Zawartość dodana przez AkuQ
-
Sprzedalibyście auto znajomej, rodzinie itd?
> Nigdy. Jest stara mądra zasada: chcesz stracić przyjaciela - sprzedaj mu samochód albo pożycz > pieniądze. Z rodziną jest jeszcze gorzej. I tak i nie Mam różne doświadczenia z tym związane...Siostry i rodziców zaopatruję ja w pojazdy, w sumie obie zadowolone, choć świadome, że czasami trzeba coś dołożyć bo auta swoje lata mają (młodszej cordoba jest pełnoletnia już, więc jakieś tam pierdółki co raz trzeba dołożyć, ale zasuwa codziennie min 50km, więc nie jest to sprzęt który ma przestoje u mechaników. Stryj mnie męczył, ale wszystko co podrzucałem było za drogie, no i kupił z komisu (okazyjnie) thalię "po księdzu" ostatnio jak popiliśmy troszkę na weselu to język mu się rozwiązał, że jednak nie była taka bezwypadkowa jak komisiarz mówił i że wsadził w mechanikę trochę $$$ już. Dobry kolega kupił ode mnie już 2szt-kolegujemy się do dziś więc źle nie jest-jak brał, wiedział o każdej wadzie samochodu. Kilka aut po znajomych pomagałem kupować, więc traktowane są jakby były ode mnie kupione. Ale przypadki są różne, trzeba wiedzieć komu można sprzedać samochód, ja w swojej rodzinie dalszej mam osoby, którym bym nie sprzedał...Kumpel kiedyś sprowadził wychuchane audi 10 letnie na handel i znajomi się uczepili, nie dość że niewiele zarobił na nich, bo "po znajomości" to potem nawet 3lata po zakupie dzwonili "niby o radę", bo coś tam się zepsuło-powiedział, że nigdy więcej. Jak sprzedawali-samochód odkupiłem ja, bo wiedziałem że bezwypadek, jednak musiałem włożyć trochę $ by doprowadzić go do porządnego stanu mechanicznego. Także nie ma reguły, trzeba wiedzieć czy komuś można sprzedać czy się "nie opłaci" i to opłaci, to nie zawsze chodzi o pieniądze.
-
Jak wyciągnąć takie auto
> Przy takim ciągnięciu drugim autem to progi i podłoga zostaną pięknie zmasakrowane A niby dlaczego?Jak się nie sprasowały w 1 stronę to i w drugą się nie sprasują, z resztą jak widać assistance zrobiło tak samo...przy ciągnięciu zadek pięknie się dociąża, potem pomagasz wstecznym i pięknie wychodzi, przerabiane. Ja w nowszych autach nawet w zaspach nie biorę się za wypychanie, bo zawsze łapy zostają poodgniatane, z resztą ktoś tu corollę sprzedawał co tak załatwili. 4 silnych jakby się zabrali to więcej szkody niż pożytku. O 4x4 pisałem bo ładnie wyciąga bez szarpania... > Jedyne wyjście to ręczne podniesienie przodu i wycofanie auta, z tym ze 4 chłopa może być mało. > Żeby nic nie urwać trzeba by dać pod silnik (przednie koła) jakieś liny czy pasy i za nie > złapać Jak widać assistance ma skuteczniejsze metody Jedyne ze szkód tam to może być osłona silnika pęknięta jak jest i delikatne szlify (rysy) na podłodze.
-
ford focus do oceny
> pracuję jako sprzedawca samochodów nowych w fordzie i wiem jakie są ceny do wynegocjowania Nie każdy negocjuje, z resztą takie dywagacje sa bez sensu, albo wklejamy fvat zakupu konkretnego egz i rozważamy czy cena ok czy nie, albo posługujemy się cennikami, bo tak to zmiennych może być setki (wyprzedaże rocznika,democary etc). Z resztą tu bardziej chodzi-dlaczego prywaciarz sprzedaje po 2 latach samochód, bo nie ma co ukrywać w PL nie jest to NORMA.
-
Jak wyciągnąć takie auto
> Pomijając zdolności kierowniczki. > Ale jak to wyciągnąć nie uszkadzając nic w aucie? > Tak zwyczajnie na hol? A jakaś micha olejowa czy inne cuda tam? Autko 4x4 i powoli do tyłu, przy naciągu tył "siądzie", czyli przód się podniesie, powolutku naciągać i obserwować kiedy kołami dotknie gruntu, jak dotknie będzie widać czy prześwit na tyle szeroki by nie rozwalić misy olejowej (jeśli jeszcze nie poszła). Jak się nic nie stało do przodu to i do tyłu da radę, z tego co mówisz tam miękka ziemia, więc jedynie potem myjnia podwozia. Ciągając w 4 chłopa jak co niektórzy proponują to może się okazać że błotniki, maska do zmiany bo się odkształcą-to nie polonez (niestety w takich przypadkach).
-
ford focus do oceny
> tylko że taki focus nowy nie kosztuje 100 000 zł tylko ok 75 000 zł Ok 83 tyś, a jak dodasz jeszcze parę dodatków to +90 nie jest wielkim wyczynem...
-
ford focus do oceny
> Co innego mi się wydaje zmieniać często i kupować za 25-40 k a co innego płacić 100 k i za 2 lata > za pół ceny sprzedawać...narazie nie chciał przyjechać do Warszawy i zrobić na Popularnej > przeglądu...tylko że możemy w Żyrardowie lub Grodzisku Warsztat (w tym wypadku ASO) wybierzcie Wy a nie sprzedawca, w polecanych przez niego każde sprawdzenie może wyjść dobrze... Najczęstszym z powodów do zmiany tak młodych aut przez użytkowników prywatnych jest wypadek, i tu bym się upatrywał tego "dlaczego". Wszystko jest do zweryfikowania...
-
Pomóżcie wybrać auto ~12 000 PLN
> zawsze sie trafi jakis solidny egzemplarz. moj kolega trafił na taką lagune. jezdzi juz któryś tam > rok i chwali sobie jak nie wiem co Bo czasami się tak zdarza, że poprzednik inwestuje, inwestuje aż w końcu go tak zdenerwuje że sprzedaje i potem kolejny właściciel ma spokój na jakiś czas...
-
sprawdzenie przebiegu Peugeot
> gdzie można sprawdzić przebieg samochodu sprowadzonego z Niemiec ? chodzi o Peugeot rocznik 2009 Poleciały informacje na priv.
-
Dla zdjęciowych oceniaczy ...czy warto ??
> Kolega z pracy kupił 5 letnie Polo z Francji z przebiegiem 70 tys. 1.4 TDI więc da się Da się wszystko...zapewne zapłacił cenę okazyjną i auto w bdb stanie technicznym. Czy cena taka, że na allegro nie opłaciłoby się sprzedawać, albo jedna z wyższych z danego rocznika, niech zgadnę...
-
sprawdzenie przebiegu Peugeot
Uderz z VINem na priv.
-
Dla zdjęciowych oceniaczy ...czy warto ??
> Ja sprawdzałem ceny jak sprzedawałem Dacie, sprzedałem za 40tys a w Niemczech cena była za taki > model od 11do 13 tys euro czyli 44-50 tys hehe. Tam są auta droższe, plus jest taki że są > lepiej wyposażone ale diesla używanego bym nie kupił. Chodziło raczej o to, że auto świeżo sprowadzone po opłatach (zarobku sprowadzającego, kosztach wyjazdu po samochód) jest tańsze niż najtańsze w kraju z którego pochodzi. czy to nie dziwne?W naszym kraju niestety nie dziwne...Każdy wie o tym i mówi, dopóki sam nie stoi przed kupnem i bąbelki radości nie uderzą mu do głowy, że znalazł 13 letnie tdi z przebiegiem poniżej 200 w super cenie.
-
Oceńcie Panowie ten samochód.
To jak tam jakieś większe naloty tej rudej to dobrze pod dywanikami poszperaj za algami, w komorze silnika za ślimaczkami itd... To przy kolejnych oględzinach jeśli dojdzie. Bo pływaków jest sporo w naszym kraju.
-
Dla zdjęciowych oceniaczy ...czy warto ??
> witam . pomóżcie w podjeciu decyzjii... może ktoś zna to auto albo czy długo stoi na alledrogo ... > jakiś tekst Decyzja jest prosta wg mnie-dać sobie siana. Przód żyje własnym życiem, przebieg taki to miała gdzieś zapewne w połowie swojego obecnego żywota...Jak mocno CIę przebieg interesuje to za 50 zeta mam możliwość sprawdzenia w ASO i wydruki mogę podesłać na maila jak był serwisowany.
-
8letnia NOWA opona
> za i przeciw > chodzi o wprowadzenie do użycia zapasu + dokupienie drugiej takiej samej opony (tez "starej" nowej) Założyłbyś ośmioletniego kondoma i wierzył mu bezgranicznie w czasie ostrej jazdy? A tak serio, to jest guma, więc twardnieje, parcieje,pęka-8 lat w sumie nic tej oponie wielkiego nie będzie, ale ciężko od niej wymagać by zachowywała się na drodze tak jak nowa nowa. Kolejna sprawa, ktoś tu kiedyś się pochwalił (chyba w temacie bieżnikowanych), że jeździ na założonych z jakiegoś niemieckiego wózka widłowego (czy jakoś tak) z lat 70tych i rzekomo mają się świetnie te opony więc te ośmiolatki przy nich to nóweczki
-
Oceńcie Panowie ten samochód.
> To, że ma mały przebieg to wiadomo, 99% używanych samochodów ma przekręcony licznik. Jak samochód > nie ma ognisk korozji lub nie jest ogólnie zniszczony, wytłuczony i po jakimś dużym uderzeniu > to jeszcze pojeździ. > Mocno uderzony to chyba raczej nie jest, bo szklany dach by go już dawno zdyskwalifikował z dalszej > eksploatacji, tym bardziej, że to samochód tani i mało luksusowy. > Zauważyłem na zdjęciu jednak trochę krzywo spasowany zderzak i reflektor z lewej strony. To że nie miał dachowania nie oznacza że nie mógł mieć poważnego dzwona, jak dostał w dół to przecież nie ucierpi dach, reasumując samochód może mieć rozwalone obie podłużnice a dach będzie nietknięty, czyli żadna to reguła że dach cały. Mało tego-znane są przypadki, że cżłowiek zainteresowany samochodem rozkodował VIN i zachodził w głowę, dlaczego jego wymarzone auto wg VIN ma szyberdach a w rzeczywistości go nie ma, dach pomierzył, szpachli nie było, potem chłopaki mu odkopali zdjęcia z aukcji ze stanów, tam miał szyber, tylko że samochód wjechał pod jakąś przeszkodę (rampa, naczepa) i uszkodzona była maska, szyba i dach-no i wiadomo było, że w PL dostał nowy dach "po słupkach", także historie są przeróżne, krwawe i okrutne czasami
-
Oceńcie Panowie ten samochód.
> ...zarówno w ECU jak i we wszystkich innych urządzeniach korzystających z czujnika obrotów kół. > Kto wymyśla te bajeczki o różnicach? Niby impulsy gdzieniegdzie docierają lepiej a gdzie indziej > gorzej? > Pozdrawiam. Pogadaj z kimkolwiek oblatanym w mechanice komputerowej pojazdów co ma kilka lat praktyki, zobaczysz czy to bajeczki Kilka % różnicy między różnymi zapisanym przebiegami w różnych sterownikach jest możliwe i jest to normą.
-
[KzAK] Renault Twingo II
> Ale który silnik ? > Zaznaczam że na 1.6 mi nie wystarczy $$ Ten z ogłoszenia.
-
[KzAK] Renault Twingo II
> auto z żoną nie osiąga jakichś szalonych prędkości więc wyniki są wystarczające > silnik to 3 cylindry na łańcuchu, 1.0 68 koni, wystarczy do bardzo sprawnego poruszania się po > mieście > o luzie zaworowym nie słyszałem > gaz ładować można, ale to BielaMatiz by Ci więcej powiedział > u mnie przy spalaniu rzędu 6/100 nie myślałem nawet o tym > ubezpieczenie w Wawie to jakieś 550 pln przy max zniżkach, przy czym mówię tu o pełnym pakiecie > to tak po krótce Te silniki to kiepsko znoszą gaz i nie jest to dobry pomysł z zagazowaniem. Oczywiście znajdą się tacy co to zrobią, aczkolwiek bez sensu, samochodzik pali niewiele. Jest to bliźniak 107 i C1, mają fajne długie skrzynie dzięki czemu na mieście można przykładowo na 3 biegu jechać od 30 do 90km/h. Całkiem żwawe samochodziki. Gwiazdkami NCAP bym się nie przejmował, one nie pomagają w zderzeniu z TIREM, a w miejskich stłuczkach są mało istotne bo i tak najważniejsza sprawa to prędkości przy uderzeniu i kąt oraz miejsce uderzenia...NCAP to laboratoryjne testy...
-
Oceńcie Panowie ten samochód.
> To znaczy dlaczegfo tak jest? przecież zarówno ECU jak i szybkościomierz biora prędkość (a więc i > przebieg) z tego samego czujnika, czyz nie? Załóż nowy temat, bo bałagan się robi. Podpowiem tylko, że chodzi o zliczanie impulsów, które to w pewnym okresie czasu/przebiegu dają takie rozbieżności między zegarami a czujnikami. W różnych autach nawet w kilku miejscach przebieg się zapisuje i tak z czujnika ABS będzie deko inny niż z ecu czy zegarów.
-
Oceńcie Panowie ten samochód.
> Możesz to jakoś wyjaśnić, bo nie za bardzo zrozumiałem jak rozmiar kół może wpływać bardziej na > wskazanie licznika niż zapis w ECU, przecież bazują na tym samym "czujniku" Może mało precyzyjnie kolega określił, natomiast kilku procentowe różnice między kompem a licznikiem są czymś normalnym i ma zupełną rację, więc jeśli jest na zegarach 86 a pokaże 75 albo 95 to należy przyjąć, że na zegarach jest prawda. Wynikają one nie tylko z rozmiaru kół, teraz nie chce już mi się elaboratu pisać i odświeżać wiadomości, ale swego czasu drążyłem temat dość mocno i po prostu przyjmij, że ma rację i tak jest
-
Oceńcie Panowie ten samochód.
> jeśli serwisowane w aso, to nie powinno być kłopotu > ale komp z FES/MES i prawdę Ci powie na temat przebiegu i/lub usterek Stawiam flaszkę temu co sprawdzi przebieg tego samochodu i wklei tu zdjęcie z kompa i będzie on ori > Bez obrazy, w 2007r kupiłem Punto 2 z 2000r sprowadzone z przebiegiem rzeczywistym 67kkm > W zeszłym roku krajowe Stilo 1,6 z 2002r od 1 właściciela z przebiegiem rzeczywistym i licznikowym > 108kkm > Więc nie jest to niemożliwe Ależ oczywiście że takie samochody są. Tylko jeśli było idealne to raczej nie powiesz że kupiłeś je w okazyjnej cenie? A ta idea jest w okazyjnej cenie, a okazje w PL wiadomo jak wyglądają...Kolejny przykład, że można opłacone i zarejestrowane z PL tarmosić za granicę Żeby taki samochód był znośny to trzeba wyłożyć 3 tyś euro, tutaj mamy wartość ok 1/3 niższą, a w tej cenie owszem da się kupić ale: -uszkodzony -ze sporo większym przebiegiem No i teraz kwestia dobrego przekopania co jest nie tak. Ja swoje napisałem mi nie pasuje przebieg i brak książki na jego potwierdzenie, nie podobają mi się zdjęcia (brak od frontu, fotela kierowcy-które dają jakiś powód do dywagacji nt przebiegu), kiera mi średnio wygląda na 80 tyś itd. Jeśli szuka się takiego samochodu to oczywiście 50km można się przejechać na oględziny, chociażby żeby mieć pkt odniesienia do innych samochodów, ten praktycznie nie powinien mieć zużytego środka i kierownicy jeśli przebieg jest ori.
-
Coupe lub Cabrio dlo 15 tys
> moj jesli chodzi o dach byl idealny, podloga rowniez bez rdzy (z wloch) jedynie drobne ubytki > lakiernicze, zreszta na zdjeciach widac ze zadbany. jesli chodzi o ten model to polecal bym > bardziej model 9-3 (od mojego rozni sie detalami np inne zderzaki itp) ale ma hydrauliczne > sterowany dach (moj byl elektrycznie - czasem cos lubilo sie zaciac) ktory jest bezawaryjny Pytałem z ciekawości, bo nie śledzę-zupełnie nie mój target, ale podoba mi się sabinka w cabrio i może na nast rok lub za dwa lata sprawię sobie takie na lato, dlatego też zapytałem.
-
[KzAK] Renault Twingo II
> Po raz kolejny to samo. To tłumaczenie już nie ma sensu. Jak komuś pokażesz mobile.de, to i tak > powie, że to na wsiach niemieckich dobre auta się kupuje bo tam ludzie nie wiedzą ile to warte > i zadbane mają - tak ostatnio słowo w słowo tłumaczył mi kolega, kiedy chciałem go cokolwiek > uświadomić. A potem płacz i zgrzytanie zębów, że to się psuje, że nie takie jak miało być... > Tak naprawdę to bardziej opłacalne byłoby eksportowanie aut z PL do Niemiec, niż na odwrót > patrząc na ceny w ogłoszeniach. Tu kolega napisał, że niby konkretnie nie to auto z tego ogło, więc zapewne przypadkiem najtańsze się wyklikało.
-
[KzAK] Renault Twingo II
> będzie musiał zwiększyć budżet i tak: > Quote: > Do rejestracji w Polsce - obsługa na miejscu. MAŁO Za 2475 eur to może sobie zobacz jaki model kupić, a przecież komis na czymś musi zarabiać-PRAWDA?Czy już gwiazdkę mamy i Św Mikołaj fundatorem drugiej połówki jest? Mając 3,5 tyś eur można nieśmiało myśleć o nowym modelu, a o dobrym stanie bliżej 4tyś eur...
-
Oceńcie Panowie ten samochód.
> ale czemu tak ciężko w to uwierzyć? ja swoim robię niecałe 7 tys rocznie, a i to uważam za dużo. > nie mówię, ze akurat ten z ogłoszenia faktycznie jest prawdziwy, ale jest takich sporo No właśnie ludzie pchają się w cofki bo porównują do siebie, bo JA coś tam, JA coś tam...Swojemu szwagrowi też nie jestem w stanie, z resztą już nawet nie próbuje tłumaczyć, że audi z 96r wyglądające na +400tyś (skóra z kiery jak szmata, generalnie stan wskazujący na spore zużycie) ma więcej niż 178 tyś To auto nie jest krajowe i tam gdzie jeździło po zakupie na 99% jak znam życie robiło dużo więcej km. Z resztą, rzadko kiedy te auta nie są serwisowane za granicą, więc gdzie ma książkę?Tym bardziej, że zbyt wiele tych serwisów nie powinno być w przeciągu żywota, więc sprawa "bo drogo w ASO" odpada, bo raptem kilka razy powinno być. Jak do tego dodamy zdjęcia pod publiczkę, wciskanie, że auto prywatne etc to przynajmniej mi dałoby wiele do myślenia.
