Zawartość dodana przez teg
-
Pedał gazu z linką i bez.
> Ale w autach po 2000 roku linki już praktycznie nie znajdziesz Corolla. I bardzo dobrze. Lepiej działa i nie ma się co zepsuć.
-
Ruszający autobus
> Jeszcze jedno. Na obszarze zabudowanym mamy obowiązek ułatwić autobusowi włączenie się do ruchu, Należy pamiętać, że nie nie jest to jednoznaczne z posiadaniem przez autobus pierwszeństwa i w przypadku kolizji wina jest po jego stronie. Potwierdzone w praktyce...
-
Po wymianie UPG wciąż zalewa płynem chłodniczym
> Odnośnie sytuacji autora wątku - mechanik owe zwichrowanie bloku powinien wykryć już przy pierwszym > demontażu głowicy tym bardziej, że jak piszesz śladu przedmuchu na uszczelce nie było. > Potraktował on widać sprawę najwyraźniej na zasadzie: poskładać i następny. Częste, typowe i w > zasadzie obecnie nie ma co innego spodziewać się, jeśli nie robisz samemu. > Co z tą sytuacją robić? Chyba niewiele. Wymienić silnik, jeśli awaria powtórzy się? Można rozważać. No właśnie tak potraktował, przyznał się że popełnił błąd i za swój czas i pinieniądze go naprawił. Każdy się myli. Co zamierzam zrobić.. znaleźć kogoś kto mi sprawdzi AFR sondą szerokopasmową, to najpierw. Tylko nie mam pojęcia gdzie.
-
Po wymianie UPG wciąż zalewa płynem chłodniczym
"Nie wyeliminujesz czynnika ludzkiego" - to jest właśnie problem jaki mam w tym kraju... ze wszystkiego się trzeba niemalże doktoryzować i samemu sprawdzać. Wierzę że dobrze wyregulowane LPG by nie narobiło szkód (chodzi mi tu o luzy zaworowe teraz), ale skoro takie dbanie o wszystko i robienie za niemałe pieniądze w slawnym dobrym warsztacie nie pomoglo, to co? Jest na forum Corolli kolega który sam sobie kupił wskaźnik AFR i wyregulował, ponad 100kkm na LPG takim samym silnikiem i i nie musiał nawet luzów regulować. U mnie po 30kkm - tragedia.
-
Po wymianie UPG wciąż zalewa płynem chłodniczym
> Masz zdjecia glowicy, bloku oraz uszczelki przy demontazu?? Mozna zobaczyc czy jest slad... Nie mam
-
Po wymianie UPG wciąż zalewa płynem chłodniczym
Mam ten samochod on ok. 80kkm i jestem pewien, że przez ten czas nie został przegrzany. I teraz ciekawe: UPG nie wydmuchało, tzn. oryginalna była w dość dobrym stanie, nie wskazującym żeby "puszczała" Płaszczyzna została sprawdzona, jest ok, podobnie jak korbowód się na szczęście nie skrzywił od pompowania wody w cylindrze Nie chciałbym sprzedawać tego samochodu, kurde, 3,5 roku wszystko ok a jak pomyślę o szukaniu używanego samochodu to mnie nerwy biorą
-
Po wymianie UPG wciąż zalewa płynem chłodniczym
No to update, po 6 tygodniach w warsztacie... Ostatecznie okazało się, że jest, że tak to w uproszczeniu nazwę, "zwichrowany" blok. Tzn. jego powierzchnia była krzywa - została splanowana, wszystko złożone do kupy na nowych śrubach i uszczelce. Wczoraj odpalone, zasłony dymnej już nie zostawia czyli przyczyna potwierdzona. Dzisiaj dokładniejsze testy (wczoraj był czas tylko na odpalić i nagrzać). Ale mechanik obawia się, że to nie do końca rozwiązuje problem. Pomimo nowych śrub, potraktowania gwintów nietanim gwintownikiem w celu doprowadzenia do stanu "jak nowe" (aż gwintownik leciutko kręcił się palcami), zastosowania specjalnego smaru, skręcaniu oczywiście w odpowiedniej kolejności z odpowiednia siłą i dokręceniu +90st. jak nakazuje instrukcja, śruby wkręcały się z oporem a nawet... trzeszczeniem. Jest podejrzenie, że cały blok jest zwichrowany i operacja splanowania powierzchni nie daje pewności - może przejeździ lata, może miesiąc, zanim znowu się wszystko powtórzy. Co o tym sądzicie? No i podstawowe pytanie - teraz to ja sobie teoretyzuję - czy możliwe, że to przez LGP i źle wyregulowaną mieszankę dla dużych obciążeń (otwarta pętla)? Bo np. następowało stałe równomierne przegrzewanie bloku? Bo się w Auto-Fleszu ostatnio uparli, pomimo błyskawicznie siadajacych luzów zaworowych, na nie regulowanie ze wskaźnikiem AFR i sondą szerokopasmową...
-
Lepsze opony - na przód czy na tył.
> Właśnie. I to błąd na tyle poważny, że ważna stała się jakaś tam różnica w zużyciu opon. A to już > naprawdę jazda bardzo niebezpieczna. Przecież wszyscy jeżdżą szybko i bezpiecznie, tylko wyobraźnię mają na poziomie "przecież się jeszcze nigdy nie utopiłem". I sami mistrzowie kierownicy.
-
Lepsze opony - na przód czy na tył.
> brak/brak > ja się tylko nabijam z twierdzeń o lepszych na przód. > W krytycznej sytuacji lepiej walić przodem niż bokiem. Jak ci w ostrym zakręcie w trasie przód wyjedzie z zakrętu to i tak walniesz bokiem.
-
Lepsze opony - na przód czy na tył.
> Też kiedyś założyłem watek na ten temat, miał przeszło 20 str. I wniosek był taki ze większość z > nas prędzej opanuje uciekający tył auta, niż to ze chce skręcić a auto jedzie prosto. O tym właśnie piszę.
-
Lepsze opony - na przód czy na tył.
Lepsze na przód, jak ci tył wyjedzie z zakrętu to opanujesz, wyjeżdżający przód to już trzeba mieć praktykę i nie spanikować w sytuacji podbramkowej żeby sobie z tym poradzić.
-
Transport części blacharskich
> Strona nie działa, list pewnie też nic ni da > Dla ostrzeżenia innych pełna nazwa firmy to: DG TRANSPORT Magdalena Ważna Wyślij wyślij, jak nie odpowiedzą w ustawowym terminie to jesteś górą w sądzie.
-
BMW do oceny
Fajnie poskładany zderzak i lampy...
-
Foto za czerwone światło.
> A w sąsiednim Wejherowie to chyba straż miejska ma fotoradar ustawiony na sygnalizacji świetlnej. To im w końcu wolno stacjonarne obsługiwać już? Czy dalej bezprawnie?
-
Foto za czerwone światło.
> Jak bardzo cie to bodzie, weź za niego... Masz jeszcze coś mądrego do dodania w tej dyskusji? Bodzie to mnie głupota.
-
Naprawa nie(opłacalna) ?
> Cześć .Odwiedziłem wczoraj serwis lakieniczy http://www.autodomserwis.com.pl/.Do lakierowania 6 > elementów(łuszczy sie klar) Cena gdzies w granicach 3-3,5k za naprawę. Dość sporo ,auto warte > z 5-6K. mechanicznie ok Czy jeżdząc nim kolejne 3 lata warto wsadzic taka kasę w niego? > Na dzień sisiejszy mógłym kupic cos do 17K.Co robić. Daj sobie spokój. Malowałem dwa auta (elementy, nie całe) i jak sobie przypomnę ile to było pracy... nie warto.
-
Foto za czerwone światło.
> Pytanie ,jak wygląda ściągalność mandatów z foto za przejazd przez skrzyżowanie na czerwonym > świetle? > Procedury są takie same i można się migać od zapłaty jak ze zwykłych fotoradarów? Ja tylko grzecznie zapytam, czy nie uważasz, że pytanie nie na miejscu? Nie żebym poczynania Policji i Straży chwalił, ale w tym przypadku jak zawiniłeś i przejechałeś na czerwonym to bądź mężczyzną i weź to na klatę.
-
HID - przetwornica analogowa czy cyfrowa
> A pewny jesteś że jesteś w stanie odróżnić w samochodzie z naprzeciwka czy to oryginalny ksenon czy > podróba? Jstem i moge sie zalozyc.
-
Po wymianie UPG wciąż zalewa płynem chłodniczym
> 2.0VVT-i trapią inne problemy Jak chcesz bezproblemowy silnik benzynowy to w Toyocie łatwo go nie > znajdziesz (w sensie z gwarancją, że nie będzie miał jakiejś wady fabrycznej ), lepiej > skierować się w stronę Hondy i jej K20A. A dzisiaj rano zastanawiałem się nad swapem silnika Hondy to Toyoty
-
Po wymianie UPG wciąż zalewa płynem chłodniczym
> Aha czyli najlepiej szukać 2.0 Nie koniecznie, powyżej 2002 roku problemów nie było, dlatego właśnie czort we co tu się stało.
-
Wybór minivana -dylemat
> Ale do takiej xary to przepaść w zafirze, trzeszczy wszystko, ciaśniejsza, generalnie taka > "taczka", xara też zadu nie urywa i to też taka rodzinna taczka, ale przynajmniej komfortowa. > W zafirze tylna kanapa to jak stołek. Nom, tylna kanapa to tragedia, podobnie jak w Corsie C.
-
Sprzedaż auta z wysokiem przebiegiem.
> nie kłam, pisz co mają wspólnego luzy na kołach zębatych z szarpaniem > Może szarpać, bo sprzęgło, docisk, poduchy silnika i skrzyni wykończone, silnik nierówno pracuje. > Obstawiam, że jak wsadzę Ciebie do auta z zaklejonym przebiegiem to nic nie będziesz w stanie > stwierdzić Jakbyś gadał z laikiem motoryzacyjnym to może byś mi wmówił że nie zauważę Zależy jeszcze gdzie to auto jeździło. Jak Hondę z 320kkm sprzedawałem to i tak nikt nie wierzył że ma "aż" tyle, więc rozumiem co masz na myśli, ale do mnie się to nie odnosi Btw, kupiłem ją jak miała 253kkm.
-
Sprzedaż auta z wysokiem przebiegiem.
> co mają luzy wspólnego z szarpaniem? Luzy w układzie napędowym sumują się. Czuć to przy ruszaniu i zmianie biegów, trzeba bardzo delikatnie sprzęgłem operować albo i zmieniać biegi delikatnie z międzygazem, inaczej stuka i szarpie. Jak nie jechałeś takim autem z luzami to nie wiesz o co chodzi
-
Sprzedaż auta z wysokiem przebiegiem.
> Jak widzę pewne sytuacje, czy nawet pewne zjawisko, to to opisuję. No i dobrze, ja tam lubię Twoje posty czytać i mieć spojrzenie na to z drugiej strony.
-
Sprzedaż auta z wysokiem przebiegiem.
> Ale właśnie tak jest, że auta 10-12 letnie mają na pewno już te 300kkm przejechane, a często i 500. Jest bardzo różnie. Są i 50kkm i 800kkm. Tylko w ogłoszeniach wszystko ma 186kkm... > I pod warunkiem jakiegokolwiek serwisu dzielnie jadą dalej, co można stwierdzić wychodząc na > ulicę i przeglądając wszelkie fora, otomoto i olx. No właśnie ja mam problem z tym "jedzie". Bo co z tego że jedzie, jak np. przy zmianie biegów szarpie bo ma takie luzy na kołach zębatych w skrzyni... > Auto mające 200 tysięcy km realnego przebiegu jeśli było choć trochę zadbane na rynku używanych i > nie tylko zasługuje całkiem na określenie "jak nowy". Jeśli miało regularny porządny serwis jak producent nakazał, to tak, 200kkm w porównaniu do tego co jest na rynku to pewnie będzie w stanie co najmniej dobrym. > Bo wszystkie te awarie nowoczesnych > diesli to albo rabunkowa, brutalna eksploatacja, albo przebieg >500 > kkm. Chciałbym żeby tak było, kupił bym sobie diesla do miasta