Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

volcan

moderator
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez volcan

  1. > ile ta santa fe ma w DR O1 2000
  2. > Punto to stary kibel. Jest nowe, jest tanie, do kibla kompletnie nie jest podobne (fakt - też się siedzi - jak w kiblu przy dwójce, ale to dość typowe, że w samochodach się siedzi). Do tego zaletą jest to, że to auto klepią już ładnych kilka lat- z czystego rachunku ekonomicznego wynika, że większość upierdliwych wad musi być już dawno usunięte, skoro model przetrwał rewolucję w gamie Fiata (i nadal opłaca się to auto produkować i udzielać na nie gwarancji).
  3. Przekładańców mnóstwo (myślę, że nie pomylę się, jeżeli powiem, że jakieś 90% aut dostępnych na polskim rynku jeździło kiedyś w GB). Przekładka przekładce nierówna - poza sprawami czysto blacharskimi problemem może być źle zrobiona elektryka, niewłaściwa przekładnia kierownicza (pasuje chyba coś z rodziny GM, co jest wielokrotnie tańsze, niż ori LR, ale jednak nie do końca pasuje - za krótka chyba jest ). Doktoryzując się przed zakupem auta wyczytałem też na forach, że delikatny jest tylny napęd. Generalnie - po poszukiwaniach fajnego egzemplarza Freelandera kupiłem Santa Fe
  4. > tyle dałem za grande punto 1.4 77KM, z wypasem j.w. (ale bez sensora deszczu) tyle że w 2008 roku... Czyli w sumie cena się wiele nie zmieniła.
  5. > Wyszła pilna potrzeba kupna małego auta do firmy. Wymagania: > nowy > tani > radio > klima > w miarę niepsujący się. > Panda wyjdzie mnie 34 tys. zł. Co może z nią konkurować? > I pytanie pomocnicze - czy na początku stycznia ceny spadną? Czy dopiero trochę później? Tak 1-2 > tygodnie stycznia mogę poczekać. Jeżeli możesz dołożyć około 5 tysięcy, to kupisz już Punto. Kolega szuka samochodu i Punto 1.2 69 KM z radiem, klimatyzacją, elektrycznymi szybami, sensorem deszczu kosztuje 38 tysięcy + 1600 złotych pakiet ubezpieczenia (rabat z prawie 48 tysięcy).
  6. > Normalność to by była, gdyby policja zapłaciła teraz za dojazdy do pracy taksówką/ > A to akurat bardzo proste. W statystykach potem pokażą jak dzielnie walczą z piratami drogowymi. > Zatrzymali 10 tyś praw jazdy, nie powiedzą tylko, że sądy odrzuciły ich wnioski w 9.5 tyś > przypadków. Myślę, że raczej chodziło Ci o 9,9 tysiąca zwróconych praw jazdy
  7. Lakier poliuretanowy (dwuskładnikowy). Przeznaczony jest generalnie do lakierowania np. podłóg drewnianych w miejscach intensywnie eksploatowanych, ale malują tym blaty w barach i wystarcza na lata
  8. > Olejowanie > Zabezpieczy powierzchnię i troche w głąb. Zabezpieczenie będzie działać nawet po uszkodzeniu powierzchni. Tyle, że uszkodzenia będzie dalej widać...
  9. > łatwo pomylić ze Starem 25 I tak nie było to przedmiotem aukcji
  10. > W każdym bądź razie, chodziło mi o to karłowate czerwone strażackie. To nie było przedmiotem aukcji - pod zdjęciami były takie małe symbole - literki to się nazywa - składa się z nich słowa, te w zdania i potem trzeba to jeszcze przetworzyć i zrozumieć
  11. > Co robić w takiej sytuacji? Zwrócić auto ze względu na niewłaściwą specyfikację (niech się towarzystwo leasingowe a potem producent / sprzedawca martwi) i wziąć kolejne. Przecież w leasingu nie jesteś właścicielem pojazdu - niech się sprawa rozegra pomiędzy sprzedawcą i właścicielem pojazdu
  12. > Miałby jeździć załadowany ok 1600kg ładunku. Znajomy ma Lublina w stanie rozpadu, jeździ nim tylko wokół komina, twierdzi, że przednie zawieszenie, rama bez problemu wytrzyma i więcej, ale tylny most może robić problemy. Prawda to? Działo się coś z mostem? Przy dużym obciążeniu szybko zaczyna się tłuc. Nasz mechanik wymieniał coś tam - 2 satelity na 4 czy coś w ten deseń (nie wiem - nie znam się i nie interesowałem się co dokładnie robił - miało być dobrze) i było lepiej.
  13. Mieliśmy kilka sztuk Lublinów 2 - blaszaków największych z silnikami z turbosprężarką i skrzynią KIA. Mechanicznie - jakoś to dawało radę. Silnik lubił sobie pocieknąć, ale dawało sie to opanować, skrzynia była kompletnie bez sensu - dziura między 2 a 3 biegiem - np. załadowanym jadąc pod górę ostrą dwójka była za krótka, trójka za długa - tzn. na dwójce obroty były bardzo wysokie, na trójce auto się dusiło. Do tego skrzynię można było bardzo łatwo zakleszczyć - wystarczyło jakieś szarpnięcie - typu zgaśnięcie zimnego silnika w momencie wyrzucania wstecznego biegu - i już skrzynia była zablokowana między jedynką i wstecznym. Poza tym jakieś plastikowe elementy w mechanizmie wybierania biegów zimą pękały i nagle można było zostać bez moźliwości zmiany biegów. Blacharsko - dramat... Rdza jest nie do opanowania - blacha gnije od środka, nie da się naprawić, jakiekolwiek piaskowanie, porządzne zabezpieczanie itp. nie ma sensu (przerabialiśmy 3 razy, w tym na jednym aucie powtórkę - sądziliśmy, że wcześniejszy blachar spartolił robotę). Auto po sezonie było znowu zgnite - wszelkie krawędzie blach, miejsca łączenia paneli nadwozia, wszelkie wnęki itp. itd. oraz bąble wyłażące pod lakierem na środku elementów blacharskich.
  14. > A jak rozbije? To wysiądzie, powie "to ja dziękuję - jednak nie kupuję" i pójdzie do domu Ewentualnie weźmie jeszcze jakieś odszkodowanie z NNW a może i na rentę od właściciela auta się załapie
  15. > dlatego zeby to miało sens trzeba jednak przyjąć wersję min 2 letniego użytkowania auta. Daje to > jednak dodatkowy powód wiązania się z firmą a w życiu wiadomo..różnie . Nie zagłębiałem się w przepisach dotyczących zbycia auta, jednakże są tam warunki dla sprzedaży "przed upływem 60 miesięcy od daty nabycia" i "po upływie 60 miesięcy od daty nabycia" a to przecież 5 lat a nie 2 lata... IMHO to jest wątek na kącik Praca
  16. > Hej. Tak podejrzewam, że ewidencję będę wypełniał tak jak teraz. Nie wnikam jak im się to opłaca. > Pozdrawiam Poczytaj jeszcze jak wygląda sprawa sprzedaży z firmy takiego samochodu - bo wątpię, żeby szef chciał potem sam zapłacić VAT i podatek dochodowy od ceny sprzedaży samochodu, bo wyjdzie na tym tak sobie (krótko mówiąc - niby VAT odliczy - Tobie go odda a potem sam musi zapłacić VAT od sprzedaży samochodu - czyli de facto jakby dwa razy - za drugim razem mniej - ten VAT oddawał).
  17. Jedna uwaga dotycząca VAT-u. Zakładam, że rozważasz zakup auta osobowego - a tu w celu pełnego odliczania VAT wymagany jest VAT-26 i szczegółowa ewidencja przebiegu. Jeżeli tego nie będzie (US lubią szukać dziury w całym) - wtedy odliczeniu podlega jedynie 50% VAT-u od kosztów związanych z eksploatacją takiego samochodu. Edit: W przypadku VAT-26 itd. oczywiście jazda prywatna (wakacje itp.) nie wchodzą w grę. Jeżeli auto będzie firmowe, to użyczenie Ci go będzie opodatkowane podatkiem dochodowym (i właściwie automatycznie odpadnie 100% odliczenie VAT-u). Naturalnie póki auto będzie się amortyzowało w firmie i "robiło koszty" nie ma mowy o tym, byś je odkupił. Zresztą wszelkie zwroty, w tym kilometrówka itp. będzie typowo "na gębę", bo auto nie jest Twoje, póki go nie odkupisz. Ja bym się w żadnym przypadku nie zgodził na coś takiego...
  18. > Przy takiej ilości wody jaka tam jest to nawet na nowych oponach można popłynąć. Zresztą jak już ciężarówki tańczą to tam musi być kilka centymetrów wody. No i myślę, że jeszcze zadziałała tu panika i gwałtowne hamowanie. W przypadku kolejnych "klocków domina" na pewno - w przypadku pierwszych pojazdów - tył uciekał na czyściutko - w czasie jazdy. > A ja mam na myśli chwilowe wjechanie w niedużą kałużę lub kilkumilimetrową warstwę wody. Czyli coś za czym ma się na co dzień do czynienia. No i nie ma żadnego znaczenia, czy popłynie przednia, czy tylna opona - skręcając możesz przednim kołem wcale w kałużę nie trafić - albo np, zahaczyć połową bieżnika a tylnym kołem wjechać już w głęboką wodę. Poślizg w takim przypadku nie będzie spowodowany przez aquaplaning tylnego koła?
  19. > Jak wy postępujecie? Biorąc pod uwagę, że komputer podpięty do auta może być narzędziem podobnym do brzytwy w ręku małpy - nie zgodziłbym się. Możemy pojechać do warsztatu (na koszt kupującego oczywiście). Za dużo rzeczy można "popsuć" mniej lub bardziej świadomie (choćby dokodowanie kluczyka - potem wystarczy podjechać z łamakiem stacyjki - albo i bez, jeżeli auto bez kluczyka - i autko odjeżdża w nocy w siną dal grzecznie i cicho).
  20. > No właśnie nie. No chyba, że bardzo szybko jedziesz do tyłu. Czyli tył jest niewrażliwy na oderwanie opony od asfaltu w czasie jazdy Tutaj przód odjechał w zakręcie? Tył trzymał na wodzie idealnie?
  21. > Zbyt szybka jazda, troszkę grubsza warstwa wody na asfalcie i zużyte opony na przedniej osi. No właśnie - aquaplaning ma miejsce, gdy opona nie potrafi odprowadzić wody i traci kontakt z podłożem - równie dobrze może polecieć tył (szczególnie w zakręcie - gdzie jest inny tor jazdy przedniej i tylnej osi - ale też na prostej, gdy przód odprowadzi część wody, ale różnica rozstawu kół + opady, albo np. głębsza kałuża spowodują, że tył "oderwie się" od asfaltu). A opona nie potrafi odprowadzić wody, gdy konstrukcja (lub głębokość) bieżnika to uniemożliwia - czyli przy identycznych oponach aquaplaning wystąpi wcześniej przy oponie z niższym bieżnikiem
  22. > Kiedy? Mam tu na myśli jakiś poważny poślizg, a nie tam jakieś lekkie szurnięcie na parkingu. Ogólnie - kiedykolwiek Malutka podpowiedź - dlaczego dochodzi do aquaplaningu?
  23. volcan odpowiedział Alfi na temat - Motokącik
    > filmy mnie jakoś nie za bardzo interesują. Chociaż mój komentarz do nich masz. Ja wolę jeździć i sam sprawdzać. Podziel się z nami wnioskami z testów autobusów na płycie poślizgowej
  24. volcan odpowiedział Alfi na temat - Motokącik
    > To zaprojektowane, a nie polskie kombinowanie. Ale dlaczego je za to karać?
  25. volcan odpowiedział Alfi na temat - Motokącik
    > Pokarz mi takie auto. Ale to nie wina auta - tak zostało zaprojektowane po prostu.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.