Zawartość dodana przez wladmar
-
Chrysler 300c
> ok, skrót myślowy No to OK , bo nie znam auta, które paliłoby poniżej 15 przy prędkościach ponad 200. Opory powietrza są masakryczne. > nie pamiętam jakie było chwilowe przy 200, ale zakładam się, że tak z 2 razy mniejsze niż w c300... > a i tu 200 i tu 200 więc po co przepłacać Dwa razy pewnie nie, ale komfort jazdy z benzynowym V6 przy 200 km/h a dieslem R4 to zupełnie inne bajki.
-
Chrysler 300c
> No jaka to różnica w codziennym użytkowaniu? turbo diesel jedzie gorzej niż v6? Oba auta z > automatem. Oba przyspieszają podobnie. Jedynie dźwięk je różni. Nic więcej. > Kultura pracy odczuwalna jedynie w korkach, w mieście. W trasie nie ma to znaczenia bo ważne są > szumy wokół nadwozia, a nie silnik. Różnica jest i to zarówno w mieście, jak i w trasie. Spróbuj, zobaczysz. W każdym razie moim zdaniem porównanie nietrafione. To nie są auta podobnej klasy, chodzi głównie właśnie o silnik.
-
Chrysler 300c
> zrobiłem superbem 170TDI DSG z 20000km... średnie spalanie wyszło 7l/100km, a lekkiego życia nie > miał > nigdy spalanie nie przekroczyło 11l/100km, nawet na autostradzie przy ponad 200km/h > nie sądzę, aby 300c oferowało cokolwiek więcej niż wspomniany superb, no może poza dźwiękiem > silnika Różnica między R4 a V6 jest na tyle zasadnicza, że nie ma sensu w ogóle tego porównywać. Spalanie poniżej 11/100 przy ponad 200 km/h - nieprawda.
-
Zamarznięty ręczny
> u mnie kiedys zamarzla w 2-miesiecznej astrze. To chyba źle coś skręcili w fabryce, nie inaczej, bo generalnie problemy z zamarzającą linką skończyły się wraz z Fiatami. Oczywiście, różnie się zdarza... Astra zrobiona w Polsce?
-
Zamarznięty ręczny
> I niech mi ktoś jeszcze raz powie, że w zimie można zaciągać ręczny, bo po to jest. Nie tylko można, ale i trzeba. I ostatnio linka mi zamarzła chyba z 15 lat temu w CC700. A, no jeszcze w Bravie potrafiła zamarznąć. I w 126p. same Fiaty...
-
Benzynowe silniki vw.(seat)
> Zależy co? Bajkopisarstwo? Nie, ono jest stwierdzone Nie, średnia. > Otóż to. Na A1 mam średnią wyższą niż na A2, mimo niby tej samej prędkości "utrzymywanej". > Zużycie paliwa też jest inne. Generalnie podchodzę do tematu z założeniem, że średnia 100km/h > będzie dobra - niekoniecznie w Polsce, tak ogólnie. No tak mi też mniej więcej wychodzi, łatwo planować wtedy czas dojazdu i łatwo taką średnią utrzymać (tempomat 130-140). > Deptać trzeba i jak się chce mieć taką średnią, to trzeba trochę podciągnąć i mieć duży bak Wiadomo. Jak się jedzie 200-220 z Krakowa do Wrocławia, to dojeżdża się już na oparach
-
Benzynowe silniki vw.(seat)
> Bajkopisarz z zepsutym licznikiem - "średnia prędkość ok 140-150" bez przekraczania 150km/h. > Ja tam ma średnią z polskich autostrad trochę ponad 100km/h, a na liczniku to 150 niestety trzeba > czasem przeciągnąć Zależy. Utrzymując licznikowo 150-160 średnia wychodzi w okolicach 110-125 (mocno zależy od ruchu, oczywiście). Żeby mieć średnią 140-150 trzeba utrzymywać prędkość ok. 180 km/h. Cudów nie ma.
-
Chrysler 300c
> V8 to 17 lpg malo. myślałem, ze tyle będzie palić to 3.5 v6 > Panowie, proszę nje robcie znowu watku o spalaniach waszych aut bo nie oto tutaj chodzi Nie o to chodzi. Po prostu zdziwiłeś się, że ciężkie AWD z silnikiem 3.5 V6 może palić 20 litrów w mieście. To zupełnie normalne spalanie i nie spodziewaj się, że jakiś inny samochód o porównywalnych osiągach i masie spali mniej.
-
Chrysler 300c
> Dlatego jak ktoś mowi ze diesel pali 4 w miescie to chyba widział go tylko na obrazku.... Albo "miasto" ma dziesięć tysięcy mieszkańców i aż trzy skrzyżowania ze światłami
-
Chrysler 300c
> Nie gadaj głupot. Poczytaj kącik Skody. 6 w mieście, 4 na trasie i to przy 200km/h Jest tu taki jeden bajkopisarz > Mi na krótkich odcinkach po Wawie, to diesel palił 13/100 Normalne. Po Krakowie dowolne auto, nawet Matiz może spalić w porywach 30/100
-
Chrysler 300c
> 20 litrów w mieście? strasznie dużo jak na 3.5 litra. Myślałem raczej o 14-15. No a ile ma palić? 14-15 w mieście to palą silniki 2-2.5 l.
-
Wycena szkody
> Fajne tłumaczenie - jak znam życie to za kilka dni sąsiad nie będzie w ogóle wiedział o jakiej > szkodzie mowa. Dlatego wyznaję zasadę - zawsze musi być policja. Trudno, że się czeka, ale mając protokół w łapie wraz z zaznaczeniem, że sprawca trzeźwy, wszystko się załatwia w TU bez problemu. A przy oświadczeniu... A jak się wyprze? Albo znajdzie 10 świadków, że wszystko było inaczej?
-
Jaki tani, nowy samochód?
> Interesowałem się niedawno nowym Space Starem, przeczytałem i obejrzałem mnóstwo testów tego > samochodu. > Obserwacja która powtarza się w większości testów to fatalny, fatalny, fatalny układ kierowniczy. > Np. po skręcie sam nie powraca do pozycji środkowej. Testy testami, ale czy jeździłeś? Ja jeździłem i nie zauważyłem niczego takiego. IMHO jest trochę za mocne wspomaganie, ale w końcu to auto miejskie, więc nie jest źle. Poza tym działa zupełnie normalnie
-
niepoczytalność a prawo jazdy ?
> tak z ciekawości użyłem googl'a, ale niczego ciekawego nie znalazłem. > AK [ten post] wyszukiwarka pokazała na pierszej stronie. > Wow Tak w ogóle temat na HP raczej...
-
niepoczytalność a prawo jazdy ?
> czy orzeczenie niepoczytalności jest równoznaczne z utratą prawa jazdy? Nie. W każdym razie nie z automatu. > a jak z wykonywaniem zawodu prawnika ? A to jest jeden z podstawowych warunków
-
Wycena szkody
> Napisałem 1000 zł bo ktoś wyżej pisał że wygląda mu to na 600-800 zł Pojedź do warsztatu, do ASO, niech wycenią > Chce żeby było dobrze dla obu stron Rzadko tak się zdarza > rozumiem że naprawa potrwa kilka tygodni:( W ASO standardowo ok. 3 tygodni, może zwykły warsztat zrobi szybciej. Ale lepiej się pospiesz, póki nie spadł pierwszy śnieg, wtedy możesz czekać znacznie dłużej
-
Wycena szkody
> hmm czyli według powyższego bardziej się opłaca zrobić to w aso bez gotówkowo niż wziąć od sąsiada > z 1000 zł? Zależy, czy dasz radę naprawić to sam za 1000 zł. > i mi i sąsiadowi? ( jego utrata zniżek powinna być mniejsza jak 1000 zł ) ?? Sąsiadowi IMHO bardziej się opłaca spisać oświadczenie. Ale nie wiem jakie ma zniżki i od jakiej kwoty.
-
Wycena szkody
> Jak to tak w skrócie wygląda? > 1 piszemy oświadczenie > 2 ide do ubezpieczalnie jego/mojej? > 3 sąsiad traci wszystkie zniżki na OC > 4 potem w aso robią mi auto bezgotówkowo > jakoś tak? 1. Piszecie oświadczenie. 2. Wstawiasz auto do ASO, podpisujesz upoważnienie. 3. Odbierasz zrobione auto. 4. Sąsiad traci część zniżek (zależy od zniżek). 5. ASO za takie coś skasuje pewnie ze 3-4 tysiące, ale to nie Twój problem.
-
Jaki tani, nowy samochód?
> Jak liczysz ze Fiat jest tańszy w utrzymaniu? > Bo ma tańszy alternator? > W Mitsubishi prawdopodobnie nigdy go nie wymienisz > Utrzymanie Mitsubishi to cena przeglądu co 20tys km plis ubezpieczenie > Utrzymanie Fiata to to co powyżej plus obeznanie w częściach samochodowych i "co pasuje do mojego > modelu" Otóż to
-
Jaki tani, nowy samochód?
> Jak reszta rozwiązań jest taka wymyślna jak nawiewy na suwaki to rzeczywiście inna liga A w Pandzie to jakie masz?
-
Jaki tani, nowy samochód?
> A teraz ziomek sprawdz wage! > Panda 940-1080 > Mitsu 840kg I to właśnie robi różnicę Przynajmniej subiektywnie Space Star o wiele lepiej się zbiera.
-
Jaki tani, nowy samochód?
> ale argumenty > czyli żadna różnica. jedno i drugie tak samo dojedzie z punktu a do punktu b. przy czym fiat bedzie > tańszy w utrzymaniu Tata też dojedzie z punktu A do punktu B
-
Pasek rozrządu zgubił kilka zębów.
> zdejmie to będzie wiedział Oczywiście
-
Pasek rozrządu zgubił kilka zębów.
> przestań, kilka stów za porządne zrobienie głowicy to nie majątek+ nowa uszczelka głowicy, nowy > rozrząd i płyn. To nie majątek JEŻELI to tylko głowica, pisałem wyżej.
-
Pasek rozrządu zgubił kilka zębów.
> czemu, jak dobrze zrobione to nic złego się nie dzieje Rzecz w tym, że "dobrze zrobione" niekoniecznie jest opłacalne ekonomicznie. Chyba że to naprawdę tylko głowica.