Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ta sama moc a inne jednostki - którą wybieracie ?

Featured Replies

Napisano

> Jeździłeś betą z silnikiem 3,0

> turbo 306 KM?

Lubię takie dyskusje...

Jeździłeś wolnossącym 320 KM ?

Bo ja tak...

Napisano

> Ostatnio jechałem ok 50 km leonem z super-hiper-duper 1,4 TSI 122 KM,

> No nie rzucił spalaniem na kolana, oj nie.

> Było po mojemu, czyli kapeluszniczo, 3 ludzi na pokładzie i wyszło

> 7,5 l/100 km.

To zależy, czy to miasto, czy trasa była, bo w mieście to on oszczędny za bardzo nie jest zlosnik.gif Ja już 3 dzień jeżdżę zastępczym Focusem kombi 1.6 100KM, auto 3-letnie. Nie jeżdżę wcale delikatniej niż swoim TSI a spalanie ma podobne. Pojemność większa, moc mniejsza, skrzynka 5b więc troszkę bardziej go kręcę niż swojego a spalanie całkiem przyzwoite ma.

A co ja bym wybrał- chyba jednak silnik z doładowaniem, jeśli mówimy o pojemnościach do 2l. Większymi nie jeździłem, więc się nie wypowiadam zlosnik.gif

Napisano

> Lubię takie dyskusje...

> Jeździłeś wolnossącym 320 KM ?

> Bo ja tak...

Hahaha, dokladnie. Jak masz 320 turbo-burbo (czyli jakies 2-2.5l) i 320 wolnossacych (czyli jakies okolice 3.5l w dzisiejszych czasach) to nie ma o czym gadac. Wolnossak miazdzy, masakruje, wbija w podloge i jakiekolwiek tam inne okreslenie mozna wymyslec.

Nie widze tez u Wujka grinser006.gif niepopularnego zdania...jak ktos sie zna to wie doskonale co jest lepsze. A zwolennicy chwilowego kopniecia momentem w czaszke (tak w turbo-benzynie, jak i TDI) zawsze sie znajda i zawsze beda przekonani, ze jada szybciej biglaugh.gifbiglaugh.gifbiglaugh.gif

Napisano

> Lubię takie dyskusje...

> Jeździłeś wolnossącym 320 KM ?

> Bo ja tak...

widzisz, sęk w tym, że wolnossące silniki są w miarę do siebie podobne. Ty nawet nie napisałeś z jakiej pojemności ma być te 320 KM. Ja Ciebie zapytałem o konkretny model, który moim zdaniem mocno się różni od innych z turbo (choć nie jest to już rodzynek).

Napisano

> Piotrek, zluźnij poślady, posyp czerep popiołem i tyle.

To posypuje, najwyrazniej cos mi sie pop...lo troszke, wedle skanu maksymalna masa to 1390kg - w zaleznosci od wyposazenia (1260kg to golas), a ze Sport to bylo dosyc konkretne wyposazenie i masowo tam sie juz za wiele nie wniesie to maksymalna w tym wypadku bedzie bliska prawdzie. Oczywiscie nie jest to ponad 1400kg i mylilem sie.

masaa1.th.jpg

Napisano

całkowicie sie z tym zgadzam, co napisałeś, ok.gif tylko jest jedno ale, jeśli już chcemy mieć silnik wolnossący i żeby fajnie jeździł to MUSI być duży, (jak ktoś słusznie stwierdził, że nic nie zastąpi pojemności) bo takie popierdułki co nam dzisiaj producenci oferują żeby w tonowym aucie pakować 1.2 to żenada rotfl.gif to 1000kilogramowego auta to minimum 2.0 powinno być, i potem nie ma wyjścia trzeba samemu w garażu montować dmuchadełka bo nie jedzie wink.gif

Napisano

> całkowicie sie z tym zgadzam, co napisałeś, tylko jest jedno ale,

> jeśli już chcemy mieć silnik wolnossący i żeby fajnie jeździł to

> MUSI być duży, (jak ktoś słusznie stwierdził, że nic nie zastąpi

> pojemności) bo takie popierdułki co nam dzisiaj producenci

> oferują żeby w tonowym aucie pakować 1.2 to żenada to

> 1000kilogramowego auta to minimum 2.0 powinno być, i potem nie

> ma wyjścia trzeba samemu w garażu montować dmuchadełka bo nie

> jedzie

Zapewne miałeś na myśli auto pokroju fabiedy.

Cóż -> jest zapotrzebowanie -> jest silnik.

Zauważ, że fabiedę można zamówić z rozpiętością 1,2 - 2,0 i rozpiętością mocy od 60 do 130 KM (z pamięci, nie podpieram się cennikiem bo nie chce mi się, chodzi o RZĄD WIELKOŚCI).

Jeżeli ktoś chce mieć samochód TANI, to kupuje 1,2 (który IMHO jest najgorszym wyborem do tego auta, bo ani nie jest ekonomiczny, ani nie jest dynamiczny), jak ktoś chce mieć moc pod butem, to bierze 2,0 czy inszego dizelka i w kasie reguluje odpowiednio wyższy rachunek.

Ja wiem, że zaraz płacz będzie, że "to wszystko wina tej kapitalistycznej, krwiożerczej świni producenta, że 'dobry' silnik w fabiedzie to worek szmalu a za 33 kpln to jest tylko 1,2", ale cóż...

Wiem, że dla wielu za darmo to też za drogo, ale "sie jeździ-sie płaci"...

Napisano

> widzisz, sęk w tym, że wolnossące silniki są w miarę do siebie

> podobne. Ty nawet nie napisałeś z jakiej pojemności ma być te

> 320 KM. Ja Ciebie zapytałem o konkretny model, który moim

> zdaniem mocno się różni od innych z turbo (choć nie jest to już

> rodzynek).

4,4 litra.

Tylko powiedz mi, proszę, PO CO ta licytacja ?

Napisano

> Hahaha, dokladnie. Jak masz 320 turbo-burbo (czyli jakies 2-2.5l) i

> 320 wolnossacych (czyli jakies okolice 3.5l w dzisiejszych

> czasach) to nie ma o czym gadac.

4,4 V8. A konkretnie to 4,4 8-mio cylindrowe V6

> A zwolennicy chwilowego kopniecia

> momentem w czaszke (tak w turbo-benzynie, jak i TDI) zawsze sie

> znajda i zawsze beda przekonani, ze jada szybciej

Poprawka.

We współczesnym silniku doładowanym nie ma żadnych "kopnięć".

To są silniki emeryckie - ciągną sobie równiutko od niziutkich obrotów prawie do odcinki, mają przyjemnego laga, który sprawia że moc rozwijają bardzo harmonijnie i ogólnie są bardzo "miłe w obyciu", że się tak wyrażę.

Żadnej ekscytacji w charakterystyce nie dostrzegam.

Oczywiście pomijam tu celowo to, że rwiesz autem 3,80 długim z 230 KM pod butem i tam gdzie wcale nie najwolniejszym autem analogicznym zapinasz pierwszą setkę to tym 230 KM wchodzisz już w nadprzestrzeń - mówimy o charakterystyce silników.

Zresztą ostatnio objeżdżałem współczesnego wolnossaka Euro 5 i też byłem rozczarowany.

Przy przejściu z 1 na 2 był - UWAGAAAA! - LAG!

Normalnie przydławiał się skubaniec.

Ewidentnie dziwne oprogramowanie elektronicznej przepustnicy...

Napisano

> jakie ao autko ?

Ładne.

Grafitowe.

Na 18" felgach

I z jasną skórą.

Co za różnica - przy tej mocy rozmiar już jakby to powiedzieć jest bez znaczenia :-)

Napisano

> 4,4 litra.

> Tylko powiedz mi, proszę, PO CO ta licytacja ?

to nie chodzi o licytację. Nie zrozumiałeś moich intencji. Właśnie o to chodzi, że ta pojemność nie miała na tyle znaczenia, że nawet o niej nie napisałeś.

Napisano

> całkowicie sie z tym zgadzam, co napisałeś, tylko jest jedno ale,

> jeśli już chcemy mieć silnik wolnossący i żeby fajnie jeździł to

> MUSI być duży, (jak ktoś słusznie stwierdził, że nic nie zastąpi

> pojemności) bo takie popierdułki co nam dzisiaj producenci

> oferują żeby w tonowym aucie pakować 1.2 to żenada to

> 1000kilogramowego auta to minimum 2.0 powinno być, i potem nie

> ma wyjścia trzeba samemu w garażu montować dmuchadełka bo nie

> jedzie

Nie koniecznie musi byc duzy, musi byc dopracowany.

Dobrym przykladem sa tutaj starsze silniki Hondy o pojemności 1.6 - 1.8l, chociazby B16A2 (np. Civic VTi EK4) nie wspominajac juz o B16B (CTR EK9) czy B18C6 (ITR DC2).

Ale oczywiscie zwyczajnie latwiej / taniej z punktu widzenia R&D i kosztów produkcji jest zwiekszyc pojemnosc niz zbudowac dopracowany silnik N/A. Szczegolnie, jesli wezmiemy pod uwage coraz bardziej rygorystyczne normy emisji spalin.

Napisano

> Nie koniecznie musi byc duzy, musi byc dopracowany.

> Dobrym przykladem sa tutaj starsze silniki Hondy o pojemności 1.6 -

> 1.8l, chociazby B16A2 (np. Civic VTi EK4) nie wspominajac juz o

> B16B (CTR EK9) czy B18C6 (ITR DC2).

Ale zauważyłeś jaką charakterystykę mają te silniki ?

Tu właśnie jest problem taki, że nie masz gazu zerojedynkowego, tylko kosmiczny lag.

Bo zanim dojdziesz do obrotów gdzie ciąg zaczyna urywać łeb i jaja pocą się z wrażenia to kawa Ci zdąży wystygnąć.

Dołóż z 2x tyle pojemności (dołożenie turbosprężarki to w praktyce oznacza) i będzie zupełnie inaczej.

> Ale oczywiscie zwyczajnie latwiej / taniej z punktu widzenia R&D

> i kosztów produkcji jest zwiekszyc pojemnosc niz zbudowac

> dopracowany silnik N/A. Szczegolnie, jesli wezmiemy pod uwage

> coraz bardziej rygorystyczne normy emisji spalin.

Niekoniecznie.

Właśnie spełnić normy emisji na wolnossaku to nie problem.

Hint - "wieczna" konstrukcja 1,6 by VW - ten silnik zaczynał w czasach EUR2 a obecnie jest EUR5 i zrobienie z niego EUR6 to też nie będzie wyczyn...

Schody się robią jak chcesz mieć oprócz wysokiej normy emisji mieć niską emisję CO2, czyli wysoką sprawność motoru.

Czyli właśnie doładowania, wiatraczki, pierdziki i inne cudaki.

Ale i tak - kontrola emisji w benzynie to mały problem w porównaniu z dieslem...

Napisano

> Ale zauważyłeś jaką charakterystykę mają te silniki ?

> Tu właśnie jest problem taki, że nie masz gazu zerojedynkowego, tylko

> kosmiczny lag.

> Bo zanim dojdziesz do obrotów gdzie ciąg zaczyna urywać łeb i jaja

> pocą się z wrażenia to kawa Ci zdąży wystygnąć.

Jesli przez lag rozumiemy reakcje na gaz, to w tych silnikach on nie wystepuje. Owszem, dobre osiagi zaczynaja sie 'na VTECu' od powiedzmy 5,500rpm, ale wkrecenie sie na te obroty jest momentalne w przypadku np. ITR DC2 za sprawa ciasno zestopniowanych przelozen skrzyni biegow, krotkiego przelozenia glownego oraz lekkiego kola zamachowego. A jesli trwa z jakiegos powodu za dlugo, zawsze mozna zredukowac o ten 1 albo 2 biegi w dol - ostatecznie po to jest ten drazek znajdujacy sie pomiedzy fotelami kierowcy i pasazera biglaugh.gif

Napisano

> Poprawka.

> We współczesnym silniku doładowanym nie ma żadnych "kopnięć".

> To są silniki emeryckie - ciągną sobie równiutko od niziutkich

> obrotów prawie do odcinki, mają przyjemnego laga, który sprawia

> że moc rozwijają bardzo harmonijnie i ogólnie są bardzo "miłe w

> obyciu", że się tak wyrażę.

> Żadnej ekscytacji w charakterystyce nie dostrzegam.

Fakt, ze w tych najnowszych to naglych skokow mocy nie ma. Jednak nawet mimo podwojnych turbin, zmiennych geometrii lopatek i coraz doskonalszego oprogramowania ECU (co prawda tlamszonego troche ekologia) nadal jest efekt on/off. Odpuszczasz na chwilke gaz, potem dajesz pelnego buta i sie przez ten moment napedzenia turbin/y nic nie dzieje. Ale potem wchodzi doladowanie i jest przyjemne kopniecie. Taka charakterystyka pozostala, nawet w najnowszych autach doladowanych. To wciaz sprawia, ze MYSLISZ, ze jedziesz szybko.

> Zresztą ostatnio objeżdżałem współczesnego wolnossaka Euro 5 i też

> byłem rozczarowany.

> Przy przejściu z 1 na 2 był - UWAGAAAA! - LAG!

> Normalnie przydławiał się skubaniec.

> Ewidentnie dziwne oprogramowanie elektronicznej przepustnicy...

To jest problem wszystkich nowoczesnych silnikow z elektronicznym przepustem. Bo to, ze Ty mu cisniesz do podlogi wcale bynajmniej nie oznacza, ze przepustnica otwiera sie na maxa. Jesli komp nie zechce to sie nie otworzy, stad czasem dziwne wrazenia...bo jak to, niby siedze w mocnym aucie wolnossacym, daje mu do podlogi a on przez moment nic.

Napisano

> 4,4 V8. A konkretnie to 4,4 8-mio cylindrowe V6

Można jaśniej, czy jakaś literówka.

Napisano

> Można jaśniej, czy jakaś literówka.

Raczej literowka. 4.4 V8 jakos kojarzy mi sie jednoznacznie z BMW...

Napisano

> Nie koniecznie musi byc duzy, musi byc dopracowany.

> Dobrym przykladem sa tutaj starsze silniki Hondy o pojemności 1.6 -

> 1.8l, chociazby B16A2 (np. Civic VTi EK4) nie wspominajac juz o

> B16B (CTR EK9) czy B18C6 (ITR DC2).

> Ale oczywiscie zwyczajnie latwiej / taniej z punktu widzenia R&D

> i kosztów produkcji jest zwiekszyc pojemnosc niz zbudowac

> dopracowany silnik N/A. Szczegolnie, jesli wezmiemy pod uwage

> coraz bardziej rygorystyczne normy emisji spalin.

mi nie chodziło o szlifierki tylko o prawdziwy potężny silnik. sto razy wolałbym jeździć jakimś ciężkim 200 konnym 3,5 V6 niż jakąś 200 konną szlifierką o pojemności 2.0 wink.gif z oczywistych powodów wink.gif no ale niestety rzeczywistość jest jaka jest i trzeba kombinować. Ja wychodze z takiego założenia że jak tuningować to tylko i wyłącznie swapować, lub montować turbiny, albo jeszcze lepiej - kompresory zlosnik.gif. żadne jakieś ostre wałki pirdułki srułki mnie nie interesują bo wg mnie to strata czasu i pieniędzy kosztem dynamiki na niższych obrotach, oczywiście mówie tu tylko o autach cywilnych a nie o wyczynowych zlosnik.gif

Napisano

> Jesli przez lag rozumiemy reakcje na gaz, to w tych silnikach on nie

> wystepuje. Owszem, dobre osiagi zaczynaja sie 'na VTECu' od

> powiedzmy 5,500rpm, ale wkrecenie sie na te obroty jest

> momentalne w przypadku np. ITR DC2 za sprawa ciasno

> zestopniowanych przelozen skrzyni biegow, krotkiego przelozenia

> glownego oraz lekkiego kola zamachowego. A jesli trwa z jakiegos

> powodu za dlugo, zawsze mozna zredukowac o ten 1 albo 2 biegi w

> dol - ostatecznie po to jest ten drazek znajdujacy sie pomiedzy

> fotelami kierowcy i pasazera

No właśnie o tym mówię - zanim dociągniesz do obrotów z których ciągnie jak dzik to to trwa - przejście między trybem "cruizin' " a trybem "racin' " trwa i wymaga szamotania się.

A w samochodzie z megasilnikiem wystarczy po prostu wcisnąc gaz i tryb "zapierdalaczus" po prostu JEST...

Napisano

> Prywatnie to NIE WIDZĘ golfa 4 generacji (tudzież pochodnych) w masie

> netto 1400+ kg.

> Bez względu na wypas

z krótkiego rozeznania:

1.8T "sedan" Elegance, waga w dowodzie: 1307kg

1.8T "sedan" Tour Sport (czyli wymarzona wersja) - według dowodu - 1323kg

Napisano

> z krótkiego rozeznania:

> 1.8T "sedan" Elegance, waga w dowodzie: 1307kg

> 1.8T "sedan" Tour Sport (czyli wymarzona wersja) - według dowodu -

> 1323kg

No to wciąż brakuje 70+ do "ponad 1400".

A te (zaokrąglijmy) 100 kg to jednak - przyznasz sam - MA znaczenie...

Napisano

> Można jaśniej, czy jakaś literówka.

Nie.

To jest V6 z doklejonymi 2 cylindrami.

Rozwarcie 60 st, wał przeszczepiony z V6, czyli nie ma wykorbień co 90 a co 60 st, skutkiem czego nie jest "prawdziwym" V8, a jedynie ośmiocylindrową V6.

Nie gada aż tak zajebiaszczo jak typowe V8 90 st, ale jeździ całkiem zacnie.

Napisano

> No to wciąż brakuje 70+ do "ponad 1400".

> A te (zaokrąglijmy) 100 kg to jednak - przyznasz sam - MA

> znaczenie...

jeśli Ci to umknęło w tej jakże ciekawej wymianie zdań, to przypominam że od początku twierdziłem, że nie ma bolca żeby było "grubo ponad 1400" zlosnik.gif

Napisano

> jeśli Ci to umknęło w tej jakże ciekawej wymianie zdań, to

> przypominam że od początku twierdziłem, że nie ma bolca żeby

> było "grubo ponad 1400"

No wsio rawno - 100 kilo MA znaczenie.

Co prawda w czasach prehistorycznych, gdy udając się na spoty siodłaliśmy "wprzódy" pterodaktyle był takon jeden bratem drugiego będąc, co to twiedził, że "nie ma różnicy - z pasażerem, czy bez", ale i On wkrótce zrozumiał, że 100 kilo ROBI różnicę...

  • 5 miesięcy później...
Napisano
  • Autor

> mialem mozliwosc porownania takiego, mialem wczesniej saaba v6 2.5 170km a obecnie 2.0t 180km i

> zdecydowanie lepiej od niskich jechal v6 mimo mniejszego mometu niestety v6 palilo 2-3 litry

> wiecej przy wyzszych prdekosciach i obrotach znacznie lepiej jedzie sie 2.0t z wyborem

> jednostki mialbym naprawde duzy problem ale chyba zdecydowal bym sie na 2.0t ze wzgledu na

> mozliwosc podniesienia mocy

A w dodatku nie ma zazwyczaj problemów z zalozeniem LPG. Tyle ze TFSi podobno nie da sie zagazowac.

Napisano

> A w samochodzie z megasilnikiem wystarczy po prostu wcisnąc gaz i tryb "zapierdalaczus" po prostu

> JEST...

Potwierdzam.

Napisano

> A w dodatku nie ma zazwyczaj problemów z zalozeniem LPG. Tyle ze TFSi podobno nie da sie zagazowac.

...podobno się da tyle, że na każde "ileś wtrysków gazowych przypada jeden benzynowy" więc oszczędność jakby mniejsza.

Napisano

> Rozmyslenie przedstawie na przykladzie. Jezdzilem roznymi autami ale chcialbym porownanie ukazac na

> podstawie dwoch aut. Roznia sie praktycznie wszystkim a jedyna ich cechą wspolna, jest silnik

> o tej samej mocy. Jedno to primera z silnikiem 2.0 i mocy okolo 150 KM a drugie to A4 1.8 z

> moca tez okolo 150 KM.

> Chce podzielic doswiadczenia z jazda a raczej odczuwanymi plusami i minusami, uzytkowania auta z

> tego typu jednostkami. Znam troche temat awaryjnosci, zazwyczaj nizszej dla wolnossacych

> jednostek.

> Silnik audi wydawal sie bardziej porywczy, chyba tez troszke bardziej elastyczny dzieki turbinie i

> zakresowi momentu obrotowego. Obawiam sie tylko, czy nie byly to tylko odczucia.

> Silnik nissana bardziej harmonijnie rozwijal moc, mniej palil.

> Zaluje ze nie mialem okazji pojezdzic takimi samymi modelami aut, majacymi inne jednostki napedowe

> (wolnossaca benzyne i turbo benzyne) a majacymi chociaz zblizona parametry mocy i momentu.

> Wiadomo ze moment i moc, bedzie zazwyczaj wyzsza przy tej samej pojemnosci, w silnikach

> doladowanych.

> Wiec jakie auto wybieracie z takiego porownania ? Porozmawiajmy o dynamice, awaryjnosci, kosztach

> eksploatacji, odczuc indywidualnych i innych Waszych spostrzezeniach. Zapraszam do dyskusji.

wybrałbym auto z turbiną.

Napisano

Miałem doładowanego dyszla teraz jest w miare duży "wolnyssak" V6 smile.gif

Uczucie kopa z doładowanego jest bardzo przyjemne drive.gif

Kiedy się przesiadłem do V6 to byłem wstrząśniety że to "nie jedzie" puki nie zobaczyłem we wstecznym lusterku jak krajobraz znika smile.gif

Uwielbiam słuchać silnika w aucie oraz podziwiać majestatyczną kulture pracy, dlatego zawsze gdy będzie mnie na to stać wybiore dużego "wolnegossaka" wink.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.