Zawartość dodana przez Kaizeniuniek
-
Wewnątrzwspólnotowy zakup dostawczaka (?)
> Jeśli mógłbym wybierać to > wolałbym aby US do mnie w ogóle nie zaglądał. Ja znam takich, co mają regularnie. I się cieszą. Bo kontrola oznacza dla nich zwrot pieniążków (dużo eksportują i mają VAT o zwrotu). A kontrola to formalność. > A wracając do tematu liczę, że znajdzie się ktoś, kto ma wiedzę w tym temacie i w końcu napisze > definitywnie czy jest opcja sprowadzenia auta ciężarowego i nie płacenia podatku VAT. Przecież napisałem, że nie płacisz. Rozliczasz tylko w deklaracji naliczony i należny.
-
Wewnątrzwspólnotowy zakup dostawczaka (?)
> US tez Ci zawsze coś wynajdzie,.. że akurat wczoraj w nocy weszły nowe przepisy, a ja jeszcze się > nie dostosowałem To im szybciej to znajdą, tym mniej boli. Do tego szanująca się księgowa składając wniosek przejrzy jeszcze raz wszystko, czy nie ma się czego przyczepić. A jak fiskus znajdzie Ci coś za 5 lat, to oprócz kary dowali odsetki. A jest jeszcze szansa, że prostować to będzie inna księgowa i jeszcze za to zapłacisz dodatkowo.
-
Lakierowanie podłogi/ zmiana koloru
> A może inne pomysły/ czym szybszy i mniej kłopotliwy w realizacji tym lepiej. Ja jestem miłośnikiem podłogi olejowanej. Swoją podłogę (i trochę innych rzeczy - np. drzwi sosnowe) pojechałem Bona Carls 90. Lekko przyciemnia i uwypukla słoje (w sensie większy kontrast kolorystyczny się robi). Ale są oleje barwiące. Tu mas trochę fotek
-
Wewnątrzwspólnotowy zakup dostawczaka (?)
> Kupujesz netto, płacisz VAT przy rejestracji, potem go odliczasz i dostajesz zwrot. Jeśli to > pierwszy zwrot VATu, przygotuj się na kontrolę z US. Jaki zwrot, jak naliczony i należny są sobie równe? Gotówkowo faktycznie mniejsza płatność jest. Tylko jak kupisz w kraju, to potem mniejszy przelew z tytułu VAT-7 robisz o VAT, który zapłaciłeś sprzedawcy (rozliczasz sobie z należnym w deklaracji). Albo wnioskujesz o zwrot. VATu, gdy można odliczyć 100%, nie robi różnicy, czy kupujesz w kraju, czy WNT. Tylko przy zakupie wewnątrzwspólnotowym większa papierkologia.
-
Zwrotnica pasywna, ale... podłączenie.
> Bo wg mnie patrząc na płytkę IN- leci bezpośrednio zarówno TW+ jak i WF- Na to wygląda, że źle opisane.
-
Lokalizator GPS w aucie
> Tak - ale w tym urządzeniu to pokazuje pozycje z kosmosu przez BTS'y Albo w ogóle nie pokazuje. Policja namierzy, jak zalogowane do sieci.
-
Lokalizator GPS w aucie
> Nawet łatwiej GPS zagłuszyć niż GSM. Tylko wtedy na podstawie BTS da się ustalić przybliżone położenie.
-
Lokalizator GPS w aucie
> działa nawet nawet, namierza syna Na syna się sprawdzi. Na mocno amatorskiego złodzieja może też (taki co to ukradnie, żeby biletu kolejowego nie kupować i pojedzie sobie na wakacje). Inni zagłuszą GSM i nic nie da taka zabawka.
-
Kupno auta na FV - ubezpieczenie.
> kupując auto na umowę, OC automatycznie przechodzi na mnie, natomiast nie wiem jak to wygląda > w przypadku kupna/sprzedaży na fakturę? Niezależnie od tego, czy zawierając umowę dostaniesz fakturę, czy nie - ubezpieczenie tak samo przechodzi.
-
Pytanie oswietleniowo elektryczne...?
> Aukcje generalnie przykładowe choć jezeli nie bedzie zastrzeżeń to któreś kupię... Jak wychodzi więcej, niż 60lm/W to raczej bajki (są takie LEDy, ale nie do takich zastosowań). Ten Osram wychodzi 52lm/W, więc bardzo realnie. Ta druga to bajki piszą. Te co masz, to z ilu W wyciągają te 300lm?
-
Koniec miejsca na pieczątki w dowodzie rejestracyjnym.
> W sierpniu ur wymieniałem. A faktycznie. Jakiś czas temu się zmieniło i naklejek już się nie zmienia.
-
Koniec miejsca na pieczątki w dowodzie rejestracyjnym.
> Numery zostają, więc nic nie odkręcasz. Tylko miej przy sobie w WK 80zł... Zależy od konkretnego urzędnika czy jego kierownika. Masz nowe naklejki na tablicę. Czasami urzędnik wyjdzie z Tobą i naklei, (podobno) czasami da do ręki, ale bywają i tacy, co każą sobie przynieść tablice.
-
blaszak na dzialce
> Somek ... dwa warunki do spełnienia. > 4 metry od granicy, obiekt < 25m2 ... i nikogo o nic nie musisz pytać Pytać nie. Zgłosić trzeba. Prawo budowlane: Art. 29. 1. Pozwolenia na budowę nie wymaga budowa: [...] 2) wolno stojących parterowych budynków gospodarczych, wiat i altan oraz przydomowych oranżerii (ogrodów zimowych) o powierzchni zabudowy do 25 m2, przy czym łączna liczba tych obiektów na działce nie może przekraczać dwóch na każde 500 m2 powierzchni działki; [...] 12) tymczasowych obiektów budowlanych, niepołączonych trwale z gruntem i przewidzianych do rozbiórki lub przeniesienia w inne miejsce w terminie określonym w zgłoszeniu, o którym mowa w art. 30 ust. 1, ale nie później niż przed upływem 120 dni od dnia rozpoczęcia budowy określonego w zgłoszeniu; [...] Art. 30. 1. Zgłoszenia właściwemu organowi wymaga, z zastrzeżeniem art. 29 ust. 3: 1) budowa, o której mowa w art. 29 ust. 1 pkt 1-3, pkt 5-19 i pkt 21; [...] 2. W zgłoszeniu należy określić rodzaj, zakres i sposób wykonywania robót budowlanych oraz termin ich rozpoczęcia. Do zgłoszenia należy dołączyć oświadczenie, o którym mowa w art. 32 ust. 4 pkt 2, oraz, w zależności od potrzeb, odpowiednie szkice lub rysunki, a także pozwolenia, uzgodnienia i opinie wymagane odrębnymi przepisami. W razie konieczności uzupełnienia zgłoszenia właściwy organ nakłada, w drodze postanowienia, na zgłaszającego obowiązek uzupełnienia, w określonym terminie, brakujących dokumentów, a w przypadku ich nieuzupełnienia - wnosi sprzeciw, w drodze decyzji. [...] 5. Zgłoszenia, o którym mowa w ust. 1, należy dokonać przed terminem zamierzonego rozpoczęcia robót budowlanych. Do wykonywania robót budowlanych można przystąpić, jeżeli w terminie 30 dni od dnia doręczenia zgłoszenia właściwy organ nie wniesie, w drodze decyzji, sprzeciwu i nie później niż po upływie 2 lat od określonego w zgłoszeniu terminu ich rozpoczęcia. 5a. (uchylony). 6. Właściwy organ wnosi sprzeciw, jeżeli: 1) zgłoszenie dotyczy budowy lub wykonywania robót budowlanych objętych obowiązkiem uzyskania pozwolenia na budowę; 2) budowa lub wykonywanie robót budowlanych objętych zgłoszeniem narusza ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego lub inne przepisy; 3) zgłoszenie dotyczy budowy tymczasowego obiektu budowlanego, o którym mowa w art. 29 ust. 1 pkt 12, w miejscu, w którym taki obiekt istnieje. 7. Właściwy organ może nałożyć, w drodze decyzji, o której mowa w ust. 5, obowiązek uzyskania pozwolenia na wykonanie określonego obiektu lub robót budowlanych objętych obowiązkiem zgłoszenia, o którym mowa w ust. 1, jeżeli ich realizacja może naruszać ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego lub (...) Jak ktoś chce podciągnąć blaszak pod tymczasowy obiekt budowlany (może się udać) to co 120 dni będzie musiał przestawiać a i tak wymaga to zgłoszenia.
-
Czemu przepisy ubezpieczeń OC nie mogą stanąć na głowie?
> ale jak moze jezdzic jego syn jesli jest ubezpieczenie imienne[a nie na auto]? Myślałem, że odnosisz się do mojego odniesienia do obecnych zasad ustalania stawki. Jak imienne, to też niewielka różnica. Mieszka niby w Pacanowie, ale pracuje (i faktycznie mieszka) w Warszawie. A kierowca TIRa może sobie mieszkać w Warszawie, a kursuje Hamburg-Sarajewo omijając Warszawę z daleka.. Ale do Warszawy nie wjeżdża w ogóle.
-
Czemu przepisy ubezpieczeń OC nie mogą stanąć na głowie?
> bo to wynika z rachunku prawdopodobienstwa zwiazanego z ruchem drogowym. Nic podobnego. A jakie ma znaczenie, gdzie właściciel mieszka? Skoro może jeździć jego syn na drugim końcu polski (bo wziął ojca na współwłaściciela żeby mieć zniżki i jeszcze tańszy rejon ubezpieczenia)? Chyba istotne jest, gdzie auto jeździ, jeżeli już chcesz uzależniać. A taką rzeczywistą regionalizację można uzyskać regionalizacją stawki narzuty na litr. Sądząc po tablicach w Warszawie to bardzo mało ludzi tu mieszka. Za to cała masa samochodów jeździ. Czy w małym miasteczku, czy 10 km od niego, na wsi zabitej dechami, gdzie dziadek jeździ do kościoła jest ta sama stawka. Nie jest uzależniona od konkretnej miejscowości czy jej wielkości. Najwięcej jeżdżą ci, co jeżdżą w trasie. Im więcej ktoś jeździ, tym większe prawdopodobieństwo spowodowania wypadku (nawet wliczając zmniejszenie ryzyka ze względu na doświadczenie za kółkiem). > wliczanie w paliwo nie ma > zadnego powiazania-bo mozna zrobic 10kkm rocznie w stolicy wspomnianym tico a mozna te 10kkm > zrobic w pcimiu hummerem. Dokładnie. A jak auto stoi w garażu, bo jedyny kierowca w rodzinie robi na zmywaku w hameryce i przyjeżdża tylko na święta i wakacje (i wtedy chce wozidłem pojeździć) to mniej płaci. Naprawdę widzisz większe powiązanie pomiędzy tym, czy ktoś mieszka w Warszawie czy w Pacanowie (a obydwaj studiują w Poznaniu i tam cały czas jeżdżą) niż pomiędzy tym, czy auto jeździ 500 km rocznie, czy 150 000 km rocznie? Rejonizacja po miejscu (teoretycznego) zamieszkania nie ma żadnego sensu.
-
Jakie bezinwazyjne rolety wewnętrzne?
> Nie chodzi o Vegas tylko o Mini... Nie kupuj czerwonych samochodów. W rzeczywistości wyglądają tak: A wszystkie Ryśki, to porządne chłopy a każdy pijak to złodziej. Odnosisz się do konkretnej rolety a opowiadasz o innej.
-
Czemu przepisy ubezpieczeń OC nie mogą stanąć na głowie?
> Kupuję paliwo do sprzętu ogrodniczego, koparki, która praktycznie nie jeździ czy też traktora, > który jeździ w sumie po polu... czemu mam płacić OC, jakbym jeździł 1000 km ? Jak jeździsz traktorem po polu, to znasz rozwiązanie bo jest stosowane do innych celów. Można też zastosować mechanizm jak z olejem opałowym. > Czemu Matiz jeżdżący 1000 km tygodniowo płaci mniej niż hummer jeżdżący 200km ? A czemu teraz zależy gdzie mieszka (teoretycznie) właściciel auta, ile lat ma prawko itd.? Oczywiście, że każdy klucz liczenia jest tylko przybliżeniem. Jak widać po tym wątku ubezpieczanie auta czy stoi, czy jeździ budzi sprzeciw. Podobnie kierowcy, czy jeździ, czy nie jeździ. A wliczenie w cenę benzyny jest bardzo proste i tanie w egzekwowaniu, bardzo szczelne. I bardziej sprawiedliwe od innych metod (choć do ideału mu brakuje).
-
Instalacja elektryczna
> Niestety odpytalem 2 innych elektykow to do maja marne szanse Zapytaj Abrexim Marek Kowalski. Jak zbierałem oferty dla wspólnoty, to zdeklasował cenowo konkurencję (za nim długo, długo nic). Prywatnie też potem korzystałem i polecam. Tylko sprzęt i materiał lepiej kup sam. Wydaje mu się, że ma niezłe zniżki w hurtowniach, ale internetowi mają i tak dużo taniej porównaj ceny z Eldor. Chociaż jak Ci wystawi fakturę na 8%, to może i z materiałem taniej wyjdzie. W zeszłym roku bardziej opłacało się samemu kupować.
-
Czemu przepisy ubezpieczeń OC nie mogą stanąć na głowie?
> Niby tak, niby nie, bo piszesz, że ilość pojazdów = ilość kierowców. OK, ale oprócz tych pojazdów > będących aktualnie w ruchu masz całą rzeszę (trzecią ) aut aktualnie nie jadących, a jednak > ubezpieczonych. Tak samo mam rzeszę nie kierujących kierowców jak i nie jadących pojazdów. Suma szkód się nie zmienia. Ale chyba kierowców jest więcej, niż pojazdów. Więc stawka mogłaby być niższa. Tylko obowiązkowe ubezpieczenie jest nie do upilnowania, jeżeli nie będzie na sztywno przypięte do osoby z prawem jazdy albo do samochodu zarejestrowanego. I tu jest problem. Moja mama ma PJ na motocykl z czasów, gdy mnie jeszcze na świecie nie było. Nigdy nie widziałem jej prowadzącej motocykl. Miałaby płacić ubezpieczenie? A jak ja wsiadam za kółko raz na pół roku, to mam płacić? Zrobienie dobrowolnego i na zasadzie, że ukarać można tylko jak złapie się kogoś bez ubezpieczenia za kółkiem przyniesie tragiczne efekty. Nawet, jakby kary były tak dotkliwe, jak za za prowadzenie po spożyciu, to statystyki pokazują, ilu jest pijanych wyłapywanych. A jeżeli do tego dodać, że kontrolowanych jest z 1% (albo i mniej) "jazd", to jak ogromna skala braku OC by była? A za szkody wyrządzone przez takich kierowników trzeba jakoś zapłacić. Jak kolosalne składki na fundusz gwarancyjny musiałyby iść? I kto miałby to płacić? Bo że z bezrobotnego z zasądzonymi alimentami ściągną koszt naprawy przeciętnego auta o odszkodowaniach dla ludzi nie wspominając nie wierzę. A może zrobić jeszcze większą rewolucje. Dlaczego ktoś, kto jeździ raz w tygodniu 5 km do kościoła ma płacić takie samo ubezpieczenie, co osoba, co jeździ 500km dziennie (niezależnie od tego czy ubezpieczenie przyjąć do auta, czy do osoby)? Wliczyć koszt ubezpieczenia w paliwo. Jeździsz - wrzucasz pieniążki do koszyka. Nie jeździsz - nie wrzucasz.
-
Jakie bezinwazyjne rolety wewnętrzne?
> Ktoś tam wcześniej pisał, że wybiera się do Castoramy... Ale cytowałeś i odnosiłeś się do linka i mojego polecenia Mini Vegas. Proszę o sprostowanie.
-
Czemu przepisy ubezpieczeń OC nie mogą stanąć na głowie?
> Do czego zmierzam: czemu OC nie jest przypisane do konkretnego kierowcy? To, czy ubezpieczone są auta, czy kierowcy nie wpływa na wartość ani ilość szkód. W każdej chwili tyle samo pojazdów co kierowców porusza się po drodze (no, chyba że któremuś pojazdowi puściły hamulce - i to pewnie jedna z sytuacji przechylająca szalę na stronę ubezpieczania pojazdów). Więc praktycznie ubezpieczycielowi wszystko jedno, czy ubezpiecza pojazdy, czy kierowców. Jeżeli przyjmiemy, że kierowca=osoba z prawem jazdy, to jak zrobić obowiązkowe OC? Każdy z prawkiem musiałby mieć OC? Czy w ogóle robimy rewolucję i OC ma być dobrowolne? I jak ktoś akurat okaże się trzeźwym na imprezie i da się ubłagać, żeby rozwieźć towarzystwo czyimś samochodem, to robi to na własne ryzyko? Nie stać Cię na utrzymanie auta - sprzedajesz. A jak będzie obowiązkowe OC dla każdego z prawkiem, to co robisz? Wsiadasz za kółko po pijaku, żeby Ci prawko zabrali? > Jak jadę na narty to wykupuję polisę OC NA SIEBIE, a nie na narty na których jadę... Nie jest obowiązkowe. To jest różnica. Jak powinno działać Twoim zdaniem ubezpieczenie narciarskie, gdyby było obowiązkowe?
-
Jakie bezinwazyjne rolety wewnętrzne?
> Tak wyglądają w praktyce... To zupełnie niepodobne do moich i tych do których dawałem linka. > Pierwsza potrzebuje patentu: Dziwne. U mnie były klipsy na łańcuszek. Sam łańcuszek też ma dużo mniejsze koraliki co się przekłada na mniejsze ruchy ręką dla zwinięcia/rozwinięcia rolety. Zaczepy też zupełnie inne, metalowe. Na dole ładnie zarobiona listwa, a nie tylko zawinięty materiał. > Następna bardzo równo się zwija: Na 5 rolet nie stwierdziłem takiego problemu. Materiał się w żadnej nie strzępi (tylko jedna gumowana). Wrzuć linka z aukcją/sklepem do tych Twoich: bo zupełnie nie przypominają tego: Jak widać Vegas Mini mają tak płytki mechanizm, że nawinięty materiał wystaje nad niego, ma metalowe zaczepy. Więcej fotek na allegro (nie wiem, czy można hotlinkować fotki). Update: Przegrzebałem pocztę i namierzyłem - kupowałem u tego sprzedawcy na Allegro w październiku 2012 r. Do tej pory nic nie wyblakło, nic się nie postrzępiło, od początku do tej pory równo się zwijają, nic się nie zepsuło (poza gubieniem przez zwierzaki bawiące się łańcuszkiem klipsów blokujących nadmierne rozwijanie rolety). Podtrzymuję, że polecam Vegas Mini
-
Jakie bezinwazyjne rolety wewnętrzne?
> bezinwazyjność odpadają prowadnice (chyba żeby się trzymały solidnie na taśmie dwustronnej?). Te akurat mają żyłki zaczepiane na dole haczykami. Do prowadnic to inne systemy i kasetę montuje się przy samej szybie. Może być wszystko na taśmę klejącą. > A to nie chodzi o to, żeby w pozycji dzień wpuszczać trochę światła, ale "rozprowadzonego" po całej > powierzchni okna czyli równomierniej, a nie jak w przypadku zwykłych - tylko od niezasłoniętej > dolnej części szyby? Zależy, po co komu. Może chodzić o to, żeby z zewnątrz nie było widać. A jak chodzi o znaczące zmniejszenie ilości światła, to dzień/noc mogą być. Chociaż ja wolałbym jednolitą powierzchnię, niż takie kontrastowa pasy. > TV, więc najbardziej cieszyłyby mnie chyba rolety czarne jak smoła i ewentualnie bym uchylał > centymetr od spodu, żeby nie siedzieć przy żarówkach w południe. To szukaj gumowanych - nie muszą być czarne a zupełnie zaciemniają. Nawet lepiej, jak z zewnątrz są białe, bo chłodniej jest w upały.
-
Jakie bezinwazyjne rolety wewnętrzne?
> Póki co miałem do czynienia tylko z jednolitymi, czy te noc-dzień są naprawdę takie fajne? Da się > za ich pomocą uzyskać noc w środku dnia? Jak uda Ci się założyć roletę na cały otwór okienny, to najlepsze wyjście. Tylko musisz mieć miejsce nad oknem, żeby dało się tam roletę zamontować i jeszcze okno otworzyć. A jak nie da rady, to polecam Mini Vegas Mi zależało, żeby były "płytkie" żeby okno jak najszerzej dało się otworzyć. Materiał wg uznania i potrzeb (czy całkiem zaciemniający, czy trochę, czy lekko). Dzień i noc IMO nie mają sensu. Bo w pozycji "dzień" i tak zabierają ponad połowę światła. Podobnie plisy. To już lepiej wybrać taką podwójną, i w jednej kasecie dać minimalnie zaciemniającą, w drugiej maksymalnie.
-
Zakup auta na fakturę vat zwolniony
> Czy jest jakiś wałek jeśli sprzedający (firma) sprzedaje osobie fizycznej auto na fakturę vat > zwolniony (0%) Jeżeli jest jednocześnie zw i 0% to wałek. Jeżeli jest faktura zw, to dla używanego auta jest to normalne i nie płacisz PCC bo sprzedający jest VATowcem (a nie ważne jaka stawka jest na fakturze, ważne, że sprzedaje VATowiec).