Zawartość dodana przez jimbo22
-
KTM 1290 Super Duke vs BMW S1000RR
> Daje rade ten KTM ech piknie piknie. wszyscy narazie ochy i achy... tylko skoro 990 Superduke kosztuje >45 k PLN, to ile za tego zawołają?
-
Shell nitro + 100 Wasze opinie.
> To paliwo jest dobre do wysilonych wysokoobrotowych silników benzynowych, które mają wysoki stopień > sprężania. no to dokładnie to co w maluchu wysiliłem go za bardzo planując głowicę
-
2014 Mercedes GLA - oficjalne pix wyciekly :-)
> A wiesz dlaczego wiedziesz? Bo powiedziałeś, cytuję "nie mam emocjonalnego stosunku do niego". Nie > szkoda Ci auta, a jak się coś urwie, ASO zrobi z AC, a nie będziesz siedział w kanale i łapał > taśmą MacGyvera. to że nie chodzę ze szmatką codziennie, nie znaczy że bezmyślnie niszczę > Meriva jest dla Ciebie dziwadłem z racji drzwi i wysokości czy zwykłym, praktycznym, rodzinnym > pudłem? rodzinne pudło. ale nie widzę jakiejś wielkiej przewagi nad kombiakiem z racji powietrza nad głową. ale za to rozwiązania we wnętrzu i nacisk na schowki, podłokietniki i uchwyty... mnie przekonują. > No to tłumacz lans jeśli to coś innego niż ja mówiłem. generalnie już wszystko zostało napisane, pewnie z kilka razy nawet > No to właśnie jest forum społeczne. Może to przeczytać każdy. Ja, Ty i prezydent Obama. Może > przetestujemy te zabawki Snowdena? Ludzie, kupujcie (musimy) mądrze, wybierajcie (wysadzić) > auta dobre technicznie (w powietrze) od producentów, którzy przykładają się (nowego psa) do > jakości swoich produktów. Nie zwracajcie uwagi (prezydenta Obamy) na wygląd bo to bullshit. I > dla pewności (Allaaaaaaaah). Liczę na wyłapanie nas przez system inwigilacji i upublicznienie > wątku w każdych newsach od Cypru po Kair. > SUV 2WD jest jak Golf 2WD...tylko wyżej stoi. Nie bronię "terenowych osiek" i takiego bym nie > kupił, ale dlaczego Golf 2WD nie boli? bo kosztuje 20% mniej. > Historia nie ma znaczenia. to w takim razie, nic nie ma znaczenia > Po to piszę publicznie, żeby takie chore zachowania wyśmiać i napiętnować, a Ty bronisz głupoty bo > jest. A może ktoś przeczyta, może zrozumie, może szepnie koledze i jakoś się świat zmieni? ja nie bronie głupoty. ja poprostu potwierdzam jej istnienie i pospolitość. > 5GT jest dla mnie tym czym dla Ciebie X6. Jak gdzieś napisałem GT to miałem na myśli prawdziwe > auta GT. Aston DB9 itp. kumam. > Ale komfortowi SUVa już masz... mam. 508 jest pozytywnym przykładem jakośc vs kasa. a komfort SUVa maleje ze wzrostem ceny. > Wierzę w ich mądrość. Inaczej nie skłonię do myślenia. Uświadamianie + chwalenie postępów. Po to > piszemy, żeby ktoś to czytał, tak? nikt tego nie czyta. przecietny internauta skupia uwagę na tekscie 7 sekund. zatem dojedzie do 5-10 wiersza. dalej to white noise - tylko ja i Ty to czytamy > Więc jeśli jest źle, trzeba to napiętnować, wyśmiać i zachęcić do zmian. Mówię do każdego: Jeśli > wybrałeś dany typ auta wg mody czy wizerunku, dla pochwał czy wzroku innych, jesteś szkodliwym > dla społeczeństwa kretynem i bluetooth ci w oko. i jutro połowa ludzi z google glass na ulicy bedzie > No to jeśli wybrałeś Hondę, Alfę czy Citroena tylko dlatego, że widziałeś idiotę w Passacie, wiedz, > że jesteś większym idiotą niż on. Acha, miało być spokojnie i grzecznie... > Zmieniajmy rzeczywistość pozorów. Łysy idioci to nasi bracia, których też trzeba miłować. BMW E30 > jest miłą limuzyną. Nie lękajcie się. > Oooo nieładnie...słyszałem o takiej postawie, która się popularyzuje czyli znieczulica nowych, > ogrodzonych siatką osiedli wielkich aglomeracji. Nie popieram. integracja społeczności to jedno. a wybór przez członków tej spoleczności pralki, telewizora czy blendera nic tu do rzeczy nie ma... no chyba że sąsiad zazdrości Ci blendera turbo i kupi blender hiperturbo... czyli ceed vs sportage > No...właśnie nie. Co to ma do rzeczy? napędza sprzedaż np. wizerunek saaba i architekci (panowie w golfach i okularach). > Wierzę, że kiedyś będę miał czas na motocykl. Bo takich dni jak kilka lat temu - Kreta, asfalt, > szuter, KLE500 i ja - musi być więcej. zazdraszczam i pozdrawiam
-
2014 Mercedes GLA - oficjalne pix wyciekly :-)
> A jak mam tam domek? Przecież to normalne, że jedziesz do lasu, żeby iść na grzyby. Ktoś Cię > zaprosi na działki pod Tenczynkiem. Przecież to jest codzienność! no. i wjade tam P508 jak bedzie trzeba. > Zróbmy ankietę. dajesz! > Pomysł dobry, ale C3 Picasso jest tragiczny jeśli chodzi o wygodę za kierownicą. Ale typ auta OK. > Ale to nie dziwactwo. To norma...w XXI wieku. kwestia semantyki. > Jaką? 245/45R18? 245/40R19? 245/35R20? Które są od SUVa? wszystkie mogą być. > Nie SUVowatość tylko za normalność = pragmatyczne dostosowanie do warunków rzeczywistych. zieeeew. warunki rzeczywiste to własnie C i D. specjalne potrzeby - to SUV > A Ty widzisz co czują i chcą czuć inni...i to jest fenomen. nie fenomen. jestem czujnym obserwatorem otoczenia > Kupując CR-V 2.2 mogą dla mnie płacić tylko za akcyzę, żeby Vincentowi się bilans zgadzał. To kącik > motoryzacyjny, poważnie techniczny. O zachowaniach społecznych to możemy sobie co najwyżej > jaja robić. ale zachowania społeczne determinują sprzedaż segmentów, ich powstawanie i likwidacje (np. Avantime - za odwazne, Phaeton - genialne auto, nikt nie kupi prestiżu od VW itp itd). to ten obszar dyskusji tak samo dotyczy motoryzacji jak zmienne fazy rozrządu w trabancie. > A jak już znajdziesz to ze zwykłym autem jesteś w czarnej d.... ale ja nie znajde. > Są. I jeśli kanapa jest wyżej zawieszona i ma 4x4 jest super...tylko...tak właśnie - D R O G A. ale wtedy masz wartość, której być może potrzebujesz. a SUV 2wd... bicz pliz > Ale chyba na moto, nie autem...(?) autem, moto. czymkolwiek... buspasy są czynne tylko 5h dziennie. poza tym to nie jest kluczowa kwestia ten buspas. > Ech te historie... przesledz statystyki, które regularnie śledzisz. Ceed pierwszy sprzedawał się lepiej niz sportage. > Ja też nie bo nie potrafię się odnaleźć w Twoim świecie wizerunku, sąsiadów itp. Bo jeśli się na > tym skupiamy, zerknijmy jaką ściemą jest wizerunek polityków. Ja rozumiem, że można się nie > interesować polityką, ale jednak światopogląd powinno się mieć. Bo potem wybieramy po > wizerunku, a nie po logicznych poglądach i efekt to jest tylko nasza (debili) wina. Więc > powodzenia z wizerunkiem... nie "Moim świecie" a poprostu "Swiecie"... moim i Twoim. mówiąc o szerokopojętym rynku. nie koniecznie uczestnicząc w tym akatywnie. > Jeśli masz rację, współczuję ludziom głupoty. ja też... ale bardziej pasywnie niż Ty. > Oczywiście! Jeśli wydumka jest techniczna. Bo jeśli jest wizerunkowa (Fiat 500) to...nie. BMW 5GT przytoczyłeś jako ciekawe auto? przeciez to wydumka wizerunkowa. > Nie jest. Nie jest fajne co nie znaczy, że nie jest interesujące. > Tanie, ładne, dobrej jakości wnętrze. OK. To Ty się otaczasz, nie ja. nie mam nic do zarzucenia jakości materiałów użytych w 508. a cena jest śmieszna. > I z tą mniejszością powinni się liczyć producenci, a ci od szału... buahahah. to że Ty byś chciał, nie znaczy, że powinni. oni wiedzą lepiej jak przetrwać na rynku... > Inni kupujący to użytkownicy Dusterów i Sportażów. To Ty się nie zgadzasz z nami. ja się zgadzam, z tym że ty świadomie kupujesz bo wiesz jak będziesz używał. ale za duży kredyt zaufania dajesz innym użytkownikom. > Nie kopię Twojego auta. Próbuję Cię wyciągnąć poza utarte od lat szlaki. to próbuj, ale nie za pomocą dupowozu na codzień, który ma inne zadania. > No i tak ma być. Niech nie kosztuje za dużo, żeby móc inwestować w E38 i SV. > Koloru użyłem, żeby pokazać oś czasu. Fakt, że biały kolor w roku 2013 mnie SYMPATYCZNIE(!) > śmieszy. I każdego z białej X6 mogę ale chodzi o to, że Ty wspominasz. Dawniej samochód miał > rolę większą niż 3-literówka przed imieniem. Na dziś dzień uważam, że każdy kierowca może mieć > (może kupić) dowolnej klasy samochód. Gorzej z utrzymaniem, ale kupić można wszystko bo auta > używane są tanie. I każdy to wie. Skoro każdy może mieć SUVa, terenówkę, limuzynę czy > kabrioleta, nie ma możliwości, żeby komuś imponować swoim jeździdłem. I to chcę Ci pokazać i > mimo, że Ty mówisz o innych i ja też mówię za kogoś, logika pokazuje, że porozumienie jest > możliwe. ok, kwestia proporcji, które odmiennie postrzegamy. > Być może, ale Ty wplatasz w motoryzację ludzkie ułomności, głupotę i jakieś tam dziwadła, których > nikt nie widział, nikt nie dotknął. Ty widzisz motoryzację, jako jednorożce i tęcza i szukasz utopii... ja jestem jak max kolonko nie mowie, jak chciałbym żeby było, a jak jest. > Bo mnie irytuje, że zasłużeni konstruktorzy BMW E30 są w > mojej opinii obrażani przez to, że auto jest dresiarskie...bo jakiś debil jeden z drugim, > który najbardziej skomplikowane zdanie jakie wypowiedział w życiu brzmi "nooo", kupił taki > samochód. I to się tak rozwija...na modne SUVy, głupie pindy za kółkiem itp. Chore! być może, ale rzeczywistość... > Rynek jest za mały. A opinie o złych samochodach zbyt przychylne, a o dobrych wyśmiewające. > Świadomym klientem. swiadomy klient niech patrzy do własnego ogródka. jak każdy klient... > Ja w pełni rozumiem. I moje A4 z racji cen rynkowych stanie się tym, czym Twoje E38...w skromnej > wersji. czyli jednak rozumiesz kwestię opinii i stereotypów (w tym czynnik lansu) w motoryzacji... > A "dresowóz"? Patrz wyżej... > Ale to nie będzie miało singla o mocy Cinquecento... singla o mocy cinquecento to kupi sobie żona - KTM Duke 390 > No...to ja już wszystko rozumiem. Mamy podobne zdanie...tylko odwrócone między czterema, a dwoma > kółkami. w sumie racja. poprostu motoryzacja 4oo mnie irytuje, bo jest zbyt kosztowna, żeby się nią cieszyć na codzień. motocykle to idealnie zastąpiły. tu widze potencjał. > pzdr pzdr.
-
Światła moto z USA
> z uk są tańsze ? często tak, bo tam mokro i niektóre potencjalnie rdzewieją bardziej.
-
2014 Mercedes GLA - oficjalne pix wyciekly :-)
> Auta są coraz niższe, żeby były oszczędniejsze. Nie byłoby kwestii, gdyby normalne P508 było jak > RXH. Jeśli każde auto będzie podniesione na te 190 mm, będzie super. niskie są auta z serii green,eco,blue motion line, czy inny eko bełkot. złoty środek trzeba znaleźć... bo przegięcie w obie strony robi kuku. imho złoty srodek jest tak jak w normalnym aucie wyżej/niżej = gorzej. > Komfort resorowania i prowadzenie to nie funkcja, a cecha. Więc dla komfortu wybiorę S-klasę, a nie > Passata, a dla prowadzenia wybiorę SLSa, a nie Passata. Jeśli nie mogę mieć NAPRAWDĘ > komfortowych aut lub naprawdę dobrych w prowadzeniu, wystarczy mi SUV. a ja wybiore adaptacyjne zawieszenie z segmentu normalne D. > SUV otwiera drzwi do korzystania z miejsc, w których już zapominamy o samochodach. a moze zapominamy o tych miejscach, bo nie są one dla samochodów? dlaczego z uporem maniaka, stosujesz kryterium - auto które wjedzie wszędzie, jest lepsze od tego co nie wjedzie? a może świat nie jest po to, żeby wszędzie wjechać samochodem? > Ale producent produkuje inne zawieszenie, inne konstrukcje, inne napędy, inne koła i technika się > rozwija. W przeciwieństwie do 3-drzwiowej Pandy. pierdu pierdu. od 100 lat nic sie praktycznie nie zmieniło w technice SUV to kolejny segment rynku, żeby zwiększać w nim swój udział. a jego sensowność jest drugorzędna, stąd potem coupesuvy typu nowy mini ze scietym dachem. > Nie odrzucam. Klasyczna limuzyna ma swoją wąską funkcję, którą spełnia. Nawet korzystam. W lutym > przejechałem Oplem 1800 km do Francji. Większość to autostrady. Auto - mimo swojej > beznadziejności - się sprawdziło. Ale tylko tam się sprawdziło i nie bez "ale", a codzienność > to co innego. mamy inne codzienności widać pytanie kto ma bardziej typową? > Ja nie dorabiam tylko je widzę, a widzę je dlatego, że jeżdżę tymi samochodami. Każdym rodzajem, > typem i wersją. I nie "przejechałem się za róg" tylko jeżdżę, użytkuję, wykonuję zadania...i w > jednych się dany typ sprawdza, a inny nie. I jeżdżę nie tylko po asfalcie, ale też. Na > południu mamy autostrady i góry, lasy, rzeki, piach, błoto, nowe odcinki miejskie i stare > połatane. dorabiasz znowu to że nie jeżdzę tymi autami tak jak ty, wynika z faktu że nie muszę. to że nie prowadę autobusu nie oznacza, że nie sprawdzam czy mi się przyda. ja to wiem bez sprawdzania, na które mi szkoda czasu... jestem otwarty na dziwactwa (ba. naweat chciałem c3 picasso w pewnym momencie dla oszczedności kupic jako główne auto). i swoje sprawdziłęm. i opinii o suv narazie nie zmienie. > Z mojego podwórka: Insignia 225/55R17. Rav 235/55R18 (totalnie kretyński rozmiar, ale nie o to > chodzi). Chyba jasne, które koło jest większe? ja nie twierdzę że kazda insignia ma koła w rozmiarze każdego SUVa. ale ma taką opcję do wyboru. takze argument z dziurami słaby... to które jest większe to jasne, ale jasne też jest, że większe koło = większa masa nieresorowana = spadek komfortu. pół biedy jak ta masa jest w 2 tonowy pojezdzie, ale problem sie pojawia jak w lżejszym. > Jeśli podniesiona Insignia i Octa Scout - zgodzę się. bez sensu. bierzesz segment C/D nie poto żeby dopłacać za jego suvowatość > Nie normalny tylko taki, który bez komórki zgubi się nawet na przystanku autobusowym. czyli normalny. > Ale w tym wątku ja podpisuję się pod wysoką klasą A, a nie idę pod prąd. Więc nie czuję się > odosobniony i nie czuję się odosobniony w SUVomanii widząc ranking modeli. widzisz co chcesz widzieć. > OK, ale większość płaci za konkretne cechy techniczne, za większe, mocniejsze elementy, które > naturalnie są droższe. Ty nie skorzystasz, inni tak. a niech płacą. problem w tym że oni nie płacą w SUVie za cechy techniczne, a za cechy wizerunkowe > Oczywiście, a Golf nigdy nie przejedzie przez koleiny bez urwania osłony. I koniec. nie musi. bo po kiego jezdzic po koleinach? trzeba się sporo naszukać, zeby znalezc takie które uszkodzą normalny samochód. > Volkswagenów T4 też jest mniej niż zwykłych aut...a jakoś lansu nie ma. Po prostu. Nie znam nikogo > kto ma SUVa i powie "lans" zamiast "śnieg". Zawsze jest argument o tym śniegu, śniegu, śniegu > i wyjeździe na narty. T4 to auto w konkretnym celu zrobione. praktyczne. SUV to wydumka. większość jest 2WD i weź mi ten snieg... a 4wd są też zwykłe kanapowce... > Taksówkarze jeżdżą w warunkach, w których nikt inny nie jeździ (bus pas). ja lataam po buspasach, jak wiekszosc kierowców. tak samo warunki mojej jazdy nie różnią się specjalnie od taksówek. > No właśnie. Sportage tak, tego jest jak dużo (nowych), ale Cee'd...jest za drogi jak na swoją > wysokość zawiechy. pierdu pierdu. ceedów poprzedniej generacji jest jak mrówków. więcej niz sportage. jak sportage przejdzie lifting = zdrożeje, zobaczymy dalej. > To wybacz, na to jestem za głupi. Nie potrafię dyskutować o tym, że ktoś jednak powinien wykazać > się skromnością i wybrać...MPK. Nie, nie...w ogóle...kosmos... nie kumam zupełnie o czym teraz piszesz. > Dla Ciebie zerowa, ale obiektywnie musi być droższy bo elementów więcej. to prawda, szkoda że niepotrzebnych elementów. > Ale komu ja wmawiam? Jakoś klienci sami się pokapowali. Ty chcesz dorobić tylko lans, którego nie > kumam. tak samo jak ja dorabiam lans, to Tobie się wydaje ze każdy Kowalski kupuje SUVa za jego właściwości techniczne... naiwne to to. > Robi SUV, robi van, robi cabrio, robi GT. Wszystko tylko nie Polo, nie Octa, nie Passat. Bo te auta > mają tylko być tanie, a nie fajne. Fajne czyli wychodzące ponad funkcję jazdy. aha. czyli każda wydumka, coby wymyslić niszę (=stworzyć potrzebę) jest fajna. a stare co działa i nie ewoluuje bo nie musi... jest nie fajne. > To się tego nie da połączyć. oczywiście że się da. > Nie przymyka się oka. Je widać i czuć od razu. Zalety i możliwości są tego warte. nie są. bo ma więcej wad niż zalet. > Nie przekładam, pokazuję Ci ile to warte. > Bo próbujesz deprecjonować SUVy jakimś dziwnym elementem społecznym, rzekomo lansującym się. Dla > mnie SUV to czysta technika, którą kładąc się pod auto (nie musisz mieć podnośnika) widać jak > na dłoni. I choćby SUVami jeździli tylko debile, złodzieje, dziwki i gwiazdy M jak Miłość to > nie zmieni to ich cech technicznych. no widzę. i wyceniam na ujemną wartość. poza tym nigdzie nie twierdze że TYLKO lans wchodzi w grę. przyjmuje do wiadomości że jest niewielka grupa ludzi, którzy potrzebują podwyższonego zawieszenia i świadomie za to dopłacą, ale też nie potrzebują pełnego 4x4... tacy "pippole", ale imho to mniejszość - reszta pojdzie na kolor/modę/szał. > C5 ma wielką przewagę nad autami konkurencji. Reg. wysokość zawieszenia. Cecha TECHNICZNA. dokładnie - dlatego wybrałbym to zamiast P508. ale ta cecha techniczna w porównaniu z cenami segmentu D jest praktycnzie gratis! i to jest piękne, to jest wartość. > To ja się nie zgadzam, żeby próbujący podnieść swoje ego kretyn, wpływał na decyzję producenta aut > o tym czy dany model będzie taki czy siaki. Lansowanie się cudzą pracą to debilizm i jeśli tak > jest to ludzie to debile. producenci odnotowali Twoją niezgodę. ustosunkują się do niej.... nigdy > Nie do końca...bo przekonujesz mnie do czegoś, czego nie widzę, nie czuję, a mając i jeżdżąc > kilkoma rodzajami aut, czuję się w jakimś stopniu kompetentny. Wiem, że nie trujesz mi tu, ale > Twoje opinie trochę pachną lakierem Twojego Peugeota. Modny był w roku 2007 i może ten lans > pasuje też do tamtych lat...(?) wiesz jak to jest. żeby krytykować gitarzystę nie musisz grać na gitarze... także argument że masz kilka aut nie do końca daje Ci przewagę nad innymi kupującymi. i daj już spokój z kopaniem mojego auta. nie jestem z nim emocjonalnie związany szczególnie - ba. nie moge sie doczekac az sie leasing skonczy... ale to jest nudne poprostu. z jednej strony śpiewasz piesni pochwalne nad rozwiązaniami technicznymi a z drugiej argumentujesz używając koloru. moje opinie wynikają z większego niż u Ciebie dystansu do motoryzacji... > No właśnie...i może to ja mam rację bo się w tym mieszam, a nie jadę z boku na dawnych > stereotypach? Przecież musi się coś w tych głowach zmieniać! nie rozumiesz, że tu nie ma racji? to nie jest pojedynek na punkty, gdzie jeden wygra - drugi przegra? i że nic nie musi sie zmieniać w głowach? po to jest wielki rynek i te wszystkie segmenty, żeby każdy coś sobie mógł wybrać... nie traktuj jako uniwersalnej prawy konieczności szybkiego postępu i innych nowinek technicznych, wydumanych nowych segmentów, które są produktem marketingu (SUV do nich należy). gdzieniegdzie na świecie klepią sobie Golfa I i garbusa i bardzo dobrze. dopóki ludzie chcą... kim jest p i p p, żeby im mówić że "źle chcą"? > Wg Ciebie, naprawiasz...wspierasz klasyczne limuzyny. nie. nic nie naprawiam w tym sensie. mam auto które dla mnie coś znaczy (ilość rozwiązań, sposób realizacji niektórych rzeczy, wyciszenie wnętrza, nacisk projektantów na wygładzenie podwozia itp itd). i sprawia mi fun, że mogę zachować kawałek historii przy życiu. a co świat o tym myśli, mam w nosie. ba. wiem, że mam dresowóz i nikt nie zrozumie dlaczego ktoś może włożyć 7 tys w remont silnika, zamiast poszukać używki... albo wydaje więcej niż auto warte na blacharkę... > No dobra...to dawaj. Najlepsze - poza skuterem - moto miejskie. Dla mnie Yamaha MT-03. MT-09 - czekam na premierę a z ryczących i bezsensownych koncepcji, to ten silnik wolałbym w Yamaha Warrior! > Pozdro. Pozdro.
-
Shell nitro + 100 Wasze opinie.
> Co do V-pover100 to różnica akustyczną dało się odczuć w przypadku zasilnia słynnego silnika S-21 z > Żuka. > Na normalnej benzynie gdy depnęło się gaz do dechy przy małej prędkości to dzwoniły zawory i silnik > wydawał z siebie głośne "BUUUUU". > Po zatankowaniu V-pover100 zawory nie dzwoniły, a "BUUUU" było ledwo słyszalne. ja to czułem w Maluchu po splanowaniu głowicy musiałem latać na 98, a jak na 95 to delikatnie. inaczej dzwonił = spalał stukowo ale to raczej nie dotyczy normalnej eksploatacji współczesnego auta.
-
Shell nitro + 100 Wasze opinie.
> Oj nie czepiajmy się semantyki. Piszę co wyczytałem. Nie bronię, ani nie potępiam. Nie sprawdzałem > na hamowni, tak jak i milion użytkowników którym się wydaje, że jest lepiej/gorzej/bez zmian. > Seryjny to uproszczenie. Ok, teraz można się czepiać interpunkcji... to nie upraszczajmy. są "seryjne" silniki, które są przystosowane dobrze do zmiany wartości oktanowej paliwa i zmiany wartości z hamowni nie są marginalne.
-
2014 Mercedes GLA - oficjalne pix wyciekly :-)
> Nie przebijaj. Niskie zawieszenie to kłopot i tyle. niskie owszem (= gleba). ale nie seryjne w seryjnym aucie, które niewiele ustępuje SUVowi. i nie stanowi żadnego problemu w codziennym użytkowaniu pojazdu. > Życie bez motoryzacji nie ma sensu. ma. > Każde auto, inne niż klasyczne, nawet gorsze, daje radość. tak. głównie producentowi, o ile nie ma serwisowej akcji gwarancyjnej. > I SUV jest praktyczny bo spełnia zadania, a nie jedno zadanie. Auto klasyczne jest tylko tanie. spełnia jedno zadanie, kosztem kilku innych. > Czepiam się SVki tylko dlatego, że w tego typu motocyklach wolę R4, które się kręci. V2 jadące z > dołu przypomina diesla. to jest piękne w motocyklach, że masz pełną gamę do wyboru, single, rzędowe 2ki, v2, v4, r4, r3 ba... nawet R6 były. > Wszystko w Twojej wyobraźni. A wyobraźnię pobudza wszystko...tylko nie Octavia TDI. Octavia TDI pobudza wyobraznie tak samo jak "pasjonujący" Quashkai. > Oczywiście. Bo miękko, wygodnie, sucho i bez wiatru będzie miał z nas każdy...w trumnie. A póki się > żyje, trzeba doświadczać tego co dała natura. tego co dała natura? doświadczenie poprzez wjechanie jej w tyłek samochodem. poprzez cierpienie do zbawienia? chyba nie po to sie robi auta dla ludzi, zeby sie nimi katowali w imię "radości z życia", którą ktoś im (prducent i (niestety)Ty) z różnych powoduó próbuje wmówić. ja podziękuję za tą radość. > Dokładnie. Dlatego nie da się pokazywać w tym aucie jako ktoś...wspaniały. X6 jest wybierane z > egoistycznych pobudek. "Auto jest moje, a to co ty widzisz na drodze, mało mnie obchodzi". > Jakoś normalnie tych ludzi nie widać na trasie. Tylko flotowe Octy i Foki. Przeciętnych Polaków to > widuję tylko w korkach w wakacje i w ferie. kilka długich weekendów i kilka wypadów nad jezioro wystarczy, żeby czerpać fun z jazdy autem, które skręca i prowadzi się normalnie (tj. poprawnie i neutralanie, nie rezygnując z komfortu - w moim rozumieniu komfortu, który znasz, ale odrzucasz). > To, że SUV podskoczy na dziurze, nie znaczy, że to gorzej w porównaniu z małym kołem, które w tej > dziurze zostanie...albo się pognie. Bo to już czysta fizyka. Małe koło vs. duże koło. ech... wytrwały jestes w dorabianiu wad. Insignia ma koła w rozmiarach sportage. z dwojga złego - wole insignie z flexride, niż drewniany Sportage, Octavie nad Yeti. > Ahaaa...czyli lans to jest przyciąganie idiotyzmem i brzydotą? Ja myślałem, że wręcz odwrotnie. > Dawniej mówiło się szpan. Nie wiem czy to to samo, ale szpan to był jasny. Jak się miało za komuny > coś kolorowego od cioci z RFN czy od wujka z USA to był szpan bo nikt tego nie miał i nie mógł > mieć bo nie dało się tego po prostu kupić. Więc wokół tej rzeczy, skupiała się jakaś > społeczność. Właściciel rzeczy urastał do miana przywódcy stada. To był szpan. Teraz wszystko > można kupić i chyba takie coś zanikło, prawda? nie. bo nie każdy jest wstanie wyrzucic kasę na X6, które jest do niczego (bo normalny człowiek jak już ma kasę i ma kompleks kupi na codzień X5). a całkiem normalny 5 touring. > Ale chyba chodziło o lanie taniej ropy i włożenie wanienki do bagażnika, a nie o mówienie jestem > samiec alfa? sie mnie nie pytaj. ja nie rozumiem fascynacji passatem. co nie znaczy że jej nie zauważam i podaję jako przykład. a Ty nadal powyżej udajesz że nie ma pojęcia lansu w motoryzacji... > Ja tłumaczę tylko po co pojawiają się auta typu podniesiona klasa A. Jest to produkt dla > przeciętnego Kowalskiego. Czysty pragmatyzm, zero szpanu. wg Ciebie. ale przyznaj, w swoich radykalnych poglądach, nt. nagradzania znaczków na klapie za innowacyjność itp itd. jesteś dość odosobniony. dla Ciebie to pragmatyzm. dla mnie wyrzucona kasa = przeciwieństwo pragmatyzmu. > Nie ma auta, które mi nie pasuje. Ale im bardziej bezsensowne i mało praktyczne auto, tym więcej > rodzajów aut (pojazdów) muszę mieć. Dawniej mówiło się, że uniwersalnym autem do wszystkiego, > które może być jedno w rodzinie to kompakt typu Golf. W tej chwili jest to SUV bo zwykłe życie > rodziny się zmieniło. Jeśli ktoś tego nie potrzebuje, żyje w starym stylu i tyle. nie zmieniło. wręcz przeciwnie - drogi są coraz lepsze, jest ich coraz więcej - czyli kolejny kopniak dla SUVa. > Źle trafiłeś na koreańską szkołę. Przejedź się X6 lub Kugą. Albo adaptacyjnym Tiguanem. To też jest > fajne w SUVach, że ich zróżnicowanie jest większe niż pomiędzy Passatem, a P508. X6 to drewniak. adaptacyjny "Tiguan" (czy cokolwiek innego tu wstawisz z gamy suv) to kwintesencja pojęcia: perfumujemy kupę, zeby nie była kupą, ino kowalskiego skasujemy za perfumy dodatkowo.... bo nigdy nie bedzie to jezdzic tak dobrze jak adaptacyjny Golf. > Tak, ale kiedyś o tym pisałem, że ważne jest KTO postrzega. Bo amatorowi zaimponujesz wyglądem i > lipną techniką. Profesjonaliście odwrotnie. Więc komu chcesz imponować? ja? nikomu. ale rynek ma gdzieś profesjonalistów - liczy sie sąsiad - to jest ten KTO. i zaklinaj rzeczywistość jak chcesz. jesteś niszą > Nie rozumiem. Co nagle rozpoznałem? Czyli to jest lans? Ludzie, którzy Cię zaczepiają, tak? No to > mam rację. Dacia Logan Pickup to mega lanserskie auto. Ale dlaczego nikt nie chce się > lansować. W Krakowie może 5 sztuk widuję. O SUVa nikt nigdy nie zagadał...więc coś się nie > zgadza Twoja teoria. Ale powiem Ci, że 10-letnie Audi też wzbudzało zainteresowanie lata temu. > Czyli lans średnim kombi. > Jak mogę dorabiać? Skoro lans to oryginalność, SUVy nie mają szans bo jest ich za dużo. Nikt na nie > nie zwraca uwagi i nieważne czy to Cayenne czy GVitara. hiperbola jak zawsze, ale zaczynasz łapać. z jednym wyjątkiem: jest ich mniej niż zwykłych aut. i nie przytaczaj sprzedaży Dustera w grupie Renault. bo to wyjątek. > Ale żaden sąsiad nie ma Logana! Nikt tego nie chce bo jest bez sensu! ciekawe. taksówkarze się mylą? > Cee'd też jest rzadki przy Sportażu. nie żartuj sobie. Ceedów jak mrówków jest (tych wcześniejszych, bo nowy jakiś taki drogi jest). > Juke i Qashqai są zdecydowanie sensowniejsze niż Almera i Primera. Ale Almera ma wrócić, nie martw > się. ja sie nie martwie. wole Renault w wydaniu Renault, a nie w wydaniu: co tu wymyślić, coby nie dublować segmentów z Renault na rynku. > Ale chyba w świecie "kupię LFA bo Ziutek ma SL65AMG - wieśniak", a nie SUV, GLA itp. nie. w wydaniu Opel Adam zamiast Pandy. Sportage zamiast Ceeda. na każdym poziomie to działa. przykład z autopsji - kilka ładnych lat temu. pojechałem do rodziny w Krakowie (daleka rodzina). kuzyn policjant z zawodu (i charakteru) miał właśnie od 3 tygodni nowego P206. i nie wyobrażasz sobie jak ważne dla niego było to auto, jak bardzo chciał pokazac ze jest nowy, że jego... że jest lepszy niż moje A4 b5... komiczne były podchody słowne i udowadnianie, że pomimo, że moje mocniejsze, lepiej wyposażone i wygodniejsze... to stare i be... nie było tematu, który by nie zmierzał do tego samochodu, jego wyższości nad wczesniejszym czy moim... nawet nie mógł zaparkować normalnie i isc na spacer. on musiał wjechać prawie na rynek i czekać na kolegów krawężników, żeby wiedzieli że to jego i że on idzie na spacer i mają pilnować i nie karać. parodia... straciliśmy 20 minut przy tym samochodzie. > Już widzę tą donicę w tylnej szybie sedana... na pewno szybciej niż w suvie. > Nie patrz, że SUV jest droższy tylko, że zwykłe auto jest tańsze. > Teraz wydaje się, że takim wzorcem z Sevres jest Octavia. Są auta droższe (Passat), ale są tańsze > (Dacia). > Przyjmijmy, że wzorcem jest Sportage. Są auta droższe i są auta...tańsze! Te, które lubisz. I jak > tak będziesz o tym myślał, zrozumiesz sens istnienia SUVów. jeden pies. sprowadzasz to do akademickiej definicji auta zwykłego. nie ważne jak to nazwiesz, SUV jest za dodatkową kasę, oferuje praktycznie zerową wartość dodaną, kosztem wielu wyrzeczeń. ja rozumiem sens istnienia SUVów... tak samo jak rozumiem sens lewatywy... i niech ludzie kupują co chcą. ale nie podoba mi się wmawianie że SUV jest UNIWERSALNIE lepszy. bo nie jest. jest sprecyzowany... i mówię to z perspektywy przeciętnego kierowcy, który jezdzi 1/4 tras, 3/4 miasta i parkuje i wozi wózek i bagaże na wczasy. i mebel z ikei... nawet jakbym miał do tego obok Wranglera (bo 508 się do niczego nie nadaje przeciez na codzien, to potrzeba 2-3 auta) - który by mi wysyłał SMSa coby iść się pobawić w błocie (co sugerujesz że SUV robi)... to bym tego smsa skasował. bo nie potrzebuje, żeby mnie auto zapraszało gdzieś gdzie nie chcę, nie mam czasu, mam inne zajęcia zamiast... nie widzę zabawy w "potencjalnej możliwości". > Takie samo widzimisie jest w Twoim P508. Mogłeś kupić tańszego Logana, ale jednak sąsiad śmiałby > się z Dacii, a Peugeot to jednak lew. Moc i jakość plastików sprawiają, że czujesz się lepiej? > Nie widzisz, że to jest bullshit? tak, czuje sie lepiej... lubię otaczać się ładnym i dobrze wykonanym wnętrzem. i wyposażeniem którego Dacia nie oferuje. i jednoczesnie nie lubie przepłacać za samochód... mocy brakuje strasznie, ale od tego mam inne akcesoria. i jeśli to jest bullshit, to tak samo jest wciskanie wyższego zawieszenia jako lepszego i przymykanie oka na oczywiste i dyskwalifikujące wady. i napisałem wcześniej: mam gdzies znaczek na masce. moj 508 na osiedlu to lipa auto obok nowych BMW5, Volvo XC różnej maści, czy mustangów i innych... także jak dzik w sosnę: nie przekładaj na mnie kwestii "sąsiad zazdrości"... jakby sąsiad nie oddawał akurat leasingu, to nigdy bym 508 nie kupił. byłem w salonie na jeździe próbnej i skresliłem to auto (na korzyść C5). > To są wszystko jakieś uprzedzenia, stereotypy, zachowania społeczne nie do pojęcia i nie do > pogodzenia w Twoim i moim środowisku jak widać. Ci sąsiedzi, Passaty TDI, podwórka, > menadżerowie z pulą na służbówkę mają tyle wspólnego z fajną motoryzacją ile pranie się kiboli > z piłką nożną. Lans w X6 jest tyle samo warty ile prestiż Alfy Romeo. Szpan w samochodzie jest > tak samo fajny jak Fiat 500. są uprzedzenia i... są stereotypy... chcesz czy nie - istnieją. i odgrywają ważną rolę w decydowaniu o wielu rzeczach - m.in. wyborze pojazdu. i nie ważne jak będziesz zaklinał rzeczywistość - fajna motoryzacja Twoimi oczami, to nisza. ludzie kupują kolor, modę lub poprostu i w większości ekonomię i chłodną kalkulację (lub wymieszanie tych rzeczy). i gdyby dało się to zmierzyć, mogę założyć się, że SUVa kupują z bzdurnych powodów (= takich które nie pokrywają się z Twoim widzeniem tego segmentu). > Jeden, wielki, pozorancki, bezsensowny bullshit, a mówiąc poważnie to ja w tym widzę pozostałości > komunizmu, gdzie jednolita masa była piękna, a wyróżniająca się jednostka była wroga. I ćwierć > wieku po komunie, dalej nie rozumiemy tego. masz 100% racji co do bullshitu. Tylko Ciebie to mierzi i zaczynasz Don Kichotować... ja sobie na to patrzę z boku i nie mam zamiaru naprawiać świata i rynku samochodowego. bo są ważniejsze rzeczy - np motocykle > Pozdrawiam. Pozdro.
-
Shell nitro + 100 Wasze opinie.
> W tych super-hiper paliwach wyższa LO jest "skutkiem ubocznym" raczej zastosowanych dodatków. Nie > jest efektem placebo lepsza praca, ponieważ zawarte dodatki tlenowe wpływają jakoś na poprawę > pracy, aczkolwiek potencjalne wzrosty mocy i momentu mieszczą się w seryjnych silnikach na > granicy błędu pomiarowego. jakoś? to brzmi konkretnie. a jaki to jest seryjny silnik? boxer w subaru STI to seryjny silnik jest?
-
Shell nitro + 100 Wasze opinie.
> Zatankowałem dzisiaj cały bak tego cudu techniki. Po przejechaniu kilkudziesięciu km mam wrażenie > jakby silnik zaczął ciszej pracować. Nie interesuje mnie moc i spalanie, a czy to paliwo może > mieć jakiś lepszy wpływ na pracę silnika? Czy jest prawdą, że jest to jedyne paliwo z DE > dostępne na naszych stacjach? a dlaczego z DE? skąd takie info? wg mojej wiedzy (tak było kilka lat temu), shell brał paliwo z Grupy Lotos (+dzierżawili zbiornik), ino do VPower dostarczali swoje dodatki uszlachetniające.
-
za duzo oleju w silniku ?
> ciężko tak bo gwint się kończy i korek spada do wiaderka. Wiem ze się da ale szkoda roboty to go trzymaj cały czas przy otworze
-
za duzo oleju w silniku ?
> znasz sposób? korkiem spustowym przecia mozesz. ino brudna robota
-
2014 Mercedes GLA - oficjalne pix wyciekly :-)
> Raz na 20 dni...7200 zł rocznie. Prawie 22 tys. za 3-letni leasing + 10 dni w m-cu jazda z > urwaną. przebijam. raz na 10 lat! > Dokładnie! Ci co kupili sobie Husky'ego, mogą zacząć nagle biegać i tylko dla zdrowia. Otwarte > drzwi, nowe doświadczenia, dziwne zachowania, łamanie schematów to piękno życia...to to co Ci > mówiłem przy produkcji samochodów. Innowacyjność. To jest życie! Życie! Życie to życie. nie mieszajmy do tego nudnej 4kołowej motoryzacji. SUV tego nie zmienia. choćby i nawet miał dźwig na klapie. > Też, ale gdyby niefajne rzeczy były problemem nie do przejścia, nie miałbyś superowego BMW E38. Bo > w kategorii życia wg Teno, posiadanie takiego auta to takie auto to hobby. zupełnie bez sensu, ale taka istotaa hobby. a na codzień - kupuje pragmatycznie. i SUVa to kijem nawet nie chce dotykać. > Nie wiem, ale 650 pod zgarbionym ciałem jest mniej fajne niż 1200 pod wyprostowanym. ja mam Nkę. i się nie garbie. i jest mniej fajne, ale kosztuje 1/3. pytanie czy jest 3 razy mniej fajne? > Tak, ale jak już byś kupił, ono zmieniłoby Twoje życie...tak po prostu, bez planów, > niespodziewanie. no. utrzymanie jeziora tanie nie jest. pytanie kosztem czego bym to robił > Jeśli jeździsz ciągle po gładkim...to jasne, że jest fajniejsza. I tak samo to auto ciągnie Cie > gdzieś, otwiera nowe drzwi i pokazuje co możesz robić i to jest PIĘKNE, a P508...mówi "jedźmy > do domu". a SUV mowi: jezdzmy do domu, tylko trzymaj plomby i uważaj na wiatr. i to jest PIĘKNE? > No widzę, ale rozumiem ten wybór. Nie lansowy, a praktyczny. Szybkie, wysokie, 4x4. > Jeśli ten sam banalnie - ogólny gust mówi, że 500-ka jest ładna i X6 też...to ja się poddaje. X6 to pierwsza 10tka najbrzydszych i najbardziej bezsensownych aut w historii motoryzacji > W codziennym nie, wady są na trasie i na dziurach. Chyba, że codziennie się jeździ trasy to OK. no sory, ale trasy to spory % tego do czego przecietny polak wykorzystuje auto. że nie wspomnę o dziurach... w przeciwieństwie do krawężników. i koło się zamyka. > I lans w białym 508 jak najbardziej. Estetyczny, klasyczny, czyściutki. Ale w X6? Przerysowany, > karykaturalny, dziwny, ohydny. który bardziej głowę odwróci? 508 czy karaluch (=x6)? przeciez to co wymieniłeś, to główne składowe lansfaktoru. > Ale nie wygłupiaj się. Passat w TDI to był fajny w roku 1997. Teraz jego resztki są tylko na > najbardziej zacofanych prowincjach, ale są. Ja np. byłem świadkiem czegoś takiego: Chłop > wymienił Poloneza na Cromę JTD. Podjechał pod ławeczkę z Rancza. Pytają go co to. Mówi, że > Fiat. Jeden przeciera oczy...i mówi: "ty wiesz co to jest, ty wiesz co to jest, ja czytałem o > tym, to jest Chrysler". Nie chcę Cie rozczarować, ale paska TDI nadal klepią. i nadal to ikona w PL. > Ja myślę inaczej. Wyjściowo masz SUVy. Jeśli jesteś przeciętny, wybierasz SUVa, który ma prześwit > jak duży fiat i można nim przejechać przez rzekę. Normalne! Jazda po rzece to nie patologia! > Jeśli chcę oszczędzić, biorę niskie auto, które będzie mało palić. Coś jak założenie gazu, > kupno Dacii czy używki. ważne że jest wybór. niech nawet robią 5cio i 3 kołowe samochody. są amatorzy którzy kupią. ale nie przekonasz mnie uniwersalną ideologią fajności walorów użytkowych suva, których to nie potrzebuję na codzień wcale. > A najlepsze auto to van, podniesiony z 4x4. najlepsze auto to takie które Ci pasuje. a nie z góry zdefiniowanymi właściwościami. > Lans w limuzynie, lans w kabrio, lans w lajfstajlowym Adamie czy 500-ce...chociaż też tego nie > czuję to tak. Ale w SUVie? SUVy są głupie...pozornie...czego jesteś najlepszym przykładem, > widzisz SUVa i mówisz bezsens, syf...i bez wytłumaczenia, bez jazdy SUVem tak jest. Więc gdzie > lans? Chyba pośmiewisko. 1. nie mówię syf. mówie bezsens. jezdzilem SUVami (ostatnio Sportage i Koleosem - przedlift) i Sportage to drewniane zawieszenie, a koleosem strach jechać po obwodnicy z prędkościąa przepisową. to są własnie suvy... i skoro te krótkie jazdy próbne pozwalają wyciągać takie wnioski, ot ja dziękuję za opcję "krawężnik". 2. skoro jest lans w limuzynie, kabrio to jest i w suvie, minivanie itp. nie chodzi o model a o postrzeganie samochodu. przy czym cabrio czy limuzyna dają imho fajne plusy dodatnie. SUV nie. > Normalnym...gdzie lansuje się Dacią Pickupem (bo chyba to robię, jeśli tylu ludzi zagaduje i pyta o > to auto), a nie SUVem. demagogia. nagle rozpoznałeś koncepcję lansu i to szerokopojętego, który pominął jednak segment SUV. czyli dorabiasz strasznie... > Na Boga! Najpopularniejsze SUVy w kraju to Dacia Duster (no szał), Kia Sportage (koreański łał) i > Qashqai (normalnie krok od GT-Ra). Oni lansują się rumunią i koreą? tak. bo sąsiad ma Logana a nie dustera, Ceeda a nie sportage i kurde cały Nissan jest pajacowaty obecnie - dziwne te segmenty mają w każdym przypadku producent ma tańszy odpowiednik bez drewnianego zawieszenia. > A mnie nie...tylko nie w aspekcie jestem gość w Audi i rumun w Dacii. Chcę wspomagać swoim wyborem > mądrych producentów i kopać w d... głupich. > Bo ten lans znaczkowy jest chory jakiś. Bo się pytam. Jak jestem postrzegany gdy siadam za kółkiem > Audi, Dacii, Toyoty, a potem Suzuki? > Ja to widzę w takich słowach (dość popularnych) jak Twoje, ale sam z siebie...nie wiem, jak dziecko > we mgle i wcale nie udaję. chory nie chory. istnieje. > To nie wiem, chociażby jedynym powodem było to, że się łatwiej parkuje (bo z wysoka lepiej widać > niż z gleby) to już wystarczy. Logicznie, praktycznie. guzik. wysoko linia okien - nie widać słupków betonowych i donic. czyli niby lepiej pod jednym względem, ale do d... w innym - remis. > Rozumiem X3, rozumiem Tiguana, rozumiem > X5. Ave kombi w trasy, A6 w trasy...ale żadne wakacje. Tylko biznes. > Natomiast jeśli w tym dziwnym, stołecznym świecie można sobie załatwić tańszą umowę na wywóz śmieci > za to, że się ma wysokie auto...to OK. Może i tak być. a niech będzie. oooo kurde przekonałeś mnie z tymi śmieciami. SUV jest fajny, bo możesz zapakować sporo smieci domowych i wywieźć do lasu... > Bo SUV powinien być modelem wyjściowym. Bo jest praktyczny i ma możliwości terenowe jak Warszawa > czy Polonez bez spoilera. I nikogo by to nie raziło. A Golfy i Insignie powinny być traktowane > jak Dacia = tańsza alternatywa. Tańsza! I tyle. nie powinien, bo jest droższy niż wersje normalne. > Jeśli traktujemy SUVa jako coś extra, super, wypas, mega, lans...to będzie niezgoda. Bo do tego się > nie nadaje. ale kosztuje extra. czyli jest powyżej zwykłego auta. a jego wartość niech oceniają użytkownicy, wg ich widzimisie - 50 metrów szutru dla lepszego samopoczucia, czy dla opinii sąsiada, czy to dla jazdy w lekki teren na polowanie. > Pozdrawiam. Pzdr.
-
Wydech ??
> Powiedzcie mi czy warto i jakie konsekwencje niesie za sobą częściowe wybebeszenie tłumika w moim > xf650. Chciałbym aby troszkę lepiej bulgotał ale podczas normalnej jazdy nie był zbyt mocno > uciążliwy > Pozdro wez pojedz na zlot i pogadaj z ludzmi co już taką operację zrobili... posluchaj wydechów różnych marek i wybierz sobie. AFAIk są jakies patenty na wiercenie dziurek w końcówce, wydłubywanie wnętrza i przerabianie tego (Youtube) - i można ćwiczyć zatem oczekując pewnego efektu... ale pewnie nie do każdego modelu.
-
Światła moto z USA
> Na Motokąciku toczy się dyskusja nt świateł w autach z USA, więc zacząłem się zastanawiać, czy > przejdę badanie techniczne moim motongiem - w wersji USA. W tej chwili jest u mnie tak: > - jako pozycje świecą przednie migacze, po włączeniu kierunkowskazu migacz zapala się mocniej > - brak pozycji w przedniej lampie (zaglądałem do środka- nie ma miejsca na żarówkę ani żadnych > przewodów ) > - szkło przedniej lampy w wersji USA też będzie inne niż EU? > Mam szansę przejść badanie techniczne (mam we wrześniu) czy raczej brać się za przeróbkę? moje moto jest z UK. przyjechało do nas w 2009 roku. ja go kupiłem w tym i miało angielską lampę przegląd był podbijany... no ale ja - przykładny obywatel kupiłem lampę EU i wymieniłem. Klosz nie różni się niczym szczególnym (bywa że jest oznaczenie kierunku asymetrycznego swiatla). Rozni sie tylko odbłyśnik. Reasumując: po wymianie lampy na zgodną z czystym sumieniem i przepisami, pojechałem na przegląd. diagnosta spojrzał na motocykl z tyłu czy jest nr rejestracyjny, popatrzał do dowodu - stwierdził, że młoda maszyna i podbił przegląd czyli nic nie musiałem robić
-
2014 Mercedes GLA - oficjalne pix wyciekly :-)
> Nie dorówna, ale właśnie chodzi o tą normalną, codzienną wszechstronność. > No właśnie ogranicza, a jak nie ogranicza to się potem płaci...np. osłona silnika Opel Insignia - > 600 zł. to raz na rok przez 20 lat wymieniasz sobie tą osłonę, i dopiero wtedy pokrywasz różnicę w cenie SUV - normalane auto > Miło...jak w więzieniu, nie wychodź poza kratę. sytuacja odwrotna: ide na spacer z psem... hmmm dokąd, do parku się zazwyczaj chodzi, ale to takie oklepane... to pochodzę po dachach, bo mam psa dachowca w końcu, to MUSZĘ skorzystać z jego atrybutu > Niech będzie, że popsuta, ale z tego popsucia coś fajnego wynika. i wiele więcej niefajnego też wynika. > Sam powiedziałeś, że jedziesz szutrem SVką. Więc ja Ci mówię Multistrada, a nie enduro. jadę szutrem do tej pory przez 0,002% dystansu. i wg Ciebie potrzebuję multistrady... tu jest problem własnie z przerostem formy. to tak jak bym się wybrał od wielkiej hecy na ryby raz na 5 lat i kupił w tym celu własne jezioro:) > Oczywiście. Ale mnie np. wystarczy Toyota GT86. Ty powiesz, że to lans...bo jak coupe to musi mieć > 700 KM i być jak Zonda. W autach torowych jak i terenowych jest gradacja. Od gorszych do > lepszych. Nie można się obrażać na te gorsze i na złość (nie wiem komu) kupić taksówkę. nie powiem, bo kwestia mocy to kwestia względna. musi odpowiadac reszcie parametrów i cenie. i to nie jest lans, jesli pojedziesz ją raz na pare tygodni na jakis tor. skokrzystasz z tego... co kto lubi... a Ty spróbujesz mnie przekonać, że Toyota GT jest fajniejsza niż P508. bo jezdzi bokami i powinno się ją kupić z tego powodu. to nic że ktoś nie ma ochoty jezdzic bokami i dopłacać za jego coupeowatość... i nie potrzebuje tego atrybutu. > Pokaż mi kogoś komu SUV imponuje...ja nie rozumiem przed kim można się lansować czymś tak > zwyczajnie praktycznym. Nie da się lansować Qashqai'em i nie da się lansować X6. X6? tosz to synonim lansu. kogo mam Ci pokazać? wyjdz na ulice i zobacz ile tego jezdzi. IMHO więcej niż połowa kupiła bo fajne i bo "wydaje" im się że potrzebują takiego zawieszenia, bo mają 50 metrów szutru na posesji... > Jasne, że tak. Każdy ma prawo używać auta jak mu się podoba i jak chce. Ja tylko bronię realnych, > namacalnych miejsc i czynności, przy których SUV się sprawdza i jest lepszy od limuzyny klasy > D. Trzeba to przyjąć i uznać. Ja uznaję Cx limuzyny, komfort, ciszę itp. Ty nie uznajesz cech > SUVa i uważasz, że jest do lansu. SUV może nie jest dla Ciebie (chociaż też nie do końca, ale > zostawmy to, żeby się nie cofać), ale dla wielu ludzi jest czymś właściwym i optymalnym. uznaje te cechy, ale uważam że zysk z nich jest o rząd wielkości mniejszy niż negatywy, które wnosi w codziennym używaniu. > Jako użytkownika skutera, zwolnij mnie proszę z oceniania możliwości miejskich SV i DMS. > Ja rozumiem lansować się swoimi zdolnościami i umiejętnościami, ale samochodem? No chyba, że ktoś > sam go zrobił, wtedy OK. > Hmmm...szacun u kogo? Pani, od której kupiłem Ravkę, właśnie zakupiła X3. Diesel A/T. Jej mąż ma > XC90 i Defendera. Akcentował, że to jego piąte czy szóste auto z napędem 4x4 i nigdy nie kupi > ośki. Zachwycał się też skrzynią automatyczną. Gdzie tu lans? Nazywał konkretne, techniczne > rozwiązania, które go skłoniły do tych wyborów. A branża daleka od samochodów. Z takiej > perspektywy to powiem, że ten lans to bullshit totalny. Obiektywnie auta ma ohydne. Komu się > podoba X3? Komu to Volvo? Komu aluminiowa buda dla psa? ale dyskutujemy teraz o tym czy lans istnieje? chyba nei próbujesz mi wówić, że 100% ludzi kupują auta z czystego pragmatyzmu? jakby tak było, 10 letni pasek w TDIku nie miałby przewagi nad Pandą > To chyba nie ja dorabiam realne czynności do SUVów, a Ty dorabiasz wyimaginowane, socjalne > zachowania do nich. podsumowując: 1. ja uważam, że nie warto dopłacac 10-20% wartości auta (co idzie w grube tysiące), za własciwości, które może (a nawet niekoniecznie) przydadzą się raz w roku - w moim przypadku, i uważam ze ten przypadek nie różni się znacząco od przeciętnego kierowcy - czyli nie warto przepłacać... zwłaszcza że jest druga strona medalu: gorsze prowadzenie, gorsze resorowanie i większy apetyt na paliwo. znacznie bardziej mnie przekonuje np. minivan zamiast kombi (nawiązując do jakiejś wczesniejszej naszej dyskusji)... ale nie SUV. 2. nie uznajesz lansu jako czynnika decydującego w wyborze auta? litości - w jakim świecie żyjesz? ja rozumiem że stosujesz inny system wartości i to zacne... mnie też ziębi znaczek na masce... jak widać po tym czym jezdze, a moglbym se strzelić troche wiekszy leasing coby mieć smigło, czy pierścionki na grillu... ale chyba trochę udajesz, że tego o czym pisze nie zauważasz... nie musisz się z tym zgodzic, ale chyba trudno tego nie widziec. i wg mnie to jest czynnik decydujący o wyborze SUV ponad zwykłe auto u większości ludzi (nie popre tego żadnymi badaniami, przykładami z sufitu - to zwykła obserwacja np. ludzi z firm w których pracowałem/pracuje - dostają np. 150 tys brutto - 300 brutto żeby wybrać sobie auto służbowe i co? z naciskiem na płeć i X3, Tiguan, X5 - żeby jeździc trasę mokotów/centrum... nie wszyscy, bo jeden wybrał sobie avensisa kombi, inny A6, ale jednak...)
-
Nasze "pierdzidełka"
> Zgodnie z pomysłem. akatualny wygląd (no moze poza starym napędem
-
2014 Mercedes GLA - oficjalne pix wyciekly :-)
> Nie, mam na myśli ograniczenie, które niesie ze sobą niskie zawieszenie. Opory powietrza, toczenia, > komfort itp. to wady, które mają klasyczne ramówki pokroju LC, Pajero itp. SUV to właśnie > próba złagodzenia tych wad, a zachowania zalet, z których się korzysta normalnie. próba. zbliża się i łagodzi, a i tak nie dorówna normalnemu zawieszeniu. ktore w normalnym uzytkowaniu - niczego nie ogranicza. mamy asfalt. korzystajmy z niego. mamy miejsca parkingowe, a krawężnik to sygnał żeby tam nie wjezdzac. > 500-ka to inaczej wyglądająca Panda. SUV nie wygląda inaczej, a jest technicznie inny. Szczególnie > bohater wątku - A-klasa na lifcie. Chwalimy cechy techniczne, ganimy cechy wizualne. jakie techniczne? bierzesz aklasę i podnosisz zawiechę. to nadal panda tylko popsuta zawieszeniem:) > Nie wygłupiaj się. Wyobraźnia i możliwości człowieka są lata świetlne przed możliwościami rzeczy, > którą stworzył. to co wyobrazam ze bym chciaął, a to co potrzebuje to 2 różne rzeczy. w wyobraćni jadę do pracy promem kosmicznym > Jeśli jeden motocykl, tak, jeśli kilka, nie. nie. skoro na motocyklu nie opuszczam miasta, to na grzyba mi garbus typu multistrada? > Ja ludziom nie wciskam. Wciskam sobie i tłumaczę jeśli ktoś pisze, że nie rozumie podnoszenia > zawiechy. ja rozumiem podnoszenie zawiechy. wiem ze sie da. ale jest potrzebne tylko jesli idzie w parze z reduktorem i prawdziwym 4x4. to jest komplet. SUV to zabawka dla lansu. > Widać masz szczęście, też jestem za zabetonowaniem kuli ziemskiej. nie szczęście. a poprostu używam auta normalnie, co dla Ciebie oznacza "marginalnie" i tu leży kość niezgody i pies jest pogrzebany pod nią > Cóż, dla mnie to nie do pojęcia i jak sądzę po ilości nowych modelów z literkami X dla wielu też... lans panie jest dla wielu ważny. co zrobić. > Ale się zgadzamy, że nie charakter, a cena i awaryjność są decydujące o postawie anty. nie. mniejsza użyteczność w miescie jest też decydująca. > 100% zgody. 5 konkretnych samochodów jest lepszych niż jeden SUV. Ja tylko mówię, że jeden SUV > będzie chociaż próbował być tanią alternatywą dla tej piątki. Zwykłe auto (np. P508) jako > jedno do wszystkiego to koszmar. idealizujesz. 508 na codzien jest ok. i wystarcza mi do wszystkiego co robię. > Żeby zazdrościli to trzeba chyba wyjść na pole i zaśpiewać, niech zazdroszczą głosu. za spiewanie to niebieskich by wezwali > Lansować się można uprawiając jakiś sport ekstremalny...w którym pomoże Ci właśnie SUV. Zresztą SUV > to sportowo (nie chodzi o rajdy tylko o sport uprawiany przez właściciela) użytkowy. Czyli > codzienny. > SUVy są tak popularne, że żaden to lans. Ale o tym nie mówię. Nie rozumiem, nie potrafię i nie wiem > jak można imponować kimś innym niż sobą. Ciebie to nie przekonuje i ok. ale "większość" pań/panów ze srednich szczebli managerskich jezdzi X3 nie ze wzgledu na ("wątpliwe") własciwości zawieszeznia i marzenia o pokonywaniiu krawężnikó, a dlatego ze to ładne auto co budzi szacun pod domkiem na podjeździe... > Pozdro Pzdr.
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> W tej cenie jest jeszcze Kawasaki Ninja 300, z ta przewaga ze ma silnik dwucylindrowy. droższa 10%. 5KM mniej. i nuuuda - plastik. KTMa z niczym nie pomylisz. a jeden cylinder to akurat nadaje KTMowi charakteru, no i dobrze robi na wagę.
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> W sumie w tym okresie jest to najlepszy motocykl tak samo jak Honda CBF 600 czy obecnie nowa CB > 500. Wprzyszlym zeesonie dojdzie jeszcze kilka sprzetow najprawdopodobniej najtrafniejszym > bedzie KTM 390. żone właśnie posadziłem na tym KTMie. jest swietny! niech tylko zrobi prawko, to ją umowie na jazde próbną. cenowo obecnie nie ma konkurencji.
-
Pytanie egzystencjalne!
> Ponieważ na hp pojawił się kolejny wątek puszkarze kontra 2oo to zapytam po jakiej stronie > opowiadać się powinni posiadacze i użytkownicy obu typów pojazdów? nie wg posiadania pojazdów a wg własnej opinii o tym co sie dzieje na drodze. btw. jestes swieżak (tak jak wielu z tutejszych łącznie ze mną). jak zmieniło się Twoje postrzeganie przestrzeni na jezdni po tym jak zacząłeś jezdzic? > To jak to jest z dżihadżistami, którzy mają tylko jeden z tych pojazdów, to wiadomo. > Przyznam się,że choć na moto latam od czerwca, a autem od 15 lat to dałbym się teraz pokroić w > obronie "naszego motocyklowego" zdania! i o to chodzi > Zyskałem +10 do rispektu na tym podforum? góra +9.
-
Ustawienie lusterek na ścigaczu?
> Jak zasuwasz szybko (czego miales nie robic ) to pewnie i mijasz wszystkich, wlaczasz kierunek > odpowiednio wczesniej, mijasz pacjenta i zmieniasz na jego pas tia. problem w tym, że zawsze może znaleźć się szybszy 2oo za Tobą
-
Dziwny zwyczaj w tym kraju
> Quote: > I nic nie stoisz, jak odpowiednio dostosujesz prędkość do sąsiedniego pasa to spokojnie wbijasz się > w lukę niewiele większą od Twojego auta. > A ten przed Tobą nagle zahamuje... i spadnie meteoryt...
-
2014 Mercedes GLA - oficjalne pix wyciekly :-)
> No dobrze, ale te 90% będzie się ciągnęło za Tobą... 90% ciągnie sie za mną? masz na mysli SUVy co walczą z oporem powietrza? > Bo jest. Choćbym jeździł tylko po marmurze, zwykłe auto będzie nudne, SUV będzie fajny. no 500 jest fajna z tego samego powodu. bo jest inna, niepotrzebna i bez sensu, ale inna = fajna. jak SUV... > Zgadzam się. Ale nie jest to jednośladowa Octavia na gazie. I dlatego jest droga. nie ma nic złego w Octavii na gazie, jak ktos dokładnie tego potrzebuje. a Ty byś mu sprzedawał Q7 z uporem maniaka (=Multistrada). btw. ten dukat nie jest wart tej ceny... konkurencja ma podobne bajery za 20 tys mniej:) > Może Tobie nie są, ale jeśli będziemy rozmawiać o Tobie na jimbokacik.pl to będziemy poruszać > bardziej intymne sprawy. Obiektywnie (nie dla Ciebie) inny typ motocykla/samochodu jest > lepszy. owszem. zatem skoro to stwierdzasz, to dlaczego wciskasz SUVa ludziom którzy go nie potrzebują a mają dodatkowo za niego płacić? > Bardziej komfortowe...czyli to czego pragniesz ponad...krawężniki. krawężniki mi w korzystaniu z samochodu tak samo przeszkadzają jak pływy oceanu. próbowałem zastanowić się, kiedy ostatnio z tego powodu nie mogłem zaparkować czy cokolwiek innego... nie pamiętam w ostatnich miesiącach, latach takiej "niedogodności". > Ale fajne...a awaryjność po Renault i Peugeocie nie zrobiłaby Ci krzywdy. byłaby zerowa? a w wypadku Multistrady - nawet sprzedawca w salonie Dukata tego nie potwierdza > Nie, przyjemność to działanie. Komfort to nic nie robienie. SUV jest jak szczekający pies, który > Cię wyciąga na spacer. A limuzyna jest jak głaszcząca główkę żona, która podaje pilota, żeby > zamienić Kraśkę na Durczoka. hmmmm. mnie wyciąga przyjemność z jazdy na spacer. właściwości pojazdu zmierzające do torowych - coby polatać po winklach, albo do "kanapy"... coby poprostu się przewieźć... wulgarnym V8 z antycznym automatem... stąd bmw w garażu. a jakbym chciał większy prześwit, to biorę Pajero, Cheroka, czy Nivę... i jadę w błoto, pobawić się wyciągarką... SUV nie ma ŻADNEJ racji bytu. dorabiasz strasznie... jeśli suv wyciąga na spacer, to szczekając i mówiąc: jest godz. 18, sąsiedzi już wrócili z roboty i robią obiady - zrób rundkę po osiedlu - masz widownię! niech Ci mnie zazdroszczą... tylko ubierz różową koszulę i złote okularki... no tak - lans - wspaniała motywacja do spaceru... albo inaczej o SUVach by p i p p... SUV to pies sąsiada... co sika Ci na wycieraczkę i ucieka... a sąsiad w tym czasie mówi - kup sobie takiego, bo jest fajny. ale dlaczego? żadnego pożytku z niego... - zobacz jaki rasowy, ma rodowód i jest fajny... i jak będziesz potrzebował nasika komuś innemu - na krawężnik... > Mówienie o wyglądzie SUVów to jak wybieranie koloru ścian wg zapachu. wygląd SUVa nieważny? przeciez to jedyne co ma - lans faktor od tego zależy (+znaczek).