Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Złapanie na suszarkę, przypomnijcie proszę

Featured Replies

Napisano

jaką zatrzymany ma pewność, że to akurat jego odczyt?

Ostatnio słyszałem, że są już urządzenia ściągające z odległości 1 km...

Przecież to duża odległość...

Tak czy siak, powiedzmy, że mamy jakiś ruch na drodze...

Skąd wiem, że to moja prędkość, a nie tego co jechał przede mną?

Napisano

> jaką zatrzymany ma pewność, że to akurat jego odczyt?

> Ostatnio słyszałem, że są już urządzenia ściągające z odległości 1

> km...

> Przecież to duża odległość...

> Tak czy siak, powiedzmy, że mamy jakiś ruch na drodze...

> Skąd wiem, że to moja prędkość, a nie tego co jechał przede mną?

Tez ogladales "Pirata" najnowszego? Tez mnie to zastanawia, niby ten laserowy miernik pozwala dokladnie celowac w auta w gestych kolumnach, ale skad ma kierowca wiedziec, czy policjant nie popelnil bledu i akurat nie celnal kogos innego...

Napisano
  • Autor

Ten program to tak akurat przy okazji, bo zastanawiałem się nad tym już jakiś czas temu...

Była afera, że policjanci ze Zgierza w Głownie próbowali ludziom wmawiać, że przekroczyli prędkość...

Jednego nawet aresztowali, kluczyki zabierali i ogólnie traktowali jak śmiecia..

Napisano
dla mnie to paranoja. przeciez policjant smiało pokazać Ci wynik poprzedniego kierowcy...
Napisano
  • Autor

> dla mnie to paranoja. przeciez policjant smiało pokazać Ci wynik

> poprzedniego kierowcy...

Gdyby jeszcze w trakcie pomiaru fotkę robiło na co celuje....

Napisano

> Tez ogladales "Pirata" najnowszego? Tez mnie to zastanawia, niby ten

> laserowy miernik pozwala dokladnie celowac w auta w gestych

> kolumnach, ale skad ma kierowca wiedziec, czy policjant nie

> popelnil bledu i akurat nie celnal kogos innego...

Mnie tez to zastanawia, jak taki funkcjonariusz udowodni mi, ze na suszarce to jest moj wynik, a nie samochodu jadacego przede mna, albo za mna ?

Napisano

> dla mnie to paranoja. przeciez policjant smiało pokazać Ci wynik

> poprzedniego kierowcy...

A co z czasem liczonym od momentu wykonania pomiaru?

Napisano

> jaką zatrzymany ma pewność, że to akurat jego odczyt?

> Ostatnio słyszałem, że są już urządzenia ściągające z odległości 1

> km...

> Przecież to duża odległość...

> Tak czy siak, powiedzmy, że mamy jakiś ruch na drodze...

> Skąd wiem, że to moja prędkość, a nie tego co jechał przede mną?

Słowo policjanta i jego partnera (świadka) przeciwko Twojemu...

Mało kto sie postawi.

Napisano

> dla mnie to paranoja. przeciez policjant smiało pokazać Ci wynik

> poprzedniego kierowcy...

No tylko po co? Jak cała kolumna jedzie za szybko to i tak mandat będzie słuszny, a akcje typu ustawiony na radarze jeden odczyt i łapanie na niego frajerów to bardziej legendy niż rzeczywistość.

Napisano
  • Autor

> A co z czasem liczonym od momentu wykonania pomiaru?

Ale ja musiałbym wiedzieć dokładnie, w którym momencie mnie zmierzono...

Wtedy mogę porównywać czas...

A w momencie kiedy sobie jadę nieświadomie,

to taki czas wg mnie jest z tyłka wzięty i tak naprawdę nic mi nie mówi.

Wyobraź sobie, że robią Ci pomiar kilometr wcześniej...

Napisano

> Wyobraź sobie, że robią Ci pomiar kilometr wcześniej...

A nawet kilka, bo coraz częsciej widać radary na statywie obok cywilnego samochodu, a radiowóz stoi dwa kilometry dalej.

Napisano

no rzeczywiście mundurowy ma interes w tym, aby łapać tego, a nie innego, a jak to nie ten to nie zaszkodzi smirk.gif

Napisano

I rozwija się kolejna bzdurna dyskusja o tym jak to Policja "nic nie robi", "niech się wezmą za łapanie złodziei" itp. Jeżeli ktoś jechał za szybko i WIE ŻE TAK JECHAŁ to niech nie ściemnia i się honorowo przyzna do winy. Poza tym nawet najbardziej tępy Policjant nie będzie łapał z kilometra, zawsze łapią ze 100-200m.

Na koniec mogę jeszcze dodać, że wszyscy się bronią jak mogą i wkoło widzą tylko winę inych w tym Policji, a nie patrzą na siebie i na to co wyprawiają na drodze.

Polecam jazdę zgodną z przepisami i problem z głowy, nigdy nie dostałem mandatu za prędkość i jakoś wszędzie przyjeżdżam na czas.

Napisano

No i najczęściej jak widzą napis Policja to myślą, że wszyscy są od łapania złodziei i pałowania kiboli, zapominając o tym, że jest coś takiego jak sekcja RD i daleko im do "kryminalnych" sick.gif

Napisano
  • Autor

> no rzeczywiście mundurowy ma interes w tym, aby łapać tego, a nie

> innego, a jak to nie ten to nie zaszkodzi

Ano ma. Bo jak dostanie przykaz wyrobić normę wlepionych mandatów,

lub liczy na łapówkę to ma. Statystyki też fajnie wyglądają,

jak zakup super hiper radaru się zwraca...

Napisano

> No tylko po co? Jak cała kolumna jedzie za szybko to i tak mandat

> będzie słuszny, a akcje typu ustawiony na radarze jeden odczyt i

> łapanie na niego frajerów to bardziej legendy niż rzeczywistość.

Nie wiem po co, ale opowiek krotka historie sprzed kilku lat.

Jechalem do domu zawiesc mame. Po drodze minelismy radiowoz z suszarka, ustawiony w przeciwnym kierunku jazdy niz my jechalismy. Mame zostawilem i wracalem spowrotem to sama droga. Bedac swiadomy co mnie czeka po drodze, jechalem rowne 60 km/h. Niewiem czy to ma jakies znaczenie wkazdym razie jechalem zoltym CC Sporting, kilka spojlerow, wydech glosniejszy niz seria i niskie zawieszenie. Pan policjant pomachal mi lizakiem, poprosil o dokumenty, i powiedzial ze troszke za szybko pan kierowca jezdzi za co bedzie mandat.

Poprosilem o odczyt z radaru to pokazal mi predkosc 87km/h. Powiedzialem ze to absolutnie nie mozliwe, bo jechalem dokladnie 60km/h. Jednak on mowil swoje ze jechalem 87 i bedzie mandat.

Po okolo 5 minutach slownej przepychanki (kazdy upieral sie przy swoim) wkoncu pan policjant powiedzial ze skoro rzeczywiscie jechalem 60 to wtakim razie ze on dziekuje i zyczy szerokiej drogi. Wsiadlem i pojechalem.

Napisano
  • Autor

> I rozwija się kolejna bzdurna dyskusja o tym jak to Policja "nic nie

> robi", "niech się wezmą za łapanie złodziei" itp. Jeżeli ktoś

> jechał za szybko i WIE ŻE TAK JECHAŁ to niech nie ściemnia i się

> honorowo przyzna do winy. Poza tym nawet najbardziej tępy

> Policjant nie będzie łapał z kilometra, zawsze łapią ze

> 100-200m.

> Na koniec mogę jeszcze dodać, że wszyscy się bronią jak mogą i wkoło

> widzą tylko winę inych w tym Policji, a nie patrzą na siebie i

> na to co wyprawiają na drodze.

> Polecam jazdę zgodną z przepisami i problem z głowy, nigdy nie

> dostałem mandatu za prędkość i jakoś wszędzie przyjeżdżam na

> czas.

Polecam czytanie ze zrozumieniem.

Naprawdę.

Po pierwsze nigdzie nie napisałem, że osoba złapana przekroczyła prędkość.

Rozważam sytuację, o jakiej już kiedyś słyszałem,

kiedy to policjant wmawia komuś, że na radarze ma jego wynik,

tymczasem są sytuacje (zależne od natężenia ruchu),

gdy NIE MA możliwości sprawdzenia czyj to pomiar.

Poza tym policjant też człowiek, a w życiu bywa naprawdę bardzo różnie.

Po drugie skoro już piszesz posta do mnie, to odpowiem Ci,

że tfu tfu, nie mam problemów z przekraczaniem prędkości.

Napisano

> będzie słuszny, a akcje typu ustawiony na radarze jeden odczyt i

> łapanie na niego frajerów to bardziej legendy niż rzeczywistość.

oj nie koniecznie... Miałem osobiście taką sytuację i mój ojciec również.

Akcja numer 1

Żywiec, godzina 4 rano. Lekko siąpiący deszcz. Zaczął się teren zabudowany. jestem w 100% pewny, że jechałem około 70-80 km/h (jako że to przed 5:00 to predkośc dozwolona 60km/h).

Wyjeżdżam za górki i pan policial.gif mnie zatrzymuje. No cóż, normalka. O tej porze często dokumenty sprawdzaja i na stan przytomności patrzą.. Ale ku mojemu zdumieniu zaprasza do samochodu i pokazuje odczyt na radarze - 105km/h icon_eek.gificon_eek.gif

Cóż, lekko zdziwiony jestem, tym bardziej że antyradar włączony miałem swiety.gif i nawet nie pisnął. ops.. ktoś tu ściemnia. Więc poprosiłem o pokazanie czasu od pomiaru. okazuje się że 'nie ma'.. no i takie tam dalej ściemnianie. W końcu oczywiście namawianie na "składkę na flaszkę" itp..

Gdy odjeżdżałem to też nie skasowali wyniku z radaru.

Akcja 2

Trasa katowicka. Mój ojciec jedzie z dwoma kolegami. przed zabudowanym ktoś mu mrugnął więc ma pewność że "stoją". Więc grzeczniutko z ograniczeniem jedzie. No i też go zatrzymali i jak choremu jajko coś wmawiają. Postawił się i powiedział że ma dwóch świadków i grosza nie da. Straszyli sądem, ale żadnych konsekwencji nie było...

Tak więc to nie sa wcale takie "urban legend"...

Ł.

Napisano

> Ano ma. Bo jak dostanie przykaz wyrobić normę wlepionych mandatów,

> lub liczy na łapówkę to ma. Statystyki też fajnie wyglądają,

> jak zakup super hiper radaru się zwraca...

a co? sam licznik na radarze podkręca czy faktycznie odmierzy? no pomyśl

a te statystyki, łapówki to już nie te czasy, poza tym jak napisałem licznik nie bez przyczyny pokazuje prędkość delikwenta, a winą może siebie jedynie obarczać.

BTW

te laserowe mają celownik optyczny także glina nie łapie "bo mu się nawinął"

Napisano

> jaką zatrzymany ma pewność, że to akurat jego odczyt?

Parę lat temu jechałem z kumplem i wyprzedzał nas lewym pasem Wartburg zlosnik.gif Smerfuś z suszarą zatrzymał nas i wręczył mandat tongue.gif

Napisano
  • Autor

> a co? sam licznik na radarze podkręca czy faktycznie odmierzy? no

> pomyśl

> a te statystyki, łapówki to już nie te czasy, poza tym jak napisałem

> licznik nie bez przyczyny pokazuje prędkość delikwenta, a winą

> może siebie jedynie obarczać.

> BTW

> te laserowe mają celownik optyczny także glina nie łapie "bo mu się

> nawinął"

Ludzie powyżej/poniżej podali przykłady,

a Ty nadal wmawiasz mi, że to całkowicie niemożliwe...

Napisano

> Tak więc to nie sa wcale takie "urban legend"...

Przekonanie kierowców, że jechali 50 a na radarze jest 80 często wynika z faktu, że widząc patrol hamują do dozwolonej prędkości, ale jest już dawno po pomiarze. Znam też przypadek, kiedy kumple jechali 160, radar pokazał 90 a zapłacili za 70 zlosnik.gif. Tutaj prędzej bym uwierzył w jakąś "ustawkę" radaru i łapanie jeleni. Często jeżdże jedną trasą gdzie jest kilka punktów pomiarowych. Wszyscy wiedzą że tam stoją lub mogą stac, a mimo to zawsze jedno czy dwa auta stoją tam do "pouczenia". Oni naprawdę nie muszą ryzykować jakiegoś naciągania normalnie jadących ludzi na niesłuszne mandaty.

Napisano

Mnie w styczniu na wylotówce z Katowic chcieli w ten sposób załadować w wała grinser006.gif Ale sie nie dałem, mała pyskówka i kontrola dokumentów i pojechałem dalej(był duży ruch i dużo klienteli). Ograniczenie przekroczyłem to oczywiste było 80 a ja jechałem ok. 90-95 a on mi na radarze pokazuje 112? Od tej pory zakupiłem CB smile.gif

Napisano

> Ludzie powyżej/poniżej podali przykłady,

> a Ty nadal wmawiasz mi, że to całkowicie niemożliwe...

bo dalej się bronią, że to nie oni tylko ktoś inny smirk.gif

bajki nie z tej ziemi (no chyba z przed 8-10 lat) bo od tych ładnych paru lat kredytowe są (a tu bajka o zbiórkę na flaszkę itp)

Napisano
  • Autor

> bo dalej się bronią, że to nie oni tylko ktoś inny

> bajki nie z tej ziemi (no chyba z przed 8-10 lat) bo od tych ładnych

> paru lat kredytowe są (a tu bajka o zbiórkę na flaszkę itp)

pad.gif Tak samo jak mamy taryfikator, którego trzeba się trzymać hehe.gif

Nie wiem kto jest bardziej naiwny...

Napisano

> od tych ładnych

> paru lat kredytowe są (a tu bajka o zbiórkę na flaszkę itp)

I że niby łapówki też są kredytowane? yikes.gifhehe.gif

Napisano

> Przekonanie kierowców, że jechali 50 a na radarze jest 80 często

> wynika z faktu, że widząc patrol hamują do dozwolonej prędkości,

> ale jest już dawno po pomiarze. Znam też przypadek, kiedy kumple

> jechali 160, radar pokazał 90 a zapłacili za 70 . Tutaj prędzej

> bym uwierzył w jakąś "ustawkę" radaru i łapanie jeleni. Często

> jeżdże jedną trasą gdzie jest kilka punktów pomiarowych. Wszyscy

> wiedzą że tam stoją lub mogą stac, a mimo to zawsze jedno czy

> dwa auta stoją tam do "pouczenia". Oni naprawdę nie muszą

> ryzykować jakiegoś naciągania normalnie jadących ludzi na

> niesłuszne mandaty.

oczywiście.. tak.. tak.. No to jak wytłumaczysz brak reakcji antyradaru (chociaż wielokrotnie wcześniej i później udowadniał że nie jest zepsuty? (a radar był z tych starego typu w pasmie X które długiego pomiaru dokonują i sa do wykrycia z ponad kilometra)...

Zresztą wtedy warunki były takie że po prostu jazda szybciej niż ~80 była juz ryzykowna... Zresztą zachowanie policjantów wyraźnie wskazywało na to że coś jest na rzeczy..

Swoją drogą w Warszawie i innych większych miastach to rzeczywiście łapówek juz nie biorą, ale w róznych pipidówkach to jaszcze "zwyczaj" nie zanikł..

A interes w tym maja bardzo prosty. jednego złapali jadacego ponad 100 i potem kilkunastu frajerów wkręcają na ta prędkość...

Ł.

Napisano

> bo dalej się bronią, że to nie oni tylko ktoś inny

> bajki nie z tej ziemi (no chyba z przed 8-10 lat) bo od tych ładnych

> paru lat kredytowe są (a tu bajka o zbiórkę na flaszkę itp)

i co? myślisz że w łapę też chcą kredytowanym a nie gotówką?

Napisano

> Ludzie powyżej/poniżej podali przykłady,

> a Ty nadal wmawiasz mi, że to całkowicie niemożliwe...

ludzie rózne rzeczy mówią, a ja Tobie napiszę, że najczęściej kierowca wie co zmalował i zachowuje się:

a/ ja jechałem dobrze, to ten za nmą itp, pokaż pan mi legalizacje radaru itp. ciągnięcie sprawy na tzw .

'zmęczenie" w myśl zasady może puści bez konsekwencji

b/ łapie sie za portfel i proponuje się dogadać

c/płacze- opowiada o małych dziatkach i liczy na pouczenie

Nie oszukujmy się znakomita większość wybiera wariant /b/ po i tak zapłaciłaby mandat za 100 zł i pkt-y, a tak popłynie na parę dych "do czapki" wink.gif

Pretensję należy mieć do samych siebie

Napisano

> bajki nie z tej ziemi

Moja bajka tez jest nie z tej ziemii ?

Napisano

> ludzie rózne rzeczy mówią, a ja Tobie napiszę, że najczęściej

> kierowca wie co zmalował i zachowuje się:

Ale jak jechal np. 75 na 50, a na radarze chca go zrobic w bambuko, ze jechal 110, to dlaczego mialby placic wiekszy o kilkaset zlotych mandat?

Napisano

> I że niby łapówki też są kredytowane?

a Ty będąc gliną ryzykowałbyś propozycję łapówki wiedząc, że ten kto daje niczym nie ryzykuje kablując?

Napisano
  • Autor

> ludzie rózne rzeczy mówią, a ja Tobie napiszę, że najczęściej

> kierowca wie co zmalował i zachowuje się:

> a/ ja jechałem dobrze, to ten za nmą itp, pokaż pan mi legalizacje

> radaru itp. ciągnięcie sprawy na tzw .

> 'zmęczenie" w myśl zasady może puści bez konsekwencji

> b/ łapie sie za portfel i proponuje się dogadać

> c/płacze- opowiada o małych dziatkach i liczy na pouczenie

> Nie oszukujmy się znakomita większość wybiera wariant /b/ po i tak

> zapłaciłaby mandat za 100 zł i pkt-y, a tak popłynie na parę

> dych "do czapki"

> Pretensję należy mieć do samych siebie

Jeeeezuu...

Celem wątku jest rozprawka na temat:

"jaką zatrzymany ma pewność, że to akurat jego odczyt?"

Nie interesuje mnie zakładanie nieuczciwości kierowców

przy jednoczesnej złotej uczciwości policjantów.

Interesuje mnie jaką mam pewność, że odczyt na radarze jest mój,

przy założeniu, że:

-nie patrzę na prędkościomierz

-nie wiem kiedy dokonano pomiaru.

Napisano

> Ale jak jechal np. 75 na 50, a na radarze chca go zrobic w bambuko,

> ze jechal 110, to dlaczego mialby placic wiekszy o kilkaset

> zlotych mandat?

ja jadąc kiedyś na szerokich kapciach też byłem przekonany, że jadę przepisowo 275123014-zielony.gif

Napisano
  • Autor

> a Ty będąc gliną ryzykowałbyś propozycję łapówki wiedząc, że ten kto

> daje niczym nie ryzykuje kablując?

hehe.gifhehe.gifhehe.gif Tak, a w Polsce NIE występuje korupcja.

Wszyscy boją się, konsekwencji korupcji...

Złoci ludzie.

Napisano

> a Ty będąc gliną ryzykowałbyś propozycję łapówki wiedząc, że ten kto

> daje niczym nie ryzykuje kablując?

Nie odpowiem Ci na to pytanie, bo glina nie beda i nie bede nigdy w takiej sytuacji, ale skoro ludzie daja lapowki, to ktos je tez musi brac... Wiec widocznie niektorzy policjanci ryzykuja

Napisano

> A interes w tym maja bardzo prosty. jednego złapali jadacego ponad

> 100 i potem kilkunastu frajerów wkręcają na ta prędkość...

No dobra, nawet gdyby tak było, to już zdecydowanie nie uwierze w to, że jak kierowca będzie się upierał że jednak jechał przepisowo to mu odpuszczą hehe.gifrotfl.gif. Chyba że w patrolu są jakieś wyjątkowe palanty, ale ich zdaje się dawno zweryfikowali ze swoich szeregów.

Napisano

> a Ty będąc gliną ryzykowałbyś propozycję łapówki wiedząc, że ten kto

> daje niczym nie ryzykuje kablując?

a Ty myślisz że nie ryzykują? spineyes.gifrotfl.gif

Napisano

> Ale jak jechal np. 75 na 50, a na radarze chca go zrobic w bambuko,

> ze jechal 110, to dlaczego mialby placic wiekszy o kilkaset

> zlotych mandat?

nie mają w tym żadnego interesu, rozliczany jest za mandat nie ważne czy za 50 czy 500 złoty wink.gif

pieniądze z mandatów do właściwego urzędu wojewódzkiego trafiają wink.gif

Napisano

> Interesuje mnie jaką mam pewność, że odczyt na radarze jest mój,

> przy założeniu, że:

> -nie patrzę na prędkościomierz

> -nie wiem kiedy dokonano pomiaru.

Pewnosc powinna byc taka, ze pomiar ten robi policja ktora powinna byc uczciwa. Jednak odrazu posypaly sie przyklady ze tak nie jest.

W zwiazku z tym nie mozesz miec zadnej pewnosci ze odczyt na radarze jest wlasnie twoj.

Napisano
  • Autor

> Pewnosc powinna byc taka, ze pomiar ten robi policja ktora powinna

> byc uczciwa. Jednak odrazu posypaly sie przyklady ze tak nie

> jest.

> W zwiazku z tym nie mozesz miec zadnej pewnosci ze odczyt na radarze

> jest wlasnie twoj.

Wiesz, ciągle czekam w nadziei, że jednak ktoś

mi niezbicie udowodni, że jednak nie mamy racji wink.gif

Napisano

> Interesuje mnie jaką mam pewność, że odczyt na radarze jest mój,

> przy założeniu, że:

> -nie patrzę na prędkościomierz

> -nie wiem kiedy dokonano pomiaru.

zgodnie z zasadą, że pan władza ma zawsze rację lub sąd grodzki palacz.gif

niestety, ale pozostaje zasada zaufania bo kłócić się zawsze można ok.gif

Napisano

> a Ty myślisz że nie ryzykują?

ryzykują i bekają banned.gif

przynajmniej w mojej okolicy rok temu dwóch padło zlosnik.gif

Napisano

> Nie odpowiem Ci na to pytanie, bo glina nie beda i nie bede nigdy w

> takiej sytuacji, ale skoro ludzie daja lapowki, to ktos je tez

> musi brac... Wiec widocznie niektorzy policjanci ryzykuja

Łapówkę to proponuje kierowca który wydmucha 2,2 na alkomacie i to w wysokości, którą policjant może rozważyć jako zasłużoną karę dla takiego kierowcy w dodatku też mając na niego "haka" grinser006.gif. 50 czy 100 zamiast mandatu 200 czy 300 nie zaryzykuje. Mówi się o tym, ale są to właśnie "urban legend", bo tak naprawdę nie znam człowieka który by dzisiaj złapany na suszarkę zaproponował załatwienie sprawy "inaczej" hehe.gif. Raczej obserwuje podkulone ogony i prośby o łagodny wymiar kary rotfl.gif

Napisano

Jak ktos ma ponad 20 punktow, to pewnie wszystkiego sprobuje, byle mandatu (punktow) nie dostac...

Napisano
  • Autor

> Łapówkę to proponuje kierowca który wydmucha 2,2 na alkomacie i to w

> wysokości, którą policjant może rozważyć jako zasłużoną karę dla

> takiego kierowcy w dodatku też mając na niego "haka" . 50 czy

> 100 zamiast mandatu 200 czy 300 nie zaryzykuje. Mówi się o tym,

> ale są to właśnie "urban legend", bo tak naprawdę nie znam

> człowieka który by dzisiaj złapany na suszarkę zaproponował

> załatwienie sprawy "inaczej" . Raczej obserwuje podkulone ogony

> i prośby o łagodny wymiar kary

Jako niewiążącą wypowiedź, powiem Ci, że mnie kiedyś spotkał "zaszczyt" spotkania policjantów,

którzy nie tyle bezpośrednio zaproponowali mi wręczenie gratyfikacji za możliwość rozmowy z nimi,

ile grzecznie wskazali mi to swoim zachowaniem.

Napisano

> Łapówkę to proponuje kierowca który wydmucha 2,2 na alkomacie i to w

> wysokości, którą policjant może rozważyć jako zasłużoną karę dla

> takiego kierowcy w dodatku też mając na niego "haka" . 50 czy

> 100 zamiast mandatu 200 czy 300 nie zaryzykuje. Mówi się o tym,

> ale są to właśnie "urban legend", bo tak naprawdę nie znam

> człowieka który by dzisiaj złapany na suszarkę zaproponował

> załatwienie sprawy "inaczej" . Raczej obserwuje podkulone ogony

> i prośby o łagodny wymiar kary

weź przestań! hehe.gif słyszałeś kiedyś taki tekst: i co my z panem panie (tu wstaw imię bez zdrobnienia np Zbigniewie) mamy zrobić...

Napisano

> weź przestań! słyszałeś kiedyś taki tekst: i co my z panem panie (tu

> wstaw imię bez zdrobnienia np Zbigniewie) mamy zrobić...

No, zawsze to słyszę. Ale nie mów mi, że jest to propozycja łapówki? icon_eek.gif Co się wtedy robi?

Napisano

> No, zawsze to słyszę. Ale nie mów mi, że jest to propozycja łapówki?

> Co się wtedy robi?

dobra, jak widzę szkoda czasu. przekonałeś mnie! są nieprzekupni confused.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.