Zawartość dodana przez mdyrka
-
kompakt dla rodzicow?
> 1.8T o1 była robiona do 2010 .. proszę Cię... za 40kzł Ty proponujesz Octavię I i to jeszcze jako "dużego kompakta"?
-
kompakt dla rodzicow?
> Silnik? oczywiście 1.6MPi Idealny do gazu... więcej mocy nie potrzeba, tak przecież stwierdzili kącikowi guru, którzy potrafią jeździć
-
50kzł i 4x4 w osobówce + 200KM
> W zakładanym budżecie tylko w przypadku gdy akceptuje sie towar od Ahmeda albo innego Abdula. A5 - faktycznie pewnie się nie da... A4 - myślę, że może się udać (na otomoto przy 150KM+ i 2009+ wyszło ponad 50szt. A4). Ale faktycznie quattro jest bardzo mało.
-
50kzł i 4x4 w osobówce + 200KM
może A4 B8, ewentualnie A5?
-
nowy rok nowe pomysły?
> Witam, jak w temacie, nowy rok nowe pomysły. ... czy zmienili byście auto gdy ma się coś co się nie > psuje i jest dość ekonomiczne (mowa o moim v50). Trochę korci na zmianę na coś nowego.... > (uzywanego). Pod uwagę biorę auta powyżej 2009 roku, silnik PB, moc powyżej 145 km ile warto > wydać i na co zwrócić uwagę? mam aktualnie dość podobne wymagania, z tym, że celuję w kompakta (i niekoniecznie noPb). Ogólnie najwięcej jest Opli (Astra + Insignia) oraz Fordów Mondeo (głównie kombi) Jaką kwotę chcesz wydać i jaki segment Cię interesuje? EDIT: Jak widzę to segment C lub D wchodzi w grę, więc: - Mondeo 2.5 (tu około 50 trzeba liczyć) - Insignia (choć osobiście w tę stronę bym nie szedł) - Mazda 6 (podoba mi się, choć ma problemy z rdzą) - Alfa 159 (mała w środku i ciężka, więc jedyny sensowny silnik to 1,75, który do gazu się nie nadaje. Jest jeszcze 3.2 ale on ekonomią nie grzeszy i był montowany o ile pamiętam tylko w "przedlifcie", czyli na granicy Twoich wymagań wiekowych) - Laguna 2.0T (z tą wersją silnikową nie miałem do czynienia, sama Laga III to bardzo fajne auto i jest dość tanie)
-
nowy rok nowe pomysły?
> Racja. Kiedyś całe rodziny jechały na wakacje do Bułgarii maluchem. Trzeba umieć jeździć i umieć > się pakować. > Panda z LPG wystarczy każdemu. no, nareszcie zrozumiałeś - sprzedaj cały złom, który masz i biegusiem do salonu po nową Pandę
-
nowy rok nowe pomysły?
> Weź sobie kiedyś na długą (co najmniej 500 km) trasę coś co ma 200+ KM - zobaczysz jak duży komfort > to daje. > Jechałem niedawno z kolegą Octavią 1,6 MPi przez prawie całą Polskę - jako pasażer czułem jak to > auto się męczy w troszkę gęstszym ruchu na S-ce, gdzie czasem trzeba szybko przeskoczyć 2 TIRy > i z tych 90 zebrać się do 140, żeby się wpasować w ruch na lewym pasie, albo na podjazdach z > pasem do wyprzedzania. można nie wyprzedzać > Poza tym silniczek 200 KM w normalnych warunkach (A/S, 140 km/h) sobie cichutko mruczy, a 100 KM > wyje jak zarzynany. można jechać wolniej... można polecieć samolotem. Jak masz mocne auto, to znaczy, że nie umiesz jeździć. Przecież mając 200KM trzeba cały czas jeździć jak Frog... itp, itd.
-
nowy rok nowe pomysły?
> Nie do czego tylko to ta rezerwa mocy. Na co dzień telepiąc sie w korkach używasz 100KM ale auto > ma 200 czy 250 A jak ktos na co dzień nie telepie się w korkach tylko jeździ w trasie? Tak, ja wiem, że kiedyś 50-70KM to już była rewelacja, ale te czasy już minęły, a i ruch na drogach był inny.
-
nowy rok nowe pomysły?
> 100-150KM wystarczy Wystarczy do czego? Do auta klasy A ważącego tonę, czy do E ważacego dwie tony? Czy do 2.5-tonowego SUVa? Z napędem na którą oś? Z jaką skrzynią? Za dużo zmiennych.
-
pęknięty przedni zderzak
> Ale z drugiej strony na szkodzie nie powinno się zarabiać. Zgadza się... ale jaki to zarobek, że miał auto nieuszkodzone, być może z oryginalnym i fabrycznym zderzakiem, a teraz ma uszkodzony - lekko bo lekko, ale jednak. > Gdy się weźmie kasę i nie naprawi szkody - to ma się zarobek - bo przy sprzedaży za przykładowo rok > - różnica w cenie sprzedaży pojazdu była by w okolicy 0 zł. No tak nie można powiedzieć, zawsze może się okazać, że nieobite auto kupiłby pierwszy kupiec za cenę wyjściową, a tak to będzie kręci nosem, że bity ;p > Dlatego pisałem od razu, że powinna taka szkoda być naprawiona przez naprawę bezgotówkową. To już sprawa poszkodowanego - może to zrobić sam w garażu jeśli potrafi i gdy będzie miał czas. Albo w ogóle jeśli tak woli - w zamian za to, że będzie musiał patrzeć na uszkodzenie dostanie kasę w ramach wyrównania - bo strata ewidentnie wystąpiła.
-
pęknięty przedni zderzak
> Stratą jest utrata wartości pojazdu, lub koszt naprawy, tak > o ile tą naprawę wykonasz. nie > W tej chwili strata wynosi w okolicach 0 zł. Nie. Strata jest także uszkodzenie ramki, tablicy i zderzaka. Jeśli np. jestem lakiernikiem i sam sobie rozbiore zderzak i sam porobie zaprawki (czy tez pospawam i polakieruje) to nie oznacza, że nie poniosłem żadnej straty. I nie widze powodu dla którego mam być karany za to kim jestem i za to że potrafię coś zrobić samemu. Poniesiona strata jest taka sama. Podobnie strata jest taka sama niezależnie od tego, czy ją naprawiasz, czy nie. > Jest też roszczenie przywrócenia stanu poprzedniego. > Są normy produkcyjne, które określają, co jest wadą, a co nie. Chetnie obejrzę takie normy dla zderzaka uszkodzonego przez uderzenie > Kwestia z jakiej odległości widać ubytek i czy są uszkodzenia wewnętrzne i na ile są istotne. O wlaśnie. Zaczynasz mówić do rzeczy. Bez demontażu zderzaka nic się nie stwierdzi. Póki co stratą jest więc koszt jego naprawy w widocznym zakresie - a więc jego demontaż, spawanie, lakierowanie i montaż. I bynajmniej nie mowię tego teoretycznie. Ostatnio miałem podobną jeśli chodzi o zakres szkodę i tak właśnie było to zakwalifikowane.
-
pęknięty przedni zderzak
> Licząc wg utraty wartości pojazdu - strata 0 zł. A dlaczego liczysz wg utraty wartości pojazdu? Stratą jest uszkodzenie zderzaka - czyli wyrównaniem bedzie koszt naprawy zderzaka - demontaż, spawanie, lakierowanie, montaż.
-
pęknięty przedni zderzak
> Postument, nie postument - jest szkoda i strata. I trzeba ją jakoś wycenić. > IMO - TU powinno żądać naprawy bezgotówkowej, bo inaczej ktoś weźmie kasę i nie naprawi. No i co, że nie naprawi - jego sprawa. Jak sam napisałeś - jest szkoda, jest i strata. I trzeba ją jakoś wycenić.
-
Pedał gazu z linką i bez.
> Ja bym bardziej obstawiał, że to kwestia EURO 4 i 5 A ja bym bardziej obstawiał, że to kwestia naszych zmysłów, że tak się nam tylko wydaje. W Matizie też mi się wydawalo, że ma lepsza reakcję na gaz niż obecny diesel. Dane liczbowe tego nie potwierdzają ;p
-
Auto typu Kombi w przedziale 2000-7500zl.
> jest zintegrowany razem z chłodnicą klimy a to widzisz, nie wiedziałem
-
Auto typu Kombi w przedziale 2000-7500zl.
> A Astrze sprawdź chłodnicę klimatyzacji. Napisane, że do napełnienia, więc może być przegnita. W > tych Astrach lubią gnić, a nie można ich pospawać i trzeba wymieniać. nie "może być" a jest z pewnością. To standard w tym modelu - koszt wymiany (z chłodnicą) to jakieś 400-500zł + nabicie klimy. No i pewnie wypadałoby też osuszacz zmienić...
-
Alfa 147 1.9JTD - problemy z paleniem
> Postawiłem auto do innego mechanika, ponoć walnięty był czujnik połozenia wału. Wymieniony, > zobaczymy czy sytuacja już się nie powtórzy. czujnik położenia wału? no nie wiem, też to wymieniłem przy podobnych objawach... u mnie nie pomogło, oby u Ciebie było inaczej
-
Odprysk w płytce łazienkowej
kup lakier do paznokci za kilka złotych i zamaluj
-
Alfa 147 1.9JTD - problemy z paleniem
> Znowu nie pali. Tym razem na razie nie wyswietla sie error glow plug. Czy jesli winny byłby EGR to > nie paliłby się check? lub komp by cos pokazał? czasem może pokazać, a czasem nie. Ogólnie jeśli nie ma błędu, kręci jak głupi i nie pali to należy zacząć od sprawdzenia EGR. Wymontować, wyczyścić, podłączyć na krótko pod aku i jeśli jest mocne cyknięcie, to elektromagnes jest ok. Można jeszcze sprawdzić prąd zwarcia EGR - o ile pamiętam powinno być ok. 2A. Jeśli wszystko powyższe jest ok, to wziąć smar miedziowy (lub inny wysokotemperaturowy >600st C) najlepiej w sprayu i przesmarować oś, na której porusza się wewnętrzny element zaworu EGR. Powinien chodzić równo, bez zacięć i dość lekko i "sprężyście". Jedno smarowanie może nie pomóc, może być potrzebna powtórka.
-
nowe dla rodziny
> Nie! Venga to jest "podniesiony" Cee'd/i30 (ix30 u Hyundaia). Jest tak zgrabnie zrobiony, że > wygląda na mały, ale to jest kawał samochodu! nie. Venga to klasa B+, do C jej sporo brakuje.
-
Rózne opony na osiach.
> czyli nie widzisz odcinka w którym czarna linia pokrywa się z czerwoną już po wpadnięciu auta w > poślizg i po tym jak ESP zaczyna działać? Pogrubić trzeba? oczywiście, że widzę... ale to nie znaczy, ze tor czarny i czerwony są takie same... to tak, jakby powiedzieć, że prosta i okrąg mają taki sam kształt, bo mają punkt styczny. Owszem, POCZĄTKOWY FRAGMENT toru czerwonego i czarnego jest taki sam, to oczywiste - a długość tego odcinka wspólnego zależy od prędkości, przyczepności, typu układu, samochodu, obciążenia, opon, stanu zawieszenia, i wielu innych rzeczy. Ale w żadnym wypadku nie oznacza to, że tor jazdy czarny i czerwony są takie same.
-
auto prywatne do celów służbowych [SENS]
> Wiesz co..ja się raczej skłonie do opcji zakupu na siebie auta i godnego ryczałtu miesięcznego. To > chyba ma jakiś sens. tak, to już ma jakiś sens, bo auto jest Twoje i w razie czego pozostaje Twoje. Bo w tamtej opcji w razie czego zostajesz z niczym - ani auta, ani kasy.
-
Rózne opony na osiach.
> zielony zostawiłem specjalnie jako to co sugerują producenci. Ale rzeczywistość nie jest tak > wspaniała. Zobacz że auto ma niby jechać dokładnie takim torem jak wyznaczą przednie koła. A > to nieprawda. Jeśli nastąpi uślizg to pojedzie dużo szerszym łukiem do momentu wytracenia > prędkości i odzyskania przyczepności. no dobrze... ja wiem jak działa ESP, Ty z kolei cały czas usiłujesz udowodnić mi, ze auto z ESP i bez ESP pojedzie tym samym torem jazdy i na "potwierdzenie" tego pokazujesz mi rysunek z 3 różnymi torami jazdy twierdząc, że wszystkie pokazują ten sam tor. Nie, auto z ESP nie pojedzie tym samym torem jazdy, co auto bez ESP. Nie, ESP nie jest idealne i nie w każdej sytuacji zapobiegnie wypadnięciu z drogi. I piszę o tym od początku.
-
auto prywatne do celów służbowych [SENS]
> Wiem,że nie wygląda to super. ależ wygląda to super... dla firmy > Zakładając jednak zwrot za km i vat za paliwo jeżdze w sumie takim > autem jakim mi się podoba. Biorąc pod uwagę, że np chce popracować tam jeszcze kilka lat > rozważam taki układ. kto bogatemu zabroni... kupować komu innemu samochód
-
Rózne opony na osiach.
Ja na rysunku widzę 3 różne tory jazdy... i Twoje zaklinanie, ze to jest ten sam tor niczego nie zmieni