Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

zwężenie na dwupasmówce

Featured Replies

Napisano

Witam,

zastanawiam się jak to jest. Dajmy np. na to, że jest remont jednego pasa na dwupasmówie. Pytanie: jak kierowca ma się zachować? dojechać aż do końca zwężenia i przed zwężeniem włączyć się w pas nie likwidowany, czy zjechać jak najszybciej w nielikiwidowany pas? niewiem.gif

według mnie pierwsza wersja jest poprawna. Zmniejsza długość kolejki (bo się na dwa pasy rozładowuje) a według systemu zamkowego (albo jak go tam zwał) jeden puszcza, jeden przejeżdza i tak w kółko, co obniża możliwość powstania korka hmm.gif

Druga wersja prowadzi do tego, że jakiś gość blokuje pas, który jest likwidowany już jakiś km przed zwężeniem i blokuje cały ruch, żeby go tylko ktoś nie wyprzedził hmm.gif

Jakie zachowanie jest prawidłowe confused.gif

Napisano

> Jakie zachowanie jest prawidłowe

Zamek na końcu.

Wykorzystujesz cały dostępny pas. Musi to iść w parze z odpowiednim zachowaniem kierowców z pasa "przejezdnego" ale przy odrobinie dobrych chęci i wyobraźni wszystko idzie szybko i sprawnie.

Napisano

> Zamek na końcu.

> Wykorzystujesz cały dostępny pas. Musi to iść w parze z odpowiednim

> zachowaniem kierowców z pasa "przejezdnego" ale przy odrobinie

> dobrych chęci i wyobraźni wszystko idzie szybko i sprawnie.

Taaa, to teoria (całkiem zresztą słuszna). W praktyce to wygląda jak na zakopiance. Przed zwężeniami poustawiali nawet wielkie znaki po obu stronach drogi wyraźnie sugerujące właśnie jazdę "na zamek". A życie wygląda tak: jak lewy pas się kończy, to jest kolejka kilkaset metrów na prawym, a lewy pusty. Kto pojedzie lewym to końca, to jest cwaniak i cham i ci na prawym będą podjeżdżać do wcześniejszego samochodu na milimetry, trąbić, ale cwaniaka nie wpuszczą. Czasem jeszcze trafi się na lewym pasie jakiś nieświadomy polskich obyczajów obcokrajowiec.

Napisano

> Taaa, to teoria (całkiem zresztą słuszna). W praktyce to wygląda jak

> na zakopiance. Przed zwężeniami poustawiali nawet wielkie znaki

> po obu stronach drogi wyraźnie sugerujące właśnie jazdę "na

> zamek".

Przed Myślenicami w kierunku Krakowa? zlosnik.gif

> A życie wygląda tak: jak lewy pas się kończy, to jest

> kolejka kilkaset metrów na prawym, a lewy pusty.

I bardzo dobrze. Zaoszczędziłem dzięki temu kupę czasu. ok.gif A jak ktoś stanie na środku i wciska się na prawy to robię mu dżihad klaksonem.

> Kto pojedzie

> lewym to końca, to jest cwaniak i cham i ci na prawym będą

> podjeżdżać do wcześniejszego samochodu na milimetry, trąbić, ale

> cwaniaka nie wpuszczą.

Nie wszyscy. Wielu jednak wpuści, czy to z powodu znajomości zamka czy zwykłej uprzejmości.

Generalnie praktyka pokazuje, że warto. zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

dokładnie. a pytam, bo wczoraj akurat była taka sytuacja, gdzie facet przede mną zablokował cały lewy pas jakiś km przed zwężeniem i jechał równo z prawym pasem, żeby wyedukować mnie chama i całą kolejkę pojazdów za mną tuk.gif według mnie, takiemu powinno się wpysk.gif

Napisano

> dokładnie. a pytam, bo wczoraj akurat była taka sytuacja, gdzie facet

> przede mną zablokował cały lewy pas jakiś km przed zwężeniem i

> jechał równo z prawym pasem, żeby wyedukować mnie chama i całą

> kolejkę pojazdów za mną według mnie, takiemu powinno się

Ideą jazdy na zamek polega właśnie na tym, że oba pasy jadą ze zbliżoną prędkością. Inaczej nie jest to możliwe.

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Ideą jazdy na zamek polega właśnie na tym, że oba pasy jadą ze

> zbliżoną prędkością. Inaczej nie jest to możliwe.

> pozdrawiam,

> bromsky

zgadza się, ale to można uzyskać, a nawet powinno się, przez równomierne zajmowanie obu pasów - wtedy równa kolejka stoi na jednym i drugim pasie i nie ma różnicy prędkości

a takie blokowanie wolnego pasa prowadzi do nerwówki i patologi - już widziałem gościa co tira objechał pasem zieleni yikes.gif

druga sprawa, że blokowanie pasa jest chyba niezgodne z przepisami grinser006.gif

ja wychodzę z założenia, że im więcej będzie "cwaniaków" tym mniej okazji do cwaniakowania - pas się zapełni

ps jak jest taka sytuacja, też jadę wolnym i na końcu zwlaniam i czekam, zawsze ktoś wpuści, jak nie pierwszy to drugi/trzeci

aaa i wkurza mnie jak jakiś "uprzejmy" zablokuje ten zajęty pas i wpuszcza cały rząd z drugiego - lepiej jak idzie 1 na 1 czyli właśnie na tzw zamek waytogo.gif

Napisano
  • Autor

> Ideą jazdy na zamek polega właśnie na tym, że oba pasy jadą ze

> zbliżoną prędkością. Inaczej nie jest to możliwe.

> pozdrawiam,

> bromsky

hmm.gif to chyba nie zrozumieliśmy się. Chyba ideą zamka jest to, aby oba pasy były efektywnie wykorzystane. Jak więc wytłumaczyć efektywne wykorzystanie, jak nie mogę dojechac do końca pasa likwidowanego, bo km przed zwężeniem wyjeżdża auto z pasa nie likwidowanego, aby mi zajechać drogę niewiem.gif kto z tych dwóch pojazdów popełnia błąd niewiem.gif

Napisano

> to chyba nie zrozumieliśmy się. Chyba ideą zamka jest to, aby oba

> pasy były efektywnie wykorzystane.

Raczej nie taka jest idea zamka. Celem jest jak najsprawniejsze przejechanie przez zwężenie. Taki efekt zapewnia płynne wjeżdżanie pomiędzy samochody na drugim pasie. Wykorzystanie pasa nie jest celem samym w sobie. Nie ma różnicy, czy wszyscy znajdą się na jednym pasie 300 m przed zwężeniem czy 1 km.

pozdrawiam,

bromsky

Napisano
  • Autor

a więc powinno być tak, jak to jest często, że jedno auto blokuje jeden pas, choć zwężenie jest długo przed nim, przez co zmusza do wjechania na pas nie likwidowany i przez to wydłużanie go w nieskończoność? niewiem.gif

Przy czym pas zwężany jest całkiem pusty i nie wykorzystany hmm.gif

Napisano

> zgadza się, ale to można uzyskać, a nawet powinno się, przez

> równomierne zajmowanie obu pasów - wtedy równa kolejka stoi na

> jednym i drugim pasie i nie ma różnicy prędkości

> a takie blokowanie wolnego pasa prowadzi do nerwówki i patologi - już

> widziałem gościa co tira objechał pasem zieleni

> druga sprawa, że blokowanie pasa jest chyba niezgodne z przepisami

> ja wychodzę z założenia, że im więcej będzie "cwaniaków" tym mniej

> okazji do cwaniakowania - pas się zapełni

> ps jak jest taka sytuacja, też jadę wolnym i na końcu zwlaniam i

> czekam, zawsze ktoś wpuści, jak nie pierwszy to drugi/trzeci

> aaa i wkurza mnie jak jakiś "uprzejmy" zablokuje ten zajęty pas i

> wpuszcza cały rząd z drugiego - lepiej jak idzie 1 na 1 czyli

> właśnie na tzw zamek

Często jak "uprzejmy" wpuszcza jednego to z dziesięciu chce to wykorzystać i na bezczela się wpycha confused.gif.Pozdrawiam

Napisano

> Przy czym pas zwężany jest całkiem pusty i nie wykorzystany

A do czego chciałbyś wykorzystać ten zwężany pas? przecież i tak musisz z niego zjechać. Jedyna korzyść może wystąpić wtedy, gdy wydłużona kolejka na jednym pasie zamiast dwóch zablokuje wcześniejsze skrzyżowanie.

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Nie ma różnicy, czy wszyscy

> znajdą się na jednym pasie 300 m przed zwężeniem czy 1 km.

To zależy od miejsca. Bo jeśli kolejka zaczyna się np. za światłami, to przy efektywnym wykorzystaniu dwóch pasów światła przejedzie więcej aut.

Wpychanie się gdzie popadnie powoduje zastrzymanie pasa przejezdnego. Bo jeden wjeżdża na końcu, drugi w połowie a trzeci na początku. I wszystko stoi bo kolejka rozrasta się w przeróżnym tempie. A chodzi o płynność i porządek.

Napisano

> Często jak "uprzejmy" wpuszcza jednego to z dziesięciu chce to

> wykorzystać i na bezczela się wpycha.

Bo powinno stosować się zasadę - jeden wpuszcza jednego a już wpuszczony nie wpuszcza nikogo. Tym samym każdy kogoś wpuści i całość idzie płynnie a nie ma przestojów z powodu wpuszczenia na raz 10 aut.

Napisano
  • Autor

jeśli chcemy, aby zamek działał efektywnie, a więc jeden na jednego, to przecież najlepiej, jak się dojedzie do końca zwężenia i tam się to reguluje, a nie w środku niewiem.gif bo niby jak chcesz, żeby się ruch taki regulował, jak jeden wjedzie po środku, potem drugi gdzieś dalej, następny gdzieś bliżej niewiem.gif

ja się uczyłem, żeby dojechać do końca zwężenia i wtedy się włączyć w ruch, ale coraz częściej widzę, że jakiś gość blokuje jeden pas hmm.gif

cała sprawa dotyczy dwupasmówki/autostrady (powiedzmy np. A4) a więc świateł nigdzie nie ma

Napisano

> Witam, (...)

Dojeżdżam do końca i potem włączam "na zamek"... Czasami w zamku się coś przytnie - ale zawsze trzeci czy czwarty będzie jechał ktoś kulturalny (czytaj w dużo lepszym wozie) i woli nie narażać się na mój gniew... ;-)

Natomiast jak jestem na pasie przejezdnym, to pod koniec wpuszczam jednego, ew. drugiego fajtłapę - ale nie więcej.

Napisano
  • Autor

no i tak to chyba powinno wyglądać ok.gif, a nie że ktoś blokuje bo nie chce, żeby inni dojechali dalej od niego, bo tylko o to im chodzi nono.gif

Napisano

> Bo powinno stosować się zasadę - jeden wpuszcza jednego a już

> wpuszczony nie wpuszcza nikogo. Tym samym każdy kogoś wpuści i

> całość idzie płynnie a nie ma przestojów z powodu wpuszczenia na

> raz 10 aut.

I to jest najważniejsza zasada jazdy "na zamek"

Niestety w praktyce udaje się to niezmiernie rzadko,

co kawałek trafia się auto które wcina się w połowie korka,

a potem wpuszcza przed siebie następne

i w efekcie z kończącego się pasa zjeżdża 2 razy więcej aut.

Ciekawym doświadczeniem jest jazda w takim korku z włączonym CB

- można się nasłuchać jakie emocje wzbudzają takie korki.

Napisano

> Często jak "uprzejmy" wpuszcza jednego to z dziesięciu chce to

> wykorzystać i na bezczela się wpycha .Pozdrawiam

ano i tacy się trafiają, jak wpuszczam to max jeden i koniec - nie odpuszczam hehe.gif

Napisano

> I to jest najważniejsza zasada jazdy "na zamek"

> Niestety w praktyce udaje się to niezmiernie rzadko,

Bo raz po raz trafi się jakiś w dupę uprzejmy i wpuszcza. Gdyby wszyscy znali zasady byłoby o wiele łatwiej.

> Ciekawym doświadczeniem jest jazda w takim korku z włączonym CB

> - można się nasłuchać jakie emocje wzbudzają takie korki.

zlosnik.gifok.gif

Napisano

> A do czego chciałbyś wykorzystać ten zwężany pas? przecież i tak

> musisz z niego zjechać. Jedyna korzyść może wystąpić wtedy, gdy

> wydłużona kolejka na jednym pasie zamiast dwóch zablokuje

> wcześniejsze skrzyżowanie.

> pozdrawiam,

> bromsky

Szybsze i efektywniejsze przesuwanie się do przodu.

Założenia - każdy rusza chwilkę (krótką ale zawsze) po ruszeniu przez tego przed nim.

W związku z tym mamy na przykład 10 samochodów. Jesli ustawimy je w kolejkę jeden za drugim to nim ruszy ten ostatni to minie 9 "chwilek"..

Jeśli ustawimy w dwa rzadki po 5 samochodów to ostatni w kolejce ruszą po 4 "chwilkach"...

I to jest zaleta.

Po drugie gdy jeden pas zostawiamy kilometr wcześniej wolny to zawsze się znajdzie taki cwaniak jak ja, który dojedzie do końca i tam się wcisnie. A nieusystematyzowane wciskanie bardzo zaburza ruch. I w efekcie tan na końcu ruszy nie po 10 a po 30 chwilkach...

Ł.

Napisano

TIR blokujący lewy (zajęty) pas bardzo często stoi po to, żeby wyeliminować wszystkich cwaniaków, którzy lecą do końca zwężki a potem blokują wjazd, ponieważ wpuszczenie kogoś z zajętej strony powoduje, że cały pas wpuszczający musi się zatrzymać. Zauważcie, że w przypadku, kiedy ktoś blokuje pas z przodu, za nim oba pasy poruszają się prawie równolegle. I o to w tym chodzi, aby oba pasy szły równolegle, wtedy nie ma zaburzeń w płynności jazdy i nikt się nie wkurza, że sąsiedni pas idzie szybciej.

Napisano

> Raczej nie taka jest idea zamka. Celem jest jak najsprawniejsze

> przejechanie przez zwężenie. Taki efekt zapewnia płynne

> wjeżdżanie pomiędzy samochody na drugim pasie. Wykorzystanie

> pasa nie jest celem samym w sobie. Nie ma różnicy, czy wszyscy

> znajdą się na jednym pasie 300 m przed zwężeniem czy 1 km.

> pozdrawiam,

> bromsky

Jest. Korek jest dwa razy dłuższy i blokuje więcej poprzecznych dróg. Gdyby drogowcy chcieli zamknąć pas 1km wcześniej to ustawiliby własnie tam zwężenie, prawda?

Napisano

> TIR blokujący lewy (zajęty) pas bardzo często stoi po to, żeby

> wyeliminować wszystkich cwaniaków, którzy lecą do końca zwężki a

> potem blokują wjazd, ponieważ wpuszczenie kogoś z zajętej strony

> powoduje, że cały pas wpuszczający musi się zatrzymać.

> Zauważcie, że w przypadku, kiedy ktoś blokuje pas z przodu, za

> nim oba pasy poruszają się prawie równolegle. I o to w tym

> chodzi, aby oba pasy szły równolegle, wtedy nie ma zaburzeń w

> płynności jazdy i nikt się nie wkurza, że sąsiedni pas idzie

> szybciej.

Ciekawe, że za naszą zachodnią granicą nie widziałem żadnego tak odważnego TIRa, żeby w korku się na lewym pasie ustawiać. Ciekawe dlaczego?

Napisano

A powiem Wam, że mam wrażenie, że żadna teoria nie jest prawdziwa ani słuszna. spineyes.gifspineyes.gif

Na wys. Chrzanowa na A4 zrobili zwężkę, ale zanim zrobili wyłączyli lewe pasy z ruchu, żeby zrobić przelotki.

Akurat zwężka była na długości pasa do rozbiegu (wlot na A4). Jechałem raz do końca rozbiegówki i udało mi się płynnie wjechać przed "szofera" w TIRze. Zostałem soczyście ochrzaniony, że się "wpier...am na końcu pasa". Powiedziałem OK, sorki już nie będę.

Następnego dnia też jechałem tam i już w połowie pasa udało mi się wyszukać lukę dla siebie i wjechałem grzecznie do sznureczka. Oczywiście znalazł się następny "szofer" i jedzie po mnie jak po łysej kobyle przez CB, że "się wpie...m między wódkę a zakąskę na krzywy ryj". screwy.gif

To nie wytrzymałem i mówię, że dnia poprzedniego pojechałem do końca to dostałem po uszach i teraz wjechałem grzecznie w połowie rozbiegówki i też to samo. Powiedziałem żeby ustalili jakąś wspólną wersję, albo niech się "od...czepią".

Nastała długa cisza. hmm.gif

Czasem mam wrażenie, że TIRowcy nie mogą ścierpieć że osobówka jest zwinniejsza niż oni. niewiem.gif A to ich "blokujemy, a na końcu Cię wpuszczę" dla mnie jest szczytem debilizmu.

Dodam, że nie wymuszałem pierwszeństwa ani nie zmuszałem nikogo do hamowania, bo za każdym razem pytałem czy musiał przeze mnie hamować; mówili, że "nie".

Ten odcinek A4 jest używany jako obwodnica części miasta. (wlot od Oświęcimia zjazd Chrzanów-Trzebinia)

Napisano
  • Autor

że co? większej głupoty niż tej teraz nie słyszałem icon_rolleyes.gif a jak dojadą auta do końca i jeden na jednego będzie wjeżdzać to będzie źle? spineyes.gifhmm.gif ciekawe, czemu ai razu za granicą nie widziałem takich sytuacji, że TIR albo jakiś inteligent w osobówce blokuje pas "bo chce, że oba jechały tak samo" screwy.gif

Napisano

> że co? większej głupoty niż tej teraz nie słyszałem a jak dojadą

> auta do końca i jeden na jednego będzie wjeżdzać to będzie źle?

> ciekawe, czemu ai razu za granicą nie widziałem takich

> sytuacji, że TIR albo jakiś inteligent w osobówce blokuje pas

> "bo chce, że oba jechały tak samo"

a może tam jest mniej cwaniaków, którzy udają że nie widzą zwężenia?

Napisano

> Jechałem raz do końca rozbiegówki i udało mi się płynnie wjechać

> przed "szofera" w TIRze. Zostałem soczyście ochrzaniony, że się

> "wpier...am na końcu pasa". Powiedziałem OK, sorki już nie będę.

> Następnego dnia też jechałem tam i już w połowie pasa udało mi się

> wyszukać lukę dla siebie i wjechałem grzecznie do sznureczka.

> Oczywiście znalazł się następny "szofer" i jedzie po mnie jak po

> łysej kobyle przez CB, że "się wpie...m między wódkę a zakąskę

> na krzywy ryj".

Dlatego między innymi CB mnie wkurza, bo potem muszę wysłuchiwać jakiś marudzeń niewiadomo kogo i niewiadomo po co.. Bez CB jadę bez stresowo i co on tam sobie pod nosem złorzeczy to mam w głebokim poważaniu..

Ł.

Napisano

> a może tam jest mniej cwaniaków, którzy udają że nie widzą zwężenia?

We włoszech wszyscy jada do końca.. I nikt nie blokuje..

W niemczech (chociaż tam mam mniejsze doświadczenia) raczej też nie i AFAIK to za blokowanie i wcześniejsze wciskanie się to można niezły mandat zarobić (ale to tylko z plotek wiem.. chociaz od Niemców)

Ł.

Napisano

za wcześniejsze wciskanie się to można niezły mandat zarobić

nie rozśmieszaj mnie hehe.gif

Napisano

> Dlatego między innymi CB mnie wkurza, bo potem muszę wysłuchiwać

> jakiś marudzeń niewiadomo kogo i niewiadomo po co.. Bez CB jadę

> bez stresowo i co on tam sobie pod nosem złorzeczy to mam w

> głebokim poważaniu..

> Ł.

Ja z reguły nie fatyguję gruchy w takich przypadkach, ale wtedy nie wytrzymałem. A jestem spokojnym człowiekiem i trudno mnie z równowagi wytrącić

Ostatnio w mojej okolicy robią znaczne remonty nawierzchni i w różnych porach dnia się korkuje a wolę mieć CB nawet jak mam jechać 10 min, niż utknąć gdzieś na 30 rant.gif

Teraz całkowicie omijam A4, bo zamknęli rozbiegówki i wstawili STOP na "autostradzie", dodatkowo mam nasłuch na "blokujących" tirowców i inne info o A4 (bramki, obwodnica Krakowa i zwężki). Czasem się usłyszy o jakimś desperacie co po zielonym skraca czekanie screwy.gif Ułańska fantazja...

Napisano

> W niemczech (chociaż tam mam mniejsze doświadczenia) raczej też nie i

> AFAIK to za blokowanie i wcześniejsze wciskanie się to można

> niezły mandat zarobić (ale to tylko z plotek wiem.. chociaz od

> Niemców)

To chore jest screwy.gif Albo cos zle uslyszales albo u nich maja inne przepisy... Przeciez pas moge zmienic kiedy chce- nie mam obowiazku jechac powiedzmy lewym do samego konca.

Napisano

> To chore jest Albo cos zle uslyszales albo u nich maja inne

> przepisy... Przeciez pas moge zmienic kiedy chce- nie mam

> obowiazku jechac powiedzmy lewym do samego konca.

Niemiec mi tłumaczył przy okazji takiego własnie korka w okolicy Warszawy gdy ktoś zablokował pas z 500 metrów przed końcem (Poznańska, przed Ożarowem). Że jakoby u nich to obowiązek jest wjeżdzac na zakładkę, a w tym przypadku można dostać mandat za blokowanie płynności ruch (tak się wyrażał).. Podobnie jeśli sie nie chce wpuścic na końcu kogoś zgodnie z kolejnością...

Ł.

Napisano

> Taaa, to teoria (całkiem zresztą słuszna). W praktyce to wygląda jak

> na zakopiance. Przed zwężeniami poustawiali nawet wielkie znaki

> po obu stronach drogi wyraźnie sugerujące właśnie jazdę "na

> zamek". A życie wygląda tak: jak lewy pas się kończy, to jest

> kolejka kilkaset metrów na prawym, a lewy pusty. Kto pojedzie

> lewym to końca, to jest cwaniak i cham i ci na prawym będą

> podjeżdżać do wcześniejszego samochodu na milimetry, trąbić, ale

> cwaniaka nie wpuszczą. Czasem jeszcze trafi się na lewym pasie

> jakiś nieświadomy polskich obyczajów obcokrajowiec.

W Bydgoszczy tyle zwężeń, że się nauczyli wszyscy jeździć na ZIP-a. Jeżdżę 2 razy częściej lewym, aby kultywować ten dobry zwyczaj, chociaż znajdują się łosie co cię nie wpuszczą za Chiny. Stoję najwyżej 2-3 auta.

Gorzej z tymi, co stoją 5 metrów od innego auta, patrzą tylko do przodu, a nie do tyłu... szkoda :-( ale może i to się zmieni...

Napisano

> W Bydgoszczy tyle zwężeń, że się nauczyli wszyscy jeździć na ZIP-a.

> Jeżdżę 2 razy częściej lewym, aby kultywować ten dobry zwyczaj,

> chociaż znajdują się łosie co cię nie wpuszczą za Chiny. Stoję

> najwyżej 2-3 auta.

> Gorzej z tymi, co stoją 5 metrów od innego auta, patrzą tylko do

> przodu, a nie do tyłu... szkoda :-( ale może i to się zmieni...

Wszystko zalezy od mentalnosci innych kierowcow. Mieszkam przy takiej ulicy, gdzie jest pare zwezen z dwoch pasow do jednego i gdy jade lewym to zawsze staram sie zmieniac na prawy mozliwie pozno przy duzym natezeniu ruchu. Jednak nie wszystkim to sie podoba. Niektorzy wola obtrabic... ale coraz czesciej zdarzaja kulturalni (moze powinienm uzyc slowa uswiadomieni hmm.gif ) kierowcy ok.gif

Napisano
  • Autor

> a może tam jest mniej cwaniaków, którzy udają że nie widzą zwężenia?

nie wiem niewiem.gif ogólnie nie widziałem nigdy sytuacji (mówię np. o niemczech), że ktoś pas blokuje kilosa przed zwężeniem, ale rozumiem, że uważasz takich co dojeżdzają do końca jako cwaniaków icon_rolleyes.gifhmm.gif

Napisano

> Wszystko zalezy od mentalnosci innych kierowcow. Mieszkam przy takiej

> ulicy, gdzie jest pare zwezen z dwoch pasow do jednego i gdy

> jade lewym to zawsze staram sie zmieniac na prawy mozliwie pozno

> przy duzym natezeniu ruchu. Jednak nie wszystkim to sie podoba.

> Niektorzy wola obtrabic... ale coraz czesciej zdarzaja

> kulturalni (moze powinienm uzyc slowa uswiadomieni ) kierowcy

Dziękowanie awaryjnymi jest bardzo pięknym gestem, nawet jak się jeden z drugim wpier...niczy na bezczela to i tak zaraz inaczej to wygląda jak pięknie podziękuje, co można również odczytać "przepraszam".

Napisano

Ja zauważyłem jedno. Jeżeli oby dwa pasy "idą" to okazuje się, że ci kierowcy z "przejezdznego"stoja dłużej w korku bo zawsze ci się ktoś przy końcu pasa będzie wciskał co powoduje zatrzymanie pasa obok. Jeżeli jest "zblokowany" przez kogos idzie to dużo szybciej.

No takie moje spostrzeżenie.

Napisano

> Ja zauważyłem jedno. Jeżeli oby dwa pasy "idą" to okazuje się, że ci

> kierowcy z "przejezdznego"stoja dłużej w korku bo zawsze ci się

> ktoś przy końcu pasa będzie wciskał co powoduje zatrzymanie pasa

> obok. Jeżeli jest "zblokowany" przez kogos idzie to dużo

> szybciej.

> No takie moje spostrzeżenie.

tak jest, a wiesz dlaczego ?

bo nie stosuje się właśnie zamka

u nas wygląda to tak (zakładamy że zamknięty jest lewy, a prawy idzie "dalej")

- jedzie gość lewym - jeden wciska się 300m przed końcem (bo go potem nie wpuszczą), drugi leci do końca, trzeci 150m przed końcem wskoczy przed jakiegoś gapowicza, następny znowu leci do końca itd

na końcu też różnie bywa, np ktoś na prawym wpuści kilka aut naraz, a tym samym przyblokuje prawy itd

efekt jest taki, że lewy mimo że się kończy, to idzie szybciej, a prawy stoi

jak wszyscy jechali by do końca, równo oba pasami i przed samym zwężeniem zmieniali pas, to szło by to równo i płynnie

Napisano

> tak jest, a wiesz dlaczego ?

> bo nie stosuje się właśnie zamka

> u nas wygląda to tak (zakładamy że zamknięty jest lewy, a prawy idzie

> "dalej")

> - jedzie gość lewym - jeden wciska się 300m przed końcem (bo go potem

> nie wpuszczą), drugi leci do końca, trzeci 150m przed końcem

> wskoczy przed jakiegoś gapowicza, następny znowu leci do końca

> itd

> na końcu też różnie bywa, np ktoś na prawym wpuści kilka aut naraz, a

> tym samym przyblokuje prawy itd

> efekt jest taki, że lewy mimo że się kończy, to idzie szybciej, a

> prawy stoi

> jak wszyscy jechali by do końca, równo oba pasami i przed samym

> zwężeniem zmieniali pas, to szło by to równo i płynnie

Spoko kolego. Rozumiem cię. Ale powiedz mi czy nie wychodzi na to samo jak ktos "blokuje" pas jadąc taką samą prędkością jak ci z pasa który jest "otwarty"? W ten sposób każdy się wciśnie tylko że nie przy końcu i jakoś nie stoi sie w korku co chwile się zatrzymując tylko pomalutku się toczysz do przodu.

Napisano

> Ale powiedz mi czy nie wychodzi na to

> samo jak ktos "blokuje" pas jadąc taką samą prędkością jak ci z

> pasa który jest "otwarty"? W ten sposób każdy się wciśnie tylko

> że nie przy końcu i jakoś nie stoi sie w korku co chwile się

> zatrzymując tylko pomalutku się toczysz do przodu.

w chwili jak zablokuje to wychodzi tak samo, ale za chwilę zjedzie i ... ?

dodam że jak sam nazwałeś "blokuje" a nie powinien, bo utrudnia poruszanie się innym po wolnym pasie wink.gif

jak już ktoś wspomniał - w Niemczech za to walą mandaty ok.gif

Napisano

> zgadza się, ale to można uzyskać, a nawet powinno się, przez

> równomierne zajmowanie obu pasów - wtedy równa kolejka stoi na

> jednym i drugim pasie i nie ma różnicy prędkości

> a takie blokowanie wolnego pasa prowadzi do nerwówki i patologi - już

> widziałem gościa co tira objechał pasem zieleni

Jakos brak logiki.

To od tego samochodu oba pasy poruszały się maxymalną prędkością do zmieszczenia w zwężenie, czy nie?

Tirowiec robił za myślenie tych co "muszą" wjechać na docelowy pas 5km przed zwężeniem i tych co "cwaniaczą", no bo przecież dojadą do zwężenia i TAM zamek! Jak dużej racji by nie mieli, to i tak podnoszą ciśnienie i prowokują stłuczki

Napisano

> w chwili jak zablokuje to wychodzi tak samo, ale za chwilę zjedzie i

> ... ?

> dodam że jak sam nazwałeś "blokuje" a nie powinien, bo utrudnia

> poruszanie się innym po wolnym pasie

> jak już ktoś wspomniał - w Niemczech za to walą mandaty

Tylko jakbys się czuł jak stoisz na samym końcu pasa wolnego i co chwile stajesz, a pas który się kończy jedzie szybciej bo na końcu wciskaja się na chama i powoduja hamowanie lub zatrzymanie się pasa który jest przejezdny?

Spoko. Fajnie by było gdyby ten ZAMEK działał ale nie u Nas, tu znajdzie się zawsze jakiś cwaniak który by zaoszczędzić 30 sekund poleci po pasie zamkniętym, przez stacje benzynową itp tym samym wk... ludzi którzy jadą przepisowo i czekaja w tym korku.

Napisano

> Tylko jakbys się czuł jak stoisz na samym końcu pasa wolnego i co

> chwile stajesz, a pas który się kończy jedzie szybciej bo na

> końcu wciskaja się na chama i powoduja hamowanie lub zatrzymanie

> się pasa który jest przejezdny?

to dlaczego nie pojedziesz tym wolnym ?

ja zjechał bym na ten wolny i śmignął do końca grinser006.gif

i poczekał aż ktoś mnie wpuści smile.gif

im więcej ludzi będzie korzystać z obu pasów

tym równiej będzie szło i wreszcie będzie jak powinno

a dopóki będzie się zostawiać jeden wolny

to będzie jak jest - albo szybciej będą jechać tym kończącym,

albo trzeba liczyć na jakiegoś "nauczyciela tirowca"

Napisano

> to dlaczego nie pojedziesz tym wolnym ?

> ja zjechał bym na ten wolny i śmignął do końca

> i poczekał aż ktoś mnie wpuści

> im więcej ludzi będzie korzystać z obu pasów

> tym równiej będzie szło i wreszcie będzie jak powinno

> a dopóki będzie się zostawiać jeden wolny

> to będzie jak jest - albo szybciej będą jechać tym kończącym,

> albo trzeba liczyć na jakiegoś "nauczyciela tirowca"

Wydaje mi sie ze nie o to tu chodzi. Ludzie poprostu (glownie ci starsi) nie slyszeli chyba o jezdzie na zamek i pozniej jedzie taki na pasie ktory sie nie zweza, zatrzymuje sie i wpuszcza po 15 samochodow z tamtego pasa. A moze to celowe w mysl zasady "wpusc jednego a wnerwisz cala reszte stojacych za toba". A z kolei jak np. wpuszczam takiego z pasa zwezajacego sie to nie wjedzie on plynnie tylko czesto trzeba mu mrugac, machac a ten se podziwia krajobrazy i dlubie w nosie albo bawi sie radiem. A jak juz ruszy to przyklejonych jest do niego pieciu innych ktorzy probuja sie wcisnac na sile. Ja musze stac i czekac az ten sie obudzi a tego za mna juz szlag trafia i on juz nikogo nie wpusci.

U nas nigdy chyba nie bedzie plynnego ruchu bo malo ludzi stosuje sie do zasad a jak niema zasad to są korki. Tyle z mojej strony smile.gif

Napisano

> Wydaje mi sie ze nie o to tu chodzi. Ludzie poprostu (glownie ci

> starsi) nie slyszeli chyba o jezdzie na zamek i pozniej jedzie

> taki na pasie ktory sie nie zweza, zatrzymuje sie i wpuszcza po

> 15 samochodow z tamtego pasa. A moze to celowe w mysl zasady

> "wpusc jednego a wnerwisz cala reszte stojacych za toba". A z

> kolei jak np. wpuszczam takiego z pasa zwezajacego sie to nie

> wjedzie on plynnie tylko czesto trzeba mu mrugac, machac a ten

> se podziwia krajobrazy i dlubie w nosie albo bawi sie radiem. A

> jak juz ruszy to przyklejonych jest do niego pieciu innych

> ktorzy probuja sie wcisnac na sile. Ja musze stac i czekac az

> ten sie obudzi a tego za mna juz szlag trafia i on juz nikogo

> nie wpusci.

> U nas nigdy chyba nie bedzie plynnego ruchu bo malo ludzi stosuje sie

> do zasad a jak niema zasad to są korki. Tyle z mojej strony

O to mi własnie kolego chodzi. Gdyby to wszystko szło płynnie to co innego.

Napisano

> U nas nigdy chyba nie bedzie plynnego ruchu bo malo ludzi stosuje sie

> do zasad a jak niema zasad to są korki. Tyle z mojej strony

Jak nie ma zasad, to są "nierówne" korki, a z zasadami - korki "uporządkowane".

Zastanów się przez chwilę. Chcesz nam wmówić, e korki to wina kierowców?

Już to kiedyś słyszałem o pustych półkach w sklepach. Pusto, no bo... ludzie wykupują.

Korków nie będzie, jeśli dróg przybędzie i będzie lepsza organizacja ruchu albo...

samochody zaczną latać.

Napisano

> Jak nie ma zasad, to są "nierówne" korki, a z zasadami - korki

> "uporządkowane".

> Zastanów się przez chwilę. Chcesz nam wmówić, e korki to wina

> kierowców?

> Już to kiedyś słyszałem o pustych półkach w sklepach. Pusto, no bo...

> ludzie wykupują.

> Korków nie będzie, jeśli dróg przybędzie i będzie lepsza organizacja

> ruchu albo...

> samochody zaczną latać.

Moze Ty sie zastanow o czym mowisz. Ja mowie o sytuacji na drodze a nie o tym jak wyglada u nas stan drog bo z tego to chyba wszyscy sobie zdajemy sprawe i chyba nie znajdzie sie nawet jedna osoba ktora powie ze nic z tym sie nie powinno zrobic. Wiec zluzuj poslady i nie mow mi tu o latajacyh samochodach

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.