Zawartość dodana przez jimbo22
-
jesli nie octavia RS to co?
no nie da się porównać i to jest piękne. podejrzewam, że zawieszeniowo ten fiacior leje komfortem oba wymienione. a to że w zakręcie takiej wartości G nie wykręci... kogo to obchodzi na ulicy
-
jesli nie octavia RS to co?
a ile taki fiacior obładowany automatem i awd wypije w dużym mieście? pewnie 20 trzeba liczyć
-
Motocykl vs samochód w korku
oczywiście, że nie musi. wyprzedzający ma znaleźć ku temu warunki... ale to nie o tym mowa w tym wątku. no to ja pytam: co myślisz?
-
jesli nie octavia RS to co?
o proszę. pogratulować wyboru niesztampowego auta niech się sprawuje! jednak coś dobrego z małżeństwa fiata z amerykanami wynika i są zainteresowani tym segmentem...
-
Motocykl vs samochód w korku
analogiczny problem. nie. masz cały do dyspozycji, ale nadal masz czynnik "warunków na drodze", który może na to wpłynąć... a czemu pytasz? może napisz co myslisz w temacie wątku, zamiast zadawać pytania pomocnicze obok tematu?
-
Motocykl vs samochód w korku
ok. skoro czepiamy się słówek. oboje "opuszczają pas" dokładnie tyle samo... że nawisy auta o siebie ocierają... pozostaję przy tym, że jazda na swoim pasie, nie zwalnia z myślenia... i że głupie wyminięcie studzienki może spowodować kolizję.
-
Motocykl vs samochód w korku
Jestes wyprzedzany, nie zachowałeś ostrożności i wykonałeś jakiś "manewr". Twoja wina. oczywiscie w teorii... bo w rzeczywistosci pytanie ilu będzie swiadków, co uda się ustalić jednoznacznie i kto zna kogo... w tradycyjny sobie sposób, znając odpowiedź w głowie pytaniami prowokujesz do dyskusji... to pociągnijmy temat. jadą 2 auta obok siebie. oba mają swój pas. oddzielony linią przerywaną o szerokości 10-15 cm (zwyczajne oznakowanie poziome). i oboje są królami swojego pasa. ten z lewej jedzie sobie z prawej strony pasa - przy linii... ten z prawej - nagle zmienia położenie na pasie i też przytula się do linii... żaden pasa nie opuszcza (król na swoim terytorium zostaje), ale urywają sobie lusterka... czyja wina? przecież oboje byli na swoim pasie... znaczy wina niczyja, usmiechnijmy się ,weźmy na klatę szkody i jedziemy do domu? czy jednak jazda swoim pasem nie zwalnia z myślenia?
-
Motocykl vs samochód w korku
to pytanie już wczesniej bylo omawiane - jesli motocykl jechał na tyle wolno że go zauwazysz - wina kolizji będzie stronie kierowcy. chyba ze kierowca zna komendanta:)
-
jesli nie octavia RS to co?
a napisz coś przychylnego o wolnossącym silniku... to wtedy zobaczysz
-
jesli nie octavia RS to co?
da sie jechać też drezyną po ulicy. ale kwestia użyteczności auta na codzień. SEAT tak absurdalnie pragnie ociekać sportem, który ludizom kojarzy się bzdurnie z betonowym zawieszeniem, że przeginają - zawsze to w Leonie robili... octa jest dużo fajniejszym "RS" w tym wypadku... co więcej: wnętrze skody, to zupełnie inny (lepszy) poziom paskudności niż Seata. a to już śmiech, żeby skoda była lepiej wykończona od czegokolwiek...
-
jesli nie octavia RS to co?
przy takim wyborze to różnica 5k PLN na cenie to detal. dla mnie dyskwalifikacją seata jest to jak bezsensownie twarde jest to auto. Octavia to jednak geny działkowca - da się tym jezdzic na codzień
-
Motocykl vs samochód w korku
Nie chodzi o to co zrobisz ale jak i jak zareaguje / moze zareagować otoczenie. jak zrobisz gwałtowny ruch kierownicą (ominiesz studzienkę) - cały czas na swoim pasie, to przeciez normalne będzie, że koleś na pasie obok może nawet zacząć awaryjnie hamować...
-
Motocykl vs samochód w korku
Naprade tak trudno zrozumiec ze nawet strzal ze sprzęgła - pozor wykonania manewru (czy zmiany pasa, czy wjazdu na skrzyżowanie) moze kogos wystraszyc? Tak po ludzku. Bez pietnowania jednosladu który moze i nawet naduzyl przywileju swojego rozmiaru?
-
auris hybryda
kompakty ogólnie na trasę sie srednio nadają, bo ilość DB w kabinie przy autostradowych jest już uciążliwa. ale tez bym aurisa tutaj jakoś wybitnie nie piętnował - ot przeciętniak. ale za mało jezdzilem zeby doprowadzic do krwawienia uszu na trasie...
-
Używanie kierunkowskazów...
zlituj się. jesteś na skrzyżowaniu i skręcasz w prawo (wg znaku, który być może stoi źle, ale nie raczysz pokazać tego skrzyżowania na żywo). czyli: skręt na skrzyżowaniu (NIGDZIE nie ma wykluczenia, że jeśli z pierwszeństwem to to i tamto...), to nie jest zmiana kierunku jazdy? i podpierasz się jeszcze wyrwanym cytatem z kodeksu? pokaż to skrzyżowanie - wtedy będzie można ocenić...
-
745i z LPG zamiast A6C6 3.0 TDI ?
owszem.... GS Mk3 z V6 nawet bardzo poważnie rozważam na codzienne auto, jak pchnę Peugeota do ludzi za pół roku/rok moze w weekend machnę jazdę próbną GSem co do 7er - jest ociężałe bardzo... bo jest duże i ciężkie:) a GSmk2 jak dostał to V8 to odpychał się do 60 mph w czasie porównywalnym do ówczesnego M5
-
745i z LPG zamiast A6C6 3.0 TDI ?
podobne wrażenie mam... tylko samego silnika się nie kupuje, a "opakowania" od Toyoty to inna bajka... taka braci Grimm... koszmarek czyli
-
745i z LPG zamiast A6C6 3.0 TDI ?
2.0d to R4 - klekoce niemiłosiernie. E90 to porażka całościowo, nawet najbardziej niezawodny silnik nie uratuje, prowadzenia i drewnianego zawiasu tego auta... takze, BMW - owszem, ale do E38 i E39.
-
745i z LPG zamiast A6C6 3.0 TDI ?
przy jednej z wizyt u mechaniora moim 7er... zagadałem o wieloryba który stoi pod płotem (właśnie 745)... odpowiedź mechanika (najbardziej znany warsztat od BMW w stolycy) - w uproszczeniu: facepalm i oda do "jakości" mojego M62 vs to "padło"... mioje V8 ma problemy z odmą, czujnikiem położenia wału, przepływomierzem, w pozniejszych wersjach z vanosem - osprzęt taki se, ale ogólnie opinie ma dobre...o 745: wspominał że wiele modeli nie przejezdza nawet 100kkm przed pierwszą poważną naprawą silnika... no ale sam masz 3.0 TDI to na pewno masz dobry warsztat znajomy... oczywiscie 7er a A6 to nie ma dyskusji... ale od BMW - po 2000 brałbym TYLKO 3.0d (czyli nic bym nie brał, bo diesla nie chce).
-
Motocykl vs samochód w korku
no miszcz. "Przepisy jasno stanowią, że pas ruchu jest przeznaczony do ruchu jednego rzędu pojazdów wielośladowych. Nie wspomina się nic o pojazdach typu jednośladowego..." CZYLI: wg interpretacji tego Pana, jednośladowemu NIE WOLNO się poruszać po pasie ruchu bo przeciez nie jest to expresis verbis dozwolone w przepisach a ostatnie zdanie to bzdura totalna..., no ale, nikt tu nie mówi o sprawiedliwości i logice... liczy się co powie Pan policjant na miejscu i ew. jak się strony dogadają
-
Używanie kierunkowskazów...
to nie jest kwestia IMO. 1. Pokaż na google maps jak dokładnie wygląda skrzyżowanie oznaczone znakiem o którym piszesz? 2. Zajrzyj do kodeksu drogowego i zobacz w jaki sposób użycie kierunkowskazu jest skorelowane z pierwszeństwem przejazdu, zanim zaczniesz "interpretować" i wyrokować nt obowiązku na drodze.
-
Ktoś mi objechał bok, pomysły na naprawę?
niemalowalność auta popularnego dobre... do głowy by mi nie przyszło, żeby podejmować taką decyzję w oparciu o kryterium "Co powie KIEDYŚ kupujący". przy sprzedaży jak dla kupującego stare i popularne auto... coś takiego ma znaczenie i zaczyna marudzić, to odsyłam do salonu / tudzież allegro
-
Motocykl vs samochód w korku
to prawda... no to należy się wyprzedzającemu mandacik... ale zajechanie nie jest "dozwolone".
-
Ktoś mi objechał bok, pomysły na naprawę?
a co ma grubość lakieru na aucie? naprawdę trzeba do decyzji dokładać: "bo jak kiedyś będę sprzedawał, to muszę zrobić dobrze kupującemu, żeby się "wersja" o lakierze kleiła?" jak razi - naprawić. jak nie razi zostawić...
-
Motocykl vs samochód w korku
widzisz... dlatego zaznaczyłem w swojej wypowiedzi: że (niestety problematyczny temat, bo uznaniowy), kluczowe jest czy motocyklista dał szansę się zobaczyć... jeśli było to na łuku, czy też np. wyskoczył gdzieś zza innego samochodu - to sytuacja się komplikuje... jeśli natomiast jechał być może szybko, ale był widoczny (bo np. długa prosta, a Ty nie widziałeś, bo go przegapiłeś poprostu - po ludzku), to sytuacja jest prosta. odpowiadając na pytanie: zróbmy z tego analogiczną sytuację... zamiast motocyklisty jest samochód, który wyprzedza kolumnę aut, pasem ruchu w przeciwnym kierunku (zamiast tym samym)... to że jest na poziomie 5 aut za Tobą, upoważnia Cię do zajechania mu (bo nie Ciebie wyprzedza a tego 3 auta za Tobą)? rozpocząłbyś wyprzedzanie? albo skręcił w lewo wtedy? koleś wtedy wpada w poślizg i ucieka do rowu... to zmienia tutaj winnego? IMHO to ile aut był za Tobą... to zupełnie bezcelowy kierunek wnioskowania...