Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zachowanie poszkdowanego w kolizji

Featured Replies

Napisano

Witam

Koleżanka z pracy wyjeżdżając z parkingu firmowym autkiem delikatnie przerysowała stojące obok autko. Straty w obu autkach są niewielkie (w naszym być może skończy się na polerowaniu lakieru), a drugim aucie narożnik zderzaka do lakierowanie, + przyrysowany plastik ochronny na zderzaku.

No i teraz się zaczęły schody, bo gość stwierdził, że jeszcze ma uszkodzony błotnik, lampę i migacz. Tyle tylko że uszkodzenia błotnika wykluczają możliwość ich powstania przy tej kolizji. Lampa i migacz nie mają żadnych sladów zarysowań. Ewidentna próba naprawy przy okazji starych uszkodzeń.

Jako że chciałem ocalić koleżankę od straty 100 zł i 6 pkt. zaproponowałem gościowi kasę za naprawę zderzaka lub oświadczenie z OC. Kasy nie przyjął, a na oświadczeniu wymusił na nas wpisanie wszystkich uszkodzeń które on wymienił. Po długich dyskusjach ulegliśmy gościowi.

Czy jakbyśmy wezwali policję do kolizji stwierdzając, że jak najbardziej poczuwamy się do winy i chcemy naprawić wyrządzoną szkodzę , ale prosimy ich o pomoc bo gość próbuje od nas wyłudzić dodatkowe nienależne świadczenia to wtedy byłaby jakaś taryfa ulgowa dla nas, a dla gościa jakieś upomnienie?

Co o tym sądzicie?

Napisano

> Co o tym sądzicie?

No niestety tak jest, że uszkadzając komuś samochód bierzesz na siebie również inne "stare" uszkodzenie w okolicach tych nowych. Przy naprawie tego z OC sprawcy cena nie ma dla niego znaczenia, więc trzeba było się zgodzić.

Napisano

Jeżeli poszkodowany zrobi naprawę z OC sprawcy, to sprawcy zabiorą zniżki niezależnie od wartości naprawy.

Jakby wezwali Policję to koleżanka dostałaby mandat + i tak naprawa z jej OC.

Nie popieram takiego działania poszkodowanego (zrobienie sobie przy okazji innych napraw) ale koleżanka mogła stracić więcej (mandat)

Napisano

> Jakby wezwali Policję to koleżanka dostałaby mandat

Niekoniecznie.

Raz wzywałem policję, zeby udowodnili gościowi, że mnie jednak przestawił. Przyjechali - udowodnili i zapytali się go czy chce mandat, czy woli się ze mną ugadać. Dawno takich aparatów nie spotkałem wink.gif

Napisano

Wasz ubezpieczyciel i tak zapyta kolezanke czy potwierdza. Proponuje do tego czasu nie naprawiać auta tylko pojechąć do TU i pokazać uszkodzenia oraz powiedzieć ze jak było. TU nie jest głupie i powinno porównać uszkodzenia na obu pojazdach.

Krawiec

Napisano

> Witam

> Koleżanka z pracy wyjeżdżając z parkingu firmowym autkiem delikatnie

> przerysowała stojące obok autko.

1. Jak nie umie jezdzic, to niech odda prawko sick.gif

2. Koles byl i tak miekki ... Mi kiedys pindzia porysowala auto i zaczela pyskowac ... Bez chwili zastanowienia zadzwonilem po policje ... i byla w plecy jeszcze mandat zlosnik.gif

M.

Napisano

> Jako że chciałem ocalić koleżankę od straty 100 zł i 6 pkt.

> zaproponowałem gościowi kasę za naprawę zderzaka lub

> oświadczenie z OC. Kasy nie przyjął, a na oświadczeniu wymusił

> na nas wpisanie wszystkich uszkodzeń które on wymienił. Po

> długich dyskusjach ulegliśmy gościowi.

> Co o tym sądzicie?

sądze ze dałeś sie zrobic w bambuko. a gość sie teraz z pewnością naśmiewa i opowiada kumplom przy piwie jak to dzisiaj zarobił kilkaset złotych za nic...

ale jesli masz namiar na niego to zadzwon i powiedz mu ze przemysles to na spokojnie i nie masz zamiaru podpisac oswiadczenia sprawcy które na pewno dostaniesz ( czy kolezanka) pocztą w celu jednoznacznego przyznania sie do winy...

Napisano

>(...)

> Co o tym sądzicie?

Trzeba było wezwać policję. Ja tam wolę zapłacić mandat niż dać się okraść.

Napisano

a co ten gosc stracil ze mu podpisal oswiadczenie, jakby wezwal policje to mandacik 100 i 6pkt by jeszcze dostal, takze powinien sie cieszyc ze tylko oswiadczenie chcial skromny.gifa to tak wyglada jakby winowajcy bylo zal ze poszkodowany naprawi sobie dodatkowo lampe z pieniedzy hehe

Napisano

> Jeżeli poszkodowany zrobi naprawę z OC sprawcy, to sprawcy zabiorą

> zniżki niezależnie od wartości naprawy.

czyli jeżeli przykładowo mamy dwa samochody zarejestrowane na dwie różne osoby- przy czym jeden uszkodzony na kwotę wyższą niż wartość potencjalnych zniżek ubezpieczenia w aucie numer 2, lub wartość auta numer 2 (przykładowo uszkodzony mercedes s klasa i sprawny wartburg) to prosimy kolegę o przysługę, planujemy strategię działania i mamy naprawione auto numer 1 z ubezpieczenia auta numer 2 hmm.gif

ideia.gifoink.gifhehe.gif

Napisano

> to prosimy kolegę o przysługę, planujemy

> strategię działania i mamy naprawione auto numer 1 z

> ubezpieczenia auta numer 2

I macie proces karny. idea.gif

mar00ha

Napisano

> a to tak wyglada jakby

> winowajcy bylo zal ze poszkodowany naprawi sobie dodatkowo lampe

> z pieniedzy hehe

a zgadnij kto za to dodatkowo zaplaci?

cwaniactwo kur...

Napisano

> Przy naprawie tego z OC sprawcy cena nie ma dla niego znaczenia,

> więc trzeba było się zgodzić.

ma, chodzi o uczciwosc

Napisano

Ale za co ??

Jest szkoda , jest , zatem w czym problem , a mozę akturat się pokłucili i jeden drugiem chciał na złość zrobić i mu jego eSke przerysował złomem devil.gif

Napisano

> ma, chodzi o uczciwosc

Chodzi mi o to, że przy okazji nowego uszkodzenia zostaną przy okazji naprawione ewentualne poprzednie, a sprawca z którego OC będzie to zrobione nic na tym nie straci, dlatego nie ma to znaczenia. Jak ktoś miał pęknięty zderzak i dostał strzał w tył, to po wymianie na nowy nikt nie będzie odnawiał młotkiem tego starego pęknięcia screwy.gifgrinser006.gif

Inna sprawa, że sprawca chyba przyznaje sie że uszkodził, a nie co uszkodził.

Napisano

to jest wogole glupie pytanie , trzeba bylo wezwac policje i po sprawie ,policja by wpisala uszkodzenia pewnie te lampe i blotnik tez hehe, i mandacik dodatkowo 6pkt., a nie pisac ze gosc chce se lampe naprawic hehe, w sumie teraz i tak wiekszosc wzywa policje do stluczki bo woli sie nie bujac z takimi typami ze pozniej pojdzie i sie wyprze hehe icon_rolleyes.gif

Napisano

> a co ten gosc stracil ze mu podpisal oswiadczenie, jakby wezwal

> policje to mandacik 100 i 6pkt by jeszcze dostal, takze powinien

> sie cieszyc ze tylko oswiadczenie chcial a to tak wyglada jakby

> winowajcy bylo zal ze poszkodowany naprawi sobie dodatkowo lampe

> z pieniedzy hehe

A my sie będziemy dziwić że znowu podnoszą wysokości składek.

Widzisz, to nie są jakieś tam wirtualne pieniądze niedobrego ubezpieczyciela. To są moje i Twoje pieniądze. I jeśli taki naciągacz sobie wyremontuje auto przy okazji stłuczki, to na czyj koszt?

Napisano

> Jak ktoś miał pęknięty zderzak i dostał strzał w tył, to po

> wymianie na nowy nikt nie będzie odnawiał młotkiem tego starego

> pęknięcia

nie bedzie, za to dostanie mniejsze odszkodowanie.

> Inna sprawa, że sprawca chyba przyznaje sie że uszkodził, a nie co

> uszkodził.

slowo klucz to "chyba" zlosnik.gif

Napisano

> Jako że chciałem ocalić koleżankę od straty 100 zł i 6 pkt.

> zaproponowałem gościowi kasę za naprawę zderzaka lub

> oświadczenie z OC. Kasy nie przyjął, a na oświadczeniu wymusił

> na nas wpisanie wszystkich uszkodzeń które on wymienił. Po

> długich dyskusjach ulegliśmy gościowi.

Gościu i tak pojedzie na oględziny do ubezpieczyciela i tam mogą nie uwierzyć, ze takie szkody zostały zrobione za jednym zamachem.

Napisano
  • Autor

> to jest wogole glupie pytanie , trzeba bylo wezwac policje i po

> sprawie ,policja by wpisala uszkodzenia pewnie te lampe i

> blotnik tez hehe, i mandacik dodatkowo 6pkt., a nie pisac ze

> gosc chce se lampe naprawic hehe, w sumie teraz i tak wiekszosc

> wzywa policje do stluczki bo woli sie nie bujac z takimi typami

> ze pozniej pojdzie i sie wyprze hehe

Uszkodzenie błotnika wyglądało jakby mu ktoś pięścią przyłożył w błotkin. Żadnym zarysowań poziomych tylko wgniecenie, na wysokości której u nas na aucie nie ma żadnych śladów.

U nas na samochodzie jest delikatne wgniecenie błotnitka tylniego na wysokości zderzaka pokrzywdzonego, oraz otarcie lakieru na drzwiach, które można zlikwidować przy użyciu pasty polerskiej. A gość do nas wyjeżdża że ma przestawioną lampe, migacz i jeszcze błotnik wgniecony 30 cm wyżej niż uszkodzenia na naszym aucie.

Miałem w życiu już kilka stłuczek i wiem z doświadczenia jakie szkody mogą realnie powstać w konkretnej sytuacji.

To była ewidentna próba (udana) wyłudzenia dodatkowej kasy za szkody wcześniejsze.

Gdybym miał tylko pewność że koleżanka byłaby w takiej sytuacji pouczona, a nie obligatoryjnie mandat i punkciki to dla zasady wezwałbym policje.

Nie cierpie kombinatorów. Wiem że jest grupa kierowców czatujących na okazję, a nuż mi ktoś wjedzie w błotnik i będe miał pomalowany cały za free, ale są granice.

Ciekawe czy jakby miał jeszcze drzwi wgniecone to też by chciał za nie odszkodowanie...

I w/g mnie nie ma znaczenia że całość będzie płacona z OC, bo potem ubezpieczyciele mówią że za duże mają koszty i podnoszą składki wszystkim.

Napisano

Jeśli traficie na "dokładnego" likwidatora szkody, to kolesiowi nie dadzą kasy za naprawę "dodatkowych" uszkodzeń waytogo.gif

Czasem nawet miarką mierzą wysokość uszkodzeń w obu pojazdach i porównują.

P.S> Znam kilku cffaniaków, którzy byli bardzo niemile zaskoczeni takim zachowaniem likwidatora i późniejszymi konsekwencjami biglaugh.gif

Napisano

> Gościu i tak pojedzie na oględziny do ubezpieczyciela i tam mogą nie

> uwierzyć, ze takie szkody zostały zrobione za jednym zamachem.

to po pierwsze ok.gif, a po drugie takie oswiadczenie napisane na miejscu zdarzenia nie jest ostateczne, najczęściej po zgłoszeniu szkody ubezpieczyciel wysyła do sprawcy własny druk do wypełnienia i zrobienia szkicu, wystarczy tam wpisać jak było faktycznie wtedy wezmą oba auta to oceny szkód. Do tego czasu nie należy nic naprawiać oczywiście

Napisano

> 1. Jak nie umie jezdzic, to niech odda prawko

wow yikes.gif

> 2. Koles byl i tak miekki ... Mi kiedys pindzia porysowala auto i

> zaczela pyskowac ... Bez chwili zastanowienia zadzwonilem po

> policje ... i byla w plecy jeszcze mandat

a mi kiedyś zwykły [kurza twarz] którego palnałem w dupę chciał wyłudzić 500 zł, sam wezwałem policję dostałem 200 zł a on nie zgłosił szkody smirk.gif

Napisano

Easy, easy, jeszcze ubezpieczalnia wyśle druczek z potwierdzeniem.

Wtedy możesz napisać te uszkodzenia, które były.

Koleś dostanie tylko odszkodowanie za faktyczne szkody.

Napisano

> wow

> a mi kiedyś zwykły [kurza twarz] którego palnałem w dupę chciał wyłudzić 500

> zł, sam wezwałem policję dostałem 200 zł a on nie zgłosił szkody

Czasami wystarczy satysfakcja z tego, ze debil, ktory w ciebie wjezdza dostaje mandat zlosnik.gif Sam to cwiczylem z raz czy dwa zlosnik.gif (znaczy sie nie zglaszalem szkody)

M.

P.S.

Raz mialem niezly ubaw - buraczek nie chcial wyskoczyc z pieciu stowek zlosnik.gif Wezwalem policje - koles wydmuchał 0.52 %%, a auto nie mialo przegladu i aktualnego OC hahaha.gif

P.S./2

Jak dla mnie sprawcy kolizji powinni odpowiadac z automatu przed sadem za zniszczenie mienia ok.gif

Napisano

> Raz mialem niezly ubaw - buraczek nie chcial wyskoczyc z pieciu

> stowek Wezwalem policje - koles wydmuchał 0.52 %%, a auto nie

> mialo przegladu i aktualnego OC

i z czego naprawili Ci auto skoro gość nie miał OC? z funduszu gwarancyjnego? ile czekałeś na zwrot kasy? bo ja mialem taki wlasnie przypadek, gosc nie mial OC i czekałem 4 miesiące na uznanie roszczen, a gościowi zalozyli sprawe cywilną...

Napisano
  • Autor

> Czasami wystarczy satysfakcja z tego, ze debil, ktory w ciebie

> wjezdza dostaje mandat Sam to cwiczylem z raz czy dwa

> (znaczy sie nie zglaszalem szkody)

> M.

> P.S.

> Raz mialem niezly ubaw - buraczek nie chcial wyskoczyc z pieciu

> stowek Wezwalem policje - koles wydmuchał 0.52 %%, a auto nie

> mialo przegladu i aktualnego OC

> P.S./2

> Jak dla mnie sprawcy kolizji powinni odpowiadac z automatu przed

> sadem za zniszczenie mienia

Ty chyba masz problem ze zrozumieniem tekstu pisanego.

Nie uchylamy się od odpowiedzialności za szkodę, i chcieliśmy zapłacić za faktycznie wyrządzone uszkodzenia realną kwotę. Ale poszkodowany chciał sobie przy okazji naprawić stare uszkodzenia, które być może sobie nawet sam wyrządził, ale że nie miał AC to ich nie naprawiał.

A to jest wg. mnie wyłudzenie.

Napisano

> Trzeba było wezwać policję. Ja tam wolę zapłacić mandat niż dać się

> okraść.

ubezpieczyciel przysyla jeszce druk - tam trza podac rzeczywiste uszkodzenia , a TU juz sie zajmie reszta (tez nie lubia jak sie ich okrada) ok.gif

Napisano

> Jak dla mnie sprawcy kolizji powinni odpowiadac z automatu przed

> sadem za zniszczenie mienia

Nie przesadzaj. Po to są ubezpieczenia, żeby odpowiadały za zdarzenia losowe.

Natomiast jeżeli uszkodzenie miało charakter chuligański lub było dokonane z premedytacją, to jak najbardziej będzie odpowiadał, a TU z niego regresem ściągnie wypłacone odszkodowania.

Napisano

> Nie przesadzaj. Po to są ubezpieczenia, żeby odpowiadały za zdarzenia

> losowe.

Wedlug mnie uszkodzenie auta na parkingu NIE jest zdarzeniem losowym, tylko rażącym brakiem umiejetnosci no.gif

> Natomiast jeżeli uszkodzenie miało charakter chuligański lub było

> dokonane z premedytacją, to jak najbardziej będzie odpowiadał, a

> TU z niego regresem ściągnie wypłacone odszkodowania.

Ja dokladnie w ten sam sposob podchodze do szkod powodowanych przez "panie" , ktore zwyczajnie nie potrafia jezdzic no.gif

M.

Napisano

> Witam

> Koleżanka z pracy wyjeżdżając z parkingu firmowym autkiem delikatnie

> przerysowała stojące obok autko. Straty w obu autkach są

> niewielkie (w naszym być może skończy się na polerowaniu

> lakieru), a drugim aucie narożnik zderzaka do lakierowanie, +

> przyrysowany plastik ochronny na zderzaku.

> No i teraz się zaczęły schody, bo gość stwierdził, że jeszcze ma

> uszkodzony błotnik, lampę i migacz. Tyle tylko że uszkodzenia

> błotnika wykluczają możliwość ich powstania przy tej kolizji.

> Lampa i migacz nie mają żadnych sladów zarysowań. Ewidentna

> próba naprawy przy okazji starych uszkodzeń.

> Jako że chciałem ocalić koleżankę od straty 100 zł i 6 pkt.

> zaproponowałem gościowi kasę za naprawę zderzaka lub

> oświadczenie z OC. Kasy nie przyjął, a na oświadczeniu wymusił

> na nas wpisanie wszystkich uszkodzeń które on wymienił. Po

> długich dyskusjach ulegliśmy gościowi.

> Czy jakbyśmy wezwali policję do kolizji stwierdzając, że jak

> najbardziej poczuwamy się do winy i chcemy naprawić wyrządzoną

> szkodzę , ale prosimy ich o pomoc bo gość próbuje od nas

> wyłudzić dodatkowe nienależne świadczenia to wtedy byłaby jakaś

> taryfa ulgowa dla nas, a dla gościa jakieś upomnienie?

> Co o tym sądzicie?

ja na miejscu kolesia bym nie darowal i wezwalbym policje. mialem przypadek jakoles mnie stuknol i zanim dobrze z nim sie dogadalem to on do fury po papiery i rura zlosnik.gif dogonilem i zadzwonilem po policje. ciotka tez miala przypadek , facet w nia piznol po pijaku i blagal na kolanach zeby nie dzwonic po policje, oswiadczenie spisane a koles potem poszedl do pzu i mowi ze ciotka byla z dwoma drabami i ze wymusili na nim oswiadczenie i ze on wcale nie bral udzialu w kolizji (a auto mial rozwalone na slupie) zlosnik.gif ludzie sa okropni i nie ma co dyskutowac. policja i koniec kropka!

Napisano

> Witam

> Koleżanka z pracy wyjeżdżając z parkingu firmowym autkiem delikatnie

> (...)

> przyrysowany plastik ochronny na zderzaku.

> Co o tym sądzicie?

Witam,

I tacy ludzie jak Ty i Twoja kolezanka powoduja, ze do kazdej nawet najmniejszej kolizji trzeba wzywac policje i czekac niewiadmo ile aby przyjechali.

Po pierwsze kolezanka nie uwazala i spowodowala kolizje ewidentnie z jej winy tu nie ma watpliwosci.

Byles przy tym ze tak dokladnie wszystko widziales?

Nie jestes zadnym ekspertem aby stwierdzic, ktore uszkodzenia powstaly z winy kolezanki a ktore juz byly wiec proponowal bym abys sie nie wypowiadal-od tego sa rzeczoznawcy- ktorzy przy ogledzinach sprawdza!

>Jako że chciałem ocalić koleżankę od straty 100 zł i 6 pkt.

>zaproponowałem gościowi kasę za naprawę zderzaka lub

>oświadczenie z OC

I racja, ze pieniedzy nie przyjol-zazwyczaj nie widac nawet 50% uszkodzen -przyklad z zycia moj kolega zostal uderzony przed swiatlami - na pierwszy rzut oka wszystko bylo ok -refrektor do wymiany tylk. Sprawca zaproponowal kase na nowy -wszystko ok do momentu jak nie otworzyl bagarznika i okazalo sie ze nie moze wyjac kola zapasowego. Po ogledzinach 200 zl za refrektor zrobilo sie ponad 2 tys za naprawe.

>No i teraz się zaczęły schody, bo gość stwierdził, że jeszcze ma >uszkodzony błotnik, lampę i migacz. Tyle tylko że uszkodzenia

>błotnika wykluczają możliwość ich powstania przy tej kolizji. >Lampa i migacz nie mają żadnych sladów zarysowań. Ewidentna

>próba naprawy przy okazji starych uszkodzeń.

Jasne i jeszcze chce swoj dom wyremontowac z TWojego OC.

Nie wpadajmy w paranoje-w czym masz problem tak czy siak stracisz 10% znizki z OC.

Powoli dochodzimy do paranoi ze to Ty (czy Twoja kolezanka) czuja sie poszkodowani. Facet nie powinien byc miekki i wezwac Policje moze wtedy dalo by wam cos do myslenia.

Czy zdajesz sobie sprawe ile jest zalatwiania z ubezpieczycielem aby wyplacil/naprawil szkode? Ile czasu nerwow itp?Tu nie chodzi juz nawet o pieniadze.

Typowe podejscie polskie - pewno jeszcze bedziecie robili kolo dupy w ubezpieczalni gosciowi bo nie podpiszecie oswiadczenia!

Przez takich jak Wy w Polscie policja jeszcze dlugo bedzie przyjezdzac do zadrapan.

TRoche sie rozpisalem ale naprawde denerwuja mnie takie posty.

Wiadomo zdarzaja sie kolizje rozne ale akurat tzw parkingowym latwo zapobiec-tylk otrzeba troszke uwazac dlategon niech kolezanka sie douczy i zacznie uwazac zanim znow siadzie za kierownice!

BTW. NIe wiem dlaczego w Polsce tak sie przyjelo ze kazdy kto idzie na kurs MUSI predzej lub pozniej dostac PJ

Napisano

> Typowe podejscie polskie - pewno jeszcze bedziecie robili kolo dupy w

> ubezpieczalni gosciowi bo nie podpiszecie oswiadczenia!

A Ty byś poświadczył nieprawdę...? icon_rolleyes.gif

Wiesz, że jak rzeczoznawca uzna, że te pozostałe uszkodzenia nie powstały w wyniku tej kolizji, kobita może mieć sprawę o współudział w wyłudzeniu kasy?

Napisano

> A Ty byś poświadczył nieprawdę...?

> Wiesz, że jak rzeczoznawca uzna, że te pozostałe uszkodzenia nie

> powstały w wyniku tej kolizji, kobita może mieć sprawę o

> współudział w wyłudzeniu kasy?

NO bez przesady. Przeciez ona nie jest rzeczoznawca ani nie ma najmniejszych uprawnien do wyrokowania co zostalo uszkodzone a co nie. Pokaz mi chocby jeden przepis, ktory potwierdza Twoja teze.

Chocby poczytaj sobie OWU OC -sa obowiazki sprawcy i poszkodowanego.

Trzeba bylo policje wzywac:

Rozdział 6

Prawa i obowiązki stron umowy

§ 23. 1. W razie wypadku kierujący pojazdem powinien:

1) przedsięwziąć odpowiednie środki w celu zapewnienia bezpieczeństwa ruchu w miejscu wypadku, starać się o złagodzenie skutków wypadku oraz zapewnienie pomocy lekarskiej osobom poszkodowanym, jak również, w miarę możliwości, zabezpieczyć mienie osób poszkodowanych,

2) zapobiec, w miarę możliwości, zwiększeniu się szkody,

3) udzielić osobom poszkodowanym niezbędnych informacji, koniecznych do identyfikacji zakładu ubezpieczeń, łącznie z podaniem danych dotyczących zawartej umowy ubezpieczenia OC,

4) w razie kolizji z innym pojazdem ustalić, w miarę możliwości, zakład ubezpieczeń, u którego posiadacz tego pojazdu jest ubezpieczony w zakresie ubezpieczenia OC.

2. W razie wypadku posiadacz lub kierujący pojazdem powinni powiadomić o tym niezwłocznie zakład ubezpieczeń, udzielając mu niezbędnych informacji i wyjaśnień.

§ 24. Kierujący pojazdem jest obowiązany powiadomić policję o wypadku z ofiarami w ludziach oraz o wypadku powstałym w okolicznościach nasuwających przypuszczenia, że popełniono przestępstwo.

§ 25. Posiadacz lub kierujący pojazdem bądź też osoba zgłaszająca roszczenie powinni przedstawić zakładowi ubezpieczeń posiadane dowody dotyczące wypadku i ułatwić zakładowi ubezpieczeń ustalenie okoliczności wypadku i rozmiaru szkód, jak również udzielić pomocy w dochodzeniu przez zakład ubezpieczeń roszczeń przeciwko sprawcy wypadku.

§ 26. Niezwłocznie po otrzymaniu zawiadomienia o wypadku zakład ubezpieczeń przeprowadza postępowanie dotyczące ustalenia stanu faktycznego, wypadku, zasadności roszczeń i wysokości odszkodowania oraz informuje posiadacza pojazdu i osobę zgłaszającą roszczenia, jakie dokumenty są potrzebne do ustalenia odszkodowania.

§ 27. Jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa nie dopełnił obowiązków wymienionych w § 23-25, a miało to wpływ na ustalenie istnienia lub zakresu ich odpowiedzialności cywilnej bądź też na zwiększenie rozmiarów szkody, zakład ubezpieczeń może dochodzić od tych osób zwrotu tej części wypłaconego uprawnionemu odszkodowania, która nie byłaby świadczona w razie dopełnienia przez te podmioty ciążących na nich obowiązków. Ciężar udowodnienia faktów uzasadniających zwrot zakładowi ubezpieczeń części wypłaconego uprawnionemu odszkodowania spoczywa na zakładzie ubezpieczeń.

Napisano

> A Ty byś poświadczył nieprawdę...?

> Wiesz, że jak rzeczoznawca uzna, że te pozostałe uszkodzenia nie

> powstały w wyniku tej kolizji, kobita może mieć sprawę o

> współudział w wyłudzeniu kasy?

w takich sytuacja to sie pisze pare zdan - ze w prawidlowo jadacy/zaparkowany pojazd wjechalam/wjechalem nie zachowujac nalezytej ostroznosci i uszkodzilem/uszkodzilam lewy przod czy inna strone auta (nie wymienia sie czesci bo od tego co zostalo uszkodzone to jest rzeczoznawca TU i znim sie mozna dochodzic w czasie ogledzin albo mozna sie nie zgodzic z jego pomyslem i wezwac wlasnego magika).

tak czy siak , poszkodowany sie nalata jak glupi od iwana do pogana ze wszystkimi papierami zanim znowu spokojnie wsiadzie do auta . a jak ma pecha to do innego miasta bedzie jechal zeby zlozyc wniosek o likwidacje szkody , ze nie wspomne o braku notatki policyjnej bez ktorej TU moze walic w tzw bambuko

Napisano

> A Ty byś poświadczył nieprawdę...?

> Wiesz, że jak rzeczoznawca uzna, że te pozostałe uszkodzenia nie

> powstały w wyniku tej kolizji, kobita może mieć sprawę o

> współudział w wyłudzeniu kasy?

a ja bym wezwał policję - jeżdżę firmowym autkiem i mam taki zapis w umowie leasingu że w razie szkody mam wezwać policję...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.