Zawartość dodana przez Roman XXL
-
Renowacja aluminiowych felg.
> Mam okazję kupić za 400zł fabryczne 16" felgi aluminiowe do Niessana Terrano. > Felgi są sfatygowane i wymagają renowacji. > Dwie wymagają tylko wypiaskowania i pomalowania. Natomiast dwie pozostałe oprócz piaskowania i > malowania wymagają uzupełnienia ubytków. W jednej w kilku miejscach ukruszona jest krawędź > felgi. > W drugiej jest zniszczony otwór na wentyl. Jakiś baran stwierdził, że wsadzi sobie dętkę do opony, > a ponieważ nie mieścił mu się wentyl od dętki w otworze to ten otwór rozwiercił > uniemożliwiając tym samym montaż zwykłego wentyla. > Felgi nie wymagają prostowania. > Jak w Waszych stronach kształtują się ceny renowacji takich felg? Wiem, że bez zdjęć trudno ocenić > ale gdyby ktoś mógł orientacyjnie napisać jaki jest koszt takiej renowacji na podstawie > opisanych uszkodzeń. 300-400 zł za sztukę.
-
Nowe Twingo - pan gwóźdź
> Tej "zaawansowanej koordynacji" uczą na każdym kursie PJ i przeciętny człowiek nie ma z nią > problemu. Gorzej jest z koncentracją i właściwym momentem naciśnięcia gazu. > Zresztą, mam wrażenie, że wątek zdryfował w jakimś dziwnym kierunku, bo nagle okazuje się, że > kluczowym parametrem dyskwalifikującym lub nie- samochód jest zdolność szybkiego włączania się > do ruchu poprzez skręt w lewo z ulicy podporządkowanej. > dranio Gdybys czytał co jest napisane pare postów wyżej to byś nie pisał takich rzeczy. Sa ludzie którzy czekają grzecznie i nie potrzebują dobrego auta. Sa tez tacy którzy sie sprawnie posługują ręka i noga i radzą sobie z gorszymi autami. A nawet tacy jak konik którzy maja satysfakcję z ogarniania trudnego auta.
-
Nowe Twingo - pan gwóźdź
> Pełna zgoda. Sprawne włączanie się do ruchu/ruszanie spod świateł zależy w głównej mierze od > "sprawności" kierowcy, a nie od mocy czy rodzaju napędu samochodu. > dranio Bzdura kompletna. Dobry kierowca w kiepskim aucie włączy sie do ruchu równie sprawnie jak słaby kierowca w dobrym aucie. Auto z automatem i dobra trakcja wymaga jedynie naciśnięcia gazu. Kiepskie auto z ręczna skrzynia wymaga dość zaawansowanej koordynacji rąk i nóg.
-
Nowe Twingo - pan gwóźdź
> Piszesz o ruchu w mieście czy jakimś wyścigu? Bo jeśli samochód o porównywalnej mocy ale z przednim > napędem miałby się włączać do ruchu i nie dać rady się rozpędzić to według mnie chodzi o > wyścig a nie ruch uliczny i cały argument pogrąża ten idiotyczny wątek Raczyles przeczytać o jaka konkretnie sytuacje chodzi ?
-
Nowe Twingo - pan gwóźdź
> Jest przeciętny, bo ma przeciętne umiejętności - kilkanaście tys. km. rocznie głównie w ruchu > miejskim, i jakieś dwa wyjazdy na wakacje. Nawet gdyby mu dać samochód RWD klasy kompakt z > mocą przekraczającą 200 KM, jego umiejętności będą wciąż przeciętne, a co więcej sytuacja może > paradoksalnie się pogorszyć, bo będzie mu się wydawać, że dzięki temu samochodowi może więcej. > dranio Rzecz w tym, ze technika mu znacznie pomoże. Jak wciśnie gaz to auto pojedzie do przodu a nie będzie stało w miejscu. A przy takim twingo w zupełności wystarczy 80 KM do bardzo sprawnego poruszania sie po mieście. Silnik z tylu przy takich manewrach pomoże dodatkowo.
-
przebieg a szansa sprzedazy auta
> Zainspirowany watkiem o przebiegu i skp zastanawiam sie jaka jest szansa sprzedania auta ktore ma > powyzej 300 tys km. Przykladowo moja a4 z 96 ma teraz oryginalnie 325 tys. Na razie nie > zamierzam sprzedawac, ale moze kiedys. I ciekawe czy ktos by chcial je chociaz obejrzec. Ale > pomyslmy tez o np 10 letnich autach z wysokim przebiegiem. A teraz w druga strone... Zakladamy > auto prawie 20 letnie dajmy na to z przebiegiem ok. 130 tys km. Czy ktos uwierzy w tak niski > przebieg? A znam takie auto.... Pewnie mimo niskiego przebiegu auta i dobrego stanu jak na ten > wiek nikt by nie kupil bo powie ze krecony... Zrobisz dobra cenę przyjdzie handlarz i kupi. Przekręci licznik na 190 tysięcy i sprzeda z zyskiem.
-
Nowe Twingo - pan gwóźdź
> Uważasz, że PRZECIĘTNY kierowca będzie w ten sposób włączał się do ruchu? Toż to nieszczęście > gwarantowane... > dranio Ty masz serio jakieś problemy z czytaniem ? Pisałem wyraźnie nawet w poprzednim poście, ze jedni bedą czekać na światła, a inni nie. Przeciętny kierowca czesto dlatego jest przeciętny bo ma przeciętne auto. Ja tez jestem przeciętnym kierowca i zwykle czekam na światła. Jednak zdarza mi sie ze nie.
-
Nowe Twingo - pan gwóźdź
> Czasem jeżdżę po mieście Yarisem 1,3 i nie zauważam, żeby koła mieliły w miejscu przy włączaniu się > do ruchu. > Tworzysz jakieś dziwne teorie. > dranio Ja nie pisałem o normalnym włączanie sie do ruchu lecz wpasowaniu sie w sznur jadących aut gdy sie startuje z bocznej uliczki. Skręć koła wciśnij gaz do dechy na jedynce i pokaz nam na filmie jaka masz trakcje.
-
Nowe Twingo - pan gwóźdź
> Nie da się tego zrobić samochodem z przednim napędem? > Poza tym zwykle w mieście są światła, więc w pewnej chwili nie będzie tego "sznura samochodów". > dranio Nie da sie robić tego w sposób pewny, bez ryzyka. Wciskasz zwykle gaz i koła mielą w miejscu. Dlatego pisałem o skuteczności. Jedni bedą czekać na światła inni pojadą.
-
Nowe Twingo - pan gwóźdź
> Jakie emocje powinien mieć przeciętny użytkownik tej klasy samochodu, jeżdżący głównie po mieście: > odwożący dzieci do szkoły, jadący na zakupy do sklepu, czy do kina na film? > A może powinien odczuwać strach, że nie poradzi sobie z samochodem albo, że nie dojedzie do celu? > Moim zdaniem szukasz na siłę emocji i wrażeń tam, gdzie ich być nie powinno. To ZWYKŁY miejski > samochód, a nie sportowy/luksusowy pojazd podkreślający status czy charakter właściciela. > dranio Niech szuka gdzie chce. Prawda jest taka, ze mały zwrotny i dynamiczny samochod jest w mieście niezwykle skuteczny. Nie każdy te skuteczność wykorzysta rzecz jasna, ale nie każde auto jest dla każdego. Tylny napęd oznacza bezproblemowa możliwość włączenia sie do ruchu z bocznej uliczki gdy skręcamy w lewo a jedzie sznur samochodów. Bez czekania aż ktos sie zlituje.
-
Usunięcie FAP - jakie przeciw
> A mnie się po prostu wydaje, że Europa pędzi w ślepy zaułek... > Ozi i Marek mają rację - tam nikt się nie przejmuje niską emisją... Może nie maja miast o takiej gęstości ulic jak u nas. Tak czy inaczej korzystają z tego co jest opracowywane w Europie. Natomiast w niektórych stanach normy sa nawet ostrzejsze niż w EU.
-
Usunięcie FAP - jakie przeciw
> Mnie zastanawia, czy np. w USA/Australia są DPFy. Oraz pytanie - dlaczego > w Rosji nie są wymagane? Rosja zawsze miała w d swoich obywateli. Gdyby zaczęli zmuszać do stosowania dpf to musieliby zamknąć te niedobitki swoich fabryk moto.
-
Usunięcie FAP - jakie przeciw
> ale może by staniały, gdyby nie trzeba było śrubować norm emisji spalin ? Dużo elementów jest > tańsza w produkcji niż kiedyś. Np. cała elektronika. Ceny sa kształtowane raczej przez sytuacje rynkowa a nie koszt wytworzenia auta. Dpf pewnie producenta ze 100 euro kosztuje. Niektóre auta różnią sie wylacznie oprogramowaniem ecu i cena np. 10 000 pln
-
Usunięcie FAP - jakie przeciw
> Już grzecznie idę szukać na Googlu badań. Ale i tak w nie nie wierzę, > bo sądzę że jest to spisek producentów, by auta były droższe, albo > by sprzedawać jakiś tam dodatek AdBlue czy coś w tym stylu. Bzdura. Producenci niewiele na tym zarabiają ceny aut nie wzrosły po wprowadzeniu obowiązkowego dpf. A problemow dla producentów było sporo początkowo.
-
Usunięcie FAP - jakie przeciw
> jestem 100% za , jeśli dzięki temu system oczyszczania spalin nie będzie takim bublem jak teraz > suchy dpf Ale advlue o ile sie nie mylę głownie odpowiada za tlenki azotu, a nie sadze. W temacie dpf sie raczej nic nie zmieni. Zreszta nie wiem co wy macie do dpf. Zrobiłem z tym łącznie jakieś 400 kkm i zero problemow.
-
Usunięcie FAP - jakie przeciw
> byłbym zobowiązany, bo ostatnio w każdej dyskusji trolluje > A wracając do tematu - niestety, ale troska o środowisko wymaga poświęceń. Podejrzewam, że już > niedługo nadejdą czasy stosowani Ad Blue w w osobówkach. Nie. Osobowe silniki spełniające euro 6 nie wymagają adblue
-
Usunięcie FAP - jakie przeciw
> A jak to niby zbadano? Jak były wykonywane badania, na jakiej > grupie ludzi i jaka była metodologia? Coś mi się wierzyć nie chce, > znam wielu ludzi z dieslami, sam mam diesla i to bez DPF i raków > brak... To nie ci chorują co maja diesla. Zlituj sie. Badania sa ogólnodostępne.
-
"kupie diesla będzie taniej... czyli diesle by MAZDA
> Badania pochodzą z 1995 roku. Czy Twoim zdaniem, przez te niespełna 20 lat, nic się nie zmieniło w > kwestii czystości powietrza zasysanego do wnętrza samochodu? Mam samochód z 1993 roku, klasy > kompakt. W żadnej z dostępnych w tym czasie opcji nie było filtra. Ale już w aucie o 5 lat > młodszym, tego samego producenta oraz modelu, węglowy filtr kabinowy nie był czymś niezwykłym. > Widzisz różnicę? > Pozdro > Bartek Stary. Jesli masz technologie która w filtrze kabinowym za kilkadziesiąt pln czy nawet euro wychwytuje gazy typu tlenek węgla, no2, ksylen itp to dawaj robimy biznes bo świat czegoś takiego jeszcze nie widział i nie zna.
-
Usunięcie FAP - jakie przeciw
> dobra, ta wymiana zdan nigdzie nie prowadzi. Wzrost spalania przy wypalaniu w stosunku do calego > baku paliwa jest pomijalny. Bakow spalasz duzo. Sadzy walisz duzo. Jak lubisz truc ludzi to > przykre. szkoda ze ze swiadomoscia o zdrowu swoim i innych jest tak slabo. Panowie jestem pod wrażeniem tej dyskusji. Serio. Cieszy mnie, ze sa ludzie którzy myślą o czymś wiecej niż o własnej d i portfelu. Sadza jest rakotwórcza. Nie aż tak dużo mniej niż azbest. Dpf oznacza niemal całkowite wyelimowanie sadzy. Wypalanie filtra jest w normalnym, sprawnym układzie prawie niezauważalne. Owszem dpf to nic fajnego dla silnika, ale dla naszych płuc bardzo dużo. Juz wiele lat temu tzw niska emisja (a wiec głównie spaliny latem) stały sie największym źródłem zanieczyszczeń powietrza w miastach. Nie fabryki kominy i elektrownie. Samochody i palenie węglem drewnem i śmieciami zima. Na szczęście widać postęp na drogach. Coraz mniej aut kopci. Ludzie sa coraz mądrzejsi.
-
Nowe Twingo - pan gwóźdź
Po części zgadzam sie z Twoja argumentacja w tym wątku. Gdybym tak jak kiedyś jeździł głownie po mieście to pewnie kupił bym to auto. Argumenty o trakcji sa absurdalne. Napędzane sa właściwe koła, masa silnika je dodatkowo dociska i dochodzi jeszcze transfer masy. Dla trakcji nie ma lepszego układu przy napędzie na jedna oś.
-
Jeśli kogoś interesuje nowy Passat
> A kogo dzis stac na V6. Wiesz ile to emituje CO2 i ile to w podatkach kosztuje? W Pl nie ma podatków od co2. Największy podatek od co2 płaci sie na stacji benzynowej. Ilosc co2=spalanie.
-
"kupie diesla będzie taniej... czyli diesle by MAZDA
> Z coraz szerszym uśmiechem przychodzi mi dyskutować z tobą. > Jakie badania to wykazały, konkrety proszę. Tylko błagam, nie z portalu onet, faktu czy innych tego > typu "autorytetów". Proszę. http://ibikekrakow.com/2013/03/20/wdychanie-zanieczyszczen-kierowcy-maja-gorzej-niz-rowerzysci/
-
"kupie diesla będzie taniej... czyli diesle by MAZDA
> samo zdrowie > biorąc pod uwagę, że ścieżki rowerowej po drodze brak, spaliny na wdechu (w samochodzie z filtrem > kabinowym z aktywnym węglem ciężko czasem się sztachnąć), śmierdzisz potem w pracy ewentualny > plus: deszcz po drodze gratis. > Wolę stanowczo przejażdżkę rowerem po parku i wyznaczonych miejscach. > P.S. Czy aby na pewno jesteś trzeźwy dzisiaj? Jestem trzeźwy. Badania wykazały, ze osoby jadące rowerem maja we krwi mniej szkodliwych substancji niż jadący ta sama trasa autami. Jak miałem 5km do pracy to chodziłem piechota.
-
"kupie diesla będzie taniej... czyli diesle by MAZDA
> ponoć nie ma głupich pytań, ale niektóre są z * (* przypatrz się temu ludzikowi po prawej) > Pomyśl: masz do pracy 5 kilometrów. Masz do pokonania 4 skrzyżowania, które komunikacją miejską > kosztują może mniej, ale zabierają 30 minut z życia (kwitnąć na przystanku czekając łaskawie > na przyjazd, brak miejsca siedzącego, plus kaszlące typy gratis). Co wybierasz? Rower
-
Użytkownicy ASB: jak często korzystacie z trybu manualnego?
> Bez 'N' świecisz ludziom stopami po oczach. Nienawidzę tego. Ja zawsze > luz i ręczny - no ale ja mam manuala Nie boisz sie ze sie stoczysz?