Zawartość dodana przez Ryb
-
Parkowanie na górce
> to przecież nie chodzi o to żeby auto tylko na postojowym trzymać. Naturalne jest, że przy > parkowaniu na pochyłym zapinam bieg i koła skręcam tak żeby się ew gdzieś oparł w razie ''W''. > Ale ''wieszanie'' auta na biegu i podtrzymywanie postojowym to nie tędy droga. Dzisiejszy świat jest pięknie prosty. Zostawiasz auto tylko i wyłącznie na postojowym hamulcu a jak coś nie zadziała to podpierasz się odpowiednim zapisem w instrukcji obsługi (sprawdzić czy nie napisali że sam hamulec to za mało!) i przerzucasz odpowiedzialność na producenta oraz ASO.
-
Cennik Lacetti
> Abonament na Google się skończył? > HB > Kombi Szukałem w goglu i nie znalazłem. Coś nie umiem szukać. W każdym razie wielkie dzięki!
-
Malibu się spsuło
> pytam z ciekawości , jeszcze nie gmerałem przy esp Naciskasz ten guzik obok popielniczki, na tablicy zapala się żółta lampka i już możesz bokami latać.
-
Malibu się spsuło
> ps. ktoś palił epicą gumę Teoretycznie po wyłączeniu ESP się da ale to auto zupełnie się do takich zabaw nie nadaje.
-
CVT w teren?
> ale da sie tym upalac, jak manualem? Mam na mysli akcje typu redukcja, zmiana balansu, dociazenie > przodu hamujac silnikiem na poczatku zakretu, w pedal i bokiem do konca? Jeździłem ze sprzedawcą, takich zabaw nie robiłem. Ale redukuje bardzo ładnie, nawet z lekkim szarpnięciem, zupełnie jak szybka zmiana biegów w manualu. Byłem pod wrażeniem, to nie jest gumowate CVT znane z Toyoty. > a jak z przyspieszeniem? starszy forek z 230KM mial niecale 6s do setki z manualem, a bodajze 7.3s > z automatem. Nie mierzyłem z zegarkiem lecz przy pomocy mojego tyłka. Wrażenia podczas przyspieszania są jak w autach co mają ok. 7-8s do setki. Na pewno nie daje kopa jak coś co jedzie poniżej 6s.
-
Malibu się spsuło
> Ja się nie chcę zastanawiać ile razy spalił sprzęgło, hamulce czy przeleciał 150 przez torowisko. > Będę chciał zakatować furę to sam to zrobię. Wydaje mi się, że to jest trochę demonizowane. Oni przecież nie katują każdego auta do jakiego wsiądą - jeśli klient by przyuważył to mieliby problemy przecież. A stracić robotę z tak głupiego powodu? Już lepiej pokatować demówki, które przecież też mają na stanie i których nikt im nie broni zamęczać jak tylko chcą. Raz widziałem moje auto na takiej jeździe koło ASO (moje ASO jest obok lotniska, więc jak zostawiłem auto to poszedłem z dzieckiem samoloty pooglądać) i normalnie jechało.
-
Malibu się spsuło
> Do tego ASO jest ze 20km. Pomyśl co z TWOIM samochodem będzie robił pracownik/"podstawiacz"? I do > tego samochód nietypowy więc z ciekawości będzie katować. Jak nic nie popsuje to niech ma na zdrowie. A od jednego razu nie popsuje. Ja też nie zawsze grzecznie jeżdżę i nic nie popsułem.
-
Malibu się spsuło
> No to co to da? Nic, ciekawostka taka. Mnie akurat te cyfry mocno rozbawiły. No i dały wiedzę, że gdybym miał za to płacić sam to należy omijać ASO bo z torbami można pójść.
-
CVT w teren?
> Chojny, ja Cie znam, ty nie mogles nie sprobowac upalic tego na asfalcie. Jak sie jechalo? Na asfalcie to sam próbowałem. Jeździ toto fantastycznie.
-
Malibu się spsuło
> Tak wracałem > Wątpię żeby gość z BOKu miał dostęp do rozliczeń między firmami. Jedną taką fakturę widziałem. A raz mi nie powiedział ile oni dostaną ale wyliczył ile zapłaciłby klient.
-
Malibu się spsuło
> A co dasz komus jezdzic swoim autem po miescie? Moim jeździli nie raz. Jak mi coś nie pasowało to kazałem im się przejechać żeby sobie znaleźli usterkę. Albo przy przeglądach rejestracyjnych jeździli do SKP. Nie widzę tu żadnego problemu. Niech sobie jeżdżą ile trzeba.
-
Malibu się spsuło
> blue - ASO na 99,9% nie obsłuży tej klimy, tzn mechanicznie ogarną, ale na nabicie auto gdzieś > pojedzie - dopilnuj by aby na lawecie. A czemu na lawecie musi jechać?
-
Malibu się spsuło
> Jedyne 31 stopni Okna se otworzysz, będzie wiaterek. > Jakiej FV? Gwarancja jest Wiem, ale fakturę mogą pokazać w ASO jak poprosisz. Żebyś wiedział ile wyszło. Ja zawsze z ciekawości pytałem przy naprawach lub likwidacji szkód.
-
Cennik Lacetti
Szukam pdfa z cennikiem i listą wyposażenia Chevroleta Lacetti MY09 lub późniejszych. Poratuje ktoś?
-
Opel Insignia - zaglądam pod spódnicę
> co chcesz- tanie auto. Nakładli bajerów i próbują gawiedź do "premiumowości" przekonać Ale w dzisiejszych czasach "przemium" to nie jest technologia lecz dobry znaczek i dużo ładnych, świecących guziczków w środku. Skoro Volvo robi premium na podwoziu Focusa, Mercedes sprzedaje Kangoo/Dacię ze swoim znaczkiem to naiwnością byłoby sądzić, że wyznacznikiem klasy premium są lepsze wahacze niż w tanich markach.
-
Malibu się spsuło
> Zapytaj lepiej kiedy przestała działać klima Upałów wielkich nie było ostatnio. Ale Ty pokaż lepiej ile będzie na fakturze za naprawę i napełnienie układu.
-
10 najlepszych samochodów do dojeżdżania do pracy
> Mi się teraz strasznie podoba nowa C klasa. Zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz. Zdecydowanie > bardziej niż Lexus. Merc E jest brzydki w środku. Fakt, wewnątrz nie zachwyca. Ale z zewnątrz jest super. Za to nowy C jest w środku trochę mały. No i przeszkadza mi ten wielki tablet.
-
10 najlepszych samochodów do dojeżdżania do pracy
Lex albo MB S. Ale tak naprawdę wolałbym MB klasy E bo nie jest taki pretensjonalny.
-
Uzupełnianie czynnika w klimatyzacji
> Co ile wykonujecie? Co rok? Co dwa, pięć? W ogóle? I ewentualnie jaką ilość? Fiat Punto: przez 5 lat ani razu. Lanos: gdy miał 6 lat i ok. 200kkm dostałem kamieniem w chłodnicę. Trzeba było wymienić chłodnicę i napełnić czynnikiem. Wcześniej nie zaglądałem. Lacetti 1: 4 lata, 200kkm i ani razu. Lacetti 2: 5 lat, 70kkm i ani razu. Epica: 4 lata i 150kkm, zaczęło szumieć łożysko sprężarki (klima chłodziła normalnie). Przy wymianie łożyska siłą rzeczy musieli napełnić układ. Wcześniej nic.
-
BMW 3xx CI rocznik ~2000 ?
> NIE I to rozumiem!
-
BMW 3xx CI rocznik ~2000 ?
> Przecież to to nic nie jedzie. > 320-tki lata temu zjadałem Seicento Czego byś pod maską nie miał, zawsze może przyjść ktoś kto powie że nie jedzie. 318 jeździło się nadspodziewanie dobrze jak na tak małą moc auta. Porównywalne pod względem pojemności i mocy auta konkurencji sprawiają wrażenie wiecznie zmęczonych a ten całkiem chętnie reagował na gaz na niskich obrotach, co pozwalało na bezstresową jazdę. A 320 po pierwsze charakteryzuje się fantastyczną kulturą pracy a po drugie 150KM w niespecjalnie ciężkiej budzie, ok. 9s do setki i spora prędkość maksymalna oraz fajna elastyczność to nie są co prawda parametry samochodu wyścigowego ale pozwalają na bardzo zrelaksowaną jazdę bez wstydu na światłach. Większość aut jakie dziś staną obok Ciebie i tak będzie słabsze a kultury pracy silnika nie sposób nawet porównać. IMO ta konfiguracja jest optymalna pod względem ceny, spalania i przyjemności z jazdy na co dzień.
-
BMW 3xx CI rocznik ~2000 ?
> (...) 320 nie jest polecany ze względu na zły stosunek spalonego paliwa do > dynamiki auta. Mi palił w mieście (niezatłoczonym) i na autostradzie (tempomat na 130) ok. 8l/100km. IMO to świetny wynik.
-
BMW 3xx CI rocznik ~2000 ?
> a jak blachy? gnije? jak serwisowalnosc? bo jak jest znosnie (jak na dresowoz z 2000 rocznika) , to > odpalam otomoto i ide szukac cos w okolicy Tego nie wiem, ja takiego nie miałem - jeździłem tylko wypożyczonymi. Wiem jak jeżdżą ale to wszystko.
-
BMW 3xx CI rocznik ~2000 ?
> takie o cos ?! Takie. Te 150KM nie wydaje się dużo ale to auto naprawdę przekonuje całokształtem. IMO to jest taka opcja w sam raz. Nie do wyścigów ale do zrelaksowanej i bezstresowej jazdy, jeśli trzeba to nawet całkiem szybkiej.
-
BMW 3xx CI rocznik ~2000 ?
> Pytanie, ktore bo byly trzy rodzaje 318. Wszystkie nie jechały... Ja jeździłem jakimś 127KM czy jakoś tak (niech mnie ktoś poprawi jeśli pomieszałem). Spodziewałem się strasznego muła ale auto miało całkiem dobry dół i jeździło się nawet przyjemnie. Co nie zmienia faktu, że 320 R6 to zupełnie inna liga.