Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

maro_t

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez maro_t

  1. takie spalanie to chyba tylko w korkach typu jazda na jedynce i stanie, do tego z klimą? Mi bliźniacze Rio z silnikiem 1.4 pali poniżej 7l. TUTAJ szczegóły
  2. sam będziesz to LPG montował, czy w serwisie? Raczej pewnie w serwisie, więc niech oni pokombinują, po co robisz za nich robotę?
  3. moje bravo powiedziałbym, jak na 9-cio letni samochód przebiegiem ponad 160 tys. km jest bardzo dobre. Ja mam podejście takie, że w samochodzie nigdy nie odsuwam żadnych napraw ani serwisu, zawsze wszystko działa i wszystko robię na czas. Od naprawy skrzyni biegów do wymiany niegrzejącego wkładu lusterka. Jakbym dziś go sprzedał, to kupujący w zasadzie nie musi w nim nic robić. Olej i świece wymienione 3 tys. km temu, hamulce dobre, akumulator niecałe 2 lata, opony dobre. Za jakieś 10-15 tys. będzie do zrobienia rozrząd i nawet jakbym miał latem samochód sprzedać, to na wiosnę zrobię rozrząd. Gdyż uważam, że o rzeczy trzeba dbać. Jedyna wada jest taka, że zaczęła wychodzić rdza na progach. Można pojeździć jeszcze ze dwa lata aż się zrobią dziury i wstawić nowe progi, albo próbować jakoś te ratować. Zobaczę co zrobię, bo raczej sprzedawanie mi przeszło, chyba że trafię jakieś ciekawe i pewne autko do kupienia. Ale nie chodzi o moje bravo. Mój tata sprzedał np. Hyundaia I30 pięcioletniego z przebiegiem 70 tys. km, którego miał od nowości, bez żadnych wad, bez żadnych szkód. Samochód w stanie jak nowy. Bo wyszedł nowy model i się ojcu bardzo spodobał. Moja ciocia miała taki zwyczaj, że sprzedawała samochody jak się kończyła gwarancja. Np taka 3 letnia Corsa z przebiegiem poniżej 20 tys. km. Zamieniła na identyczną Corsę w tym samym kolorze, żeby sąsiedzi nie zauważyli Normalni ludzie sprzedają normalne, normalnie używane i serwisowane auta i nie kombinują
  4. w jakim świecie Ty żyjesz?
  5. maro_t odpowiedział leatz na temat - Zrób to sam
    ja nie patrzę na markę, idę do sklepu i kupuję najmocniejszą elektryczną z największa szerokością koszenia. Napis na obudowie nie ma znaczenia
  6. Polska jest słabym wyznacznikiem. U nas najbardziej popularna jest Fabia, która w tym zestawieniu jest dopiero na 19 miejscu.
  7. na pierwsze 6 miejsc 5 zajmują auta klasy B. Wygląda na to, że Europejczycy po prostu kupują auta dopasowane do potrzeb, a nie na pokaz dla sąsiada
  8. żony kuzyn pracuje w Juwentusie i mówi, że najczęściej właśnie włamania są na chama: wybicie szyby, zabranie co się da i w nogi. Posiadanie alarmu w domu sprawia, że mają mało czasu i mało zgarną i mało szkód narobią. A wszystko "antywłamaniowe" to se można wsadzić...
  9. no właśnie. Albo tak, albo w środku rynien zapierając się o same rynny. Zwłaszcza jeśli są dosyć wąskie. A jeśli rynny są plastikowe, to potrafią wchodzić czepiając się ich pazurami. Po blaszanych już tak nie dają rady
  10. to daj znać czy pomogło
  11. pewnie nic nie szkodzi, ale jakbym miał kupić samochód za ~150 tys. pln to chciałbym jednak mieć jakiś wybór
  12. O! Jest wersja benzynowa 2.0 TURBO 200KM Ale tak typowo po włosku czyli tylko z automatem
  13. Ja miałem podobny dylemat. Też budżet ograniczony, ale po dywagacjach zdecydowałem się jednak na drzwi drewniane. Głównie z uwagi na to, że są cieplejsze. Z racji budżetu zaryzykowałem mniej popularnego producenta i kupiłem drzwi firmy K&P, model ceres. Dokładnie TAKIE. Kosztowały ostatecznie 3500 pln, ale to było już 3 lata temu. Przez ten czas nie mam do nich żadnych zastrzeżeń, nic nie musiałem reklamować.
  14. wiem, że ludzie tego używają i słyszałem pozytywne opinie. Na Twoim miejscu, przy takiej skali inwazji, jaką przeżywasz, próbowałbym wszystkich możliwych sposobów
  15. próbuj wszystkich sposobów Mnie niedawno zmajomi, którzy u mnie byli kilka dni i siedzieli w domu, jak ja byłem w pracy, powiedzieli, że jednego dnia coś futerkowego chodziło po rynnie, albo im się zdawało. Nie zastanawiałem się, tylko kupiłem tę trutkę, porozkładałem w rynnach, gdzieś tam na początku dachówki i na strychu. Te szkodniki trzeba zwalczać zanim się zalęgną. Ale nie wiem czy przyniosło to efekt. Na razie żadnych niepokojących objawów nie zauważyłem EDIT: A nie, oglądając dokładnie dom i strych znalazłem gniazdo os w ścianie szczytowej (normalnie sobie drązyły w styropianie) i 3 dni z nimi walczyłem, bo miałem słabe dojście.
  16. jeszcze mnie naszły takie przemyślenia na temat którędy one wchodzą. Wiem, że potrafią chodzić po elewacji, ale nie masz podbitki? Żeby weszła na dach i pod dachówkę, musiałaby najpierw pokonać od spodu poziomy odcinek podbitki, co jest chyba niemożliwe nawet dla kuny. Bardziej bym obstawiał, że wchodzą rynnami. Masz odprowadzoną deszczówkę do jakichś studzienek czy rynny kończą się nad ziemią?
  17. czyli Twoim zdaniem TAKIE COŚ nie działa?
  18. są trutki na gryzonie (zarówno małe jak myszy i szczury, jak i duże jak kuny) powodujące mumifikację zwłok. Czyli niby wysuszają zwłoki. Nie wiem czy to do konca działa, ale ja bym się nie zastanawiał tylko rozkładał trutkę gdzie się da, zanim zniszczą Ci wszystko co się da. Lepiej mieć gdzieś w dachu wysuszoną padlinę niż dziury i coraz większe koszty
  19. nie mam pojęcia, ale skoro na razie jest tak mało popularne i w fazie raczej eksperymentalnej, to znaczy że jakieś trudności z tym muszą być
  20. bo turbosprężatki ze zmienną geometrią zapewniają mniejszego laga niż te bez.
  21. Super, moc będzie rozwijana jeszcze bardziej płynnie
  22. nie mają za bardzo wyjścia bo kolejne normy Euro będą takie, że i benzynowe silniki nie obejdą się bez DPFów. A diesle pewnie wyginą
  23. maro_t odpowiedział Majkiel na temat - Zrób to sam
    Nawet jeśli to prawda i taki wkład dodatkowo pobierze jakąś minimalną ilosć powietrza z pomieszczenia, to co się przez to stanie?
  24. Tipo może byc dobrym kompromisem między klasą B, a kompaktami z prawdziwego zdarzenia. Chociaż ja osobiście nie lubię takich aut, które udają że są jakieś.
  25. Ja Ci nie doradzę w kwestii kombi natomiast mam pewne porównanie klasy B z kompaktami. Od wielu lat jeżdżę Bravo, niedawno kupiłem Kiję Rio (niestety Rio nie występuje w wersji kombi). Rio jest w wielu kwestiach zaskakującym autem jak na klasę B. Ma rozstaw osi 257 cm, prawie tyle co kompakty, ma dużo miejsca w środku (jedyne po czym widać, że to nie kompakt to szerokość w kabinie). Ma wygodne fotele jak na tę klasę. I w ogóle w kwestii siedzenia, pozycji za kierownicą, podłokietnika i ergonomii jest to zaskakująco wygodny samochód. Dużo wygodniejszy od Bravo, ale też od kilku aut wyższych klas, którymi jeździłem. Nie wiem, może to kwestia indywidualnych ustawień i preferencji, ale mnie w tym aucie siedzi się bardzo dobrze. W Bravo po jakiś 300km jazdy boli mnie kręgosłup w odcinku lędźwiowym (mam ogólnie z tym drobne problemy zdrowotne), w każdym innym aucie, jakim zrobiłem dłuższą trasę, nawet w maździe 6 (tam to fotele dla mnie były w ogóle beznadziejne), po kilkuset km bolą mnie plecy, a w Rio nie. I to jest naprawdę zaskakujące. Ale nie upieram się, że to jest taki super samochód, może po prostu mnie akurat spasował. Poza tym silnik 1.4 109KM w Rio jest do tego auta wystarczający, bardzo cichy na wolnych obrotach, w zasadzie w ogóle go nie słychać. Dynamika jest ok, jeżeli ktoś nie ma ambicji sportowych. Samochód przy prędkościach miejskich jest naprawdę cichy, gorzej robi się na autostradzie. Silnik pozwala bez problemu na jazdy z prędkościami już niedozwolonymi na A, ale robi się już za głośno. Tak do 140km/h da się tym autem jeździć. I to jest pierwsza różnica z kompaktami. Druga i imho najważniejsza to zawieszenie i ogólnie prowadzenie. Zawieszenie jest takie, że ten samochód podskakuje na nierównościach, tylna oś jest jakaś taka niestabilna, układ kierowniczy gumowaty i bardzo mocno wspomagany. Fajna sprawa do jazdy po mieście i parkingach, gorzej na trasach i zakrętach. Na autostradzie jak jedziesz 140 i wyprzedzasz ciężąrówkę, albo kończą się ekrany akustyczne, to jak złapiesz podmuch wiatru, to czasami trzeba mocno się skupić, żeby utrzymać się w pasie Ale mimo tych wad tą Kiją jeździ mi się lepiej niż Bravo. Na codzień jeździ nią żona, ale jak teraz wyjechała na tydzień w delegację, to zgadnij którym autem jeżdzę do pracy? Tak samo na wakacje: też jeździmy Kiją, bo nie bolą mnie plecy, siedzę wygodnie, mam w drzwiach miejsce na butelkę wody (nie do pomyslenia we Fiacie), a dzieciak ma więcej miejsca z tylu - albo żona jak z nim tam usiądzie, bo młody marudzi że się nudzi. Gdyby ten samochód lepiej się prowadził i miał jakiś turbosilniczek, to dla mnie byłby już w zasadzie idealny i nie potrzebowałbym kompakta.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.