Zawartość dodana przez r1sender
-
czyszczenie silnika i wnęki po "fontannie" z ropy
> Dlaczego "po cichaczu"? > Na myjkach nie mozna myć silników? na bezdotykowych bynajmniej u nas nie, za to na ręcznej myją
-
Vel Satis
> mam wrazenie, ze masz doswiadczenie glownie z przypadkami, w ktorych wystepuja zamienniki > taki Velek moze miec problem z czytnikiem karty, z panelem klimy, z czujnikami HF w klamkach a > tanie rzeczy to nie sa z tymi kartami i czujnikami jest tak, że są warsztaty elektroniki samochodowej i ogarniają takie tematy. Sam byłem w takim warsztacie z przypadłością i widziałem wiele paczek adresowanych z i do ASO z całej Polski.
-
Co kupic do 12 kpln
> inaczej, nie twierdze ze nie psuje sie, ale tez byłbym daleki od stwierdzenia ze w kazdym sie to > sypie nie wiem, ja bym nie generalizował ale w kilku słuzbowych skodach przekładnie regenerowali bo ciekły niemiłosiernie Z fiata to w alfie 156 to samo co wyżej robili
-
Vel Satis
> O rozumiem, że Ty masz pojęcie. Zamienniki są zatem ogólnie dostępne, a elektronikę zdiagnozują i > naprawią w każdym warsztacie? tak się tylko pytam... rozumiem, że jesteś znawcą renówek? byle jaki warsztat specjalizujący się w marce renault
-
Co kupic do 12 kpln
> patrz takie złe a PH robia tymi autami bez oszczedzania setki tys. km bez wiekszych awarii. > ktos kto mial potwierdzi ze to pancerne auto jakby nie patrzec > a co mozna w 1.4 zachwalac?? > to ze ten silnik jest bezawaryjny, i robi duze przebiegi > wspomaganie?? > mysle ze prym wiedzie tutaj fiat w super usterkowych wspomaganiach lol w służbowym fiacie starej brawie i stilaczau nie było problemów zw wspomaganiem, za to w octawi jak się wyjsrało to po dolewce na max po 70 km było sucho
- Vel Satis
-
Małe, gazolubne do miasta dla świeżego kierowcy
> fiat ma jedna wade - lubi go rdza, zreszta opla tez, nie wiem jak francowate ale cos z VW albo > seata 13 letnie clio zero rudej
-
Co kupic do 12 kpln
> Zobacz Clio potwierdzam, duży wybór silników i wbrew pozorom nie psuje się bardziej od innych
-
Przełącznik WR, a WRM?
ok dzięki
-
Przełącznik WR, a WRM?
mam ja sobie w swoim lanosie bebechy z BRC w postaci reduktora i elektryki Lecho. Ostatnio wyjsrał się przełącznik WR- Żonie klawisz przeskoczył- bo przełączam sobie z noPB na LPG sam. Gaziarz założył nowy WR /stag/ ale jest lekka lipa, bo auto po odpaleniu np. po nocy samo podbija obroty w okolice 2 tyś. obrotów i następuje przełączenie, w poprzednim przełączniku następowało to w ok. 2.5 tyś. Byłem na regulacji ale bez efektu. Po II wizyie cierpliwośc się skońćzyła i oddał kasiurę. Mi osobiście to nie przeszkadzało ale czasem żona bierze moje grzmota i dla niej jest to problem. Lecho ma w sprzedaży zwykły WR i ten WRM. Z opisu wynika, że WRM przełącza lpg na opadających obrotach - co mi odpowiada I moje pytanko czy oba przełączniki mają takie same podłączenie, bo nie ukrywam, że mi się nie chce wiązki przeciągać /jeżeli są różnice/ w przypadku WRM.
-
Aveo '04
> Pękła nam szyba przednia. > Czy ktoś ostatnio wymieniał i zna cenę? w swoim aucie wymieniałem tutaj jak szukałem, to wtedy byli najtańsi w 3mieście. Koszt szyby + wklejeni 150 zł. Kilka osób robiło u nich szyby i nie narzeka
-
Kubica znowu na trasie :)
> Szkoda, bo IMO torowe auto byłoby dla niego bardziej odpowiednie. i DTM na Eurosporcie pokazują
-
Czy ktoś jeździ AR 156 2.5 V6?
3miasto bez kozery- 14-16 litrów
-
Wypowiedzenie polisy OC
> A jeśli Ci powiedzą, że można wypowiedzieć polisę poprzez mrugnięcie okiem to tak zrobisz? > Z ostrożności w grę wchodzi wyłącznie list polecony albo złożenie w biurze TU za potwierdzeniem > odbioru. Wszystkie pozostałe formy mogą zostać podważone jako nieskutecznie doręczone. i chyba tak najlepiej zrobić, podjechać do oddziału i niech ładnie podstemplują z datą wpływu. Przerabiałem osobiście rok temu w PZU na obecnym aucie. Kilka lat temu jak wypowiadałem w Allianzie to na infolinii oświecili mnie, że wysłanie faxu z byle jakiego miejsca ich do niczego nie obliguje, chyba, że to od osoby związanej z obsługą polis ww, firmy. Nie próbowałem wnikać czy pani na infolinii mówiła prawdę czy nie, bo po drodze do pracy miałem biuro i tam załatwiłem wszystko. Mała niedogodnośc to głupie pytania w stylu, a czemu pan rezygnuje, a gdzie jest lepiej etc.
-
Czy istnieje taki bolid którego...
> Sej za 3 tysie z gazem i cieszy się bezawaryjnością... otwórz byle jaki portal z ogłoszeniami moto- popatrz, a potem wyrokuj
-
znika płyn chłodniczy
> Co Wy się tak boicie tego? W 307-ym robiłem to x razy - ściągnąć poduszkę, rozpiąć jej taśmę, > ściągnąć obudowę kolumny, rozpiąć i odkręcić cały przełącznik zespolony. I odłożyć go w > bezpieczne miejsce. I tyle. > Choć Clio nie znam, może tam faktycznie jakieś kruczki są. wspornik kolumny nie pozwala dalej deski odsunąć
-
znika płyn chłodniczy
imo rozpięcie jest bardziej efektywniejsz mniej z pudłem trzeba się namęczyć, zdjęcie koła, i odkręcenie też daje mało miejsca i trzeba się nakombinować, prócz tego taśmę air baga uszkodziłem Nastęnym razem rozpiąłbym kolumnę. Podejrzewam, że opis masz z forum clio
-
znika płyn chłodniczy
> Było by widać w komorze po zabarwił UV. czy ja wiem, tam po grodzi nie cieknie, bo króćće kilka centymetrów wystają > U mnie w clio czuć płyn. Szyby na tłusto parują jak ogrzewanie włączę, ale płynu nie ubywa. > W lato nagrzewnica idzie do wymiany, nawet jak się tylko minimalnie poci to wymienię bo grzeje jak > by jej w rublach płacili. życzę miłej zabawy z porad praktycznych to warto rozpiąć kolumnę kierownicy wtedy deska daleko odejdzie i nie będzie problemów z wyjęciem pudła Samo pudło dobrze wytrzeć do sucha
-
znika płyn chłodniczy
> Powinien być. > Szyby też mogą parować i osiada na nich tłusty nalot. zapachu nie było, za to tłustawe się robiły- i to w Clio II Co do parowania to imo może być różnie, jak z nagrzewnicy cieknie i zbiera się w pudle to będzie parować ale jeżeli gdzieś na króćcach w miejscu łączenia węży to nie będzie nic. Np. w clio króćce nagrzewnicy wychodzą do komory silnika
-
Czy istnieje taki bolid którego...
jedno i drugie prowadzi się nijak i frajdy z racji nie ma, jak i bezpieczeństwa nie zapewnia, za to II drzwi życie ułatwiają
-
Czy istnieje taki bolid którego...
> taczka ba, bo seicento to mniód i malyny Fakt miałem ticolca, fakt nim go kupiłem to przez 1,5 miecha jeździłem pożyczonym sejem dlatego wybrałem "taczkę" . Był to czas kiedy ticolec jeszcze był młody i nie zgnity, obecnie większośc jak ktoś napisał sporo na rudej się trzyma i to jest jedyny + sejaka
-
auto od handlarza, umowa na własciciela, co grozi
> Następny.... > Ani słowa nie wspomniałem o problemach formalnych!!!!!! > Była dyskusja o problemach technicznych w aucie (chyba Audi A3?) zakupionym na umowe in blanco... aleś, żeś się usrał tych problemów, dojrzyj istotę, chciałbyś nawet oszustwo zgłosić, że Ciebie Kowalski na minę wywalił, przeciwko komu zgłosisz- dziadkowi Piaskowemu? Nie, bo pójdziesz do papuga i ten Tobie powie, żebyś cicho siedział, bo jeszcze za poświadczenie nieprawdy w dokumencie zarobisz pajdę i za posłużenie się tym dokumnetem w Wydziale Komunikacji. Abstrahuj od stanu technicznego to jest tylko impuls do podjęcia kroków prawnych jakie możesz podjąć w stosunku do nieuczciwego sprzedawcy. W tym przypadku sam sobie drogę do tego zamykasz. Historia to tylko przykład, bo możesz mieć gruz ładnie opakowany, możesz trafić jak w przypadku przytoczonym przez norasa, czy najzwyczajniej w świecie auto może być gdzieś tam kradzione czy obarczone innymi wadami prawnymi.
-
auto od handlarza, umowa na własciciela, co grozi
> I to jest pierwszy poważny ARGUMENT, a nie jakieś gdybania o kozakach... > Niestety jest to możliwe, przyznasz jednak że prawdopodobieństwo jest marginalne....? ok. a jeżeli okaże się, że auto figuruje poza granicami PL jako kradzione? Możliwości wydymania jest wiele
-
auto od handlarza, umowa na własciciela, co grozi
> Od osoby prywatnej tym bardziej... więc potwierdzasz co napisałem... W tej historii nie ma > znaczenia od kogo kupił samochód i na jakie papiery... Po prostu kupił padaczkę i zapłacił za > to.. w tej historii są 2 morały, jak się nie znasz to nie kupuj, a drugi jest taki, że jak jesteś frajer to miej żal do siebie. Jak wiesz od kogo to masz zawsze choć cień szansy na odzysk kasy czy partycypację w kosztach, nie masz nic prócz wielkiego śmięrdzącego kloca w ręku
-
auto od handlarza, umowa na własciciela, co grozi
> Marzyciel... cóż lepiej mieć nadzieję, niż gruz pod płotem albo kwit o zajęciu/zatrzymaniu pojazdu
