Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

alkor

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez alkor

  1. > Zrobiłby tak żeby nie było watpliwości, np. nad główna powiesiłby znaki nad pasami ruchu. No nie mów, że jak masz wątpliwości co do znaków to się po prostu do nich nie stosujesz
  2. > Ja tylko dodam że to nie tylko domena naszych inżynierów ruchu, coś takiego bardzo często można > spotkać również u naszych zachodnich sąsiadów : > https://www.google.com/maps/@51.585046,7...Kvx3ZVcKnSQ!2e0 > Nie pamiętam tylko czy odcinek po lewej to odcinek wogóle bez ograniczenia czy jest tam może 120 > km/h, pewnie Szafir będzie wiedział > Tak czy siak można się zdezorientować No dokładnie coś takiego. A jakby projektant chciał na obydwu drogach ograniczyć prędkość do wartości na znaku to jak by znaki ustawił? Tak samo?
  3. > Bo używamy mózgu i każdy rozgarnięty człowiek z sytuacji drogowej i kontekstu domyśli sie co to za > znak i czego dotyczy. Nie amerykanizujmy. Z kontekstu to ja się domyślam. Pytam co na to przepisy. Poza tym domyślanie się z sytuacji na drodze zamiast z przepisów jakie jest ograniczenie to mamy na co dzień. Co z tego, że ktoś postawił 50 jak z sytuacji drogowej (dzień, słońce, dobra widoczność) i kontekstu (mam białe BMW M3) wynika, że mogę jechać 3x tyle.
  4. > Przy złej widoczności nie zaszkodzi Ci jak tą głowną też pojedziesz sześćdziesiątką. Przy złej widoczności na tej głównej 60 to ryzyko, że z tyłu nadjedzie jakiś tzw. TIR jadący 96 Widzisz, inaczej... dlaczego policjant nie mógłby powiedzieć 'jaki minął pan znak po prawej stronie? 60? to powinien pan jechać 60'.
  5. Temat trochę niejasny ale potrzebny obrazek. Takie coś spotkałem na S8 jak i na S7. Ekspresówka, po prawej za barierką wydzielona droga do zjazdu lub wjazdu na jakiś węzeł. I na tej wydzielonej po obu stronach stoi ograniczenie prędkości. Z tym, że na tej wydzielonej części lewy znak stoi w takim miejscu, że można wziąć go za stojący po prawej stronie drogi ekspresowej. Nie jest to jakieś oczywiste jadąc ekspresówką, tym bardziej w nocy lub w deszczu jeżeli niezbyt widać ten drugi znak czego (czy kogo) to ograniczenie dotyczy. Obrazek i google maps: google maps Chodzi o tą pierwszą z lewej 60. Jaki przepis mówi, że dotyczy on tego wydzielonego kawałka drogi za barierką a nie głównej drogi ekspresowej? Domyślam się, że chodzi o to, że znak który jest z prawej można powtórzyć z lewej ale wtedy jazda tą droga obliguje mnie do analizy znaków stojących przy innej drodze którą się nie poruszam. Oraz dobrej widoczności
  6. > Pamiętaj już jedna brzoza była Moja jest wzmocniona. Przetnie każdy samolot.
  7. > nagrywac nowy program dla doscovery siła wiatru Od ziemi to się na pewno nie oderwie. Tylko te brzozy między którymi jest rozpórka (a jest na 3 metrach nad ziemią) jak się zaczną giąć to... Na szczęście najpewniej obie będą się giąć w tą samą stronę. Mam tyko nadzieję, że nie więcej niż parę (10?) centymetrów. No i jeszcze docelowo oliwkowo-zielona plandeka zamontowana skośnie między drzewami jako dach. Ta plandeka to akurat będzie w stanie odlecieć z wiatrem i chyba na jesień będę zdejmował i owijał nią tą konstrukcję na zimę. Albo i nie będę owijał. Zasadniczo najmłodszy syn ma 2 lata więc całość ma wytrzymać jakieś 8 lat a potem będzie ognisko. Jak będzie z czego.
  8. > te kotwy na 4 nogi masz osadzone bezposrednio w ziemi czy w betonie? W ziemi. Mają 75 albo 90cm (nie pamiętam) > nie siada ci pod ciezarem np jakbys Ty tam wszedl. Wchodziliśmy w 3 dorosłe osoby i 5 dzieci. Około 300kg i nie siadło. > No i jak ze stabilmoscia gdybys wszedl i zaczał bujac to jest sztywno czy kołysze ? Kołysało się. Nie na miejscach gdzie skręcałem tylko właśnie na kotwach. Jak już wszystko skończymy to zobaczymy jak będzie. Na razie na kołysanie pomogło przyczepienie drabinki na stałe. Jest z jednej strony na mniejszych kotwach w ziemi a z drugiej przykręcona do konstrukcji. Oraz dałem taką jakby rozpórkę między brzozami. Przykręconą do konstrukcji i zapartą między dwa drzewa. Jeszcze nie wiem co się stanie jak będzie mocny wiatr machał drzewami
  9. > Śruby poobcinac a tak to miodzio robota Poobcinam tylko jeszcze za wcześnie. Może coś dojść i wtedy się przydadzą dłuższe. Na przykład do jednej z nich doczepiłem drabinkę. Na fotce w poscie widać.
  10. > No kolego, jak to nie ma gdzie? > Odkręcasz te 4 wkręty widoczne na obrazku, zdejmujesz siedzisko i masz trzpień. Właśnie w fotelach które ja mam jak odkręcisz siedzisko to masz kawał blachy. Nie ma w niej otworu żeby coś przełożyć i stuknąć w amorek. Chyba, żeby przewiercić. Przyjrzyj się na zdjęciu. Musiałbym roznitować taką 'ośkę' żeby to otworzyć i dostać się do trzpienia amorka.
  11. Proszę. Z tej samej 'instrukcji'. Żeby nie było - te w sumie trzy fotki dostaliśmy mailem od firmy centrumkrzesel.pl właśnie w odpowiedzi na pytanie jak ten amorek wydłubać. Robiliśmy jak na fotkach i dało radę tylko trzeba się nie bać przy...walić młotem.
  12. > Fajny! Dałbym jeszcze jakąś poprzeczkę pod tę siatkę - co by dziecka nie pospadały. Jak pospadają to się nauczą i drugi raz będą uważać... Będą poprzeczki. Tylko na razie nie wiadomo gdzie jeszcze będą tam wejścia, gdzie zjeżdżalnia i gdzie wyjście na mostek linowy. Dlatego daliśmy tak profilaktycznie z dwóch stron dla usztywnienia konstrukcji. I tak się trochę buja na boki (na tych kotwach) ale 3 dorosłe osoby i 5 dzieci na raz testowało A na razie więcej nie robię bo czekam na dzieciaki jak wrócą. Jedynie to pomalowałem sam bez nich bo ostatnio jak chcieli pomagać przy malowaniu ogrodzenia to nawdychali się za dużo rozpuszczalnika z farby > P.S. Dziadek panda jeździ? No jeździ. I babcia też. Dlatego Pandą właśnie
  13. Jeden z chłopaków u kolegi zobaczył domek na drzewie, zapytał czy byśmy nie zrobili u nas. I się zaczęło... Jako, że rosną u nas same brzozy oraz niezbyt miałem ochotę przybijać coś do nich postanowiliśmy zrobić domek koło drzewa na własnych 4 nogach Zupełnie bez planu ale miało być wszystko i tak: podest 180x180 na wysokości 220 nad ziemią. Dach z plandeki, huśtawka albo dwie, zjeżdżalnia, lina z węzłami do wspinania i możliwość wspinania się po drzewie oraz drabinka sznurowa. Doszedł jeszcze mostek linowy między drzewami. Na razie wzięliśmy się do pracy czyli kupiliśmy materiały i zaprosiliśmy dziadka bo potrzebne dwie dorosłe osoby a dziadek bardzo ładnie pracuje z wnukami Materiał - 4 kotwy 9x9 i 4 kantówki 9x9x300, 5 legarów 5x9x180, deski trójki 15x3x180 i trochę gratów z 'metalowego'. Potem dwie puszki drewnochronu (brązowa i zielona), siatka maskująca z allegro 6x1m, oryginalna lina strażacka i 20 metrów linki polipropylenowej 10mm. Następnie trochę kantówek 5x5 na drabinkę. Jeszcze wszystko nie dokończone bo chłopaki wyjechali, jak wrócą to będziemy kontynuować robotę. Na razie wygląda tak: https://plus.google.com/u/0/photos/106652594596851391889/albums/6029151271546532705
  14. Fragment instrukcji z takiej fabryki krzeseł i foteli u której dokupowaliśmy amortyzatory do wymiany. Tak robiliśmy i amorki dało się wyjąć z obu końców. Tylko trochę trzeba młotkiem po...machać.
  15. > Nie ma miejsca na worek pod maską. Tam jest tylko rewizyjny otwór serwisowy, który też otwiera się > w "magiczny" sposób. Nie ma miejsca na worek cementu bo tam jest miejsce na nogi kierowcy i pasażera Ale fajny wózek i oryginalny. I nie mam nic przeciwko silnikowi z tyłu.
  16. > To chyba jest ukłon w stronę Skodziarzy mających kiedyś modele 105 i 120 Ja miałem. Raz musiałem gdzieś na środku 'ósemki' zatrzymać się na poboczu i zajumać kawał betonowego krawężnika z pobocza do bagażnika żeby dało się jechać. Konkretnie wiało. Za to kumpel w 125p w zimie w bagażniku woził skrzynkę po jabłkach wyłożoną folią i nasypane piachu. Dociążało tył a w razie czego mógł łopatką podsypać pod koła. To były czasy
  17. > czyli musze tak dlugo szukac agenta, albo PZU, aby sie udalo No w każdej polisie jaką widziałem (PZU, Warta, Link, HDI i Benefia) masz osobne pola 'ubezpieczający' i 'właściciel'. I nie ma problemu, żeby to były różne podmioty/osoby. Właśnie jak już wyżej wspomniano leasing jest jednym z takich przykładów. Właścicielem jest EFL (w DR i na polisie), ubezpieczającym jestem ja (osoba fizyczna). Tylko, że mamy ze sobą spisaną umowę i użytkownikiem samochodu jestem ja. Współmałżonek jest chyba z ustawy (o ile nie ma intercyzy) współwłaścicielem. Jakbyś chciał na kogoś zupełnie obcego ubezpieczyć to nie wiem.
  18. alkor odpowiedział smithski na temat - Motokącik
    > Taki mały pomysł na kupno auta. Troche zmęczyły mnie auta typu VW Seat itp. Jak wygląda sprawa > Grande Punto? Stylistycznie wiadomo kwestia gustu każdego . Wyposażenie niezłe ze nie duże > pieniądze. Tylko jak z silnikami rdzą itp.? Jaki silnik w tym aucie najlepszy do sprawnego > poruszania sie raczej w trasie ewentualnie troche miasto? Warte to zainteresowania czy można > odpuścić? Ja mogę opowiedzieć o 1.4 8V (77KM). Silnik i skrzynia (5b) raczej tylko do miasta. Jak chcesz coś szybciej lub dynamiczniej to 'nie jedzie'. Do normalnego poruszania się mi w zupełności wystarcza. Po trasie trochę gorzej. Jak masz się poruszać 'raczej w trasie ewentualnie trochę miasto' to może być za słaby. Chociaż to jeszcze kwestia jakie trasy i jak bardzo zgodnie z przepisami. Ja jestem ostatnio po kilku trasach właśnie GP i tak powyżej 110-120 jest już spory hałas. Co do awaryjności to mi w ciągu 6 lat (90kkm): - zeszła 'skóra' z kierownicy, - złamał się wężyk tylnego spryskiwacza, - piszczał rozrusznik (po nasmarowaniu przeszło), - sprzęgło lekko szarpie przy ruszaniu jak się mocno rozgrzeje. Spalanie od 5.5 w trasie do 7.5 w mieście.
  19. > Czyli jedną stroną samochodu można by spokojnie na tym stanąć? Auto o masie własnej do 1400kg... Mysle ze tak. I tak na kratce metr na metr nie dasz rady stanac nawet dwoma kolami (chyba, ze maluchem)
  20. > Taka krata zrobiona na wymiar, w kawałkach np. 1m długości znacznie ułatwiłaby dostęp do kanały, > nie trzeba tylu desek odsuwać... Normalnie sa chyba metr na metr ale na wymiar da sie dorobic. Ja mam w ocynku. O ile dobrze pamietam mam trzy kawalki metr na metr i jeden wiekszy na metr. Fabrycznie podobno wytrzymuje tone nacisku. Podnosze lub odsuwam jeden segment jak potrzebuje wejsc do kanalu.
  21. > [...] > Juz po roku je pokrecilo i pozaciskalo, ze ledwo wyjelem. Teraz po 8 latach deski sa prawie > zawsze mokre od dolu, z nalotami plesni. > Taki kanal trzeba wietrzyc co jakis czas (szpary nic nie daja) a deski suszyc. Też miałem ten problem. Na początku i na końcu kanału dałem zamiast desek kratę przemysłową czy tam pomostową (krata wema to się chyba nazywa). Na jakiś czas pomogło. Aktualnie cały kanał jest przykryty taką kratą.
  22. > Nie działa mi pierwszy bieg wentylatora klimatyzacji. > Drugi normalnie działa. > Mogę na razie tak jeździć? Miałem tak kiedyś w Stilo. Efekt był taki, że sprężarka nabijała układ, jak się robił za ciepły to włączała I bieg wentylatora (który się nie włączał) i nabijała dalej. Jak już się zagrzało na maksa włączał się II bieg (działał), chłodził chwilę i się wyłączał (przełączał na I bieg który nie działał). Temperatura rosła i tak w kółko. Dla mnie widoczne było to jak włączanie się wentylatora chłodnicy często i na krótko. Jeździłem tak chyba ze 2-3 miesiące i nic się nie stało. Tylko na jesieni widać było jak wilgoć paruje spod maski z gorącej chłodnicy klimy.
  23. > A ja w rewanżu sprawdziłem ten wentylator dokładnie z latarką. I miałeś racje, włącza się razem z > agregatem, i kręci dopóki klima jest ładowania. Kompletnie tego nie słyszałem, myślałem ze to > szumi z klimy tak ledwo słyszalne, a nie - to zwykły wiatrak z chłodnicy. Po co się włącza - > nie wiem, to przecież nie ma związku. Trochę ma bo chłodzi chłodnicę klimy jak się nagrzeje. Z tym, że wentylator powinien startować dopiero jak potrzeba (nagrzeje się układ) a nie od razu. Chyba. Ciekawe, czy w czasie jazdy jak jest przepływ powietrza przez chłodnice to też wentylator się załącza z klimą. Jeżeli tak to pewnie księgowi zaoszczędzili na czujniku temperatury chłodnicy klimy i wpięli wentylator na krótko z klimą
  24. > [...] > Jedziemy na V biegu, klima jest na AUTO i samochód zachowuje się tak, jakbym w momencie > włączenia agregatu odjął nogę z gazu,auto traci moc. Po chwili wszystko wraca do normy.... > Mija 5 sek. i znowu. > Byłem w ASO , bo gwarancja. Doktor podłączyli kombajn i powiedział ze było zbyt duże ciśnienie w > układzie. Opróżnił układ, nabił od nowa i "do obserwacji" - ale już wiem ze poprostu nie > wiedział osso c'man. W drodze z serwisu to samo. > Generalnie klima chlodzi super, ale to włączanie i wyłączanie jest irytujące. Tak jakby jadąc na > trasie co chwila odejmować i dodawać gazu - bez sensu Przejechałem się w weekend trochę autostradą z tempomatem. Prędkości 100-110 (bo powyżej hałas ). I faktycznie czuć takie szarpnięcie co jakiś czas i chwilowy wzrost spalania. Wcześniej nie zaobserwowałem bo albo klima wyłączona albo brak autostrady. Teraz specjalnie zwróciłem uwagę i faktycznie. Wygląda na to, że tak ma być.
  25. > Tak właśnie jest. Ciekawe, że właściciele MIII nie zgłaszają czegoś takiego. Czy tam jest inny wiatrak? A może tam się nie włącza od razu tylko jak wzrośnie ciśnienie lub temperatura w układzie. Albo we Fluence włącza od razu drugi bieg wentylatora

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.