Zawartość dodana przez Ryb
-
Sprzedaz Dacii w PL +13%...
> Czy mając dziury w progach, których nie widać bo sa pod spodem, czujesz dyskomfort? Nie, bo skoro ich nie widać to przecież o nich nie wiem.
-
Sprzedaz Dacii w PL +13%...
> Zainteresuj się może jakimiś okularami Ja widziałem korozję już na kilkumiesięcznym aucie, > czterolatek z korodującym tu i ówdzie podwoziem to żaden rodzynek na naszych zasolonych > drogach. Z aut, które kupiłem jako nowe, szybko rdzewiało kilka - dla przykładu: Ford Kuga, > Mitsubishi L200, Jeep Wrangler, Suzuki Jimny, Toyota Auris... Przez "szybko" rozumiem nie > dłużej niż tak ze dwa lata od wyjazdu z salonu. Problem ogólnie jest dość powszechny, więc co > najwyżej mogę się zdziwić Twojemu zdziwieniu. > ... z której istnienia dokładnie nic w przedmiotowym względzie nie wynika - w najgorszym razie nie > zrobią z tym nic i będzie niemiło, w najlepszym razie będzie miło i ślady korozji zostaną > powierzchownie zamalowane do następnego razu (a źródło problemu pozostanie). Ale co się stało w w/w przypadkach? Przerdzewiało coś na wylot? Urwało się? Odpadło? Pojawiły się widoczne na zewnątrz ślady? Czy człowiek nie oglądający na co dzień swojego auta od spodu i nie mający hobby polegającego na zaglądaniu endoskopem do zamkniętych profili może w jakikolwiek sposób poczuć z tego powodu dyskomfort?
-
Sprzedaz Dacii w PL +13%...
> Przecież od czasu do czasu trafia się taka Skoda na ulicy Ale z rdzą czy bez rdzy?
-
Sprzedaz Dacii w PL +13%...
> Ford, Mazda, Dacia...o tym sie słyszy. No właśnie napisałem. O rdzy słyszałem ale nie widziałem. IMO to coś jak Yeti.
-
Sprzedaz Dacii w PL +13%...
> Gorzej, że równie fajnie rdzewieje - gdyby nie ten detal to byłaby to calkiem niegłupia oferta. > Inna sprawa, że obecnie wiele droższych aut również dość szybko potrafi skorodować. Co Wy wszyscy z tą rdzą? Od 20 lat nie widziałem rdzy na samochodzie. Nawet Cinquecento mi nie rdzewiało. Poza tym teraz i tak wszyscy dają na to 100 lat gwarancji.
-
Sprzedaz Dacii w PL +13%...
> Serial "Rodzinka.pl" zrobił robotę. > mar00ha Nie wiem, nie widziałem serialu. Ale widziałem Dustera - to auto naprawdę fajnie wygląda.
-
Sprzedaz Dacii w PL +13%...
> tak sie zastanawiam nad tą low endowością skody i porównuje ją do low endowości dacii - myslę że w > takim razie dla Dacii trzeba wymyśleć nową definicję low-endu Duster i Yeti różnią się tylko tym, że do Yeti możesz kupić więcej dodatków z półki VW (climatronic, ksenony itp.). IMO wewnątrz i na zewnątrz Skoda przegrywa z Dacią.
-
Sprzedaz Dacii w PL +13%...
> Witam, Dacia nalezaca do koncernu RSA, zanotowala w PL wzrost sprzedazy o 13%. Biorac pod uwage > obecna sytuacje na rynku automotive, to sporo. > Ciekawe kiedy pokona obecnego lidera sprzedazy samochodow w PL, jakim jest dzis inna low-end'owa > marka jaka jest Skoda? > Quote: > O 13 proc. wzrosła liczba rejestracji osobowych Dacii. W ubiegłym roku marka ta znalazła się w > pierwszej dziesiątce najpopularniejszych pod względem sprzedaży samochodów osobowych z ilością > 10 812 sztuk. Największy w tym udział miał odnowiony model Duster (4 669 sztuk). Znamienne, że najlepiej sprzedaje się najdroższy model.
- 13-ty
-
Zmiana koła na autostradzie
> do zmiany koła akurat zawsze bym wygonił pasażerów ze środka, bo podnośnik samochodowy standardowy > jest na tyle chybotliwy, że nie ryzykowałbym tego, że ktoś w środku się ruszy i mi auto > spadnie. > Jasna sprawa, że na autostradzie wszyscy muszą wówczas w bezpiecznym miejscu się znaleźć. Zmiana nie zmiana - przy każdym postoju powinni przejść za barierki. Nie ma co życia ryzykować.
-
Zmiana koła na autostradzie
> Nie miałbym takich rozterek tylko czym prędzej wyjął trójkąt, zapas i po prostu wymienił. Zajęłoby > mi to z pewnością krócej, niż oczekiwania na pomoc drogową. A co za tym idzie byłoby to > bezpieczniejsze, niż postój dłuższy w oczekiwaniu na pomoc. Podczas takiego postoju wszyscy pasażerowie muszą bezwzględnie opuścić auto i przejść za barierki. I to jak najszybciej.
-
13-ty
> Jednej rzeczy nie rozumiem. Jak wstawilem auto po stluczce do ASO to oni mieli swojego > rzeczoznawce, podpisalem papier, ze rozliczaja sie z ubezpieczycielem i po tygodniu odebralem > auto naprawione zgodnie z technologia producenta na orgialnych czesciach. Ty robisz z OC > sprawcy to juz wogole nie powinno Cie nic obchodzic. Niektóre ASO mają autoryzację na własne oględziny i wycenę a niektóre nie. Lepiej korzystać z tych pierwszych. Nie ma rzeczoznawcy z TU, nie ma wyceny, po prostu ASO samo robi co uważa i fakturuje TU. Robiłem szkody w ten sposób i jest to niesamowicie wygodne.
-
13-ty
> Ale jak nie ma na parkingu to nie ma. Przeciez nie mozna miec 120 samochodów, to nie wypozyczalnia. Przecież w przypadku szkód TU dają auta właśnie z wypożyczalni. > Kup sobie Skode i popros o zastepczaka, to ci dadza ale za 120 zł za dobe - gdzie tu wizerunek?
-
13-ty
> Jak czytam twoja odpowiedz to mi sie przypomnialo jak klient nam sie rzucal w serwisie ze mu sie > nalezy ze ma zapisane w warunkach i rzucal ta ksiazeczka gwarancyjna. > No to kierownik wyszedł i wrocił za 5 minut z biletami na autobus, wreczył mu i powiedzial ze > sprawa jest załatwiona zgodnie z zapisem, gdzie jest zapis ze masz mu zapewnic srodek > transportu darmowy w tym taxi i srodki komunikacji miejskiej - wiec dostal bilety za darmo. > Gosciu cos tam pokrzyczał, postraszył centralą, ale wyszedl z salonu po 10 minutach po rozmowie z > CAC. > Pamietam ze po paru miesiacach uznał to za najlepszy dowcip jaki go spotkał. Z szerokim uśmiechem zabrałbym samochód do innego ASO. Bez względu na koszty. I poinformowałbym o przyczynach mojej decyzji przełożonych pana kierownika.
-
Zmiana koła na autostradzie
> Takie pytanie - czy na autostradzie można samemu zmienić koło ? > Taka przygoda spotkała mnie niedawno, wezwany assistance nie spieszył się zbytnio, ustawiony ~100 m > za autem trójkąt co chwila był zdmuchiwany przez Tiry... więc po 40 minutach sam zmieniłem > koło i pojechałem dalej. > Wrażenia - bezcenne (auto na podnośniku mało nie odfruwało). Wzywasz SOS autostrady i powinni za Tobą ustawić auto z wielkim znakiem robiąc Ci miejsce. Może nawet pomogą. Tyle teoria - nie wiem czy to tak działa w Polsce.
-
Yaris I - automat
> Odpuścić? Dziewczyna szybkości nie potrzebuje w sumie. U mnie powodowała niesamowitą irytację (żeby nie napisać dosadniej ). > Bardziej istotna jest bezawaryjność. A tu nie mam pojęcia. Na pewno ta skrzynia to rzadkość, więc nie każdy to ogarnie w razie problemu. Z drugiej strony może mieć dużo wspólnych części z manualem.
-
V50 i co dalej, czyli nierealne wizje przyszłości...
> Juz pisalem ze sa to bardzo rozne auta. Rozmiarowo tez Też miałem okazję jeździć jednym i drugim. IMO w Volvo z tyłu jest nawet ciaśniej. Jakością wewnątrz rzeczywiście mocno się różnią. Ale z Focusem młodszym o generację już tak źle porównanie nie wygląda.
-
V50 i co dalej, czyli nierealne wizje przyszłości...
> A co ma nowy focus wspolnego z v50. > A nawet poprzedni ( ktory nie bedzie mlodszy zbytnio) lowiedz mi co ma? Tylko nie gadaj jakie to > sa takie same auta, bo mialem 2 focusy mk2, v50 powoze okazjonalnie do dzisiaj i... sa to > bardzo rozne samochody pod wieeeeoma wzgledami. Gdybym z for nie wiedzi ze dziela rozwkazania > konstrukcyjne to bym na to nie wpadl. Focus będzie nowszy i będzie szansa znaleźć lepszy wypas. A konstrukcyjnie i rozmiarowo będzie miał nadal to samo.
-
Yaris I - automat
> Nie mam pojęcia własnie co to i jak się to je To zmechanizowana skrzynia manualna z tego co pamiętam. Przerzucanie biegów trwa wieki.
-
Yaris I - automat
> Szanowne grono, > poszukuję auta dla dziewczyny. > Jednym z modeli branych pod uwagę jest Yaris numer 1. Roczniki okolice 2003. > Yaris jak Yaris, takie tam autko. > Ale pytanie czy bać się, a jeśli nie to na co zwrócić uwagę przy takim autku z automatem. > Tutaj przykład . > Nie upieramy się przy automacie, ale jeżeli to nie jest zły pomysł to nie będziemy tego odrzucać. > Jak myślicie? Ma ktoś wiedzę w tej materii? Jechałem takim. Działanie skrzyni to T-R-A-G-E-D-I-A! Szukaj manuala.
-
V50 i co dalej, czyli nierealne wizje przyszłości...
> Dobry, > Od roku użytkuję Volvo V50 z roku 2008, 2.0d 136KM i... jestem zadowolony. Wszystko mi pasuje, > dobrze się jeździ itp. Z wad - rozszczelnił się układ klimy. Nie planuję zmiany, chcę dalej > jeździć, ALE: > załóżmy przez moment, że auta muszę się pozbyć. > Pytanie co kupić dalej? Moje wytyczne to: > - koniecznie nadwozie kombi; > - koniecznie diesel (chyba, że jest benzyna ok. 140KM, która pali 5-6,5litra); > - koniecznie nie starszy niż mój poprzedni samochód, czyli 2008; > - ogólna bezawaryjność i antykorozja; > - im większy wypas tym lepiej; > - do wyposażenia Volvo dodałbym chętnie ASB. > Chętnie posłucham propozycji, kwota ca. 40tys. PLN. Focusa. Będziesz miał to samo tylko nowsze.
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Kwestia gdzie,ile i jak jeździsz.Dla mnie auta klasy Clio czy Hultaj I10 były nie do zaakceptowania > ale ...wypożyczyliśmy na wakacjach takiego I10.I powiem Ci że do jazdy w mieście,dojazdy do > pracy daje radę.Oczywiście najlepiej mieć minimum 2 auta jedno na dojazdy,drugie wyjazdowe ale > w dzisiejszych czasach kogo na to stać Na wakacjach to np. na małych wyspach jeździło mi się świetnie nawet Yarisem. Z kolei Epica w takich warunkach jest absolutnie nieprzydatna. A wśród np. włoskiej średniowiecznej zabudowy to wręcz koszmar taką kolumbryną manewrować. Za to ilekroć tylko wydostaję się z miasta na autostradę natychmiast gęba mi się śmieje. Bo to auto do tego jest stworzone. > Wracając do Passata ,ojciec w firmie jak PH jeździł takim kombi 2,0 TDi ,mieli bodajże 3 w firmie i > tanie w użytkowaniu nie były..oczywiście nakręcili prawie 200tys w 3 lata ale sypało się > wszystko faktury za naprawy jak widziałem to też włos się jeżył na głowie.Niemniej jednak > komfort jazdy Paskiem jest duży wyższy niż choćby takim clio... Komfort nieporównywalny i bez sensu to negować. Oczywiście zwrotność, poręczność, łatwość parkowania itd. będą w małym aucie lepsze ale to nie znaczy że jest lepszym autem jako całość. Zależy jak kto wykorzystuje auto - tak będzie wybierał. Tylko że nie powinien z tego natychmiast robić prawdy obiektywnej, jak to ma miejsce w tym wątku.
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> To, że Ty nie widzisz, nie znaczy że nie ma przepaści Powie to każdy kto miał styczność z tymi > samochodami i jechał kawałek dalej niż zakupy po mieście. Różnica w prowadzeniu, w wygodzie > podróżowania jest mocno zauważalna, w pakowności i jeździe 4 czy 5 osobami również. Ja przez 99% czasu jeżdżę sam a i tak zauważam gigantyczną różnicę w komforcie pomiędzy klasą D a kompaktem. I nie musi to być koniecznie Passat/Octavia, może być porównanie dowolnego kompaktu z autem klasy D tej samej marki.
-
Rekiny z laserami na głowie
> (...) Hmm, no i nie będzie > problemu z ukształtowaniem wiązki dla stron ruchu. Zaczynam dostrzegać... Teoretycznie to zmiana kształtu wiązki na US/EU/RHD/LHD to kwestia oprogramowania...
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Tyle że różnica między OII a Pandą to przepaść a między Paskiem a OII to jedna klasa i kilka > centymetrów. OII jeździłem długo i jakoś 120 nie bałem się przekraczać... Różnica jest taka sama. Przepaść.