Zawartość dodana przez ZUBERTO
-
Po serwisie klimatyzacji, capi po jej wylaczeniu.
> A myli/czyścili parownik lub ozonowali czy tylko wymienili chłodnicę ?? > Bo jak tylko wymienili chłodnicę a nie tykali parownika i nie był tykany przez dłuższy czas to > raczej normalne Nie siedzialem im nad glowa, odstawilem mowiac ze chce przeglad klimy i usuniecie zapaszku. Okazalo sie, ze dziurawa jest chlodnica wiec mieli wymienic i zrobic wszystko na cay. Ja nie jestem mechanikiem, zlecilem robote i tyle. Oczywiscie w poniedzialek robie mechanikom alarm.
-
Lakier w Chevy
> Przy okazji wyceny Capti poznałem jej grubość lakieru - wszędzie około 150 mikrometrów. Fajny > wynik, a wiecie jak lakierowane są Astry, Cruze i Malibu? > Na dołach drzwi 60-80, góra 80-90 w porywach do 100 > Bez chlapaczy po zimie będzie nieciekawie... Mierzone przeze mnie uzywane Astry J mialy ok 140. Pozostaje kwestia kalibracji miernika, handlarz na Astrze pokazywal mi 80, a moj sprawdzony miernik ok 140. W efekcie przelecialem kilka (w tym pare mi znanych od nowosci) aut 3 roznymi miernikami i stwierdzam, ze konkretny egzemplarz lub jego kalibracja ma ogromne znaczenie i nie ma co sie podniecac wskazaniami pierwszego lepszego miernika na pierwszym lepszym aucie.
-
Dylemat po przegladzie antykorozyjnym - dlugie.
> To dotyczy perforacji, czyli dziur na wylot > Czyli fikcja, a jeśli mają być dziury to auto trzeba sprzedawać Chyba niekoniecznie. Znany mi opisany przypadek dotyczyl napraw po pojawieniu sie niewielkich pecherzykow rdzy na klapie i w poblizu mocowan zewnetrznych lusterek, co podobno w tym modelu jest nagminne.
-
Dylemat po przegladzie antykorozyjnym - dlugie.
Na wstepie przepraszam, ze wklejam to jeszcze tutaj (na Astrze odpowiedzi sie nie doczekalem), ale temat chcialbym potraktowac uniwersalnie, niezaleznie od marki. Zrobilem przeglad antykorozyjny. Auto ma 2 lata, stoi pod chmurka, nie wyglada jakby wczoraj z lakierni wyszlo, ale o wstydzie przed Ryskiem nie ma mowy. Efekt przegladu: - zarysowania calego pojazdu (owszem jakies tam ryski sa, rzecz nieunikniona, ale sposob przekazu tego ustny i pisemny wskazuje na tragedie - ale OK wpis uzasadniony) - wgniotka blotnika (po dopytaniu sie o co chodzi stwierdzam, ze mam wgniotke, jest tak minimalna ze dokladnie wpatrujac sie ledwo widac poblask zalamania lakieru - OK wpis uzasadniony) - obtarcie lakieru na drzwiach (to okazuje sie jest cos w rodzaju gluta, a nie otarcia powstalego chyba jeszcze w fabryce - nie podoba mi sie to co ASO wymodzilo) Na pytanie dlaczego wpis sprzed roku nie zawieral zarysowan (ktore zapewne w mniejszej liczbie, ale wystepowac musialy) ani tego pseudo "obtarcia" nie udzielono mi odpowiedzi. Dodam, ze rok temu samochod byl kupiony w tym samym ASO jako uzywany (roczny) i tego ASO "czysty" wpis widnieje w ksiazce, ale mam sie "nie przejmowac bo pomimo w/w wpisow mam nadal podtrzymana gwarncje, tak naprawde niczym i nigdzie nie potwierdzona (raz mowia, ze mam robic to "obtarcie", a raz, zeby sie nie przejmowac, bo niczym to nie skutkuje). Po powrocie rozmawialem z kolega, ktory 4 letnie auto tez trzyma pod chmurka (stan mozna rzec podobny i adekwatny do wieku), takze po gwarancji olal serwisy w ASO z wyjatkiem antykorozyjnego i nigdy zadnej uwagi na temat stanu powloki nie dostal. Jak to ma tak wygladac to ja dziekuje za ich jakiekolwiek gwarancje, przez jakies kolejne 2-3 lata to mi cale auto zaznacza ze jest zniszczone. Zamiast placic 100zl za przeglad bedzie po 5 latach na przelakierowanie 1 elementu, i jakby ktos myslal, ze mnie 100 boli to od razu pisze, ze nie o te 100zl tu chodzi, a ogolne wrazenie po wizycie w ASO. Sek w tym, ze nie wiem teraz czy mam ten pseudo ubytek usuwac, czy nie, bo najpierw uslyszalem "nalezy naprawic w autoryzowanym serwisie", a jak zapytalem co mam naprawic i nie bardzo wiedzieli co to stwierdzili "nie musi pan nic robic,gwarancji i tak nie straci". Za to w ksiazce zaznaczyli na drzwiach znaczek #, ktory wedlug legendy oznacza ubytek lakieru. Chyba musze wystapic na pismie, co z tym nalezy zrobic. Boje sie tylko, znajac moje szczescie, ze zaczna to jednak robic i zamiast nieszkodliwego gluta dopiero zaczna byc klopoty z blacha/lakierem. Co radzicie? PS. Wydawalo mi sie do tej pory, ze to ja mam pedantyczne podejscie do pojazdów, ktorymi jezdze.
-
Po serwisie klimatyzacji, capi po jej wylaczeniu.
> Skraplacz to przecież nazywana przez większość chłodnica klimatyzacji. Co tam ma przewiercić? Pytanie tylko, skoro na starym tylko lekko nieswiezy zapaszek lecial, to nowy jest tak zagrzybiony, ze capi smiertelnie?
-
Złomowanie samochodu.....
Pogadaj w tym zakladzie, w ktorym chcesz zlomowac. Z tego co sie orientowalem, zaklady roznie do tego tematu podchodza.
-
Po serwisie klimatyzacji, capi po jej wylaczeniu.
Pojechalem 1 z autek na serwis klimatyzacji, bo wydawalo mi sie, ze slabo chlodzi, dodatkowo mowilem, ze czuje lekko nieswiezy zapaszek. W warsztacie okazalo sie, ze mam rozszczelniona chlodnice klimatyzacji. Zostala zalozona nowa, i przez pierwszy tydzien (raczej deszczowe i chlodnawe dni) bylo wszystko OK. Teraz, w cieplejsze, po wylaczeniu klimy, lub po odpaleniu auta po postoju niemilosiernie capi. Ten lekko nieswiezy zapaszek przed odstawieniem auta nie ma porownania do obecnego smrodu szamba (jakby cos zdechlo) Wiem, trza odgrzybiac i filtr znow wymieniac, tylko skoro warsztat robil wszystko 2 tygodnie temu to cos to pomoze?
-
jak zapłacić mandat
Ja tam zawsze dostaje mandat + gotowy druczek oplaty z kontem itd. Place na PP i trzymam na pamiatke.
-
Wystawiłem auto w wygórowanej cenie
> To ja w tej chwili mam Merca w ogloszeniach i na razie cisza - aha i taka sama cena do negocjacji > LINK Wszedzie pisza, ze tego Mercem nazwac nie mozna - pewnie dla tego
-
Wystawiłem auto w wygórowanej cenie
> Poszła za > 15.000,- a wystawiłem za 17.000,- No to chyba niezle? Ja swoja Fabke 2004r, biale kombi 1,4 16V 75KM z gazem, golas z centralnym zamkiem, alarmem i czujnikami parkowania, przebieg 200kkm sprzedalem we wrzesniu 2012 za 11tys. Auto zadbane, masa nowych czesci, nowka aku, 2x kola, opony oba komplety po 1 sezonie. Potem zalowalem, ze ja opchnalem, pojezdzilaby jeszcze ze 2-3 lata do 300kkm i niewiele na wartosci stracila (ale straszna wade miala, brak klimatyzacji).
-
Przeglad okresowy 489zl, a faktyczne czynnosci serwisowe
Tak jak pisalem, zrobilem przeglad antykorozyjny. Auto ma 2 lata, stoi pod chmurka, nie wyglada jakby wczoraj z lakierni wyszlo, ale o wstydzie przed Ryskiem nie ma mowy. Efekt przegladu: - zarysowania calego pojazdu (owszem jakies tam ryski sa, rzecz nieunikniona, ale sposob przekazu tego ustny i pisemny wskazuje na tragedie - ale OK wpis uzasadniony) - wgniotka blotnika (po dopytaniu sie o co chodzi stwierdzam, ze mam wgniotke, jest tak minimalna ze dokladnie wpatrujac sie ledwo widac poblask zalamania lakieru - OK wpis uzasadniony) - obtarcie lakieru na drzwiach (to okazuje sie jest cos w rodzaju gluta, a nie otarcia powstalego chyba jeszcze w fabryce - nie podoba mi sie to co ASO wymodzilo) Na pytanie dlaczego wpis sprzed roku nie zawieral zarysowan (ktore zapewne w mniejszej liczbie, ale wystepowac musialy) ani tego pseudo "obtarcia" nie udzielono mi odpowiedzi. Dodam, ze rok temu samochod byl kupiony w tym samym ASO jako uzywany (roczny) i tego ASO "czysty" wpis widnieje w ksiazce, ale mam sie "nie przejmowac bo pomimo w/w wpisow mam nadal podtrzymana gwarncje, tak naprawde niczym i nigdzie nie potwierdzona (raz mowia, ze mam robic to "obtarcie", a raz, zeby sie nie przejmowac, bo niczym to nie skutkuje). Po powrocie rozmawialem z kolega, ktory 4 letnie auto tez trzyma pod chmurka (stan mozna rzec podobny i adekwatny do wieku), takze po gwarancji olal serwisy w ASO z wyjatkiem antykorozyjnego i nigdy zadnej uwagi na temat stanu powloki nie dostal. Jak to ma tak wygladac to ja dziekuje za ich jakiekolwiek gwarancje, przez jakies kolejne 2-3 lata to mi cale auto zaznacza ze jest zniszczone. Zamiast placic 100zl za przeglad bedzie po 5 latach na przelakierowanie 1 elementu, i jakby ktos myslal, ze mnie 100 boli to od razu pisze, ze nie o te 100zl tu chodzi, a ogolne wrazenie po wizycie w ASO. PS. Wydawalo mi sie do tej pory, ze to ja mam pedantyczne podejscie do pojazdów, ktorymi jezdze.
-
Zakup Astry H - kilka pytań początkującego
> i czy faktycznie mając wybór lepiej szukać Z17DTH ? ja tam za dieslem nie przepadam, nigdy diesla na powazne nie rozwazalem = nie znam sie
-
Najlepsze AC
> Za kilka dni odbieram nowe auto i zależy mi na wyborze AC w towarzystwie, które w razie > szkody/kradzieży będzie robiło najmniej problemów? Macie jakieś doświadczenia w tym temacie? Zawsze z Hestia dobrze mi sie wspolpracowalo, a wlasciwie nie mi, bo bezgotowkowo robilem.
-
Wystawiłem auto w wygórowanej cenie
> Przyjmując, że opis jest całkowicie prawdziwy ile realnie mogę wziąć za te auto? > http://otomoto.pl/skoda-fabia-1-9-sdi-po-dziadku-C28882571.html Quote: Przepraszamy - ogłoszenie jest nieaktywne.
-
VeeDub - cd - DSG 7s (DQ200) na service we wtorek marsz!
> Popatrz, 5 postow na MK a dyskusja: > -opinie - jak smiesz zasmiecac, Ty chyba nadal nie rozumiesz z tym zasmiecaniem dokladnie o co mi i niektorym chodzi
-
Świeci kontrolka "awaria silnika".
Podpiac sie pod uniwersalny skaner to czasami mozna nawet na malej stacji benzynowej. Mam niedaleko domu stacje LPG gdzie podpiecie sie 5zl kosztuje, a skaner wisi na slupku jak dawniej budka telefoniczna. W tej chwili jestem wyposazony w ELMa. Viakena do LPG i OP-COMa (ktory niestety nagle i zbyt szybko ducha wyzional).
-
Świeci kontrolka "awaria silnika".
> Nie byłem w ASO, tam chcieli 150! Przy takiej roznicy w cenie nie warto bylo Henia szukac, moze w ASO przynajmniej powiedzieliby Ci, ze trzeba powod usunac, a nie blad tylko skasowac.
-
Ceny LPG/ CNG Czerwiec 2013
Białystok - 2,30 - 2,39 Łomża - 2,17 - 2,25 S8 miejscowosc Mężenin/Rutki - 2,07 no name
-
VeeDub - cd - DSG 7s (DQ200) na service we wtorek marsz!
> Mentalność niewolników niełatwo zmienić. Kiedyś może będziemy mieli swój kraj, swoją policję, swoje > niezależne sądy, uczciwych urzędników i mechaników w ASO. > Aczkolwiek - zgadzam się z Tobą w 100% - trzeba próbować. Nie bedziemy mieli nikogo takiego. Na przykladzie mechanikow z ASO, juz ludzie omijaja ASO (troche ze wzgledu na jakosc, a troche na cene), ale jak ceny napraw aut w stosunku do kupna nowych dojda do takich proporcji jak w OZIstanie to raptem wszyscy mechanikami sie stana. Zreszta o czym mowimy, za pare lat nie bedzie klasycznych czesci zamiennych, bedziesz mogl se podstawowe czesci jako cale moduly wymienic jak klocki lego, a jak sie nie da to na zlom bo nikt tego naprawiac nie bedzie umial/ nie bedzie sie oplacalo.
-
Koniec dowodu rej.
> Zrobiłeś jakikolwiek z w/w numerów osobiście? Bo ja nie... No prosze Cie, nie miales chyba juz kogo o to zapytac
-
Zakup Astry H - kilka pytań początkującego
> sprawdziłem - podoba mi się > szkoda tylko że przyrezerwowany > jedyna nadzieja w tym, że chętny nie dostanie leasingu Moze ta sprawdz, znalazlem na bialystokonline: Quote: OPEL Astra III kombi 1,9 CDTI 120KM 2006 rok samochód sprowadzony z Niemiec i od 2009 roku użytkowany tylko przez właściciela Cena przystępna kontakt: 602 347 560
-
Zwyciestwo ludu na Ludowym autem - recall VeeDub oficjalnie
> Bądź łaskaw wypowiadać się wyłącznie w imieniu swoim i osób, które Cię do tego upoważniły. > mar00ha Skoro wiesz, ze nie mam Twego pisemnego upowaznienia, to znaczy, ze w Twoim imieniu sie nie wypowiadalem. Logiczne, prawda? Rozumiem, ze OZI to specyficzny uzytkownik na AK (nawet lubie jego wypowiedzi, o ile nie staja sie tak monotematycznde jak ostatnio), a VW to ciut nie bozyszcze ludu, ale do jasnej ciasnej za stworzenie co najmniej 4 postow z 1 strony MK o tym samym (jakby nie dalo sie ogarnac wszystkiego w 1) dawno temat wylecialby na kacik danej marki, albo 3 powtarzajace sie sam bys zamknal. Bez odbioru.
-
Zwyciestwo ludu na Ludowym autem - recall VeeDub oficjalnie
> mi tam sie to podoba, Q VW i grupy wyraznie poleciala na pysk .......... Przelozenia $$$$$ na razie nie widac
-
Zwyciestwo ludu na Ludowym autem - recall VeeDub oficjalnie
Odpuscic jak odpuscic, ale ciagnac ktorys z poprzednich watkow mogles. Pewnie juz wiesz, ze to Twoje utyskiwanie na VW pomalu przestaje nam wchodzic? Nie to zebym mial cos przeciwko temu, ale rozpetales taka batalie, ze czasami mam wrazenie na ten temat plodzisz kilka watkow dziennie.
-
Koniec dowodu rej.
> Ale, żeby to > zrozumieć trzeba........tak samodzielnie myśleć. Tylko czy Twoje, moje, nasz (AK) myslenie cos w temacie zmieni? Odpowiem Ci bez wahania, NIE!!! Moze to probowac zmienic jakas opcja na gorze i to nie jedna osoba, a musi byc "ogolne zielone swiatlo". Powiesz, ze jest jak jest, bo wsadzone mamy uszy w piasek, a ja sie zaloze, ze nawet gdyby ktos z nas dostal sie tam na gore i mial jakis wplyw na to, to nosa poza ogolny trend nie wychyli aby sie urzednikom swej/innej opcji politycznej nie narazic. Walke z komunizmem stoczylo poprzednie pokolenie, ale papierkologii nasze nie zwalczy.