Zawartość dodana przez jimbo22
-
Moje Audi A6 mam już rok.
o widzisz... zblizamy się do porozumienia. i nie "być może są ludzie" - są ludzie... wiele ludzi. ponad 50% ludzi (podpowiedź - jedna z płci). i to jest kwintesencja lansu. a czy ja to sugeruję? nie. ja jedynie przyjmuję do wiadomości zjawisko kontrolowane przez rynek (ukierunkowywane jedynie conieco przez sztaby działów marketingu).
-
Moje Audi A6 mam już rok.
nie - to zwykłe kryteria, które przyjąć musi każdy, żeby móc zawęzić wybór i wogóle go dokonać na rynku. to że kowalski tak nie mysli, wynika z faktu, że w PL auto to nadal postaw sie a zastaw się. bo jak wytłumaczysz, że to myślenie OSZCZĘDZA kasę... gdzie tu ambicja? to krojenie na miarę potrzeb... to nie czuj się. ja rozumiem Twoją logikę, ale zostańmy przy tym że to Twoja logika a nie stereotyp rynku (co implikujesz). mozna, bo to jest opinia to nie jest bez treści. to jest właściwa segmentacja. jak podniesc zawieszenie to dorzuc do tego 4x4 i to 4x4 które coś potrafi. bo dlaczego nie? bo i tak stajesz w pozycji - kupię auto droższe niż mógłbym, to niech jego cechy będą prawdziwe i kompletne... a nie gdzies posrodku. w przypadku tego tematu? kupujących, którzy podają rzeczowe argumenty będąc w mniejszości. reszta "kupujących" kupuje z innych (niewłasciwych wg Ciebie i mnie, ale ich prawo) powodów. a klimatologów to postawiłbym daleko po gadaniu z psem sąsiada... bo kłamią. nie ma. poza faktem, że ten procent wlasnie kupił dla lansu, którego tak mocno się wypierasz. ale granica jest bo pozwala podejmować decyzję. a sęk w tym ze samochód jest jak cebula ma tyle kryteriów, w których mozna postawić jeszcze więcej przedziałów... dzięki temu prowadzi to do zróżnicowania... a czy ktos to promuje? nie. samo sie robi, bo to naturalna potrzeba uporządkowania. a że uproszczanie? oczywiście ze upraszczanie. bo NIE MA NIC szczególnie skomplikowanego w szerokopojętej motoryzacji... i nie oznacza to sprowadzenia samochodu do odkurzacza.
-
Parę pixów o tym jak traktujemy auta...
Ja po wizycie w ASO Citroena - gdzie wymieniali klocki... znalazłem pod maską kajzerkę nie znalazłem logicznego uzasadnienia:) Pzdr
-
Nowy Tiger Sport
sledze moto44 na FB... obrót mają że hoho!
- Moje Audi A6 mam już rok.
- Moje Audi A6 mam już rok.
-
Moje Audi A6 mam już rok.
hola hola. ja poprostu wiem jak rozumie się motoryzację i lans (każdy wie, bo ma znajomych, którzy są "zmotoryzowani inaczej") - co znie oznacza że podzielam jakiekolwiek zachwyty w tych kategoriach takze teoretyzujemy sobie, nie utożsamiajmy się za głęboko... zresztą widać, że płyniesz... jest gdzieś ten lans, gdzieś dzwoni, ale nie wiesz ciągle w którym kościele (gdzie ja napisałem, że SUV jest piękny i dizajnerski? czy wyjątkowy?) a że lans jest - no jest.
-
Moje Audi A6 mam już rok.
no się wie ale tłumaczenie "ludowi" że VW produkuje goowniane samochody obecnie raczej nie odniesie skutku. bo VW kult silny jest w krainie cebuli W tym przypadku rynek i wolumen sprzedaży. a wątek jest o lansie a nie o słupkach. to nie jest lans (znaczy jest - wg Ciebie, czyli nie ten prawdziwy). to jest kalkulacja i definicja potrzeb. taniej jest mi wynająć 2 razy w roku busika zeby coś ew. przewieźć, niż kupować na zapas busa. tak samo z SUV - teoretycznie pewnie znajdzie się przypadek w roku, kiedy się przyda (chociaż nie sądzę)- to go wypożyczę... wyjdzie mi taniej, niż płacić za niego na starcie a potem podczas amortyzacji przez cały czas... i męczyć się jego minusami przez ten cały czas. ja nie odrzucam Twojego spojrzenia. roboczo nazwijmy je "Konstruktywny lans" ok. zrobione. ale... nikt takiego kryterium nie stosuje lans jest lans Kanye West jest najlepszym tego przykładem tak jak ten pustak ma miliony fanów... tak i SUVy ok. daje mizerne wartości, kosztem IMHO powazniejszych wyżeczeń. ale sęk w tym - że ja w tej opinii nie jestem odosobniony. mam 2 grupy znajomych: 1. niemających SUV. 2. mających SUV Grupa 1. podczas rozmowy (jak już czasem się pogada o autach) - mówią podobnie jak ja. jeśli już koniecznie SUV, to terenówka - a tak na prawde - to po grzyba suv? czyli SUV nigdy. Grupa 2. "dlaczego kupiłeś Sportage/Kuga/X3/Q5/?" 1. bo ładny... bo nowy model... bo limitowana seria tourdepologne... bo lans. 2. bo duzy bagażnik... - "a wiesz, że mniejszy niż w Astrze kombi?" - "niemozliwe, wyglada na wiekszy!" 3. "bo wyżej siedzę". 4. "bo łatwiej mi się sadza dziecko w foteliku z tyłu" jedynie pkt 3i 4 ma jakiekolwiek uzasadnienie praktyczne, i też pojawił się tylko raz. pierwsze 2 - są w zdecydowanej przewadze. ok. wałkujemy temat w kółko. generalnie się zgadzamy. ale zmień "SUVy są dla tych, którzy auto wykorzystują bardziej wszechstronnie" na "którym wydaje się że wykorzystają to auto bardziej wszechstronnie" - to da prawdziwy obraz 90% kupujących. pozostałe 10% to Ci o których piszesz PS. dla purystów statystyków - wartości % wywróżyłem w prawej dziurce od nosa i będę ich bronił jak Cnoty siostry (której nie mam!)... pozdrawiam
-
Moto Expo 2016
no tak. zwłaszcza ze ja nie zrobiłem ani jednego zdjęcia lasce na targach nawet jakbym chciał, to trudno było się przebić przez tłum i kałużę śliny na posaddzce:)
-
Benelli?
zwróc uwagę, że cena zakupu też odzwierciedla popyt. owszem - bedzie problem z odsprzedażą, ale zobacz ile "motocykla" kupujesz za jaką cenę...
-
Moje Audi A6 mam już rok.
oboje wiemy jak Ty pojmujesz motoryzację. niestety - wypowiadasz się w kwestii lansu, której nie rozumiesz widać to nic złego, ale przyjmij do wiadomości, że RYNEK decyduje który znaczek i nadwozie lansi najbardziej... i to do tego rynek lokalny - inny rynek w PL inny w DE czy CZ... bzdura. kilka miast które korkuje się 2 razy dziennie nie czyni ogólnej patologii... ja jezdze do roboty w godzinach szczytu w najwiekszym miescie w polsce. i mam do tego prawie najlepsze mozliwe auto - sedana - hybryde. to jest wartość. i wbrew temu co twierdzisz, nie mam co kilometr kraweznika na srodku drogi i problemu z parkowaniem. a cenię sobie komfort i ekonomię. i praktykując 25 tys km rocznie - nie widzę ŻADNEGO wartościowego argumentu za SUVem. to czym można się lansować, zostaw stereotypowemu spojrzeniu Janusza rynku, bo Tobie zupełnie nie wychodzi ocena tego:) powoduje - więcej pali, więcej straci na spadku wartości, więcej wyda na opony... a to ze łatwiej się wsiada z mięśniem piwnym - cóż, żaden benefit. bieganie to nie moda. Bieganie daje Ci wymierne wartości. bieganie to cardio - dla zdrowia. dobrowolny wybór. oczywiscie zamiast biegania mozna robic 50 innych rzeczy. które jak wszystko podlegają modzie. ale sęk w tym ze to są praktyczne rzeczy, które modzie podlegają... a nie zostały przez nią stworzone problem zasadniczy jest taki... ze producenci tworzą patologię w segmentach do tej pory standardowych - walcząc o CX i ekonomię, obnizyli zwyklego sedana tak bardzo, że suv stał się zwykłym sedanem sprzed 20 lat. ale nie mozna powiedzieć, że SUV jest we wszystkim lepszy przez swoje założenia, tylko ze suv jest lepszy, bo psuje się zwykłe segmenty aby był... albo zeby mozna bylo wziac wiecej złota za wersję allroad/alltrack/scout/crosstourer.
-
Moto Expo 2016
no i ziewanie i oczy w sufit, to przejaw ekscytacji
- Moje Audi A6 mam już rok.
-
Moje Audi A6 mam już rok.
od lat ta sama śpiewka. nie chodzi o rzadkość pojazdu żeby się wyróżniać... chodzi o lans faktor. i tak: wiemy, że RAV to 22 letni kawal blachy... dla Ciebie to i tamto (tutaj wstaw jakiąś epicką metaforę by pipp)... ale fakt jest taki: BMW serii 3 czy Cklasa ma większy lans faktor niż Lexus IS... tak samo SUV ma większy lans faktor niż kompakt. lans faktor wyróżnia, nie pospolitość... ot cała dywagacja... i IMHO - bez zmian - SUV jest bez sensu. daje Ci tyci korzyści (z cyklu wyżej siadam i wyżej jadę)... i prześwit (na poziomie sedana z lat 90)... ale jeśli nie jestes 150 kg amerykaninem ani emerytem - to pierewsze 2 korzyści są z d.... a prześwit... litości: 90% tych aut nie zjezdza z asfaltu... zostaje za to większe spalanie, twardszy zawias (bo wyższy środek ciężkości) - większy hałas podczas jazdy (wskaźnik Cx)... czyli wymierne wady (komfort) vs naciągane zalety (hipotetyczne korzyści)... i błagam - nie pisz mi że SUV otwiera jako jedyne auto dla właściciela cały wszechświat możliwości - świat przygody... bo to dorabianie marketingu - wmawiania ludziom filozofii lajfstajlowej... zeby sprzedać większe felgi.
-
Moto Expo 2016
oni to nazywają "taki styl". dla mnie bardzo bylejak podchodzą do szczegółów...
-
Moto Expo 2016
Bylem... w skrocie: przyjechałem na targi custom a dostałem zwykłe targi moto, na poziomie jak to w PL: czyli dojazd masakra, parkownaie masakra, zakup biletów (np płacąc kartą - niemożliwy), do bankomatu kolejka... ogólnie nuudy... ja rozumiem, że Panie śliczne, ale one zawsze są śliczne a same śladowe ilości customów ktre mnie interesują: mad riders - które sprzedają smietnik jako "customy" i 86 gear garage (jedyne klimatyczne stoisko, aczkolwiek do pracy Christiana też są uwagi). na plus: stoisko Guzzi i MVAgusta - mieli rozmach, fajnie jak na takie nisze...
-
Sprzedać AUDI i kupić porsche ?
pisząc VW miałem na myśli: najtańsze - dla ludu... przeciez 944 to następca 924... bazował na nim i dalej był najtanszy... zmiana to był silnik - wywalili starocia z Audi i zrobili swoje 2,5 litra (z oszałamiającymi 140 KM) to nie wypada porsche
-
Gdzie/jak kupić SR500?
POKA!!!! BEZ FOTEK SIE NIE LICZY!
-
Sprzedać AUDI i kupić porsche ?
jeśli wystarczy Ci do przekonania sameog siebie że znaczek jest - to bierz. ale generalnie: to tzw VW Porsche... szkoda czasu na pakowanie kasy premium w coś co nie odwdzięczy się niczym, poza posiadaniem znaczka i wyglądem... IMHO w porsche chodzi o coś więcej.... poszukaj 928 np. jeśli ma być tanie w zakupie i być porsche... i mieć "coś" wyjątkowego
-
Moje Audi A6 mam już rok.
no popatrz i to amerykan pisze... jest nadzieja! też nie kumam SUV, aczkolwiek jedna rzecz do mnie przemawia... E38 na seryjnym zawiasie, stoi tak jak Volvo XC sąsiada. jak pipp kiedyś zmierzył A4 B5 stoi wyżej, niż nowe A4 allroad. czyli producenci tak zepsują prześwit zwykłych aut, że niedługo staną się one niszą... i nie będzie wyboru: trzeba będzie mieć SUV (obecny IS jest tak niski i ma taki zwis, że haczę w miejscach w których bym się nie spodziewał)...
-
Moje Audi A6 mam już rok.
To może podsumujmy wątek: 1. Autora nie stać na nowe audi - czyli nie stać go na żadne audi A6 i powinien jezdzic pandą i kupić sobie rasowego konia. 2. Aspekt finansowy zakupu samochodu, jeśli jest rozważany w jakikolwiek sposób - tzn. patrz pkt 1. rozważającego nie stać. 3. Z czego jeśli Pandą, to Pandą 2 bo ma więcej gwiazdek NCAP 4. Każde nowe auto jest lepsze niż auto używane, z wyjątkiem tych, które nie są (ale nadal obstajemy przy kwantyfikatorze - KAŻDE). 5. A skoro ma już Audi A6 to powinien wyprowadzić się do mamy i kupić jej Cayenne. Ale używane, bo nowe kupują tylko frajerzy... których na nie stać.
- Moje Audi A6 mam już rok.
- Moje Audi A6 mam już rok.
- Moje Audi A6 mam już rok.
- Moje Audi A6 mam już rok.