Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Urządzenie do chłodzenia turbiny po wyłączeniu silnika

Featured Replies

Napisano

Witam, chciałbym zamontować sobie takie urządzonko do mojego Opla. Często zdarza mi się gasić silnik a nie mam czasu czekać żeby po jeździe turbo się schłodziło. Auto jest młode(2007r) więc nie chciałbym zarżnąć silnika. Warto w to zainwestowć?

Napisano
  • Autor

> To nie chcesz zarznąć turbiny czy silnika ?

Noo jedno i drugie. Wiadomo że chodzi o turbo ale nei wiem jak sie to urzadzenie nazywa i ile moze kosztowac jego zamontowanie.

Napisano

> Witam, chciałbym zamontować sobie takie urządzonko do mojego Opla.

> Często zdarza mi się gasić silnik a nie mam czasu czekać żeby po

> jeździe turbo się schłodziło.

Wystarczy, że końcówkę jazdy nie będziesz piłował silnika.

Napisano

> Witam, chciałbym zamontować sobie takie urządzonko do mojego Opla.

> Często zdarza mi się gasić silnik a nie mam czasu czekać żeby po

> jeździe turbo się schłodziło. Auto jest młode(2007r) więc nie

> chciałbym zarżnąć silnika. Warto w to zainwestowć?

urządzenie które chyba masz na myśli nie chłodzi turbiny tylko poprostu nie wyłącza silnika przez kilka chwile od opuszczenia samochodu

Napisano

> urządzenie które chyba masz na myśli nie chłodzi turbiny tylko

> poprostu nie wyłącza silnika przez kilka chwile od opuszczenia

> samochodu

Co przy manualnej skrzyni srednio fajne jest, zawsze na luzie trzeba zostawic.

Napisano

> Wystarczy, że końcówkę jazdy nie będziesz piłował silnika.

Ot co... Nie rozumiem wszystkich panikarzy, którzy gdy tylko się wspimina o doładowanym silniku od razu mówią o "chłodzeniu turbiny". A wystarczy przecież ostatnią minutę jazdy pojechać spokojnie.

mar00ha

Napisano

> Wystarczy, że końcówkę jazdy nie będziesz piłował silnika.

ok.gif

Znam ludzi, którzy po jeździe kapeluszowej czekają 1min (słownie: jedną minutę) przed zgaszeniem silnika na postoju, aby wychłodzić turbinę.

hahaha.gif

Napisano

> Co przy manualnej skrzyni srednio fajne jest, zawsze na luzie trzeba zostawic.

A co w tym niefajnego? Zwykła rzecz. Ja całe zycie zostawiałem auta na luzie i ręcznym. Teraz to nie wiem jak zostawiam, bo przełączam na P i wychodzę. zlosnik.gif

mar00ha

Napisano
  • Autor

> Ot co... Nie rozumiem wszystkich panikarzy, którzy gdy tylko się

> wspimina o doładowanym silniku od razu mówią o "chłodzeniu

> turbiny". A wystarczy przecież ostatnią minutę jazdy pojechać

> spokojnie.

> mar00ha

Eee no to spoko. To mój pierwszy diesel wiec myślałem że po takiej zwykłej jeżdzie 60km/h na 4 biegu to turbo po wylaczeniu dostaje po d...Ale jak tak to chyba zostawie te pare stówek w kieszeni i przeznacze je na wymiane filtrów i oleju.

Napisano

> Eee no to spoko. To mój pierwszy diesel wiec myślałem że po takiej

> zwykłej jeżdzie 60km/h na 4 biegu to turbo po wylaczeniu dostaje

> po d...Ale jak tak to chyba zostawie te pare stówek w kieszeni i

> przeznacze je na wymiane filtrów i oleju.

Przy 160km/h na "czwórce" to może i dostaje w dupę, ale na pewno nie prz 60 ok.gif

Napisano

> Znam ludzi, którzy po jeździe kapeluszowej czekają 1min (słownie:

> jedną minutę) przed zgaszeniem silnika na postoju, aby

> wychłodzić turbinę.

Hmm...

A komukolwiek to w jakiś sposób zaszkodziło ?

Napisano

> Hmm...

> A komukolwiek to w jakiś sposób zaszkodziło ?

A nie? Każda minuta pracy silnika to zmarnowany czas i zmarnowane paliwo/pieniądze.

Napisano

> Hmm...

> A komukolwiek to w jakiś sposób zaszkodziło ?

Nie, ale i nie pomogło smirk.gif

Napisano

> A nie? Każda minuta pracy silnika to zmarnowany czas i zmarnowane

> paliwo/pieniądze.

Nie wspominając o CO2 i tlenkach azotu wyemitowanych do atmosfery... zlosnik.gif

Napisano

> Ot co... Nie rozumiem wszystkich panikarzy, którzy gdy tylko się

> wspimina o doładowanym silniku od razu mówią o "chłodzeniu

> turbiny". A wystarczy przecież ostatnią minutę jazdy pojechać

> spokojnie.

Minuta to czasem za malo.

Napisano

> Eee no to spoko. To mój pierwszy diesel wiec myślałem że po takiej

> zwykłej jeżdzie 60km/h na 4 biegu to turbo po wylaczeniu dostaje

> po d...Ale jak tak to chyba zostawie te pare stówek w kieszeni i

> przeznacze je na wymiane filtrów i oleju.

W instrukcji mam napisane, że przy jexdzi emiejskiej nie trzeba czekac z wyłączeniem silnika

Dopiero po jeździe drogowej z prędkościami powyżej 80km/h trzeba chwilę odczekać

A dlugie chłodzenie po jeździe autostradowej powyżej 120km/h

Napisano

> A dlugie chłodzenie po jeździe autostradowej powyżej 120km/h

Imo zależy to od obrotów silnika.

W ojca aucie przy 130km/h jest jakieś 2,5krpm.

Napisano

> Znaczy się każdy powinien przeczytać instrukcję do swojego auta

w firmowych i30 (czy też w ceedach hmm.gif ) na drzwiach kierowcy przyklejona jest naklepka z informacją, że przed zgaszeniem silnika należy odczekać minutę zlosnik.gif

Napisano

> Ot co... Nie rozumiem wszystkich panikarzy, którzy gdy tylko się

> wspimina o doładowanym silniku od razu mówią o "chłodzeniu

> turbiny". A wystarczy przecież ostatnią minutę jazdy pojechać

> spokojnie.

> mar00ha

podpisuję się obiema rękami.

Napisano

> Minuta to czasem za malo.

Oczywiście, gdy wcześniej ostro pogonisz, to więcej potrzeba przejechać/odczekać.

Ale, generalnie, zwykle nie ma potrzeby psychopatycznego "studzenia turbo".

mar00ha

Napisano

> Oczywiście, gdy wcześniej ostro pogonisz, to więcej potrzeba

> przejechać/odczekać.

> Ale, generalnie, zwykle nie ma potrzeby psychopatycznego "studzenia

> turbo".

To sie zgadza ok.gif

A jeszcze tak a'propos "minuty", kiedys przegonilem Octe po okolicy, pojezdzilem sobie okolo 20 minut z obrotami 4-6 tys., potem sie zatrzymalem (silnik pracowal caly czas), podnioslem maske, turbosprezarka miala wisniowy kolor obudowy, ktory dopiero po okolo 1.5 min. znikl (sadze, ze jednak temp. i tak ciagle byla bardzo wysoka), szkoda, ze nie mialem wbudowanego miernika temp. oleju/plynu w tym miejscu bo sam bylem ciekaw ile jest, ale to byla wlasnie taka dosyc ostra jazda.

Napisano

> A nie? Każda minuta pracy silnika to zmarnowany czas i zmarnowane

> paliwo/pieniądze.

Blah blah blah...

Z dwojga złego wolę w tą stronę przegięcie.

Chociażby z tego względu, że spokojna jazda sprzyja wychłodzeniu turbosprężarki, ale niekoniecznie spowolnieniu jej prędkości - wystarczy, zwłaszcza w przypadku turbosprężarki VNG - przyspieszyć/dodać gazu tuż przed zatrzymaniem i już wirnik ma prędkość zbliżoną do roboczej - chwilę zanim się zatrzyma trwa...

Przy pracy wyłącznie na wolnych obrotach (odpalił, porechotał, maszyna stop) wirnik zatrzymuje się po ok 20-30 sek od zatrzymania silnika (niestety turbosprężarki stosowane w 2,0 HDi mają niemiły zgrzyt przy zatrzymaniu - nawet nówki, stąd wiem, bo słyszę).

Napisano

> Blah blah blah...

> Z dwojga złego wolę w tą stronę przegięcie.

spoko, tylko czasem warto się zastanowić, czy to my jesteśmy dla samochodu, czy samochód dla nas...

Napisano

> spoko, tylko czasem warto się zastanowić, czy to my jesteśmy dla

> samochodu, czy samochód dla nas...

Anałej - ja tam zawsze czekam parędziesiąt sekund po stopie.

Strzeżonego - Budda strzeże :-)

Napisano

> Oczywiście, gdy wcześniej ostro pogonisz, to więcej potrzeba

> przejechać/odczekać.

> Ale, generalnie, zwykle nie ma potrzeby psychopatycznego "studzenia

> turbo".

Z 10 lat temu widziałem w jakiejś niemieckiej gazecie motoryzacyjnej informację dotyczącą własnie doładowanych diesli. Wg tego co było napisane to w przypadku jazdy po autostradzie z prędkością 150-160 km/h wystarczy zdjąć nogę z gazu 500 metrów przed zjazdem na stację paliwową - potem 10-15 sekund dojazdu pod dystybutor i mozna gasić od razu....

Imo to się przekłada na mniej więcej 1 minutę a może nawet więcej chłodzenia na biegu jałowym...

Napisano

A jak Ci turbo padnie i będą koszta, to jak będzie? Albo przy wyprzedzaniu postanowi się zesrać? zlosnik.gif Tyż fajno uczucie. zlosnik.gif

Napisano

> Anałej - ja tam zawsze czekam parędziesiąt sekund po stopie.

A ja dokładnie odwrotnie. Cieszę się, że mi automat silnik wyłącza na każdych światłach. Jakoś mam zaufanie do konstruktorów, że wiedzieli co robią.

Napisano

To miej dalej zaufanie. zlosnik.gif Robią tyle, żeby zarobić i być szumnie ekologicznym. Wszystko. zlosnik.gif

Napisano

> A jak Ci turbo padnie i będą koszta, to jak będzie? Albo przy

> wyprzedzaniu postanowi się zesrać? Tyż fajno uczucie.

wiesz, jakoś się nie martwię. Nie wiem czemu. Może powinienem? Ale jak patrzę, że auto którym jeżdżę jest w czołówce większości przeróżnych statystyk bezawaryjności, to się jakoś nie przejmuję chłodzeniem turbiny. Ba, nawet zapodałem całkiem sporego chipsa. Jakoś na razie się nie chce zepsuć. Ja wiem, do czasu.

Napisano

> A ja dokładnie odwrotnie. Cieszę się, że mi automat silnik wyłącza na

> każdych światłach. Jakoś mam zaufanie do konstruktorów, że

> wiedzieli co robią.

Nie zaprzeczam, aleeeeeee...

Odpalamy instrukcję obsługi auta sprzed lat 10 i czytamy:

"Uruchamianie silnika w warunkach zimowych:

Dla pojazdów na rynku Niemieckim:

Ruszać natychmiast po uruchomieniu silnika i jechać normalnie - pojazd jest do tego przystosowany

Dla pojazdów na innych rynkach:

Przed ruszeniem pozwolić popracować silnikowi, najlepiej 2-3 minuty, następnie rozgrzewać silnik spokojną jazdą na 2 i 3 biegu."

Te same auta...

No to jak, przystosowane, czy nie ? :-)

ATSD to właśnie z tego względu zastanawia mnie jak rozwiązano start-stop w doładowanych silnikach.

Już nawet nie o diesle chodzi, bo tu temp spalin jest względnie niska, przez co i turbosprężarka nie jest aż tak wrażliwa na "gorący stop" jak turbosprężarka w samochodzie benzynowym, ale właśnie o mocno doładowane benzyny.

Zresztą - jeszcze o doładowanej benzynie z S-S nie słyszałem...

Napisano

> Nie zaprzeczam, aleeeeeee...

> Odpalamy instrukcję obsługi auta sprzed lat 10 i czytamy:

A tak z ciekawości w jakiej marce?

Napisano

> A tak z ciekawości w jakiej marce?

Ta konkretna to Toyota, ale jest to bez znaczenia, bo analogiczne zapisy znalazłem we wszelkich instrukcjach "z epoki" jakie miałem w rękach (honda, opel, audi, etc).

Stąd b. ostrożnie podchodzę do n/w rewelacji "bo u Niemca napisali".

Tam mają ekosraczkę 1000 x taką jak u nas.

Napisano

> Noo jedno i drugie. Wiadomo że chodzi o turbo ale nei wiem jak sie to

> urzadzenie nazywa i ile moze kosztowac jego zamontowanie.

Nie przesadzacie wy trochę z tymi obawami o turbinę czy nawet całe silniki? Producenci samochodów produkuja je po to, żeby je odpalać, jeździć z miejsca na miejsce i gasić. Więcej - nie produkują ich dla fanatyków hobbystów purystów motoryzacyjnych zlosnik.gif, tylko dla przeciętnych użytkowników kretynów którzy nie zastanawiają się czy jakaś turbina się grzeje czy nie hehe.gif, tylko zapalają, jadą i gaszą, po czym nie chcą mieć z tego powodu jakichkolwiek zmartwień i powodów do wizyty w serwisie, bo może im się w danej marce coś nie spodobać i jeszcze będą ją gotowi zmienić na inną icon_eek.gif. Może to ja przesadzam?

Napisano

Ja nigdy nie chłodziłem turbinki, znajomi tez nie i jak narazie nic sie nie dzieje

Napisano

> Co przy manualnej skrzyni srednio fajne jest, zawsze na luzie trzeba

> zostawic.

dlatego ja turbo timer mam zaprogramowany w głowie zlosnik.gif

Napisano

> Producenci samochodów produkuja je po to, żeby je

> odpalać, jeździć z miejsca na miejsce i gasić.

Nieprawda. Zaden(!) spalinowy silnik tlokowy nie jest do tego przystosowany. Kazde uruchamianie/gaszenie to - upraszczajac - niszczenie silnika.

> Więcej - nie

> produkują ich dla fanatyków hobbystów purystów motoryzacyjnych

> tylko dla przeciętnych użytkowników kretynów którzy nie

> zastanawiają się czy jakaś turbina się grzeje czy nie

Nie mozesz sprowadzac producentow silnikow do naklejek w amerykanskim McDonald's.

> tylko

> zapalają, jadą i gaszą, po czym nie chcą mieć z tego powodu

> jakichkolwiek zmartwień i powodów do wizyty w serwisie, bo może

> im się w danej marce coś nie spodobać i jeszcze będą ją gotowi

> zmienić na inną

Takie cos mozna przypisac do silnikow elektrycznych. Twoja wizja/filozofia wyprzedza rzeczywistosc o kilkaset lat. Swiat wciaz nie jest tak syntetyczny.

> Może to ja przesadzam?

IMO na pewno. To jakbys napisal "nie omijam dziur poniewaz producenci zawieszen tworza je po to, zeby pojazd je pokonal".

Pozdro

Napisano

> Ja nigdy nie chłodziłem turbinki, znajomi tez nie i jak narazie nic

> sie nie dzieje

Wlasnie dlatego nigdy nie kupie uzywanego turbo diesla...badz turbo otto.

Napisano

> , tylko dla przeciętnych użytkowników kretynów

Dlaczego kretynów? Niektórzy nie onanizują się swoimi samochodami tylko po prostu wsiadają jadą i wysiadają, często nawet nie wiedząc, że maję turbinę w samochodzie.

Napisano

> Dlaczego kretynów? Niektórzy nie onanizują się swoimi samochodami

> tylko po prostu wsiadają jadą i wysiadają, często nawet nie

> wiedząc, że maję turbinę w samochodzie.

I ja właśnie o nich pisałem zlosnik.gif. 99% ludzi wsiada i jedzie, po czym jak dojedzie gasi silnik i nie zastanawia się nad tym, czy chłodzić turbinę czy nie i gdyby to miało jakiekolwiek znaczenie dla trwałości silnika zostało by z pewnością uwzględnione przy jego konstruowaniu. Skoro nie zostało, to nie ma znaczenia. Gdyby w instrukcji jakiegokolwiek samochodu bya uwaga żeby przed zgaszeniem odczekać minutę, to taki samochód odniósł by rynkową porażkę hehe.gif

Napisano

> Gdyby w instrukcji jakiegokolwiek samochodu bya uwaga żeby przed

> zgaszeniem odczekać minutę, to taki samochód odniósł by rynkową

> porażkę

no widzisz jak mało wiesz smirk.gif w instrukcjach samochodów z turbosprężarką jest zawarta taka informacja, mowa nawet o 2 minutach smirk.gif

Napisano

> no widzisz jak mało wiesz w instrukcjach samochodów z turbosprężarką

> jest zawarta taka informacja, mowa nawet o 2 minutach

Tak samo jak piszą o rozgrzewaniu silnika przed jazdą ... oprócz rynków europejskich - ekologia smile.gif

Napisano

> no widzisz jak mało wiesz w instrukcjach samochodów z turbosprężarką

> jest zawarta taka informacja, mowa nawet o 2 minutach

Dodajmy jeszcze info na naklepkach na progach i w innych miejscach.

Napisano

A u instrukcji masz napisane zeby po jezdzie "normalnej" anie z obrotami 4500 w dieslu czy 6000 w benzynie cos chlodzic??

Ja od 2003 nic nigdy nie studze i jakos problemow nie ma (ale moze to benzyba....)

Napisano

zasada jest taka, pałujesz auto - trzeba dać mu chwile przed wyłączeniem silnika. Jezdzisz normalnie - można gasić od razu.

Pałowanie auta i dojazd na miejsce parkingu, choćby 3 min i już nie musisz sie martwić o studzenie turbiny. Co innego jak pałujesz auto np. na torze, zatrzymujesz sie za meta i zaraz wyłączasz zapłon. Tu powinno się odczekać

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.