Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Dlaczego zmieniamy samochód

Featured Replies

Napisano

> testy testami ale oba te auta bez wzgledu na wyposarzenie nie naleza

> do bezpiecznych. ot tyle. aczkolwiek ja przezylem dosc powazny

> dzwon w sc bez drasniecia

No napewno nie nalezą do czołówki.. Ale przyznasz, że różnica jest znaczna. I matiz niewiele mniej ma punktów niż na przykład produkowana współcześnie dacia logan czy inne samochody. W przypadku SC to był prawdziwy dramat (widać że konstrukcja niewiele rózniła się od wiekowego CC)..

A oczywiście testy testami a życie życiem. Nigdy dobry wynik testu nie gwarantuje nieśmiertelności, a w puszcze typu tico nie zawsze podczas wypadku zginiesz.

O wszystkim trzeba myśleć w kategorii prawdopodobieństwa.

A testy dają jakiś punkt odniesienia i dają pewną skalę porównawczą. A na podstawie wypadków które obserwujemy niewiele możemy powiedzić, gdyż nie znamy dokładnych warunków poczatkowych.

W każdym razie wolę samochód który lepiej wypadł w testach od tego który gorzej..

Pozdrawiam

Łukasz

Napisano

Ale niestety sa tez względy ekonomiczne. I nie chodzi o to że nie stać ale o zwyczajną kalkulacje. Np mam 10 -letnie Punto. Auto od nowości, wiem co w nim sie psuje. Serwisowane na bieżąco, w miarę zadbane. Ale z uwagi na rocznik warte 6,5 tys zł. Jak bym chciał kupić nowe, to te 6,5 tys zł to jest nic. A stare Punto jest cały czas sprawne.

Napisano

ze wzgledu na :

- na mniejsza moc niż jego następca

- mniejsze bezpieczeństwo niż jego następca

- mnijeszy komfort niż jego następca

itp itd.

Napisano

Mi się nie nudzą,

3 letnie seicento odeszło, bo miało dzwona,

2 letni punciak (3d) bo okazał się dla rodziny za ciasny - wózek ciężko wchodził a poza tym nadarzyła się okazja kupna za rozsądne pieniądze fabki kombi TDi.

Mamy ją już 2,5 roku (~ 63 kkm) i raczej nam wystarcza. Włożyłem w nią ostatnio ~3k zł na rozrząd zawieszenie i hamulce, maglownicę ... i mam zamiar to wyjeździć zanim zmienię na coś nowszego.

Motywem zmiany będzie wiek samochodu (przy ~8 latach pewnie dam urlop fabianie) i najprawdopodobniej komfortu - choć to zależy od bieżącej sytuacji finansowej. Raczej nie będzie to nic rozdmuchanego - raczej coś stonowanego i "rodzinnego".

Choć raczej odejdę od VAG na rzecz innych oferujących dłuższy okres przeglądów - np. opel bo 15 kkm staje się dla mnie coś za często.

Pozdro,

Pi_

Napisano

> Naszła mnie taka myśl - co jest główną przyczyną, dla której

> decydujecie się na zmianę samochodu na inny?

Koniec leasingu/amortyzacji? cfaniaczek.gif

Napisano

Bo się starzejemy z każdym dniem i czego innego wymagamy od auta...

Napisano
  • Autor

> Też tak macie że wam się samochody nudzą?

Tak, poprzednie auto znudzilo mi sie po 5 latach eksploatacji i podjalem decyzje o zakupie nowego auta. Lanos, ktorego posiadalem, mial maly przebieg, nie psul sie, byl zadbany, ale to nie bylo to co chcialem. Rok sie "sprezalem" i zanabylem to co teraz. Tym pewnie tez pojezdze z 5-6 lat i bede szukal nastepnego - o ile fundusze pozwola.

Napisano

> Też tak macie że wam się samochody nudzą?

Żaden z posiadanych samochodów mi się nie znudził. Pierwsze trzy się rozpadły ze starości i sprzedawałem je za bezcen. Kupiłem nowe C3 i nie jeździłem nim... tyle samo (czas i przebieg) ile tamtymi gratami... był równie niesprawny od nowości i pozbyłem się go ze sporą stratą finansową.

Od prawie trzech lat jeżdżę Seatem Toledo... i zaczynam zastanawiać się, czy to już nie jest moment na jego sprzedaż... "zaraz" będzie miał rocznikowo 5 lat i wydaje mi się, że właśnie teraz jestem w stanie wziąć za niego dobrą cenę i przesiąść się na nowy samochód prawie bez dokładania kasy. Tym bardziej, że ubezpieczenie nowego samochodu będzie tańsze, a w ciągu najbliższych 12 miesięcy będę musiał jakąś kasę w Toledo zacząć pakować (do tej pory poza przeglądami prawie nic mnie ten samochód nie kosztował).

Próbowałem powtórzyć numer z kupnem samochodu mającego kilkanaście miesięcy i kilkanaście tysięcy km przebiegu... przewertowałem ogłoszenia i znalazłem zero interesujących mnie ofert. Czyli raczej nowy... ale teraz czy za rok? hmm.gif

Napisano

Bo Poprzedni nie miał: klimatronica, elektrycznych szyb i lusterek, czujnika deszczu panoramicznego dachu, silnika HDi, wielkiego bagażnika i gwarancji.

Pozdrawiam

Napisano

> "zaraz"

> będzie miał rocznikowo 5 lat i wydaje mi się, że właśnie teraz

> jestem w stanie wziąć za niego dobrą cenę i przesiąść się na

> nowy samochód prawie bez dokładania kasy.

To ile jest warte 5-letnie toledo? blush.gif

Napisano

> przewertowałem

> ogłoszenia i znalazłem zero interesujących mnie ofert. Czyli

> raczej nowy... ale teraz czy za rok?

kup se pod choinkę ok.gif

Napisano

> kup se pod choinkę

Musiałbym wcześniej wykupić polisę na kolejny rok. No i bez sensu kupić samochód na sam koniec roku... lepiej już na wiosnę.

Napisano

> To ile jest warte 5-letnie toledo?

Czteroletnie - 30-35 kzl... patrząc po ogłoszeniach. Górna granica to auta porównywalne stanem z moim, czyli igły wink.gif

Ale to był oczywiście skrót myślowy - chodziło mi o opchnęcie Toledo, spłacenie reszty kredytu. Zostaje mi kasa na 10% wpłaty na nowy, ubezpieczenie, jakieś pierdoły i mam nowe auto... a rata miesięczna bez zmian. wink.gif

Napisano
  • Autor

> Od prawie trzech lat jeżdżę Seatem Toledo... i zaczynam zastanawiać

> się, czy to już nie jest moment na jego sprzedaż... "zaraz"

> będzie miał rocznikowo 5 lat i wydaje mi się, że właśnie teraz

> jestem w stanie wziąć za niego dobrą cenę i przesiąść się na

> nowy samochód prawie bez dokładania kasy.

"Prawie" to dość pojemne słowo. Chyba że zamierzasz przesiadać się na Citroena C1 czy Fiata Pandę?

Napisano

> Czteroletnie - 30-35 kzl... patrząc po ogłoszeniach. Górna granica to

> auta porównywalne stanem z moim, czyli igły

> Ale to był oczywiście skrót myślowy - chodziło mi o opchnęcie Toledo,

> spłacenie reszty kredytu. Zostaje mi kasa na 10% wpłaty na nowy,

> ubezpieczenie, jakieś pierdoły i mam nowe auto... a rata

> miesięczna bez zmian.

beksa.gif

A ja już myslałem, że za 30-35 tzł mozna kupić nowy "pełnowymiarowy" samochód i nie będzie to logan... biglaugh.gif

Napisano

> A ja już myslałem, że za 30-35 tzł mozna kupić nowy "pełnowymiarowy"

> samochód i nie będzie to logan...

Samochodów nie opłaca się kupować za gotówkę... ja przyjmuję, że użytkowanie samochodu kosztuje mnie co miesiać "x"... nie zawracam sobie głowy ich ceną wink.gif

Poza tym na plus trzeba zaliczyć to, prawie za te same pieniądze (kilka tysi drożej) co w 2004 roku roczne Toledo dziś mogę kupić nowy samochód z mocniejszym silnikiem, lepszym zawieszeniem i lepszym (troszkę) wyposażeniem waytogo.gif

I to jeszcze przed negocjacją ceny grinser006.gif

Napisano

> "Prawie" to dość pojemne słowo. Chyba że zamierzasz przesiadać się na

> Citroena C1 czy Fiata Pandę?

Skąd... popatrz co odpisałem Pyrkowi wink.gif

Napisano

> Samochodów nie opłaca się kupować za gotówkę... ja przyjmuję, że

> użytkowanie samochodu kosztuje mnie co miesiać "x"... nie

> zawracam sobie głowy ich ceną

> Poza tym na plus trzeba zaliczyć to, prawie za te same pieniądze

> (kilka tysi drożej) co w 2004 roku roczne Toledo dziś mogę kupić

> nowy samochód z mocniejszym silnikiem, lepszym zawieszeniem i

> lepszym (troszkę) wyposażeniem

> I to jeszcze przed negocjacją ceny

To co mozna takiego fajnego kupic za 52 kafle bo mnie zaciekawiles ?

Napisano

> To co mozna takiego fajnego kupic za 52 kafle bo mnie zaciekawiles ?

Logana MCV, ale trzeba pół roku czekać... biglaugh.gif

Napisano

> Logana MCV, ale trzeba pół roku czekać...

Wiem, ze moze sie zalapie na to jakis cee'd, pewnie jakies Lacetti, moze jakis Hyundai... ale wszystko chyba w wersjach ciut+ podstawowa.

Napisano

> A dlaczego?

Bo uziemiasz dużą kasę w czymś, co traci na wartości w oczach. Lepiej płacić stałą kasę miesięcznie (jeśli nie masz na nowy), a jeśli masz, to i tak lepiej kredyt, a resztę kasy inwestować.

Napisano

> Bo uziemiasz dużą kasę w czymś, co traci na wartości w oczach.

Jak kupisz na raty, to też traci. biglaugh.gif

> Lepiej

> płacić stałą kasę miesięcznie (jeśli nie masz na nowy), a jeśli

> masz, to i tak lepiej kredyt, a resztę kasy inwestować.

Zapomniałeś o kosztach kredytu? cfaniaczek.gif

Napisano

> Wiem, ze moze sie zalapie na to jakis cee'd, pewnie jakies Lacetti,

> moze jakis Hyundai... ale wszystko chyba w wersjach ciut+

> podstawowa.

Brałem pod uwagę coś do 60 kzl wyszedł mi Cee'd w wersji max z silnikiem beznynowym. Diesel mi nie potrzebny. Analogiczny i30 kosztuje 10 tys. zł drożej. Nie ma powodu, żeby aż tak przepłacać, a nic poniżej Style nie wchodzi w grę - tańsze odmiany nie mają regulacji osiowej kierownicy screwy.gif

Teoretycznie można byłoby jeszcze pomyśleć o Bravo... , ale 1.4 90 KM jest za słaby a 1.4 T-Jet już za drogi. No i belka z tyłu... kiepsko.

Reszta kompaktów jest poza zasięgiem cenowym, auta miejskiego nie chcę nawet jeśli dzisiejsze oferują tyle miejsca w środku co moje Toledo.

Napisano

> Jak kupisz na raty, to też traci.

Oczywiście... ale nie "wiążesz" kasy.

> Zapomniałeś o kosztach kredytu?

Nie... ale też nikt nie każe Ci spłacać kredytu do końca... jeszcze mi się nigdy nie zdażyło, zawsze kończyłem kredyt w połowie wink.gif

Napisano

> Oczywiście... ale nie "wiążesz" kasy.

> Nie... ale też nikt nie każe Ci spłacać kredytu do końca... jeszcze

> mi się nigdy nie zdażyło, zawsze kończyłem kredyt w połowie

Masz jakieś wyliczenia na powyższy temat może?

Może być prv. ok.gif

Napisano

> Masz jakieś wyliczenia na powyższy temat może?

Chodzi Ci matematyczne uzasadnienie wyższości mojej metody? Nie mam, gdyż nie miałem nigdy w kawałku kasy na nowy samochód grinser006.gif

Koszt kredytu 100%, który wziąłem na Toledo to ca. 20% w skali 6-7 lat. Jeśli teraz sprzedam auto, to pewnie "zaoszczędzę" jakieś 15-25% tych kosztów.

Napisano

> Chodzi Ci matematyczne uzasadnienie wyższości mojej metody? Nie mam,

> gdyż nie miałem nigdy w kawałku kasy na nowy samochód

Szkoda, bo bym se pokombinował... oslabiony.gif

Muszę usiąść i sam policzyć. wink.gif

> Koszt kredytu 100%, który wziąłem na Toledo to ca. 20% w skali 6-7

> lat.

Gdzie dają kredyty na auto z oprocentowaniem 3%...? blush.gif

> Jeśli teraz sprzedam auto, to pewnie "zaoszczędzę" jakieś

> 15-25% tych kosztów.

Napisano

> Gdzie dają kredyty na auto z oprocentowaniem 3%...?

W PTF - koszt wyliczyłem na zasadzie wartość auta vs. suma kwot z rat.

Kredyt jakiś tam korzystniejszy, dla starego klienta.

Napisano

> Samochodów nie opłaca się kupować za gotówkę... ja przyjmuję, że

> użytkowanie samochodu kosztuje mnie co miesiać "x"... nie

> zawracam sobie głowy ich ceną

Ja zawsze kupowalem i bede kupowac samochody tylko za gotowke ok.gif Potem co miesiac leje tylko paliwo, a nie zawracam sobie glowy kredytem i oszczedzaniem na niego...

Napisano

> Ja zawsze kupowalem i bede kupowac samochody tylko za gotowke

Ja też, ale nie będę się upierał - jeżeli wyliczę, że bardziej opłaca się na raty, to pewnie bym się zdecydował. Ale to trzebaby policzyć wszystko - utratę wartości, koszty ubezpieczenia, seriwsu, etc.

Napisano

> Ja też, ale nie będę się upierał - jeżeli wyliczę, że bardziej opłaca

> się na raty, to pewnie bym się zdecydował. Ale to trzebaby

> policzyć wszystko - utratę wartości, koszty ubezpieczenia,

> seriwsu, etc.

Moze sie oplacac:

1) Samochod za ~ 60 tys. za gotowke, masz od razu utopione 60 tys., bezpowrotnie, po 5 latach sprzedasz go za jakies 30 tys (taki Seat jak kolegi) wiec w reku masz 30 tys + 60 tys jezeli odkladasz sobie 1000zl co miesiac na nowe auto.

2) Na raty, tak zeby wyszlo jakies 1000zl / m-c raty, po 5 latach suma rat daje cene auta, sprzedajesz za te 30 tys. i ... tu jest problem, bo nie wiem ile moze zostac jeszcze do splaty sadze, ze mniej niz 30 tys. wiec jeszcze zostaje Ci troszke pieniedzy w reku, a teraz najlepsze:

Wrzucajac te 60 tys. na jakis fundusz inwestycyjny ze 20% stopa wzrostu rocznego po 5 latach masz wiecej niz 2x tyle... wiec w reku masz (szybkie obliczenia procentem skladanym dla 20%) 149tys + to co ze sprzedazy, to moze sie oplacac przy zalozeniu dobrego inwestowania.

Zasadniczo zmieni sie uklad, jezeli kupimy auto jak w pkt(1), ale ten 1000zl bedziemy ladowac w fundusz rowniez z 20% stopa wzrostu. Wtedy po 5 latach mamy jakies 103 tys + 30 tys, ze sprzedazy, czyli 133 tys., z 90 tys, robimy zatem 133, ale do 149 + (niewiadomo ile ze sprzedazy) troche brak.

Osobiscie tez wzialem auto za gotowke, ale czy to bylo blyskotliwe to nie wiem.

Napisano

Tego sie obawiam przy wyliczeniach - fundusz inwestycyjny...

Przekonasz mnie, jak powyższe wyliczenie wyjdzie in plus przy gwarantowanym funduszu bądź lokacie.

Nie chciałbym "nie spać po nocach" przez zakup nowego auta... biglaugh.gif

Wiesz, ja taki tradycjonalista jestem... biglaugh.gif

Ktoś niedawno pisał natomiast o sporym rabacie przy leasingu (jak się nie mylę - rzędu 19% w oplu blush.gif).

Nawet zakładając wyższe koszty leasingu "oplowego", to takie cos jest już mocnym argumentem! ok.gif

Napisano

> Tego sie obawiam przy wyliczeniach - fundusz inwestycyjny...

> Przekonasz mnie, jak powyższe wyliczenie wyjdzie in plus przy

> gwarantowanym funduszu bądź lokacie.

Ja nie przekonuje, policzylem "na palcach", ze to moze (ale nie musi) sie oplacac.

> Nie chciałbym "nie spać po nocach" przez zakup nowego auta...

> Wiesz, ja taki tradycjonalista jestem...

Rozumiem w pelni ok.gif

> Ktoś niedawno pisał natomiast o sporym rabacie przy leasingu (jak się

> nie mylę - rzędu 19% w oplu ).

Moze i tak byc, bo zarabia na tym jeszcze jakis bank "przydilerski" (GM, VW czy co tam innego) i jak sobie policza odsetki to wychodzi im, ze upust warto dac.

Napisano

> Ja nie przekonuje, policzylem "na palcach", ze to moze (ale nie musi)

> sie oplacac.

No własnie, ja bym chciał tak, żeby musiało się opłacać... biglaugh.gif

> Rozumiem w pelni

ok.gif

> Moze i tak byc, bo zarabia na tym jeszcze jakis bank "przydilerski"

> (GM, VW czy co tam innego) i jak sobie policza odsetki to

> wychodzi im, ze upust warto dac.

No tak, ale różnica w kosztach leasingu opel vs. jakiś "niezależny" nie wynosi chyba aż tyle.

Mi by wystarczyło, żeby upust pokrył koszty dodatkowe leasingu... biglaugh.gif

Wtedy płacisz w "kawałkach", ale za sam samochód. ok.gif

Napisano

1. fiata brava zamieniłem bo nie miał wspomagania a moją serce.gif powiedziała że będzie drive.gif jak będzie wspomaganie.=> Kupiłem astre F Famili - ze wspomaganiem.

2. Astry pozbyłem się bo nie miała klimy i miała 200 kkm (żona dalej nie chciała jeździć ) => ale teraz to już kupiłem autko DLA SIEBIE DU Nubira sedan 2,0 16V z klima i LPG => jeśli będę się jej kiedyś pozbywał to zamienię na kombi z jakimś dużym deiselkiem biglaugh.gif / albo znowu 2,0 lub 2,5 V6 slinka.gif

Napisano

Samochód ma spełniać trzy funkcje: przyspieszać, hamować, i mieć bagażnik. Moje poprzednie auto nie spełniało tych kryteriów... biglaugh.gif

Napisano

> Samochód ma spełniać trzy funkcje: przyspieszać, hamować, i mieć

> bagażnik. Moje poprzednie auto nie spełniało tych kryteriów...

Ja dorzucam jeszcze klimę. skromny.gif

Napisano

> Naszła mnie taka myśl - co jest główną przyczyną, dla której

> decydujecie się na zmianę samochodu na inny?

> Patrzę sobie na moją 6-letnią Fabię i strasznie mnie korci sprzedanie

> jej i kupienie czegoś innego - opatrzyła mi się chyba i trochę

> znudziła. Tyle że racjonalnie rzecz biorąc nie mam powodu dla

> jej sprzedaży - nie psuje się, nie wymaga wkładu finansowego,

> pakiet jeszcze z rok będę miał....

> Też tak macie że wam się samochody nudzą?

Przychodzi taki czas ,ze chce miec nowe/inne auto i tyle wink.gif

Napale sie na cos i kupuje

Napisano
  • Autor

> Skąd... popatrz co odpisałem Pyrkowi

Ja pisalem mojego posta w czasie gdy Ty odpowiadałeś Pyrkowi. ok.gif

Napisano

> Gdzie dają kredyty na auto z oprocentowaniem 3%...?

Honde mam na 3.5% a Saaba na 0% - w obu przypadkach mialem kase zeby zaplacic za samochod, ale przy tak oprocentowanych kredytach bardziej sie oplaca wziasc kredyt a pieniadze zostawic na koncie zeby procentowaly.

Napisano

> Honde mam na 3.5% a Saaba na 0% - w obu przypadkach mialem kase zeby

> zaplacic za samochod, ale przy tak oprocentowanych kredytach

> bardziej sie oplaca wziasc kredyt a pieniadze zostawic na koncie

> zeby procentowaly.

Ba, żeby w Polsce dawali 0%, to bym się też nie zastanawiał.

Co do 3,5% - lokaty max. (mogę się mylić) do 4,5% minus belka, co daje 3,6% realnie...

Czyli wychodzi się na "zero" - też bym na to poszedł! ok.gif

Napisano

> Co do 3,5% - lokaty max. (mogę się mylić) do 4,5% minus belka, co

> daje 3,6% realnie...

Zupelnie O/T - w JuEsEju mozesz miec konto na kazde zadanie z 5.05%.

P.S. Ja lubie samochod na kredyt dlatego ze:

a) moge go kupic bez uszczuplania zapasow kasy "na deszczowy dzien"

b) jakos mniej boli jak go skasuja - w koncu i tak nie byl moj

Napisano

> Szkoda, bo bym se pokombinował...

> Muszę usiąść i sam policzyć.

> Gdzie dają kredyty na auto z oprocentowaniem 3%...?

Poszukaj sobie promocji w salonach, bardzo czesto jest to 0% np przez 3 lata (albo i dluzej). Ja mialem kredyt 50/50 z oprocentowaniem 0% i tez nieopłacało się nie brać grinser006.gif. Tyle ile chodzi o samochody nowe, w używanych już nie jest tak różowo, bo trzeba brać kredyt na standardowych warunkach czyli przeważnie min 5% w skali roku.

IMHO nowy samochód bac na kredyt to sie opłaca, ale na używany to wg mnie bezsens. Traci się 2x: koszt kredytu + utrata wartości, lepiej już kupić tańsze auto lub dozbierać.

Napisano

> Zupelnie O/T - w JuEsEju mozesz miec konto na kazde zadanie z 5.05%.

W PL można mieć 5.5% ja mam np na 5%, tylko, że u nas jest jeszcze podatek Belki, czyli 19% od zysku tongue.gif. Najniższe oprocentownie kredytu można mieć w PL w kredytach nominowanych w CHF od ok. 4% (pomijam kreydyty promocyjne na nowe samochody), zazwyczja jest jednak >5-6% i do tego ponosisz ryzyko kursowe + wymuszone przz bank pełne ubezpieczenie samochpdu z cesja na bank. Podsumowując to wszytsko średnio się to opłaca, chybą że dostajesz kredyt na lepszych warunkach, np na nowy samochód.

> P.S. Ja lubie samochod na kredyt dlatego ze:

> a) moge go kupic bez uszczuplania zapasow kasy "na deszczowy dzien"

> b) jakos mniej boli jak go skasuja - w koncu i tak nie byl moj

tak, ale ty kupujesz nowe, z używanymi już jest inna bajka

Napisano

> Też tak macie że wam się samochody nudzą?

no dla mnie to chyba glowna przyczyna

Napisano

> Honde mam na 3.5% a Saaba na 0%

A jest to naprawdę 0% czy np. pobierają co miesiąc opłatę za wysłanie listu spineyes.gif

Bo u mine raczej tak robią. I jest niby 0% ale jak policzyć opłaty to nagle wychodzi 3% albo i lepiej.

Napisano

> A jest to naprawdę 0% czy np. pobierają co miesiąc opłatę za wysłanie

> listu

> Bo u mine raczej tak robią. I jest niby 0% ale jak policzyć opłaty to

> nagle wychodzi 3% albo i lepiej.

Naprawde na 0% - $30K podzielili na 60 rat po $500. Zadnych oplat dodatkowych.

Napisano

> Naprawde na 0% - $30K podzielili na 60 rat po $500. Zadnych oplat

> dodatkowych.

To super ok.gif

W takim wypadku nie ma powodu płacić gotówką ok.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.