Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

"Nieudany" zakup - co robic?

Featured Replies

Napisano

> a to może sie źle wyraziłem - to była diagnostyka (czy wyciągali

> pompę "na stół" to nie wiem bo zostawiłem auto i na ręce im nie

> patrzyłem)

1. Uzyskaj potwierdzenie diagnozy z innego dobrego warsztatu - nic im wcześniej nie mów.

2. Upewnij się, w miarę możliwości, że autu nie dolega nic innego, oczywiście chodzi o wypadkowość, koło dwumasowe (jeśli jest) itp. sprawy. Zorientuj się, czy auto nie miało kręconego licznika.

3. Wtedy podejmuj decyzję o naprawie, jesli to "tylko" to co piszesz a auto poza tym jest OK, to ja również radzę naprawić i jeździć.

Napisano
  • Autor

> dostałes wydruk z komputera?co Ci powiedzieli na temat uszkodzeń ?

Wydruku z komputera nie dostałem, dostałem tylko pomiary ciśnienia na cylindrach. Na karteczce wypisał mi to o czym wspominałem (uszkodzenie pompy - jakiś tłoczek czy coś co reguluje punkt wtrysku), uszkodzony cylinder, wtryskiwacze do weryfikacji.

Napisano

> Wydruku z komputera nie dostałem, dostałem tylko pomiary ciśnienia na

> cylindrach. Na karteczce wypisał mi to o czym wspominałem

> (uszkodzenie pompy - jakiś tłoczek czy coś co reguluje punkt

> wtrysku), uszkodzony cylinder, wtryskiwacze do weryfikacji.

Pompa raczej nie byla wyciagana na stol, bo za demontaz sobie wolaja nawet 300zl, a co dopiero pomiary na stole smile.gif

Ten tloczek sie zaciera jak na sucho pompa pracuje, gdy sie zapowietrza. Jesli nie masz problemow z odpalaniem silnika na zimna i/lub cieplo to sie raczej nie zapowietrza

Napisano

Jesli nie chcesz wtopić i dać się oszukać.... podjedź do Kobióra do Śmietany. Chyba najlepsi specjaliści od diesela w południowej Polsce

Napisano

Też naprawiałem silnik w samochodzie po kupnie (żłopał olej). I powiem Ci, że świetnie mi się potem jeździło! Zrobiłem to u poleconego mechanika i wiedziałem, że zrobił to dobrze i rzeczywiście tak było. Po jego naprawie do silnika pomiędzy wymianami nie wlałem KROPELKI oleju.

Trudno będzie Ci sprzedać ten samochód i kupić coś dobrego. A jak naprawisz - BĘDZIESZ WIEDZIAŁ, ŻE JEŹDZISZ AUTKIEM Z DOBRYM SILNIKIEM!!!

A dalej będzie już tylko lepiej!

Pozdrawiam!

Napisano

Jeśli auto nie składa się z dwóch połówek albo nie jest kradzione to napraw silnik i ciesz się jazdą.

Napisano

> Ja następne auto kupię albo nowe albo używane ale od dealera z

> przynajmniej półroczną gwarancją. Takie coś się nazywa "nauczka"

nie chciałbyś wiedzieć jakie Auta używane sprzedaje dealer spineyes.gif

Napisano

> nie chciałbyś wiedzieć jakie Auta używane sprzedaje dealer

Wszędzie można się naciąć ale u dealera jest przynajmniej trochę mniejsze prawdopodobieństwo no i masz gwarancje rozruchową

Napisano

> Wszędzie można się naciąć ale u dealera jest przynajmniej trochę

> mniejsze prawdopodobieństwo no i masz gwarancje rozruchową

A korzystał ktoś kiedyś z takiej gwarancji?

Napisano
  • Autor

> Pompa raczej nie byla wyciagana na stol, bo za demontaz sobie wolaja

> nawet 300zl, a co dopiero pomiary na stole

> Ten tloczek sie zaciera jak na sucho pompa pracuje, gdy sie

> zapowietrza. Jesli nie masz problemow z odpalaniem silnika na

> zimna i/lub cieplo to sie raczej nie zapowietrza

problemów nie miałem raczej - może na poczatku, bo slaby akumulator był...

O to chodzi że auto jeździ normalnie w sensie odpala->pracuje->gasnie tylko te wyniki pomiaru kompresjii oraz "stukanie" w silniku

Napisano

> A korzystał ktoś kiedyś z takiej gwarancji?

Kumpel oddał w salonie Lanosa i kupił w używaną Astrę II. Przepłacił bo przepłacił ale po zakupie zaczęly się dziać cuda z sondą lambda o ile dobrze pamiętam. Naprawili mu to na gwarancji.

Co do wątpliwości czy salon daje taką gwarancje to kol. MarcG kupił Espace'a z salonu z gwarancją. Tylko 3 miechy ale to zawsze coś zlosnik.gif

Napisano

Naprawiaj go i nie sprzedawaj...

Napewno stracisz na sprzedaży uszkodzonego auta...

Zrób porządnie ten silnik, zainwestuj w dobrą pompę, zrób wszystkie szlify szmery bajery, wymień rozrząd, filtry, oleje i będziesz miał pewne auto w którym wiesz co się działo, co jest zmienione i naprawione...

Jak sprzedasz i będziesz szukał innego to zawsze istnieje prawdopodobieństwo, że trafisz na takiego samego uszkodzonego...

Naprawiaj!!

Napisano

wpakowałeś się w kupę - nie da się ukryć....

jeżeli oprócz silnika reszta jest OK, to odszkoduj kase i zrób go jak trzeba.

i tak i tak jesteś w plecy z kasa, a tak przynajmniej będziesz miał wóz ze sprawdzonym i pewnym silnikiem (po zrobieniu biglaugh.gif) a jakbyś sprzedawął to byś stracił więcej niż zrobienie silnika

Napisano

> no właśnie, nie posiadając Opla też wiem ile kosztuje pompa do dti.

> Jakiś czas temu znajomi kupili Astrę II dti, pojechali na

> wymianę oleju i filtrów i...z warsztatu już nie wyjechali. 3

> tys. w plecy

bardzo ciekawe pewnie wymienili wszystkie filtry łącznie z tym od paliwa ... po czym nie zalali go ropom , kręcili na sucho , zapowietrzyli pompe a potem zatarli CO ZA DEBILE

brawo.gif

czy ta vectra pali ?

przy uszkodzonej pompie byś jej nie odpalił , jeśli odpala i ktoś Ci mówi , że jest uszkodzona to zmień lepiej szybko tego pseudo mechanika

jeśli nie odpala po dłuższym czasie i się zapowietrza to pewnie uszczelniacze

zajrzyj tutaj , tu po 15 min czytania będziesz wszystki wiedział

http://forum.vectraklub.pl/index.php

Napisano

> bardzo ciekawe pewnie wymienili wszystkie filtry łącznie z tym od

> paliwa ... po czym nie zalali go ropom , kręcili na sucho ,

> zapowietrzyli pompe a potem zatarli CO ZA DEBILE

> czy ta vectra pali ?

> przy uszkodzonej pompie byś jej nie odpalił , jeśli odpala i ktoś

> Ci mówi , że jest uszkodzona to zmień lepiej szybko tego pseudo mechanika

> jeśli nie odpala po dłuższym czasie i się zapowietrza to pewnie

> uszczelniacze

> zajrzyj tutaj , tu po 15 min czytania będziesz wszystki wiedział

> http://forum.vectraklub.pl/index.php

nie za łatwo przychodzi Ci ocenianie ludzi?

Napisano

> Właśnie rozważam za i przeciw, tylko nie wiem ile ktoś mi jest w

> stanie dać za to auto w obecnym stanie...

daj ogloszenie z cena kora cie interesuje ibedziesz wiedzial da sie sprzedac czy nie

Napisano

> Ja następne auto kupię albo nowe albo używane ale od dealera z

> przynajmniej półroczną gwarancją. Takie coś się nazywa "nauczka"

Jak parę lat temu coś takiego napisałem to się ze mnie śmiałeś... Odstąpiłem z różnych powodów od tej zasady (głównie z powodu zakupu w "rodzinie") i mimo, że tragicznie nie jest to nie moge powiedzieć żebym był z tego zadowolony.

Napisano

> nie chciałbyś wiedzieć jakie Auta używane sprzedaje dealer

jesli dają choćby półroczną gwarancję to z reguły takie auto jest dokładnie sprawdzone

Napisano

mlot.gif> nie za łatwo przychodzi Ci ocenianie ludzi?

raczej nie , jak ktoś wjeżdża sprawnym autem na wymianę filtrów i już nie wyjeżdża bo mu pompe zarżneli bo cymbał nie wie poprawnie przy dizlu filtr paliwa wymienić to niech idzie rowy kopać ... i co wmówili gościowi , że pompa nagle sama z siebie padła na kanale

Napisano

> jesli dają choćby półroczną gwarancję to z reguły takie auto jest

> dokładnie sprawdzone

polemizowalbym smile.gif kupilem auto z polroczna gwarancja w fiacie (na silnik i skrzynie biegow w zasadzie tylko daja w autoexpercie gwarancje), gwarancja obejmowala wiele rzeczy, ale nie hamulce, klocki sie rozsypaly po kilkudziesieciu kilometrach smile.gif a nowe byly niby

procz tego ze umyte super to niewiele robia z takimi autami smile.gif

Napisano

coś mi się wydaje że te super zagraniczne auta są super bo na słuch tam się kupuje a polskie w warsztacie sprawdza. a jak przywiezie z zachodu auto i wstawi do serwisu to też szrot grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> coś mi się wydaje że te super zagraniczne auta są super bo na słuch

> tam się kupuje a polskie w warsztacie sprawdza. a jak przywiezie

> z zachodu auto i wstawi do serwisu to też szrot

poprzednie kupiłem w taki sam sposob (sprowadzone, z autokomisu, ale porządniejszego) i dotąd nie miałem żadnych problemów (nie licząc poprawiania po polskich "mechanikach"). Pewnie zależy skąd się kupuje...

Napisano

> jesli dają choćby półroczną gwarancję to z reguły takie auto jest

> dokładnie sprawdzone

Niekoniecznie. Moga być pobieznie sprawdzane wychodząc z założenia, że stan jest w miare dobry i te pół roku bez większych problemó wytrzyma.

W roku ubiegłym miałem pewne doświadczenia z takim samochodem zakupionym w komisie przysalonowym i z gwarancją na pół roku.

Samochód był sprawdzony chyba tylko dlatego, że musieli przedłużyć mu badania techniczne i przy okazji wykonać procedurę zmiany z kratkowozu ciężarowo-osobowego na osobowy.

W samochodzie wystapiła po pewnym czasie dość istotna awaria, której finałem był remont silnika: wymiana pierścieni, honowanie cylindrów i czynności pokrewne. Jednakże nie było problemów z wyegzekwowaniem gwarancji, ponadto zaoferowali samochód zastepczy, gdy naprawa sie przedłużała.

Ponadto, w trakcie okresu gwarancji usuwano jeszcze dwie usterki, ale już o charakterze incydentalnym lecz równiez bez problemów z wyegzekwowaniem.

Wydaje mi się, że zbyt dokładnie to samochód nie był sprawdzany pod kątem stanu ale trzeba przyznać, że do sprzedaży samochód był przygotowany porządnie: przegląd okresowy z wymianą oleju, filtrów, paska rozrządu (akurat nadchodził powoli jego czas ale można by tez jeszcze poczekać) tarcz i klocków z przodu oraz zmiana statusu. Dokumenty były kompletne i rejestracjia przebiegła bezproblemowo.

Żeby jednak nie było za pięknie, to cena samochodu była wyższa od cen rynkowych w ogloszeniach o ok. 10% ale biorąc pod uwagę zakres oferty jako całości, to było to jak najbardziej do zaakceptowania.

Napisano

> Niekoniecznie. Moga być pobieznie sprawdzane wychodząc z założenia,

> że stan jest w miare dobry i te pół roku bez większych problemó

> wytrzyma.

> W roku ubiegłym miałem pewne doświadczenia z takim samochodem

> zakupionym w komisie przysalonowym i z gwarancją na pół roku.

> Samochód był sprawdzony chyba tylko dlatego, że musieli przedłużyć mu

> badania techniczne i przy okazji wykonać procedurę zmiany z

> kratkowozu ciężarowo-osobowego na osobowy.

wiesz... w aucie używanym rózne rzeczy mogą się zdarzać, wszystkiego nie wykluczy nawet dokładne sprawdzenie. Zresztą również w fabrycznie nowych bywa tak, że są wymieniane w okresie gwarancyjnym silniki. Tyle, że kupując używane u dealera i z gwarancją masz pewność, ze nie kupujesz odpicowanego szrota, w którym silnik rozleci Ci się po 10 tys. km. A jesli mimo to jednak się rozleci to wymienią go w ramach gwarancji. Wyobraź sobie co by było gdybys to auto kupił w zwykłym komisie, bez okresu gwarancyjnego...

Napisano

> wiesz... w aucie używanym rózne rzeczy mogą się zdarzać, wszystkiego

> nie wykluczy nawet dokładne sprawdzenie.

Oczywiście

Zresztą również w

> fabrycznie nowych bywa tak, że są wymieniane w okresie

> gwarancyjnym silniki. Tyle, że kupując używane u dealera i z

> gwarancją masz pewność, ze nie kupujesz odpicowanego szrota, w

> którym silnik rozleci Ci się po 10 tys. km.

Raczej tak jest. Ale nie nalezy przesadzać ze zbytnia pewnością, że sprzedający dokłądnie sprawdził samochód. On raczej sprawdził go "o tyle o ile", czyli nie powinien mieć celowo zatuszowanych wad ale nie znaczy tez, że jego stan jest taki, jak sie wydaje.

A jesli mimo to

> jednak się rozleci to wymienią go w ramach gwarancji. Wyobraź

> sobie co by było gdybys to auto kupił w zwykłym komisie, bez

> okresu gwarancyjnego...

Powiem wprost, w opisanym przeze mnie przypadku komis stanął na wysokosci zadania ale z drugiej strony mógł dac gwarancję i potem udawac głupka twierdząć, że to klient zepsuł samochód.

Skoro dilerom zdarza się tak postepowac, to komisowi teoretycznie też może. Komisy przysalonowe tez moga sprzedawać powypadkowe jako bez wypadku. Komis przysalonowy nie będzie inny niż sam salon, a przecież zdarza się że salon sprzedając nowy samochód zataja fakt naprawy blacharsko-lakierniczej.

Należy więc raczej nie kierować sie tylko faktem gwarancji udzielanej przez komis ale gwarancji w połączeniu z opiniami i renomą komisu.

Czyli należy stosowac takie samo kryterium do komisów jak w przypadku dilerów i ASO - korzystać z tych, które maja dobra opinię, chociaz z tym ostatnim może nie być tak łatwo.

Napisano

> poprzednie kupiłem w taki sam sposob (sprowadzone, z autokomisu, ale

> porządniejszego) i dotąd nie miałem żadnych problemów (nie

> licząc poprawiania po polskich "mechanikach"). Pewnie zależy

> skąd się kupuje...

wszystko rozumiem, zal, zlosc, etc. - ale po kiego wuja zaoszczedziles kilkadziesiat euro na aucie i kupiles je bez gwarancji? Caly czas myslalem, ze od prywatnej osoby auto kupiles, a tu jedna z komisu...

A wracajac do tematu - remont - mozesz wiekszy szrot trafic. Ja mialem ostatnio podobna sytuacje i auto oddalem. Teraz czekam jak mi sciagna inne.

Napisano

a nie obowiazuje tu jakies prawo o niezgodnosci przedmiotu z umowa?? zawsze w umowie jest ze kupujacy zna stan faktyczny, czy zostal poinformowany, czy cos takiego.... nie wiem, nie znam sie, tak tylko podrzucam pod dyskusje. nie mozna bez konsekwencji oddac przedmiotu niezgodnego z umowa?? chyba ze w umowie bylo napisane ze auto z uszkodzonym silnikiem

Napisano
  • Autor

> a nie obowiazuje tu jakies prawo o niezgodnosci przedmiotu z umowa??

> zawsze w umowie jest ze kupujacy zna stan faktyczny, czy zostal

> poinformowany, czy cos takiego.... nie wiem, nie znam sie, tak

> tylko podrzucam pod dyskusje. nie mozna bez konsekwencji oddac

> przedmiotu niezgodnego z umowa?? chyba ze w umowie bylo napisane

> ze auto z uszkodzonym silnikiem

notka byla tylko ze "Fur export", a poza tym nie bardzo wyobrazam jak moglbym zwrocic zarejestrowane i oplacone auto?

Napisano

> Jak parę lat temu coś takiego napisałem to się ze mnie śmiałeś...

> Odstąpiłem z różnych powodów od tej zasady (głównie z powodu

> zakupu w "rodzinie") i mimo, że tragicznie nie jest to nie moge

> powiedzieć żebym był z tego zadowolony.

Piszesz to jako osoba którą od dawna stać albo na nowy samochód (chociażby na kredyt) lub na prawie nowy od dealera.

Napisz mi co ma zrobić ktoś kogo nie stać ani na nowy ani na używany od dealera który jest faktycznie sporo droższy od powiedzmy auta z prywatnych rąk.

Napisano

> Piszesz to jako osoba którą od dawna stać albo na nowy samochód

> (chociażby na kredyt) lub na prawie nowy od dealera.

> Napisz mi co ma zrobić ktoś kogo nie stać ani na nowy ani na używany

> od dealera który jest faktycznie sporo droższy od powiedzmy auta

> z prywatnych rąk.

Pamiętajmy, że oszczędzanie nie polega na kupowaniu g*wmna smile.gif

To po piersze.

Po drugie, kupując jakieś auto, trzeba kupić nie za wszystkie posiadane pieniądze, tak aby zostało na wyczeszczenie po poprzednim właścicielu, bez względu na to kim był.

Napisano

> Pamiętajmy, że oszczędzanie nie polega na kupowaniu g*wmna

> To po piersze.

> Po drugie, kupując jakieś auto, trzeba kupić nie za wszystkie

> posiadane pieniądze, tak aby zostało na wyczeszczenie po

> poprzednim właścicielu, bez względu na to kim był.

a przede wszystkim nie można kupować w pośpiechu i się napalać. Można kupić dobre używane auto, ale trzeba szukać i być wybrednym. Być może czekać na okazję aż ktoś z rodziny albo znajomy znajomego będzie sprzedawał samochód i jesteśmy pewni jego uczciwości. Ale niestety na to trzeba mieć czas.

Napisano

> polemizowalbym kupilem auto z polroczna gwarancja w fiacie (na

> silnik i skrzynie biegow w zasadzie tylko daja w autoexpercie

> gwarancje), gwarancja obejmowala wiele rzeczy, ale nie hamulce,

> klocki sie rozsypaly po kilkudziesieciu kilometrach a nowe byly

> niby

> procz tego ze umyte super to niewiele robia z takimi autami

To prawda i generalnie trzeba uważać. 8 lat temu kupowałem punciaka w salonowym komisie. Po mniej więcej roku okazało się że punciak był z nauki jazdy... icon_rolleyes.gif Oczywiście żadnej wzmianki przy zakupie ze strony komisu oslabiony.gif

Tyle, że właśnie dawali półtroczną gwarancję - i bez szemrania zrobili na tejże gwarancji sprzęgło, pompę wody i jeszcze jakieś tam pierdołki

Napisano

> Pamiętajmy, że oszczędzanie nie polega na kupowaniu g*wmna

> To po piersze.

ktoś kto z trudem uzbierał na samochód będzie szukał okazji

Napisano

> a nie obowiazuje tu jakies prawo o niezgodnosci przedmiotu z umowa??

> zawsze w umowie jest (...)

Przeciez jak sie z Niemiec kupuje to nie ma umów wink.gif pieniadze sie wymienia na dokumenty i kluczki, a umowe sie pisze samemu juz w domu i podrabia podpis Niemca wink.gif

Napisano

> ktoś kto z trudem uzbierał na samochód będzie szukał okazji

I na takich zarabiaja oszuści.

Okazji nie ma nie było i nie będzie!!!! (z dokładnością do bardzo żadkich wyjątków).

Krawiec

Napisano

> Jakie realia? Kłopoty na własne życzenie? W życiu nie kupiłbym

> czegokolwiek bez umowy.

Jestes w zdecydowanej mniejszosci, ale slusznie ok.gif

Napisano

> bardzo ciekawe pewnie wymienili wszystkie filtry łącznie z tym od

> paliwa ... po czym nie zalali go ropom , kręcili na sucho ,

> zapowietrzyli pompe a potem zatarli CO ZA DEBILE

> czy ta vectra pali ?

> przy uszkodzonej pompie byś jej nie odpalił , jeśli odpala i ktoś

> Ci mówi , że jest uszkodzona to zmień lepiej szybko tego pseudo

> mechanika

> jeśli nie odpala po dłuższym czasie i się zapowietrza to pewnie

> uszczelniacze

> zajrzyj tutaj , tu po 15 min czytania będziesz wszystki wiedział

> http://forum.vectraklub.pl/index.php

wcale nie jest prawdą, że auto nie odpali, jeżeli pompa jest uszkodzona.

Napisano

Chyba niewiele wniose do tematu ale z calego serca Ci wspolczuje a takich naciagaczy powinni zamykac-oczywicie po zwrocie kasy + koszty dodatkowe.

JA bym naprawial bo nie ma gwarancji, ze nastepnym razem trafisz na lepszy model i oby potem auto 'odwdzieczylo' sie:)

A te krzykacze w rzadzie zamiast sie klucic powinni przepisy zmienic aby handlarze nie czuli sie tak bezkarni

Napisano

> Takie realia

Żadne realia, tylko osoba kandydująca na frajera kupuje, ewentualnie pozwala się zrobić "znawcom" na takie numery.

Bezpieczeństwo zakupu auta za Odrą jest na wyższym poziomie niż w naszym chorym oszustów padole.

Tylko trzeba "wiedzieć i umieć" a tego trzeba się nauczyć albo za wiedzę zapłacić.

Napisano

> na liczniku ma ponad 140tys a w ogloszeniu 98 ??? czy to nietwioja???

swoją drogą ten z ogłoszenia nie wygląda na 98 tys. Wystarczy popatrzeć na pedał sprzęgła. Na moje oko to przynajmniej ze 100 tys więcej niż na liczniku

Napisano
  • Autor

> Żadne realia, tylko osoba kandydująca na frajera kupuje, ewentualnie

> pozwala się zrobić "znawcom" na takie numery.

> Bezpieczeństwo zakupu auta za Odrą jest na wyższym poziomie niż w

> naszym chorym oszustów padole.

> Tylko trzeba "wiedzieć i umieć" a tego trzeba się nauczyć albo za

> wiedzę zapłacić.

jeśli "pijecie" do mnie to chyba nieuważnie czytacie sciana.gif... umowę mam prawdziwą (z realną kwotą) - ciekawe jak sobie można egzekwować (oprócz drogi sądowej - dziękuję) tą "niezgodność przedmiotu z umową" od "osoby fizycznej", gdzie auto jest dodatkowo zarejestrowane i opłacone w Polsce...

Napisano

> Jestes w zdecydowanej mniejszosci, ale slusznie

to ja do tej zdecydowanej mniejszosci sie tez dolaczam.... tez nie kupilbym auta bez umowy

Napisano

> no właśnie, nie posiadając Opla też wiem ile kosztuje pompa do dti.

> Jakiś czas temu znajomi kupili Astrę II dti, pojechali na

> wymianę oleju i filtrów i...z warsztatu już nie wyjechali. 3

> tys. w plecy

Bo pojechali do papraków którzy zapowietrzyli układ zasilania a potem przez kompletny brak wiedzy zarżneli pompę. Dziwi mnie tylko fakt że znajomi Twoi zapłacili te 3k zeta.

Napisano

> Bo pojechali do papraków którzy zapowietrzyli układ zasilania a potem

> przez kompletny brak wiedzy zarżneli pompę. Dziwi mnie tylko

> fakt że znajomi Twoi zapłacili te 3k zeta.

szczegółów nie znam, wiem tylko, że takie zdarzenie miało miejsce...

Napisano

> poprzednie kupiłem w taki sam sposob (sprowadzone, z autokomisu, ale

> porządniejszego) i dotąd nie miałem żadnych problemów (nie

> licząc poprawiania po polskich "mechanikach"). Pewnie zależy

> skąd się kupuje...

zdarza sie... nawet mechanicy potrafia kupić auto, które jest nie takie jak by sie wydawało... ok.gif

Jak można wiedzieć ile za nie zapłaciłes ? Taniej kupiłem niż w PL ?

Napisano
  • Autor

> zdarza sie... nawet mechanicy potrafia kupić auto, które jest nie

> takie jak by sie wydawało...

> Jak można wiedzieć ile za nie zapłaciłes ? Taniej kupiłem niż w PL ?

z opłatami wyszło mniejwięcej tyle co w PL...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.