Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ryb

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Ryb

  1. Ja to się nie znam ale od lat używam Samsungów (obecny ma chyba ze 4 lata) aż zdechnie bateria lub ulegną uszkodzeniu mechanicznemu i żaden nie stał się nigdy nieużywalnym śmietnikiem dopóki go przypadkiem nie roztrzaskałem o podłoże. No i poza darmowymi apkami nigdy nie widziałem żadnej reklamy.
  2. Pewnie były, ale kiedyś widział znak "30" pozostawiony po remoncie i to zachwiało jego zaufaniem do znaków na zawsze.
  3. Niepewność może być zależna od czynników zewnętrznych więc niekoniecznie da się ją zdefiniować z góry. Jeśli ktoś chce się bawić w udowadnianie to ma jako opcję drogę sądową i opinie biegłych.
  4. Z tym że nie musi on być stały bo może zależeć od różnych czynników. Dlatego jeśli ktoś chce się bawić w błędy to musi to robić w sądzie. ZTCP Policja i tak daje mandaty z dolnej granicy widełek więc jeśli w grze nie jest utrata uprawnień to się zwykle nie opłaci.
  5. Praktyka jest taka, że błąd jest taki, jaki Ci się uda udowodnić.
  6. Daj znać czy jesteś w stanie znaleźć wygodną pozycję na tych fotelach bez regulacji kąta siedziska i poduszek lędźwiowych.
  7. No i to jest dobry konkurent Skody czy Corolli. Tyle że to nie są auta premium lecz niska półka. Zatem wychodzi, że chińskie premium to europejska niska półka. No i ja nie wiem czy bym wybrał auto, w którym ktoś wymyślił dawać białe wykończenia zamiast tę kasę przeznaczyc na porządną regulację fotela. To auto coś udaje i tyle, bo pod ładną otoczką siedzą duże braki. No ale to żadna sztuka, bo akurat każdy jest lepszy od Apple.
  8. Tak jak pisałem, do 2024 było, teraz to nie wiem czy jakiejś aktualizacji nie dostał. Ale tak czy siak, jak masz guzik na kierownicy to bardzo łatwo to powyłączać. Inna rzecz, że ja nie wiem po co, bo akurat tam te rzeczy działają bardzo dobrze. Właściwie poza ISA (w Polsce bez sensu bo tu nie istnieją ograniczenia prędkości) to tam nie ma co wyłączać.
  9. Tam jest przycisk skrótu do menu asystentów (guzik z autkiem), możesz wyłączyć co chcesz. Wyłączone pozostaje wyłączone (przynajmniej do MY24 nie wiem jak jest w MY25). Dodatkowo na kierownicy masz przycisk konfigurowalny (ten z rombem), któremu możesz przypisać co chcesz, np. wyłączenie wszystkich naraz.
  10. Jak coś urwie to uwierzę. No i tutaj jest Twój problem. Wydaje Ci się, że w samochodach premium chodzi o cenę. Tymczasem ceną to konkurują Skody. I ten Hongqui jest właśnie taką trochę lepiej wykończoną Skodą. No, auto jest lata świetlne za normalnymi premiumami i nie ma perspektyw na to żeby z nimi konkurować ale to nie przeszkadza go nazywać premium. Dodajmy tylko "chińskie", wtedy będzie chińskie premium, będzie się dało łatwo odróżnić od prawdziwego. Coś jak Xiaomi. Oczywiście. A Jacques Chirac jeździł Renault 25 co czyni Renault marką premium. I pamiętaj, że Kaczyński jeździ Skodą.
  11. Trudno żeby się śmiał z kogoś, kto mu płaci. Miałem okazję osobiście podotykać te duże modele Hongqui, te najbardziej premium. No i mimo że widać lepszą jakość niż w pozostałych chińskich wynalazkach to do prawdziwych premiumów im bardzo daleko. Bierz Range Rovera, tam też tak można i to z kierownicy.
  12. No. Tylko że to my byliśmy głównymi beneficjentami tego pośrednictwa. Ci co są na końcach tego łańcucha to nawet nie odczują. Polecą ci pośrodku. I zgadnij kto akurat jest pośrodku.
  13. To jest na pewno jakiś ficzer dla bezpieczeństwa. Tylna oś się cofnęła żeby nie przejechać małego kotka.
  14. Zagłosować portfelem zawsze możemy. Włosi, Niemcy czy Francuzi robią to z powodzeniem od lat.
  15. I możemy teraz Chińczykom pokazać środkowy palec. Nas nie zaorają, warto było. Czasem nie mają wyboru, tak łatwo tej ręki się nie da zatrzymać, być może nawet nie uda się jej wyciągnąć. Ale to nie znaczy, że nie mamy próbować przynajmniej jej nie pchać głębiej.
  16. Nie ma też przemysłu motoryzacyjnego, który mógłby jeszcze upaść. Przechytrzyliśmy Chińczyków! Tak, tylko właśnie chyba odkrywamy, że było to wkładanie ręki do nocnika bo w zamian za ładne trawniki i czyste powietrze uzależniliśmy się od innych a oni okazali się wcale nie być tacy fajni jak nam się wydawało.
  17. Tak, ale dotąd było tak, że to nasze firmy zlecały tam produkcję (bo taniej) a większa część kasy zostawała jednak tutaj. Ten model się dotąd sprawdzał ale ze wzrostem skali oraz koncepcją że zyski zostaną jednak tam odkryliśmy, że było miło i ciepło tylko dlatego, że powoli wkładaliśmy rękę do nocnika.
  18. To tak nie działa. Duże firmy nie siedzą w kieszeni jednego człowieka, któremu jest wszystko jedno czy zarobi X czy 1/2X bo już ma dużo kasy. Duże firmy siedzą w kieszeniach wielu udziałowców, w tym bardzo drobnych, którzy oceniają ich atrakcyjność właśnie po zyskach. Tak więc pracują poniekąd za pożyczone pieniądze i mniejszy zysk to nie jest po prostu jeden jacht mniej dla inwestora lecz tąpnięcie na wszystkich wskaźnikach i kolejka inwestorów mówiąca "sprawdzam". Rolą zarządu jest robić tak, żeby ci inwestorzy byli zadowoleni a przy spadku zysków nie będą zadowoleni, zwłaszcza że często te "pożyczone" firmie pieniądze są już gdzieś pozadłużane na wiele lat naprzód i pół zysku może oznaczać stratę. Nawet więcej, zysk wyższy od zakładanego też może być niemile widziany przez inwestorów, bo nie wszyscy grają na zysk i dla nich to strata. Najlepsze co może zrobić zarząd to zrealizować plan. Tylko tyle i aż tyle. I zarząd nie cofnie się przed niczym gdy realizacja planu będzie zagrożona. Nawet w krótkoterminowym okresie, taki zarząd wie, że nie będzie tam wiecznie więc może ich interesować wyłącznie wykonanie planu do końca ich kadencji. Tak więc połowa zysku to gigantyczny problem, vide np. Porsche. Nadal przecież mają zysk ale niższy od zakładanego więc tak naprawdę jest tam zajebisty kryzys i lecą głowy. To nie muszą być Chiny, może być dowolny kraj, który te pieniądze wyda u siebie zamiast reinwestować tutaj. Dlatego zmuszamy wszystkie koncerny spoza EU do budowania tu na miejscu fabryk. Chiny nie są tu żadnym wyjątkiem, jak pobudują fabryki w Unii to przestaniemy się czepiać. Zresztą oni zrobili dokładnie to samo, zmusili wszystkich, którzy chcą u nich sprzedawać do zbudowania fabryk na miejscu. Tu chodzi tylko o to, gdzie będą ci, którzy te pieniądze wydają i czyja gospodarka dostanie z nich zastrzyk kosztem czyjej. No. I dlatego jak długo elektryczny chiński rower nie jest produkowany w EU tak długo obciążamy go cłami a producentowi rzucamy kłody pod nogi aż zdecyduje się tu zbudować fabrykę. To oczywiście nie muszą być samochody, działa to w każdej gałęzi gospodarki.
  19. Ty naprawdę sądzisz, że udziałowcy powiedzą "ok, spadły dochody o połowę, trudno, sprzedamy jachty i samoloty, najważniejsze żeby utrzymać zatrudnienie"? Czy może powiedzą "wdrażamy plan naprawczy, redukujemy koszty, zaczniemy tam gdzie najłatwiej"? Możesz zgadywać trzy razy. W tym, że pieniądze z rąk nabywców tych aut przejdą do rąk ludzi, którzy część wydadzą a część będą reinwestować, jak w każdym biznesie. No i ta reinwestycja odbywać się będzie w Chinach, nie tutaj. Zatem kupując samochód wyprodukowany w EU za kwotę X masz pewność, że spora część kwoty X trafi do rąk tych, którzy pracują w tej firmie lub jako podwykonawcy. I w przypadku auta z EU oni siedzą w Europie, to może być Twój sąsiad, którego firma zbuduje nową fabrykę dla koncernu motoryzacyjnego lub chociaż sprząta ich biurowiec. A to co on zarobi to wyda w Twoim osiedlowym sklepie. Jeśli jednak kupisz auto z Chin to ta część kwoty X trafi do rąk jakiegoś Chińczyka w Chinach i nigdy już jej w EU nie zobaczysz. Twój sąsiad nie zbuduje fabryki i nie wyda nic w osiedlowym sklepie, który zostanie zamknięty. To naprawdę proste - trzeba pilnować żeby nasze pieniądze krążyły po naszym kontynencie zamiast eksportować je w siną dal.
  20. Sam ze sobą gadasz, to dobrze. Bo nie chciałem wyjść na nieuprzejmego ale teraz mogę zniknąć niepostrzeżenie. Tylko się tam nie pokłóćcie gdy mnie nie będzie.
  21. Ryb odpowiedział PawelWaw na temat - Forum EV
    Obstawiam kolejność A -> B -> C.
  22. Siadaj, oblałeś. Aha. Tylko że nie zatrzymał a na razie nie uwzględnił w planie na 2026-2030. Po pierwsze to mamy nadal rok 2025, po drugie subsydiowanie jak na razie ma się dobrze, po trzecie wiele firm jest subsydiowanych z lokalnych budżetów, nie z centralnego a po czwarte to nieuwzględnienie w planie jeszcze nie znaczy, że żadnej kasy nie dostaną. Skoro więc w dniu dzisiejszym nic nie jest zatrzymane, to pisząc "zatrzymał" znów minąłeś się z prawdą.
  23. Znajdź choć jedną różnicę między USA, Japonią, Koreą i Chinami. Na razie dzielnie tu uprawiasz promowanie Chińczyków przy pomocy wygadywania głupot, zatem wygadywanie głupot nie powinno Ci się wydawać takie bez sensu.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.