Zawartość dodana przez Kysior
-
Domek letniskowy.
> Budowałeś domek letniskowy? Czy coś co miało później spełniać jego rolę? Nie, typową altanę, 20m2
-
Domek letniskowy.
> A to luzik. Wpadnę do urzędu i sprawdzę > A ten plan to musi być jakiś taki z firmy projektującej? Ja zgłaszałem w starostwie powiatowym (Chrzanów) a pismo miałbym załatwić z Urzędu Gminy (Trzebinia). To miało być coś, że plan zagospodarowania przestrzennego nie ma wytycznych uniemożliwiających budowy. Trzebinia planu nie ma. Więc Pani ze starostwa chciała pismo z gminy, że nie ma. I niby każdy z Trzebini miał im takie pismo przynosić. No ale dali się przekonać
-
Domek letniskowy.
> Czyli pozostaje mi postawić Świątynię Wielkiej Zadumy przy %% > A tak na poważnie to z czym sie je te zgłoszenie?? Jakieś podatki czy jeszcze cuś. Jakieś plany?? Jak zgłaszałem budowę altany to jedno pismo plus plan altany i zero kosztów. Co prawda chcieli jeszcze coś tam z zagospodarowania przestrzennego, ale udało się ich przekonać, że jest zbędne - to kosztowałoby kilkadziesiąt złotych chyba.
-
Po odpuszczeniu pedału gazu...
> Witam, > W jednym z moich aut (Panda 1.3 MTJ) podczas jazdy, po nagłym odpuszczeniu pedału gazu następuje > gwałtowne szarpnięcie (zwolnienie) jakby auto miało za chwilę stanąć - słychać wyraźne > uderzenie silnika o poduszkę. Oczywiście im wyższy bieg tym to szarpnięcie jest słabsze. > Dla porównania w Focusie 1.6 16V odpuszczenie pedału gazu podczas jazdy na dowolnym biegu daje > efekt praktycznie niezauważalny: szarpnięcia nie ma, a auto łagodnie zwalnia wskutek hamowania > silnikiem. > Myślę, że w Pandzie jest coś nie tak, tylko co? > Może ktoś miał podobne doświadczenia. Proszę o opinie i z góry Dziękuję i Pozdrawiam. A poduszki są całe?
-
Pęcherz na desce
> i tak też zrobię, no może bez tego nacinania Ewentualnie obciąż woreczkiem z piaskiem. Może być mokrym, będzie cięższy
-
Kogo szukać? Ślusarza? podpowiecie?
> Było by lepiej, gdybyś miał jeszcze tłumienie, jakiś twardy amortyzator... To nie ta płaszczyzna ruchu Moje 8 dych miało amortyzacje w postaci moich wielkich stóp
-
Polonez MR88
> niestety pordzewiały w kiepskim stanie... > ale w ramach poprawy humoru... kupiłem dwie lampeczki od 125p, ktore będą zamontowane w tylniej > części podsufitki... > Muszę tylko sprawdzić czy jest tam instalacja... czy trzeba kilka kabelków pociągnąć... Tu się to nazywa OKUCIE i kosztuje 20 zł, tylko chyba do innej szyby. Tu jest za 10 z haczykiem, stan zero, ale ponoć można zamówić. Prawe
-
Kogo szukać? Ślusarza? podpowiecie?
> Jest moc Niech przyniesie dużo radości Twojej córeczce Dzięki Dla potomnych - moja córka waży koło 15 kg i ta sprężyna od Ducato jest IMO w sam raz, z zapasem na jakieś 10 kilogramów jeszcze. Ja z moimi 80 kg testowałem konia i się mocno wyginał
-
Kogo szukać? Ślusarza? podpowiecie?
Witajcie po sporej przerwie. 3 lipca moja córka miała urodziny, więc nastąpiło uroczyste oddanie do użytku konika na sprężynie. Wielkie podziękowania dla kolegi cumel za pomoc w zrobieniu brakującego elementu. Ponieważ nie lubię wątków bez zakończenia, to wstawiam zdjęcia gotowego konika - córce się podoba, więc najważniejszy cel został osiągnięty
-
Klimatyzacja.
> Na początku czerwca byłem na pełnym serwisie klimy, czyli jakieś tam ozonowania, czyszczenie, bla > bla bla, uzupełnianie czynnika itd itp (przed przyjazdem klima nie działała - w sensie nie > chłodziła). > Po tej czynności, wszystko hulało pięknie, ale tylko przez 3 tygodnie. > W chwili obecnej znowu nic nie chłodzi. Goście którzy robili wcześniej powyższe operacje, dziś > zrobili sprawdzenie szczelności (wcześniej odciągneli czynnik - zostało 230g (a ładowali w > czerwcu 730g)) za pomocą azotu czy czegoś... No i lipa. Wyciek musi być tak minimalny, bo > wskazówka z manometru w przeciągu prawie 30 minut, leciutko drgnęła wstecz. Nigdzie nie widać > nieszczelności. > Panowie powiedzieli, że przy takim delikatnym wycieku, w grę wchodzi tylko wpuszczenie > uszczelniacza czy coś... > Prawda to? Czy ten uszczelniacz to nie jest coś pokroju "motodoktora", że podziała chwilę a potem > narobi większych szkód?? > Z jednej strony szukanie tak mikroskopijnego wycieku pewnie będzie wiązało się z rozebraniem połowy > samochodu, ale z drugiej boję się że zabieg uszczelniania zadziała na sezon - a "chwilówek" > raczej nie praktykuję > Help... Bo badanie podciśnieniem nie zawsze pokaże nieszczelność, gdy klima pracuje w nadciśnieniu. Miałem taki przykład u siebie w Roverze. Pęknięta w jednym miejscu rurka przy zapodaniu próżni niejako zasysała pęknięte brzegi się do środka uszczelniając się. I pokazało, że jest szczelna. Nabicie klimy pozwoliło mi się cieszyć chłodem przez 2 dni. Dopiero w serwisie klimatyzacji w Krakowie pokazali mi tą rurkę. Po podaniu ciśnienia pięknie się rozszczelniła.
-
Czy wydmuchanie UPG może spowodować pokrzywienie korb?
> Też mi się tak zawsze wydawało, ale mechanik zasiał ziarno wątpliwości > Zastanawiam się czy warto ryzykować standardową wymianę uszczelki czy lepiej rozglądać się za dołem > (albo też górą) silnika... Skoro samochód jest u mechanika to najpierw sprawdzić. po co od razu szukać dołu silnika.
-
Automechanika Frankfurt - będzie ktoś?
Ktoś się wybiera do Frankfurtu we wrześniu? Ktoś się wystawia? Ja będę kiblował po raz trzeci, jakby co, to zapraszam na kawę na halę 3, pierwsze piętro, stoisko A02
-
Czy da się to naprawić? Obudowa instrumentu klawiszowego.
Witam Była sobie imprezka No i po imprezce, na której Yamaha PSR 8000 wzięła i sobie spadła, trzeba naprawić pękniętą obudowę tegoż instrumentu. Czy to jest w ogóle naprawialne? Czy naprawi to jakiś lakiernik, albo spawacz plastików, albo nie wiem jeszcze kto - no właśnie, kto? Nowa obudowa, pomijając już absurdalny koszt, jest już niedostępna w centralnym serwisie Yamahy.
-
Pneumatyczny zamek centralny - jakie ma zalety?
> W centralnym zamku elektryczny nie ma żadnych silniczków !!! Tam jest prosty jak budowa cepa > siłownik elektromagnetyczny . Nawet Daewoo opanowało tę technologię wcześniej niż VW. W siłowniku centralnego zamka tego typu: jest silniczek
-
Pneumatyczny zamek centralny - jakie ma zalety?
> Ten rodzaj centralnego zamka nie ma żadnych zalet . Radzę poczytać w necie o zamarzającym zamku w > autach grupy VW . Przerabiałem to w Seacie Ibiza jak nie rozebrałem zamków przed zimą i ich > nie przesmarowałem to nie weszłem do auta . Na szczęście po roku 2000r. odeszli od tego > szaleństwa. Ok, w sumie muszę kupić taką pompkę do mojego domowego projektu Już napisałem ogłoszenie na giełdzie, jakby ktoś miał coś na zbyciu to zapraszam
-
Pneumatyczny zamek centralny - jakie ma zalety?
> Przypomina mi się scena z Psów, otwarcie Audi 80 za pomocą naciętej piłki do tenisa > A tak na poważnie, to nie uważam, ze jest cichszy od elektrycznego. > Druga sprawa - czy to jest konstrukcja stricte pneumatyczna, nie wymagająca elektryki do > funkcjonowania? > Bo jeśli tak to jedyna zaleta jaka mi do głowy przychodzi to, że działa bez akumulatora. Choć > szczerze w to wątpię. NIe, potrzeba mu zasilania oczywiście. Chociaż pewnie dałoby się zastosować akumulator podciśnienia, jak w daewoo do sterowania nawiewami, wtedy starczyłoby na parę uruchomień. Ale i tak impuls jakiś elektryczny m usiałby iść, więc bez sensu.
-
Pneumatyczny zamek centralny - jakie ma zalety?
Jak w temacie - jakie ma zalety pneumatyczny zamek centralny w porównaniu z elektrycznymi siłownikami? Jest cichszy chyba. Coś jeszcze? Jak z awaryjnością - nieszczelności powodują chyba brak zadziałania jakiegokolwiek zamka? W jakich samochodach był stosowany? Takich popularnych - wiem, że w Mesiu W124, a np. Golf 3? Bo widziałem na allegro coś, co nazywa się "pompka zamka centralnego golf 3" Gdzie jeszcze?
-
Wjazd na asfalt
> U mnie sprawdza się już od 10 lat. Ale to powinno być utwardzone na na tyle długiej drodze, żeby samochód czekający na włączenie się do ruchu miał koło już na tej utwardzonej części. Krawężnik IMO będzie za krótki.
-
Gdzie ta oszczędność? nowe vs stare
> Panowie nieco zgłupiałem > Kumpel w pracy ma Avensis 2.0 D4D 128KM przy jego emeryckiej jeździe pali mu między 4,6-5,1l/100km > - tak miałem okazję z nim jechać kilkanaście razy jak mnie podwoził i to prawda (czasem > szybciej dojadę gdzieś na rowerze niż on autem ale pomińmy ten temat). > 2 tygodnie temu ktoś mu auto zarysował i dostał zastępczego Aurisa 1.4 D4D 90km! i ten samochód > przy jego emeryckiej jeździe pali między 6,2-6,5l i nie chce zejść niżej > Styl jazdy dokładnie taki sam 1-2-3-4-5 i 70km/h > Kumpel zdziwiony tym faktem, wziął go na trasę i przy 120km/h komputer pokazywał 6,1 a Avensis przy > tej prędkości 5,5 > No to ja się pytam gdzie ta oszczędność nowych aut? > Skoro stary diesel w cięższy aucie pali mniej niż nowy w lżejszym > A do tego ten 1.4 ledwo się turla w porównaniu do 2.0 Ja mam Avensisa T25, D-4D, mój tata ma Aurisa, benzynę. Mój Avensis pokazuje bardzo niskie spalanie - koło 5 - 5,5 l/100km na wyświetlaczu. Na stacji jednak wychodzi między 6 a 7. Dwuletni Auris mojego taty pokazuje więcej, ale zgadza się z tym, co na wyświetlaczu. Może stąd te różnice?
-
Aparat zapłonowy w Maluchu.
> Aparat wkladasz jak popadnie, ustawiasz początek przerwy (znaki na kole i obudowie rozrzadu), > kręcisz aparatem aby ustawić początek przerwy w aparacie. przydaje się zarowka I przykrecasz > aparat i ma zapalić. Dokładnie. Jedynie, jakby brakowało regulacji, bo przeszkadza kondensator, to można przełożyć go w trochę inne położenie.
-
Autostrada A1 - końcówka Toruńska
> Był ponad rok temu taki wątek, w którym z Rzeszowa do Bydgoszczy (północna część za Wisłą) > kierowaliście mnie ( i słusznie) przez Radom-Grójec-Żyrardów (Wiskitki A2) - dalej kawałek A2 > i przez Błonie, Płońsk, Sierpc i Toruń. > Teraz czasy się zmieniły, A 1 błyszczy dumnie od Strykowa. > I nie wiem, czy jechać jak rok temu, czy w Wiskitkach (nawiasem mówiąc przez mocno zakorokowane > przez duże mobile rondo) odbić na Stryków, a następnie A1 gładko do Torunia. Tudzież gdzie w > Toruniu zjechać - czy przed bramkami, czy przez pierwsze bramki przebrnąć, przejechać Wisłę i > jej pólnocną stroną mknąć do Bydgoszczy (ten kawałek A1 do Lubicza 2 zł zdaje się kosztuje, > więc nie majątek). > Lękam się na tej trasie dwóch rzeczy - korka w Mszczonowie - małego i w Wiskitkach większego na > rondzie DK50 (tego nie przeskoczę) i sławetnych już korków na bramkach w Toruniu - bo jak tam > postoję, to nie tylko nie zyskam, ale stracę na czasie na tym krótkim odcinku. > Jadę w poniedziałek rano (czyli Toruń koło 11), wracam w środę po południu (Toruń o 15-16), więc > ani weekend, ani zmiana turnusów. Ile może być czekania przy wjeździe i zjeździe? > Jedyna szansa odbicia przed bramkami zapewnia malownicze zwiedzanie trasy S10, a następnie DK 10, > przy czym ląduję w południowej części Bydgoszczy co nijak nie współgra z moimi planami. Wczoraj jechałem to podobno na bramkach od strony Trójmiasta stało się 80 minut (były wcześniej na poboczach wystawione tablice świetlne informujące o tym). Ale w normalne dni tam korka chyba nie powinno być? Jechałem z Warszaw do Torunia w środę, byłem tam około 12 i było cicho i spokojnie.
-
Czym zdezynfekować śmierdzącą pralkę?
> Śmierdzi jak skurdybel. > Próbowaliśmy kilkukrotnie już puszczać ją kilka razy na najdłuższy program z gotowaniem - pomaga to > na jedno-dwa prania. > Za każdym razem smród wraca. > Jest jakiś tam specyfik na allegro, nie wiem co jest warty. Z kolei serwis twierdzi, że mają jakis > swój super-duper zajzajer, ale bardzo drogi i tylko dla serwisów, nie sprzedają w detalu. > Macie jakieś sprawdzone sposoby na dezynfekcję maszyny? Spróbuj najpierw zidentyfikować źródło. Może odetnij na jakiś czas od odpływu i sprawdź, czy wtedy śmierdzi? Pranie śmierdzi, czy nie? Może coś pod pralką zatęchło - jakaś skarpetka Ci nie zginęła ?
- Rover 200
-
Rover 200
> Nie polecam jako były użytkownik roverka.Silnik dość mocno narażony na UPG,więc albo będziesz miał > szczeście i ktoś przed tobą zrobił albo będziesz robił.Silniki niestety to modyfikacje silnika > 1,4 z polonezo-roverów,z tego co pamiętam jest to nowsza seria.Nie gnije (przeważnie ,blacha > dość dobra).Rozrzad oczywiście kolizyjny jako to w 16v.Rozstaw śrub hondowski.Typowa bolączką > -rover Nie nadaje się toto do gazu.Kiedyś jadę sobie spokojnie (roverem)z dzieciakiem na > wczasy widze w lusterku goni mnie taki sam zielony ,mruga światłami etc.Zatrzymuje się na boku > ,wyskakuje facet i mówi ,że przepraszam za zamieszanie ale widzi że mam wlew gazu i czy mam > odpowiednio zestrojoną instalację ,ewentualnie czy wiem jak to zrobić Pomimo 2 czy 3 lat jak > go miałem żadnemu gazownikowi nie udało się tak do końca ustawić poprawnie instalacji > ,większość jak słyszy rover to nie chce woogóle się podejmować. > Jedyne auto które 3 razy ciągłem na sznurku,awarię może nie bardzo poważne ale upierdliwe.Słaby > dostęp do części niektóre tylko w oryginale i niedostępne w PL.Górny wąż chłodnicy ,jak go > miałem kosztował ponad 300zł +wysyłka z GB. > Plusy?Dobre zawieszenie,dobra wydajna klimatyzacja ,większość 90% auto z elektryką i klimą. > Jeśli myślisz nad autem dla żony/matki/kochanki odpuść. ja miałem Rovera 400 i jeździł na gazie całkiem fajnie. Rolniczej 1,6, KME Diego. Raz sie tylko ścieżka w kompie gazowym spaliła, ale to chyba nie wina Rovera. UPG robiłem. Czy od gazu? Chyba nie. Przy okazji glowica poszła do fachowca, ale nie była zła.
-
Czarny vs srebrny IC
> Zrobiłem screeny w odpowiednich momentach A te temperatury to czego?