Zawartość dodana przez volcan
-
Auto bez zamków.
> no dobra, ale jaki sens tego jest? czysto designerski ? Raz, że designerski, dwa, że lepiej zamek trzymać pod klapką, niż na zewnątrz, skoro i tak się go praktycznie nigdy nie używa.
-
Auto bez zamków.
> Stoi dzis w Galerii w Łodzi BMW serii 2 Active Tourer. > Z nudów sobie je z zewnątrz obejrzałem, ładne > Oglądając je zauwazylem ze auto w ogóle nie ma widocznych zamków, nigdzie... ani na klamkach ani na > klapie - nic > jak takie auto mozna otworzyć albo zamknac w przypadku braku prądu > jedyne co zauwazylem to ze pod klamką kierowcy jest jakas klapka, miejsce na srubokret czy cos Otwiera się klapkę i otwiera kluczykiem drzwi
-
Odbiór auta z salonu
> Kocham sprzedawców ... i czekam na dalsze propozycje. Nawet jeżeli Ci się spodoba ten wzór felg - i tak "dla zasady" kręć nosem i zażądaj rabatu. Skoro zamawiałeś samochód o konkretnej specyfikacji, to ma być dokładnie taki - to nie używka, w przypadku której kolor, wzór felg itp. to fanaberia a istotny jest stan techniczny i cena. Dla przykładu - równiutko 10 lat temu odbieraliśmy Berlingo Multispace i okazało się, że pan sprzedawca na swoim egzemplarzu zamówienia zaznaczył kilka dodatkowych opcji, za które chcieli potem pieniądze. Konfrontacja druków zamówień wykazała, że na naszym nie ma tych pozycji, więc wybór mieli jasny - sprzedać samochód z dodatkami za cenę auta bez tych dodatków lub zamawiać kolejny egzemplarz. Wybrali bramkę numer 1 Ja jako wredny człowiek dodatkowo wycyganiłem porządne radio (w sumie przy zamawianiu byliśmy zapewniani, że do egzemplarzy bez fabrycznego audio montują gratis radio a przy odbiorze jednak go nie było), komplet zimówek i dwie felgi (za dwie dodatkowo dopłaciliśmy) oraz "nieśmiertelne" dywaniki. Gratis były lewe drzwi odsuwane, relingi i kosz na zakupy w bagażniku oraz lepsza tapicerka.
-
Nowa Mazda 6 i taki lakier...
> ...nowe auto przygotowane w salonie do odbioru, lakier jak na fotkach. Co zrobić w takiej sytuacji? Jeżeli zależy Ci na idealnym lakierze przez kilka dni po odbiorze auta - wymusić porządną polerkę na dealerze (IMHO bez sensu - lakiery są na tyle cienkie, że kiedyś może Ci braknąć materiału do spolerowania...). W innym razie odmówić odbioru auta ze względu na uszkodzenie lakieru i w ten sposób wytargować porządny rabat (nie dywaniki albo brelok do kluczy ). Polerkę zrobisz sobie za rok, jak się nazbiera już wystarczająca ilość prawdziwych rys Wiem, że zabrzmi to szokująco, ale jeżeli faktycznie tak mocno przeżywasz stan lakieru, to zanim się lakier tak naprawdę utwardzi, to nazbierasz wystarczająco dużo odprysków od kamieni itp. żeby zejść na zawał serca
-
Akumulator Varta czy Bosch
> Sprzedaj je dla innych Niech nie ładują się w bagno Po prostu - dwa lata temu zima była sroga i dość długa, na poprzednią producenci przygotowali się produkując przez szereg miesięcy akumulatory "na magazyn". Po zimie okazało się, że popyt był minimalny, więc zostało mnóstwo akumulatorów. Takie leżaki były potem sprzedawane przez dystrybutorów do hurtowni za grosze - tyle, że były to przechowywane byle jak akumulatory niejednokrotnie roczne, albo i starsze - po sprawdzeniu dobrym miernikiem w większości padaki. Nie wiem dlaczego akurat Bosch wyszedł na tym planowaniu sprzedaży tak tragicznie, bo właśnie ta firma była najliczniej reprezentowana przez przedstawicieli z cudownymi ofertami. W każdym razie ja po Boschu Silver Asia i S4 podziękowałem tej firmie - i ograniczyłem używanie jej produktów do młotkowiertarki
-
Wanna akrylowa - osadzenie
> Da się to jakoś poprawić ? U mnie wanna akrylowa stoi (poza nóżkami i dość zabawnie wyglądającymi zaczepami) na fabrycznej styropianowej podstawie, do tego jest obmurowana bloczkami. Bloczki są chyba dlatego, że wyszły taniej, niż plastikowa obudowa, do tego jest z boku zrobione "podcięcie" w celu udostępnienia półki z kartongipsu.
-
Akumulator Varta czy Bosch
> Kolega ma hurtownię akumulatorów, jakiś czas temu kupił sobie maszynę do sprawdzania prawdziwej > pojemności aku, ich mocy rozruchowej, itd., od tamtego czasu Boschem i Vartą nie za bardzo > chce handlować. Za to poleca Bannery Powerbulle, gdyż wg jego testów przewyższają podane na > opakowaniu parametry. Wspomniane wcześniej mają mniejsza niż podane. To, o czym napisałeś pokazał mi właściciel hurtowni w SJ. Do tego opowiedział kilka ciekawych historii dotyczących tanich akumulatorów Boscha, które pojawiły się na rynku wiosną ubiegłego roku
-
Atrapa kratki bagażnika do auta "ciężarowego"
Jeżeli auto jest ciężarowe, był odliczany VAT itp. to zdajesz sobie sprawę, że jest to przestępstwo skarbowe, prawda? A jeżeli zdajesz sobie sprawę i mimo to chcesz to zrobić... Proponuję po prostu przerobić kratę "ciężarówkową" poprzez odcięcie dolnej części (blachy), która jest za siedzeniami. Można ewentualnie zrobić wersję "hard" wykonując "maskownicę" np. z blachy aluminiowej montowaną do pozostawionej górnej kraty w sposób umożliwiający szybki demontaż - będzie to lekkie, łatwe do wyjęcia itp. Generalnie - jakby tego nie zrobić - zawsze będzie nielegalne, ale pozostanie kwestia - jak bardzo się ta nielegalność będzie rzucała w oczy.
-
remont pokoju "po taniości"
> Za to zaślepki i narożniki zewnętrzne wypadają od samego patrzenia się na nie Nie jest tak źle Zewnętrznych narożników nie mam, reszta dobrze siedzi (są montowane do tej zdejmowanej części listwy). W sumie w tym systemie trzymają się lepiej, niż w innym (chyba VOX), który montowałem kilka lat temu (na kołkach )
-
remont pokoju "po taniości"
> Punktowo, czy liniowo? Liniowo.
-
remont pokoju "po taniości"
> Przy nierównościach ścian kołkami jednak lepiej dopasuje listwę - przy równych zgoda klejem łatwiej i szybciej. Nie mam ekstremalnie równych ścian. Listwy mają miękką (silikonową chyba) krawędź, która przy nierównościach do 3-4mm nawet te nierówności niwelują. Do tego listwa sama w sobie też jest na tyle elastyczna, że dociśnięta do ściany i przyklejona trzyma ten kształt - nie odrywa się sama.
-
remont pokoju "po taniości"
> ja kupiłem tradycyjne listwy i potraktowałem je kołkami szybkiego montażu (wbijane znaczy), wolę chwilę pomachać wiertarką niż bawić się w klej Wiesz - ja mam wielką płytę... Wiercenie w tym nie jest chwilą (chociaż mam fajną młotowiertarkę), do tego miałem wszystko gotowe, pomalowane, meble w pomieszczeniu... Poza tym ta zabawa to nałożenie kleju pistoletem i przyciśnięcie do ściany - po kilku minutach można upychać kable, zapinać maskownice i gotowe Praktycznie wyglądało to tak, że przycinałem i przyklejałem listwy po kolei a po zrobieniu "kółeczka" wracałem i już można było układać kable i zamykać je po kolei.
-
remont pokoju "po taniości"
> Moglbys podac jakiegos linka do tej listwy? Musze jakies tymczasowo zamontowac (na maks pare lat), a nie chce mi sie krecic do sciany. Montowałem takie listwy takim klejem
-
remont pokoju "po taniości"
> Prawie koniec > Kasetony i listwy przy nich... średnio. Zbyt często nie będę na sufi patrzył > Dzisiaj prawie skończyłem listwy przypodłogowe. Z nimi idzie idealnie Tylko moja wiertarka dała > radę tylko ze ścianką działową Jutro pożyczę konkretniejszy sprzęt. Listwy już przycięte, > tylko powiercić otwory i powbijać kołki Szczerze mówiąc - nie ma w sumie zbytniego sensu przykręcania listew kołkami. U siebie w dwóch pomieszczeniach zrobiłem już na kleju montażowym i trzymają się super. Są to listwy dwuczęściowe - ze zdejmowaną całą górną częścią - kilkukrotnie już je zdejmowałem (dokładałem kable) i trzymają się elegancko. Do malowania wystarczy zdjąć górę, domalować do górnej krawędzi dolnej części listwy i po założeniu górnej będzie wszystko ładnie pokryte, wymiana podłogi to nie problem - można klej odciąć i potem listwy ponownie przykleić.
-
Witam i proszę wszystkich o pomoc ( wypadek ) sprawy papie.
> TRAGEDIA W TYM CHORYM PAŃSTWIE Sprawca był ubezpieczony w państwowym TU? Są takie?
-
remont pokoju "po taniości"
> Oni ten tynk uciskali do sufitu rękami i stąd zostały takie nierówności No dokładnie to samo skojarzenie miałem Tzn. pomyślałem, że wygląda to jak klepisko zrobione na suficie
-
Problem po naprawie blacharskiej.
> Hmmm, ale przed stłuczką drzwi leciutko się zamykały... A w czasie stłuczki słupek B się lekko przesunął, blacharz to nie wyciągnął do końca, tylko wyciął to, co pogięte, dopasował blachę do stanu zastanego i tak się to skończyło... > Nie wiem tego niestety, jutro będę miał możliwość obejrzenia dokładnie autka
-
remont pokoju "po taniości"
Ci pierwsi chyba sobie jaja robili... Nie widzę opcji, żeby ktoś średnio rozgarnięty - nawet robiąc to pierwszy raz - był w stanie tak robotę spartolić...
-
Jakie anteny
> quattro, ja wiem tyle, że musiałem 5 przewodów na dach ciągnąć Czyli 4 do konwertera i jeden do DVB-T? Do quada też prowadzi się 4 kable - różnica to fakt, że quattro wymaga multiswitcha, który dalej sumuje sygnał i rozdziela go na odbiorniki (każdy kabel z konwertera przesyła inny zakres częstotliwości i polaryzacji) a quad to po prostu cztery konwertery multiband w jednym Czyli quattro można zastosować w przypadku większej ilości odbiorników - np. w kablówkach, hotelach itp., quad jest przeznaczony dla 4 odbiorników (albo np. 2 dwugłowicowych itp.)
-
Samochód powtórnie malowany-kupilibyście?
> Samo lakierowanie to jedno ale co jest pod tym lakierem to inna sprawa. Co nie zmienia faktu, iż wolałbym auto z oryginalnym lakierem Dlatego piszę o wykonaniu tego zgodnie ze sztuką. Jeżeli auto ma 3 cm szpachli nałożonej na przynitowaną ćwiartkę, to nie jest to zgodne ze sztuką Mnie szczerze mówiąc lakier mało interesuje - auto ma być sprawne, jeździć, być czyste (zwłaszcza w środku - na zewnątrz na Śląsku to niemożliwe - totalny syf na drogach) i to wszystko
-
Samochód powtórnie malowany-kupilibyście?
> za 8 to tak, za 18 już nie Jeżeli lakierowanie zrobione sensownie (tj. zgodnie ze sztuką), to jest to zaleta i w przypadku auta za 8 tysięcy, i za 18 tysięcy, nawet za 28 tysięcy a i za 38 tysięcy też nie jest to problem. Lepsze jest auto polakierowane, niż poobijane Problem zaczyna się, gdy Mietek z Józkiem przyjeżdżają potem kupić to auto (oczywiście w towarzystwie Krzycha z miernikiem lakieru z allegro - nawet nie kalibrowanym, bo po co) i zaczynają na bieżąco tworzyć nieprawdopodobną przeszłość tego samochodu.
-
Jakie anteny
> Nie, chce mieć jedną satelitę i konwenter quatro (taki mi doradzono) Quatro, czy quad?
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> Na Astrze G mam Vredesteiny Quatrac 3 od 3 lat i spisują się świetnie. Ja mam Quatrac 3 SUV (różnią się trochę bieżnikiem ze względu na szerokość) i też złego słowa na te opony nie powiem
-
robił ktoś podgrzewanie podjazdu
> Gdzie?? W tzw. republikach postsowieckich
-
robił ktoś podgrzewanie podjazdu
> jaki paradoks - stać cię to grzejesz co chcesz Wiadomo Ale przewijają się tu wątki o tym, ile ciepła ucieknie przez jakiś murek dostawiony do ściany przed ociepleniem budynku, albo przez jakiś próg, czy parapet okna i wnioski są takie, że wyginięcie dinozaurów przy skutkach tej ucieczki ciepła to pestka a tu nagle pojawia się temat grzania chodnika > poza unią nikt takiej paranoi proekologicznej nie robi Wyobraź sobie, że poza UE używają FREONU do układów klimatyzacji > a wracając do meritum - bardzo fajny patent i sprawdza sie doskonale - problemem była tylko pękająca od równicy temperatur kostka Aż tak mocno to grzało? Może zbyt bezpośrednio na kostkę? Jak to się technicznie rozwiązuje - jest na pewno izolacja termiczna od dołu?
