Zawartość dodana przez volcan
-
Opony całoroczne - how to?
> Tylko te twoje są nie w każdym rozmiarze To akurat wiem zastanawiam się po prostu czy pozostać przy Dunlopie, czy kombinować z czymś innym W sumie pozostaje trójka: Dunlop, Pirelli, Vredestein (ostatni jest lekko przekreślony przez słabą etykietę oraz lamelki po wewnętrznej stronie - w przypadku LSD - Armagedon dla opony ).
-
Opony całoroczne - how to?
> Oprócz wcześniej wymienionych dobre są jeszcze Vredesteiny Quatrac 3. Mają bardzo marną etykietę - jeśli chodzi o przyczepność na mokrym. Ma ktoś porównanie Vredesteina z oponami wymienionymi przez Ozarka? Do porównania dorzucę jeszcze Dunlopa Grandtrek A/S.
-
Śruba podnośnika
> kup nowy lewarek, 30zł takie coś kosztuje w markiecie Popieram
-
narożnik (meblowo)
> kolego dzieki, bylem ogladalem i kurcze 3 modele mi pasuja, wejda przez moje male drzwi;) oraz > gabarytem sa ok;), chyba oleje GALA, Helvetia i ogolnie Agate i kupie to bizzarto... Agatę olej z założenia Pisałem wyżej o różnicy w cenie między Agatą a osiedlowym sklepem meblowym podpisanym na szyldzie jako Black Red White
-
Obowiązkowe zimówki - nowy pomysł na Wiejskiej
> jestem za, ale z uwzglednieniem calorocznych Całoroczne same się uwzględniają ze względu na oznaczenia, które są nich nanoszone przez producentów
-
Kubica znowu na trasie :)
> Miałem właśnie wklejać ten cytat, bo wg. mnie bardzo wiele wyjaśnia. No, ale skoro mnie ubiegłeś, to zapodam kilka zdjęć Na pierwszy steward ucieka przed Citroenem?
-
Wymiana oleju w skrzyni automatycznej ?
> Równie dobrze można wcale nie zmieniać, cały syf który się stworzył zostaje dalej w skrzyni, więc imho bez sensu, co potwierdzi każdy większy serwis ASB, oczywiście większość dla lepszego samopoczucia klienta wykona tą usługę, a użytkownik będzie zadowolony że przysłużył się żywotności swojej skrzyni. A wiesz, jak wygląda wymiana dynamiczna i jakie ryzyko ze sobą niesie? Dobre serwisy ASB informują o ryzyku i w przypadku wielu modeli skrzyń biegów odradzają lub odmawiają wymiany dynamicznej.
-
Bio dodatki w paliwach
> Tesco na Stalowej sprzedaje ON bez bio Musieliby go importować ze wschodu
-
Gaśnica - zmieniły się przepisy?
> Z doświadczenia wiem , że jak zapali ci się auto to i tak nie wiesz jak użyć gaśnicy. Z doświadczenia - w większości przypadków o wiele lepiej jest ewakuować się wraz z kompletem pasażerów i dokumentami w kieszeni (mniej problemów przy odszkodowaniu) na bezpieczną odległość i nagrać sobie filmik pamiątkowy oraz powiadomić straż pożarną. Następnie korzystając z ubezpieczenia kupić kolejny samochód
-
i30, Cee'd - bagaznik
> Który z samochodów - Hyundai i30 czy Kia Cee'd - ma większy bagażnik? Oba auta w wersji hatchback (nie kombi), rok 2007-2009. Sądząc po tym, że są to auta bliźniacze jest duża szansa, że pojemność bagażnika (faktyczna) będzie identyczna
-
Obowiązkowe zimówki - nowy pomysł na Wiejskiej
> jestem za pod dwoma warunkami > - dopuszcza sie jazde na oponach calorocznych To nie jest żadnen problem, bo każda opona całoroczna certyfikowana tak, żeby spełnić wymagania prawne (czytaj... każda opona całoroczna) ma znaczek M+S i znaczna część ma dodatkowy znaczek śnieżynki, czyli z punktu widzenia prawa opony całoroczne są oponami zimowymi. > - min glebokosc bieznika opon zimowych/calorocznych to 4mm Za
-
Opony całoroczne - how to?
> Oznaczeniem opon zimowych jest M+S, gwiazdka jest oznaczeniem dodatkowym Śnieżynka chyba a nie gwiazdka
-
Opony całoroczne - how to?
> Z całorocznymi może być problem w przyszłym roku. Ustawa o obowiązkowych oponach zimowych może być tak skonstruowana (celowo lub z niechlujstwa), że całoroczne się nie załapią, albo będzie możliwość jej niekorzystnej dla kierowców interpretacji. Jesteś w stanie uzasadnić ten dziwny pomysł, czy tak sobie piszesz tylko?
-
Opony całoroczne - how to?
> Porządne 4x4 w normalnym ruchu wcale nie radzi sobie lepiej. Radzi sobie o wiele, wiele, wiele lepiej, niż ośka. > Zimą kluczowym problemem jest zmniejszanie prędkości, nie jej nabieranie. O czym wielu użytkowników aut 4x4 zapomina. Oczywiście napęd na 4 koła nie ma żadnego znaczenia dla prowadzenia samochodu w zakrętach (o ruszaniu wiadomo - ośka jest o wiele lepsza - każde 4x4 zostanie bezradne a ośka na zimówce pojeeeedzieeeee), nijak nie wpływa to więc na bezpieczeństwo. Do tego 4x4 przeszkadza w skutecznym hamowaniu
-
narożnik (meblowo)
Mam od 4-5 lat (nie pamiętam dokładnie) narożnik Helvetia Marone z pokryciem ze skóry naturalnej G17/P082 (jasny żółty) w wersji 2SK-TRE-3F i nic się nie chce popsuć (odpukać). Funkcja spania była używana pewnie kilkanaście (może do 25) razy - ja kilka razy spałem, gdy byłem chory a żona była w ciąży, kilkukrotnie spali na nim goście. Wykonanie solidne, skóra porządna, bardzo wygodnie się siedzi (zakup był poprzedzony wycieczkami po dużych sklepach meblowych). Naturalnie ceny są baaaardzo zróżnicowane - w kilku miejscach wołali nawet ponad 8 tysięcy złotych, ja zapłaciłem niewiele ponad 6,5 tysiąca w osiedlowym sklepie meblowym (widzę ten sklep przez okno ) z wniesieniem gratis (oczywiście dorzuciłem chłopakom "na piwo", bo mnie przeganiali jak chciałem pomóc Zaletą tego narożnika jest to, że mimo dużych rozmiarów przechodzi bez problemu przez drzwi 90 cm (ponad wymiar 90cm sterczą poduchy, które można przy przenoszeniu przez drzwi "uklepać")
-
Hyundai Matrix - jeździ ktoś takim brzydalem?
> tak-to 2,0crdi bez jednego cylindra.rownie niezawodna i tyle samo palaca[serio] ktos nawet na AK wylewal zale ze ponizej 8 litrow nie da sie zejsc.jezeli ma to byc wozek na zakupy to chyba oplacalo by sie wziac 1,6 benzyne-mozna zapomniec ze jest w tym aucie silnik. Pomyśli się... Ale że takie lekkie autko miałoby palić niewiele mniej od prawie dwutonowego smoka z AWD+LSD i ASB > acha,tam jest regulowany bagaznik poprzez przesuwana tylna kanape. Fajna sprawa W sumie szukam czegoś taniego, niezawodnego w miarę, nierdzewiejącego do tego, co ma spełniać rolę drugiego auta w domu - przeważnie do miasta (chociaż i tak wolę jeździć po mieście Santkiem, niż np. Matizem...), ale też w razie potrzeby (np. ja wyjeżdżam Santkiem, żona musi z młodzieżą gdzieś pojechać) dobrze byłoby, żeby można było z młodym siatkarzem i młodszym rozrabiaką i jego małym środkiem transportu pojechać bez problemów w promieniu np. 100-150 km, wyjątkowo czasem około 250 km. Ze względu na to, co się czasem dzieje na drogach - nie chcę, żeby było to małe, miejskie auto, bo pokłady agresji (szczgólnie u wariatów w SUV-ach ) są nieprawdopodobnie olbrzymie
-
Hyundai Matrix - jeździ ktoś takim brzydalem?
> jezdzilem 2 lata elantra-swietne auto,niestety jak to bywalo z wczesnymi hyundaiami-niedoceniane.bezawaryjne.wielki minus[dla mnie] to 2,0CRDI-ten ktory masz u siebie w miescie doprowadzal mnie do rozpaczy swa turbodziura-i tylko dlatego sprzedalem. Nie stwierdzono Może automat dobrze zestrojony, a może wirus mądrzejszy, niż się spodziewałem > na autostradzie genialne prowadzenie-takie audi a4 b6/b7 to popierdulka przy niej > co do samego matrixa-wysoce niezawodne auto u mnie odpadl ze wzgledu na maly bagaznik. Ale wózek spacerowy (nie parasolka, tylko normalne podwozie + siedzisko) wejdzie? Chociaż szczerze mówiąc pewnie bliżej spacerówki będę biorąc pod uwagę planowany termin zakupu czegoś do miasta Co do silników jeszcze - w Matrixie jest 1.5 CRDi - to 3-cylindrówka?
-
jazda osobowym autem na oponach typu XL
> Różnicę czuć i widać... Na pewno, niemniej jednak zdecydowanie indeks nośności powyżej 100 to nie jest indeks dla Poloneza Trucka
-
jazda osobowym autem na oponach typu XL
> A czy w Hyundaiu masz 15-ki? 16" Ale może też jeździć (tzn. taki z mniejszymi tarczami) na 15" i też są wysokie indeksy
-
Santa Fe mk1, kto mi powie co to warte??
> Bo moj tato jak zawsze wyskoczyl jak filip z konopii, ile takie auto powinno kosztowac z rocznikow powiedzmy 2003-2005, ktore silniki wybrac, jak to sie wogole spisuje ?? Jakies bolaczki, drogie rzeczy ktore warto sprawdzic ? Duże, pojemne auto. Diesel 2.0 CRDi (ponoć 113 KM ) z AWD + LSD i automatem pali 9-11 litrów/100 km w cyklu mieszanym (w trasie spokojnie można zejść poniżej 8 litrów - przy prędkościach do 120 km/h). Ceny części śmieszne (typowe rzeczy eksploatacyjne - elementy zawieszenia, hamulce itp.)- na tyle, że nie opłaca się właściwie szukać zamienników, korozji nie ma. Droższe (w porównaniu z osobówką) są oczywiście rzeczy typu opony itp. itd. Bolączki - w przypadku silników CRDi "lubi" cieknąć filtr oleju - sprawa łatwa do ogarnięcia - można dobrać oringi, rozwiązanie "fabryczne" to wymiana chłodnicy oleju wraz z całym korpusem filtra - czyli koszt około 2 kPLN Trzeba samochód oglądnąć na podnośniku - w mocno wyeksploatowanych egzemplarzach pojawiają się wycieki z układu napędowego - przekładni kątowej, tylnego mostu itp. Są to rzeczy niedrogie w naprawie, ale po co wydawać pieniądze, skoro można znaleźć egzemplarz bez wycieków Zawieszenie i układ kierowniczy - przy obecnym przebiegu 180 tysięcy km poza łącznikami stabilizatora przedniego (stukał prawy, wymieniłem oba), tuleją tylnego wahacza i amortyzatorami (stukało tłoczysko przedniego lewego, oba przednie były już trochę wytłuczone - komplet oryginalnych amorów - 4 sztuki oczywiście - z poduchami kosztował 1200 złotych brutto...) jest fabryka. Ceny części oryginalnych - sworzni, tulei, łączników itp. oscylują między 30 a 60 złotych/sztuka Ze strony silnika i skrzyni oraz napędów nie miałem żadnego "żartu" - generalnie auto typu "tankować i jeździć". Nie wolno oczywiście zapominać o konieczności wymiany oleju w napędzie - koszt minimalny - w granicach 50 złotych za olej (wchodzi ciut ponad litr do przekładni kątowej, ciut poniżej litra do tylnego mostu). W przypadku skrzyni automatycznej warto zrobić wymianę oleju stosując oryginalny płyn, ewentualnie zamiennik - ze świadomością faktu, iż nie jest to "zwykły" olej do skrzyń automatycznych. Koszt serwisu olejowego skrzyni - od 350 do 650 złotych w zależności od producenta oleju i warsztatu. Serwis skrzyni automatycznej przeprowadza się co 90 tysięcy km, podobne przebiegi są przewidziane w przypadku napędów. Silnik - 10 tysięcy km. Design auta jest taki, jaki jest - jednym się podoba, innych odrzuca , środek pachnie początkiem wieku, niemniej jednak wszystko jest poukładane sensownie. Chyba wszystkie egzemplarze są stosunkowo dobrze wyposażone, we wszystkich jest elekryka 4 szyb + elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka, 2 poduszki, ABS, oczywiście wspomaganie kierownicy i klimatyzacja (w najtańszych manualna, w całkiem budżetowych - najczęściej przerabianych z vanów klimy może nie być). W lepszych wersjach są 4 poduszki, napęd na 4 koła (również spotyka się dość często LSD w tylnym moście), klimatyzacja automatyczna, ciemne tylne szyby, skórzana tapicerka (często z podgrzewanymi przednimi fotelami - poza autami kierowanymi na rynki południowe), szyberdach i większe hamulce + koła 16" w miejsce 15" stosowanych w najtańszych wersjach. Wersje "na północ" mają czasem podgrzewanie przedniej szyby - tzn. strefy "lądowania" wycieraczek Wersje przed liftem (zmiany po liftingu: na zewnątrz inny tylny zderzak i lampy, inny wzór felg aluminiowych, wewnątrz przeprojektowana minimalnie konsola środkowa i zegary) mają stały napęd na 4 koła (często z LSD), po lifcie jest już napęd z tyłem dołączanym elektronicznie. Zaletą rozwiązania po lifcie jest ciut niższe spalanie, wadą nieco mniej przewidywalne zachowanie samochodu w zakrętach na śliskiej nawierzchni. Ze względu na napęd szukałem samochodu przed liftem i jestem bardzo zadowolony (samochód służy też do pracy i wjechanie nim w lekki teren nie powoduje palpitacji serca). Cenowo nie wiem nawet jak kształtuje się obecnie sytuacja. Swój egzemplarz kupiłem ponad 2 lata temu (w lutym miną 3 lata) i jestem bardzo zadowolony z zakupu. Jest na AK kilku użytkowników Santa Fe SM (to symbol pierwszej generacji), więc zapewne coś jeszcze dopiszą
-
jazda osobowym autem na oponach typu XL
> 99 to już dostawczakowy indeks. Taki dobry na Poloneza Trucka. Bez przesady. W Hyundaiu mam indeks 103
-
jazda osobowym autem na oponach typu XL
Jazda jest bezpieczna, będzie ciut bardziej twardo, w zakrętach stabilniej, ale możliwe jest ząbkowanie bieżnika.
-
{KzAK]Matiz-ktokolwiek widzial,ktokolwiek wie...
> Może zamiast z komisu za grosze (wiadomo że oni zarabiają jeszcze więc kupiony za ile?1500?Popowodziowy czy po strzale?) warto byłoby takim się zainteresować. Ten miał na pewno lakierowany przedni zderzak (z oryginalnie lakierowanego nigdy lakier tak nie odłaził) a i z tyłu była jakaś przygoda (zderzak "podkulony" pod auto)... To po pierwszych dwóch zdjęciach
-
{KzAK]Matiz-ktokolwiek widzial,ktokolwiek wie...
Mimo wszystko mając do czynienia z samochodem za mniej, niż 3000 złotych wolałbym samochód 14-letni od 20-letniego Oczywiście w takim przedziale cenowym liczy się stan samochodu (mechanika, brak korozji na ważnych elementach - nie połysk lakieru i alumki ), ale jednak za 2 lata można pokusić się o próbę sprzedania 16-latka, a 22-latek będzie raczej niesprzedawalny (chociaż oczywiście w Polsce magia znaczka auta dla ludu robi swoje...)
-
{KzAK]Matiz-ktokolwiek widzial,ktokolwiek wie...
Jeżeli nie są zgnite progi (tylna część) i tylne nadkola oraz doły drzwi a auto jeździ, to za taką cenę można spokojnie brać Ceny części są bardzo niskie, poza korozją progów (zewnętrznych - wewnętrzna "kratownica" jest sporadycznie zaatakowana przez rudą) i sporadycznymi problemami z aparatem zapłonowym (dokładniej czujnikiem optycznym) to w sumie całkiem przyjemne i dość bezawaryjne toczydełka. BTW Temat można chyba spokojnie przerzucić na kącik Matiza
