Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jak to jest jak sie w niedziele konczy przeglad techniczny?

Featured Replies

Napisano

> No wlasnie

> Wczoraj o 16tej skumalem

> Jest to jakos ureguloawne jesli taki dzien wypada w niedziele?

pan policjant powie, ze bylo trzeba sprawdzic wczesniej admin.gif

Napisano

> No wlasnie

> Wczoraj o 16tej skumalem

> Jest to jakos ureguloawne jesli taki dzien wypada w niedziele?

Pojedziesz na przegląd w poniedziałek i po sprawie.Nic Ci nie grozi ze strony policial.gif

Napisano
  • Autor

> Pojedziesz na przegląd w poniedziałek i po sprawie.

no pojade, jutro rano zlosnik.gif

> Nic Ci nie grozi

> ze strony

w razie kontroli? hmm.gif

Napisano

Jak nie masz strasznego pecha i masz sprawne auto to spokojnie zrobisz jutro rano przegląd jadąc do pracy albo po pracy.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> no pojade, jutro rano

> w razie kontroli?

Skoro kończy się w niedzielę, więc ten dzień przegląd jest jeszcze ważny, możesz jeździć.

Napisano

Do północy masz ważność. Po północy nowy dzień więc przeglądzik powinien być. Jazda bez przeglądu = ryzyko mandatu.

Napisano

i jedzie już bez ważnego przeglądu więć policial.gifbusted.gif

jak coś to ma problem - ale trzeba mieć pecha

Napisano

> No dobra, ale jutro musi na SKP dojechać.

Musi. Chyba że ma znajomego diagnostę,który robi przegląd nie widząc auta grinser006.gif A tak na poważnie, nawet gdyby Policja za3mała, nie powinna się czepiać, bo gdzie znajdziesz w niedzielę czynną SKP .

Napisano

> i jedzie już bez ważnego przeglądu więć

> jak coś to ma problem - ale trzeba mieć pecha

Nie będzie problemu, gdyż ostatni dzień ważności przeglądu wypadł w dzień świąteczny więc przechodzi na następny dzień roboczy.

Napisano

> Musi. Chyba że ma znajomego diagnostę,który robi przegląd nie widząc

> auta A tak na poważnie, nawet gdyby Policja za3mała, nie

> powinna się czepiać, bo gdzie znajdziesz w niedzielę czynną SKP

> .

Są chyba SKP czynne w niedzielę. hmm.gif

W praktyce - nawet jeśli będzie miał okropnego pecha i jutro zatrzyma Go Policja to przy przy odrobinie uprzejmości i bycia przekonującym pozwolą dojechać na stację. wink.gif

Napisano

> Są chyba SKP czynne w niedzielę.

Przynajmniej u mnie w okolicy nie spotkałem.

> W praktyce - nawet jeśli będzie miał okropnego pecha i jutro zatrzyma

> Go Policja to przy przy odrobinie uprzejmości i bycia

> przekonującym pozwolą dojechać na stację.

No właśnie, nikt z rana w poniedziałek nie będzie sobie psuł tygodnia wink.gif

Napisano

> Masz na to jakieś poparcie w przepisach?

Na szybkiego Ci nie znajdę ,ale kiedyś rozmawiałem na ten temat w SKP i tak mi powiedziano.

Napisano

> No dobra, ale jutro musi na SKP dojechać.

moze pojechac dzisiaj i zostawic samochod przy wjezdzie zeby.GIF

Napisano

> Na szybkiego Ci nie znajdę ,ale kiedyś rozmawiałem na ten temat w SKP

> i tak mi powiedziano.

:-)

Mistrzu, ale to nie jest termin płatności wynagrodzenia czy cuś w ten deseń - można było zrobić wcześniej.

Napisano

> Jest to jakos ureguloawne jesli taki dzien wypada w niedziele?

Uregulowanie jest takie, że w dowodzie masz datę ostateczną - możesz zrobić przegląd dzień, dwa czy miesiąc wcześniej.

Jak pojedziesz - ryzyko kontroli niewielkie. Ale w razie wypadku, to słyszałem historie, że skoro auto nie miało ważnego przeglądu, to ubezpieczyciel się wypinał. Jak dla mnie bez sensu, ale wolałbym nie ryzykować (nie wiem czy/jak te sprawy zakończyły się w sądzie).

Jak się ubezpieczyciel wypnie, to nie chciałbym płacić renty komuś sparaliżowanemu po wypadku z mojej winy.

Dojazd - na lawetę. Albo dzisiaj podjedź pod bramę SKP jak jest gdzie zaparkować (ja tak robiłem raz, jak sobie za późno przypomniałem).

Nie masz prawa jeździć autem bez ważnego badania po ulicy. Prawdopodobieństwo problemów małe, ale jak już się zdarzy, to problem może być wielki i zmarnować komuś życie.

Napisano

> auta A tak na poważnie, nawet gdyby Policja za3mała, nie

> powinna się czepiać, bo gdzie znajdziesz w niedzielę czynną SKP

> .

SKP przy PKS GRÓJEC zlosnik.gif

Napisano

> No wlasnie

> Wczoraj o 16tej skumalem

> Jest to jakos ureguloawne jesli taki dzien wypada w niedziele?

Przeciez nie masz obowiazku robic w ostatnim dniu. Mogles zrobic w sobote.

Napisano

> Do północy masz ważność. Po północy nowy dzień więc przeglądzik

> powinien być. Jazda bez przeglądu = ryzyko mandatu.

mam wrażenie że już raz Ci pisałem że piszesz nieprawdę skromny.gif ale nie chce mi sie szukać

NIE MA MANDATU ZA BRAK PRZEGLĄDU clown.gif

Napisano

OC jest ważne bez względu na to, czy jest przegląd, czy nie (i bez względu na stan techniczny)

Za to AC niekoniecznie, do stopnia braku KR włącznie...

Napisano

> Masz na to jakieś poparcie w przepisach?

Może to?

"ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY

z dnia 16 grudnia 2003 r.

w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach

Dz. U. nr 227 poz. 2250

§ 3. 3. Sposób obliczenia terminu wykonania następnego badania technicznego ustala się zgodnie z zasadami określonymi w art. 57 Kodeksu postępowania administracyjnego, "

A KPA "art. 57. Jeżeli koniec terminu przypada na dzień wolny od pracy, to za ostatni dzień terminu uważa się następny, najbliższy, dzień powszedni. "

Napisano

(...)

> § 3. 3. Sposób obliczenia terminu wykonania następnego badania

> technicznego ustala się zgodnie z zasadami określonymi w art. 57

> Kodeksu postępowania administracyjnego, "

(...)

Wynika z tego jasno, że diagnosta dał ciała wpisując datę następnego badania technicznego, bo to do jego obowiązków należy "obliczanie terminu".

Napisano

> (...)

> (...)

> Wynika z tego jasno, że diagnosta dał ciała wpisując datę następnego

> badania technicznego, bo to do jego obowiązków należy

> "obliczanie terminu".

nie chciało mu się sprawdzać w kalendarzu zlosnik.gif

Napisano

> (...)

> (...)

> Wynika z tego jasno, że diagnosta dał ciała wpisując datę następnego

> badania technicznego, bo to do jego obowiązków należy

> "obliczanie terminu".

nie dał ciała... wpisał datę tak jak powinien... na rok...

a że wypadło na niedzielę, to zgodnie z prawem jest to ważne o dzień dłużej... proste

Napisano

> nie dał ciała... wpisał datę tak jak powinien... na rok...

> a że wypadło na niedzielę, to zgodnie z prawem jest to ważne o dzień

> dłużej... proste

No wg zacytowanej ustawy to dal ciala.

Quote:

§ 3. 3.
Sposób obliczenia terminu wykonania następnego badania technicznego
ustala się zgodnie z zasadami określonymi w art. 57 Kodeksu postępowania administracyjnego, "

A KPA "art. 57. Jeżeli koniec terminu przypada na dzień wolny od pracy, to za ostatni dzień terminu uważa się następny, najbliższy, dzień powszedni. "


To precyzuje w jaki sposob ustala sie termin nastepnego badania.

A diagnosta wlasnie ma w dowod rej. wpisac ten termin.

Wiec to on go powienien obliczyc, zgodnie z kalendarzem i uwzgledniajac dni wolne od pracy.

Napisano

> No wg zacytowanej ustawy to dal ciala.

> To precyzuje w jaki sposob ustala sie termin nastepnego badania.

> A diagnosta wlasnie ma w dowod rej. wpisac ten termin.

> Wiec to on go powienien obliczyc, zgodnie z kalendarzem i

> uwzgledniajac dni wolne od pracy.

i myślisz, że każdy gliniarz wie o takiej procedurze? hmm.gif bo wg mnie to przy byle kontroli z taką datą (w rzeczy samej poprawną - wg tego, co tu przeczytałem) to było by więcej kłopotów niż pożytku...

Napisano

> No wg zacytowanej ustawy to dal ciala.

> Quote:

> § 3. 3. Sposób obliczenia terminu wykonania następnego badania

> technicznego ustala się zgodnie z zasadami określonymi w art.

> 57 Kodeksu postępowania administracyjnego, "

> A KPA "art. 57. Jeżeli koniec terminu przypada na dzień wolny od

> pracy, to za ostatni dzień terminu uważa się następny,

> najbliższy, dzień powszedni. "

> To precyzuje w jaki sposob ustala sie termin nastepnego badania.

> A diagnosta wlasnie ma w dowod rej. wpisac ten termin.

> Wiec to on go powienien obliczyc, zgodnie z kalendarzem i

> uwzgledniajac dni wolne od pracy.

I tu bym się nie zgodził, bo niech koniec przeglądu wypadnie w nieszczęsną niedzielę i diagnosta to uwzględni i wpisze dzień dłużej do poniedziałku, ale niech posłowie wymyślą i ustanowią sobie świeto w ten akurat poniedziałek? Cały "wysiłek" diagnosty pójdzie w diabły. Niech bedzie jak jest, sa przepisy i tego sie trzymac.

Napisano

> i myślisz, że każdy gliniarz wie o takiej procedurze?

Jak to mówią - nieznajomość przepisów nie zwalnia od ich stosowania. Nie wie, to niech sie dowie.

bo wg mnie to

> przy byle kontroli z taką datą (w rzeczy samej poprawną - wg

> tego, co tu przeczytałem) to było by więcej kłopotów niż

> pożytku...

No cóż, nieraz trzeba walczyc o swoje.

Napisano

> Niech bedzie jak jest, sa przepisy i tego sie

> trzymac.

Ale tzn jak jest?

Bo z zacytowanych przepisow wyraznie wynika, ze to wlasnie diagnosta powinien uwzglednic date kolejnego badanie na kolejny dzien powszedni jesli termin wypadlby w niedziele lub swieto.

Napisano

> Jak to mówią - nieznajomość przepisów nie zwalnia od ich stosowania.

> Nie wie, to niech sie dowie.

Ale to nie na policji ciazy obowiazek znajomosci takich przepisow, a na diagnoscie.

To on wpisuje w dowod date kolejnego badania.

I na nim ciazy obowiazek zadbania o to, zeby to byl dzien powszedni.

Jesli wpisze niedziele, a auto zostanie zlapane w poniedzialek przez policje, to IMHO policjant zupelnie spokojnie moze zabrac dowod i wlepic mandat.

A wtedy jedyne pretensje mozna miec do diagnosty, bo to on ustalil termin kolejnego badania.

Policjant do tego terminu nic nie ma. On ma tylko odczytac jaki termin jest w dowodzie i jesli jest przekroczony to podjac stosowne kroki.

Napisano

> Ale tzn jak jest?

> Bo z zacytowanych przepisow wyraznie wynika, ze to wlasnie diagnosta

> powinien uwzglednic date kolejnego badanie na kolejny dzien

> powszedni jesli termin wypadlby w niedziele lub swieto.

Interpretacja prawa to rzecz zawila, ale jeszcze nigdy nie spotkalem sie zeby ktos tlumaczyl tak jak Ty ustalanie terminu wg KPA.

Zgodnie z moim tokiem rozumowania, KPA dopuszcza ustalenie terminu w dzien wolny od pracy i jasno mowi, ze w takim przypadku dniem ostatecznym jest nastepny dzien roboczy.

Gdyby trzeba bylo ustalac termin (tak jak piszesz) poza dniem wolnym od praacy, po co w KPA bylaby furtka dotyczaca nastepnego dnia roboczego?

Zauwaz, ze nad wieloma terminami czlowiek sie nie zastanawia, wystawia np. f-re, a program z gory wali terminami np. 30dni i nie wnika czy to niedziela, swiaatek czy piatek.

Wiele urzedowych decyzji ma swoj termin ostatecznosci przypadajacy, na konkretny dzien po dacie odbioru decyzji przez strone postepowania.

Jak Twoim zdaniem urzednik ma wycyrklowac date odbioru listu przez zainteresowanego tak, aby decyzja nie stawala sie ostateczna w swieto?

Napisano

> Interpretacja prawa to rzecz zawila, ale jeszcze nigdy nie spotkalem

> sie zeby ktos tlumaczyl tak jak Ty ustalanie terminu wg KPA.

> Zgodnie z moim tokiem rozumowania, KPA dopuszcza ustalenie terminu w

> dzien wolny od pracy i jasno mowi, ze w takim przypadku dniem

> ostatecznym jest nastepny dzien roboczy.

> Gdyby trzeba bylo ustalac termin (tak jak piszesz) poza dniem wolnym

> od praacy, po co w KPA bylaby furtka dotyczaca nastepnego dnia

> roboczego?

> Zauwaz, ze nad wieloma terminami czlowiek sie nie zastanawia,

> wystawia np. f-re, a program z gory wali terminami np. 30dni i

> nie wnika czy to niedziela, swiaatek czy piatek.

> Wiele urzedowych decyzji ma swoj termin ostatecznosci przypadajacy,

> na konkretny dzien po dacie odbioru decyzji przez strone

> postepowania.

> Jak Twoim zdaniem urzednik ma wycyrklowac date odbioru listu przez

> zainteresowanego tak, aby decyzja nie stawala sie ostateczna w

> swieto?

No moze masz racje.

Ja tylko pisalem jak mi sie wydaje.

Ale to absolutnie nie znaczy, ze tak jest

Napisano

Cytat z FAQ wrocławskiej drogówki:

Pytanie: Czy mogę pojechać samochodem na stację diagnostyczną w celu przeprowadzenia badania gdy upłynął już termin ważności badań technicznych?

[...]

Sprawdzenie pojazdu pod kątem stanu technicznego przeprowadzane jest przez uprawnionych diagnostów na wyznaczonych stacjach kontroli pojazdów.

W przypadku gdy pojazd nie przeszedł pozytywnie badań i upłynął termin ważności badania technicznego, nie może Pani poruszać się tym pojazdem po drogach. W celu przeprowadzenia badania technicznego, powinna Pani przewieźć samochód do stacji kontroli pojazdów np. na lawecie.

Należy zaznaczyć, że policjant przeprowadzający kontrolę na drodze, gdy stwierdzi, że kontrolowany pojazd nie posiada aktualnych badań technicznych - zatrzyma dowód rejestracyjny, co więcej zgodnie z art. 130a cyt. Ustawy Prd w przypadku gdy stan techniczny pojazdu zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego, powoduje uszkodzenie drogi albo narusza wymagania ochrony środowiska, pojazd może zostać usunięty z drogi na koszt właściciela.

Należy nadmienić, że Policjant przeprowadzający kontrolę na drodze sprawdza czy pojazd posiada, aktualne potwierdzenie przeprowadzenia badania technicznego.

Pozdrawiam,

Napisano

> W przypadku gdy pojazd nie przeszedł pozytywnie badań i upłynął

> termin ważności badania technicznego, nie może Pani poruszać się

> tym pojazdem po drogach.

Ale wg. tego:

Quote:

A KPA "art. 57. Jeżeli koniec terminu przypada na dzień wolny od pracy, to za ostatni dzień terminu uważa się następny, najbliższy, dzień powszedni. "


Jeżeli termin upływa w dzień wolny od pracy to przechodzi na najbliższy dzień powszedni, czyli jeżeli policja kogoś zatrzyma w takiej sytuacji, to nie może zabrać mu dowodu, bo przegląd ma nadal ważny.

Napisano

> :-)

> Mistrzu, ale to nie jest termin płatności wynagrodzenia czy cuś w ten

> deseń - można było zrobić wcześniej.

A jednak się mylisz wink.gif

Napisano

> co ma kpa do przeglądu??

A czytasz uważnie wszystkie posty czy tylko dwa ostatnie?

"Dz. U. nr 227 poz. 2250

§ 3. 3. Sposób obliczenia terminu wykonania następnego badania technicznego ustala się zgodnie z zasadami określonymi w art. 57 Kodeksu postępowania administracyjnego, "

Słuchaj, nikt tu nikogo nie namawia do ciągnięcia na maksa terminu wykonania przeglądu, pytanie autora brzmiało; "Jest to jakos uregulowane jesli taki dzien wypada w niedziele?" Chodziło o zwykłe przeoczenie terminu a nie o stałe zachowanie, no i w/g przepisów i paragrafów można to zrobić w dzień poświąteczny bez żadnych sankcji. I tyle w tym temacie.

Napisano

Ostatnio miałem taką sytuację - na przeglądzie okazało się, że data kolejnego przypada w niedzielę, więc diagnosta wpisał datę poniedziałkową. Powiedział mi, że to stała praktyka i to chyba prawda, bo nad biurkiem oprócz aktualnego kalendarza wisiał wydruk kalendarza na aktualny miesiąc następnego roku.

Napisano

> Ostatnio miałem taką sytuację - na przeglądzie okazało się, że data

> kolejnego przypada w niedzielę, więc diagnosta wpisał datę

> poniedziałkową. Powiedział mi, że to stała praktyka i to chyba

> prawda, bo nad biurkiem oprócz aktualnego kalendarza wisiał

> wydruk kalendarza na aktualny miesiąc następnego roku.

U jednego prawda u innego nieprawda rotfl.gif

Jak to w zyciu bywa kazdy diagnosta ma "swoj" rozum.

Napisano

Dopiero co wróciłem od kolegi diagnosty.

Jego odpowiedź brzmi: nie wiem jak gdzie indziej ale u mnie program od razu wrzuca dzień roboczy. Jeżeli wypada w niedzielę to wpisuje datę poniedziałkową (ze świętami tak samo). Tak jest programowo ustawione. Program pod patronatem ITS.

Napisano

I wszystko jasne. A teoretycy będą się tu dalej ciskać kto ma rację zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.