Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

maro_t

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez maro_t

  1. > Tanie auto do miasta, ma służyć kilka lat i do piachu. dokładnie, max 10 lat i na złom. W końcu ma być tanio, to jest tanio. Klient zadowolony, bo samochody w sumie są coraz tańsze, producent zadowolony, bo sprzedaje, ludzie mają pracę, gospodarka się kręci, czego chcieć więcej.
  2. > drogi sprzęt, czysty garaż, ładne narzędzia kolorowy kombinezon i wysokie ceny to nie jest > gwarancja jakości niestety nie jest, ale raczej zwiększa szansę na jakść niż odwrotnie. Jak widzę syf i byle jakie warunki w warsztacie to przypomina mi się jeden mechanik, co mi kiedyś wymieniał węże w układzie chłodzenia w Lanosie (dlatego, że miał wyjątkowy syf w warsztacie). Przed robotą spuścił płyn do jakieś miednicy, która nie dosć że była sama brudna, to jeszcze wyleciało sporo brudu ze starym płynem, a po robocie zaczął ten syf z tej miednicy wlewać z powrotem do układu, bo "po co pan będziesz nowy wlewał, szkoda pieniędzy". Wiem, reguły nie ma, ale to skojarzenie jest bardzo silne. Albo inny mechanik w podobnym "warsztacie" czyszczący za dwie dyszki, z fajkiem w ustach, tłoczek hamulcowy i mówiący "będzie pan zadowolony". Byłem zadowolony przez 3 dni, aż tłoczek się znowu zaciął
  3. > Ferrodo jest bardzo duzo podróbek (aż na ich stronie możesz wzór nowego opakowania obejrzeć), > Textara pewnie mniej. czyli może trafiłem podróbkę, ze zachowuje się jak nie-ferodo, czyli nie pyli i nie znika w oczach Nieważne, hamuje normalnie, nie piszczy, czego chcieć więcej
  4. > Kwestia jakie miałeś ferrodo robią kilka modeli(różne mieszanki). ferrodo premier, czy jakoś tak, jedne i drugie
  5. > Tak sie sklada, ze w znanym mi przypadku nie bylo oszczedzane na instalacji oraz pozniej podczas > jej eksploatacji, a mimo wszystko byly problemy. bo LPG to jest loteria. Jednemu działa bez problemu, inny ma same problemy. I naprawdę, nie wystarczy kupić dobrą instalację i jechać do super gazownika polecanego na AK. Czasami wszystko zagra, a czasami będzie się jeździło 10 razy z reklamacjami i ciągle coś będzie nie tak. Ci co trafili i nie mają problemów, chwalą i są zadowoleni. Osobiście znam kilka osób, które miały auta z gazem i powiedzieli, że już nigdy mieć nie będą, albo takich, którzy jeżdżą i są zadowoleni już z któregoś auta z LPG. To jest loteria, ja np. nie mam czasu, ani siły psychicznej w nią grać
  6. > Ferodo niby są miękkie, ale przez to bardzo pylą i mocno brudzą alufelgi. miałem kiedyś ferrodo w Lanosie i faktycznie, brudziły strasznie i szybko się zużyły (po 30 tys. km). Teraz założyłem ferrodo do Bravo i dziwię się, bo ani nie pylą ponad normę, ani się za bardzo nie zużywają (przejechałem na nich 22 tys. i wyglądają prawie jak nowe). Hamują OK, nie piszczą, nie szurają. Coś poprawili?
  7. prawda jest taka, że wyliczenia swoje, a życie może pokazać swoje. Po pierwsze, zweryfikuj jakoś to spalanie. Idealnie by było jakbyś dał radę pojeździć trochę na swoich typowych trasach jednym i drugim autem i wtedy będziesz mógł coś liczyć. Po drugie, współczesny diesel jest nadal bardziej skomlikowany i teoretycznie problematyczny, nawet niż doładowana benzyna TSI. Nie znam konkretnie tego HDI, z którym porównujesz, ale pewnie ma DPF, turbo o zmiennej gemoetrii (benzyny mają stałą), bardziej delikatne wtryski itd. Wystarczy że po tych trzech latach będziesz miał jakieś problemy i oszczędności nie będzie. Chociaż, z benzyną też możesz mieć. Moim zdaniem, oszczędności teoretyczne kilku tys. PLN przez kilka lat, to już nie są takie kwoty, żeby się tym sugerować. Bo może się sprawdzić, a może być całkiem odwrotnie. Należy przyjąć w takiej stytuacji, że koszty będą podobne. A turbobenzynką 1.2TSI będzie się jeździło dużo przyjemniej niż dieslem.
  8. > No nie wiem czy pali nie wiele więcej - bo lekko czytam że 1,5 litra więcej w trasie. A to już przy > dużych przebiegach jest spora kasa. jakie spalanie jest dla Ciebie akceptowalne?
  9. > Od zawsze planowałem, że będę sam się budować, bo dziadostwa na budowie i podczas remontu > wykonywanego przez fachowców widziałem sporo. W ciągu ostatniego roku 3 znajome rodziny > budowały od podstaw domy wielkości 99m3 do 120m3 i koszty wynosiły od 400-450tyś. systemem > gospodarczym budynek z działką. > Tak kwota nie obejmuje płotu, bramy wjazdowej, bruku i urządzenia ogrodu po budowie. > Najmniej 400tyś. wyszło koledze koledze, który znany jest we wszystkich hurtowniach budowlanych. > Kolega ten z racji pracy pozwalającej na załatwienie sporo w trakcie pracy i żony zajmującej > się zawodowo budowlanką poświęcił mnóstwo czasu na telefony, maile, zapytania o ceny i > wykonawstwo oraz wyliczenia czy lepszy rabat czy dostawa gratis. > Nie chcę się rozpisywać ale wszyscy Ci znajomi mają dość budowy i odradzają prowadzenie tak budowy. > Oczywiście zgodzę się z zarzutem, że idę na łatwiznę ale brak czasu i obowiązki zawodowe godziny > pracy i brak wolnych dni i co drugą sobotą w pracy praktycznie wyklucza przeze mnie > prowadzenia budowy. > Żona prowadzi dodatkowo działalność po godzinach pracy a dzieciaka też trzeba wychowywać. No i to jest właśnie problem. Ja miałem o tyle łatwiej, że mój dobry znajomy ma firmę remontowo budowlaną i on budował mi dom od fundamentu do wykończenia. Oczywiście "specjalistyczne" ekipy do dachu, tynków, wylewek czy elektryki były inne, ale on wszystko załatwiał. Ja zajmowałem się sprawami formalno-finansowymi i raz na kilka dni wpadałem na budowę. Prowadziłem dokładny dziennik kosztów i wyszło, że budowa kosztowała mnie prawie równe 400 tys. pln. Cena obejmuje wszystko, od kosztów projektu, architekta i całej papierologii początkowej, przez budowę drogi wewnętrznej, dociąganie i przyłącza mediów, budowę domu, zagospodarowanie deszczówki, wykończenie, meble. Dom w zasadzie jest skończony i umeblowany, brakuje dosłownie trzech lamp (wiszą żarówki) i jednej szafy na wymiar. Dom ma 120m kw. po podłogach + 30 m. garażu. Koszt nie obejmuje otoczenia domu, nie mam jeszcze ogrodzenia, kostki, trzeba by trochę ziemi zebrać. Zdecydowanie cieszę się, że budowałem, a nie kupiłem gotowy i mógłbym budować jeszcze raz. > Gazowe > Sama działka to koszt w tym rejonie gdzie stoi budynek minimum 100zł /m2 a widziałem też po > 150zł/m2. > Robiliśmy wyliczenia i ciężko wybudować w tej cenie, stad ten kierunek obraliśmy z żoną. Licząc 100 tys. pln za działkę raczej nie wybudowałbyś tego domu w stanie deweloperskim za 260 tys. pln.
  10. > nie prawda... powiedz jakim cudem japonia jak zaczynala z motoryzacją i wybiła się na absolutnej > niezawodnosci, wyżarła spory % rynku USA dzięki temu, a sprzedawała taniej niż rodzime marki? > tak samo legendarne merce też nie odbiegały cenowo od ówczesnej konkurencji... nie mam pojęcia, żeby odpowiedzieć na to pytanie trzeba by znać ówczesną sytuację ekonomiczną tych firm, decyzje managerów itd. Wiesz, też znam firmy, które decydują się sprzedać x produktów po kosztach, albo wręcz ze stratami, żeby na x+1 zacząć zarabiać
  11. > Ważniejsze że 500 1.4T będzie kosztować jakieś 60000tysi plus gaz 5000. Bravo kosztuje 59000 z > gazem z tym silnikiem ale nie mieli testówki. > Gdzie braliście kredyt na auto o dealera czy poza? Bo jeśli wierzyć tej stronie: > http://kalkulatorkredytusamochodowego.com/ > To oferty banków getin, mbank są ciekawsze znacznie. ja kupowałem Fiata w kredycie we Fiat Banku, wszystko załatwiane w salonie. Tylko że to było w 2008 roku, wtedy oferta absolutnie bez konkurencji. Nie wiem jaką mają teraz ofertę
  12. > Dacie faktycznie nie bardzo. > 500L fajne autko ale nie ten silnik teraz wsadzili w końcu do niego normalny silnik benzynowy: 1.4 T-Jet 120KM. Świetny silnik, wiem bo mam . Do tego auta powinien być w sam raz
  13. > Pande tak obejrze żeby zobaczyć - nie brałem jej pod uwagę. > W tej cenie realnie - takie C3 Picasso/Venga/500L lub Logan/301.elysee będa ok i takie celuje. > Bardzo podoba mi się 2008 - choć jest BEZSĘSU ale chyba żadnych promocji na to nie ma. jak bym porównał Vengę i 500L (chociaż nie jeździłem, tylko siedziałem w obu) to wolę 500L, jakieś takie bardziej przestronne, przyjemniejsze autko. Chociaż wiadomo, że ważna jest też cena
  14. > Dzis podjade do Fiata bo chce zobaczyć te 500L to pande tez się oglądnie zdecyduj się najpierw jakiej klasy samochód chcesz. Panda to klasa A, 500L to taka klasa B+, nadmuchane punto, coś jak Venga czy C3 Picasso. Teściowie niedawno kupili nową Pandę. Faktycznie z zewnątrz samochód urósł, ale w środku tego nie widać: małe krótkie fotele, ogólnie ciasno, na pewno nie jest to samochód na roczne przebiegi 30 tys. km. 500L to inna bajka
  15. > Nie wiem jakie tam ogrzewanie, jak piec jaki eko groszkowy, pelletowy czy węglowy to trochę małe > pom. gosp. > Jesteś świadomy że jakieś 80-120 tys dokładasz względem samodzielnej budowy do takiego stanu? żartujesz? Zakup działki 1000m kw. i dom 200m kw. w stanie deweloperskim chcesz mieć za 260 tys?
  16. > Dzięki za rzeczową wypowiedź. > Wygląd budynku to rzecz gustu więc komentarz typu klocek z oknami jest zbędny. > Ciekawe czy są zadowoleni użytkownicy takich budynków, bo negatywnych opinii przytłaczająca > większość i wypada kupić w bloku mieszkanie jeśli budowanie samemu odpada. to jest kwestia czego potrzebujesz i jakie masz możliwości. Jak chcesz mieć dom do końca życia, to chyba nie jest to najlpeszy pomysł. Lepiej kupić działkę i budować samemu nadzorując wszystko od początku do końca, wybrać najlepszy dla siebie projekt i optymalne rozwiązania. Ale to po pierwsze trwa, po drugie trzeba mieć czas (u mnie czas od kupna działki do wprowadzenia to było 2 lata). Jeżeli natomiast dom to dla Ciebie po prostu nieruchomość, kupujesz według aktualnych potrzeb, a jak Ci się potrzeby zmienią np. za 10 lat, to zmienisz nieruchomość, to można w to wejść. Znam kilka osób co kupili jakieś bliźniaki czy szeregówki od deweloperów, mieszkają, nic się nie dzieje, nie wali się, nie cieknie, grzyba nie ma, to co chcieć więcej. Ja wiem jedno: po tym co widziałem na własnej budowie, ile rzeczy można zrobić źle, niezgodnie ze sztuką, na odwal się, z gorszych materiałów, to sam bym nie kupił od dewelopera, nawet na 10 lat. Ale ja miałem czas budować, ktoś może nie mieć
  17. zdjęcia! Gdzie są zdjęcia? Oczywiście, że każdy wie jak wygląda passat, bo jak napisałeś, śni o nim po nocach, ale zdjęć tej ikony nigdy za dużo
  18. > Ile znasz osob, ktore sprzedaly auto z powodu kompletnie zajechanego silnika? > Ja szczerze mowiac zadnej ja znam, ale nikt z nich nie kupił nowego auta, tylko jakieś paździerze z przebiegami takimi, że dawno już powinny gnić na złomach > Te opowiesci o ksiegowych sa rownie wiarygodne jak bajki dla dzieci wiem, bo mam trochę do czynienia z produkcją w różnych branżach
  19. > E tam dywagacje...Myślę, że rynek byłby wtedy zupełnie inny. pewnie inny, ale taka jest produkcja. Im więcej nakładów poświęcisz na dopracowanie produktu, tym musi być on droższy, żeby zarobić. Poza tym, gdyby dziś rynek wymagał samochodów przejeżdżąjacych 2mln kilomentrów, to by takie powstawały i odpowiednio kosztowały. Ale rynek tego nie wymaga. W większości wymaga tanich, "na wypasie" czyli z kamerami, tabletami, bajerami, oszczędnych, które po 3-5 latach się wyrzuca (czyli sprzedaje do krajów trzeciego świata jak PL )
  20. > Inżynierowie pewnie by chcieli, rozwinęliby skrzydła i pokazali, że da się zrobić porządny silnik, > ale komu by to się opłacało poza nami użyszkodnikami? Tobie by się to majmniej opłacało, bo jakby stworzyli od razu super trwały, dobry, wydajny, świetnie przetestowany i poprawiony pod każdym względem silnik, to ceny np. Passata 2.0 TDI zaczynały by się od 160 tys. pln
  21. > bo do złego podjechałeś. Mamy w Warszawie forumowego gazownika. no i co z tego? Jakby mu tę instalkę zakładał, a potem zdejmował forumowy gazownik, to by miał lepsze samopoczucie?
  22. wygląda na to, że koncern FCA ma wizję i plany dla każdej swojej marki poza Lancią. Albo zamkną całkiem, albo zredukują do lokalnej włoskiej marki klepiącej 1-2 modele. Ich polityka, nie ma co się przejmować ani przywiązywać do znaczków
  23. > A czemu ktoś sprzedaje to auto? > Przebieg niewielki, auto młode.. > Krawiec a jakie to ma znaczenie? Bo się znudził/zamortyzował/jest za mały/za stary/za brzydki/bo ktoś dostał służbowy/bo nie potrzebuje. Wybierz sobie
  24. > U mnie jest wybór - stara czwórka której odcinek Rzeszów Kraków przypomina jedną wielką wysepkę i > tor przeszkód i na którym to odcinku 95% to podwójna ciągła obsiana niezliczonymi fotoradarami > lub nowa kompletnie bezstresowa autostrada A4, na której są cywilizowane MOP-y co kilkanaście > km. jeszcze Ci chyba brakuje trochę tej A4 do Rzeszowa, co? Ja zauważyłem jedną rzecz, jeśli chodzi o PL, co do stylu jazdy po autostradach. Czym dalej na zachód, tym ludzie lepiej jeżdżą. Na A4 pod Wrocławiem czy A2 w okoliach Poznania jest lepsza kultura jazdy niż np. na nowym odcinku A4 na wschód od Krakowa, mniej wlokących się lewym pasem, mniej dojeżdżających do zderzaka itd. Po prostu dłużej mają autostrady i zdążyli się z nimi oswoić.
  25. jaki masz przebieg?

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.