Zawartość dodana przez coenmz
-
Jeśli nie ufo... to co?
> Tak to jest, jak się chciało zrobić samochód trzymajacy się drogi jak poprzednie, ale zastosowało > belkę skrętną zamiast 4-wahaczowego zawieszania z tyłu. No ale za to, przy belce jest więcej > miejsca na bagażnik. Jeździłem wcześniejszym modelem z silnikiem 1,6 120 KM w wersji "Sport" i jakoś nie zauważyłem aby seryjny zawias jakoś na głowę bił seryjny zawias z UFO.
-
Jeśli nie ufo... to co?
> To nie będzie "zastawienie", a raczej "porównanie oczekiwań". > Dla przykładu, kolega Vadero ma "słabe doświadczenia" z PII, ja mam pecha do "UFO". > UFO 1.8 type s 90kk - >- przecieka tylna klapa, już kilka razy podejmowano różne próby naprawy, różne > warsztaty, nawet sam się za to zabrałem, i wreszcie, zamiast basenu w wnęce koła zapasowego, > co najwyżej jest delikatnie mokra wykładzina tego problemu nie mam jak do tej pory > - padają łożyska przednich kół Nawet tam nie zaglądałem... > - oryginalne amory wylały, wymienione jeszcze przez poprzedniego właściciela przed sprzedażą Ciągle fabryczne Sachs > - zawias mocno rozczarowuje, po wyłączeniu ESP jeszcze wyraźniej widać, że to auto do spokojnej > jazdy. Zawias twardy, mało komfortowy, auto po wyłączeniu ESP potrafi zaskoczyć i być nerwowe > na nierównościach poprzecznych w zakrętach i koleinach Poprzeczne nierówności owszem, przy prędkościach wysokoautostradowych czasami dają wrażenie podskakującego tyłu, ale nie do tego stopnia żebym się bał wyłączyć ESP. Zawieszenie sprężyste, ale jak dla mnie wystarczająco komfortowe - tyle, że komfortem to taka mocno indywidualna sprawa. > - układ hamulcowy, co najwyżej przeciętny, słabo "dozowalny", szybko przegrzewający się Jak dla mnie dozowalność i skuteczność świetne - tyle, że idzie szybko zagrzać heble. inna kwestia, ze nie miałem jeszcze auta w którym nie umiałbym zabić hebli w kilka minut. Honda nie wypadła tu gorzej od innych aut tej klasy które testowałem. > - układ kierowniczy, poniżej oczekiwań, już chyba OIII ma lepszy Nie jeździłem OIII, nie mam porównania. > - jeżdżone tak jak PII, czyli często redukcje przy wyprzedzaniu, kręcone wysoko, jazda dynamiczna, > potrafi spokojnie 1-1,5l/1000km "wypić". Czyli silnik też bez rewelacji, a dźwięk od > 3,5kobr...mocno nie przyjemny Nie dolewam oleju miedzy wymianami. Dźwięk taki se, ale mało znam ładnie brzmiących czterocylindrówek. > - auto ma delikatne wnętrze (wycierające się przełączniki, przyciski, schodzący "srebrny lakier z > plastików", szybka licznika nawet po wymianie na "poprawioną" dalej jest delikatna) U mnie widać tylko zużycie na skórze i na przyciskach na kierownicy. Skóry nigdy niczym nie nacierałem ani nie smarowałem. > - trzeszczące plastiki przy nagłych zmianach temperatur (zima/ogrzewanie,lato/klima), na > nierównościach mniej, ale też świerszcze się pojawiają i znikają Jak na razie cisza. > - delikatny lakier A z tym się zgodzę. Szczególnie akryle są miękkie. > - czasami, od tak, sobie nie odpala, zdarza się to 2-3 razy w roku. Błędów brak, auto oglądało > dwóch czy trzech elektryków. Odpala zawsze jak do tej pory. > Ogólnie, miało być fajne, "quasi" sportowe autko o nie bagatelnym wyglądzie, a został tylko wygląd. > Po aucie budżetowym, jakim jest PII, kosztujące jako nowe nawet nie połowę tego co UFO, nie > spodziewałem się wiele.... i się nie rozczarowałem. NO widzisz, a jak jak kupowałem to Bravo nie było jakoś o tysiące tańsze. Za to np. Golf był horrendalnie droższy. Po Civic-u spodziewałem się troszkę więcej > "przyjemności z jazdy" w porównaniu do PII, czy służbówek... a tu rozczarowanie. > ps. Puntem pokonałem ponad 150kkm, obecnie ma prawie ćwierć miliona na budziku, więc chyba zbyt > wiele nie potrzeba, aby "zaskoczyć" użytkownika budżetowego, miejskiego wozidła Może właśnie stąd to rozczarowanie?
-
Jeśli nie ufo... to co?
> A jednak wiele osób ma inne doświadczenia w tej kwestii. > Ja nie twierdzę, że to są złe auta - nie mam do tego podstaw, gdyż nie miałem z nimi do czynienia - > jednak kolega wyżej pisał o jakości w porównaniu do Fiata, a obraz tej jakości przedstawiany w > wypowiedziach w tym temacie jest co najmniej wątpliwy. > Poza tym 100 tys. kilometrów to praktycznie na dzisiejsze samochody jest niewiele. Moja zwykła > Astra ma ponad 231 tys. i też problemów z nią nie miałem, tyle że nie twierdzę, że jest to > super jakościowo samochód. Ot po prostu normalne auto. Rozumem. Czyli w moim się nic nie dzieje bo ma 100 tyś. to ile mają te w których się cos dzieje?
-
Jeśli nie ufo... to co?
> ... a możesz coś więcej napisać? Jestem ciekaw tego zestawienia z punto. Dołączam się do prośby
-
Jeśli nie ufo... to co?
> deska i reszta plastikow jeszcze nie skrzypi ? Nie. >widocznosc przez tylna "szybe" jeszcze nie zaczyn > denerwowac ? też nie. Wręcz przeciwnie - chętnie bym, kupił wersję z jeszcze gorszą widocznością do tyłu
-
Jeśli nie ufo... to co?
> Hmmm.... tak sobie czytam o tym co tutaj ludzie o tej jakości Hondy piszą (tu coś skrzypi, tam > spawy niechlujne, lakier słaby, z amortyzatorami jakieś mecyje, odprowadzanie wody z drzwi > pozatykane...) i się zastanawiam, gdzie ta jakość? NO i tu właśnie jest ciekawe. Ja np. mam 100 tys na zegarze i jak do tej pory jedyne co mogę potwierdzić to miękki lakier (czerwony akryl). Ani problemów z zawieszeniem (ciągle fabryczne), ani ze skrzypieniem wnętrza. Jak do tej pory z większych usterek to kompresor klimatyzacji - poszło na koszt producenta. Generalnie chwalę sobie auto do tego stopnia, że chętnie bym kupił kolejną Hondę.
-
Jeśli nie ufo... to co?
> W sumie trudno powiedzieć z czego takie niechlujstwo wynika, bo dla przykładu Accord podobnych > kwiatków nie ma. Z miejsca produkcji.
-
Jeśli nie ufo... to co?
> Niemiecki Sport juz mial ksenon w opcji. Tylko jeśli klient zdecydował się na Sport ale bez pakietu GT.
-
Jeśli nie ufo... to co?
> myślę o zakupie civica VIII po lifcie, z najpopularniejszym benzyniakiem 1.8, zdjęcie poglądowe: > z uwagi na to, że model mocno się trzyma $ zapytuję o warte uwagi alternatywy? > jak ten model wszedł do sprzedaży w 2006 r. to pomyślałem , a teraz służe informacjami o UFO. Mam od 5 lat takie auto.
-
FWD ze szpera
> Może raczej sam się zastanów nad sensem tego co piszesz. Jezu, w czym leży Twój problem? > W tym samym wpisie, że nie widzisz sensu montowania go i że się świetnie spisuje Wyrywało Ci kierownicę z rąk w takim dajmy na to Hyundaiu Sonata V6 z automatyczną skrzynią biegów?! Widzisz sens dokładania tam szpery? Bo ja nie.
-
FWD ze szpera
> Bo my tu oczywiście piszemy o typowych dupowozach, prawda? Przeczytaj mój post ze zrozumieniem. Bo mam wrażenie, że ja o niebie a ty o chlebie. > Jeśli jeździłeś i dalej nie wiesz o co chodzi, to się ledwie toczyleś. Wtedy faktycznie LSD > niepotrzebny. j. w.
-
FWD ze szpera
> [...] > ..ale nie wiesz po co? > Przejedź się Type-Rem z i bez to ci się rozjaśni. Żeby kierownicy z rąk nie wyrywało. Jeździłem autem z LSD i bez. I nadal jestem zdania, że w typowym dupowozie LSD nie jest jakimś musem.
-
Nosnosc
> Ale już pan prokurator może się zainteresować tymi danymi. Szczególnie jeśli okaże się, że przyczyną wypadku było wymuszenie pierwszeństwa lub nadmierna prędkość Nie wpadajcie w paranoje panowie. Nośność opony ma się pokrywać z MAKSYMALNYM DOPUSZCZALNYM naciskiem na oś. Warto zauważyć, że między "wagą pojazdu gotowego do jazdy" a DMC leży przeważnie kilkaset kg. Warto tez oddzielić indeks nośności od indeksu prędkości bo to jednak dwie różne sprawy. Rozumiem pilnowanie nośności gdy auto lata wiecznie załadowane. Nie rozumiem siania paniki gdy auto lata wiecznie puste a opony mają dość nośności aby to udźwignąć.
-
FWD ze szpera
> ale np: lancia dawala w serii do delty ktora 200KM nie miala.... Koncern Fiata dawał to do każdego auta z tym silnikiem. Unifikacja użytych podzespołów. Poza tym w 1993 roku mająca 189-191KM była pełnoprawnym hothachem a nie dupowozem.
-
FWD ze szpera
> Podsumowując. Jak na dosc dużą ilość mocnych aut fwd to tylko nieliczne mialy/maja szpere. Nie widzę sensu montażu szpery do np. 200 konnego dupowozu. Po co i na co? > Czy powodem jest tylko cena czy szpera jest po prostu przereklamowana Jej działanie nie zawsze jest takie jak by oczekiwali użytkownicy - szczególnie Ci trochę mniej obyci w temacie. Naturalnie dochodzi jeszcze specyfika działania. Torsen działa kompletnie inaczej niż płytka czy wiskoza. I wbrew pozorom nie zawsze obecność szpery zmienia prowadzenie auta tak, że każdy jest zachwycony. obowiązuje tu dość podobna zasada co przy zaszperowanych RWD Konstrukcja skrzyni musi tez przewidywać obecność szpery(przynajmniej w wielu wypadkach). W dodatku jest to podzespół typowo eksploatacyjny i wcale nie taki tani jakby się wydawało. Moim zdaniem LSD w FWD robi świetną robotę i naprawdę zmienia prowadzenie auta na plus. Naturalnie nie jest to magiczny guzik który pozwoli mi wyłączyć myślenie i po prostu w środku zakrętu bezmyślnie wcisnąć gaz w podłogę.
-
Mazda 1.6 120KM vs 160KM
> i w 3ce i w 6tce był ładny zamykany ekran, a teraz taka kupa pan w salonie mazdy wytłumaczył mi, że Ci producenci co obecnie takie maja są głupi - bo silniczki od chowania się psują.
-
FWD ze szpera
> Jak Apple Trafne porównanie.
-
FWD ze szpera
> Jak dobrze pójdzie to za 2 tygodnie wypróbuję to visco w turbo-niemocy jeśli liczysz na poprawę trakcji na starcie to się przeliczysz. > Wydaje mi się, że nawet z taką szperą będzie fajnie Wydaje mi się, że będziesz mocno zawiedziony mimo to czekam z niecierpliwością na twoja opinię co do działania.
-
FWD ze szpera
> Typowe dla japoncow - zrobili cos w miare prekursorskiego i zostawili w jednym modelu i nie > rozwijali. Dziwisz się? Kto poza pasjonatami o tym wiedział i kto poza nimi był skłonny dopłacić do czegoś takiego? W dodatku jak sam zauważyłeś montowano to w jednym modelu. Ile Pralek Type-S jeździ po ulicach? jedno z takich rozwiązań, które by funkcjonowało nawet w najsłabszych wersjach silnikowych i robiło różnice w jeździe. Zamiast tego trafiło jedynie do najdroższej. >VAG popelnia cos podobnego 15 lat pozniej (dyfer VAQ,, >znany chocby z GTI > Performance czy Cupry-R) i jest wielkie halo Bo VAG to w pierwszej kolejności potężna machina marketingowa, która potrafi zarówno perfekcyjnie reklamować jak i sprzedawać samochody.
-
FWD ze szpera
> Takie to troche jak AYC w tylnym dyfrze w Evo, tudziez system stosowany pozniej przez Honde na tyle > w Legend SH-AWD. A przynajmniej tak by wynikalo z tego opisu. upraszczając: jakaś forma "aktywnego dyfra"
-
Kupujemy PORSZE ...
> O dziwo ASO jeszcze nigdy nie dalo ciala, wiec jak ma sie do tego Twoja teoria ? A ja niestety kilka razy widziałem jak ASO dało ciała. To lepsiejsze, niemieckie. ASO Hondy, ASO Opla, ASO Chevroleta i raz ASO BMW. Więc jak się ma do tego Twoja teoria? > Sorry, raz ASO zadrapalo mi w motocyklu przy 1000 km inspekcji felge. Dostalem nowa. Raz ASO zarysowało felgi przy zakładaniu opon. Sprawa finalnie skończyła się w sądzie bo sami z siebie nie raczyli wyłożyć kasy.
-
FWD ze szpera
> A czepie sie A twe święte prawo > Nie bylo Type-R w Prelude, bylo Type-S Racja. W Best Motoring lało to Fiata aż miło. >i faktycznie mialo szpere ale taka dziwna, elektroniczna > ATTS (nie mylic z zabawkami hamujacymi kola typu XDS) dzięki za sprostowanie. A aby trochę dołożyć do tematu: Quote: Before you can answer what LSD basically does in corners, you'll also need to keep in mind there's two different kinds of LSD. Viscous LSD's are basically speed-based, in which it will adjust when speed increases. Though that may be fine with regular driving where adjustments are minute, in a racing situation it won't aid you as quickly, especially in situations where speed might not be a factor (ie: slow, steady state corners). The Integra Type R, as well as the Quaife, uses a helical LSD, which is torque-actuated, shifting torque to the outer wheel in cornering, and giving equal power when going on the straight line. The execution of the helical in a corner is fairly smooth, almost to the point of being unnoticeable (to me anyways)...but it works well. ATTS is also torque-actuated, hence the acronym's definition..."Active Torque Transfer System". Though a helical has an advantage in a straight line in terms of power delivery (ATTS doesn't do much, if at all, in a straight line), the system works at its fullest around corners, sending torque to the outer wheel (approx. 80%). Unlike the helical LSD, when driven hard, not to mention mechanical, the ATTS puts its torque out rather abruptly, and does this electronically. It takes some adjusting in driving style if you've never driven an SH hard before, but if done right, you can get into throttle even before you reach the apex and power through all the way to the exit. People that have ridden along, and some that have driven mine, were amazed how balanced it felt, with almost no understeer (a little bit of oversteer, party due to my suspension setup), rotated very much like a RWD car, and how easy throttle response is around corners.
-
FWD ze szpera
> Taki zwykły Civic 1.8 miał szperę ? ten "zwykły" Civic miał pod maską b18 generujące blisko 170KM
-
FWD ze szpera
> Fiat coupe turbo, ale to taka prawie szpera bo z wisko. To całkiem normalna szpera wiskotyczna. Wbrew pozorom pod kategorie "szpera" (Differentialsperre lub Sperrdifferential) łapię się każdy rodzaj mechanizmu różnicowego o ograniczonym poślizgu. To czy sprawa jest realizowana za pomocą sprzęgła wiskotycznego czy tez za pomocą płytek lub mechanizmu TorSena nie gra roli. Trzeba sobie tylko zdawać sprawę, że np. wiskoza czy płytka działają kompletnie inaczej niż torsen i zdecydowanie inaczej niż np. protezy próbujące hamować ślizgające się koła. A pod żadnym pozorom nie da się działania szpery porównać do kontroli trakcji. To tak zanim ktoś tu wciągnie to w dyskusję
-
FWD ze szpera
> wpisywac porsze mi tu model aut z napedem FWD wyposazonych FABRYCZNIE w szpere (nie interesuje mnie > elektroniczne protezy) > powiedzmy zakres lat 90-teraz Fiat Coupe 16v turbo Fiat Coupe 20v Turbo Lancia Delta HF Lancia Thema Turbo Lancia Kappa 16v Turbo Lancia Kappa 20v Turbo Honda Civic Type-R (FN2) Championship White Edition Honda Prelude Type-R