Zawartość dodana przez Ryb
-
Zakup samochodu po lisingu
Faktura wykupowa + komplet papierów pojazdu (dowód, karta etc.). On wystawia następnie fakturę Tobie i Ty idziesz rejestrować z obiema fakturami (wykupową + tą od niego).
-
Wolę manuala od automatu
Może masz zły styl jazdy? Założę się, że Fredowi by automat nie przeszkadzał. Ja też lubię automaty. Oczywiście są pewne granice i na taki co ma mało biegów lub jest bardzo powolny bym się nie zdecydował, ale w większości przypadków jeżdżę spokojnie więc automat mi pasuje. Z DSG też jeździłem ale w dieslach (Passat, Tiguan, Superb) i byłem bardzo zadowolony.
-
Dziwne zachowanie dizla
Kup diesla z DPF, problem zniknie.
-
kupujemy babie auto podejście pierwsze
Myślę że jak jej się podoba to powinna sobie kupić. Ty sprawdź czy dany egzemplarz to nie wtopa, ewentualnie zaproponuj jeszcze kilka innych aut do porównania. Na tym Twoja rola się kończy.
-
kupujemy babie auto podejście pierwsze
Jestem przekonany, że znajdzie się wielu mających większą wiedzę motoryzacyjną niż Ty. Skoro oni wiedzą lepiej powinni Ci wybrać samochód jakim będziesz jeździł. Sam możesz zrobić coś głupiego.
-
Sprzęgło wytrzyma 340 tys. km?
To jest niemiarodajne, bo sprzęgło i licznik przebiegu mogły być w różnych ćwiartkach.
-
Co ile wymieniac tarcze hamulcowe?
Lacetti: Sprzedałem z przebiegiem 210+ kkm z fabrycznymi tarczami. Chciałem zmieniać przy 200kkm ale były grube i proste. Drugi Lacetti: zaczęły bić po 60kkm. Epica: Oryginały zaczęły bić po 50kkm, kolejne po 90kkm, zmieniłem na Brembo i do 170kkm był spokój (potem auto sprzedałem). Outlander: zaczęły bić po ok. 90kkm. Nauczony doświadczeniem z Epiki zmieniłem na Brembo. Na razie spokój.
-
Wolę manuala od automatu
To wszystko jest dostępne, tyle że zaoszczędziłeś. Jakbyś wziął łopatki + auto hold to byś teraz nie miał takich problemów. Ja nie mówię że źle, bo 18k piechotą nie chodzi ale trudno marudzić skoro się zdecydowało na jakiś kompromis.
-
Wolę manuala od automatu
Przecież Ty też możesz zawczasu. I nie wierzę że musisz przejechać kilkadziesiąt km na sekwencji. Nie jadąc jak wariat i nie wyprzedzając na styk nie ma potrzeby startowania z niskiego biegu do każdego manewru. Spokojnie można tę sekundę poświęcić żeby automat sam to zrobił. A najważniejsza konkluzja jest taka, że trzeba było brać łopatki pod kierownicą. Redukujesz kiedy chcesz a po jakimś czasie system i tak wraca do ustawienia automatycznego.
-
Wolę manuala od automatu
Problem nie w CVT tylko w mocy silnika. Subaru 2.0 150KM z CVT też wyje i nie jedzie. Dobrze jest dopiero z dieslem i z XT 200+KM.
-
Wolę manuala od automatu
Jak będę potrzebował to zredukuję. Zajmie mi to zapewne więcej niż sekundę. Ty też przecież możesz zredukować ręcznie. Masz więc rozwiązanie wymagające ręcznej redukcji, jak w manualu. Ale mające tę przewagę nad manualem że we wszystkich pozostałych sytuacjach robi się samo. IMO i tak jesteś do przodu, po prostu trzeba się pogodzić z tym, że nie wszystkie automaty są doskonałe i reagować w takich sytuacjach samemu.
-
małe przebiegi w ogłoszeniach.
Oczywiście. Ktoś kupił te z przebiegami 120-150kkm i następnie wystawił z przebiegiem 15-20kkm. I zarobił. W tych z przebiegami 15-20kkm nie ma miejsca na zysk.
-
Jazda długodystansowa
Zanim zbudują A1 do Tuszyna to jeszcze trochę czasu minie. I ktoś może w międzyczasie zginąć. Tablica faktycznie jest w głupim miejscu, można z niej wyczytać że następny zjazd jest bez korka (nie zawsze prawda) i kosztuje to tylko 1zł 10gr. Tyle że jak to czytasz to już połowę korka masz za sobą. IMO powinni ograniczyć prędkość, zwłaszcza że wcześniej na odcinku między zjazdem na Stryków a węzłem z A1 jest na A2 zwężenie z trzech pasów do dwóch. Do tego często prawy już tam stoi i wtedy jest masakra.
-
Jazda długodystansowa
Oczywiście że tak, w drugą stronę było gorzej. Stryków olałem bo był korek na zjeździe, zjechałem za bramkami na Zgierz. W sumie najgorsze było ostatnie 150km bo tą trasą "rodowici Warszawiacy" na weekend do domu wracają. Notabene, ten zjazd na Stryków to jakaś porażka. Kilometrowy korek blokuje prawy pas autostrady, to mogliby w tej strefie jakieś automatyczne znaki z wyświetlanym ograniczeniem dać czy coś. Chyba czekają na poważny wypadek.
-
Wolę manuala od automatu
Wsiądź do Outbacka z CVT, pojeździj a potem wróć tutaj żeby to wyedytować.
-
Wolę manuala od automatu
Bo ta CVT w połączeniu z turbobenzyną w Forku XT lub z dieslem w Obk jest naprawdę świetna.
-
Wolę manuala od automatu
Eeee, ja czasem robię 1-2-3-6.
-
Wolę manuala od automatu
Dlaczego? Mi się zdarza jeździć na szóstym biegu od 60km/h.
-
Jazda długodystansowa
O, fajnie napisane. Każdy ma inny organizm. BTW, dziś przejechałem trasę Gdańsk-Katowice poniżej 6h. Z jedną przerwą na tankowanie (wyjechałem z ćwiartką w baku) i nigdzie nie przekroczyłem dozwolonej prędkości. IMO niezły czas jak na początek weekendu.
-
Wolę manuala od automatu
Przejedź się nowym ośmiobiegowym Jeepem GC z trzylitrowym dieslem. To jest właśnie w sam raz!
-
Jazda długodystansowa
Możemy więc spokojnie uznać, że żadna jazda nie jest non-stop bo w normalnym świecie nie występują warunki do jej odbycia na długim dystansie. Pięknie rozwiązałeś dylemat autora wątku.
-
Jazda długodystansowa
Zgadłeś. W ogóle nie piję kawy.
-
Jazda długodystansowa
Mój rekord to 22h. Ale to było raz. Częściej się zdarzają czasy rzędu 12-15h. 1000km w aucie ogarniam bez mrugnięcia. Zresztą wszyscy się śmieją, że za kółkiem zatrzymują mi się procesy życiowe.
-
małe przebiegi w ogłoszeniach.
No, wierzą - i potem się jeszcze upierają. A w każdym wątku o przekrętach zawsze pojawi się ktoś, kogo babcia/ciotka/wujek/szwagier/wpisz dowolne ma od nowości teraz już pełnoletnie auto z przebiegiem rzędu 20-30kkm. Tyle że na pytanie czy w związku z tym mają zamiar sprzedać je handlarzowi za 1/3 jego wartości (porównywanej z innymi takimi, tyle że z większym przebiegiem) po to żeby ów handlarz mógł potem odsprzedać je z zyskiem innemu handlarzowi, tamten wywieźć za granicę i jeszcze z zyskiem sprzedać w kraju w którym auta są generalnie tańsze to się pukają w głowę. Ale nie przeszkadza im to wierzyć, że Niemcy gremialnie takie numery odstawiają.
-
małe przebiegi w ogłoszeniach.
A skąd wiesz dokąd Niemiec tym autem jeździł? Wierzysz w to co powie handlarz? A skąd on ma wiedzieć, skoro kupił auto od Turka z komisu i właściciela nawet na oczy nie widział?