Zawartość dodana przez Ryb
-
Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
Nie proszę pana. To był punkt wyjścia. Potem była jazda autem i weryfikacja tego co na papierze. I ciekawe wnioski typu: 1.2TSI jedzie nadspodziewanie dobrze, Freemont 3.6 V6 jedzie nadspodziewanie źle, IS300h rozczarowuje, Outback diesel CVT zachwyca. Powyższych z papieru nie wyczytasz.
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
-
Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
Auris to u Ciebie chyba dalej Corolla. Ale przejedź się CT200h. Nie chce jechać tak samo ale przynajmniej jest ciszej. Niech zrobią hybrydę turbo i może bedzie ok. BTW, czy NX nie ma czasem hybrydy turbo? Bo jeszcze nie miałem okazji się tym przejechać. Nie, diesle mają się dobrze. Chociaż turbobenzyny rozmiarów kosiarki wzięły dużą część rynku. Za to hybrydy to wciąż jeszcze margines.
-
Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
Jezdziłeś kiedyś nowoczesnym dieslem? Albo turbobenzyną. Bo piszesz jak ci, co tylko w Internecie o turbodoładowanych silnikach czytali. A Aurisa testowałem właśnie w mieście bo na autostradę to auto nie ma sensu. I w mieście jest beznadziejny. Wyje spod każdych świateł, buczy przy hamowaniu, po wciśnięciu gazu jedyna reakcja to hałas. Tak, teraz napiszesz że Ryb się nie zna a Outlander klekocze. I fajnie, ale Auris nie przestanie od tego mulić i hałasować.
-
Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
Nie jestem ekspertem ale odróżniam auto które jedzie od auta które nie jedzie. I nie trzeba wszystkich aut kupić żeby nimi jeździć i mieć pojęcie. Osiągi na papierze też się nie liczą - pierwszy lepszy diesel daje więcej frajdy niż Lexus IS300h. A mój Outlander ma się świetnie, od 1,5 tygodnia wozi mnie na plaże w miejsca gdzie żaden Lexus nie wjedzie, niezależnie od silnika. I tak, przyjechał tu autostradą. Nadal jednak nie widzę z Twojej strony argumentów ad rem. Że Ci się nie podoba Outlander to już wiem. Ale wciąż nie wiem dlaczego jesteś fanem kiepskiej Toyoty.
-
Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
Tyle że w Pl wsadzają do tego kiepskie 4cyl silniki. Camry nie ma, w Avensis masz najwyżej 2.0 150KM, w RAV to samo. Kupując Toyotę w Pl wybierasz auto gorsze od konkurencji. Bezawaryjność może i jest (jeżeli serwis tego nie zepsuje) ale nic poza tym. Gdyby taki VW nie miał gdzieś klientów to nikt by nie kupował u nas Toyoty.
-
Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
W Lexusach CT200h aż tak nie hałasuje (są lepiej wyciszone) ale przejedź się Toyotą Auris to zobaczysz. Jak wciśniesz gaz wyje silnik spalinowy a nic się nie dzieje, przy hamowaniu buczy system odzyskiwania energii, jedzie jak tramwaj. W IS300h najbardziej wkurzało mnie czekanie zeby wreszcie zrozumiał że jak wciskam gaz to chcę przyspieszyć.
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
-
Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
Wyobraź sobie że jeździłem tym w mieście. Dobre toto jest tylko w korkach. Poza tym wyje jak chcesz dynamicznie przyspieszyć, jedzie jak tramwaj, buczy przy hamowaniu. Bleee... I żeby nie było: jeździłem też Lexusem z tym samym napędem (odrobinę lepiej bo ciszej) oraz IS300h. Tylko ten ostatni daje radę jako tako, bo do prawdziwych wrażeń mu daleko.
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
-
Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
- Zjeżdżanie przed TIRa na autostradzie
No i źle że jest takie przyzwolenie. Równie źle, że przez to ktoś jadący np. 85km/h jest traktowany jako utrudniający ruch. On co najwyżej utrudnia łamanie przepisów. PS. I uprzedzając tych, którzy zaraz zaczną argumentować: owszem, 10km/h czyni ogromną różnicę jeśli chodzi o bezpieczeństwo.- Zjeżdżanie przed TIRa na autostradzie
I właśnie dlatego powinni karać również za niewielkie przekroczenia dozwolonej prędkości. Żeby nareszcie w chorych głowach polskich kierowców przepisowa jazda nie była "widzimisię".- Zjeżdżanie przed TIRa na autostradzie
Twoja definicja bezpieczeństwa jest dla mnie śmieszna. Stosuj ją więc może w swoim życiu ale mnie na to nie namawiaj. Przywoływane przez Ciebie tzw. "wkurzanie" mnie nie interesuje. Moim nadrzędnym celem podczas jazdy jest wrócić w jednym kawałku, nie zaś zrobić dobrze mądralom, którym się śpieszy. Niech sobie jeżdżą według dowolnej definicji bezpieczeństwa, ale mnie się do tego zmusić nie uda. Jeśli ich to wkurza - szczerze mówiąc mam to gdzieś.- Naciągacze drogowi
Mi się takie coś zdarzyło pod Berlinem. Przyspieszyłem na chwilę do ok. 200 i nawet nie próbowali mnie gonić.- Zjeżdżanie przed TIRa na autostradzie
Zróbmy tak, że Ty będziesz jeździł wg swoich koncepcji a ja wg moich. Zresztą ja i tak mam swój pogląd na bezpieczeństwo i nic tu nie wskórasz. Nie mam zamiaru rezygnować z mojego bezpieczeństwa żebyś Ty był zadowolony.- "oszczędne" doposażanie samochodów
W Epice po wrzuceniu wstecznego biegu prawe lusterko kierowało się w dół żeby pokazać jak daleko prawe koła są od krawężnika. Brakuje mi teraz trochę tej funkcji.- Zjeżdżanie przed TIRa na autostradzie
No, a tymczasem Ty poszedłeś dalej. Tak daleko że obliczenia porobiłeś i założyłeś nowy wątek na MK. Bez sensu, bo nic to nie wniosło. Ja nie mam problemu tylko Ty. Mi Twój sposób jazdy jest obojętny, to Ty się ekscytujesz moim. Dziwne to.- Zjeżdżanie przed TIRa na autostradzie
[quote name="p i p p" post="5610434" timestamp="1439982721" (...) Ale najważniejsze po Waszej dyskusji jest jedno. Wszystkim nam potrzeba więcej zimnej krwi. Nawet manewry ryzykowne, nieprzepisowe, przy dużej prędkości wykonujmy na dużym spokoju i płynności. Pozdrawiam. Do tego co napisałeś merytoryczne ustosunkowanie się jest chyba niemożliwe. Wydaje mi się że aby zrozumieć powyższe trzeba być pod wpływem co najmniej dopalaczy.- Zjeżdżanie przed TIRa na autostradzie
Takim sposobem z Twoich postów płynie prosty wniosek, że jazda 5s lewym po wyprzedzeniu TIRa jest głupia ale jazda 4,5s już nie. Dziękuję Ci za wskazanie tej niezwykle istotnej różnicy.- Zjeżdżanie przed TIRa na autostradzie
To Ty nie ogarniasz. Jeśli zjedzie 2m przed nim to też się oddala i też odstęp rrośnie. Więc co to za argument?- Zjeżdżanie przed TIRa na autostradzie
Równie zaskakujące jest że auta w Polsce rozpadają się od przepisowej jazdy, a te same auta sprowadzone zza granicy mają być w lepszym stanie niż krajowe, mimo że jeżdżą tam przepisowo przecież. Wygląda na to że 30km/h w Niemczech jest lepsze niż 90km/h w Polsce.
Back to top
Powiadomienie o plikach cookie
Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.