Zawartość dodana przez volcan
-
Turbina regenerowana po raz trzeci w ciagu roku...
> Może ktos zna przyczynę ? Regeneracja na "byle czym" - czyt. chińskie wkłady (kosztują mniej więcej 3 stówki - czasem ciut drożej...) nie wytrzymują warunków pracy turbosprężarki. Albo zmienić warsztat - jest szansa, że zrobią ciut lepiej (ale gwarancja idzie papa), albo kupić nową turbosprężarkę (bo niektórych po prostu się nie regeneruje, bo nie ma nawet oryginalnych części a chińszczyzna - sam już wiesz...).
-
Przewody do wiszącego LCD
> A proszę, TV 32 dla zobrazowania proporcji Są też zaokrąglone kanały teletechniczne - nie zwykłe kanciaki, tylko naprawdę estetyczne rozwiązania. Można je do tego pomalować na kolor ściany (każda farba trzyma się tego bez problemu), do tego cena dwumetrowej listwy wynosi 10-15 złotych. Na pewno są takie listwy w Bricomanie (tam kupowałem kilka sztuk), w innych marketach pewnie też.
-
Sprzedajecie furę i jest już klient , ale....
> Rozumiem, że ważny jest klient i kasa. Ale troszkę się zdenerwowałem Z drugiej strony, gdyby facet o 9:00 powiedział klientowi, że auto już jest właściwie sprzedane, a Ty zadzwoniłbyś o 10:00 (albo i nie zadzwonił wcale - bardziej popularny sposób "rozwiązania problemu"), że jednak się rozmyśliłeś...
-
Polerowanie reflektorów (?)
> nie wiem, zobaczymy, najwyżej wywalę, rozbiorę na części pierwsze i wypoleruję i polakieruję > Sądzę, że moje żółkły, bo 15 lat jazdy dobrze je wypiaskowały No właśnie dlatego one żółkną "Kończy" się fabryczny filtr UV, polerka zdejmuje jego resztę razem z żółtym plastikiem a potem słoneczko i żarówki robią swoje
-
Polerowanie reflektorów (?)
Pastą mogę zrobić za 30 PLN komplet - kolejne wizyty (aż klosza braknie) z 10% zniżką Tak poważnie - jakość obróbki pastami wszelkiej maści widać już po kilku myciach auta i kilku parkowaniach w większym słońcu. O efekcie pasty po zimie nie będę przez grzeczność wspominał
-
Sprzedajecie furę i jest już klient , ale....
> Jeśli nie zostawia zaliczki to się mówi, że jak się trafi klient z gotówką to samochód będzie > sprzedany. Jeśli się z gościem umawia to nawet bez zaliczki słowo obowiązuje, no chyba że ktoś > robi z gęby holewe i dobrze mu z tym. Zaliczka nie zobowiązuje do zakupu. Na drugi dzień człowiek może przyjechać i zażądać zwrotu zaliczki, którą musisz wypłacić. Co innego zadatek
-
Sprzedajecie furę i jest już klient , ale....
> Powiedzmy ze sprzedajecie samochód. Był klient pojeździł oblookał fura mu spasowała, ale chce ją > następnego dnia zabrać na jakiś zaprzyjaźniony warsztat. (bo dzień przyjazdu to niedziela). > Wstępnie ustalacie cenę - niższą od tej z ogłoszenia. > Ale w między czasie pojawia się inny klient który po oględzinach ze znajomymi mechanikami > blacharzami itd od razu chce kupić furę i daje powiedzmy 500 pln więcej. A pierwszy kupiec po > za słowem nie zostawił nic. > Komu sprzedajecie? (AHa na razie nic nie sprzedaje pytam tylko ) Jeżeli pierwszy nie zostawił zadatku (nie zaliczki - tylko zadatku), to drugiemu. Pierwszy na drugi dzień przypomni sobie, że akurat kupił coś innego, albo jednak nie jest zainteresowany i zostaniesz z autem.
-
Zapchany katalizator - przerabiał ktoś temat ??
Na benzynie i LPG te objawy?
-
Ile km pojechałbys po auto ?
Miałem dwa przypadki - raz się zdenerwowałem i zostawiłem faceta z fakturą za przegląd samochodu do zapłacenia, za drugim razem spytałem, czy będę bardzo zły, jak porównam stan auta faktyczny z tym, który jest opisany w ogłoszeniu i potwierdzony telefonicznie... Okazało się nagle, że samochód ma kilka "niedużych" wgnieceń, klima jest "do nabicia" i pasowałoby wymienić tylną lampę, bo jest sklejona taśmą a wnętrze "pan wie jak to jest w autach z Włoch"...
-
Czy fotelik samochodowy trzeba przymierzyć?
Wszystko pięknie, tyle, że różnice nie sięgają "paru złotych", lecz kilkuset...
-
Czy fotelik samochodowy trzeba przymierzyć?
> Muszę kupić nowy fotelik dla dziecka (9-18kg) i obczaiłem w sklepie internetowym interesujący mnie > model (maxi-cosi tobi) tylko zastanawiam się czy nie lepiej go gdzieś najpierw przymierzyć do > auta. Czy komuś się zdarzyło że fotelik nie bardzo pasował do fotela/pasów? Akurat Tobi jest jednym z najbardziej pasujących do samochodów (miałem problem w jednym aucie, w drugim mam regulowane oparcia tylnych siedzeń, więc pasuje każdy). Niemniej jednak - warto przymierzyć fotelik nie tylko ze względu na geometrię siedzenia, ale też długość pasów bezpieczeństwa
-
QUIXX zestaw do odnawiania reflektorów. Używał ktoś?
> znalazłem na ich stronie - kupiłem chyba tę pastę i ten protektor UV I chce Ci się po każdym myciu samochodu smarować reflektory tym siuwaksem? Przecież to jest najnormalniejszy w świecie wypełniacz na bazie jakiegoś wosku, może z jakimś mega-nano-hiper-ultra dodatkiem, niemniej jednak nie jest to nic trwałego.
-
QUIXX zestaw do odnawiania reflektorów. Używał ktoś?
Jedyne sensowne rozwiązanie. Każde inne to tymczasowe ścieranie oksydacji i de facto pogłębianie problemu.
-
Tanie autko do 1200PLN - a taka Hundzia?
> Brać? Ja bym brał - na pewno będzie to lepsze, niż auta z lat 90-tych + pakiet startowy
-
Tanie autko do 1200PLN - a taka Hundzia?
> Taki złomik na Alledrogo leży za 2tys. A co to jest? BX?
-
Ogrzewanie 'klatki schodowej'
> Mam konkretne pytanie - jak macie rozwiazane ogrzewanie przestrzeni, ktora prowadzi z parteru na > poddasza? > U mnie beda calkiem masywne schody betonowe i jesli nie umieszcze tam grzejnika, to teoretycznie > temperatura bedzie o kilka stopni nizsza niz w pokojach. Zastanwiam sie czy wplynie to jakos > negatywnie na komfort i czy jednak dolozyc grzejnik na polpietrze (czy jak to sie nazywa) > Na calosci bedzie podloglowka wiec i ten grzejnik bym wpial w rozdzielacz od podloglowki... Klatka schodowa jest oddzielona drzwiami od części mieszkalnej? Jeżeli tak - bez grzejnika zimą będzie znacząco chłodniej. Jeżeli jest otwarta na mieszkanie - nie zauważysz żadnej różnicy (może 1-2 stopnie w miejscu najbardziej oddalonym od najbliższych grzejników).
-
pajero 2014 - możecie wybić mi to z głowy ?
> w rozważaniu jeszcze Santa Fe - ale jakoś nie mogę dogadać się z hultajem ix 35 - trochę za mały To rozważasz Santa Fe, czy ix 35 - bo to dwa zupełnie inne samochody Bardzo podobnym (rocznik 2011-2013 chyba - ale morda jak w tym, który pokazałeś) Pajero jeździłem w kraju, w którym nie ma dobrych dróg i było tylko ciut lepiej, niż w Hiluxie, który doprowadzał pasażerów tylnej kanapy do choroby morskiej... W każdym razie w Pajero też nie dało się napić piwa w czasie jazdy (oczywiście jadąc na prawym... - na lewym nie pijam, na tylnej kanapie takich sztywniaków nawet nie próbuję ).
-
Tanie autko do 1200PLN - a taka Hundzia?
> Jest jeszcze jedna opcja. Autko dwuosobowe, dostawcze do 2tys. Jakieś Kangoo, Berlingo, Combo... Dostawczak za 2 tysiące będzie totalnie zajeżdżony - tak bardzo, że nawet "na VAT-1" nie opłacało się trzymać poprzedniemu właścicielowi - i w to bym się nie pchał, chociaż może udać się trafić coś w miarę jeżdżącego. Oczywiście też będzie poobijane, zardzewiałe, środek będzie straszny i trzeba liczyć się z wadami typu niedziałający osprzęt elektryczny, jakieś braki wyposażenia itp. itd. No i jeszcze jedno - w takim budżecie (osobowy za 1200 / dostawczy za 2000) na pewno auto będzie miało wypowiedziane OC i z przeglądem będzie krucho.
-
Tanie autko do 1200PLN - a taka Hundzia?
> Za 1200 to raczej nie pojeździ Jak odpali i ruszy, to kilka miesięcy pojeździ Blacharsko będzie dramat, środek jak po przejściu frontu, ale powinien jeździć.
-
Tanie autko do 1200PLN - a taka Hundzia?
> Da się coś sensownego w tym budżecie kupić, tak żeby nie zepsuło się po 5 kilometrach? Lanos Ewentualnie Matiz, jeżeli Lanos za duży. Za taką kasę każde auto będzie na pewno mniej lub więcej skorodowane, ale mechanicznie powinno być OK.
-
Nie miał chłop kłopotu, sprawił sobie A-klassssssę
> Kuzyn, mechanik w Mercedesie odradzal zakup A-klase. Nie będę przytaczał użytych przez niego przymiotników bo mógłbym bana dostać. W Mercedesie - Mercedesie, czy warsztacie specjalizującym się w Mercedesach?
-
Nie miał chłop kłopotu, sprawił sobie A-klassssssę
> Nie wiem czy jest taniej jak trzeba drugie roboty włożyć , robiłem niedawno sam rozbierając tylko przód Nie wiem - może mając podnośnik kolumnowy i ileś tam lat doświadczenia w tym temacie uznali, że tak jest szybciej / łatwiej itp. Silnik na pewno był wymontowany - sam to widziałem, poza tym, że dziwnie stało (morda w górę), auto nie wyglądało na "wypatroszone", więc nie wiem jak go wyciągali i ile roboty do tego trzeba. > Ja tam nie wiem, ale mamy A klasę od kilku dobrych lat i nie sprawia większych problemów I niech tak pozostanie, bo to fajne, przestronne autko, tylko jak zacznie się sypać...
-
Nie miał chłop kłopotu, sprawił sobie A-klassssssę
> Jeśli o mnie chodzi, to możesz się nie krępować. Nie wiem natomiast, czy jakiś Moherator nie > zareaguje przesadnie nerwowo. > Wspomniana przeze mnie w168 nie został kupiona przez kumpla, a jedynie trafiła do niego "w opiekę". > Natomiast, jako fan motoryzacji, chłop bije się mocno z myślami, bo by chciał wszystko > wyprowadzić na tip-top. A ja mu się staram doradzić (z Waszą pomocą, stąd ten wątek), czy to w > ogóle ma sens, czy to walka z wiatrakami. > Pozdroofka > Bartek Każde auto da się wyprowadzić - kwestia, czy jest to opłacalne.
-
Nie miał chłop kłopotu, sprawił sobie A-klassssssę
> Czyli została naciągnięta bo do tej operacji nie trzeba wyciągać silnika, owszem jest trochę rozbierania ale nie wyciągamy silnika Może i została naciągnięta - albo jak ktoś policzył rbg z rozkręcaniem i wyciągnięciem silnika, to było taniej wyciągnąć W każdym razie niedawno - u zupełnie innego mechanika (niż ten, który naprawiał siostry A-klasę - nota bene to jest najbardziej polecany w okolicy warsztat zajmujący się autami z celownikiem) mój uśmiech i pytanie o W168 wiszące na podnośniku "jak to autko się sprawuje" padła odpowiedź "a daj spokój..."
-
Nie miał chłop kłopotu, sprawił sobie A-klassssssę
> No napisałem o pompie Myślałem, że o hamulcowej / ABS
