Zawartość dodana przez fred77
-
Dacia Duster 3 nadchodzi
Eeee... Wystarczyło, że podczas pandemii i w związku z wojną, pojawił się problem z półprzewodnikami i już ekranów nie było, a i niektórzy producenci wrócili do tradycyjnych zestawów wskaźników. https://moto.pl/MotoPL/7,88389,27445096,tak-wyglada-swiat-bez-polprzewodnikow-vw-musial-zabrac-brazylijczykom.html
-
Dacia Duster 3 nadchodzi
I te ohydne i niepraktyczne tablety. Poczekam aż producenci połapią się, że to bezsens, może też ktoś ograniczy takie ekrany przepisami, bo obsługa tego badziewia niczym nie różni się od obsługi telefonu, którego używanie jest zabronione.
-
Ciśnienie płynu do spryskiwaczy.
Ale Ty sobie możesz mieć swoje zdanie, a ja mam swoje.
-
Ciśnienie płynu do spryskiwaczy.
Jeździłem różnymi samochodami z nowoczesnym oświetleniem i według mnie ledowe reflektory są beznadziejne. A już szczególnie nocą podczas opadów deszczu. Aha i z moim wzrokiem i mózgiem jest wszystko w jak najlepszym porządku.
-
Ciśnienie płynu do spryskiwaczy.
No cóż. Zdania nie zmienię. Według mnie lampy ledowe są gorsze, bo gorzej świecą, dają przeraźliwie białe światło, a co najważniejsze są bardzo uciążliwe dla innych kierowców. Światło lamp ledowych jest po prostu bardzo ostre i oślepiające. Dotyczy to nawet tylnych lamp, gdzie stojąc w korku jesteśmy skazani na intensywne czerwone światło "stop" poprzedzającego pojazdu. Jest to szczególnie uciążliwe nocą z uwagi na bardzo duży kontrast.
-
Ciśnienie płynu do spryskiwaczy.
Nie opłaca się. A jeżeli chodzi o spryskiwacz w Warszawie to była tam pompka uruchamiana stopą, jednocześnie włączały się wycieraczki. Dodam, że przełączanie świateł mijania/drogowe również odbywało się stopą.
-
Ciśnienie płynu do spryskiwaczy.
Warszawa 204 z '67 roku. Silnik benzynowy S-21 z zamontowanym elektronicznym zapłonem (tak, ostatnie Żuki miały elektroniczny zapłon), no i alternator. Komfortowe, wygodne, obszerne, w miarę ciche, bo sobie wyciszyłem, całkowicie sprawne, bo dbałem. A lampy świeciły o wiele lepiej niż obecne ledowe popierdółki.
-
Ciśnienie płynu do spryskiwaczy.
Nie miałem Malucha. Nigdy mi się nie podobał, był ciasny, głośny, niebezpieczny.
-
Ciśnienie płynu do spryskiwaczy.
Wszystko działa jak należy. Tak po prostu jest.
-
Dlaczego japońskie auta gniją
Wystarczy, że plastikowe nadkola przykręcili blachowkrętami do krawędzi błotników. Poza tym to czy on był najlepszy to każdy może tak napisać. Poza tym wychodzi na to, że nie był najlepszy.
-
Dlaczego japońskie auta gniją
Zależało kto konserwuje, czym i jak.
-
Dlaczego japońskie auta gniją
Bo technika produkcji była daremna, do tego konserwacje polegały na oblaniu wszystkiego jakimś biteksem, bo nic innego nie było. I z reguły nie konserwowano zaraz po zakupie.
-
Dlaczego japońskie auta gniją
Ktoś kupuje samochód, który mu się podoba. A, że jest niezakonserwowany to można to zrobić. Tu można sobie obejrzeć jak fachowo przeprowadza się konserwację. "Projekt typu schludnie, czysto i estetycznie. Pani od plastyki, od plastyki mówiła mi, że kiedyś, kiedyś w życiu przyda mi się jej przedmiot. No i powiem Wam szczerze, nosz kur.., miała rację."
-
Ciśnienie płynu do spryskiwaczy.
Różnica może wynikać też czasami przez tzw. inteligentne ładowanie akumulatora. U żony w Nissanie co jakiś czas bardziej jasno świecą światła i bardziej dmucha wentylator.
-
Dlaczego japońskie auta gniją
Jak masz to konserwować to jedź do zakładu, który zrobi to porządnie. Porządnie to znaczy, że demontują np.: zbiornik paliwa, wydech, linki hamulca ręcznego itp. oraz zabezpieczają wszelkie przewody, wiązki, złączki, śruby, gumowe osłony, układ napędowy etc. Po prostu konserwowane jest tylko to co wymaga konserwacji. A nie jest to robione tak, że pryskają jakimś biteksem wszystko jak leci.
-
Hak holowniczy Brink
Jeżeli wypinamy to może Westfalia. Według mnie ma najbardziej estetyczne i ergonomiczne rozwiązania, jeżeli chodzi o hak z odpinaną kulą.
-
1,9TDI - 110KM bez pmpowtryskiwaczy.
Kierownice były sprawdzane przy okazji wymiany wału rozrządu. Działają bez zarzutu ale przyjrzę się temu sam jeszcze raz, tylko muszę znaleźć czas.
-
1,9TDI - 110KM bez pmpowtryskiwaczy.
Octavia 1 z 2001 roku. Silnik 1,9TDI, 110KM, z pompą wtryskową. Coraz częściej zdarza się, że ogranicza moc i zamula podczas przyśpieszania. Ot jedzie się normalnie i nagle odcina trochę mocy. Problem znika po wyłączeniu silnika i ponownym uruchomieniu. Podejrzewam, że to typowa usterka. Tylko jaka? Układ EGR? Nieszczelne wężyki? Zafajdany kolektor ssący? Problem z przepływomierzem? Jakieś złącza elektryczne? Sterowanie geometrią turbiny? Od czego zacząć by nie rozgrzebywać wszystkiego?
-
Zamiennik lampy przednie do Hondy
Do mojej Skody kupowałem nówki reflektory Hella. Gdy porównałem jakość Hella i Depo to ani chwilę się nie zastanawiałem. Polecam poszukać coś firmowego. Warto czasami zapłacić trochę więcej i mieć święty spokój.
-
Optymalizacja kół.
No właśnie. Kiedy ostatnio spotkaliście się z tym, że wulkanizator optymalizował koło podczas wyważania? Póki co spotkałem tylko jednego, który to robi ale poszedł już na emeryturę. Poza tym jeszcze nigdzie nie optymalizowano kół w moich samochodach. Zawsze tylko standardowe wyważanie i naklejanie ciężarków. Najwięcej to miałem naklejonych 11. Pamiętam, że gdy potem pojechałem do tego mojego wulkanizator a to przede wszystkim powyciągał kamyczki z bieżnika, wyczyścił całą felgę od środka, usuną ciężarki i klej i tak wyważył, że nakleił tylko dwa małe ciężarki. Oczywiście tak ułożył oponę na feldze, że nie trzeba ich było wiele naklejać.
-
1,9TDI Skoda Octavia - defekt.
A bo ja to wiem?
-
1,9TDI Skoda Octavia - defekt.
Wałek jest nowy.
-
1,9TDI Skoda Octavia - defekt.
Nic nie było słychać. Zresztą po naprawie nie widzę różnicy. Dizel jak klepał tak klepie dalej. Jak to Dizel.
-
1,9TDI Skoda Octavia - defekt.
Pasek jest nowy to po co mam zakładać nowszy?
-
1,9TDI Skoda Octavia - defekt.
Zostaje ten co był, nie miał nawet 10000km przebiegu. A defekt był podobny do tego co na poniższym filmie. Z tym, że w moim przypadku rozleciała się jedna szklanka.