Zawartość dodana przez volcan
-
Rav4- ogłoszenie (co myslicie)
> Jaki komfort przy manualu? Zamiast deptać sprzęgło i machać wajchą depczesz tylko gaz do dechy dwa razy i mam dwa biegi niżej. Trzeba dwa razy depnąć, żeby dwa biegi zrzucić?
-
kondycja przedniego układu hamulcowego
> Cały komplet (tak jak widać na załączonych zdjęciach) ma przejechane prawie 70 tys km. Warto przy następnym przeglądzie (75tys km) dać to wyczyścić/przesmarować czy puki działa nie ruszać. Można tłoczki wyciągnąć, sprawdzić stan gładzi - jeżeli nie są skorodowane, to przesmarować smarem do układów hamulcowych, wymienić uszczelniacze, jeżeli ich stan to zasugeruje i prowadniki przesmarować. Lepiej o hamulce zadbać, niż się potem nieprzyjemnie zdziwić...
-
kondycja przedniego układu hamulcowego
Opukać młotkiem rant tarczy, żeby luźną rdzę odbić, zmierzyć grubość tarczy (oczywiście tam, gdzie pracuje, a nie rantu ) i jeżeli jest jeszcze w normie, to dojeździć ten komplet klocków i wymienić potem cały komplet - tj. tarcze i klocki
-
A-Class - W168 - ktoś ma, opinii potrzebuję.
> Dzisiaj siedziałem w takiej Long, 1.7 cdi 90KM, przebieg według książki serwisowej z Niemiec i według licznika 165 kkm, ale ciężko w to uwierzyć, bo kierownica wygląda gorzej niż w mojej 190-tce z 1992 roku. I na tym się zatrzymaj Siostra miała przebieg bliżej nieznany (jak to zazwyczaj w przypadku używanych aut) - na liczniku coś podobnego do tego egzemplarza. Kierownica wyglądała jak nowa - była lekko "nabłyszczona" - nic poza tym. Generalnie - siostra przyznała się dopiero niedawno ile pieniędzy włożyła w A170 i szczerze mówiąc - można było za to kupić dobre auto - za same naprawy w skali 3 lat. Jak ktoś wyżej pisał - cokolwiek przy silniku się robi - trzeba go wyciągnąć - włącznie ze sprawdzaniem / regeneracją wtryskiwaczy itp. Ceny części jak do dorosłych Mercedesów, jakość plastików i wykończenia jak w tańszym o rząd wielkości Matizie...
-
Używacie lusterka wstecznego?
> cofam "na lusterka" - nie umiem "przez ramię. Ja też nie potrafię cofać patrząc przez ramię. Jest to dla mnie najbardziej nieprecyzyjny sposób cofania - po pierwsze trzeba kierować jedną ręką (chyba że ktoś jest np. orangutanem), po drugie mimo wszystko w dziwnej przekręconej pozycji traci się dużo precyzji i zamieniają się kierunki
-
Używacie lusterka wstecznego?
> Ja się odzwyczaiłem. Ja też - ale nie ze względu na pipczące zabawki, kamery itp. (chociaż częściowo też...) - lecz ze względu na to, że dość dużo jeżdżę samochodami pozbawionymi tego lusterka (tj. busami - blaszakami). W sumie w Daily mam fabryczne czujniki cofania, ale i tak nigdy nie zakładam, że jeżeli nic nie piszczy, to znaczy, że jest czysto. Nabrałem nawyku cofania "z łuku" - czyli tak, żeby w pierwszej fazie cofania zobaczyć w którymś z bocznych co się bezpośrednio za autem dzieje. Poza tym dostawcze mają genialne lusterka - dolna część asferyczna praktycznie likwiduje martwe pole
-
woda bieżąca ze studni
> Hydrofor jest u mnie w domu ponad 50 lat, czyli dłużej niż moja pamięć sięga, więc nie przerabiam > tematu "czasem". Ostatnio wymieniałem pompę (bez silnika) 11 lat temu. Weź poprawkę na obecną jakość sprzętu - to raz. Dwa, że w życiu przepompowałem kilkadziesiąt razy więcej wody, niż może to zrobić przydomowy hydroforek w ciągu 50 lat i używałem do tego celu co najmniej kilkudziesięciu różnego typu pomp. A widziałem takich pompek, hydroforków itp. montowanych do studni przydomowych setki, jeśli nie tysiące Zmierzam jedynie do tego, że przewymiarowanie urządzenia - czy to pompy głębinowej, czy hydroforu itp. nie ma sensu - wręcz przynosi więcej szkody, niż pożytku.
-
woda bieżąca ze studni
> Przesadzacie z tym włączaniem i wyłączaniem. Nowoczesne hydrofory są przystosowane do większej ilości cykli pracy. Nadal jednak policzalnej ilości takich cykli... Przez grzeczność napiszę tylko, że doświadczalnie temat "czasem" przerabiam, więc mam prawo wyciągać pewne wnioski
-
woda bieżąca ze studni
> Wbrew większości napiszę żebyś kupił hydrofor 24 litry albo 50L np taki > Rodzice przez kilka lat mieli taki w domu i nie narzekali. > Nie widzę powodu wywalania kasy tylko po to, żeby pompa rzadziej się załączała. > Smok w studni i filtr za hydroforem. > Pozdrawiam Tym bardziej, że pompa "nie lubi" się co chwilę włączać i wyłączać - wtedy dostaje najbardziej w kość. Po drugie lepiej spokojnie i pomału wodę ze studni pobierać, niż wyssać do zera i czekać na dopływ.
-
Ząbkowanie opon
> Tak, kupić AWD . Z LSD jeżdżone powiedzmy niezbyt delikatnie też ząbkuje
-
Straszna tu cisza...
> A ja taki gadżet znalazłem - tylko nie wiem, gdzie się to montuje: To jest do SUV-ów z czarnymi tylnymi szybami. Jak się wiezie kogoś do lasu "na wykopki" to nadajnik jest w bagażniku a odbiornik przy kierowcy - bo auto długie i trzeba sprawdzać czasem, czy sam wykopie, czy trzeba będzie kopać
-
zjawiska "pogodowe" na autostradzie
> Zostawiła 9 miesięczne dziecko na pewną śmierć na autostradzie Ten oto młody człowiek ma 9 miesięcy skończone. Jakim zwierzęciem trzeba być, żeby takie dziecko wystawić na autostradę i liczyć, że go ktoś zabije? Jeszcze szlucha potrafi powiedzieć, że wyrok jest zbyt surowy
-
zjawiska "pogodowe" na autostradzie
> na koncu pasa > o jak ja kocham takich miszczow Poziom najwyższy wtajemniczenia wymaga zatrzymania się dokładnie na wyjeździe - pasy rozbiegowe uważane są przez tę sektę jako nieczyste i powodujące utratę szans na wejście do raju. Potem hyc na lewy pas i można wygrażać wariatom, którzy trąbią (nawigacja powiedziała "trzymaj się lewej strony"!!!).
-
Straszna tu cisza...
> I żaden nie jest zarejestrowany, prawda Mają tabliczki Takie niebieskie i żółte znaczki na nich
-
Megane II 1.5 dCI - sprzęgło i zasilanie
Prawdopodobnie wewnętrzny wysprzęglik poleciał - w każdym razie mechanik (chyba raczej "mechanik") bawił się z tym tydzień ponad a na koniec oddał auto z nieodpowietrzonym układem i kumpel pisał mi, że dość poważnie się zdziwił, gdy wyjechał z warsztatu i po 100 metrach znowu nie miał sprzęgła
-
Jak czyścić felgi aluminiowe
> Wiesz, że tam jest kwas, który z czasem zeżre ci lakier z tych felg. Przy fabrycznym, dobrym lakierze ten czas przekracza żywotność typowej felgi
-
a jak nie zaliczy badań technicznych?
> I to co napisales idealnie odzwierciedla jak bezsensowna jest idea przegladow w Polsce w obecnym wykonaniu. Zgodzę się z Tobą w 100%. Na jednej stacji auto z prawie urwanym wahaczem przejdzie przegląd śpiewająco, na drugiej za powierzchniową rdzę na tłumiku końcowym chcą dowód na pół przecinać...
-
Hultaj Atos
> 1.0 ma cztery culindry To przepraszam za błąd Pisałem według zeznań właściciela
-
Całoroczne oponki-opinie
Dunlop Grandtrek Touring A/S w rozmiarze 225/70R16 dają radę. Problemów z jazdą po śniegu, błocie, piachu itp. brak.
-
Straszna tu cisza...
> Moja padaka cos sie ostatnio nie psuje. Chyba cisza przed burza U mnie jeżdżą w tej chwili dwa Hyundaie. Jeden ma wysięgnik i łyżkę, a drugi w zależności od nastroju widelec albo łygę. Do tego jest popsuty, bo łamie się w połowie Ten pierwszy w sumie też - jedzie czasem do przodu a pika jakby jechał do tyłu i vice versa, czasem jedzie bokiem... Jednym słowem - masakrancja
-
Pierwszy dzien w pracy a koniecznosc udokumentowania 28 dni
> Daily do 3,5t dmc ze skrzynią załadunkową jest postrzegany jako samochód ciężarowy. Np. przy znaku B-26. Pojazd o DMC poniżej 3,5t może być kierowany przez osobę posiadającą prawo jazdy kat. B. Postrzeganie samochodu w jakikolwiek sposób przez niedouczonych panów w ślicznych czapeczkach nie ma tu żadnego znaczenia. Do tego zaiste zacna interpretacja - skrzynia to ciężarówka, blaszak to co - duże kombi? Czy coupe z ogromnym bagażnikiem? A może przerośnięty McLaren F1 (w końcu też 3 miejsca są...) z wodod...piem?
-
Obowiazkowe przeglady - jest szansa, ze bedzie normalnie?
Zrób przegląd zmieniający ilość miejsc i po sprawie
-
Zostawić auto u pana Staszka-mechanika
> To nie jest typowym "Staszkiem" - bo taki to ma warsztat w przydomowym garażu, wiec nie ma opcji na > poczekalnie z kanapą i kawą. Przebieg dyskusji sprowadził się do równania "nie ASO -> Staszek", więc...
-
Zostawić auto u pana Staszka-mechanika
> nie ma darmowej kawy z automatu i skórzanej kanapy z telewizorem i czasopismami na stoliku, która podnosi prestiż serwisu i samopoczucie wydającego pieniądze na naprawę klienta. O przepraszam bardzo... Mój "Staszek" (Marcin ma na imię) ma kawę, ma skórzaną kanapę (jasną), górę czasopism i można płacić za naprawy przelewem
-
Pierwszy dzien w pracy a koniecznosc udokumentowania 28 dni
> a bo to pierwszy raz ktoś, kto kontroluje przestrzeganie przepisów sam ich nie zna? OT - ale do mnie kiedyś krokodyle się doczepili, że nie mam kat. C - jechałem Daily średnim blaszakiem (pustym...). Pan z ITD stwierdził, że Daily jest na bliźniaku, więc "zgodnie z przepisami podlega pod kat. C". Chcieli mi zatrzymać PJ i auto odholować (a raczej na wódkę chcieli pewnie dostać...).
