Zawartość dodana przez Roman XXL
-
Volvo V60 vs BMW 320d
> No nie wiem, ja wymieniałem przy 260 tylko dlatego, że z lewej dostały w coś tam i były słabe. Z > prawej były dobre. Nic mi nie wypadało. To była przenosnia i ironia.
-
Volvo V60 vs BMW 320d
> zależy to jednak zapewne od stanu dróg po jakich jeździsz Pewnie że tak, ale te 80kkm to jest max przy założeniu idealnych drog. W praktyce ludzie jeżdżą dopóki amorki nie wypadną z auta na drogę, bo nie ma opcji by nie przeszło przeglądu.
-
Volvo V60 vs BMW 320d
> nie, jeszcze nie > a co wspomnianego przez Ciebie mondeo: tez rozwazam, ale obawiam sie, ze 2.0d 163KM bedzie za > slaby, a tych 200KM w Polsce praktycznie nie ma (a za granica takiego nie kupie, bo ma silnik > powyzej 2l i cena przestaje byc atrakcyjna) U mnie na wsi stoi w salonie 318d kombi z autokarem z 2011 roku. Przebieg 112k i jest na gwarancji do końca 2015. Jeździł jako auto serwisowe, raczej licznik nie przekrecony. Cena 50k pln.
-
Volvo V60 vs BMW 320d
> Jak chcesz mieć zawieszenie w stanie fabrycznym, to tak musi być > Dziwne trochę ale pewnie tak jest Po 80kkm każdy amortyzator jest już mocno zuzyty. Żadne testy na stacji diagnostycznej tego nie wykaza. Zresztą bmw ma znakomity wynik na teście mimo, że amorek jest całkowicie zniszczony i bez oleju.
-
Volvo V60 vs BMW 320d
> Problem w tym ze w salonowych jest podobnie. Ta ktora znam ciagle z pierdołami jeździ do aso. > Ostatnio z wijącymi nawiewami. > Zdefiniuj zadbane auto. Co to wg Ciebie oznacza? Ja też jeżdżę do aso z pierdolami. Ale bmw nigdy nie reklamowalo się jako auto bezawaryjne. To nie toyota. A zadbane auto w przypadku bmw to przynajmniej zawieszenie w stanie bliskim fabrycznego. Czyli wymiana amorków co 80kkm max, plus inne zużyte elementy oraz robiona odpowiednio do potrzeb zbieżność. Do tego sprawny silnik, a nie taki co ledwie koła napędza jak u kolegi z wycięty osprzętem typu klapki sterujące albo Dpf bo silnik źle działa i go zatyka. Czyli jako minimum mamy silnik i zawieszenie sprawne na poziomie zbliżonym do tego co wyjechało z fabryki. Rzecz w tym, że jezdzilem różnymi e90 i wiem do jakiego stanu można je doprowadzić i jak się takim autem jezdzi jeśli jest zadbane. Różnica jest kolosalne. Poczytaj linka którego wstawiłem o panu Sławka - będziesz wiedział o co chodzi.
-
Volvo V60 vs BMW 320d
> Archeolog? Po 3 miesiącach to juz decyzja pewnie podjeta A co mnie decyzja interesuje? Odnosiłem się druciarza, który zadbane e90 widział na obrazku w katalogu, a się wypowiada tonem znawcy.
-
Czy komputer "wie" o aktualnym przełożeniu?
W bmw wie co najmniej od 8 lat. Wskaźnik zmiany biegow jest zależny od biegu, obciążenia i obrotow.
-
Volvo V60 vs BMW 320d
> jeśli chodzi o BMW to jeśli pytasz o auto to powiem, że to nic szczególnego. Teoretycznie klasa > premium a problemy jak w każdej innej marce, przydarzają się nawet rzeczy, o które BMW byś nie > podejrzewał. Poza tym E90 to lekko staro wyglądające auto jak dla mnie. > Jeśli chodzi o zawieszenie to rzeczywiście jest twardsze niż przecietna ale do przyjęcia. > Oczywiśnie na Run Flatach nikt nie każe jeżdzić. Na zwykłych oponach na 17kach jeżdzi się ok. > osobiście poszukałbym innego auta z marek bardziej średnich za to lepiej wyposażonych Na jakiej podstawie wypowiadasz się o aucie które zadrutowałeś, zajechałeś i do tego kupiłeś w najgorszej wersji (kombi) i z najgorszym silnikiem? Twoja wypowiedz przypomina mi zdanie o bmw pana Sławka który kupił E60 i dbał o niego tak samo jak Ty o swoje.http://7er.pl/showthread.php/38200-Histo...erowie-BMW-quot
-
Nowe do 150tys
Nie musisz dziękować. http://otomoto.pl/bmw-130-m135i-3-dr-nowy-C25241820.html W budżecie jeszcze się zmiesci zawieszenie performance jeśli M jest za miękkie. Co prawda jest to bez sensu ale wedle życzenia. Rozważanie w tych kategoriach auta fwd to chyba jakiś żart.
-
Będe miał BMW.....
Tak po prawdzie to się dziwię że nie kupiłeś gwarancji na 200kkm kosztuje grosze a jest święty spokój.
-
Docieram sprzęt...
> No i zawitałem na kącik Bawarii w końcu > Ujeżdżam bolid od czwartku, zrobiłem 1700 km (akurat trafiły się długie trasy). Za wcześnie na > razie o jakieś poważniejsze opinie czy opisy, ot pierwsze wrażenia. > - Szarpię się z menu i obsługą Intuicyjne to to nie jest. Pierwsze auto, w przypadku którego > muszę czytać instrukcję Wsiadłem, przejechałem kilometr, stanąłem i pół godziny musiałem > czytać instrukcję, żeby móc jechać dalej. Mnóstwo trybów skrzyni, zawieszenia, blablabla, na > sport fajnie zmienia biegi, ale jest za twardy, na komforcie zamula i buja, coś miga zawsze, > coś piszczy, o coś prosi, czegoś się domaga. Słowem - samochód jest mądrzejszy ode mnie i mnie > to wkurza Ale w końcu opanuję > - Skrzynia działa fajnie, ale IMHO w porównaniu do CVT to mały kroczek wstecz. Ale nie przeszkadza > - Przyspiesza bardzo dobrze, ale dupy nie urywa. Ot, całkiem szybki samochód, ale oczywiście nie > sportowy > - Spalanie katalogowe można zwinąć w zgrabny rulonik i wsadzić sobie w dupę O ile Japończycy > podają całkiem zbliżone do realnego (no możę +10%), to BMW zaniża o 50-80%. No ale może po > dotarciu będzie palił mniej, chociaż nie sądzę. > - Żre olej, po 1500 km zamrugał, że jest poniżej minimum. Ale wszyscy twierdzą, że po dotarciu i > pierwszej zmianie po 3000 km problem znika. Mam nadzieję, bo nienawidzę dolewać oleju. > Tyle póki co z negatywów. O pozytywach pisał nie będę, są oczywiste - kapitalne fotele, świetne > prowadzenie i tak dalej. Czy auto jest warte tych pieniędzy? Zobaczymy... Ale co ty właściwie kupiłeś ? Póki co każde bmw jestem w stanie zmusić żeby mi paliwo w trasie tyle co podaje producent. Co nie znaczy że mi tyle pali na co dzień.
-
Przyjemność z jazdy - które z aut Wam ją dało?
> Bo on mówił, że przy niewielkich prędkościach można osiągać granice tego auta. Czyli praktycznie w > cywilnym ruchu bez narażania innych. > I ja się z nim z Dokładnie o to mi chodziło przy wspomnieniu 116i
-
Przyjemność z jazdy - które z aut Wam ją dało?
> Nie dla każdego. Ostatnio miałem okazje jeździć "najlepiej prowadzącym się roadsterem świata" i > wiesz co? Może i banan na twarzy był, ale po miesiącu bym to sprzedał bo zwyczajnie brakowało > w nim mocy. Pewnie, że nie dla każdego, ale ja właśnie zanegowałem takie ogólne stwierdzenie, że większa moc=wieksza frajda.
-
Przyjemność z jazdy - które z aut Wam ją dało?
. > Ogólnie RWD i jak najniższa masa zapewnia mi uśmiech na twarzy. No i sto procent zgoda. Jeździłem X6 M50d 3,0 381 KM. Zero radochy. 2 tony zabijalo te konie
-
Przyjemność z jazdy - które z aut Wam ją dało?
> To kazde auto mające wiecej (cylindrow, mocy, momentu) bedzie przyjemniejsze. Nawet jakis > amerykanski kanapowoz. Bzdura. Na co dzień jeżdżę 123d, automat po chipie miało blisko 270KM i ok 5,5 do setki. Tyle, że skonfigurowane było przeze mnie świadomie jako dupowoz. Miałem jednak okazje dostać jak zastepczaka 116i 2,0 z ręczna skrzynia. M pakiet fele 18 cali, ale z twardością bez przesady . Radość z jazdy o niebo większa niż moim. Auto to samo z dużo słabszym silnikiem i osiągami. Aż żałowałem ze takiego nie zamówiłem, ale na dłuższa metę żal by mi było automatu. Podobnie dużo frajdy miałem z jazdy mini. Cooper S rewelacja, ale nawet zwykły One, z 90KM dawał radochy sporo. Jednak nie z automatem, bo to była całkowita porażka. Nawet normalnie to nie jeździli . Jeździłem też nowym mini z silnikiem 1,5 i nowym automatem. Jeździli to już normalnie jak każde inne auto. O wiele lepiej od poprzednika z automatem, ale do bólu poprawnie i bez tej iskry. Natomiast panda 1,1 też mi całkiem sporo radochy z jazdy dawała. Oczywiście bez porównania do mini, ale spodziewałem się ze będzie dużo gorzej.
-
Samochód powtórnie malowany-kupilibyście?
> Ładny. Tyle, że brak klimy jak dla mnie go dyskwalifikuje. Jest to rzecz, bez której auta bym już > nie chciał. Można jakąś namiastkę dołożyć.
-
Samochód powtórnie malowany-kupilibyście?
> W samochodzie za 8 tysi uznałbym to nawet za zaletę - o ile byłoby to dobrze zrobione Dokladnie
-
infinity Q50 ktos ma cos do powiedzenia ?
> No ja się nie zgadzam... może w tankowcu to jest słuszne bo i co ten kapitan by wyczuł... w > samolocie i tak jest 2...... 3 układu dublujące ( w moich autach nigdy nie było 2 kierownic > ) się ... ale nie w aucie... mechanizmy przekładnie i tak są bo musi być silnik elektryczny, > łożyska i zębatki są co jednak się stanie jak mi alternator siądzie przy 170 km/h lub > bezpiecznik wywali lub będę miał stłuczkę i komputer oberwie bo ktoś go na zderzaku umieścił > ... życie to nie gierka Wtedy się władcy mechanizm który polaczy układ w sposób bezpośredni.
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> ale jeżeli zimówka nie odstaje na mokrym od letnich to nie nadaje się na kopny śnieg, coś za coś. > To już jest bardziej opona uniwersalna niż zimowa. > Na śnieg potrzeba dużo ostrych krawędzi, czyli lamelek, a na wodę sporo kanałów odprowadzających > wodę i mało lamel żeby opona trzymała sztywność. Nie wiem, ja jestem zadowolony z zachowania na mokrym i na śniegu. W testach oczywiście nie wypada najlepiej na śniegu, ale nie odstaje mocno od czołówki. Mowa o ts830p. Szczególnie jestem zadowolony z trakcji na mokrym. Daje rade przyspieszyć od zera z gazem w podłodze bez gubienia trakcji.
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
Zasadniczo masz racje no moze z tymi 15 stopni gdy pada śnieg to przesada. Długo byłem przeciwnikiem zimowek z tego powodu ze były bardzo kiepskie na mokrym, co ma miejsce przez większość sezonu. Jednak najlepsze opony zimowe juz na mokrym mocno nie odstają od letnich.
-
Felgi strukturalne
> są to felgi stalowe w kształcie alufelg, na felgi zakładasz kołpak w takim samym kształcie i masz > prawie aluminiowe koła Dzięki. Nazwa mocne myląca. Zdjęcia widzialem, ale nie mogłem uwierzyć ze chodzi tylko o wygląd. Tylko do Opla to oferują ? Jak z wytrzymałością tego?
-
Felgi strukturalne
> korzystasz czasem z wyszukiwarki? Korzystam. Niestety perwsze strony bing to ofert handlowe a nie opis. Miałem nadzieje ze ktoś wie o co chodzi i napisze.
-
Felgi strukturalne
> Przymierzałem się do kupna felg strukturalnych 16" na zimę. Jednak doszedł do mnie komentarz, że są > one "miękkie" - cokolwiek to by znaczyło. > Warto kupować je czy jednak stare sprawdzone pełne stalówki ? A co to w ogóle jest ?
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
Uważam, że jeśli ktoś malo jeździ to jest to niezłe rozwiązanie. Zwrócić należy uwagę ze przy przebiegu 10kkm/rok opony przyjadą nam po 5kkm rocznie. Szybciej guma stwardnieje niż się bieznik zużyje. Żimówki nawet nieużywane po 3 latach od wyprodukowania jeżdżą już dość słabo.
-
infinity Q50 ktos ma cos do powiedzenia ?
> a o tym myslales? jak dla mnie to nastepca po Merc[...] A co to jest ? Ja musze tez patrzeć żeby to było jednak w miarę popularne żeby auto nie stało miesiąc czekając na jakaś cześć po stłuczce czy awarii. U nas BMW naprawia każdy garaż. Juz infinity to egzotyka.