Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Piersze jazdy na kursie - problem

Featured Replies

Napisano

Jakiś czas temu zapisałem się na prawko i chciałem podzielić swoimi spostrzeżeniami dotyczacymi kursu.

Co do teorii, nie ma co pisać - trzeba odbebnić i tyle.

Ale z jazdą jest już barzdiej kolorowo. W tej chwili mam za sobą 8 godz czyli dokładnie cztery dwugodzinne jazdy

1 jazda - moto Romet 125 cm. Pierwsza godzina na placu i od razu po 10 min gleba. Zbyt szybka jazda, skręcone koła, trochę piasku, hamulec i.... poszło. Ale co tam pare otarć, znowu na siodło i do przodu. Po wyjeździe na miasto całkiem nieźle.

2 i 3 jazda - miasto i trasa na Romeciku.

Co mnie do tej pory zdziwiło? Ano przed kursem naczytałem się "Motocyklisty doskonałego" i strasznie zaciekawiła mnie idea przeciwskrętu. Jednak jeżdzac na Romecie zauważyłem że nie stosuję tego, tylko jadę jak na rowerze i moto skręca tak jak ja tego chcę.

Pomyślałem, że przeciwskręt to jakaś bujda... do czasu gdy........

4 jazda (wczoraj) - Suzuki GS 500. Wsiadając na moto myślałem, że instruktor wspomni coś o technice jazdy na tym potworze (tak dla mnie to potwór). Ale powiedział że jeździ się tak samo tylko moto szybsze i cięższe. No to ok, jazde i pierwszy skręt w prawo przy prędkości 20 km/h i ledwo mieszcze się na szerokości ulicy icon_eek.gif Kolejne skręty, potem zakręty i to samo - moto nie chce skręcać tam gdzie chce angryfire.gif Trochę się wystraszyłem zwłaszcza, że cały czas padał deszcz i ślisko jak cholera wiec emocji miałem pod dostatkiem. Ale uspokiłem się i stwierdziłem, że musze się przełamać i spróbować przeciwskrętu (nie myślałem, że tak trudno jest świadomie to zastosować - w głowie siedzi jakaś blokada biglaugh.gif ) No wiec raz, drugi, trzeci i faktycznie działa.

Przed każdym zakrętem musiałem się zmuszać żeby to zastosować ale zaczęło mi to wychodzić i byłem całkiem z siebie zadowolony.

Jadę sobie cały zadowolony (i mokry smile.gif ) i zastanawiam się czemu instruktor wsadzając mnie na taką bestię przemilczał tak ważną kwestie hmm.gif Po zakończeniu jazdy pytam go więc wprost czemu nic mi nie powiedział o przeciwskręcie?

Nie bedę tu cytował całej jego wypowiedzi, ale stwierdził, że nie istnieje cos takiego jak przeciwskręt i że mam słuchać jego a nie czytać głupie książki i słuchać rad od pseudomotocyklistów. Podzieliłem się z nim moimi uwagami i spostrzeżeniami, jako przykład podając obecną jazdę i powiedziałem że kiedy jadę w prawy zakręt pomaga mi kiedy pchnę prawą manetę do przodu, bo moto ładnie się pochyla. Facet zrobił dziwną mine i powiedział, że niesłyszał większej bzdury, żeby skręcać w przeciwnym kierunku do jazdy.

Trochę się zagotowałem angryfire.gif ale ponieważ jestem w kwestii motoru ostatnią kompetentną osobą na świecie, postanowiłem zbadać temat dokładniej zanim wdam się z nim w kolejną dyskusję.

A więc jak to jest z tym przeciwskrętem? Czy zasugerowałem się książką i wydaje mi się że to działa (instruktor ma rację) czy może instuktor gówno wie (podobno to motocyklista z 30 letnim stażem)

Czekam na wasze opinie

Napisano

Masz instruktora idiotę niestety i ignoranta. Przeciwskręt to praktycznie jedyna metoda na sprawne zakręcanie motocyklem zwłaszcza przy dużych prędkościach. Rossi i inni zlosnik.gif też tak zakręcają bo nie ma iinnej możliwości. Odkąd skręcam przeciwskrętami, czyli prawie od początku jazdy na moto old.gif to zero problemów w winklach np. z prostowaniem moto. Dobrze robisz zakręcając przeciwskrętem i nie daj sie od tego odwieść. Pooglądaj

sobie może coś Ci to podpowie.
Napisano

Generalnie bez uzycia tej techniki nie ma mowy o mocniejszym SZYBKIM złozeniu moto w zakrecie (działajac jedynie swoją masa i balansem ciała) przy szybszej jezdzie, jak i "przerzucaniu" z zakretu w zakret.

Sam stwierdzisz, ze w poczatkowych stadiach bedziesz wyjezdzal poza zakręt w pole, ale gdy opanujesz przeciwskret wrecz odwrotnie - do osi jezdni grinser006.gif mocno skadając sprzęta

Jezdzenie w ten sposob to poezja, maszyna robi to co chcesz a nie odwrotnie zlosnik.gif Czasami na wyscigach widac, ze jesli ktos przegnie z przeciwskretem zaliczy efektowy powerslajd, który czesto konczy sie wysadzeniem zawodnika z siodla gdy guma zlapie przyczepnosc

A Twoj instruktor chyba nie uważał na fizyce, a co najgorsze nie wiele wie o jezdzie na moto

Napisano

> A Twoj instruktor chyba nie uważał na fizyce, a co najgorsze nie

> wiele wie o jezdzie na moto

Mój instruktor był jaki był juz nie pamiętam old.gif zato Adiego to kiepas zlosnik.gifzlosnik.gif się Ci pomyliło było z odpowiedzią hehe.gif

Napisano
  • Autor

> Mój instruktor był jaki był juz nie pamiętam zato Adiego to kiepas

> się Ci pomyliło było z odpowiedzią

a więc miałem rację. Byłem prawie pewien ale nie chciałem z siebie robić idioty więc wolałem się upewnić

Dzisiaj pogadam z właścicielem szkoły, aby zmienił mi instruktora

Napisano

> może instuktor gówno wie (podobno to motocyklista z 30 letnim

> stażem)

> Czekam na wasze opinie

Wiesz, mój tata też ma 30 lat prawko kat. A, ale to nie znaczy, że jest motocyklistą z 30 letnim stażem, przejechał w swoim życiu pewnie ze 200 km na moto. Podejżewam, że u tego Twojego jest podobnie hehe.gif

Napisano

czytaj czytaj czytaj.

Powiem ci ze GS500 bardzo pieknie wchodzi w zakrety przeciwskretem. Praktycznie sam sie tak prowadzi. Jakos nie wyobrazam sobie zeby skrecac inaczej czyms szybszym. Jak ktos wczesniej napisal na czyms szybszym praktycznie sie nie da inaczej. W sytuacji awaryjnej tylko ta metoda cie uratuje jak bedziesz musial szybko zmienic tor jazdy. Ekspertem nie jestem ale troche juz jezdze.

Powiem ci jeszcze jedno. Bardzo wiele zalezy od opon. Zauwazylem ze te z rantem duzo lepiej sie skladaja w zakretach. Przykladowo GS500 na oponach Michelina to czysta przyjemnosc.

O siebie mam Metzeler (jakies zwykle) - fajnie to jezdzi. Mialem natomiast okazje przejechac sie ...... i widzisz nie pamietam co to bylo. Chyba Suzuki, dwie rury wychodzily spod siedzenia i silnik litrowy. Zalozone mial Metzeler SP Sport. Wiem jedno - pod koniec sezonu zmieniam opony na takie bo wrazen jak ten sprzet sie skladal w zakretach i jak sie trzymal drogi nie da sie opisac!!!

Napisano

Zalozone mial Metzeler SP Sport. Wiem jedno -

> pod koniec sezonu zmieniam opony na takie bo wrazen jak ten

> sprzet sie skladal w zakretach i jak sie trzymal drogi nie da

> sie opisac!!!

Ja mam aktualnie załozone nowka kapcie metzellera m3 sportec - powiem jedno, najlepsze kapcie na jakich jezdzilem!

Napisano

> Zalozone mial Metzeler SP Sport. Wiem jedno -

> Ja mam aktualnie załozone nowka kapcie metzellera m3 sportec - powiem

> jedno, najlepsze kapcie na jakich jezdzilem!

icon_eek.gif A ja myślałem, że jeździ się na motocyklu....

Napisano

Wiadomo już od dawna, że na nauce jazdy nie uczą Cię jak jeździć tylko jak zdać smile.gif a jeździć sam się musisz nauczyć. Głupotą w naszym pięknym kraju jest to że instruktorem nauki jazdy może zostać każdy kto ma prawko kat. A i wcale ta osoba nie musi umieć na motocyklu jeździć. Pewnie mają na egzaminie na instruktora jakiś test na motocyklu typu slalom, ale to każdy zrobi... Nie kłuć się z gościem, bo on nigdy się tego nie nauczy. Ważne że Ty wiesz co to jest przeciwskręt i go stosujesz... Mój instruktor sam ledwo umiał ruszać (szarpało go) i twierdził że motocykl kręci się max do 4tys obr. bo przy większych obrotach jest za głośny i dużo pali:)

Napisano

> Wiadomo już od dawna, że na nauce jazdy nie uczą Cię jak jeździć

> tylko jak zdać a jeździć sam się musisz nauczyć. Głupotą w

> naszym pięknym kraju jest to że instruktorem nauki jazdy może

> zostać każdy kto ma prawko kat. A i wcale ta osoba nie musi

> umieć na motocyklu jeździć. Pewnie mają na egzaminie na

> instruktora jakiś test na motocyklu typu slalom, ale to każdy

> zrobi... Nie kłuć się z gościem, bo on nigdy się tego nie

> nauczy. Ważne że Ty wiesz co to jest przeciwskręt i go

> stosujesz... Mój instruktor sam ledwo umiał ruszać (szarpało go)

> i twierdził że motocykl kręci się max do 4tys obr. bo przy

> większych obrotach jest za głośny i dużo pali:)

Ja miałem dwóch instruktorów, z których każdy jeździł dość sporo na motocyklu. Do tego za drugim razem trafiłem na egzaminatora, który jeździ wink.gif

Na kursie rzeczywiście uczyli tylko zdać egzamin i niewiele ponad to. Pewnie mieli sporą wiedzę, ale jakoś nie dzielili się nią.

Co do egzaminu... na motocyklu Yamaha YBR250 na jedynce bez gazu idzie po slalomie i w ósemce jak na szynach, więc każdy może zdać... chociaż widziałem dwie osoby, których ósemka przerosła.

Generalnie w Polsce jest tak ze wszystkim. Kursy prawa jazdy nie uczą jeździć, szkoły zawodowe nie przygotowują do zawodu, do wszystkiego trzeba dochodzić samodzielnie. Myślę, że dobrym rozwiązaniem byłaby szkoła doskonalenia techniki jazdy smile.gif

Napisano

> rozwiązaniem byłaby szkoła doskonalenia techniki jazdy

No chyba Tor poznań - 100zl za 3x20min, bo szkoł doszkalajacych jest u nas "jak na lekarstwo"

Podobno ludzie co pojezdzili po torze mają diametralnie inne zachowanie na drodze publicznej hmmm

Napisano

> Jakiś czas temu zapisałem się na prawko i chciałem podzielić swoimi

<ciach>

> Czekam na wasze opinie

Sory ale w większości zapominacie o czymś istotnym.

Założę się że każdy z nas początkowo waląc w gacie pokonywał zakręty.

Przeciwskręt pojawia się sam, nie wołany. Im więcej ognia tym szybciej przychodzi. Dodam że naturalnie - nie przez wymuszenie.

Pozdro.

ps. jak się idzie ogniem w terenie to nie ma innej mocy zmieścić się w winklu niż ogień i balans ciałem.

Napisano
  • Autor

od dzisiaj mam już innego instruktora. Pogadałałem z właścicielem i bardzo chetnie przychylił się do mojej prośby.

W sobote kolejne jazdy pod jego okiem food.gif

Napisano

> Sory ale w większości zapominacie o czymś istotnym.

> Założę się że każdy z nas początkowo waląc w gacie pokonywał zakręty.

> Przeciwskręt pojawia się sam, nie wołany. Im więcej ognia tym

> szybciej przychodzi. Dodam że naturalnie - nie przez wymuszenie.

> Pozdro.

> ps. jak się idzie ogniem w terenie to nie ma innej mocy zmieścić się

> w winklu niż ogień i balans ciałem.

Jazda w terenie i jazda po asfalcie to dwie diametralnie inne jazdy, i przeciwskręt na asfalcie czasem trzeba świadomie chamsko wymusić inaczej zakręt może nas przerosnąć.

Napisano

> Jazda w terenie i jazda po asfalcie to dwie diametralnie inne jazdy,

> i przeciwskręt na asfalcie czasem trzeba świadomie chamsko

> wymusić inaczej zakręt może nas przerosnąć.

Pewnie dlatego ten kto się wychowywał off road wciąga nosem latających po czarnym. 893goodvibes.gif

Nikt kto nie latał w enduro wcześniej bokiem w zakręty nie wie o czym mówię.

Pozdrawiam Pinokia zlosnik.gifgrinser006.gif

Napisano

> Wiadomo już od dawna, że na nauce jazdy nie uczą Cię jak jeździć

> tylko jak zdać a jeździć sam się musisz nauczyć. Głupotą w

> naszym pięknym kraju jest to że instruktorem nauki jazdy może

> zostać każdy kto ma prawko kat. A i wcale ta osoba nie musi

> umieć na motocyklu jeździć. Pewnie mają na egzaminie na

> instruktora jakiś test na motocyklu typu slalom, ale to każdy

> zrobi... Nie kłuć się z gościem, bo on nigdy się tego nie

> nauczy. Ważne że Ty wiesz co to jest przeciwskręt i go

> stosujesz... Mój instruktor sam ledwo umiał ruszać (szarpało go)

> i twierdził że motocykl kręci się max do 4tys obr. bo przy

> większych obrotach jest za głośny i dużo pali:)

O to, to, skup sie na tym zeby zdac, jezdzic bedziesz sie musial nauczyc sam.

Napisano

> Pewnie dlatego ten kto się wychowywał off road wciąga nosem

> latających po czarnym.

> Nikt kto nie latał w enduro wcześniej bokiem w zakręty nie wie o czym

> mówię.

> Pozdrawiam Pinokia

Nie wiem, może, nie jeździłem chyba jeszcze z żadnym endurowcem po czarnym, to się nie wypowiem.

Napisano

Na kursie i na egzaminie mało jest okazji, żeby zastosować przeciwskręt - po prostu jedzie się za wolno, żeby zjawisko to zaobserwować.

Akurat GS 500 to lekki motocykl, szczególnie naked - to jest jak rower smile.gif .

Przed przeciwskrętem mamy zwykle silną blokadę psychiczną - przecież jak skręcę w odwrotną stronę niż droga to zaliczę zielone albo krawężnik (tak odruchowo rozumuje nasza głowa wink.gif ). Mi długo zeszło zanim się przełamałem. Proponuję poszukać jakiejś mało uczęszczanej drogi 3-pasmowej, ustawić się na środkowym pasie, rozpędzić do tych 80 km/h i spróbować. Idealny byłby pas startowy albo jakiś długi plac.

A na kursie proponuję skoncentrować się na tym, żeby dobrze opanować wykonywanie zadań, bez zbędnego filozofowania. Egzamin - szczerze to wygląda tak, że gdyby małpę nauczyć to też by pojechała i to z zawiązanymi oczami, wszystko tak przewidywalne (placyk i stała trasa egzaminacyjna).

Napisano

> Na kursie i na egzaminie mało jest okazji, żeby zastosować

> przeciwskręt - po prostu jedzie się za wolno, żeby zjawisko to

> zaobserwować.

> Akurat GS 500 to lekki motocykl, szczególnie naked - to jest jak

> rower .

> Przed przeciwskrętem mamy zwykle silną blokadę psychiczną - przecież

> jak skręcę w odwrotną stronę niż droga to zaliczę zielone albo

> krawężnik (tak odruchowo rozumuje nasza głowa ). Mi długo

> zeszło zanim się przełamałem. Proponuję poszukać jakiejś mało

> uczęszczanej drogi 3-pasmowej, ustawić się na środkowym pasie,

> rozpędzić do tych 80 km/h i spróbować. Idealny byłby pas

> startowy albo jakiś długi plac.

> A na kursie proponuję skoncentrować się na tym, żeby dobrze opanować

> wykonywanie zadań, bez zbędnego filozofowania. Egzamin -

> szczerze to wygląda tak, że gdyby małpę nauczyć to też by

> pojechała i to z zawiązanymi oczami, wszystko tak przewidywalne

> (placyk i stała trasa egzaminacyjna).

sory ale gadacie o jakimś przeciwskręcie i nie wiem o co chodzi rotfl.gif

dla mnie nauka to godziny spędzone na sprzęcie a nie czytanie o tym książki

może wystarczy tylko ciałem zabalansować (czasem odchylić tylko kolano ) i motor sam sie składa

uważam że nauczyć sie balansu ciałem można nauczyć sie na pierwszym biegu i minimalnej prędkości a nie jak ktoś sugeruje przy 80

chodzi mi o slalom międzu pachołkami przejazd pop desce i oczywiście 8

kiedyś jak robiłem prawko to instruktor wywalił oczy jak można dodawać gazu na 8 i jeszcze motor składać żeby lepiej skręcał rotfl.gif

Napisano

> sory ale gadacie o jakimś przeciwskręcie i nie wiem o co chodzi

> dla mnie nauka to godziny spędzone na sprzęcie a nie czytanie o tym

> książki

> może wystarczy tylko ciałem zabalansować (czasem odchylić tylko

> kolano ) i motor sam sie składa

> uważam że nauczyć sie balansu ciałem można nauczyć sie na pierwszym

> biegu i minimalnej prędkości a nie jak ktoś sugeruje przy 80

> chodzi mi o slalom międzu pachołkami przejazd pop desce i oczywiście

> 8

> kiedyś jak robiłem prawko to instruktor wywalił oczy jak można

> dodawać gazu na 8 i jeszcze motor składać żeby lepiej skręcał

Balans ciałem i pochylenia, to nawet ja robiłem na kursie 270751858-jezyk.gif

Ułatwia to jazdę na ósemce jeśli trudno jest się zmieścić.

Wtedy jeździłem Suzuki GN125. Na egzaminie jest Yamaha YBR250 - maszynka sama jeździ slalomem i 8 - oczywiście jedyneczka i bez gazu 270751858-jezyk.gif

Napisano

Kiedyś też się naczytałem o przeciwskręcie i wydawało mi się to niemożliwe. Najpierw poogladałem filmy i troche mnie to przekonało, a próby na własnym moto utwierdziły w przekonaniu że to faktycznie działa.

Niestety pełno Ci u nas pseudo - instruktorów idiotów...

Napisano

wczoraj i dziś jezdzac na kursie mialem okazje pocwiczyc przeciwskret, musze powiedziec ze calkiem przyjemne uczucie, ale caly czas musze cwiczyc. Też musze nieco na YBR 250 pocwiczyc 8 i slalom, bo jakos mi to srednio idzie, na Suzukach bezproblemowo.

Napisano

> Wtedy jeździłem Suzuki GN125. Na egzaminie jest Yamaha YBR250 -

> maszynka sama jeździ slalomem i 8 - oczywiście jedyneczka i bez

> gazu

To ja na Suzuki GN 125/250 jezdze dodajac gazu na 2, a na YBRce na 1, ale to starasznie wolno mi sie wydaje, jak na Suzukach jade ciut szybciej to moto jest stabilniejsze. W YBR spr. wrzucic 2 to przez chwile jezdzie sie prawie tak samo jak na GNkach, ale po chwili zaczyna sie ksztusic, a czasmi gasnie :/

Napisano

na nauce jazdy na yamasze sr250 8 robiłem na 2 bez gazu, jak zjeżdżałem za bardzo do środka to troszkę gazu dodawałem. SR250 to 4suw z jednym cylindrem więc bardzo niestabilny był przy małych prędkościach i szarpał więc łatwiej się na 2 jeździło:)

Napisano

> To ja na Suzuki GN 125/250 jezdze dodajac gazu na 2, a na YBRce na 1,

> ale to starasznie wolno mi sie wydaje, jak na Suzukach jade ciut

> szybciej to moto jest stabilniejsze. W YBR spr. wrzucic 2 to

> przez chwile jezdzie sie prawie tak samo jak na GNkach, ale po

> chwili zaczyna sie ksztusic, a czasmi gasnie :/

Byli tacy, co na 2 próbowali 8 przejechać.

Ja egzaminie ja byłem pierwszy i przejechałem na 1 bez gazu, czasami jeszcze hamowałem lekko...

Jednemu chłopakowi udało się przejechać na 2. Pozostali probowali, ale moto albo im gasło, albo się krztusiło i tracili równowagę.

Wiem, że jazda na jedynce bez gazu jest bardzo powolna i trudno się do tego przyzwyczaić. Ja tak jechałem na egzaminie i nie miałem z tym żadnego problemu. Każdy może mieć własną metodę.

Napisano

ja na egzaminie mialem 8 na jakiejs gorce;p w jedną stronę sie jechalo pod gore a w druga z gory wiec trzeba bylo gazem sie bawic;D

Napisano

Jeszcze zapytaj sie tego instruktora by Ci wytłumaczył międzygaz zeby.GIF Dobry typ;)

Napisano

> ja na egzaminie mialem 8 na jakiejs gorce;p w jedną stronę sie

> jechalo pod gore a w druga z gory wiec trzeba bylo gazem sie

> bawic;D

Mnie za bardzo szarpało kiedy bawiłem się gazem frown.gif

Bez gazu spokojnie motorynka jechała.

Fakt, trudno przyzwyczaić się do takiej powolnej jazdy, ale na placu egzaminacyjnym to była koniecznośc 270751858-jezyk.gif

Najważniejsze, że już zdane wink.gif

Napisano

Jezeli egz. bede mial ba GNkach to napewno na dwójce pojade, a na YBRce to tylko 1 dla pewności smile.gif

Napisano

> a więc miałem rację. Byłem prawie pewien ale nie chciałem z siebie

> robić idioty więc wolałem się upewnić

> Dzisiaj pogadam z właścicielem szkoły, aby zmienił mi instruktora

hmm.gif a co to za szkola?

Napisano

Zobacz dwa clipy. W pierwszym przedstwiona teoria a w drugim gosc pieknie to pokazuje (zarowno metode odpychanie kierownicy jak i przyciaganie)

Napisano

Tak to właśnie jest na kursach za 800-900zł. Mojego qmpla uczą używania hamulca tylnego, nie przedniego !!! Karygodne. Co do przeciwskrętu działa znakomicie - sam stosuję.

Napisano

> ja na egzaminie mialem 8 na jakiejs gorce;p w jedną stronę sie

> jechalo pod gore a w druga z gory wiec trzeba bylo gazem sie

> bawic;D

jeżeli zdawałeś w tychach to tam plac jest właśnie pod kątem... jakoś po 20h jazdy nie wiem czemu nie mogłem sobie z tym poradzić.... jakoś plac ćwiczeniowy miałałem płaski

a ja się do pytania dołączę, bo zamierzam wkońcu zdać prawko na kat A, gdzie sobie kupić godzinki przed examem aby dobrze przyuczyli znów do jazdy itp

Napisano

> jeżeli zdawałeś w tychach to tam plac jest właśnie pod kątem... jakoś

> po 20h jazdy nie wiem czemu nie mogłem sobie z tym poradzić....

> jakoś plac ćwiczeniowy miałałem płaski

> a ja się do pytania dołączę, bo zamierzam wkońcu zdać prawko na kat

> A, gdzie sobie kupić godzinki przed examem aby dobrze przyuczyli

> znów do jazdy itp

tak, w Tychach zdawałem:) godziny możesz dokupić wszędzie bo wszędzie tak samo cię nauczą. Najlepiej dokup w tym mieście gdzie chcesz mieć egzamin, bo wtedy instruktor Ci wszystko powie co Cię może na egzaminie czekać...

Napisano
  • Autor

> Tak to właśnie jest na kursach za 800-900zł. Mojego qmpla uczą

> używania hamulca tylnego, nie przedniego !!! Karygodne. Co do

> przeciwskrętu działa znakomicie - sam stosuję.

nie wiem jak jest na kursach za 800-900 zł. Mnie na szczęście kazali uzywać przedniego biglaugh.gif

Napisano

To może Ci się przyda

1

2

3

Napisano

> Tak to właśnie jest na kursach za 800-900zł. Mojego qmpla uczą

> używania hamulca tylnego, nie przedniego !!! Karygodne. Co do

> przeciwskrętu działa znakomicie - sam stosuję.

to ile kosztuja "normalne" kursy?

Napisano

> jeżeli zdawałeś w tychach to tam plac jest właśnie pod kątem... jakoś

> po 20h jazdy nie wiem czemu nie mogłem sobie z tym poradzić....

> jakoś plac ćwiczeniowy miałałem płaski

> a ja się do pytania dołączę, bo zamierzam wkońcu zdać prawko na kat

> A, gdzie sobie kupić godzinki przed examem aby dobrze przyuczyli

> znów do jazdy itp

Polecam ośrodek Elka z Oświęcimia, uczą rewelacyjnie, mają bardzo wysoką zdawalność wśród kursantów, niedaleko na trasy egzaminacyjne do Tychów i Katowic, choć znajomość trasy w Katowicach mi się nie przydała bo na egzaminie nas zabierał gdzie indziej

Napisano

> to ile kosztuja "normalne" kursy?

Ja płaciłem 700PLN i uważam że instruktor nie nauczył mnie tylko zdać egzamin ale podszedł do sprawy profesjonalnie, choć ze mną miał dość łatwo bo miałem spore podstawy.

Napisano

> Tak to właśnie jest na kursach za 800-900zł. Mojego qmpla uczą

> używania hamulca tylnego, nie przedniego !!! Karygodne.

tak najlepiej uzyc przedniego jak sie skreca przy V 5km/h i mocnym skrecie kierownica.... - 99% szans ze kursant glebnie... zlosnik.gif

Napisano

> tak najlepiej uzyc przedniego jak sie skreca przy V 5km/h i mocnym

> skrecie kierownica.... - 99% szans ze kursant glebnie...

Przy każdej prędkości, tylko trzeba nauczyć nie traktowania hamulca zero-jedynkowo.

Napisano

> Przy każdej prędkości, tylko trzeba nauczyć nie traktowania hamulca

> zero-jedynkowo.

tak tylko IMO do tego trzeba pare godzin na moto przejechac...

na naprawde pierwsze jazdy i wolna jazde po lacu tylny jest IMHO lepszy.

Napisano

> tak tylko IMO do tego trzeba pare godzin na moto przejechac...

> na naprawde pierwsze jazdy i wolna jazde po lacu tylny jest IMHO

> lepszy.

hmm.gif ja jak kilka tyg. temu zaczynałem jezdzic na nauce to odrazu jakos hamowałem przednim, w 95% przypadakach na placu czy na miescie używam przodu, tył to te 5%.

Napisano

> ja jak kilka tyg. temu zaczynałem jezdzic na nauce to odrazu jakos

> hamowałem przednim, w 95% przypadakach na placu czy na miescie

> używam przodu, tył to te 5%.

Gwoli scislosci, obu hamulcow uzywa sie na raz.

Napisano

> Gwoli scislosci, obu hamulcow uzywa sie na raz.

A dlaczemu?

Dla mnie podstawowym jest przód, tylnego używam dodatkowo w przypadku jazdy z plecaczkiem albo w sytuacji ostrzejszego hamowania.

Napisano

> A dlaczemu?

> Dla mnie podstawowym jest przód, tylnego używam dodatkowo w przypadku

> jazdy z plecaczkiem albo w sytuacji ostrzejszego hamowania.

Podczas hamowania awaryjnego wymagane jest wręcz użycie dwóch hamulców. Będzie o tym na kursie i później na egzaminie wink.gif

Sprawa wygląda tak:

Podczas hamowania masa motocykla przenosi się na przednie koło. Tylne jest odciążane (stąd hamulec z tyłu zawsze jest słabszy). Najlepszy rozwiązaniem podczas awaryjnego zatrzymania jest użycie najpierw hamulca tylnego (dzięki temu lepiej dociążymy przód), a następnie z maksymalną (w granicach rozsądku) siłą możemy cisnąć na hamulec przedni.

Tak to wygląda z fizycznego punktu widzenia.

Na egzaminach jest zatrzymanie awaryjne, podczas którego wymagane jest użycie dwóch hamulców.

Przy okazji... mam pytanie odnośnie przeciwskrętu. Początkowo wydawało mi się to nielogiczne, ale zacząłem analizować pozycję człowieka podczas jazdy. Powiedzcie mi, czy dobrze rozumuję... skręcając w prawo, naciskamy kierownicę prawą ręką. Tzn. naciskamy lub odpychamy. Nie w kierunku równoległym do jezdni, ale z takiej pozycji, w jakiej aktualnie się znajdujemy... czyli pod kątem zbliżonym do 45% bodajże.

Dobrze to rozumuję czy źle?

Za kawałek będę to testował. Chyba stosowałem coś takiego już podczas jazd na kursie + ewentualnie przemieszczanie ciała na motocyklu.... działało wink.gif Nawet ósemki łatwiej się robiło takim bzykiem, jak Suzuki GN125.

Napisano

> Gwoli scislosci, obu hamulcow uzywa sie na raz.

w hamowaniu awaryjnym tak robie.

Napisano

> naciskamy lub odpychamy. Nie w kierunku równoległym do jezdni,

> ale z takiej pozycji, w jakiej aktualnie się znajdujemy...

Sam wyczujesz o co biega, jak troche pojezdzisz, idea jest taka, zeby składac motocykl nie masą ciała tylko skręceniem kierownicy odwrotnie niz potrzeba - oczywiscie to są minimalne ruchy, ktorych przy normalnej jezdzie nie widac. Sprobuj jadac prosto skrecic raz normalnie (czyli masą ciała), a potem dla porównania

np skrecająć w LEWO spróbuj pociągnac kierownice (manetke) do siebie PRAWĄ ręką a wypchnąć LEWA, jednocześnie składając sie do lewego winkla - zobaczysz jak moto zwali sie w zakręt grinser006.gif

Napisano

> Najlepszym rozwiązaniem podczas awaryjnego zatrzymania jest

> użycie najpierw hamulca tylnego (dzięki temu lepiej dociążymy

> przód),

w sumie masz racje, ale czytalem ze hamowanie najpierw tylnym powoduje "przysiad" moto (rusza sie tylna zawiecha), co obniza srodek ciezkosci. tylnym hamulcem raczej przodu nie dociazysz - to tak jakbys zaciagnal reczny w samochodzie.

pozdrawiam

fosfor

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.