Zawartość dodana przez Kaizeniuniek
-
czujnik ruchu do oświetlenia w przedpokoju
> Da radę dorzucić czujnik przy lampie bez większej ingerencji? How to? Chyba najlepiej wymienić włącznik na czujnik ruchu. Albo są takie plafony/kinkiety z wbudowanym czujnikiem (ale wtedy niepotrzebnie by ktoś pstrykał). Też kiedyś nad czymś takim myślałem, ale doszedłem do wniosku, że nie chciałbym, żeby w nocy mi to po oczach waliło, jak muszę do kibelka. No i odpada chyba przy zwierzakach domowych.
-
Coś do projektowania...co poleciacie
> Szukam jakiegoś programu do projektowania wnętrz Pro100? Ale to nie darmowe. Darmowych to szukaj u producentów czegoś (Ikea, BRW, płytki itd.) - ale to elastyczne nie będzie, bo w końcu mają interes w tym, żeby obsługiwał produkty innych producentów co najwyżej w zakresie, w jakim sami nie obsługują.
-
KZAK dom od dewelopera
> jak budujesz więcej budynków to i ceny na materiały inne niż dla kowalskiego co sam sobie buduje Internetowi płacą mniej. Dwa kompletne remonty robiłem przez sporą firmę budowlaną. Dali namiary na ich sklepy i dostęp do ich rabatów. Znacząco taniej znalazłem w necie. Ale to może specyfika Warszawy.
-
Zatrzymanie na znaku STOP
> Przecież to jest bardzo proste. Widzisz znak STOP , zatrzymujesz się w miejscu wyznaczonym, a jeśli > nie ma linii to tak żebyś coś widział. A jeżeli zatrzymując się za poprzedzającym autem mam doskonały widok, to wystarczy? Można argumentować, że nie, bo zatrzymanie wynikało z warunków a nie ze znaku. A jak zatrzymam się 5 m za poprzedzającym autem, ale dalej mam doskonały widok, to dalej będzie wynikało z warunków drogowych? Tak czy inaczej w żadnej sytuacji nie zatrzymujemy się przy znaku. I do tego zapewne pił romano11.
-
KZAK dom od dewelopera
> Z tym określeniem deweloper to się chyba rozpędziłem, bo to budowała firma budowlana ale może teraz > się to tak nazywa. Deweloper to taki pośrednik. Sam nie buduje, zatrudnia wykonawców i ich nadzoruje i zajmuje się sprzedażą. Wiadomo, że jak taki deweloper buduje na sprzedaż, to interesuje go żeby było tanio w zbudowaniu, fajnie wyglądały parametry na papierze i to co widać. To, co pod maską i nie wyjdzie w czasie gwarancji tnie po kosztach. Oczywiście dalej pisze, że wszystko najwyższej jakości chociaż naprawdę to najtańsze materiały. I nie przykłada takiej uwagi do nadzoru, jak ktoś, kto ma mieszkać w swoim domu więc i wykonawcy łatwiej przepchnąć jakąś fuszerkę. Przy budowie przez firmę budowlaną na sprzedaż bez nadzoru dewelopera obawiałbym się jeszcze gorszej jakości. Najlepiej, jak ktoś buduje dla siebie i ma czas dopilnować. Wymyśla ergonomiczne rozwiązania (np. czy tutaj masz okablowanie do TV, netu czy jakieś rury/peszle w które będziesz mógł wpuścić, czy trzeba będzie wierzchem ciągnąć albo kuć?). Sprawdź rozmieszczenie gniazdek, przyłączy. Czy masz pociągnięty kabel trzyfazowy do kuchni, co przydatne jest przy płytach elektrycznych? > Firma wystawia fakturę i daje gwarancję więc jakiś plusik znaleziony Nie przeceniaj gwarancji. Bardzo trudno ją wyegzekwować. Znam od podszewki sprawę jednego dewelopera, co mu wilgoć w bloku wyszła na ścianach (+ masa innych usterek). Naprawił - pomalował. W nosie miał głosy, że to tylko pudrowanie parchla. Po zimie to samo. A gwarancja (czy raczej rękojmia z KC, bo w przypadku nieruchomości nie działa ustawa konsumencka) minęła. Właśnie. Gwarancja wymaga wydania jej warunków na piśmie. Więc wczytaj się, co gwarantują. Np. czy usuną mostki termiczne, jak skopali np. obsadzenie okien czy izolację. A tak w najwyższym stopniu ogólności - kupowanie gotowego domu, to jak kupowanie garnituru szytego na miarę, ale na kogoś innego. Pewnie jak w miarę podobny ktoś, to da się dopasować. Ale nie będzie ani tani (w końcu szyty na miarę) ani idealnie dopasowany. Ja bym unikał, chyba, że faktycznie byłby bardzo, bardzo dopasowany do tego, co chciałbym sam wybudować zanim zobaczyłem ofertę.
-
KZAK dom od dewelopera
> Z żoną omawiamy za i przeciw i każda uwaga jest cenna!! To jest od dewelopera, czy tylko stan deweloperski? Co jest dookoła? Kanalizacja? Wodociąg? Gaz? Perspektywy na to? Jak taras jest od południowego zachodu, to garaż jest od południa? Tragiczna byłaby taka orientacja o mocno antyenergooszczędna. Łazienka pod schodami... Jak wysoko tam jest przy kibelku (jak wysoki facet będzie miał problem?) i przy umywalce? Ogólne rzeczy w takim temacie - klik
-
Oswietlenie sufitowe.
> Myśle np. o czyms takim: Weź oprawki ruchome (żeby kierować światłem) + wstaw zwykłe halogeny. W przedpokoju dużo raczej nie będziesz świecił, więc LEDY i za 100 lat Ci się nie zwrócą w porównaniu z halogenem. A jak się upierasz, to wstaw LEDy. Jest spora szansa, że uznasz, że za ciemno i wymienisz na halogeny. Jak weźmiesz zintegrowane, to nie będziesz miał takiej opcji.
-
Sytuacja na drodze - skręt w lewo
> na sygnalizatorze To IMO miejsce zatrzymania jest jedno bo linia bezwarunkowego zatrzymania jest jedna. Bo gdzie się zatrzymujesz, jak sygnalizacja jest wyłączona? Więc nie wiem, po co ten pierwszy znak. Tu długi i namiętny wątek o znaku stop zaraz za sygnalizacją.
-
wymijanie skrecajacych w lewo
> Prosze o pomoc w znalezieniu odpowiedniego przepisu w kodeskie lub tez wyprowadzenie mnie z bledu > ze cos tam nie gra Przepisowo, to masz kiblować przed skrzyżowaniem aż będziesz miał pewność, że zjedziesz ze skrzyżowania w czasie trwania Twojego zielonego światła. Więc przepisów nikt nie stosuje. Rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych? § 95. 2. Sygnał zielony nie zezwala na wjazd za sygnalizator jeżeli: 1) ... 2) ze względu na warunki ruchu na skrzyżowaniu lub za nim opuszczenie skrzyżowania nie byłoby możliwe przed zakończeniem nadawania sygnału zielonego
-
Sytuacja na drodze - skręt w lewo
> Sprawa trochę dziwna, imo ten drugi stop jest bez sensu. A gdzie jest pierwszy, bo niedowidzę?
-
Karta Ratownicza pojazdu
> Dzisiaj pierwszy raz przeczytałam o kartach ratowniczych pojazdu. Książeczkę z takimi obrazkami to powinny mieć służby ratownicze na wyposażeniu i już w drodze zapoznać się, z czym mają do czynienia. A nie na miejscu grzebać w schowkach czy osłonach zamiast ratować.
-
Jesteście za czy przeciw?
> "Szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz chce, aby policja natychmiast odbierała prawo jazdy tym, którzy > dwukrotnie przekroczą dozwoloną prędkość i rażąco złamią przepisy ruchu." Za, ale pod warunkiem urealnienia ograniczeń.
-
zaokrąglone fugi w zewnętrznych narożnikach
> Szczerze mowiac na jedna lazienke moze zmarnowalem ze 2 plytki na nieudany szlif. Skoro wyłazi Ci różowe, to nie masz gresu. Na glazurze majster mi żadnej płytki nie zmarnował przy szlifowaniu. I fuga na rancie praktycznie niewidoczna. Przez 4 lata nic się nie wyszczerbiło. A kantów sporo. Jakby mi chciał fugę robić 3mm albo więcej, to bym pogonił. Ale jak Ci się to podoba, to OK. O gustach się nie dyskutuje. Co najwyżej się wyszydza. Naklejony kątownik aluminiowy będzie badziewnie wyglądał. Jak już, to znajdź zakład zajmujący się cięciem/gięciem i zrób taki jeszcze zawinięte końce, żeby w środku klej się zmieścił, a brzegi doszły do płytki. Ale to i tak ratowanie sytuacji. Lepiej od razu jakieś fajne listwy z mocowaniem w kleju pod płytką. Ludzie skreślają listwy, bo jedyne co widzieli, to badziewne PCV. A i aluminiowe, i mosiężne fajnie mogą wyglądać.
-
zaokrąglone fugi w zewnętrznych narożnikach
> jak niewidoczna? Po jakiego wywalać furę kasy na szlifowanie, jak potem ma to tak badziewnie wyglądać? To już wolałbym dać listwę. Taniej wyjdzie (albo podobnie) a dużo fajniej wygląda: Przy jednym twardym gresie majster powiedział, że szlifować może, ale na pewno będą straty w płytkach i jak biorę na siebie, to zrobi, ale proponuje listwy.
-
zaokrąglone fugi w zewnętrznych narożnikach
> jakie macie metody? Fuga w zewnętrznych narożnikach jest niewidoczna. Po to płytki szlifuje się na 45*. A jak nie szlifujesz, to dajesz dobre listwy (np. mosiężne).
-
pytanie o przewody głośnikowe
> Co prawda sprawa dotyczy domowego hajfi .Jakie przewody do głośników lepsze tzn.cienkie czy > grubsze ? Im grubsze, tym lepiej. Ale jak nie jesteś maniakiem, to 2x2,5mm wystarczy (a powyżej 4 mm bym nie szalał). Tylko koniecznie 100% miedź i nie daj się wrobić w Cooper clad aluminium (CCA - czyli aluminium pokryte miedzią).
-
Naprawa uszkodzonej opony,nietypowo.
> (bynajmniej tak to wyglada). Zgubiłem się. Czyli tak to nie wygląda? Czy pomyliłeś "bynajmniej" z "przynajmniej"? > Żadna część gumy sie nie urwała,po prostu wyglada to jakby ktoś nożykiem naciął oponę. Z boku? To może być problem, jak zbrojenie uszkodzone. Ale to spec powinien ocenić. Jak spec sprawdzony powiedział, że naprawialne, to OK. Inaczej bałbym się, że może się rozlecieć w czasie szybkiej jazdy. I mógłbym już nie dać rady zgłosić się z reklamacją.
-
Szafka pod piekarnik do zabudowy
> Piekarnik Mastercook Futura, szerokość 59,5 cm. Jaki to dokładnie model i jak wygląda instrukcja montażu?
-
Wywaliło korki i ciemno...
> Sprawa wygląda tak: sprawdzałem probówką czy mam napięcie w kablach pod oświetlenie kuchni, no i > zwarłem kabelki probówką A co się działo, że tam w ogóle zaglądałeś? > Po włączeniu obu bezpieczników wszystko działa tylko napięcia w kuchni niet. Ani światła, ani w gniazdkach? Jak tylko światła, to szukaj puszek po drodze. Nad włącznikiem nie ma?
-
Pomysł na ściany...
> Spodobał mi się z tego Jegera Trawertyn Ten Ja brałem trawertyn tego producenta. Majstrzy krzyczeli po ponad stówkę z metra za samo położenie (stówa była ceną wywoławczą, ale jak oglądali, ile zakamarków, to sumę mocno zaokrąglali w górę). Więc sam kładłem. Najpierw naoglądałem się tutoriali. Z pierwszego pomieszczenia zadowolony nie jestem. Potem już nabrałem wprawy. Ważne wyczucie momentu do robienia wżerów (lekko podeschnięta masa). No i polecam barwienie masy, a nie tylko lakierowanie na kolor. Dzięki temu nawet jak się przydarzy głęboka rysa czy odprysk, to nie widać.
-
Tynki wewnetrzne
> Jakie w ogole sa roznice miedzy nimi?? Mnie do gipsowych zraża ich delikatność. Upadający drewniany trzonek robi wgniecenie. Niby łatwo naprawić, ale dosyć szybko ściany w uczęszczanych miejscach są brzydkie i trzeba szpachlować i malować nie dlatego, że farba zlazła, tylko przez te wgniecenia. Wiem, mało delikatny jestem. Może dlatego, że wychowałem się w cementowych i tam nie trzeba tak uważać. Co do gładzi - drogie to a mnie takie gładkości nie pociągają. Już wolę jakieś tynki czy farby strukturalne. Np. trawertyn.
-
kolejne pytanie o pierwszeństwo
> Ale przyznasz, że to jest lekko nielogiczne? Jak masz się zachować stosownie do statusu drogi, > kiedy ta nie musi być odpowiednio oznakowana? Nie odpowiadam za sensowność przepisów. Znam wiele nielogicznych. Co nie zwalnia z ich stosowania. Choć tu trudno mówić o stosowaniu - tu można trafić do więzienia za wymuszenie pierwszeństwa i zabicie kogoś będąc święcie przekonanym, że ma się pierwszeństwo (a czy zabity wiedział, że jedziesz drogą niepubliczną nigdy nie będziemy wiedzieli).
-
kolejne pytanie o pierwszeństwo
> 2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza miejscami wymienionymi w ust. Więc powiedz mi który przepis stanowi, że przecięcie wyłącznie dróg niepublicznych jest skrzyżowaniem? I że stosujesz tam przepisy o skrzyżowaniu, a nie te, które cytowałem o przecinaniu kierunków jazdy poza skrzyżowaniem. > Powyższe jest jawnym zaprzeczeniem Twoich tez, których fragment zacytuję: > Quote: > Nawet tambylcy często nie wiedzą, czy gmina przejęła drogę i uchwaliła, że jest publiczna, czy nie. > A może od tego zależeć, czy ktoś jest sprawcą śmiertelnego wypadku, czy wręcz przeciwnie - > poszkodowanym. > Nikogo nie ma interesować czyja jest droga w zakresie uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa osób - > ma te zasady stosować zawsze i wszędzie. Czyli Twoim zdaniem, jak mamy dojazd do posesji czy inną drogę prywatną/wewnętrzną, i przecina się on z drogą publiczną, to traktować to trzeba jako skrzyżowanie? Moim zdaniem trzeba wiedzieć, czy przecięcie jest z drogą niepubliczną, czy nie bo od tego zależy, kto się włącza do ruchu: Art. 17. 1. Włączanie się do ruchu następuje przy rozpoczynaniu jazdy po postoju lub zatrzymaniu się nie wynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego oraz przy wjeżdżaniu: 1) na drogę z nieruchomości, z obiektu przydrożnego lub dojazdu do takiego obiektu, z drogi niebędącej drogą publiczną oraz ze strefy zamieszkania; [...] 2. Kierujący pojazdem, włączając się do ruchu, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu*. Czyli bez tajemnej wiedzy o uchwałach gminy można się wkopać. *Ma ustąpić. Niezależnie od znaków.
-
kolejne pytanie o pierwszeństwo
> 1) koniecznym dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa osób; > 2) wynikającym ze znaków i sygnałów drogowych No i znaki obowiązują na najbliższym skrzyżowaniu. czyli w przypadku gdy skrzyżowania nie ma tuż za znakiem, dużo dalej. A jeżeli nie ma skrzyżowania, to cytowałem przepis, jak się zachować przy przecięciu. > Wystarczy znać przepisy i się do nich stosować. Nie wystarczy. Trzeba jeszcze wiedzieć, która droga nie jest publiczna.
-
kolejne pytanie o pierwszeństwo
> Wyjeżdża ze strefy? A skąd wyjeżdżający ma o tym wiedzieć? Pytanie do ustawodawcy. Niczego nie uzależnia od oznakowania. Ważne, czy droga publiczna, czy nie. I nie ma obowiązku oznakowania ani jednej, ani drugiej. Tutaj temat o tym > W przypadku autochtonów - OK: ktoś tam jeździ codziennie - może zauważy znak wjeżdżając do strefy. Nawet tambylcy często nie wiedzą, czy gmina przejęła drogę i uchwaliła, że jest publiczna, czy nie. A może od tego zależeć, czy ktoś jest sprawcą śmiertelnego wypadku, czy wręcz przeciwnie - poszkodowanym.