Zawartość dodana przez Kaizeniuniek
-
Olejowane podłogi
> Efekt taki, że podłoga odzyskała deko blasku i wygląda tak jakby ktoś > olej rozlał, ale ... ryski jak były tak są , a podobno miało tak łatwo się ją regenerować i > tuszowac niewielkie zadrapania a widać wszystko. > Nakładałem ten preparat tradycyjnie, na kolanach ze szmatką w ręku, wcierając środek. > Coś robię nie tak czy TTTM a cały ten "marketing" olejowania można sobię między bajki włożyć ? Jak nie przetarłeś papierem ściernym, to jak miały rysy zniknąć? Mi się właśnie podoba takie drewno "po przejściach". Oczywiście nie masakrycznie zniszczone, ale widocznie używane (czyli jak modelka przed tapetowaniem i PS). Marketing oleju jest taki, że można miejscowo zeszlifować i zaolejować (olejem - nie odnawiaczem) i po dosyć krótkim czasie nie widać różnicy. Przy lakierze trzeba robić całość podłogi. Za to lakier tworzy warstwę która może być dużo bardziej odporna na rysy - ale jak już podda się, to nie naprawisz łatwo. Chyba podobny temat
-
serwis klimatyzacji??
> Ale z czystej ciekawości to dlaczego w szpitalach stosuje się takie środki chemiczne do dezynfekcji > zamiast ozonować ? Bo trzeba opróżnić pomieszczenia. Na basenie wolisz wodę chlorowaną, czy ozonowaną? No i w przypadku samochodu problem jest taki, że chemia wchodzi tylko tam, gdzie psikasz. A i to niedokładnie. Ozon wlezie wszędzie. I zdezynfekuje dokładnie parownik, kanały (do końca) jak i tapicerkę, kierownicę itd.
-
serwis klimatyzacji??
> Nie bronię się, jakoś lubię sam robić przy aucie - jeżeli mam tylko możliwość i sprzęt- więc chcę > wypróbować wszystkiego co mogę sam zrobić. To kup/zmontuj ozonator. Chemia w sprayu jest naprawdę prowizorką.
-
serwis klimatyzacji??
> Spróbuję chyba tym Incidur-em prysnąć bezpośrednio na parownik A czemu tak bronisz się przed ozonem?
-
klucz teleskopowy
> panowie pomóżcie, który kupić?, kupiłem nasadkę kutą 3/4 cala do klucza pneumatycznego + mocne > pokrętło i pasowało do felg aluminiowych zimowych, a do letnich felg nasadka nie pasuje i > muszę kupić jakiś dobry mocny klucz Czemu nie kupisz nasadki?
-
serwis klimatyzacji??
> Co na takim serwisie powinni mi zrobić zeby to było jak nalezy. Odessać czynnik i olej, sprawdzić szczelność i odparować ewentualną wilgoć utrzymując próżnię z pół godziny, odmierzyć odpowiednią ilość czynnika, dodać nowy olej i barwnik i zapakować. Powinieneś dostać wydruk ile odciągnęli i ile zapakowali. Cena pewnie tak od 100 zł wzwyż + czynnik razem z ozonowaniem. Wskazana też wymiana filtra. Lepsze zakłady potem sprawdzają wydajność klimy i w razie potrzeby dobijają/ściągają trochę czynnika (a nie tylko polegają na katalogu zaszytym w automat). W razie podejrzeń sprawdzają szczelność UV (o ile nabity czynnik z barwnikiem - a warto bo barwnik pozwala wykryć nawet małe nieszczelności nie do wykrycia innymi metodami). > Odgrzybiac nie trzeba bo sam to robiłem 2 tygodnie temu. Ozonem? Bo chemią to złudzenie i krótkotrwały efekt.
-
Co tu jest trudnego z przepisów drogowych ?
> Przecież tam nie ma co interpretować. Znaki mówią wyraźnie Jak do Ciebie znaki mówią, to masz problem. IMO można interpretować, że droga z pierwszeństwem przebiega albo tak, jak czerwone linie, albo tak, jak żółte: > Jadąc Kraszewskiego od torów ma sygnalizować, że skręca w Dolną? Przecież to jest droga na wprost, Jak to jest na wprost, to gdzie jest kępa krzaków i wysepka? Na znaku też widać, że nie ma drogi na wprost. > Kierunkowskazów używa się zgodnie ze skrętem kierownicy, a nie z układem pierwszeństwa na > skrzyżowaniu. Jak nie skręcisz, to gdzie wylądujesz? Na pewno wypadniesz z drogi.
-
Co tu jest trudnego z przepisów drogowych ?
> A tu co najmniej raz w tygodniu jakiś kaskader wyjeżdżając z ulicy Dolnej oznaczonej jak w LINKU > jedzie sobie prosto na przejazd nie ustępując pierwszeństwa mnie skręcającemu z drogi z > pierwszeństwem ... Czy ja coś nie rozumiem na tym skrzyżowaniu? Pewnie interpretuje, że na tym odcinku Młodzowska i Dolna są równorzędne. A która interpretacja jest właściwa - nie chciałbym sprawdzać w sądzie po kolizji ani z jednej, ani z drugiej strony bo wygra pewnie ten, co będzie miał lepszego mecenasa albo w zależności od biegłego. A drugi problem, to pewnie nie sygnalizujesz wyraźnie (łamiąc KD) czy skręcasz w Dolną, czy w Młodzowską. Jak skręcasz w Młodzowską to powinieneś bardziej mrugać, niż skręcając w Dolną. A że pewnie mrugasz słabo, to myśli, że lekko skręcasz i wasze tory jazdy się nie przetną.
-
konstukcja domu
> Bedac w grecji - zaobserwowałem tylko taki sposob budowy. W grecji takich szkiletorow jest pełno Może to sposób na budownictwo odporne na trzęsienia? Przy niskiej zabudowie u nas chyba nie ma to uzasadnienia.
-
konstukcja domu
> coraz czesciej widuje konstrukcje -zelbetowe słupy i na to strop i dalej kolejne pietro. Szkieletora? w Krakowie nie widziałeś, który od dekad straszy? Lwia część biurowców i wysokościowców jest tak budowana. Często dla sztywności konstrukcji coś jeszcze jest odlewane - np. szyby windowe czy niektóre ściany. A z czego elewacja i jak ocieplona - to osobna kwestia.
-
Montaż klimatyzacji
> Warto czasem dopłacić tą minimalną różnicę, i zamontować klimę dostarczoną przez instalatora Oczywiście, że opłaca się z montażem. Choćby dlatego, że wychodzi on prawie gratis jak uwzględnimy, że jak kupujemy bez montażu to jest 23% VAT, a z montażem w mieszkaniu 8% VAT. Czyli jak mamy klimę o cenie netto 2000zł a płacimy brutto 2460zł z montażem (czyli tyle samo, co bez montażu), to do kieszeni montera wpada 277zł netto. Do tego warto pamiętać, że większość klimatyzatorów jest bez gwarancji, gdy zostanie zamontowana przez kogoś bez autoryzacji producenta. Ale to nie zmienia faktu, że te ceny z katalogów są kosmiczne.
-
Montaż klimatyzacji
> Pod tym linkiem masz aktualne cenniki rożnych firm w pdf. Ceny są netto. Te ceny są jakieś abstrakcyjne. Np. na Allegro Samsung AR09JSFNCWKNZE/X kosztuje 2223 zł brutto, a w tym cenniku 3249 zł netto. Ceny katalogowe to nie wiem, dla kogo są. Bo dużo taniej daje się kupić nawet z montażem.
-
Czy włączać kierunkowskaz?
> Naprawdę tak ciężko włączyć kierunek aby ten jadący za tobą miał przejrzystą sytuację. A dokładnie to jak mam na skrzyżowaniu, jak w moim przykładzie, jedną drogę prosto, drugą lekko w lewo a trzecią bardzo w lewo, to jakie używanie kierunkowskazów jest dla Ciebie "przejrzystą sytuacją"?
-
Czy włączać kierunkowskaz?
> Jadąc prosto i jednocześnie zjeżdżając z drogi głównej zmieniasz kierunek jazdy i musisz użyć > wówczas kierunkowskazu. A tutaj? Jadąc prosto (prawie - odbijając dużo mniej w prawo, niż w lewo odbija droga z pierwszeńtwem) wrzucasz prawy kierunek, czy uznajesz, że jedziesz prosto? A lewy kierunkowskaz oznacza ostry skręt w lewo, w podporządkowaną, czy "lekko w lewo" drogą z piwerwszeństwem? Jak tu wywiązać się z obowiązku wyraźnego sygnalizowania zmiany kierunku?
-
Montaż klimatyzacji
> Polecono mi klimatyzator jakiś tekst > Czy ta firma coś konkretnego czy tylko ładnie brzmi? > Za sprzęt wraz z montażem mam zapłacić 2350 plus 8%vat. IMO no name a cena jak za znaną markę. Moc... raczej za duża. Jak nowe budownictwo, to bierz jak najmniejszy. U nie w pomieszczeniu ok. 35m2 (całe mieszkanie 47,5m2) 3,5kW Panasonic Inverter musiał się wyłączać nawet w największe upały - więc ewidentnie przewymiarowany. Tu o tym pisałem. Chyba, że masz słabo zaizolowane poddasze i duże okna od południa - to może mieć sens taka moc.
-
Ktoś testował ?
> Ktoś z Was testował ? Na górze masz taki link "szukaj" - np. to znajduje.
-
Montaż klimatyzacji
> Ale odbiegasz od meritum: co jest we władaniu wspólnym, a co indywidualnym. To jest chyba oczywiste i kilka razy pisałem - co jest w gestii wspólnoty definiuje art. 3 ust. 2. > Jest to zewnętrzna ściana budynku. Chyba nie zaprzeczysz? Ile razy mam jeszcze zaprzeczyć? Twierdzisz, że balkon nie jest częścią budynku?
-
Montaż klimatyzacji
> Ponawiam pytanie: jeżeli coś nie jest własnością odrębną (nie jest w KW) i nie jest częścią wspólną > (wg Ciebie nie jest) to czym jest? Zapytaj ustawodawcy, skoro takie definicje przyjął, które nie obejmują całości budynku. Przy okazji zobacz, jaka powierzchnia jest opodatkowana podatkiem od nieruchomości - np. od klatek schodowych nie trzeba płacić, ale od korytarzy już tak. I kto to płaci? Spółdzielnie owszem - ale we wspólnotach każdy płaci od swojego lokalu + udział w gruncie. A nikt nie płaci od korytarzy. Jak gminy wymyślą, żeby to naliczyć ile się da wstecz i jeszcze kary dowalą to będą jazdy. > Natomiast wybacz > - ale ściana zewnętrzna budynku jest niewątpliwie częścią nieruchomości i umówmy się - dosyć > ważną dla całości Pass. Jak ścianę między moimi pomieszczeniami nazywasz zewnętrzną, to zewnętrzna jest względem czego?
-
Montaż klimatyzacji
> Nawet przyjmując Twój > punkt widzenia, że ściana zewnętrzna jest pomiędzy Twoimi pomieszczeniami (tego nie neguję), No chyba faktycznie mnie nie rozumiesz. Jak ściana zewnętrzna może być między moimi pomieszczeniami? Pomiędzy jest wewnętrzna. > to nawet jeśli nie jest nośna, nie mogę się zgodzić z Tobą, ze jest "Twoja". > Nie masz jej w KW. I to właściwie kończy temat. Dalej nie rozumiesz, że pomiędzy tym co w KW (czyli moja własność) i nieruchomością wspólną ustawodawcom coś umknęło? Coś, czego nie ma w KW i nie jest częścią wspólną? I orzecznictwo przyznaje balkony jednoznacznie jako pomieszczenie przynależne? > Pozostałe ściany działowe (i nośne i nie) masz w > KW, bo są w obrysie mieszkania, które kupiłeś. I co z tego, że mam w KW - są mieszkania, gdzie w pokoju idzie kolumna konstrukcyjna. Zgodnie z obydwiema normami nie odlicza się ich od PUM - a są częścią wspólną bo to konstrukcja nośna. Więc chociaż mam w KW wpisaną ich powierzchnię (bo samych murów nie masz wymienionych jako części składowe), to nic z tym nie mogę zrobić. Ale to nie ma znaczenia. Ja tu nie udowadniam, co jest w KW, tylko co NIE JEST nieruchomością wspólną i wspólnota nie ma nic do tego. > Do tego wpływa na estetykę całego budynku, w tym na jego wartość - więc "jest wykorzystywana" przez > innych właścicieli. Na estetykę budynku wpływają też moje firanki i kwiatek na balkonie. Co nie znaczy, że wspólnota może w to ingerować (nawet w spółdzielniach chyba tylko Aniołowi przyszło to do głowy).
-
Montaż klimatyzacji
> Poczytaj zanim przejdziesz dalej. Stek bzdur. Dla przykładu: Wszystkie elementy budynku, które nie stanowią samodzielnych lokali, są elementami nieruchomości wspólnej. Jawnie sprzeczne z definicją i orzeczeniami. Wystarczy, że coś służy wyłącznie jednemu właścicielowi to nie jest częścią wspólną, nawet, jak nie jest samodzielnym lokalem. Ot choćby mam przykład wydzielonego garażu który ma wentylację mechaniczną wyciągniętą na dach. Wentylacja służy wyłącznie do wentylacji garażu (reszta budynku ma grawitacyjną, która służy wszystkim pozostałym, więc spełnia wymóg z definicji nieruchomości wspólnej). Podobnie separatory chociaż są na zewnątrz budynku ale służą do separowania ścieków wyłącznie z garażu. Nie służą nikomu innemu, więc nie są częścią wspólną (podkreślam - wydzielony garaż z własną KW). A że większość jak nie wszystkie wspólnoty bezprawnie ponoszą koszty separatorów i wentylacji - czytając artykuł który polecasz nie dziwię się, skoro tak się nie znają na rzeczy. I drugi przykład: Aby rozwiązać problem braku doprecyzowania pojęcia nieruchomości wspólnej, wspólnoty wprowadzają w uchwałach doprecyzowanie tej definicji, która dokładnie rozgranicza elementy na styku tych nieruchomości tam, gdzie tego wymaga praktyka, aby za każdym razem w przypadku przeglądów czy usuwania awarii nie wracać do rozstrzygania tego, kto ma rozwiązać dany problem: wspólnota czy właściciel lokalu. Żadna uchwała nie poszerzy ani nie zawęzi tego, co należy do nieruchomości wspólnej bo o tym decyduje ustawa. Nie może niczego doprecyzować, bo definicja jest precyzyjna i uzależnia wyłącznie od stanu faktycznego (czy coś służy wyłącznie jednemu właścicielowi, czy nie) Tak orzekają sądy np. I ACa 601/08: Sąd podkreślił, że zakres nieruchomości wspólnej wskazuje art. 3 ust. 2 ustawy o własności lokali, mający charakter bezwzględnie obowiązujący. Balkony przylegające do lokali mieszkalnych, stanowiących odrębną własność i służących do wyłącznego użytku ich właścicieli, stanowią część składową tych lokali. [...] Bez znaczenia są przy tym zarówno deklaracje, że wykonanie uchwały nie obejmie wskazanej w niej wymiany płyt balkonowych, jak i nieskuteczna - bo sprzeczna z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa - próba nowego ustalenia granic nieruchomości wspólnej dokonana w uchwale nr 7/2005. > Ty chyba mówisz o loggii a nie o balkonie, bo nie wiem jak może być "ściana" na zewnątrz balkonu. W > takim wypadku i tak ściana pomiędzy loggią a mieszkaniem jest ścianą konstrukcyjną i stanowi > część wspólną, bo służy "wszystkim". Ściany zewnętrzne zazwyczaj nie są konstrukcyjne. Ale to zależy od konkretnego przypadku. Piszę o balkonie (ale loggii też to się tyczy), bo tak orzekł SN że to pomieszczenie przynależne. > Vide przykład z działkami, który pominąłeś oraz powyższy > artykuł. Artykuł nie jest źródłem prawa. A to prawo stanowi, co jest nieruchomością wspólną i żadna uchwała tego nie zmieni. A analogia z drogami nie pasuje, bo gdyby tak było, to w żadnej ściance działowej nie mógłbym wiercić. > Jeżeli służy ona "wszystkim" to spełnia. Ale zazwyczaj ściany działowe nie służą wszystkim. Co najwyżej ich fragmenty bo zazwyczaj bloki teraz mają konstrukcję szkieletową wypełnioną najczęściej ceramiką. > A ściana zewnętrzna taki warunek spełnia. Ponownie zgadzam się. Ściana zewnętrzna. Nie pomiędzy moimi pomieszczeniami. SN, jak cytowałem, orzekł, że balkon jest pomieszczeniem. Skoro graniczy z moim innym pomieszczeniem, to mamy ściankę wewnętrzną, działową. Czy konstrukcyjną - zależy od konkretnej sytuacji. > Zresztą > pomieszczenie przynależne, za jakie uznajesz balkon nie musi być połączone bezpośrednio z > mieszkaniem. Nie spotkałem się z takim balkonem przynależnym do mieszkania. Ale jeżeli taki jest, to wtedy trudno będzie zamontować klimę, skoro te pomieszczenia nie graniczą ze sobą bo przewody trzeba by ciągnąć przez części wspólne (co najmniej przez ścianę pomiędzy dwoma lokalami). > To że w tym wypadku jest, nie sprawia, że ściana staje się "Twoja". Dlaczego nie? Jak mam dwa pokoje obok siebie, to ściana służy wyłącznie mi nie jest więc nieruchomością wspólną (o ile nie ma tam konstrukcji nośnej). > Znowu o loggii? Dalej ta ściana nie jest Twoja. To tak jakbyś chciał znieść ścianę nośną wewnątrz > budynku bez zgody wspólnoty. Z czego wnioskujesz, że to ściana nośna? Jeżeli faktycznie jest nośna (wątpię) to masz rację. Jest nieruchomością wspólną. > Albo pion kominów wentylacyjnych. Zgoda. Służą wszystkim. > Inny przykład - jak kupisz dwa mieszkania obok siebie, to też z automatu > nie możesz zburzyć ściany między nimi, jeśli jest to ściana konstrukcyjna. Nie widzę problemu, żeby np. przewiercić i puścić sobie klimę czy skrętkę o ile nie jest konstrukcyjna. Za to fajny przykład przywołałeś, bo wielu prawników uważa, że art. 22 ust. 4 UoWL narusza prawo własności i jest niekonstytucyjny. Wspólnota może zajmować się tylko w ramach nieruchomości wspólnej a ten jeden przepis wykracza poza nią, bo wymaga uchwały wspólnoty w temacie wydzielonych lokali. > Należy do > "wszystkich". Jest to coś co służy "wszystkim", tak jak ściana zewnętrzna i nie masz prawa > samodzielnie o tym decydować. Ściana zewnętrzna służy wszystkim. Ściana działowa między moimi pomieszczeniami służy tylko mi.
-
Montaż klimatyzacji
> A uszkodzenie elewacji owszem. Dziura na piętrze > może skutkować mokrą ścianą na dole. Zostawienie otwartego okna czy z wybitą szybą też może skutkować zalaniem sąsiada z dołu. Czy demontaż prywatnego syfonu i odkręcenie kranu. I o czym to świadczy? > Wymiana okien też co do zasady wymaga zgody wspólnoty, Bądź konsekwentny. Jak okna są częścią wspólną - to niech wspólnota mi myje. Jak nie, to wara od nich. Robię co chcę. > Nie zmienia to faktu, że ściana zewnętrzna jest częścią wspólną. Tylko, że ściana zewnętrzna jest na zewnątrz balkonu. Pomiędzy moim balkonem a moim pokojem IMO jest ścianą działową oddzielającą moje pomieszczenia. > Tak jak ściany pomiędzy > mieszkaniami. Ściany pomiędzy dwoma mieszkaniami służą co najmniej dwóm właścicielom, więc spełniają definicję nieruchomości wspólnej. Ściana między moimi dwoma pomieszczeniami nie spełnia warunków definicji. > Jak sama nazwa wskazuje kupujesz na własność lokal i UDZIAŁ w części wspólnej. Nie jest ona w Twoim > wyłącznym władaniu. To zależy od tej części. Zazwyczaj balkon nie jest w KW mieszkania, ale jest w moim wyłącznym władaniu. > Nie jesteś jej właścicielem, ale współwłaścicielem, stąd nie możesz nią > dysponować samodzielnie. A to już zależy od konkretnego przypadku i konkretnej sytuacji. Jak np. "sprzedawanie" miejsc postojowych przez deweloperów na podstawie umowy quad usum. Niby nie jestem właścicielem (bo to część wspólna) a mogę dysponować. Bo inni współwłaściciele oddali w moje wyłączne używanie. Podobnie balkon - czy może każdy sąsiad może sobie wpaść i popijać piwko na Twoim? > Twojego mieszkania. Trudno sobie przecież wyobrazić, że masz kaprys i sobie ją zburzysz, żeby > mieć mieszkanie cabrio. A szybę mogę sobie stłuc czy okno zdemontować? Gdzie jest Twoim zdaniem różnica? > Miałem na myśli, że tynki są już właśnie Twoje. Ale ściany zewnętrzne już nie. Zewnętrzne - zgoda. A pomiędzy moimi pomieszczeniami?
-
Montaż klimatyzacji
> Wszystkie mury zewnętrzne to część wspólna. To i wymiana okien to działka wspólnoty? Regulacja, uszczelki, mycie... Jak nie, to czemu bloczki i styropian są wspólnoty, a okna nie? > Twoja jest część za którą zapłaciłeś, Czyli jak w ofercie było "balkon 5k zł" to balkon jest mój, a jak "balkon gratis" to nie jest mój? Jak możesz przeczytać w cytowanym wyroku balkon jest, zdaniem SN, pomieszczeniem przynależnym do mieszkania. Tak naprawdę to płacisz za wszystko, bo kupujesz nie tylko wydzielony lokal i lokale przynależne, ale też udziały w nieruchomości wspólnej. Wiec wg Tego co piszesz, skoro za wszystko zapłaciłem, to wszystko moje? Jest też coś jeszcze - wg UoWL część wspólna to część nie służąca wyłącznie właścicielowi lokalu. Nie koniecznie musi być jego własnością. Taki IMO błąd zrobił ustawodawca, że umyka często coś - bo nie ma tego w KW lokalu, ale służy wyłącznie jednemu właścicielowi (np. balkon). Czyli nie jest ani własnością indywidualną, ani nieruchomością wspólną. > czyli po obrysie mieszkania, najczęściej jeszcze bez tynków wewnętrznych. Że tynki nie są moje? > Tylko mowa jest nie o wierceniu w balkonie a o wierceniu w ścianie zewnętrznej budynku. O wierceniu między moimi pomieszczeniami.
-
Montaż klimatyzacji
> Elewacja, nawet wewnątrz balkonu, jest częścią wspólną. Wszystkie mury zewnętrzne są częścią > wspólną. A który to jest zewnętrzny w balkonie? IMO zewnętrzna część - barierki, szyby itp. Tak jak ścianka pomiędzy pokojem i kuchnią jest Twoja (o ile nie jest nośna) tak samo ściana między balkonem a pokojem (też jeżeli nie jest nośna, ale teraz raczej nie robi się nośnych ścian zewnętrznych). III CZP 10/08: Właściciel lokalu mieszkalnego ponosi wydatki związane z utrzymaniem w należytym stanie balkonu stanowiącego pomieszczenie pomocnicze służące wyłącznie zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych osób zamieszkałych w tym lokalu.
-
Montaż klimatyzacji
> Chodzi mi o to, że jak chcę założyć klime u siebie w mieszkaniu, to czy muszę mieć uchwałę na to > wspólnoty mieszkaniowej. "Wnętrze" balkonu nie jest częścią wspólną. Wnętrze mieszkania też jest Twoje. Problematyczne się robi, czy naruszasz konstrukcję - IMO nie. Więc robiłbym bez pytania kogokolwiek o zgodę. Jak nie ma zarządu, to nie ma kto pozwać nawet, jakby chciał. A gdyby nawet się udało pozwać, to IMO działasz w zakresie swojej własności więc wspólnocie nic do tego.
-
Budowlancy
> Kupilibyście taki dom ?? Z mijającymi się z prawdą nie robiłbym interesów ("5-pokojowy... pokrycie dachowe dachówka"). Generalnie dom, to cena nie różni się specjalnie gotowca z marketu od szytego na miarę. Więc wolałbym budowany pod moje potrzeby i pomysły. Chciałbym też patrzeć na ręce, czy faktycznie fundament tak zaizolowany, jak miał być itd. Do tego IMO za mały garaż i za dużo miejsca marnuje się na "komunikację".