Zawartość dodana przez Ryb
-
Dzwina sytuacja na A4
Jadących uparcie lewym pasem z małą prędkością na pustej autostradzie spotykam jeszcze mniej.
-
Dzwina sytuacja na A4
Niezbyt dużo. Ale dużo jeżdżę autostradami i drogami o wielu pasach to występuje efekt skali.
-
Dzwina sytuacja na A4
Są dwie opcje: 1. Sami nie poganiają długimi, więc nie mają okazji doświadczyć żadnego z w/w punktów. W tej sytuacji nie mają też powodu mnie kamieniować bo problem ich nie dotyczy. 2. Poganiają długimi. W tej sytuacji niech piszą co chcą i tak mam ich gdzieś.
-
Dzwina sytuacja na A4
Nie wiem. Ja wyprzedzam jadąc 130 ale jak jedzie kilka tirów pod rząd to poganiacze lubią histeryzować.
- Zmiana ilości miejsc w dowodzie rejestracyjnym
- Dzwina sytuacja na A4
-
Dzwina sytuacja na A4
Mowa jest o wykonywaniu manewru wyprzedzania z maksymalną dozwoloną przepisami prędkością. Nie wycinaj z kontekstu.
-
Dzwina sytuacja na A4
Snuje okupujące lewy pas można w ostateczności wyprzedzić prawym. Mowa w wątku była o poganianiu samochodu znajdującego się w trakcie manewru wyprzedzania, nie zaś jadącego lewym dla zabawy.
-
Dzwina sytuacja na A4
Zawsze jeżdżę z maksymalną dozwoloną prędkością (z wyjątkiem autostrad gdzie jadę 130) i gdy na autostradzie jest ruch to znajduję się na lewym pasie tylko gdy wyprzedzam. Więc jazdę niezgodną z przepisami uprawia w takiej sytuacji kto inny.
-
Dzwina sytuacja na A4
Eeee, wystarczy nikogo długimi nie napadać i już jest pięknie. Równie dobrze można w markecie w kolejce do kasy poszturchiwać wózkiem tego przed sobą i wołać "Rusz się!". A potem być zdziwionym że któryś się odwróci i odda.
-
Dzwina sytuacja na A4
Ja mam trzy sposoby na takie sytuacje: 1. Nic nie zmieniam bo jedzie tempomat. 2. (Opcja złośliwa jeśli mnie wkurzy) Ustawiam na tempomacie prędkość o 0.5km/h wyższą od akurat wyprzedzanego pojazdu i wyprzedzam przez następne 10km. 3. (Opcja na wypadek gdy długie wyprzedzanie utrudniłoby jazdę również innym) Przejęty poganianiem znajduję najszybszy sposób na usunięcie się z drogi. Jako że nie odfrunę a przyspieszanie nie wchodzi w grę (złamałbym przepisy) to rezygnuję z manewru wyprzedzania. W tym celu hamuję i chowam się za wyprzedzany pojazd.
-
Słuszny czy niesłuszny mandat
W sądzie papuga będzie zapewne uparcie powtarzał jak mantrę: "Proszę przedstawić dowód (nie domniemanie a dowód!) na popełnienie zarzucanego wykroczenia przez mojego klienta". I tak w kółko aż padną.
-
Słuszny czy niesłuszny mandat
Teoretycznie mieli rację, w praktyce mandat dałoby się podważyć.
- segment
- segment
- segment
-
Koła na zimę, a może tylko opony..
Opony. Auto lepiej wygląda na fabrycznych kołach. Poza tym lepsze 18 niż 17.
-
Jaki samochód do 90tyś?
Wiesz, brak egoizmu to postawa: "zamiast kupić sobie - komuś dam". Natomiast postawa: "zamiast kupić sobie - mi daj" to odrobinkę co innego. Nie nam tu egoizm zarzucaj. A co do merytoryki - kto zamiast doradzić jakie auto zaczął OT na temat co dla kogo jest najlepsze w zakresie wydawania swoich pieniędzy?
-
segment
Jakoś tak się złożyło że marki premium wpasowały się trochę pomiędzy segmenty. Mercedes C, BMW 3, Audi A4 są pomiędzy segmentem D a kompaktami. BMW 3 nawet było w wersji kompaktowej przez jakiś czas. A u Mercedesa nawet sami to tak nazwali: Mają klasę A, B, C właśnie i E. Nie ma klasy D. Dzisiaj bliżej im do kompaktów (Octavia jest większa od nich) mimo że technikę czerpią często z klasy D. Ale premium zobowiązuje.
-
Jaki samochód do 90tyś?
Kaszkaj, Kadjar, może Pug 3008? Fiata 500X też niech zobaczą. Ewentualnie Skoda Yeti albo Opel Mokka. Ludzie im starsi tym trudniej się do niskich aut wsiada. Zresztą za te pieniądze można mieć coś ciekawszego niż zwykły kompakt, więc ja bym wśród małych crossoverów szukał.
-
Jaki samochód do 90tyś?
To niech rozda byle komu - a najlepiej autorom tych mądrych pomysłów. Człowiek chce sobie kupuić auto za własne pieniądze, nikomu przy tym nie szkodząc to dobre rady są takie żeby kupił używane a kasę dał komu innemu. Jak się nie podoba, to należy mu nie pomagać żeby dał się nabrać i kupił źle. Cóż, postawa godna dzieci wychowanych w Internecie. Pozostaje życzyć żeby dzieci autorów tych wpisów też kiedyś im nie pomogły, za karę że nie chcieli oddać swojej własnej kasy innym, a samemu byle czym jeździć.
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz