Zawartość dodana przez teg
-
Używana skrzynia - sprawdzony sprzedawca?
Witam, macie jakichś sprawdzonych sprzedawców, autoszroty itp., gdzie pracują ludzie w miarę na poziomie i przynamniej sprawdzają i wiedzą co sprzedają? Albo gdzie kupowaliście silnik, skrzynię i nie było problemów? Interesuje mnie tylko sprzedaż wysyłkowa, nie będę po to jechał Moje doświadczenia z używanymi silnikami czy skrzyniami są baaaardzo złe i nie wierzę że to się w ogóle uda, ale naprawiać już się chyba nie da i powoli czegoś szukam, nie spieszy mi się.
-
Wariująca elektronika - czy gaz może mieć na to wpływ?
Sprawdźcie wiązki przewodów, w miejscu gdzie wpina się wiązkę od LPG - przerabiałem to, nikt nie mógł znaleźć przycyzny aż sam nie kupiłem interfejsu ODB/Bluetooth i nie jeździłem odświeżając czytanie błędów w apce w telefonie cały czas, aż udało mi się złapać błąd 3ciego wtryskiwacza. Okazało się, że wiązka.
-
Światła do jazdy dziennej i kierunki w nowych autach
Już myślałem, że to ze mną jest coś nie tak i tylko mnie to przeszkadza :D
-
Używany ale prawie jak nowy.
Jakbyś robił to sam, miał z rok na to i warunki, to tak. Bo oddać komuś... bez szans, przy poziomie usług jaki obecnie mamy, żeby to było w miarę bezproblemowe potem.
-
Opinie na temat żarówek
Carrefour H4, Carrefour H7 i nie żartuję. Przrobiłem już tyle Philipsów (kila rodzajów), Tungsramów, Narwi, Osramów, wszystkiego... te stanowczo najlepsze, a cena/jakość w ogóle super Zaraz potem Tungsram +90, +60 niewiele lepsze od zwykłych ale tanie i dobre, +120 za szybko się przepalają, chociaż H4 powinny dłużej wytrzymać. Spróbuj Carrefour, mówię Ci, ja się podniecałem tematem żarówek przez lata i wieeeleee tego przerobiłem, przy czym obaliłem kilka mitów, np. Philips Vision +30% są beznadziejne.
-
Polerka reflektorów - robić samemu czy dać dla fachowca?
Nie mam pewności, tak mi się wydaje, lakier dokładnie wypełnia szczeliny a na powierzchni robi się idealnie gładki, między 800 a 1500 po wypolerowaniu nie ma drastycznej róznicy w gładkości powierzchni plastiku. Ja bym spróbował, najwyżej trzeba będzie zrobić jeszcze raz. Ja robiłem w palcach, papierem na mokro (na sucho pastik się bardzo grzeje). Kostką zniekształcisz powierzchnię reflektora, albo zeszlifujesz za duzo na wypukłej powierzchni. Można też zrobić tak: oddać na polerowanie do kogoś kto się polerką reflektorów zajmuje, a potem z tym pojechać do lakiernika żeby polakierował. Opcja dla leniwych/ceniących swój czas
-
Polerka reflektorów - robić samemu czy dać dla fachowca?
Nie prawda, po 2 latach uzywałem tego samego lakieru z tej samej puszki do lakierowania plexi. Jeździła w bagazniku w kole zapasowym - 2 lata. Utwardzacz nie zadziała przed uwolnieniem, potrzebny jest katalizator - powietrze.
-
Trafiłem na policjanta naciągacza utrata PJ
Jest jedna zasada: mandatów z Iskry nie przyjmujemy, tylko nagrywamy filmik telefonem w trakcie zatrzymania, prosząc pana policjanta/policjantkę o wskazanie, gdzie jego urządzenie mu pokazuje, że mierzył nasz pojazd, a nie inny. A potem odtwarzamy to w sądzie. No chyba że mandat mały i nam się nie chce. Mnie by się zawsze chciało, ale ja już taki dziwny jestem Mandat "zrobiony" innym urządzeniem z pokorą przyjąłem, pomimo że stali w lesie na wylocie "zabudowanego" terenu. Znak to znak.
-
Polerka reflektorów - robić samemu czy dać dla fachowca?
Samo polerowanie nie ma sensu, bo problem wróci za kilka miesięcy, może za rok. Ja zrobiłem tak: polerka (ręczna, papierami chyba 800 do 1500, ale myślę że samo 800 też da radę!), kupujemy w sklepie z lakierami samochodowymi puszkę nabitą przeroczystym klarem akrylowym (one mają już w sobie filtr UV) ale koniecznie z utwardzaczem, ignorując przy tym zapewnienia sprzedawcy, że "łooo paaaaanie, ja 40 lat w tym robię, jak to panu z utwardzaczem nabiję to się to panu utwardzi w puszcze za chwilę, nie da się!" (trafiłem na 3 takich asów pod rząd...). Oklejamy naokoło reflektora wszystko gazetami i lakierujemy ładnie sprayem, dajemy czas aż wyschnie, voila - efekt lepszy niż po samym polerowaniu, reflektor jak nowy, to jest szok jak to źle wygląda po samym polerowaniu i człowiek myśli "co ja narobiłem...", po czym psika lakierem i reflektor robi się idealnie przezroczysty Polecam, już ponad 2 lata moje lakierowanie trzyma, a samego polerwoania mniej niż przy... samym polerowaniu, nie trzeba tak dokładnie trzeć, można ręcznie tylko zmatowić. Samo polerowanie sprawi, że światło UV zrobi nam to samo co było tylko 10x szybciej... Przy następnej robocie bym się już nie bawił w papier 2500, myślę że na 1000 albo i na 800 bym poprzestał.
-
Poliuretanowa warstwa ochronna - np. na podwozie auta?
Poszukaj pod hasłem "Urethane conformal coating". Ale wiesz, poliuretan nie na wszystkim się będzie dobrze trzymał, np. na akryl bym go nie położył bo efekty mogą być różne. Są różne poliuretany na bazie różnych rozpuszczalników, jedno- i dwuskładnikowe, utwardzane w atmosferze przez 48 godzin i w UV, itp...
-
Wypożyczalnia aut - Bydgoszcz?
Możecie polecić wypożyczalnię aut z odbiorem i oddaniem w Bydgoszczy? Cena mniej ważna, co ważne: - najlepiej jakby nie były poobklejane ich reklamami - dobre ubezpieczenie i bezpieczeństwo i spokój pod tym względem (nigdy nie wypożyczałem i się trochę martwię tym)
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
-
Cylinder 2 misfire
Auto skończyło w serwisie bo mi się cierpliwość skończyła Tam nie ma kabli WN, są fajkocewki. Teraz już zawsze przy szarpaniu wywala cylinder 2 misfire. Szarpie już ciągle. Zawsze przy przyspieszaniu, niezależnie od temperatury, nigdy na wolnych obrotach ani przy gazowaniu w miejscu. Podmieniali cewki miejscami - bez zmian. Luzy zaworowe - ok. Ciśnienie sprężania - wzorowe. Świeca na 2 cylindrze wygląda podejrzanie ale to raczej skutek uboczny niż przyczyna, ale właśnie je wymieniają na nowe. Inne podejrzenie: nieszczelność gdzieś w dolocie, mają sprawdzać i jej szukać. Ja stawiam na LPG, wszystkie istotne problemy z tym samochodem były spowodowane LPG (a instalacja 600zł droższa od przeciętnej i montowana w polecanym, znanym warsztacie). Już raz było zwarcie w miejscu gdzie gazownicy wpinają się przewodami sterownika w fabryczną wiązkę - zawsze powtarzam, że co fabryka to fabryka - i to jest poparte moim doświadczeniem z pracy (technolog działu w firmie zajmującej się elektroniką dla wojska). Podejrzewam jakieś przebicia w instalacji elektrycznej. Macie inne pomysły?
-
Cylinder 2 misfire
Świece były wymieniane niedawno, 2 razy. Sprecyzuję: przez kilka dni nie dzieje się nic, potem np. z rana na zimnym szarpie przy przyspieszaniu, po kilku km mniej aż przestanie, po czym okazuje się że od 110km/h szarpie a poniżej tych prędkości nie, niezależnie od obrotów tylko od prędkości. Na wolnych obrotach, czy przy gazowaniu na postoju nigdy ani raz nie szarpnie. Innego dnia, szarpie tylko powyżej 100-110km/h, innego już od 90km/h a przy mniejszych prędkościach nie. Ostatnio przemęczyłem się i pojeździłem 140km/h do momentu aż przestało szarpać, od tego czasu (kilka dni) nie szarpie nigdy. Przy jeździe ze stałą prędkością nigdy nie szarpie. Tłumik ani katalizator, wg. speca od tłumików, nie jest zatkany. Ciężko wymusić załapanie błędu przez kompa, tylko raz mi się to udało, nawet jak bardzo szarpie. Obmacywałem, ruszałem i trząsłem ile się da wiązkami elektrycznymi na postoju podczas pracy silnika i nie zauważyłem żadnej reakcji. Czujniki temp., prędkości, lambda, wszystko co udało się czytać na żywo przez ELM327 (jeździłem z podpiętym skanerem) pracują i pokazują co powinny pokazywać.Jedynie czujnik prędkości zaniża o jakieś 5-6km/h, liniowo (tzn. zawsze o tyle samo). Nie potrafię powiedzieć, czy takie rzeczy jak np. chwilowy kąt wyprzedzenia/opóźnienia zapłonu czy fuel trim, jest ok, ale widać jak się zmienia, tylko nie wiem jaki powinien być prawidłowy w jakim momencie. Tak samo lambda rysuje wykres góra-dół , ale nie wiem czy prawidłowy. Nie ma różnicy, czy benzyna czy LPG, jak już szarpie to na LPG czuć to troszkę mocniej.
-
Cylinder 2 misfire
Cylinder 2 misfire detected :/ Na zimnym, na ciepłym - szarpie przy przyspieszaniu, identycznie na benzynie i na LPG. Szarpie często, a błąd udało mi się tylko raz wychwycić i to przypadkiem - co jest? Pojawił się też efekt dźwiękowy: przy wciśnięciu gazu w podłogę, zaczyna coś buczeć...
-
Corolla E12 - układ chłodzenia
Dzięki za pomoc. Sprawa wyjaśniona, zaworek w korku chłodnicy nie działał przez co płyn chłodniczy nie był zasysany ze zbiorniczka, do tego wyciek spod trójnika od LPG. Teraz mam inny problem: po przekroczeniu ok. 100km/h i 3000 obrotów, nie ważne czy ciepły czy zimny, czy LPG czy benzyna, zaczyna szarpać jakby zapłony wypadały albo paliwo się kończyło. Tylko przy przyspieszaniu, nie przy utrzymywaniu prędkości. Chciałem pojeździć z wpiętym interfejsem ODBII/Bluetooh, ale przestał działać :/ :/ :/ Muszę kupić nowy... Dwa razy zdarzyło się tak, że takie samo szarpanie było na zimnym silniku podczas przyspieszania i nawet na mniejszych obrotach, ale teraz ma tak już tylko powyżej 100km/h, nie zależnie od biegu. Jakieś pomysły?
-
Corolla E12 - układ chłodzenia
Nie do końca, było robione UPG i nie pomogło bo się okazało że powierzchnia bloku była krzywa, potem było poprawiane. Ale to nie to, zauważył bym jakby się woda dostawała do cylindrów. Dzięki Dranio, jakbyś jeszcze mógł proszę Cię sprawdzić, czy też masz po rozgrzaniu i jeździe górę chłodnicy zimniejszą niż dół... Na forum Corolli jeden dobry człowiek mi napisał, że mam rację tzn. góra powinna być cieplejsza niż dół. Pozwolę sobie zacytować: " masz niesprawny zaworek podciśnieniowy w korku i nie następuje zaciąganie płynu ze zbiornika wyrównawczego w miarę stygnięcia silnika i kurczenia płynu i ewentualnych bąbli powietrza w układzie, na zimnym silniku tworzy się w nim podciśnienie, gdy jest dostatecznie duże, to mogą temu towarzyszyć płaskie węże do chłodnicy. Przy sprawnym zaworze podciśnieniowym po odkręceniu korka powinien być pod nim płyn. Uzupełnij płyn w chłodnicy pod korek, a korek wymień lub uruchom zaworek podciśnieniowy i powinno być dobrze." Ma to sens, niestety :/
-
Od dziś rejestrujemy sprowadzone samochody bez tablic
A co z dojazdem do SKP bez tablic ? ;)
-
Corolla E12 - układ chłodzenia
Zaczęły się problemy z ogrzewaniem, tzn. czasem jest tak, że z kratek (szczególnie prawych) leci zimne albo letnie powietrze i to przy gorącym silniku, dopiero trzeba przygazować albo jechać żeby zaczęło lecieć gorące - najpierw leci od kierowcy, potem od pasażera. Po dłuższej jeździe wszystko działa już normalnie. Wydaje mi się też, że wentylator załącza się troszkę częściej niż kiedyś i mówię tu o chłodnych porankach. Widać ślady płynu na trójniku od LPG założonym na wąż dolotowy do nagrzewnicy, więc pewnie przez to się zapowietrza i coś tam ucieka. Co ciekawe, przewody do nagrzewnicy są zawsze gorące. Nie ma problemów z temperaturą silnika, nagrzewa się normalnie, trzyma równo, nie przegrzewa się. Poziom płynu w zbiorniczku wyrównawczym jest zawsze taki sam, zaznaczyłem sobie kreską gdzieś między min a max. Otwarłem korek w samej chłodnicy (na zimnym), mocno zabulgotało, patrzę a tam nie widzę płynu. Czy chłodnica powinna być wypełniona tak, żeby było widać płyn? Czy to możliwe, żeby w zbiorniczku wyrównawczym było ok, a w chłodnicy za mało? Nagrzałem silnik z otwartym korkiem chłodnicy, aż wentylator włączył się dwa razy. Płyn nie wyciekał z korka, tylko było widać lekkie parowanie. Termostat raczej działa dobrze bo dolny wąż (a z tego co widzę tam jest termostat) jest zimny aż do porządnego nagrzania silnika, można wyczuć moment kiedy się otwiera. Górny wąż jest gorący bliżej bloku silnika, a zimny przy chłodnicy. Gdzie mam wątpliwości: czy to normalne, że po otwarciu termostatu, góra chłodnicy jest zimna a dół jest gorący? Niby tak bo tak działa chłodnica ale w samochodach do tej pory widziałem na odwrót, tzn. gorący płyn wpływał górą chłodnicy a schłodzony wypływał dołem. Jaki jest kierunek przepływu płynu w Corolli? Chyba że tu jest na odwrót, gorący wpływa do chłodny dołem przez otwarty termostat a schłodzony wypływa górą.
- Jak jeździć po autostradzie
- Jak jeździć po autostradzie
- Jak jeździć po autostradzie
- Jak jeździć po autostradzie
- Jak jeździć po autostradzie
-
Jak jeździć po autostradzie
Ale jakiego egzekwowania, jadę sobie lewym pasem 130-140, prawym jadą pojazdy 100-110, caaaałaaa kolumna, przez kilometr albo dwa, jeden przy drugim, ale w odległościach za małych, żebym mógł zjechać na prawy bez znaczącego hamowania. Wyprzedzam, przed ten kilometr. Z mną jaśniepan się ciśnieniuje, bo on by chciał, min. 160km/h jechać. Dlaczego mam mu zjeżdżać? Nie liczę wybitnie agresywnych, tych puszczam żeby się zabili na kimś innym.