Zawartość dodana przez maro_t
-
2015 Fiat Punto ....
> No nie bardzo. Opinia jednego użytkownika, czy nawet całego forum, versus 2-3 tysiące... słabo. Nie > pojmujesz, że to że jednemu czy 10 na jednym forum się nie zepsuje, to nie znaczy że 200 innym > poza forum się nie zepsuje. to znaczy, że mam narzekać na samochód, bo komuś innemu, inny model tej samej marki się psuje?
-
2015 Fiat Punto ....
> Tez nie zmieniałeś? No nie ściemniaj, kolejny psuje statystykę nie wiem, po lekturze tego wątku chyba sobie kupię na zapas upg, klamki, nagrzewnicę, alternator, wentylator i będę sobie woził w aucie. W ogóle to stresa złapałem. Jestem 35km od domu, nie wiem czy wrócę bez tych części w zapasie
-
2015 Fiat Punto ....
> Dziwna zbieżność, zerknij na temat od początku bo każdy powiela te same usterki ;-) > Zerknij w kłamliwe rankingi awaryjności a zobaczysz te same usterki - rankingi pewnie opracowane > przez spisek innych producentów :-D nie będę wyrabiał sobie opinii o samochodzie na podstawie internetu, tylko własnych doświadczeń. To chyba logiczne, nie? Widzisz, ja nie przeczę, że ktoś może mieć jakieś (nawet duże) problemy z samochodem. Wierzę i nie zamierzam nikomu wmawiać, że to jest OK. Natomiast nie rozumiem, że ktoś mi wmawia, że mam awaryjny samochód (bo skoro piszesz, że wszystkie fiaty tak mają, a ja mam dwa, to odbieram to jako też do siebie). Naprawdę nie możesz pojąć, że w dwóch Fiatach nigdy nie musiałem wymieniać alternatora, szyb elektrycznych, chłodnicy, klamek czy co tam jeszcze piszesz?
-
2015 Fiat Punto ....
> Tak peknieta obudowa... ;-) > Podobnie jak upg wentylator chłodnicy, klamka, nagrzewnica itd. Tzw standardowa eksploatacja > fiata.. > W fiacie ta eksploatacja jest bardzo obszernym pojęciem nic z tych rzeczy nie wymieniałem we Fiatach. Uparłeś się na jakieś swoje usterki i uważasz, że wszyscy je mają?
-
2015 Fiat Punto ....
> Tyle rzeczy do wymiany na dystansie 20k km I jeszcze użytkownik zadowolony Przecież gość pisze, że to pierwszy rok z tym samochodem. Kupił używkę, nie wiadomo w jakim stanie. Zazwyczaj kupując używkę na dzień dobry wymienia się wszystkie płyny i oleje, rozrząd, coś w zawieszeniu, hamulce itd. Dla porównania mogę Ci napisać, jakie ja miałem przez ostatni rok (od lipca 2013) wydatki na Bravo. Nie licząc benzyny, ubezpieczenia,myjni i badania technicznego. Mam wszystko spisane. Przejechałem przez ten czas jakieś 25 tys. km - sierpień - 53 PLN - kosmetyki - październik - 4 pln - gumka do wycieraczki tylnej - październik - 40 pln - filtr kabinowy (wymieniam 2x w roku) - październik - 188 pln - olej 5l - grudzień - 980 pln. Przegląd z wymianą oleju, filtrów, świec (komplet świec do T-Jeta to 200pln plus wymiana). Wymiana rezystora wentylatora chlodnicy i czujnika od wstecznego biegu. - styczeń - 19 pln - płyn do spryskiwaczy - marzec - 660 - dwie opony letnie z wymianą - marzec - 76,14 - wkład lusterka (zawadziłem o coś i pękło szkło) - kwiecień - 250 - serwis klimy (przez 1,5 roku ubyło trochę czynnika, więc poza nabiciem sprawdzenie szczelności, wpuszczenie kontrastu i po miesiącu kontrola już bezpłatna) - kwiecień - 42 - filtr kabinowy, płyn do spryskiwaczy - maj - 95 pln - wycieraczki przednie - jako ciekawostka: wymienione dopiero drugi raz w tym aucie. - maj - 70 pln - kosmetyki, smary - maj - 220 pln - olej z filtrem i wymianą mimo, że auto ma już 7 lat raz na rok jeżdżę do ASO na przegląd, każę wszystko dobrze sprawdzić i przetrzepać. Wolę zapłacic za to kilka stówek i potem mieć rok spokoju. Ostatnim razem, tak jak napisałem znaleźli rezystor wentylatora i sam zgłaszałem czujnik wstecznego. I to jest jedyne co nie powinno się zdarzyć przez ten rok. Natomiast ani razu przez rok nie musiałem odwiedzać serwisu poza planem, czy szukać żadnych części po allegro
-
ogrzewanie podłogowe GÓRA I DÓŁ czy DÓŁ + Kaloryfery
> Ja mam traumatyczne przeżycia związane z wchodzeniem do zimnego prysznica. Ale to w sumie było > przy mocno niedogrzanym pomieszczeniu, w nowym domu raczej się tego nie spodziewam. Nie mówię, > że tak zrobię, traktuję to jako opcję. trzeba po prostu dobrze dogrzać łazienkę i już. Moim zdaniem zawsze warto mieć ogrzewanie z dwóch źródeł, np. centralne i drabinka z grzałką elektryczną, albo tak jak ja zrobiłem: centralne w kaloryferach i podłogówka elektryczna. Wtedy możesz podgrzewać w łazience niezależnie od centralnego, nawet jak nie grzejesz centralnym. Ale i tak, jakie by najnowsze cuda nie były, najlepszy i najszybszy sposób pogrzania w łazience, to farelka z marketu za 70 pln. Odpalasz 5 min przed wejściem do łazienki i masz gorąco niezależnie od pory roku, centralnego i wszystkiego innego
-
Peugeot 301 1.2 - test wakacyjny
> ten silnik co w nim jest, to zbędny bajer znaczy, że w ogóle jest silink, czy akurat ten?
-
Peugeot 301 1.2 - test wakacyjny
> I taka wlasnie ma byc > Dorabianie do tego auta jakiejkolwiek ideologii nie ma sensu oj tam, jest o czym popisać Tata miał kiedyś Nexię, ja też nią sporo jeździłem, bo akurat wtedy zrobiłem prawo jazdy Samochód prawie idealny dla kogoś kto szukał prostego, taniego, bezawaryjnego i w miarę wygodnego auta. Bardzo miło go wspominam, tata również. Niestety jakiemuś złodziejowi Nexia też się spodobała Ale dobrze, że nadal się robi samochody proste, bez zbędnych bajerów, służące po prostu do jeżdżenia
-
Peugeot 301 1.2 - test wakacyjny
> Taki sam paździerz jak... dajmy na to... skoda rapid. Auto jak auto, dla kogoś kto nie potrzebuje > być "tryndy" tylko wygodnie i praktycznie/tanio się przemieszczać. dokładnie. Jako zwykłe jeździdło w rozsądnej cenie, to może być naprawdę świetny samochód
-
Peugeot 301 1.2 - test wakacyjny
ten samochód to takie Daewoo Nexia 20 lat później.
-
ogrzewanie podłogowe GÓRA I DÓŁ czy DÓŁ + Kaloryfery
> ale to nie syberia. Mam pod prysznicem taka sama teperature jak w lazience > no ale nic... ja posypuje truskawki cukrem jeśli już to ja bym robił ogrzewanie poza prysznicem. Jak biorę prysznic, zamknę kabinę, to w środku i tak jest gorąco o ciepłej wody. Zimo mi się robi, jak otwieram kabinę żeby wyjść. Więc dodatkowe grzanie w środku jest bez sensu
-
ogrzewanie podłogowe GÓRA I DÓŁ czy DÓŁ + Kaloryfery
> właśnie jeden fachowiec namawiał mnie żeby na górze zamiast typowej podłogówki zrobić w ścianach, > ponoć technologia z austrii do nas przywędrowała > musi mi to wycenić, zobaczymy jak się to ma do wycen podłogówki:) Technologia nie jest skomplikowana, zamiast robić rurki w podłodze robi się w ścianie. Wadą jest, że nie możesz sobie za bardzo nic na takiej ścianie powiesić. No i do mnie to jakoś nie przemawia. Ciepło idzie do góry, dlatego podłogówka jest wydajna, bo ogrzewa równo całe pomieszczenie. A taka "ścianówka"? Przecież to będzie grzało głównie ścianę imho Nie wiem, na razie sąsiedzi, którzy mają cały dom w podłogówce i ścianówce zużyli przez sezon jakąś 1/3 gazu więcej niż my. Dom podobny wielkościowo, w tej samej technologii, podobnie ocieplony. Z tym że oni jeszcze mają rekuperator, ja nie, więc powinni mieć dom bardziej oszczędny. Temp. utrzymują podobną. Jakoś mi to tak sugeruje, że te nowoczesne technologie grzewcze wcale nie są takie wydajne
-
ogrzewanie podłogowe GÓRA I DÓŁ czy DÓŁ + Kaloryfery
> Ja robię wszędzie podłogówkę, nawet ręcznikowce odpuściłem na rzecz czysto elektrycznych (i tak na > lato musiały by być elektryczne). Które w sumie pewnie nigdy nie będą włączone. Przy dobrej > wentylacji wszystko powinno się bez problemu suszyć (tam gdzie obecnie mieszkam tak właśnie > jest). > Jeszcze mnie firma podpuszcza by w łazienkach pod prysznicami upchnąć rurki z ogrzewaniem w > ścianach, pewnie dam się namówić. Sąsiedzi mają sporo ogrzewania w ścianach. W sumie też działa, więc czemu nie Co do drabinki - ręcznikowca w łazience, to jednak ma sens imho. Jak centralne nie grzeje, to jednak ręcznik od wieczora do rana nie zawsze idealnie wyschnie. Ja zrobiłem w całym domu kaloryfery, podłogówka mnie jakoś specjalnie nie rajcuje
-
ogrzewanie podłogowe GÓRA I DÓŁ czy DÓŁ + Kaloryfery
Tak jak już napisali inni, też jestem zdania że albo robimy wszędzie podłogówkę (plus jakaś drabinka w łazience), albo wszędzie kaloryfery. Rzeczy proste są najbardziej skuteczne
-
2015 Fiat Punto ....
ja tam swojego Fiata nie uważam za super bezawaryjny samochód, głównie przez tę awarię skrzyni, która mnie spotkała. Poza tym, jeszcze w okresie gwarancji miał wymienione amortyzatory z przodu i tuleje tylnej belki. Natomiast nigdy mnie nie zawiódł w trasie i za to go cenię. Nigdy nie miałem żadnego stresu, że coś padło, że zapalił się check, nigdy nie musiałem przez niego zmieniać planów. Powoli myślę o nowym aucie, bo jazda jednym 7 lat mnie już trochę nudzi, ale przy Fiacie trzyma mnie to, że go dobrze znam i mu ufam na 100%. Wiem, że jak teraz pójdę do garażu, to bez zaglądania pod maskę, bez żadnego przygotowania mogę jechać do Barcelony, dojadę, wrócę i nawet nie muszę zabierać oleju na dolewki, bo nic nie bierze. T-Jet to jest naprawdę świetny silnik! To nie jest takie oczywiste, bo znam przypadki nowych aut różnych marek, czy to w rodzinie, u znajomych, czy w firmie, które wracały na lawetach z niejednej wycieczki i sprawiały więcej problemów. No i koszty. W sumie poza awarią skrzyni i rozwaloną sprężyną przez 7 lat nie miałem żadnych niespodziewanych kosztów związanych z autem, wszystko przewidywalne, planowane. I to też bardzo sobie cenię.
-
Zwrot różnicy VAT?
> A nie wiem, czy decyzja nie jest wowczas, gdy sa jakies watpliwosci. Cos mnie urzednik mowil, ze > jesli bede sie upieral przy schodach strychowych, to bedzie wniosek musial powedrowac do > dyrektora, a ten podjac wlasnie decyzje (tak, wyrazil sie, jakby bez tego "decyzji" nie > musialo byc) i bede musial jeszcze po decyzji czekac, a i tak na pewno beda schody wywalone. mnie od razu księgowa, która robiła mi rozliczenie, wywaliła schody strychowe ztcp
-
Mazda 3 nowa
> To I30 wychodzi jednak dosc drogo. Jest taniej, ale o 5_8kzl. może ceny podnieśli ostatnio. Rok temu mój tata kupił I30 1.6 120KM za równe 60 tys. pln. Wersja jakaś taka środkowa. Mazda 2.0 kosztuje ponad 70 tys. pln. a naprawdę według mnie nie ma w niej nic takiego, że warto ją bardziej chcieć niż takiego Hyundaia Potem przy odsprzedazy i tak zysk > zerowy na koniec. No i z I30 to sie pobujam zeby znalezc chetnego. > Czyli na dzis by by I30. ojciec poprzedni model I30 sprzedał błyskawicznie. Po pięciu latach za 44% wartości początkowej. Nie wiem czy do dużo czy mało
-
przebieg a szansa sprzedazy auta
> 300 000km jest jeszcze do przeżycia dla 0,01% społeczeństwa. > 400 000km a tyle ma moja octavia (12 lat i przez caly okres wszystko robione w ASO) odstrasza ludzi > na tyle ze nawet nie dzwonia. > Przepraszam > Mialem przez 4 miesiace, 2 telefony, jeden gdy po 3 miesiacach ciszy zmienilem na probe przebieg na > 187 000 to jakis pan zadzwonil do mnie poniewaz obserwuje moje auta i się dopytywał jaki ma > oryginalny przebieg aktualnie samochód, oraz mila pani która dzwoniła z pytaniem czy przebieg > 399 000km nie jest pomyłka oraz ile jeszcze na rozrządzie ewentualnie mogła by przejechać > ponieważ słyszała ze do tych silników rozrząd jest drogi > Auto ma orygialne amortyzatory, wydech, sprzeglo, powazniejszych dzwonow tez nie bylo, jakas > stluczka w prawe drzwi, zarysowany lewy blotnik z przodu oraz rok temu odswiezone zderzaki. pytanie czy naprawdę chcesz/potrzebujesz sprzedać. Jak nikt nie kupuje, to dzwonisz do pierwszego lepszego ogłoszenia "skup aut-całe,rozbite,zardzewiałe". Przyjadą i zabiorą To tylko mocno zużyta rzecz używana, nie ma co szukać na niej zarobku, tylko się pozbyć i cieszyć nowym. Jak przejechałeś 400 tys. km, to w eksploatację włożyłeś równowartość średniego mieszkania w dużym mieście, a na koniec będziesz się bujał, żeby odzyskać 2 tys. więcej? Skoro dużo jeździsz, to Ci się to nie opłaca
-
Zwrot różnicy VAT?
> Jak to jest? Gdzieś mi się obiło o uszy, że mają 4 miesiące. Deklarację złożyłem 10.03. Dziś jest > 11.07 a ja nie mam pieniędzy. Zadzwoniłem do US, a tam pańcia się tłumaczy, że 9.07 to ona mi > wysłała decyzję, a od daty na zwrotce ma jeszcze 20 dni na wypłatę pieniędzy.... Prawda? Czy > mnie oszukuje? dziwne, ja nie dostałem żadnej decyzji, w ogóle żadnego papiera z US, a pieniądze na konto po prostu wpłynęły jakiś tydzień przed upływem terminu
-
przebieg a szansa sprzedazy auta
koleżanka sprzedała kiedyś Vectrę A z przebigiem ponad 300 tys. km. Przyjechał pierwszy klient i zabrał auto. Ale cena też była adekwatna do przebiegu. Trzeba mieć świadomosć, że sprzedając mocno wyeksploatowaną rzeczy używaną, trzeba cenić jak za mocno wyeksploatowaną rzecz używaną i tyle
-
Skoda Octavia RS vs Aussie V6 - Holden C're SV6 - pojedynek
> Dla mnie porownanie ma sens, bo wywalam $40k i mam do > wyboru to i to. Kierowanie się jedynie ceną jest bez sensu. Wielkościowo są to samochody różnych klas i wybór zależy od potrzeb. Ja podchodzę do auta najpierw zastanawiając się jakiego segmentu samochód potrzebuję, a potem wynierając w tym segmencie. Inaczej to można porównać tak: Alfa Romeo 4C kosztuje około 250 tys. pln. Podobnie kosztuje Jeep Grand Cherokee. Który lepszy?
-
2015 Fiat Punto ....
> Cienias;). Ja mam w 15 letniej Bravie oryginalny tłumik... Jakiś pancerny chyba jest może jest z plastiku
-
2015 Fiat Punto ....
> Wiesz te same wady z modelu na model to już nie są błędy, to jest dymanie swoich klientów przez > producenta... > Miałem śkode, dojechałem do 190 tys bez awarii, mam lacetti podejrzewam ze będzie podobnie. > Miałem 3 fiat wszędzie te same awarie., alternator, ciegna wycieraczek, Upg, wspomaganie plus > dodatkowe bonusy w Punto. o których modelach piszesz? Bo ja ani w Bravo, ani w Stilo nie wymieniałem żadnego z tych elementów.
-
Mazda 3 nowa
> Widzę z parametrów, że już 120KM daje ładny wynik poniżej 9s do 100km. > A że wolny ssak, to pewnie trzeba kręcić wysoko by odczuć to przyspieszenie. > Ja u siebie mam 140KM, ale skrzynię 5 dziwnie zestopniowaną i to daje 11s do 100km I Cruze pewnie waży z 200kg więcej niż trójka Tak czy inaczej, moim zdaniem tych 9s w ogóle nie czuć, nawet jak się kręci wysoko.
-
Mazda 3 nowa
> Ta moja laguna T to oznaczenie modelu ,czyli III. Silnik mam bez turbiny, od Nissana. Czyli roznicy > brak. Lubie taki. Acha, to zmienia postać rzeczy. > Jezeli chodzi o gwarancje to na Mazde dawali 5 lat. Moze na I30 bedzie lepiej - sprawdze. standardowo 5 lat? Jak ja oglądałem trójkę jakoś tak w lutym, to było 2 lata gwarancji, z możliwoscią przedłużenia za dodatkowe $$$. Co czyni ten samochód jeszcze droższym > Turbina w malej benzynie ma jedna wade. Przy ciezsxych warunkach na drodze (kopny snieg, piach, > lod) kiepsko sie tym jedzie, a i sprzeglo szybko odchodzi. Po prostu silnik jest troche zero > jedynkowy trochę masz rację, trochę weź pod uwagę, że dużo współczesnych 1.2, 1.4 czy 1.6 turbo ma małe turbinki, małe lagi, dużą elastyczność i nie są wcale takie zerojedynkowe, tylko dosyć płynnie rozwijają moc.