Zawartość dodana przez Joki
-
Czy samochód z filtrem cząstek...
Też tak myślę. Wszystkie w firmie były zepsute. One od nowości są w ogóle zepsute. Już przez producenta. W Lagunie z tym silnikiem pracuje on jak pszczółka a w X-Trail-u jak TDI pierwszej generacji.
-
Cos puka - w Hondzie CRV
W tym wieku to już poduszka któraś może być nie tyle wybita co sparciała. Ewentualnie wydech o coś obija na rozciągniętym ze starości wieszaku.
-
Filtry - jaka firma Filtron, Knecht, inne
Google znalazło to: http://www.auto-swiat.pl/zdjecia/test-filtrow-oleju-czyli-ile-jest-filtra-w-filtrze/09gqv
-
Filtry - jaka firma Filtron, Knecht, inne
Ktoś, kiedyś rozpruwał rożne filtry oleju i najwięcej filtra było w filtrze Knecht-a.
-
Czy samochód z filtrem cząstek...
X-Trail 2.0dCi ze sprawnym w 97% DPF (zapełnienie 3% według ASO), po 100tys. km kopcił jak ruski traktor przy dobrej przygazówce. Nawet na trasie, kiedy się za nim jechało puszczał czarne bąki przy zmianie biegów z wyższych obrotów.
- Tokyo Motor Show '15: Toyota S-FR - czyli tanie coupe dla malolatow
-
[KzAK] SUV do 45000,-
CR-V, tylko nie wiem czy budżetu wystarczy. Zalety SUV-a odczucia z jazdy jak w zwykłej osobówce. Przestronnie i wygodnie. Całkowicie bezawaryjny. X-Trail chyba tylko na autostradzie przyjemnie się jeździło? Poza dyskomfort tym jak w pick-upie. Taczkowaty, ciasne wnętrze jak w jakimś pudełeczku klasy A. Napęd niby najlepszy na papierze ale w błocie zostaje z powodu duszenia silnika hamulcami, które symulują szperę. 2.0dCi żwawy, szczególnie na autostradzie i oszczędny. Nigdy nie udało mi się przekroczyć 8l/100km. na zbiorniku ale kultura pracy jak w TDI pierwszych generacji. Autko psuło się już od 40tys. km. Nic poważnego ale jakość kojarzyła się bardziej z autem francuskim niż japońskim. Tyle moich doświadczeń. Tymi dwoma zjeździłem od nowości setki tys. km.
-
Regulacja okna pcv (bez regulacji)
Tez dobry pomysł bo to skrzydło tylko rozwierne bez funkcji uchylania, więc nawet kliny nie byłyby potrzebne ani kombinowanie z ramą.
-
Regulacja okna pcv (bez regulacji)
Ościeżnica została prawdopodobnie zbyt mocno dociągnięta kołkiem do ściany. W wyniku tego lekko się wygięła w kierunku ściany (przy okazji także na zewnątrz okna). Rama okna, która nie została naciągnięta, nie wygięła się i nie sięga tym haczykiem do ościeżnicy. Aby to zniwelować możesz oderwać listwę przyszybową i wstawić na stałe grubsze kliny aby rama nieco wybrzuszyła się na zewnątrz, w kierunku ściany. Nie ma jednak pewności czy to pomoże. Dlatego tymczasowo można delikatnie opukać ramę w kierunku ściany z obu stron szyby. Dzięki temu wybrzuszy się w kierunku ściany tak jak na klinach bo nic jej nie trzyma przy szybie. Tylko tarcie uszczelek. Razem z ramą odsunie się także haczyk, który ma się zazębiać z wgłębieniem w ościeżnicy. To spowoduje dociągnięcie ramy do ościeżnicy także w płaszczyźnie okna i zlikwidowanie szczeliny. Jeśli pomoże będzie wiadomo, że wystarczy oderwać listwę i wstawić kliny bo bez nich rama powoli wróci na miejsce.
-
Dwa odpowietrzniki automatyczne na kaloryferze
Cały węzeł jest dostępny tylko dla PEC. Pogadam z przewodniczącą wspólnoty, żeby zgłosili bo ja to tylko najemca jestem.
-
Dwa odpowietrzniki automatyczne na kaloryferze
Dwa nowe od razu ciekną i widzę tez na korytarzach na X i XIp. cieknące. Na dole nigdzie. Pewnie membrany w naczyniach dogorywają bo były wymieniane kilka lat temu po ostatnim uszkodzeniu, razem z tymi na c.w.u. I już widać, że na c.w.u nie trzymają jak na początku, więc pewnie i na c.o. jest to samo?
-
Dwa odpowietrzniki automatyczne na kaloryferze
Myślałem, że wystarczy mu wyporności To wyjaśniałoby dlaczego sporo odpowietrzników na XIp. cieknie a na niższych nie.
-
Regulacja okna pcv (bez regulacji)
Na krótko to można nawet przesunąć na uszczelkach nieco na zewnątrz ramę uderzając z wyczuciem. Bez klinów i tak wróci za jakiś czas na miejsce ale przynajmniej bez rozbierania będzie wiadomo czy pomaga.
-
Dwa odpowietrzniki automatyczne na kaloryferze
Co się stanie?
-
czujnik czadu (tlenku węgla) - jaki?
Prawda. Różne mają: "gwarancję" na różną ilość lat. Zwykle 5, niektóre 7 a najlepsze, w sensie najdłużej działają, na 10. Tak. Niektóre mają wbudowaną baterię, która po upływie zagwarantowanego czasu przestaje działać w ogóle, zmuszając do zakupu nowego. Nie słyszałem o takich. Najlepiej w każdym pokoju ale bezwzględnie tam gdzie się śpi i dobrze tam gdzie się najczęściej przebywa.
-
Dwa odpowietrzniki automatyczne na kaloryferze
Mam to samo na XIp. Ciągle się zapowietrza. Instalacja jest tak rozległa, że nie starcza zimy na odpowietrzenie po napełnieniu. Co kilka dni trochę powietrza podejdzie. Im bliżej końca zimy tym rzadziej. W końcu w tym roku założyłem automaty bo miałem dość biegania z butelką. Możesz normalnie wstawić dwa odpowietrzniki. Nic się nie będzie zakłócać.
-
Regulator/sterownik pieca gazowego Junkers tr100
Jeśli schrzanisz luty to tak. Dobrze zlutowane nie będzie wpływać.
- Tokyo Motor Show '15: Toyota S-FR - czyli tanie coupe dla malolatow
-
jazda nocą
Jeśli droga jest kręta albo ciągle trzeba wyprzedzać to fakt, działa ale na autostradzie nic nie daje.
-
jazda nocą
W1989 Białystok-Berlin-Białystok jechało się W123 2.0d przez trzy doby, prawie bez przerwy. Uwierz, że po trzech dniach bez snu, nawet wypoczęty wcześniej 17-latek zasypia z otwartymi oczami.
-
Kabel elektryczny pod ziemię
Pewnie, że tak. Sam kładę zwykle takie jak do rur c.o. Karbowane, trochę grubsze ścianki, nieprzeźroczyste. Nigdy im się nic nie działo chociaż leżą już po 20 lat. Zdarzało mi się odkopywać i przesuwać, rozgałęziać itp. Jeden kabel bez żadnej, dodatkowej izolacji testuję od 15 lat i na razie to co w ziemi jest jak nowe. To co na wierzchu ucierpiało trochę pod wpływem UV ale nadal trzyma izolację bez upływności. Z tym, że mam bardzo przepuszczalną glebę. Być może w gliniastej byłoby gorzej gdyby mróz z wodą robił swoje?
-
Uszczelniamy brodzik
Ta pianka to błąd. Trzeba było zrobić odcisk przez folię w zaprawie, ustawiając poziom zanim związała i później przykleić na sztywno. Pianka się ugniata i później brodzik się ugina...
-
jazda nocą
W pewnym momencie już nic nie pomaga. Można mieć -10 w kabinie wiejące wprost w twarz, pic energetyka co 30 minut, walić z plaskacza co 10 sekund po gębie w rytm trashmetalu na max regulator, trzymać powieki otwarte na zapałkach a i tak jeśli nie zaśnie się z otwartymi oczami to ma się takie zwidy, że co chwilę się hamuje. Przerabiałem temat ze trzy razy. Raz na trasie Białystok-Berlin-Białystok, jednym ciągiem bez przerwy zasnąłem z otwartymi oczami na A2 w drodze powrotnej. Załapałem pobocze i wstrząsy mnie obudziły. Wszystko widziałem i pamiętam ale to się odczuwało jakby było snem. Dwa razy przyprowadzając auto z Niemiec nocą od W-wy miewałem przywidzenia. To drzewo wydawało się, że się wali albo jakiś krzew wydawał się człowiekiem wchodzącym na drogę, albo auto przede mną wydawało się, że hamuje bez świateł stop i zbliżam się błyskawicznie itd. Nie dało się jechać bo co chwilę noga na hamulcu bez powodu.
-
Kabel elektryczny pod ziemię
Chyba w poniżej poziomu wód gruntowych musiałby leżeć? Normalnie nic się do peszla nie dostaje. Za krótki kontakt z naporem wody.
-
Czy to normalne zachowanie wskaźnika paliwa
Pewnie wir się robi w zbiorniku kiedy pompa rusza to i wskazówka opada?