Zawartość dodana przez karolKK
-
alternatywa dla Golfa III GTI ( na luzie )
> 10-cio letni samochód nawet jak od nowości tylko stał w garażu będzie szrotem! Po 15-tu latach > powinien być obligatoryjnie wycofany z ruchu po drogach publicznych! Niech ktoś w końcu zrobi > z tym porządek! Podatek ekologiczny załatwił by sprawę, ale głupki w rządzie boją się, że > głupki wyborcy nie wybiorą ich jako "swoich" na kolejna kadencje, czy co? 10cio letnie samochody w Polsce to mają drugą młodość bo dopiero stają się cenowo dostępne dla większości ludzi. Osobiście mam 2 samochody klasy kompakt - pierwszy ma 8 lat, drugi 9. Od nowości u mnie, przebiegi odpowiednio 120 i 180kkm. Bezwypadkowe nie licząc wymiany zderzaka po obcierce w jednym z nich. Jeżdimy nimi za granicę co roku na wakacje, po PL to w ogóle bez problemu trasy typu Poznań - Zakopane. Nie mogę sobie wyobrazić , bym za rok jak dobiją to 10 lat był zmuszony je złomować.
-
Jak byście zareagowali?
> no to albo 500 pod stolem albo 5k na dom dziecka plus koszty sadowe. eee tam, darmowy przegląd na 120kkm i jesteśmy równo
-
Jak byście zareagowali?
> zadzwonilbym i zapytal czy maja zgode na przetwarzanie danych na cele marketingowe. Nie mają, a numery klientów biorą ze zleceń serwisowych
-
Jak byście zareagowali?
> Widać ironia i sarkazm są Ci obce ironię i sarkazm potrafię wyczuć tylko w czasie rozmowy na żywo. Słowo pisane pozostawia zbyt szerokie pole do interpretacji, zwłaszcza jak ironizuje osoba obca. Ale ok, teraz jasne.
-
Jak byście zareagowali?
> ja bym to zrozumiał jako częsta jazda i przeglądy hmm, no przeglądy częściej,niż to wynika z książki nie będą robione... Więc chyba chodzi o naprawy..
-
Jak byście zareagowali?
> Tak, jesteś przerważliwiony. > A jakbym zareagował? Zadzwonił do ASO, zmieszał ich z błotem i zmenił serwis No to nie rozumiem ? Uwazasz, ze wyolbrzymiam a sam bys zmienil serwis?
-
Jak byście zareagowali?
Dostałem właśnie sms-a z życzeniami świątecznymi od mojego ASO. Zyczenia jak zyczenia, gdyby nie ostatnie zdanie: "... i częstszych wizyt serwisowych w naszym ASO". Czy ja jestem przewrażliwiony uważając, że życzenie mi częstszych usterek w aucie jest nie na miejscu?
-
W temacie zwrotu VAT za materiały budowlane
> Nie. Musisz miec rozpoczeta To kamień z serca, bo już myślałem, że mi zwrot przepadnie. Termin do końca tego roku, a budowa jeszcze formalnie nie zakończona - pozostały bzdury typu balustrady na balkonach, rynny. A tak życiowo - orientujesz się może jak długo ten zwrot trwa? Rozliczałą mi księgowa, była pracownica US więc zakładam, że nie będzie błędów żadnych i nie będę wzywany
-
W temacie zwrotu VAT za materiały budowlane
Czy do złożenia takiego wniosku muszę mieć zakończoną budowę? Tj. czy muszę dołączać jakiś dokument świadczący o zakończeniu budowy?
-
czy można serwisować tylko trochę w ASO utrzymując gwarancję
> Następny > Mistrzu, co masz na myśli pytając "sam byś nie dał rady"? > Myślisz że nie wolałbym sobie wymienić tych rzeczy we własnym zakresie dużo taniej? > Pojechałem dla gwarancji. > Sam mam sobie pieczątkę w książce przystawić. > Dla mnie EOT Dla pieczątki, hahahaha. To sobie " mistrzu" policz ile przedrożysz za te pieczątki w ciągu (uśredniając) 4 lat eksploatacji pojazdu. Teraz odpowiedz sobie a pytanie czy będziesz mógł o tyle podnieść cenę przy sprzedaży ( może się uzbierać z tych pieczątek parę ładnych kpln). Przede wszystkim kupujący będą patrzeć na stan techniczny, potem na cenę (moim zdaniem odwrotnie), a dopiero potem na kwestie typu pieczątki w KS. Jak będziesz mieć auto sfatygowane, z dużym przebiegiem, poobijane, za wysoką cenę to te Twoje skrupulatne wizyty w ASO po stempelek Ci nic nie dadzą. Każdy Ci powie, że Paaanie drogo.
-
czy można serwisować tylko trochę w ASO utrzymując gwarancję
> wszystkie pozycje z fv: > korek spustowy oleju - 42,08, Jak jeżdzę autami od 1995 roku - nie zdarzyło mi się jeszcze, by to wymieniać > filtr oleju - 41,59, ok > filtr pp - 129,28, góra 80zł w Intercars - węglowy, zwykły jeszcze tańszy > olej -188,59, nie wiem ile litrów i jaki, więc ok > materiały pomocnicze - 34,88, klasyczny przykład opłat dodatkowych w ASO. Zapewne jakieś czyściwo. > płyn do chłodnic - 15,95 ok (chyba za litr) > przegląd po roku - 134,68, czyli co? Robocizna? > kontrola bezpieczeństwa - 76,96, a to się nie zawiera w pozycji powyżej? Poza tym co oni tam zrobili poza wzrokowym spojrzeniem? Sam byś nie dał rady? > przegląd perforacji - 38,48, ojej, jak wyżej. > razem:760,02 minus upust płatność gotówka - 737,22 Upuścili Ci co sami wczesniej zawyżyli, więc spokojna głowa - było z czego. Powód upustu mogliby równie dobrze podać - zniżka za piękne oczy. > Ty jesteś skazany, a ja nie jestem tak, napisałem przecież pierwszy roczny. Pojechałem do aso nie > dla chwały, ale żeby zachować kolejny rok gwarancji. > edit: i nie zapomnij napisać za rok, co Ci wymienili w rocznym aucie hehe
-
Kolizja, naprawa
> Jest uszkodzenie jak na zdjęciach poniżej, propozycja naprawy jest taka aby wyciąć zdeformowane > miejsce i wspawac w jego miejsce nowy element. > Co sadzicie o takiej naprawie ? > Czy nie będzie później kłopotów z " koleżanką rudą" ( wiem, że zależy to od fachowca ale pytam > ogólnie) ? niestety będzie. Będą ciąć u góry w najcieńszym miejscu i na dole na progu. W to miejscu wejdzie nowy błotnik. O ile cała powierzchnia błotnika będzie b. dobrze zabezpieczona antykorozyjnie+ podkład+ baza+bezbarwny (mówimy o robocie zgodnie z technologią) to miejsca spawów zostaną termicznie nadwerężone i żeby nie wiem czego tam nie dali antykorozyjnie to górą w ciągu 3 lat pojawią się purchle na spawach. W moim aucie taka naprawa miała miejsce w 2006 r. W 2010r. już byłem u lakiernika bo na progu w miejscu łączenia wylazły 2 bąble. Zeszlifował do żywego, cała pocedura od nowa i jest dobrze do dziś. Góra i tamto miejsce łączenia odpukać wciaż bez śladu rudej. Mówimy o naprawie z AC, w ASO Hondy, na FV która według kosztorysu wyszła 7,500zł (w cenie refklektor i zderzak). U garażowca sądzę, że rdza wyjdzie po roku.
-
czy można serwisować tylko trochę w ASO utrzymując gwarancję
> Na bank będziesz miał adnotacje ze nie użyto oryginalnych części. Oryginalne identyczne z tymi co > założą w aso można bez problemów kupić sporo taniej, nie mówiąc juz o oleju. Czekaj, bo nie zrozumiałem - o jakich oryginalnych piszesz? Tych z logo producenta samochodu? Podam przykłady z życia wzięte: Kupiłem do swojego Fiata wycieraczki Valeo Silencio na przód w cenie 96zł za 2 szt. Wycieraczki identyczne jak te na pierwszy montaż w fabryce Fiata, mało że oznaczenia katalogowe tak mówią jasno to jeszcze porównałem prawie, że z lupą stare - te fabryczne i te nowe. IDENTYCZNIE to samo. Fiat chciał 167zł za to samo. Klocki hamulcowe Honda: w ASO za oryginał chcieli 270zł , ja kupiłem BOSCH'a, którego wkładają na pierwszy montaż - 190zł. Więc co mają tu odnotowywać?
-
Mycie auta Ludwikiem (do naczyń)
> zmyjesz wosk, beda zacieki jak cholera tego właśnie się boję/bałem. Nie sugerowałem odpowiedzi ale jeśli już ona padła to nie ryzykuję i jadę kupić szampon samochodowy
-
Będzie to działać?
> I to mnie przeraża w Polakach - zamiast jeździć zgodnie z przepisami wszyscy szukają sposobu na to > jak dokonać oszustwa. a nie przerażają Cię fotoradary SM ustawiane w miejscach najlepszych "dochodowo", a nie ze względów bezpieczeństwa? Nie przeraża Cie możliwość niewskazania sprawcy (kierującego) pojazdem i przyjęcie mandatu na przez właściciela, tylko bez punktów karnych? Ludzie kombinują bo władza robi wciąż zasieki na nich.
-
czy można serwisować tylko trochę w ASO utrzymując gwarancję
> W nawiązaniu do ciągnącego się wątku o serwisowaniu w ASO.. > Kończy mi się 2-letnia gwarancja i mam dylemat - nie zależy mi na ASO, ale chciałbym utrzymać > gwarancję antykorozyjną i mieć pieczątki z przebiegiem (bo mało jeżdżę i chcę go mieć > udokumentowany). > Czy jeśli będę serwisował u swojego mechanika, ale raz w roku wymienię olej w ASO przywożąc swój i > filtry to utrzymam gwarancję? > Czy muszą być wykonywane u nich wszystkie planowane operacje (płyny, klocki itp.) oraz nieplanowane > (awarie)? > Jak w ogóle ASO patrzy na takiego 'skąpca' co przyjeżdża ze swoimi materiałami? > Sorry, ale za ich cenę litra oleju ja mam butlę 5l tego samego ze sklepu.. Odniosę się tylko do tematu własnych części i "skąpca" jak to napisałeś. Sorry ale jakiego skąpca? Przecież żaden producent aut nie produkuje do nich części zamiennych, tylko opiera się na poddostawcach takich jak Bosch, Valeo, MAgnetti Marelli, Denso itd, dodając tylko swojego LOGO i 30% więcej do ceny. Zatem jeśli przywieziesz taką samą część tylko bez napisu OPEL, czy HONDA to gdzie tu Twoim zdaniem powód do wstydu? Ja bym się wręcz wstydził jak bym pojechał do ASO i dał się skroić na parę stów więcej tylko dlatego, że mi wcisną swoje części ze swoim narzutem, a takie same dostaję w InterCars.
-
Mycie auta Ludwikiem (do naczyń)
> Zmyjesz brud i wszystko co masz na lakierze-wosk. tak, z woskiem to oczywiście się domyślam, że zmyję, więc nawoskuję ręcznie po myciu, bo mam duży garaż i mogę w cieple podłubać sobie. Bardziej pytam pod kątem uszkodzeń lakieru, przebarwień itp.
-
Mycie auta Ludwikiem (do naczyń)
Mam dziś lenia i nie chce mi się jechać na stację po szampon samochodowy, a stary się skończył. Poczciwego Ludwika mam za to do wyboru do koloru, chyba z 5 butelek. Czy można tym umyć samochód - w drodze wyjątku? Mył ktoś? Lakier metalik.
-
Koszt naprawy
> Na Zachodzie nie ma takiego pojęcia w naprawach aut powypadkowych jak "ćwiartka", dlatego jest dużo > szkód całkowitych. U nas pewnie średnio co 5 auto powypadkowe ma wspwywaną ćwiartkę, bo części > tych jest od groma i można taką naprawę zrobić. Oczywiście, nie w rozumowaniu napraw > finansowanych przez ubezpieczycieli Gdybym był blacharzem to z zawodowej etyki bym nie robił czegoś takiego jak wspawywanie ćwiartek. Jest to tak ogromna ingerencja w układ jezdny, bezpieczeństwo samochodu, że jako blacharz nie wziąłbym odpowiedzialności za ludzi, którzy tym samochodem będą jeździć potem. W ogóle robienie samochodu, który oberwał w ten sposób powinno być zakazane - od razu zabranie DR, potem wizyta kontrola na OSKP celem oceny czy auto do naprawienia i jeśli nie to wyrejestrowanie bez prawa do rejestracji. Ćwiartkę to można z kurczaka zjeść , a nie do auta wspawywać.
-
Co zamiast MLa?
> Ale chyba dla alfonsa No jak piszesz, że Q5 będzie małe i na parkingu będzie siara, bo inni mają większe....
-
Co zamiast MLa?
> Jakie auto polecilibyście komuś - jako następcę MLa? > Powinno być trochę podniesione i 4x4. > Musi to być auto "reprezentacyjne". > Mi do głowy przychodzi: > - BMW X5 (może to tylko moja opinia ale X6 jest zbyt "wulgarna", raczej dla "młodych"); > - Audi Q7 (ja jednak skłaniałbym się Q BMW ); > Teoretycznie - mogłoby być coś w rodzaju forestera, ale jak się temu przyjrzeć... to po przesiadce > z MLa byłby mały niesmak > Volvo? Jest mega reprezentacyjny:
-
Czołowe zderzenie z małym offsetem = śmierć
> Ale EuroNCAP testuje dla offset 40% a producenci szykują auta właśnie pod taki test. Jako przykład > obecny model C-klasy W204: > Bardzo dobry wynik w Europie przy 40% KLIK i słaby wynik w USA przy 25% KLIK Ale to moim zdaniem chyba oczywiste i normalne - przy takim off set'cie samochód praktycznie jest rozdzierany z boku, gdzie właściwie nawet nie trafia w podłużnicę tylko ją mija od zewnątrz. W przypadku takiego testu żaden samochód nie przejdzie go pozytywnie, ani ten sprzed dekady ani ten dzisiejszy ani z super technologią za 10 lat. Tam zwyczajnie nie ma jak wmontować zabezpieczenia, bo podłużnicę muszą iść pomiędzy kołami, a nie np. poza nimi, na zewnątrz.
-
Czołowe zderzenie z małym offsetem = śmierć
Nie wiem czy jest tak do końca jak oni piszą (i Ty też), bo mimo, że auta mają przód coraz bardziej plastkikowy to euro ncap chyba nie kłamie. Pniżej masz linki do crash testów Civica 6 gen i 7 gen. Ten pierwszy ma w stosunku do drugiego mega długi przód i mniejszy zderzak na korzyść maski. Wyniki widać gołym okiem: 7 gen
-
Inny rozmiar kół niz fabryczny?
> za granicą to nie wiem ale w PL to jest wolna amerykanka. Ja powinienem mieć w terenówce fabrycznie > opony 29 calowe, a mam szersze i wyższe 33 calowe dodatkowo na dystansach. Opony oczywiście > wystają poza obrys błotnika więc założony jest fartuch. Ani ubezpieczyciel, ani policja, ani > diagnosta się nie czepia. przy tak znacznych odstępstwach od normy niechciałbym być sprawcą wypadku takim pojazdem. Wtedy - zwłaszcza przy ofiarach - mogą być schody
-
Inny rozmiar kół niz fabryczny?
> Tak mi się wydaje, że: > Powodujesz wypadek > ubezpieczyciel OC sprawdza opony w aucie i stwierdza że nie są homologowane > brak wypłaty z OC > płacisz sam Chyba chodziło Ci o AC. Miałem już w życiu 2 szkody likwidowane z mojego OC i nikt nigdy nie sprawdzał mojego auta i jego stanu przed wypłaceniem pokrzywdzonemu odszkodowania.