Zawartość dodana przez maro_t
-
[KzAK] UFO Civic
> 13-14l/100 km w mieście. Twój to wyjątkowy jest. I z automatem ztcp
-
[KzAK] UFO Civic
> o tym już czytałem .. no nic .. trzeba będzie jakoś zabezpieczyć i uważać. Samochów w sumie pasuje > mi pod każdym względem. jak Ci pasuje to bierz. Mnie w tym samochodzie trochę odrzuca przekombinowane wnętrze z nienajlepszej jakości materiałów i silnik, w którym nie czuć tych 140KM. Ale też trzeba mu przyznać, że potrafi być oszczędny jak na 1.8
-
Chwalę się wykresem z hamowni
no i co z tego, jak ta Astra z klamotami od LPG waży pewnie z 1500kg
-
4C
> autko fajne ale wnętrze - poduszka powietrzna z 500-tki manetki kierunków i wycieraczek z punto no > i pokrętła nawiewów z ....seicento to jest z dwóch powodów. Po pierwsze walka o masę, a po drugie po to, żeby auto kosztowało 250 tys. a nie 350 tys
-
Doceranie nowego auta
> Ostatnio mam skośnookie auta, gdzie fabryka zaleca co 15 tys. km. > Ale nawet w europejskich, które miały rzadziej zalecane, wymieniałem co 15 tys. km. > Co 10 tys. km może bym się skusił na wymiany, ale w starym dieslu > W nowszym dieslu też wymieniałem co 15 tys. km, choć olej już wcześniej wyglądał an smolisty - ale > to taki urok diesla. ja się tak nie trzymam ściśle przebiegu, staram się wymieniać olej nie rzadziej niż co 15 tys i nie częściej niż co 10 tys. A robię to przy okazji jakiś wizyt w serwisie, jak ostatnio np. na sprawdzenie klimy, czy inną wymianę klocków. Ostatnio przejechałem 11 tys. na oleju. Nawet po takim niewielkim przebiegu słyszę, że silnik pracuje ciszej na nowym oleju
-
Doceranie nowego auta
> do ilu najwięcej dojechałeś takim samochodem od nowości? > Z ciekawości pytam, bo jak tylko do końca gwarancji/150kkm to mało miarodajny jesteś. dlaczego jest mało miarodajny? Czy to jest jakaś wyjątkowa eksploatacja? zakładając taki średni przebieg 20 tys. km rocznie, to jest ponad 7 lat jazdy autem. To nie jest miarodajne?
-
"kupie diesla będzie taniej... czyli diesle by MAZDA
> to jest tak samo jak z gadaniem że "ruscy nie umieją zrobić dobrego samochodu". Nie mówię że takie > robią, załóżmy że nie - ale skoro wysyłają rakiety w kosmos to chyba by sobie z kawałkiem > żelaza poradzili gdyby chcieli, nie? podobnie jest z Chińczykami. Panują opinie, że co jest chińskie to jest złe, nawet najprostsze rzeczy. Jak można wierzyć, że naród, który lata w kosmos, buduje najszybsze pociągi nie umie zrobić porządnie na przykład kawałka plastiku czy głupiego samochodu. Umie, tylko w EU widzimy to, co nasze firmy zamawiają w Chinach i za co płacą. Zamawiamy badziew, dostajemy badziew
-
Delikatnie skręcony...
> Jestes handlarzem kanciarzem, znasz innych handlarzy kanciarzy, nie mowiac juz o innych Henkach, co > po szopach rozbieraja takie sprzety tylko porozbijane. Drobiazgi typu kierownica, galka, > mieszek, nakladki pedalow masz pewnie za szesciopak. Fotele/kanape/boczki albo ladnie pierzesz > albo (jesli naprawde zniszczona) to masz za kilka stowek. > Tak to wyglada. A jak jeszcze sie jest z zaglebia handlarskiego typu Przezmierowo czy cos w tym > stylu to w ogole. no, u mnie we wsi jest sobie plac, na który zwożą wraki, ćwiartki, drzi, maski, zderzaki i inne elementy, taki złom. Na działce graniczącej z tym placem jest komis gdzie same Perełki JedyneTakie NieBite i NieKręcone pięknie błyszczą się w promieniach słońca
-
Delikatnie skręcony...
> Ręce opadają, nawet tablic nie zasłoni a szafa zdjęta... > http://otomoto.pl/seat-leon-1-9tdi-110km-oplacony-zadbany-C33695484.html > http://webcache.googleusercontent.com/se...lient=firefox-a > 373 000 km a wnętrze nie zniszczone... normalny przebieg jak na trzynastoletni kompakt z silnkiem diesla. To daje niecałe 30 tys. km rocznie, czyli zupełnie przeciętnie
-
"kupie diesla będzie taniej... czyli diesle by MAZDA
> 150kkm to ja w niecałe trzy lata zrobię. A standardowy leasing to tak na 48 miesięcy mi pasuje. > Poza tym co mi po gwarancji jeśli padnie gdzieś na drugim końcu Europy i tak czy siak problemów z > tym masa? > Wolę auta bezawaryjne. Sęk w tym, że chyba już nie ma takich. na pewno nie diesle
-
4C
TUTAJ nawet podają, ze w PL 5 osób już kupiło ten model. No przyznawać się kto to i dawać zdjęcia do wątku powitalnego
-
"kupie diesla będzie taniej... czyli diesle by MAZDA
> Kolega ma M6, ponad 300kkm w kołach. Jedyne co bolało to sprzęgło + dwumas z uwagi na wysokie ceny > części. Poza tym leje paliwa i jeździ. czyli może nie tylko we Fiacie jest ważne, z której zmiany i jakiego dnia ma się samochód
-
"kupie diesla będzie taniej... czyli diesle by MAZDA
> kto juz słyszał jak sie mazda popisała z "nowymi" dieslami ? nie wiem jak z nowymi, ale mieliśmy w firmie jedną szóstkę, rocznik 2008 z dieslem 2.0. Sprzedana jakoś w zeszłym roku. Gość, który nią jeździł określa ją dyplomatycznie "samochód - wtopa". Głównie właśnie za silnik
-
Citroen C5 - dlaczego taki tani?
> III generacja jest fajna ale brak cupholderów (cupholder w schowku to jakiś żart i nieporozumienie > ) definitywnie przekreśla u mnie to auto. to jest ciekawe, jakie duperele są dla ludzi ważne. I dobrze, trzeba mieć wymagania Dla mnie np. taką duperelą, którą muszę mieć, są kierunkowskazy migające 3 razy po dotknięciu. Strasznie mnie irytuje jazda samochodem, który tego nie ma. Ale w dzisiejszych czasach już nawet Koreańczycy odkryli to udogodnienie
-
Nowe Twingo - pan gwóźdź
> Napisz list do Turynu w tej sprawie. Ryk śmiechu powinieneś usłyszeć pomimo odległości. Czemu do Turynu? Siedziba FCA jest w Holandii
-
Nowe Twingo - pan gwóźdź
> Nie jest to prawda. Sam fakt, że możemy rozmieszczać w ten sposób rozkład mas i zmieniać tym > charakter samochodu jest właśnie największym sensem motoryzacji. Ten techniczny charakter to > prawdziwy charakter. Zobaczymy tylko czy ten prawdziwy charakter nie będzie ich kosztował prawdziwe $$$. Odbiorców tego auta, którzy będą rozumieli i umieli docenić unikalność konstrukcji, różnice w prowadzeniu będzie imho garstka zapaleńców. A reszta będzie kupować ten samochód, tak jak się kupuje większość aut w tym segmencie: żeby był ładny, modny, pasował do torebki i miał fajne kolorki w środku
-
Potrzebuje zebyscie mnie znechecili Pug 308sw
> Mam (to tak jakbyś nie doczytał) > Gratuluję, naprawdę. I wiem że da się, bo znajomy miał 2 dzieci i seja z boxem i tez mówił że da > się-dało się przemieszczać, a czy ma to cokolwiek wspólnego z komfortem podróżowania?Ja nie > lubię mieć poustawiane toreb pod nogami, lubię natomiast w lecie w długą trasę mieć np lodówkę > na napoje i jedzenie i nie ograniczać się czy mam jeszcze miejsce by zabrać dodatkową parę > butów czy nie. I nie musisz hejtować, każdy robi jak uważa, niektórzy tu rozciągają pandę do > wielkości paska B6 i twierdzą że panda w trasy lepsza, więc wiele mnie nie zdziwi Ja nie hejtuję, tylko wyrażam swoje zdanie. Zawsze zabrałem wszystko co potrzebowałem. Jak się dzieciak urodził, to myślałem, że może trzeba będzie kupić jakiegoś boxa na dach, ale później okazało się to zupełnie niepotrzebne. Natomiast dla mnie komfort i przyjemność z posiadania i jazdy samochodem to pojęcie szersze. To nie tylko wygodne posadzenie dupy, ale też np. świadomość, że samochód mam dopasowany do potrzeb. Że nie jest za mały, ani też za duży. Skoro zdecydowaną większość czasu jeżdżę sam, to miałbym dyskomfort jeżdżąc dużym autem, które żeby mieć taką samą dynamikę musiałoby mieć większy silnik, więcej palić, byłoby mniej poręczne, trudniej by mi było go zaparkować pod robotą itd. Nawet teraz jeżdżąc kompaktem mam takie chwile, że tęsknię za matizem, którego naprawdę wszędzie zaparkowałem, był idealny do manewrowania, wyczucia i parkowania po mieście.
-
Potrzebuje zebyscie mnie znechecili Pug 308sw
> To odpowiedz mi jak wsadziłeś do swojego kompakta hatchbacka wózek z gondolą i graty w postaci > toreb dla Was i dzieci do bagażnika, bo zaryzykuję tezę, że jest to niemożliwe. niestety, nie robiłem zdjęć przy pakowaniu Wózek, po odpięciu dwóch kółek składał się właściwie na płasko i zajmował jakieś 1/3 powierzchni bagażnika. Bagażnik ma 400l. Oczywiście możesz nie wierzyć, ale mi naprawdę na tym nie zależy
-
Potrzebuje zebyscie mnie znechecili Pug 308sw
> I dlatego nie potrzebujesz miejsca, bo po prostu nie podróżujesz z dzieckiem. Teraz gdy ma 4 lata > zapotrzebowanie na miejsce spada znacznie, największe jest 0-2 lat, gdy wozi się wózki. > Jakbyś jeździł co 2-3 tyg po kilkaset km+wakacje zagraniczne z dzieciakami to byś nerwicy dostał w > tym swoim kompakcie bo torby pod nogami by Ci się plątały. rodziców mam 350 km ode mnie. Jeździmy kilka razy w roku. Nigdy mi się żadne torby nie plątały. Fakt, że jak był duży wózek, to bagażnik był zapchany, ale teraz to nawet dużo miejsca wolnego zostaje
-
Potrzebuje zebyscie mnie znechecili Pug 308sw
> Ototo, komiczne jest to że młode małżeństwo po narodzinach dziecka muszą mieć kombi wielkie jak > autobus, bo przecież nie pomieszczą się no właśnie. Ja miałem przed narodzinami dziecka kompakta hatchback, po narodzinach i cały czas go mam, gdy młody ma już 4 lata. Nigdy nie odczułem, żeby było za ciasno. I tak 90% czasu jeżdżę sam. Jak podwożę dzieciaka do przedszkola, czy jedziemy do sklepu, to fotelik bym zmieścił tak samo do każdego auta, nawet do seicento. Dosłownie kilka razy się zdarzyło jechać w dłuższą trasę i nie było żadnego problemu ze spakowaniem. Owszem, jak dzieciak był mały i miał taki duży wózek, to musiałem odpiąć z tego wóżka dwa kółka. Zrobiłem to może z 10 razy, a zajmowało jakieś 20s. Faktycznie jest to argument za kupowaniem autobusu . Dziś, jak nie trzeba wozić wózka czy pieluch, to już w ogóle nie ma żadnego problemu. Spokojnie by wystarczył nawet samochód klasy B.
-
Potrzebuje zebyscie mnie znechecili Pug 308sw
> oj. to sory. założyłem, że nikt normalny nie kupi z własnego wyboru auta które tak wygląda i > domyślnie przyjąłem że chodzi o tego nowego ten nowy 308 jest całkiem fajny, gdyby nie te ceny. No i jakoś kilka tyg. temu wycofali z oferty silnik 1.6 THP. Był w dwóch odmianach: 125KM i 155KM. Zamiast tego wprowadzili turbodoładowany 1.2 ( 3 cylindry) w dwóch wersjach: 110KM i 130KM. I kurde za kompakta z trzycylindrowym silniczkiem 1.2 wołają 80 tys. pln
-
Stop&Go, a klimatyzacja.
> Ten system jest zbyt nowy żeby usterki już wyszły. acha, ale kącikowi spece już wydali wyrok Ja powiem tyle, na razie wśród znajomych jest kilka samochodów z tym systemem, diesli, benzyn. Na razie nikt nie miał problemów. Kolega co teraz siedzi naprzeciwko mnie np. 2 lata temu kupił Civica i też bardzo polubił ten system. A że w samochodach mających 8-10 lat pewnie będzie padał? Pewnie będzie, jak wiele innych podzespołów, ale o to niech się martwi drugi czy trzeci właściciel
-
Stop&Go, a klimatyzacja.
> może mam dziwne poglądy ale uważam, że oszczędności paliwa nie wystarczą na częstsze wymiany > akumulatora i regenerację rozrusznika. ile razy wymieniałeś akumulator i regenrowałeś rozrusznik w aucie z S&S?
-
Stop&Go, a klimatyzacja.
> Może nie dotyczy to wszystkich modeli. > Osobiście uważam ten system za jeden z najgłupszych wynalazków motoryzacyjnych, na równi z > czujnikami ciśnienia w kołach. a ja uważam za świetny wynalazek: poza oszczędnością paliwa, nie trzeba słuchać pracy silnika na postoju. W następnym moim samochodzie S&S będzie na bank. Ale o to nietrudno, dziś już prawie każdy samochód to ma
-
Stop&Go, a klimatyzacja.
> Mam obecnie awarię przekaźnika chłodnicy, czego skutkiem jest to, że jak stanę na światłach lub w > korku na dłużej niż 30 sekund to sprężarka się wyłącza i z kratek leci żar. > Miałem też wiosną okazję pojedzic nowym Golfem z systemem gaszenia silnika na postojach i tak sie > zastanawiam. Jak w aucie z takim systemem jest rozwiązany problem klimatyzacji? Czy sprężarka > jest zasilana z akumulatora podczas, gdy silnik jest zgaszony? Czy może silnik w ogóle nie > gaśnie, gdy klimatyzacja jest włączona? w każdym samochodzie pewnie działa trochę inaczej. Oczywiście, jak silnik jest zgaszony, to klima nie działa. W Civicu z systemem Start&Stop na przykład, mimo włączonej klimy, silnik na postoju gaśnie, ale za chwilę znowu się uruchamia sam. Podejrzewam, że są jakieś czujniki, które dbają o to, żeby temp. w kabinie nie wzrosła za bardzo i przy włączonej klimie silnik zostanie uruchomiony, jeśli będzie potrzeba podtrzymania temp. w kabinie.