Zawartość dodana przez mdyrka
-
"30 km/godz - ulice przyjazne życiu!"
> takim cudem, ze beda mniejsze korki w stojącym korku? > bo ruch bedzie plynniejszy, a odstepy miedzy samochodami mniejsze jaki ruch? jakie odstępy? Mówimy o kroku poruszającym się metodą "Sprzęgło-jedynka-gaz-hamulec"
-
"30 km/godz - ulice przyjazne życiu!"
> to zalezy > jesli "30" wprowadzi sie na ulicy gdzie ciagle tworza sie korki to przepustowosc wrecz wzrosnie jakim cudem Jak do tej pory stojąc w korku mówiłeś: "O mogę tu jechać aż 50km/h", to teraz będziesz mówić: "O mogę jechać 30" - wciąż stojąc w korku... > co innego gdy "30" ustawia na ulicy gdzie do tej pory bylo wyzsze ograniczenie, a mimo to ruch > odbywal sie plynnie
-
"30 km/godz - ulice przyjazne życiu!"
> nie żebym był zwolennikiem takiego ograniczenia, ale już dziś w każym większym mieście osiągnięcie > średniej prędkości 30km/h jest wyzwaniem, a w godzinach szczytu wręcz marzeniem. Dla czasów > przejazdów takie ograniczenia by niewiele zmieniły. I tak już dziś często rower jest szybszy wbrew pozorom zmieniło by się wiele - na gorsze... Przy 30km/h przepustowość skrzyżowań spadnie.
-
"30 km/godz - ulice przyjazne życiu!"
> Proponuję powrót do starej tradycji, aby przed automobilem szedł człowiek z chorągiewką i ostrzegał > Jak znam życie to wpadniemy w taką skrajność że będą całe "strefy 30" których nikt u nas nie będzie > przestrzegał > Byle minąć fotoradar - i dalej pełną dzidą... > EDIT: ale jak to wprowadzą to rower będzie najszybszym środkiem transportu. I wtedy to już w ogóle > coponiektórym miny zrzedną spokojnie - wtedy wezmą się za "zabójców na dwóch kołach" - bo to oni będą powodowali najwięcej wypadków, bo będą jeździli najszybciej
-
"30 km/godz - ulice przyjazne życiu!"
> myślę że 15km/h byłoby jeszcze bezpieczniej najbezpieczniej to będzie 0km/h. Żadnych wypadków, żadnych rannych. A później bierzemy się za rowerzystów i pieszych i im ograniczamy prędkość W cywilizowanym kraju to miałoby szansę działać, jak znam polskie rozwiązania to będzie 30km/h na przelotówce prze miasto - a obwodnicy nie ma... Żeby robić takie rzeczy, to najpierw musi być infrastruktura - np. obwodnice... Bo bez tego, to sparaliżujemy ruch drogowy. Ale nikogo to nie interesuje. Aha - żeby nie było - popieram strefy ograniczonej prędkości (30) np. na osiedlach mieszkaniowych - są urządzenia spowalniające ruch (progi, zwężenia itp.) i tam to faktycznie się sprawdza. Ale ograniczenie prędkości w całym mieście do 30 i stosowanie 70 jako wyjątku w polskich warunkach jest głupotą.
-
Dla niedowiarków - banka w szkopskiej Fabii pękła
> Nie Panie, nie da się, nimożliwe. > Octa ma juz pewnie ponad 200 kkm, a po gruntownym myciu będzie wyglądać jakby miała 20 kkm Tak, to całkiem możliwe... Jeździłem Octą IIFL (wtedy miała niecałe 3lata) i prawie 300tys przebiegu (służbówka, jeden kierowca, jeżdżona po Polsce). Wyglądała jak nówka.
-
Elektryka - czy warto....
> fajnie, fajnie, ale jak porobi osobne obwody na zmywarke, czajnik, kuchenke mikrofalowa, piec, itp. > to mu wywali bezpiecznik na klatce i tyle bedzie z teorii "nie wylaczy Ci sie komputer, jak > wlaczysz czajnik". Zakłozylem, ze to domek, w bloku tez możesz zwiększyć zabezpieczenie przedlicznikowe jeśli okaże sie za małe - oczywiście trzeba będzie wezwać zakład energetyczny i pewnie im coś zapłacić...
-
Elektryka - czy warto....
> Co prawda mikrofali nie mam, ale czajnik 2200W owszem i dysponując jedynie jedną fazą, muszę być > świadomym użytkownikiem i nie włączać wszystkiego na raz i właśnie dlatego nie robi się nowej instalacji na jednym esie na cały dom. Nie można zapomnieć jeszcze o pralce i zmywarce...
-
Elektryka - czy warto....
> Pozwolę sobie zacytować rozmowę z majstrem: > "Naczytał się pan bzdur w internecie, i teraz pan je powielasz. Po jednym obwodzie na > gniazdka,oświetlenie, ewentualnie wydzielimy łazienkę i będziesz pan zadowolony. Skończ pan > czytać te bzdury pisane przez nieuków i teoretyków. 20 lat w branży i takich cudów, jak Pan > wymaga, nie robiłem" > Dostał wytyczne, i tak ma zrobić jak ja chce. Pozostaje mi mieć tylko nadzieje, że tak zrobi Po tego typu rozmowie podziękowałbym i poszukał innego fachowca. Zapytaj Pana Najmądrzejszego, czy może przypadkiem planuje w kuchni czajnik i mikrofalówkę na jednej fazie 16A, czy może jeszcze łącznie z całą resztą domu?
-
Chodnik i stawanie autem na nim
> Po moim pisemku z dokumentacją fotograficzną została przeprowadzona wizja lokalna (takie info > dostałem w odpowiedzi) i nie postawili B-36... Zamontowali cały rządek rurek fi 50, w > patriotycznych, biało-czerwonych barwach... i skończyło się parkowanie tak, że aby > przejść - musiałem minąwszy żywopłot, dymać po trawie... no i bardzo dobrze Ale w Poznaniu mogą wybrać tańsze rozwiązanie i po prostu postawić zakazy
-
Chodnik i stawanie autem na nim
> Skarbie, miałam na myśli teraz niebieskiego Ja cały czas o białym mówię. Niebieskiego staram się nie stawiać na tym (najbliższym od domu) parkingu. > Czyli można po dobroci. można - ale i tak jest wielki foch > Swoją drogą dochodzimy do tematu kiedyś już poruszanego, czyli kultu auta... żaden kult. Po prostu nie lubię, jak mi ktoś auto dewastuje. > Ja rozumiem, że dbamy, pucujemy itd swoje zadkowozy, ale nie traktujmy tego jak fetyszu. no ja nie traktuje, ale niekoniecznie chcę mieć je poobijane z każdej strony. O ile w białym już mi tak nie zależało, to niebieski jest póki co nowy (przynajmniej dla mnie) i chcę, żeby jakoś wyglądał. > Do grobu auto sobie weźmiesz? > Tu akurat dorwałeś sprawczynię, ale zawsze może ktoś coś zrobić i nie będziesz wiedział kto. jak już mówiłem, raz się może zdarzyć, że drzwi "uciekną" na wietrze - czy cokolwiek, ale 5 razy? Miałem auto poobijane dookoła - prawie na wszystkich bocznych elementach... > Ja miałam na młodego krzyczeć, bo mi rowerem wyrżnął w auto? no ja bym zachwycony nie był... Z resztą, o ile pamiętam, nie byłaś zachwycona, gdy mama wjechała Twoim w bramę? > Misiek, litości... wiesz, wydaję na auto ciężko zarobioną kasę i nie lubię, gdy ktoś niszczy moją własność. Autem póki co jeszcze się nie nacieszyłem, jest ładne i chciałbym, żeby takie pozostało jak najdłużej. > Chociaż raz się ze mna zgadzasz nie tylko raz
-
Chodnik i stawanie autem na nim
> Że ludzie nie umieją parkować, albo masz za duże auto Matiz to za duże auto? > Michał doskonale wiesz, że nawet parkując na drugim końcu parkingu ktoś zawsze może coś niechcący > zrobić. To wtedy można zostawić numer za wycieraczką. A co do obijania to - 5 razy pod rząd? Za każdym razem, gdy koło mnie parkowała (tak, dorwałem babsztyla, który mi regularnie obijał drzwi). Okazało się, że to sąsiadka, od naszej rozmowy udaje, że mnie nie widzi. Ale auta mi więcej nie obiła. > Ludzie niekoniecznie złośliwie i z premedytacją rysują cudze auta. > Z głupoty można zaparkować na chodniku/trawniku/kopercie, a złośliwie można ganiać z kluczami i > wózkami i rysować auta. prawda > Złośliwe jest też to zachowanie: > Nawet jeśli była to farba zmywalna prawda
-
Chodnik i stawanie autem na nim
> . Jadę na 2-3 godziny, parkuję na parkingu i jestem spokojna, że nikt mi > Bo parkujesz zgodnie z przepisami. Nie szkodzic, niechaj kazdy stosuje zasade nie czyn drugiemu co > Tobie nie mile, a wszystkim bedzie lepiej sie zylo. a ja parkuję przepisowo i parę razy zastałem auto obtarte i dwa razy porysowane... No a ile razy poobijane drzwiami, to nawet nie zliczę. O czym to świadczy?
-
Chodnik i stawanie autem na nim
> ktos kiedys tak podpowiedział ale do dzis jest jak jest..Może SM to zgłosi albo (jak ktoś już wspomniał) postawią zakazy po obu stronach i parkowanie skończy się w ogóle
-
Chodnik i stawanie autem na nim
> to jak stawać? po jednej stronie? > Obejżyj ul żuławska Poznań. mogę obejrzeć, ale po co, na co dzień przechodzę taką ulicą.
-
Chodnik i stawanie autem na nim
> Poprosilbym aby odjechal, logiczne prawda? czyli nie przejechałbyś mu po masce, mhm > Kiedys widzialem jak gosc pakuje sie na koperte bo akurat WOLNE bylo przy drzwiach samych niemal. > Stoje,on wysiada, ja mowie,niech sie Pan nie przejmuje, juz dzwonie po straz miejska. > Jakos odjechal szybko. I prawidłowo > Kiedys wspopracowalem zniepelnosprawnymi na wozkach,ktorzy jezdzili autem. > Przydalobysie niekorym dacznieczulenie w nogi,posadzic na wozek i poprosic o parkowanie i wyjzsie > spomiedzy aut z wozkiem z boku. nie usprawiedliwia to wandalizmu.
-
Chodnik i stawanie autem na nim
> Mylisz sie kolego. Ja mam prawo przejsc o czym stanowi znak. > On niema prawa parkowac inaczej niz stanowi przepis. On nie ma prawa parkować, Ty nie masz prawa niszczyć. Czyli jesteście siebie warci. Ciekawe, co byś zrobił, gdyby właściciel był w pobliżu. EDIT: Właściwie to nie... za wandalizm jest wyższa kara - bo to przestępstwo, a niewłaściwe parkowanie, to wykroczenie. > Moze piesi na ulice i slalomem bo autem trzeba tuz przy drzwiach dla wygody, co?
-
Nowy diesel do miasta?
> Taaa..zwlaszcza jak wtryski padna, turbo zawiedzie i dwumasa. > To fest przyoszczedzisz. > Gratki za ekonomie. Chciałbym tylko nieśmiało zauważyć, że w turbobenzynie też jest turbo, dwumasa i wtryski... Czasy prostych benzyn i skomplikowanych diesli minęły (raczej bezpowrotnie) - teraz i jedno, i drugie jest skomplikowane.
-
Chodnik i stawanie autem na nim
> OK, sąsiad zrobi dokumentację fotograficzną, napisze do WDiM, będzie wizja lokalna i pojawi się > znak B-36 i skończy się kozakowanie. ale wcale nie musi stać B-36 żeby parkowanie było niezgodne z przepisami...
-
Chodnik i stawanie autem na nim
> co masz na mysli w tej sytuacji? oba przypadki - parkowanie na chodniku bez zachowania 1,5m dla pieszych, jak i parkowanie na jezdni tak, że uniemożliwia to przejazd pojazdów ulicą.
-
Chodnik i stawanie autem na nim
> Ok chodnik ma 150cm ,od jutro staje na ulicy a niech smieciara lub gratowóz przyjedzie ich problem spoko - mandat za nieprawidłowe parkowanie się tak czy siak należy
- Chodnik i stawanie autem na nim
-
Nowy diesel do miasta?
> Kiedyś ujeżdżałem Clio 1,5 dci. Zimą przy mrozach - 10, przez pierwsze 10 km jeżeli włączyłem > ciepły nawiew to dopiero ciepło leciało jak byłem pod robotą, po 20 km. A tak przez pierwsze > 10 jechałem bez ogrzewania, aby właczyc ciepłe na połowę. Po chwili juz letnie leciało. > Porażka dlatego, jak pisałem, dogrzewacz w takiej sytuacji do konieczność. A wtedy z wady robi się zaleta, bo w zimie masz ciepło praktycznie od razu - dużo szybciej niż w benzynie
-
Szybkie pytanko o pierwszeństwo
> Kodeks drogowy przewiduje oznaczenie "toru jazdy" na skrzyżowaniu?? przewiduje - linie P-1d i P-1e, ewentualnie P-7a i P-7c - wyglądają tak samo, ale stosuje się je w różnych sytuacjach. Ale nie wolno nimi przecinać kierunków z pierwszeństwem. > Pytam bo szczerze to nigdy nie spotkałem takiego tworu jak ten ze zdjęcia. i całe szczęście, bo jest niepoprawny > Idąc dalej, rysownikom > zabrakło konsekwencji. Gdzie tor jazdy dla jadących prosto (zarówno ulicą główną i > podporządkowanymi), gdzie tory jazdy w lewo i prawo z ulic podporządkowanych?? wyznacza się przede wszystkim kierunki główne (z pierwszeństwem), w drugiej kolejności podporządkowane I-szego rzędu (najcześciej lewoskręty z drogi głównej) - ale nie przecina się liniami kierującymi kierunków z pierwszeństwem.
-
Szybkie pytanko o pierwszeństwo
> Oooo? A to dlaczego? Kierunki jazdy są dokładnie wyznaczone. polecam poczytać zał. 2 Dz.U.220/2003 poz. 2181. Tam jest opisane dokładnie jak powinno się oznakowywać takie skrzyżowania - jakimi liniami i jakie są zasady. Z przykładami i rysunkami.