Zawartość dodana przez fosfor
-
Ubezpieczenie OC powiązane z mandatami
Zauważ, że pisałem i o tym. Dominuje chęć dokopania tym z mandatami, a nie obniżek dla jeżdżących przepisowo i szczęściarzy. Słusznie zauważasz, że niekoniecznie musi istnieć związek szkodowości z mandatami. No, może poza mandatami za spowodowanie stłuczki lub wypadku, ale wtedy znowu wpadamy w pętlę i podwójne zwyżki. Dopóki mandat za niebezpieczne zachowania jest kwestią przypadku i niefartu, nie wydaje mi się, żeby takie powiązanie weszło do kalkulacji składek. Szybciej, uczciwiej i z mniejszymi komplikacjami legislacyjnymi będzie wykorzystać GPS z przesyłem informacji do TU. Albo apkę na telefon.
-
Ubezpieczenie OC powiązane z mandatami
Można nawet i jadąc z przepisową prędkością, co to ma do rzeczy? Zwróć uwagę, że gość miał kilka zakazów jazdy, ponad 30 mandatów i nic, dalej jeździł. Mam głębokie przekonanie, że podwyżka OC mogłaby na niego nie wystarczyć. To co, zamontujesz GPS i podzielisz się wynikami? To chyba najrozsądniejsze wyjście w kontekście bezpieczeństwa.
-
Ubezpieczenie OC powiązane z mandatami
Ale to niezgodne z prawem. Poza tym - nie działa. Dla przykładu, w Olsztynie facet śmier.. zabił dziewczynę samochodem. I to jest straszne, jak bezsilne jest państwo wobec takich osób. Źródło Skupianie się na podwyższaniu składek, bo kogoś raz na parę lat złapali z 70/50 na wylotówce nie ma żadnego związku z bezpieczeństwem. TU przyklasną, bo ich dochody wzrosną po prostu za nic. Ba, teraz nie wiesz jak dokładnie wyliczana jest Twoja składka, a dodasz do tego kolejne niewiadome. Dla nas, kierowców, to po prostu kolejna podwyżka. Skuteczniejszym rozwiązaniem byłby już montaż GPS w każdym aucie. Chciałbyś w swoim? Wszędzie i zawsze jedziesz absolutnie zgodnie z ograniczeniami?
-
Ubezpieczenie OC powiązane z mandatami
Raczej nie będzie. Albo wynajmą, albo zarejestrują na rodziców, albo będą jeździć bez. Poza tym mandat to już jest kara finansowa za wykroczenie. Nie powinno się karać dwukrotnie za to samo. Skoro mandaty i zatrzymywanie PJ nie eliminuje idiotów, to podniesienie składek pechowcom też nie pomoże. Pechowcom, bo masa ludzi łamie przepisy, a znikomy promil łapie mandaty. A tak naprawdę ostrzej jeżdzący i tak latają na Yanosikach i sporadycznie CB, więc szanse mają jeszcze mniejsze.
-
Ubezpieczenie OC powiązane z mandatami
Mi kiedyś próbowali, ale odpuścili. Czasy bez kamerek, więc ostatecznie bym przyjął. Ilu kierowców przestrzega ograniczeń? Większość jest po prostu ciut za niska, a właściwie ustawiona z dużym zapasem. Zapasem jeżeli chodzi o nominalną wartość jak i o obszar, na jakim obowiązują. codziennie rano w drodze do pracy widzę sznur aut i naprawdę chyba tylko pod światłami jadą jeszcze przepisowo - później zwykle w okolicach 60-70/50. I nie ma z tego powodu wypadków. Idąc dalej, prawie żaden z tych kierowców nie dostaje mandatów. Bardzo sporadycznie trafi się jakiś pechowiec, ale to naprawdę rzadka sprawa. Morały z tego są dwa - przekraczanie prędkości nie oznacza wzrostu ilości szkód. Kwestia gdzie i o ile. A po drugie uzależnienie składek od mandatów spowodowałoby pewien wzrost składek niewielkiemu odsetkowi pechowców. Co innego 30 na osiedlówce, gdzie często to jest za dużo, a co innego 50 na dwujezdniowej drodze bez chodników, skrzyżowań i mieszkańców w okolicy. Do tego w miastach jeszcze te ograniczenia są zróżnicowane - tu strefa zamieszkania, tu strefa 30, tu 50, tam 70 - i ok. A równocześnie większość mniejszych miejscowości ma po prostu (40) na całym obszarze zabudowanym i cześć, niezależnie od klasy drogi czy odległości od rzeczywistych zabudowań. No i mamy też sporadycznie jakieś zapomniane ograniczenie, np ostatnio trafiłem na prace porządkowe na S i jechał sobie samochodzik z ograniczeniem do - bodaj 40. Odwołania już nie było. Myślisz, że ludzie dalej jechali 40 jak minęli obszar prac? Tak, na zachodzie i w Skandynawii Polacy jeżdżą ostrożniej. Po pierwsze jest zagrożenie znacznie większą karą (te społeczeństwa ogólnie są bogatsze, zarabiają więcej, więc mandaty, nawet nie powiązane z zarobkami, są wyższe), a po drugie jest większe prawdopodobieństwo złapania. Do tego zwykle dochodzi nieznajomość miejsca w jakim się jedzie, nieznajomość języka, świadomość, że raczej nikt się nie będzie z obcokrajowcem obchodził ulgowo. Jasne, większy kij jest rozwiązaniem, jeżeli chcesz zmusić ludzi do przestrzegania przepisów, ale może lepiej urealnić te przepisy? Np PO swego czasu podniosło ograniczenia na ekspresówkach i autostradach i to był dobry ruch. No i clue programu - cały czas postulujecie zwiększenie składek za mandaty. Żeby inni płacili więcej. Ale jaki w tym zysk dla Was? Przecież to w żaden sposób nie spowoduje, że Wy zapłacicie mniej.
-
Ubezpieczenie OC powiązane z mandatami
Można wciągnąć zarejestrowane pojazdy do systemu i sprawdzać czy mają opłacone OC. Z posiadaczami PJ jest trudniej. Spora część z nich nie jeździ, więc nie można wymagać od każdego obowiązkowego OC, a to z kolei doprowadziłoby do tego, że dużo ludzi jeździłoby bez.
-
Ubezpieczenie OC powiązane z mandatami
I tak nie wiemy jak dokładnie liczone są składki, więc dodanie tam kolejnej zmiennej nic nie zmieni. No, oprócz podwyżek. Dlaczego nie postulować zmiany pozytywnej, tj zniżek za brak mandatów? Trzeba by też uwzględnić firmy, wynajmy, leasingi itd.
-
[KzAK] A klasa
ogladalem dwa, jeden był entuzjastyczny, drugi pół-na-pół. A jak jest naprawdę? Kiedyś miałem Carismę i dobrze ją wspominam
-
[KzAK] A klasa
Tak się trochę podepnę, może ktoś użytkuje, ma jakieś opinie o mitsu SS?
-
BMW 3 czy Volvo V60 - co wybrać?
Widać, który chcesz
-
Klient Mercedesa za 1 mln PLN 2 lata walczy z serwisem Mercedesa
No dobra, a co z faktem, że przejechał się bliźniaczym autem i tam problem nie występował?
-
Klient Mercedesa za 1 mln PLN 2 lata walczy z serwisem Mercedesa
Ciężko to obiektywnie ocenić, samochód bardzo mocny, użytkownik ma sporo możliwości, żeby go popsuć. Może faktycznie wada fabryczna, a może jakieś upalanko nie do końca wyszło. EDIT: tak czy siak, postawa mercedesa co najmniej zastanawiająca.
-
Czy diesel ma sens?
Mi 1.6 TCe 150KM pali 11/100 po mieście i jakies 8-10 w trasie, zależnie od klasy drogi. Dla mnie diesel miałby sens.
-
Problem z niewyznaczonymi pasami ruchu
jest napisane dokładnie tak: a później: Ten punkt nie miałby sensu, jeśli wcześniejszy zabraniałby wyprzedzania. Ten sam punkt mówi o upewnieniu się, czy ktoś inni nie wyprzedza i czy ktoś nie skręca. A później mamy informację, że mimo upewnienia się, że ktoś skręca, nadal możemy go wyprzedzić!
-
Problem z niewyznaczonymi pasami ruchu
Nie napisali, że mam przerwać manewr, tylko upewnić się, co robią inni. Upewniłem się i wyprzedzamy razem 😄 Analogicznie jak przy skręcie - ten sam artykuł nakłada obowiązek upewnienia się czy ktoś skręca. Później precyzują, że jak skręca w lewo, to można wyprzedzić tylko z prawej strony. Idąc dalej: czyli cała "gra wstępna" w postaci kierunkowskazu i zmiany pasa to jeszcze nie jest wyprzedzanie, liczy się tylko moment przejeżdżania obok. Oczywiście, to wszystko z przymrużeniem oka.
-
Problem z niewyznaczonymi pasami ruchu
Też tak myślałem, ale czy na pewno? Bo niby ale poza upewnieniem się, nie oznacza to zabraniania, bo przecież punkt 3 ma brzmienie: a dalej ustawodawca pozwala na: co jednocześnie pozwala na wyprzedzanie na skrzyżowaniach (chociaż może ustawodawca ma na myśli tylko skrzyżowania o ruchu kierowanym). Chyba, że "skręcenie w lewo" to termin odnoszący się wyłącznie do zjazdu z drogi poza skrzyżowaniami.
-
Problem z niewyznaczonymi pasami ruchu
a zacytuj proszę. EDIT: rzeczywiście, przy suwaku wprost zniesiono obowiązek ustąpienia pierwszeństwa, macie rację.
-
Problem z niewyznaczonymi pasami ruchu
Moim zdaniem nie, to jest tak, jak z autobusem wyjeżdżającym z zatoczki. Masz obowiązek go wpuścić, ale w razie kolizji to jego wina. Tak samo przy suwaku, ten który nie wpuści możę dostać mandat za swoje wykroczenie, ale kolizji winnym będzie zmieniający pas.
-
Problem z niewyznaczonymi pasami ruchu
suwak nie daje pierwszeństwa, winny kolizji będzie zmieniający pas. Tak ogólnie, sytuacja z filmu dyskusyjna, na początku też się zapieniłem, ale nie mam argumentu, żeby podważyć tezę tam postawioną - z konkretnym paragrafem PoRD.
-
Problem z niewyznaczonymi pasami ruchu
W ustawie nie ma słowa "wyznaczone". Wręcz przeciwnie, jest: Raczej nie, ponieważ w części dotyczącej wyprzedzania ustawa określa wymóg oznaczonych pasów do wyprzedzania z prawej strony. Oznacza to, że ustawodawca brał pod uwagę niewyznaczone pasy w tym samym kierunku.
-
Motocykl - strzał z tłumika przy niskich obrotach
jutro podjadę i poproszę, żeby spojrzeli. moto na gwarancji, ale nie lubie bez powodu nikomu zawracać głowy. Wcześniej padł akumulator i musiałem go podładować, może dlatego komputer sie rozjechał i wystarczy trochę pojeździć? też wydaje mi się, że mieszanka za bogata, dopala się w wydechu i stąd strzał, a że zalewa świece, to zamula na moment.
-
Motocykl - strzał z tłumika przy niskich obrotach
Cześć, zapomniałem podać dane moto: ma 1,5roku więc na wtrysku, Honda CB650F. Przebieg malutki. mnie strzelanie z tłumika nie cieszy, ale może to moja wina, bo przy dość niskich obrotach (nie pamietam dokładnie, jechał cicho) odkręciłem dość mocno (żeby przejechać, zanim samochód z podporządkowanej będzie miał szansę mi zajechać drogę) i zamiast spodziewanego przyspieszenia zakrztusił się i zrobił bum. Ująłem gazu i odkręciłem lżej, to pojechał już ok, ale strzał udało mi się później powtórzyć. Chyba dam mu szansę i jak zrobi tak jeszcze raz, to jedzie do serwisu na gwarancję. Pozdrawiam
-
Motocykl - strzał z tłumika przy niskich obrotach
No właśnie, powinien sam strzelać, czy nie? niskie obroty, odkręcam mocniej gaz, krztusi się i bum. przy delikatniejszym odkręcaniu jest ok. jechać z tym do serwisu? świece raczej działają.
-
Co po Mondeo ST220....???
w czym te saaby sa lepsze od obecnego mondeo?
-
Złomowanie pojazdu a kradzież tablic
Cześć, znajomy ma samochodzik, w kiepskim stanie i postanowił go zezłomować. Parę dni temu ktoś ukradł mu tablice rejestracyjne. Kradzież zgłoszona na policji. Na złomowisku wymagają jednak tablic do samochodu. Czy naprawde nie ma wyjścia i kolega musi zapłacić za wyrobienie nowych tablic (albo wtórników) i od razu te nowiutkie tablice oddać do zniszczenia? Przecież to nie ma sensu. Dowód rejestracyjny jest, VIN jest, szyba (nawet z naklejką) jest. Pozdrawiam