Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

natek

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez natek

  1. > zdajc wszystkie paski i reka pokreciec > ja stawiam na alternator kręciłem, nie daje to jednoznacznej odpowiedzi, choć głównie podejrzewak kompresor klimy. Po zakręceniu alternatorem cisza. > BTW co to za biale kropki na bloku silnika? jakiś brud, sól z zimy
  2. Od 2-4 tygodni słysze lekkie wycie razem z pracą silnika (wzrasta wraz z obrotami, bez związku z napędem). Mam dwa paski, jeden napędza koło pompy wspomagania (na pierwszym planie i na lewo), drugi napędza pompę wody (lewa góra), kompresor klimy (prawy dół), alternator (skrajny prawy róg) + 2 rolki prowadzące, jedna z napinaczem. Zdjąłem jeden pasek, ten dłuższy, uruchomiłem silnik i wycia nie było. Czyli wyeliminowałem pompę wspomagania (także łańcuch rozrządu, turbo). Wymieniłem jedną rolkę z napinaczem (lekko hałasowała i kręciła się w nieskończoność po zakreceniu palcem), druga rolka była ok. Zostaje pompa wody (tu mam mieszane uczucia), alternator (wydaje sie chodzić cicho) i kompresor klimatyzacji (główny podejrzany). Powyższe sprawdzałem przez zakręcenie ręką. Ale jak sprawdzić, które konkretnie urządzenie jest powodem wycia? Najchętniej połączyłbym główne koło pasowe silnika z danym urządzeniem, które chce sprawdzić, ale czym to zrobić? Macie jakiś pomysł? Słyszałem o damskich rajstopach nylonowych, których kiedyś się używało w razie zerwania paska. Coś innego? Jakieś inne pomysły?
  3. natek odpowiedział FIDO na temat - BMW
    > Mysle ze DPF bedzie umierac bo ogolnie wiekszosc czasu jezdze w miescie czasem jest nawet > tragicznie i nie mozna przycisnac > Jak usowales swojego DPF to rozcinales puszke i wykruszyles czy zrobiles cala nowa rure?? > Spalanie sie zmniejszylo ?? > Piszesz o smrodzie w korkach czy to jest taki standardowy smrodek diesla jak w starszych dieslach > bez DPF ?? 1. Z wycięciem DPFa pojechałem najpierw do firmy specjalizującej się w układach wydechowych. Stałem cały czas przy aucie. Facet najpierw zdemontował puszkę filtra DPF z katalizatorem (u mnie 320d to jest jedna puszka). Tuż za wejściem w puszce jest umieszczony katalizator, jest kilka centymetrów przerwy (wolnej przestrzeni) i zaraz jest wkład filtra. Facet nawiercił 3 malusie otworki w odległości ok 1 cm od siebie, żeby wyczuć gdzie jest ta wolna przestrzeń między katalizatorem a filtrem. Potem rozciął puszkę flexem po obwodzie. Z dolnej części puszki wydłubał filtr, wszystko ładnie oczyścił, złożył dwie części puszki i ładnie zaspawał. Zaspawał pozostałe otworki kontrolne. Prysnął lekko na puszkę w miejsce spoiny ciemnym lakierem odpornym na wysoką temperature, tak, żeby na pierwszy rzut oka nie było widac spawu. poskładał wszystko do kupy. 2. Pojechałem do firmy, która usuwa obsługe filtra DPF ze sterownika silnika. Przed zabiegiem podpiąłem sobie INPE, pokzal się błąd czujnika ciśnienia w filtrze, za mała różnica ciśnienia w filtrze w stosunku do atmosferycznego, jednym słowem nie pasowało mu, że jest zbyt dobry przepływ spalin. Facet zgrał program ze sterownika silnika i po jakims czasie wrzucił zmodyfikowany. Skasowałem błędy i nic nowego w sprawie DPFa się nie pojawiło. Po ok 2000 km testów w końcu przestało przybywać oleju. Moc pozostawiłem bez zmian, choc dodatkowe koszty były prawie żadne, ale jeszcze dłuuugo chce pojeżdzić tym autem a 163 KM mi w zupełności starcza 3. Jedynym minusem tej operacji z programowym usunięciem obsługi filtra w moim przypadku jest lekkie okrojenie funkcji autodiagnostyki przez sterownik silnika, np. nie pokazuje mi błędu spalonej świecy żarowej, choć w rzeczywistości była spalona. Z perspektywy czasu dziś zrobiłbym to może w innej firmie ale wtedy miałem dobrą cene ok 1000 PLN, w innych firmach 1200-1500 PLN + dojazd 150-300 km. U Ciebie może być troche inaczej bo nie wiem czy puszka filtra jest zaraz za turbospreżarką czy gdzieś przy podłodze jak np w 530d. Najlepiej zostawić puszkę z oryginalnymi czujnikami cisnienia i temperatury. Ponoć jest jeszcze opcja w przypadku jednej dużej puszki DPFa z katalizatorem, że po usunięciu DPFa aby była zachowana własciwa objętość (po usunięciu jest za duzo przestrzeni i niektórzy twierdza, ze może mieć to negatywny wpływ na turbospreżarkę) wkłada się do środka cos w rodzaju lejka. Ale ja tego nie robiłem. 3. Różnicy w spalaniu nie zauważyłem 4. No smród jak w normalnym dieselu bez filtra, choć w wysokocisnieniowych dieslach na CR smród jest troche inny niz starych TDikach.
  4. zupełnie nie rozumiem ten pociąg ludzi do narobienia sobie kłopotów
  5. natek odpowiedział Slawcio na temat - Motokącik
    > Byłem dziś w salonie i pomacałem wersję za jakieś chore pieniądze, ze 140 konnym TSI (niestety > hadlowiec nie był mi w stanie powiedzieć czy dalej jest w nim łańcuch czy już pasek, jak tu > wspominano). pasek, ponoć przewidziany na całe życie samochodu czyli na 250 kkm
  6. natek odpowiedział Slawcio na temat - Motokącik
    > Ładna. > Gdyby nie DPF w wersji z dieslem zastanowiłbym się nad zakupem .... diesel droższy od porównywalnej mocowo benzyny o ok 10 tyś PLN Moim faworytem na chwile obecną jest 1.4 TSI 140 KM (to troche zmieniony w stosunku do TSI 122 KM)
  7. > Ale to chyba tylko u Was czy w EU też ??? > Bo nie widziałem nigdzie takiej wzmianki Chodzi o auta z wyposażeniem na ciepły klimat, głównie Ameryka, użytkownicy aut przeznaczonych na rynek EU mogą spać spokojnie. Nasz amerykański kolega zapomniał wspomnieć o tym drobnym szczególe przekazując jakże cenną informację dla nas Polaków
  8. natek odpowiedział endok na temat - BMW
    dziwią mnie takie rozterki? byłeś się przejechać, przymierzyć jednym i drugim autem, które rozważasz? jak mam dwa auta do wyboru to zawsze bez problemu znajde lidera, zawsze jedno auto będzie bardziej mi odpowiadało od drugiego, choćby o włos ale zawsze.
  9. natek odpowiedział FIDO na temat - BMW
    1. zweryfikuj co dokladnie jest powodem problemu z filtrem, czy jakies niedomaganie techniczne, np jakiś czujnik ciśnienia, temperatury czy zwyczajnie Twój miejski tryb jazdy. Ja nie zdiagnozowałem bardzo dogłębnie i moze troche za szybko pozbylem się filtra. Czasem czuje smród diesla bez DPFa i to mi przeszkadza, ale za to mam święty spokój z tym g*wnem i przybywaniem oleju. 2. Jeśli okaze sie, ze problemem jest tryb jazdy to raczej nie poradzisz, znam przypadek z ASO Katowice, gdzie babka w 520d na gwarancji miała wymieniony filtr DPF dwykrotnie, pompę paliwową i blok silnika. Jak przybywało oleju tak dalej przybywa, Panienka robiła 6-8 km autem w jedną stronę do pracy i nic więcej. osobiście zdecydowałbym sie na usuniecie DPFa, także programowo i żadnych modów. U mnie w 320d mocy wystarczy a Tobie w 335d mało? Zależy mi, żeby auto długo pojeżdziło.
  10. opowiem wam moją historię, może was urzeknie. od zawsze bardzo podobały mi się te auta, wizualnie, ale tez pasowało mi, ze auta bardzo zaawansowane technicznie, mocne, dobrze wyposażone itd. kiedy jeździłem swoim pierwszym własnym autem (Punto 1.2 z 2004 roku) kuzyn kupił E60 525i. W dniu kiedy wracał z DE po kupieniu auta, przejeżdżał przez Łódź, było późno ok północy. Spotkałem się z nim na stacji benzynowej, żeby obejrzeć auto. Następnego dnia wisiało już ogłoszenie na moje auto w internecie. Sprzedałem Punciaka po 2 miesiącach, po kolejnych dwóch kupiłem swoje pierwsze BMW. Celowałem w E46 320d a trafiło się E39 520d. Byłem przeszczęśliwy. Następne też musiałoby być BMW i tak się stało E91 320d. Ale po jeżdżeniu tym autem juz prawie 4 lata dochodzę do wniosku, że BMW nie jest wcale takie super i inne auta mogą porównywalną przyjemność z jazdy albo zwyczajnie spełniają swoją funkcję komfortowego transportowania. Na chwilę obecną wśród moich następnych aut na tapecie mam A4, Paska albo nowa Octavkę. Kolega całe życie zakochany w Audi, po A4 kupił X3 i mówi, że kolejnej bumy już nie kupi.
  11. > Coś tu się nie zgadza, jeśli dzwoniłeś rzeczone 5 x jak Ci wyszła ta średnia żeby wyszła średnia z przewagą trzeba zadzwonić nieparzystą ilość razy. Ty możesz zadzowinić nawet raz, to też liczba nieparzysta
  12. > o którym mechanizmie piszesz ? osiowym czy między osiowym ? > bo Grand Vitara ma tylko bolkadę między osiami, więc dalej mamy skrajny przypadek że kręcą się dwa > koła (po jednym na osi) > nie wiem jak działają te nowe wynalazki, ale np duster też ma niby zblokowane 4x4 i rozdział jest > wtedy 50-50 ? chodzi oczywiście o mechanizm różnicowy na osi, z tego co wiem grand Vitara ma stały napęd na 4 koła z podziałem 47:53 albo coś podobnego. Wiec mając możliwosć zblokowania mechanizmów różnicowych na osich powinna dać radę. wystarczy zrobić test diagonalny, czyli koła po przekątnej mają przyczepność a po drugiej przekątnej wiszą w powietrzu. Bez blokady mechanizmów różnicowych na osi taki napęd 4x4 bez elektroniki może sobie mielić do woli kołami w powietrzu.
  13. poziom wiedzy konsultantów bez znaczenia czy to w firmie ubezpieczeniowej, czy telefonicznej, czy telewizji czy czegokolwiek innego jest na prawdę bardzo niski. Mam wrażenie, ze łapią tam ludzi z ulicy, daja ze 20 regulaminów do przeczytania i wychodzą z założenia, ze człowiek jest przeszkolony. A ludzie zazwyczaj tylko rzucą okiem na te regulaminy. Trzeba niestety zadzwonic 5 razy i wyciągnac srednią. W ostatnim tygodniu dzwoiniłem w sprawie szczegółów oferty PLAY i połowa na moją wątpliwośc odpowiedziała "tak jest" a druga połowa " tak nie jest"
  14. > Wystarczy jak będzie przyczepnie pod jedną z osi. Przekonałem się wiele razy nawet w moim > prościutkim 4x4 jak jedna z osi lądowała w zaśnieżonym rowie, a druga była na czarnym > asfalcie. Twoje twierdzenie jest zupełnie nie prawdziwe w odniesieniu do "prawdziwych" 4x4, > czyli z blokadami dyferencjałów. Wtedy wystarczy że tylko jedno koło ma przyczepność, a auto > pojedzie. zastanów się na ile aut z napędem 4x4, które mijasz przypadkowo na drodze masz możliwosć zblokowania mechanizmu różnicowego? wszystkie auta z dołączanym napędem odpadają, zatem zostaja auta o prawdziwych terenowych właściwościach typu Grand Vitara. To jakieś 1-2 auta na 20. wychodze z założenia, że auto z blokadą mechanizmu różnicowego (w razie potrzeby) bedzie w pełni funkcjonalne zimą, w większosci przypadków przecietny użytkownik nie potrzebowałby 4x4. Ale chodzi mi o prawdziwą blokadę a nie ściemniackie przyhamowywanie szybciej krecącego się koła > W opisanej sytuacji nawet super kosmiczny napęd by nie pomógł, bo jak auto "wisi" na podłodze, to > choćby wszystkie kółka się obracały nic to nie da. albo jak pod wszystkimi kołami jest lód i jest pod górke.
  15. > Hej > Sorry że odkopuję starocie, ale temat nie umarł, więc reaktywacja wątku .... > Te subaryny, które linkowałem w wątku, dość szybko się sprzedały, > a kolega się zafiksował i już. > Teraz znalazł coś ciekawego u Giermańców i pyta czy to będzie wtopa, > czy można zaryzykować wycieczkę ? > Zatem czy po takie subaru outback warto pojechać 1000km > czy nie i czy cena jest adekwatna ??? > Pytanie dodatkowe: co z podatkiem VAT (gdzie się go płaci)?? > Rozumiem, że koszty rejetracji w Polszcze typowe > (przegląd techniczny 150-200, tłumaczenie briefu 200-300, > ołata środowiskowka 700, rejetracja rzędu 200 - sumie poniżej > 1500pln)???? > Ile może kosztować sprowadzenie przez człowieka, który się takimi > rzeczami zajmuje zawodowo ???? > AL troche za niska mi się wydaje ta cena jak na to auto, ale może "okazja" jeśli jest kolega zainteresowany to kupiłbym to auto w cenie brutto z 20% vatem austriackim, bo kupujac netto i chcąc zapłacić VAT w PL, płacisz 23% Vatu. Z tego co wiem, warunkiem kupna w cenie netto jest prowadzenie firmy i posiadanie europejskiego numeru podatkowego. Co do sprowadzenia an zlecenie, zazwyczaj kosztuje to 1500-2000 PLN, ale takie koszty jak opłaty itd i tak będzie musiał kolega pokryć dodatkowo. Pytanie tylko jaka jest korzyść z takiego sprowadzacza? Gwarancje da jakąś albo co? Wątpie. Najlepiej wziąć kogoś, kto choć troche minimalnie mówi po niemiecku, zna się troche na autach i pojechac samemu. Sam mam znajomego niemca, którego zawsze wykorzystuje kiedy potrzebuje kupić auto. Dzwoni, bada z kim mamy do czynienia, czy turas, czy rodowity niemiec, czy auto z firmy, czy sprzedaz prywatna itd. Jednym słowem badamy wiarygodność sprzedawcy, dopytujemy o interesujące nas szczegóły dotyczące auta i znajomy już przez telefon stara się wybadać jaka byłaby ostateczna cena (choć zazwyczaj przez telefon nie powinno się o cenie mówić). Jeśli wszystko zaakceptowane to umawia mnie na konkretny dzień, przyjeżdzam, sam oceniam ostatecznie czy auto mi pasuje i albo kupuje albo nie. W wiekszości przypadków, ktoś z firmy sprzedawcy jechał załatwić tablice a ostatni raz nawet zrobiłem to sam w urzędzie, to nic skomplikowanego.
  16. > Ostatnio pod wyciągiem w Wiśle, widziałem BMW X5 zakopane które bezsensownie "mieliło" kołami , > nawet brat się śmiał że takim autem wyjechać nie potrafi, najpierw właściciel podkładał jakieś > deski pod koła. Potem ludzie zaczęli go wypychać i nic, potem podjechało inne auto i chciało > go wyciągnąć linką, niestety bez skutku, dopiero gdy przyjechał ciągnik udało się go > wyciągnąć. Po prostu był to parking przy drodze na którym ludzie pakowali prostopadle, > niestety właściciel BMW, wjechał za daleko i zawisł na sankach/misce olejowej, i na nieubitym > śniegu. Nie miał szans wyjechać o własnych siłach. Więc nie zawsze technika daje rade. napęd na 4 koła nie ma sensu jeśli pod wszystkimi czterema nie ma przyczepności
  17. > Raczej o te, które wciskasz w prowadnice. Kupiłbym oryginalne klocki z tymi blaszkami. Często są > one skorodowane, przez co klocek nie przesuwa się po prowadnicy tak jak powinien i zaczyna > piszczeć. to nie przyszłoby mi do głowy, żeby nie było takich blaszek w zestawie klocków zamienników
  18. > Jak ktoś nie ma kasy to powinien rowerem jeździć a nie autem bez przesady, juz za 8 tyś PLN można mieć zupełnie przyzwoite, w pełni sprawne auto, które będzie niezawodne, wygodne i tanie w użytkowaniu. Nie musi to być luksusowa limuzyna, VW w TeDeIku albo jak najnowsze auto z jak najniższym przebiegiem.
  19. > Przejedź kiedyś taką BMKą 1000km z prędkością 170km/h i dla porównania spowrotem Vengą z taką samą > prędkośćią i podziel się wrażeniami potrzeby sa różne, niektorzy użytkuja auto tylko w miescie i auto większe niż klasy A czy B nie ma potrzeby posiadać. jeśli ktoś jezdzi dalej lub częsciej to wychodze z założenia, ze w zupełności wystarczające jest auto klasy kompakt czy średniej, które da rade bez zadyszki jechac 140 km/h. Zatem odpadaja auta z silnikami typu 1,2 Na prawde nie ma potrzeby jeżdzić szybciej nawet na autostradzie mam już drugiego turbo diesla i oba auta były wielkościowo większe niż moje potrzeby. Wybrałem diesla bo mocno, łatwo podkrecić i oszczędny. Pierwsze auto nieco podkęciłem, przy drugim doszedłem do wnniosku, ze absolutnie nie potrzebuje więcej niż fabryczne 163 KM. Oszczędny, niezupełnie, występują kosztowne naprawy. Jednym słowem wcale nie potrzebuje diesla i w zupełności wystarczyłoby mi auto 130-140 KM z oszczędnym silnikiem.
  20. w tym własnie wdzisiejszych czasach problem, kupiś luksisowe auto typu Mercedes S, Audi A8 czy BMW 7 za nieduże pieniądze 15-20 tys to zaden problem. Ale kupić auto w rozs adnym stanie kilkunastoletnie za takie pieniądze graniczy z cudem. Kupić takie auto nie problem ale dać rade w chwili kiedy coś sie zapsuje to juz jest kłopot. Pomimo tego, ze auto kilkunastoletnie, wciąż jest topowym modele marki z danego okresu i ceny części wciąż wysokie. A niestety czasem trzeba wymienić coś czego nie ma w zamiennikach itd. Generalnie trzeba mierzyć siły na zamiary, jeśli ktośnie ma kasy to nie powinien szukac luksusowej kilkunastoletniej limuzyny tylko kilkuletniego kompakta
  21. o które blaszki chodzi? te po których ślizgają się klocki czy te, które działaja jak "czujnik zużycia"?
  22. > Występuje coś takiego w przyrodzie? > Sprawdza się? > Da się zasilać z gniazda zapalniczki? > Będę dźwięczny za wszelkie rady, bo bedę poruszał się dwoma autami bez wbudowanych zestawów, jak w > fordzie. długo zastanawiałem się nad takim zestawem przenośnym na osłonę przeciwsłoneczną i po analizie różnych modeli wybrałem Parrota Minikit +: - wygodny montaż na osłonie przeciwsłonecznej na elastycznej opasce - dobra jakość rozmów, mój rozmówca praktycznie jest w stanie rozróżnić czy rozmawiam przez telefon przy uchu czy przez zestaw. Oczywiście przy 140 km/h słychać różnice - ładowanie raz na miesiac albo od święta (nie używam bardzo dużo w aucie) - fajna jest pełna obsługa głosowa, głosowo można wybierać kontakty z książki bez nagrywania przykładów, odbierać połączenia itd minusem jest brak wyświetlacza z numerem osoby dzwoniącej, ale jeśli jest to osoba z książki to "system rozpoznawania głosu" odczytuje nazwę kontaktu, nie działa to przy dzwoniących obcych numerach. minusem też jest nienajniższy koszt zakupu, ok 300 PLN ale ponoć ten zestaw daje najlepszą jakość rozmów z zestawów przenośnych
  23. > Miałem tak w Omedze - nietypowo winny był przewód hydrauliczny. Pękł oplot i wąż puchł zamiast > przepychać ciśnienie. niby tak ale przy hydraulice sprzęgła ciśnienie jest znacznie mniejsze niz przy hamulcach. W Megance przewody hamulcowe takie jak maja być + metalowe a rurka do wystrzęglika jest z jakiegoś tworzywa, wygląda jak zwykły plastik
  24. jakieś błędy? nie na zegarach tylko po podpieciu kompa
  25. natek odpowiedział onkrr1 na temat - BMW
    > http://ocenianie.com.pl/?q=idiocibmw beka ehhee kretyn, nie ma co komentowac. Są przecież zamknięte tory, gdzie każdy spragniony rajdowania może pokazać na co go stać. Ale niestety wiąże się to z jakims wydatkiem a już na miejscu może okazać się, ze auto i kierowca wcale nie są takie super na tle innych. a tak naraża tylko na niebezpieczeństwo przypadkowych ludzi. Nie wiem jakim trzeba być gówniarzem, żeby akceptować takie rzeczy

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.