Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ceny Citroen DS 3

Featured Replies

Napisano

> Mogli zrobić jakieś "nowe" 2CV

Jesli czujesz potrzebe, C3 mozesz nazwac nowym 2CV.

albo faktycznie porządny kompoakt

> nawiązujący linią do DS-a. To co pokazali w najlepszym wypadku

> będzie tylko marketingową klapą, bo o gwoździu do trumny nie ma

> co mówić - ilość sprzedanych egzemplarzy nie zdąży zdołować

> firmy i nie zmieni faktu, że i tak będzie to pierwszy francuski

> producent samochodów, który padnie . Bez żalu z mojej strony

Stary DS o kilka lat wyprzedzil swoja epoke,

Ty zapiszesz sie w historii AK jako pierwszy, ktory wyprzedzil fakty.

Napisano

> niech więc z ogrzewania tylnej szyby zrezygnują - włączy mocniej

> dmuchawe i też będzie ok, a zaoszczędzą

> w takim aucie za tą cene po prostu uważam to za standard.

Czy na prestiz przywolanego Bentleya wplynie fakt,

ze nie posiada on regulacji kierownicy?

Pewne rzeczy sa po prostu czasem niepotrzebne.

0805_03_z+2008_bentley_brooklands+interior_view.jpg

Napisano

> jak kupujesz auto za 60tys, bo chcesz pokazać, jaki to jesteś fajny

> że stać Cię na nie (bo takie jak się oboje zgadzamy, ma właśnie

> być) to oczekujesz,

Hmmm...

OK, ja wiem, że to co powiem to brutalne jest i że mogę w ten sposób paru osobom sprawić przykrość, ale...

Auto NA POKAZ i DLA SZPANU to wybacz, ale niżej 5-cio krotności tej kwoty nie kosztuje.

60 kpln to kwota na poziomie lichutkiego kompakcika niezbyt szacownej marki - Auris, Cee'd, Astra.

I to w słabieńkiej wersji wyposażeniowej.

Furrory tym nie zrobisz i laski szczać po nogach niestety nie będą, chyba że celujesz w laskowy low-end...

Napisano

> Jeśli ktoś chce auto z klimatyzacją, to nie ma ekonomicznego

> znaczenia czy auto kosztuje 50tys. + 3tys. za klimatyzację, czy

> 53tys. za auto z seryjną klimatyzacją.

> Inna sprawa, że ludzie nadal nabierają się na to że coś jest

> "darmowe"...

Tylko że jeśli w określonej wersji jest ta klimatyzacja to autko nie będzie kosztować o 3000 więcej niż gdyby jej nie było, ale na przykład o 1000 więcej.

Niestety, zawsze ceny elementów które się domawia są dużo wyższe niż "w standardzie". (bardzo często jest tak, że wersja "wyższa" jest tańsza niż "niższa+klima" chociaż dodatków jest tam znacznie więcej niż tylko ta klima.

Napisano
  • Autor

> Bronisz się przez atak, ale tylko ośmieszasz się brnąc coraz głębiej

> w swoje kłamstwa.

Don, weź poluzuj gumke w majtach hehe.gif

> Przykład z dzisiaj (http://www.samar.pl/):

> C2 1.4: cena cennikowa 54000, cena promocyjna 39000.

> C4 1.4: cena cennikowa 59300, cena promocyjna 44300.

> To jest ta zmiana polityki cenowej Citroena?

napisałem tylko to, co mówił Citroen - wybacz, ale nie będę szukał w której gazecie i z kiedy ok.gif

druga sprawa to: nie zawsze to co mówią potem robią (przytoczony Twój przykład) ok.gif

Napisano
  • Autor

> Hmmm...

> OK, ja wiem, że to co powiem to brutalne jest i że mogę w ten sposób

> paru osobom sprawić przykrość, ale...

> Auto NA POKAZ i DLA SZPANU to wybacz, ale niżej 5-cio krotności tej

> kwoty nie kosztuje.

zgadzam się - ale ma to być jednak auto tzw. lifestylowe i o to mi chodziło. Raczej nie kupujesz tego auta dlatego, że ma duży bagażnik

Napisano

zauważyłem, że podobny wątek pojawia się przy okazji każdego auta, które autokącikowiczom wydaje się za drogie. zlosnik.gif

Tak było z Fiatem 500, Toyotą IQ czy Punto Evo, teraz jest jakiś Citroen. Prawda jest taka, że w firmach motoryzacyjnych raczej nikt nie podejmuje decyzji tak po prostu, tylko wszystko jest szacowane, liczone, analizowane itd. Gdyby uznali, że takie auta im się nie opłacają, to by ich nie produkowali i nie sprzedawali w takich cenach. Patrzycie z perspektywy naszego biednego rynku, a nim raczej żaden producent się nie kieruje.

Auta typu IQ czy DS3 to tak, jak napisał Sibui nie są auta do szpanowania, bo to nie ta liga. To są auta dla średnio zamożnego europejczyka, który pójdzie do salonu, bo potrzebuje drugiego czy trzeciego małego auta do miasta, skrzywi się na widok Yarisa , C3 czy Pandy, potem wsiądzie do IQ, DS3 czy 500 i uzna że to auto dla niego. W sumie też małe, ale ładniejsze, może lepiej wykonane, z większą ilością bajerów i przynajmniej namiastką jakiegoś własnego stylu. Dopłaci za to kilka tys. Euro i będzie zadowolony. Bez żadnej filozofii, szpanowania czy nie wiadomo czego, co staracie się doszukać.

Napisano

> zgadzam się - ale ma to być jednak auto tzw. lifestylowe i o to mi

> chodziło. Raczej nie kupujesz tego auta dlatego, że ma duży

> bagażnik

Chłopie, ale właśnie o tym mówię.

To nie - nie umniejszając broń Boże - cee'd, gdzie przyszłego właściciela zwilża posiadanie przezeń klimy "za darmo", podobnie jak i uesbe i innych wynalazków (ale bez wskazania chwilowego spalania :-P).

W tej klasie dopłata do A/C nie jest problemem.

I nie chodzi tu o "luksusowość" czy inne ideolo - po prostu - tak jest i już.

Zaakceptuj to :-)

Napisano

> Chłopie, ale właśnie o tym mówię.

> To nie - nie umniejszając broń Boże - cee'd, gdzie przyszłego

> właściciela zwilża posiadanie przezeń klimy "za darmo", podobnie

> jak i uesbe i innych wynalazków (ale bez wskazania chwilowego

> spalania :-P).

> W tej klasie dopłata do A/C nie jest problemem.

> I nie chodzi tu o "luksusowość" czy inne ideolo - po prostu - tak

> jest i już.

> Zaakceptuj to :-)

i można nawet pokusić się o stwierdzenie, że im droższe auto ym gorzej wyposażone.

Przykład - Octavia za jakieś "marne 80 tysiecy" ma np. podgrzewane siedzenia za które w Audicach i innej maści Beemkach po 200 tysiecy z okładem każą sobie za nie słono dopłacać

Napisano

> zauważyłem, że podobny wątek pojawia się przy okazji każdego auta,

> które autokącikowiczom wydaje się za drogie.

Tak jest z KAŻDYM autem.

Bo każde jest "za drogie".

Pamiętaj - za darmo, to (też) za drogo.

Hint "no za taaaaaakie piniondze, to ja meśka esklasę z rajchu mogę mieć, a toż to 100x lepsze jak to padło".

Odwieczny dylemat :-)

> Tak było z Fiatem 500, Toyotą IQ czy Punto Evo, teraz jest jakiś

> Citroen. Prawda jest taka, że w firmach motoryzacyjnych raczej

> nikt nie podejmuje decyzji tak po prostu, tylko wszystko jest

> szacowane, liczone, analizowane itd. Gdyby uznali, że takie auta

> im się nie opłacają, to by ich nie produkowali i nie sprzedawali

> w takich cenach.

Dokładnie tak.

Jeżeli czasem się trafi jakiś kamikaze, który wywali "górnopółkową" cenę, to błyskiem rynek sprowadza go do parteru i okazuje się, że z tą ceną nie ma założonej sprzedaży i "wyżej wała pan nie podskoczysz i nie bądź pan głomp" ;-)

Przykład prosty -> Stilo.

Był "wszystkomający" i ADEKWATNIE do poziomu wypasu wyceniony.

Ale lud takiego stilona nie chciał i wolał "bidawersję".

I to nie tylko w PL.

Bo to auto wolumenowe, a do auta "prestiżowego" to niestety droga bardziej zawiła, niż "damy wypasiony wypas i równie wypasioną cenę i będzie prestige (czytać jak się pisze, przez "tige" na końcu :-) )".

> Patrzycie z perspektywy naszego biednego rynku,

> a nim raczej żaden producent się nie kieruje.

Kieruje się, kieruje.

Tylko to nie jest caritas i nikt nie będzie płakał, jak nagle się okaże, że np IQ w PL występuje głównie w cennikach - tak ma być i tyle.

O wiele większym problemem dla Toyoty jest np (względnie) słaba sprzedaż w segmencie compact, wynikająca niestety z polityki koncernu, która "skasowała" corollę w nadwoziu kombi, co dla naszego rynku okazało się dramatem, bo sprzedaż flotowa, która jest motorem rynku poleciała na ryj :-(

> Auta typu IQ czy DS3 to tak, jak napisał Sibui nie są auta do

> szpanowania, bo to nie ta liga. To są auta dla średnio zamożnego

> europejczyka, który pójdzie do salonu, bo potrzebuje drugiego

> czy trzeciego małego auta do miasta, skrzywi się na widok Yarisa

> , C3 czy Pandy, potem wsiądzie do IQ, DS3 czy 500 i uzna że to

> auto dla niego. W sumie też małe, ale ładniejsze, może lepiej

> wykonane, z większą ilością bajerów i przynajmniej namiastką

> jakiegoś własnego stylu. Dopłaci za to kilka tys. Euro i będzie

> zadowolony. Bez żadnej filozofii, szpanowania czy nie wiadomo

> czego, co staracie się doszukać.

No dokładnie o to chodzi.

Podobnież z tego samego powodu widnieją w cennikach "kosmiczne" auta klasy B czy C - można kupić pandę za 60 kpln bez najmniejszych problemów.

I - powiem więcej - SĄ NA TAKIE AUTO CHĘTNI.

Mimo, że za to "siid-a w wypasie" można kupić.

Bo czasem ktoś chce mieć auto formatu pandy (klasa A) do miasta, a nie chce rezygnować z wyposażenia "właściwego" autom z klas C czy D.

Ale niektórzy nie rozumieją, że istnieją ludzie, którym na grzyba jest bagażnik 1700 litrów, skoro i tak max co do niego wrzucą to torba z notebookiem i/lub zrywka z osiedlowego sklepu ze świeżym chlebusiem.

Napisano

> i można nawet pokusić się o stwierdzenie, że im droższe auto ym

> gorzej wyposażone.

> Przykład - Octavia za jakieś "marne 80 tysiecy" ma np. podgrzewane

> siedzenia za które w Audicach i innej maści Beemkach po 200

> tysiecy z okładem każą sobie za nie słono dopłacać

A tu to jest to PONIEKĄD zgodne z koncepcją takiego auta.

Możesz taki samochód dowolnie skonfigurować "pod siebie" - ciężko jest na rynku wtórnym znaleźć 2 tak samo skonfigurowane auta.

Taka np Toyota, czy generalnie marki azjatyckie mają konfiguracje sztywne - masz do wyboru model A w wersji x, y, z, wybierasz tylko kolor na zewnątrz, ewentualnie w jednej (zwykle najwyższej) wersji kolor wnętrza (a lub b) i finito.

Albo pakiet, albo drzewo.

Co ciekawe - nawet plasowane w najwyższych klasach auta azjatyckie tak mają.

Podyktowane jest to oczywiście oszczędnościami na kosztach produkcji i serwisu - wersje są standardowe dla (prawie) wszystkich rynków i luzix.

Z kolei auta europejskie mają kilometrowy cennik, z którego można wybierać-przebierać. Do tego dokładamy wybór kolorów, wzorów obręczy, kolorów wnętrza i mamy dziesiątki tysięcy kombinacji.

To - uwaga - kosztuje.

I to końcowego nabywcę...

A wracając do samego meritum - oczywiście można się zastanawiać, czy żądanie dopłat za "oczywiste oczywistości" jak chociażby klima automatyczna w aucie za bliskie okolice 100 kpln, czy za ksenony w aucie za 180 kpln to ździerstwo czy nie, ale - skoro są chętni, to... :-)

Napisano
  • Autor

> Przykład - Octavia za jakieś "marne 80 tysiecy" ma np. podgrzewane

> siedzenia za które w Audicach i innej maści Beemkach po 200

> tysiecy z okładem każą sobie za nie słono dopłacać

ciekawe0 nie myślisz, że ma to tutaj taki powód, że do zakupu SKODY trzeba odpowiednio zachęcić - i broń Boże ( grinser006.gif) nie chcę tutaj naubliżać Skodzie, po prostu tak jest ok.gif

dziz -bo mi się już odechciewa: i dlatego alfa brera i porsche 911 jest tak słabo wypasione hahaha.gif

jeszcze raz zaznaczam - uważam, że klima w dziesiejszych czasch powinna być standardem ,tak jak wspomaganie kierownicy. Takie jest po prostu moje zdanie ok.gif

I odniose się jeszcze do wypowiedzi Sibui - otóż owszem, bogatym i średniakom i chyba też biedakom robi różnice, czy trzeba wydać tysiąc, dwa czy trzy więcej ok.gif

Jest takie przysłowie: jak się nie schylisz po grosza, nie jesteś wart złotówki waytogo.gif

Napisano

> A tu to jest to PONIEKĄD zgodne z koncepcją takiego auta.

> Możesz taki samochód dowolnie skonfigurować "pod siebie" - ciężko

> jest na rynku wtórnym znaleźć 2 tak samo skonfigurowane auta.

bo to są auta właśnie dla tego "jedynego" klienta a nie jednego z miliona posiadaczy popularnych marek

> Taka np Toyota, czy generalnie marki azjatyckie mają konfiguracje

> sztywne - masz do wyboru model A w wersji x, y, z, wybierasz

> tylko kolor na zewnątrz, ewentualnie w jednej (zwykle

> najwyższej) wersji kolor wnętrza (a lub b) i finito.

> Albo pakiet, albo drzewo.

> Co ciekawe - nawet plasowane w najwyższych klasach auta azjatyckie

> tak mają.

> Podyktowane jest to oczywiście oszczędnościami na kosztach produkcji

> i serwisu - wersje są standardowe dla (prawie) wszystkich rynków

> i luzix.

koszty, koszty, koszty

> Z kolei auta europejskie mają kilometrowy cennik, z którego można

> wybierać-przebierać. Do tego dokładamy wybór kolorów, wzorów

> obręczy, kolorów wnętrza i mamy dziesiątki tysięcy kombinacji.

> To - uwaga - kosztuje.

> I to końcowego nabywcę...

oczywiście ze kosztuje, ale mało kto zdaje sobie sprawę z tego. Ubiorą to w marketing, zrobią promocje, gratisy, rabaty i Kowalski łyknie że kupuje auto za półdarmo

> A wracając do samego meritum - oczywiście można się zastanawiać, czy

> żądanie dopłat za "oczywiste oczywistości" jak chociażby klima

> automatyczna w aucie za bliskie okolice 100 kpln, czy za ksenony

> w aucie za 180 kpln to ździerstwo czy nie, ale - skoro są

> chętni, to... :-)

jakie ździerstwo? Producenci aut to nie firmy charytatywne. Chcą zarabiać i zarabiają. Jeśli klient chce za to zapłacić to po diabła dawać "za darmo" jak można za to słono policzyć

Napisano

> Bo czasem ktoś chce mieć auto formatu pandy (klasa A) do miasta, a

> nie chce rezygnować z wyposażenia "właściwego" autom z klas C

> czy D.

Mnie to właśnie wcurwia maksymalnie, jak mi ktoś mówi "przecież ciulu mogłeś miec za te same pieniądze grande punto screwy.gif". Nawet nie wiem jak im to wytłumaczyć?

Napisano
  • Autor

> jakie ździerstwo? Producenci aut to nie firmy charytatywne. Chcą

> zarabiać i zarabiają. Jeśli klient chce za to zapłacić to po

> diabła dawać "za darmo" jak można za to słono policzyć

amen bow.gif szkoda, że kryzys ich nic nauczył icon_rolleyes.gif miałem nadzieje, że przy najmniej trochę zbliżą się marżami i cenami aut do tych z usa grinser006.gifhehe.gif

Napisano

> ciekawe0 nie myślisz, że ma to tutaj taki powód, że do zakupu SKODY

> trzeba odpowiednio zachęcić - i broń Boże ( ) nie chcę tutaj

> naubliżać Skodzie, po prostu tak jest

Skoda jaka jest taka jest. Żaden ajwaj i super auto. Zwykłe auto dla Kowalskiego i tyle.

Nie chodzi tu tylko o Skode ale o inne popularne marki, które mimo niższej ceny mają lepsze wyposażenie niż auta premium.

> dziz -bo mi się już odechciewa: i dlatego alfa brera i porsche 911

> jest tak słabo wypasione

> jeszcze raz zaznaczam - uważam, że klima w dziesiejszych czasch

> powinna być standardem ,tak jak wspomaganie kierownicy. Takie

> jest po prostu moje zdanie

ale to tylko Twoje zdanie. Importer który konfigruje wyposażenie na dany rynek bierze pod uwagę gusta grupy docelowej do ktorej skierowany jest produkt i pod nią tworzy wersje, opcje itp

Wyobraź sobie że widziałem na własne oczy kilku klientów którzy kupowali Octavie II i nie chcieli klimy. Mimo że auto bez niej było tańsze tylko o 1000 zł (Mint vs Classic). Zebyś im dopłacił to by nie chcieli. "Klima jest niezdrowa, smierdzi, psuje sie i jak szwagier jechał kiedyś autem z klimą t od razu się pochorował"

I jak sprzedać takiemu auto z klimą. Pomyśl trochę szerzej przez pryzmat upodobań i wartości innych niż twoje własne

Jak dla mnie - klima to w aucie mus. Nie wyobrażam sobie kupić auta bez niej. Ale to tylko moje zdanie, a wielu ma zupełnie inne

> I odniose się jeszcze do wypowiedzi Sibui - otóż owszem, bogatym i

> średniakom i chyba też biedakom robi różnice, czy trzeba wydać

> tysiąc, dwa czy trzy więcej

> Jest takie przysłowie: jak się nie schylisz po grosza, nie jesteś

> wart złotówki

A dla niektórych to im drożej tym lepiej. Np. swieta w rodzinnym gronie. Wyobraź sobie mine nielubianego wujka, kiedy chwali sie że ma Passata za 120 tysiecy a Ty wypalasz mu że własnie zamówiłeś Audice za 250 w której same opcje kosztowały Cię 60.

Dla niektórych im drożej tym lepiej ok.gif

Napisano

No to popatrz na to

Toyota IQ w PODSTAWOWEJ WERSJI kosztuje 54 800pln (wersja z automatem i 1.0L silnikiem 68KM SIC!!!! aż 64 200pln , przyśpieszenie do 100kmh trwa wieki bo aż 15,5sek) a jest to auto jest rozmiarów fiata 126p... W tej cenie to można miec nowe Bravo lub Ceeda.

A popatrz na Smarty - które sa też malutkie a kosztuję fortune.

Nie kupuje tgo nikt kto szuka auta praktycznego wygodnego i taniego na codzienna jazde do pracy. To są auta niszowe które nie mają być praktyczne tylko mają być inne.

Napisano

> Mnie to właśnie wcurwia maksymalnie, jak mi ktoś mówi "przecież ciulu

> mogłeś miec za te same pieniądze grande punto ". Nawet nie wiem

> jak im to wytłumaczyć?

kolejny powie że dwuletnie Bravo, inny że 5 letnie A6, a inny że 10 letnią S-klase.

powiedzą żeś debil i idiota żeby tyle pieniędzy dać za Pande.

Mi szef zapytał się ostatnio jakie auto bym chciał mieć? Powiedziałem że na chwile obecną najbardziej odpowiednia byłaby dla mnie nowa Octavia Scout 1,8 TSI. Kiedy dowiedział się że kosztuje coś kolo 100 tysiecy, zaśmiał sie i powiedział że za stówe to nigdy by skody nie kupił, bo w tej cenie ma 3 ltenie A6 3.0 w tedeiku

Napisano
  • Autor

>To są auta niszowe które nie mają

> być praktyczne tylko mają być inne.

nooo tak. zgadzam się w 100% z Twoją wypowiedzią ok.gif są to zabaweczki i dlatego chyba jednak powinno się patrzeć przez inny pryzmat na takie wynalazki - ds nie kupi rolnik, ani górnik, który po prostu nie musi się lansować na mieście (autem za 60tys grinser006.gif) - kupią to raczej kobiety, którym ono będzie pasować do koloru torebki hehe.gif ja po prostu nie umiem sobie wyobrazić takiej kobiety mokrej jak szczur, klejącej się do tapicery, bo nie było klimy hehe.gif wiem, że można sobie ją dokupić, ale dokupić można pewnie praktycznie wszystko. Dziwi mnie to, że takie rzeczy w lifestylowym aucie nie są w standardzie i tyle ok.gifno.gif abstrahując już, czy klima się podoba czy nie (choć odsetek osób które nie lubią klimy w porównaniu z tymi co lubią jest większy - a więc czemu się kierować mniejszością hmm.gif), pewne rzeczy powinny w takim aucie być i tyle niewiem.gif

Napisano

> jeszcze raz zaznaczam - uważam, że klima w dziesiejszych czasch

> powinna być standardem ,tak jak wspomaganie kierownicy. Takie

> jest po prostu moje zdanie

> I odniose się jeszcze do wypowiedzi Sibui - otóż owszem, bogatym i

> średniakom i chyba też biedakom robi różnice, czy trzeba wydać

> tysiąc, dwa czy trzy więcej

No to zamiast 59 900 takie DS3 kosztowałoby 61 900

Uważasz, że klima w standardzie jest za darmo ?

Dalej pójdę - uważasz, że zatyczka dziurki na zapalniczkę w standardzie jest za darmo ?

Uważasz, że powietrze w kołach napompowanych fabrycznie jest za darmo ?

Napisano

> jakie ździerstwo? Producenci aut to nie firmy charytatywne. Chcą

> zarabiać i zarabiają. Jeśli klient chce za to zapłacić to po

> diabła dawać "za darmo" jak można za to słono policzyć

No i wic właśnie na tym polega - wyposażenie opcyjne to coś, na czym się najlepiej zarabia.

Hint - w firmie x, wystarczy do standardu dołożyć 2 pozycje "opcyjne", żeby poziom rabatowania wzrósł kwotowo tak z 2x tyle co te opcje kosztują :-)

Ot - suprajssss...

Napisano

> No to zamiast 59 900 takie DS3 kosztowałoby 61 900

> Uważasz, że klima w standardzie jest za darmo ?

> Dalej pójdę - uważasz, że zatyczka dziurki na zapalniczkę w

> standardzie jest za darmo ?

> Uważasz, że powietrze w kołach napompowanych fabrycznie jest za darmo

> ?

może będzie promocja i dadzą "gratis" hehe.gif

najlepszym przykładem są dywaniki, niby cos tam kosztuja (w cenniku nawet kilka stowek) a klient zawsze twierdzi ze kupujac samochod nie wyobraza sobie placic za dywaniki. Klient nasz pan wiec dostaje dywaniki "za darmo" hahaha.gif

Napisano

> No i wic właśnie na tym polega - wyposażenie opcyjne to coś, na czym

> się najlepiej zarabia.

> Hint - w firmie x, wystarczy do standardu dołożyć 2 pozycje

> "opcyjne", żeby poziom rabatowania wzrósł kwotowo tak z 2x tyle

> co te opcje kosztują :-)

> Ot - suprajssss...

znaczy się .... są za darmo?

grinser006.gif

Napisano

. Dziwi mnie to, że takie rzeczy w

> lifestylowym aucie nie są w standardzie i tyle

A mnie dziwi że w Audi A6 za 200.000pln /po za wersją 4.2) NIE MA w standardzie ksenonów, elektryky siedzeń itd itd (a wszsytko to jest np. w avensisie, modnedo, c5 itd które kosztują 70k pln mniej).

Nie pamiętam w którym modelu Audi - ale tam wymyślili sobie dopłatę za regulację LEDZIWIOWĄ az 1400pln!!!!!!!!!

1 4 0 0 PLN za coś co w autach kompakt jest w większości w standardzie hehe.gifhehe.gifhehe.gif

Nie stac cie to kupuejsz coś tańszego. Stac cię na wywalenie 200.000pln + dodatki za kolejne 70.000pln to kupujesz sobie auto klasy premium.

Toyota, subaru stosuje inna politykę. Tam w najbogatdszych wersjach masz wszystko./

Zeby nie być gołosłwony. Mitsubishi RalliArt 4x4 240km - za 139k pln masz wszystko - nawigacje, kseonony, full-elektryke,240KM!!!! i napęd na cztery koła!!! za 139k pln!!!!

EDIT - aktualnie ralliart kosztuje 126 990PLN!!!!!!!!!!

Napisano

> . Dziwi mnie to, że takie rzeczy w

> A mnie dziwi że w Audi A6 za 200.000pln /po za wersją 4.2) NIE MA w

> standardzie ksenonów, elektryky siedzeń itd itd (a wszsytko to

> jest np. w avensisie, modnedo, c5 itd które kosztują 70k pln

> mniej).

> Nie pamiętam w którym modelu Audi - ale tam wymyślili sobie dopłatę

> za regulację LEDZIWIOWĄ az 1400pln!!!!!!!!!

> 1 4 0 0 PLN za coś co w autach kompakt jest w większości w

> standardzie

Skoro ludzie za to płacą bez mrugnięcia okiem

Napisano

> Hint - w firmie x, wystarczy do standardu dołożyć 2 pozycje

> "opcyjne", żeby poziom rabatowania wzrósł kwotowo tak z 2x tyle

> co te opcje kosztują :-)

Mam wrażenie, jakbyś pisał o Fordzie. Pod koniec roku bardzo mocno przymierzałem się do nowego S-maxa. Robiłem już risercz oraz mały "konkurs ofert" dla dealerów i okazało się, że S-maxa można miec "już od" 90tys zł. Ale (!!!!).... jak się pokusiłem na zestawienie w konfiguratorze wersji "wypas vel zajebiaszczo", to cena skakała do 130tys. I tu moje ździwko, bo okazywało się szybko, po pierwszej już wymianie maili z dealerem, że rabacik rósł z symbolicznych 2tys zł aż do prawie 20tys zł. Ale trzeba było "popłynąć" podczas konfiguracji autka, żeby zaznać przyjemności dużego rabatowania.

Potem pojechałem do Toyoty i mi szczęka opadła, jak na pytanie o rabat facet mi zaproponował autoalarm oraz dywaniki. rotfl.gif

W maździe było jeszcze gorzej.

Pozdrawiam

Bartek

Napisano

> Potem pojechałem do Toyoty i mi szczęka opadła, jak na pytanie o

> rabat facet mi zaproponował autoalarm oraz dywaniki.

> W maździe było jeszcze gorzej.

\

Drogi Jen - więc u Japonców tanio nie będzie. Oglądałem Verso ... fajne, ale ceeeenaaaaa!

Napisano

I tu moje ździwko, bo okazywało się

> szybko, po pierwszej już wymianie maili z dealerem, że rabacik

> rósł z symbolicznych 2tys zł aż do prawie 20tys zł.

O tak. Podobnie jest np. w Citroenie.

Toyota praktycznie nie robie rabatów. Cena która widnieje w cenniku jest zwykle ceną finalną (bo na tak wiele rabaty nie ma co liczyć).

Napisano

> Toyota, subaru stosuje inna politykę. Tam w najbogatdszych wersjach

> masz wszystko./

Patrz wyżej - w samochodach azjatyckich rodowodem NIE MA katalogu opcji - jest parę poziomów wyposażenia i kuniec.

> Zeby nie być gołosłwony. Mitsubishi RalliArt 4x4 240km - za 139k pln

> masz wszystko - nawigacje, kseonony, full-elektryke,240KM!!!! i

> napęd na cztery koła!!! za 139k pln!!!!

> EDIT - aktualnie ralliart kosztuje 126 990PLN!!!!!!!!!!

No wypas.

Ale to jest słabiutko wykonany przeciętny kompakt.

Więc czym tu się ekscytować ?

Napisano

> Mam wrażenie, jakbyś pisał o Fordzie.

> I tu moje ździwko, bo okazywało się

> szybko, po pierwszej już wymianie maili z dealerem, że rabacik

> rósł z symbolicznych 2tys zł aż do prawie 20tys zł

> Potem pojechałem do Toyoty i mi szczęka opadła, jak na pytanie o

> rabat facet mi zaproponował autoalarm oraz dywaniki.

> W maździe było jeszcze gorzej.

Yhy.

Tylko popatrz na rezyduale we Fordzie i na rezyduale w Toyocie.

Jak myślisz, skąd się biorą ?

Że niby takie och-ach te Toyoty są ?

Nie.

Po prostu - na Toyocie nie zrobisz dilu jak na arabskim targu.

Praktycznie bez względu na to, jakim jesteś klientem.

Ma to swoje atuty - patrz wyżej, ma też i swoje wady - klient nie ma poczucia jaki to "dil życia" zrobił.

Kiedyś pisałem - są producenci, którzy dają rabat od cennika na poziomie 30% przy zakupie 1 (JEDNEJ) sztuki. I to nie że żadne "wyprzedaże stocku", czy "rabat na rocznik" - auto do produkcji.

A rezyduale mają słabieńkie.

Napisano

> znaczy się .... są za darmo?

Są w totalu tańsze.

Napisano

> kupując auto za tyle pieniędzy na pewno nie zamierzają dopłacać do

> podstawowego wyposażenia więc idą do konkurencji...

Producent "ekskluzywnych podsegmentow" tylko sie cieszy z tego powodu bo moze sie chwalic, ze ich model nie jest czujnikiem parkowania z Biedronki. Napisze troche brutalnie i na pewno niesprawiedliwie (nic osobistego), ale pewien "element" nie powinien interesowac sie pewnymi modelami i wlasnie isc do konkurencji z klima w standardzie, pakietem OC/AC i darmowym breloczkiem.

Wlasnie w taki sposob firma odziezowa (niemiecka) zniszczyla i niszczy image doskonalej, niemieckiej marki z Bawarii.

Pozdrawiam.

Napisano
  • Autor

> EDIT - aktualnie ralliart kosztuje 126 990PLN!!!!!!!!!!

mały OT, ale co tam grinser006.gif - to auto nie ma żadnych plusów, oprócz napędu 4x4 no.gif

tragiczne wykonanie, tragiczny automat, niszczący doszczętnie moc silnika icon_rolleyes.gif

zdecydowanie wolałbym RS nowego, podobna cena, a duuuuużo lepszy ok.gif

Napisano

> kupią to raczej kobiety, którym ono będzie pasować do koloru

> torebki ja po prostu nie umiem sobie wyobrazić takiej kobiety

> mokrej jak szczur, klejącej się do tapicery, bo nie było klimy

Jak bedzie upal to nasza bohaterka wyciagnie z garazu zielona Vespe i widzac mokrych jak szczury stojacych w korkach, bedzie przyjmowala komary na swoich, swiezo wybielonych zebach. zlosnik.gif

Moj przyklad. Odebralem nowe auto w sierpniu (pod koniec). Teraz mamy 8 luty. Ile razy wlaczylem klime? Raz! Zeby sprawdzic jak chlodzi... crazy.gif

Napisano

>

> No wypas.

> Ale to jest słabiutko wykonany przeciętny kompakt.

> Więc czym tu się ekscytować ?

toz to prawie EVO ideia.gifhehe.gifgrinser006.gif

Napisano
  • Autor

> toz to prawie EVO

prawie robi dużą różnice, jak wiemy grinser006.gif

Napisano

> Yhy.

> Tylko popatrz na rezyduale we Fordzie i na rezyduale w Toyocie.

> Jak myślisz, skąd się biorą ?

> Że niby takie och-ach te Toyoty są ?

> Nie.

> Po prostu - na Toyocie nie zrobisz dilu jak na arabskim targu.

Czekaj czekaj, ja branzowiec motoryzacyjny nie jestem, ale do tej pory wartość rezydualną modelu rozumiałem jako wskaźnik utraty jego wartości w ciągu określonego okresu - 1rok, 3 lata. Czyli im mniej procent model traci, tym...... co? hmm.gif Po prostu się za niego weźmie więcej kasy przy sprzedaży.

Ja do samochodów nowoczesnych (w sensie obecnie produkowanych) mam podejście typowego konsumenta - ma jak najlepiej spełniać wszystkie moje wymagania, tu i teraz oraz w przyszlości. Kupując samochód nie martwię się, za ile go sprzedam, bo zazwyczaj kupuję samochód na 5 lat. Teraz to pewnie nawet na dłużej.

Wartość rezydualna będzie mnie interesowała, jesli będę szukał samochodu - wtedy value for money jest dla mnie bardzo istotne. Między innymi kupiłem dość nietypowy na polskim rynku autobus, bo potrafi wiele a dalo się wynegocjować dobry deal.

> Ma to swoje atuty - patrz wyżej, ma też i swoje wady - klient nie ma

> poczucia jaki to "dil życia" zrobił.

Takie poczucie może zaprocentować. Co prawda samochodów nie kupuje się tak często, jak chleba czy choćby telefonów komórkowych, ale producenci moga liczyć na dużą lojalność, jeśli tylko coś się po drodze nie wydarzy (zupełne padło, czy poczucie bolącej dupy przy odejściu od kasy u dealera).

> Kiedyś pisałem - są producenci, którzy dają rabat od cennika na

> poziomie 30% przy zakupie 1 (JEDNEJ) sztuki. I to nie że żadne

> "wyprzedaże stocku", czy "rabat na rocznik" - auto do produkcji.

W handlu to nic niezwykłego - wysoka cena + wysoki upust. Kwestia strategii.

> A rezyduale mają słabieńkie.

A co tak naprawdę oznacza słaby rezydual? Dla klienta, kupującego oraz producenta.

Pozdro

Bartek

Napisano

> toz to prawie EVO

Prawie jak żywiec...

Napisano

> Czekaj czekaj, ja branzowiec motoryzacyjny nie jestem, ale do tej

> pory wartość rezydualną modelu rozumiałem jako wskaźnik utraty

> jego wartości w ciągu określonego okresu - 1rok, 3 lata. Czyli

> im mniej procent model traci, tym...... co? Po prostu się za

> niego weźmie więcej kasy przy sprzedaży.

Tym de facto TAŃSZY jest on przez pryzmat TCO (total cost of ownership - niestety nie ma prostego odpowiednika w PL języku).

Co z tego, że kupiłeś auto za 40 kpln, jak po 3 latach sprzedałeś za 15 kpln, a ja kupiłem równorzędne auto za

60 a sprzedałem za 40 -> jakby nie patrzeć jestem piątaczka do przodu.

Chyba, że w założeniu masz eksploatację bryczki "do samego końca, mojego lub jej". Wtedy kwestia rezyduala przestaje teoretycznie istnieć.

Teoretycznie dlatego, że jeżeli strzeli Ci całka w pierwszych paru latach, to - patrz wyżej.

> Ja do samochodów nowoczesnych (w sensie obecnie produkowanych) mam

> podejście typowego konsumenta - ma jak najlepiej spełniać

> wszystkie moje wymagania, tu i teraz oraz w przyszlości. Kupując

> samochód nie martwię się, za ile go sprzedam, bo zazwyczaj

> kupuję samochód na 5 lat. Teraz to pewnie nawet na dłużej.

> Wartość rezydualna będzie mnie interesowała, jesli będę szukał

> samochodu - wtedy value for money jest dla mnie bardzo istotne.

Jeżeli kupujesz następny samochód, to rezydual poprzedniego jest bardzo istotny.

Chyba nie muszę Ci tłumaczyć, że fajniej kupuje się nowy samochód dopłacając do starego np 20 kpln, niż 30 kpln, prawda ?

> Między innymi kupiłem dość nietypowy na polskim rynku autobus,

> bo potrafi wiele a dalo się wynegocjować dobry deal.

Pytanie co będzie na koniec.

Niestety - nie zrozum mnie źle, to nie jest przytyk do Ciebie - ludzie nie patrzą co będzie za x czasu - kupują samochody (i inne rzeczy) impulsywnie, często kierując się średnio racjonalnymi przesłankami.

> Takie poczucie może zaprocentować. Co prawda samochodów nie kupuje

> się tak często, jak chleba czy choćby telefonów komórkowych, ale

> producenci moga liczyć na dużą lojalność, jeśli tylko coś się po

> drodze nie wydarzy (zupełne padło, czy poczucie bolącej dupy

> przy odejściu od kasy u dealera).

Tyle, że jak siadasz i zaczynasz z kalkulatorem na chłodno liczyć, to okazuje się, że dałeś się wypukać, bo zostałeś na koniec ze słabo zbywalnym za dobre pieniądze samochodem.

Oczywiście natychmiast jak spod ziemi pojawia się diler marki-twej-ukochanej, który proponuje Ci kolejny dil życia p.t. trade-in "rozumisz pan, damy panu super cenę za ten stary samochód (zwykle 80% cen rynkowych, albo i mniej) i DODATKOWY rabacik na nowy".

Jak się domyślasz najlepiej na tym wychodzi diler, ale tego oficjalnie Ci nie powie :-)

> W handlu to nic niezwykłego - wysoka cena + wysoki upust. Kwestia

> strategii.

I wtedy klient kupuje rabat a nie produkt.

Tyle, że to jest tak naprawdę dil na raz, chyba że się głupiego trafi.

> A co tak naprawdę oznacza słaby rezydual? Dla klienta, kupującego

> oraz producenta.

Dla klienta - KOSZT.

Utrata wartości to też jest KOSZT. I to wcale nie mały.

Dla producenta - to, że świadomy klient, który kupuje produkt a nie rabat, widzi te koszta.

I można mu jasno powiedzieć to, co napisałem wyżej.

Konkurencja podobny produkt oferuje za CENĘ x% niższą, my swój produkt oferujemy za KOSZT x% niższy.

Summa summarum wychodzi, że jednak u nas jest taniej - więcej płacisz na wejściu, mniej w totalu.

E włala :-)

Napisano

> kupując auto za tyle pieniędzy na pewno nie zamierzają dopłacać do

> podstawowego wyposażenia więc idą do konkurencji...

hehehehehehe

No nie jesteś targetem, Przyjacielu, nie jesteś :-)

Napisano

> Niestety, zawsze ceny elementów które się domawia są dużo wyższe niż

> "w standardzie". (bardzo często jest tak, że wersja "wyższa"

> jest tańsza niż "niższa+klima" chociaż dodatków jest tam

> znacznie więcej niż tylko ta klima.

i Ty w to wierzysz ?

Napisano

> i Ty w to wierzysz ?

Nie tyle wierzę, co widzę... Oczywiście nie świadczy to o tym że różne "bajery" są za darmo.. Jedynie, że ceny wyposażenia zamawianego są z kosmosu. (duuuuuużo wyższe niż koszty produkcji)

Napisano

> Więc czym tu się ekscytować ?

brakiem podświetlania przycisków otwierania szyb w tylnych drzwiach hmm.gifzlosnik.gifrotfl.gif

Napisano

> Nie tyle wierzę, co widzę... Oczywiście nie świadczy to o tym że

> różne "bajery" są za darmo.. Jedynie, że ceny wyposażenia

> zamawianego są z kosmosu. (duuuuuużo wyższe niż koszty

> produkcji)

Zgadzam się ze stwierdzeniem, że ceny wyposażenia opcjonalnego są... Złotodajne, tak to powiem :-)

Natomiast z tym, że klimatyzacja (konkretnie to wyposażenie bierzemy pod lupę) w standardzie jest tańsza niż w opcji to się nie zgodzę.

Jakiś czas (w cale nie tak dawny) temu klima opcyjna kosztowała ok 7-10 kpln. Manualna :-)

Teraz to jest koszt na poziomie 2-4 kpln i jest to praktycznie "po kosztach".

Można śmiało założyć, że cena auta z "klimą w standardzie" będzie równa cenie auta "bez klimy + opcja".

Napisano

> Można śmiało założyć, że cena auta z "klimą w standardzie" będzie

> równa cenie auta "bez klimy + opcja".

Kontrprzykład:

clio authentique + klima = ~41000

clio alize (praktycznie to samo co wyżej) = 39600...

Ocywiście, z klima róznice są stosunkowo nieduże. Ale już niektóre opcje wyposażenia typu: kurtyny powietrzne, dach panoramiczny, ksenony to często maja na tyle zaporowe ceny, że ich dokładanie zupełnie sie nie opłaca (lepiej wziąć wersję wyżej... jesli jest taka)..

Oczywiście wszystko zależy od marki.

Napisano

> Tym de facto TAŃSZY jest on przez pryzmat TCO (total cost of

> ownership - niestety nie ma prostego odpowiednika w PL języku).

[ciach]

Paniatna. Czyli rozumienie tematu miałem takie samo.

> Pytanie co będzie na koniec.

> Niestety - nie zrozum mnie źle, to nie jest przytyk do Ciebie -

> ludzie nie patrzą co będzie za x czasu - kupują samochody (i

> inne rzeczy) impulsywnie, często kierując się średnio

> racjonalnymi przesłankami.

Nie traktuję tego, jak przytyk do mnie. Szukałem samochodu dość niszowego - minivan z siedmioma ODDZIELNYMI fotelami oraz bagażnikiem zdolnym pomieścić wózek bliźniaczy. Do tego miał być tani, niezawodny i w ogóle najfajniejszy.

Zastanawiałem sie przez 3 miesiące, czytałem fora właścicieli i miałem dylemat - czy "ścisnąć" się i kupić nowego/młodego S-maxa, który jest fajnie wyposażony, czy odpuścić sobie ekstrasy i wybrac sprawdzoną konstrukcję, nieco starszą (2004) ale za to istotnie tańszą. Wybrałem bramkę nr 2 przykładając sie jeszcze do tego, aby autko było w super stanie i kosztowało poniżej "rezyduala" (zdolności negocjacyjne skromny.gif + łut szczęścia cool.gif)

> Tyle, że jak siadasz i zaczynasz z kalkulatorem na chłodno liczyć, to

> okazuje się, że dałeś się wypukać, bo zostałeś na koniec ze

> słabo zbywalnym za dobre pieniądze samochodem.

Poprzedniego Mundka trzymałem przez 4 lata i sprzedałem powyżej ceny rynkowej, bo był dobrze utrzymany.

Mam wrażenie, że w samochodach używanych koszty sa generowane bardziej przez eksploatację (paliwo, przeglądy, naprawy) a już nie przez utratę wartości. To się chyba bardziej liczy w przypadku nówek.

> Oczywiście natychmiast jak spod ziemi pojawia się diler

> marki-twej-ukochanej, który proponuje Ci kolejny dil życia p.t.

> trade-in "rozumisz pan, damy panu super cenę za ten stary

> samochód (zwykle 80% cen rynkowych, albo i mniej) i DODATKOWY

> rabacik na nowy".

To tez jest opcja, tylko że negocjować trzeba 2x z tym samym handlarzem. Moze to miec swoje dobre strony, jak ktos potrafi to robić skutecznie.

Ja juz powoli myślę o następcy mojego autobusu i już mam swoje typy. Może będzie nówex, ale niekoniecznie. Marzy mi się autko świetnie wyposażone, więc będe miał S-maxa na oku. wink.gif

Pozdrawiam

Bartek

Napisano

> mały OT, ale co tam - to auto nie ma żadnych plusów, oprócz napędu

> 4x4

zgadza się - 4x4 jest zabrany z Evo - (żadne tam haldexy) tylko stały napęd - od evo rozni sie tym ze nie ma kontroli znoszenia

> tragiczne wykonanie,

Jak by porównac do A6 to można tak powiedzieć. Nie jest tragiczne.

tragiczny automat, - zgadzam się a za razem nie. Automat jest w tym (cięzkim aucie) srednio udanym połączeniem do wyczynowej (jazdy manual był by lepszy - i wielka szkoda że nie ma w opcji manuala - bo przy okazji był by jeszcze tanszy) - tak twierdziłem sam do niedawna, az sie nim nie przejechałem i zmieniłem zdanie. Sam w sobie ten automat dwu sprzegłowy jest rewelacyjny choć nie pasuje do tego auta gdy chce sie wyciskac 7-me poty. Ale do tego mozna sobie kupic Evo.

zreknij na to i przyznaj sam że selespeed - bądzmy obiektywni -jest przy nim tragedią (szybkośc i płynność zmiany - no ale to inny typ spkrzyni).

od 1:00 do konca

> silnika

> zdecydowanie wolałbym RS nowego, podobna cena, a duuuuużo lepszy

Niby tak ale nie masz 4wd tylko dobre 2wd. Pewno jest szybszy na prostej ale do jazdy na codzien (a nie na tor) sprawdził by się lepiej.

Ja jestesmy obiektywni - ma tylko 1 powazny minus - kiepski hamulce sick.gif

Napisano
  • Autor

> Automat jest w tym

> (cięzkim aucie) srednio udanym połączeniem do wyczynowej (jazdy

> manual był by lepszy - i wielka szkoda że nie ma w opcji manuala

> - bo przy okazji był by jeszcze tanszy) - tak twierdziłem sam do

> niedawna, az sie nim nie przejechałem i zmieniłem zdanie.

ogólnie ponoć w stanach twin clutch się nie sprzedawał. W związku z tym mieli tego sporo na magazynach, więc aby nie tracić, to wepchneli go w ralliart własnie bez możliwości wyboru manuala screwy.gif

> Sam w

> sobie ten automat dwu sprzegłowy jest rewelacyjny choć nie

> pasuje do tego auta gdy chce sie wyciskac 7-me poty. Ale do tego

> mozna sobie kupic Evo.

subaru wrx w podobnej cenie byłby chyba lepszy - żeby pozostać przy tym pułapie grinser006.gif choć ostatnio wautomaiak testował to ten grubszy (nie pamiętam nazwiska) i zbeształ oba hehe.gif

> zreknij na to i przyznaj sam że selespeed - bądzmy obiektywni -jest

> przy nim tragedią (szybkośc i płynność zmiany - no ale to inny

> typ spkrzyni).

> od 1:00 do konca

no zdecydowanie ok.gif - choć nie narzekam, SS jest wystarczający. Zmienia biegi stosunkowo szybko, nie myli się przy redukcji jak niektóre wynalazki. Półautomat jak półautomat hmm.gif a trzeba pamiętać, że SS nie jest dwusprzęgłowe ok.gif

aby pozostać przy meritum sprawy - jest tam klima w stadardzie? grinser006.gif

Napisano

> aby pozostać przy meritum sprawy - jest tam klima w stadardzie?

wszystko jest (klima, navi, mp3, bi-ksenon, bluetooth, keyless, podgrzewane fotele itd.). Swoje robi to że silnik nie ma pow. 2 litrów i nie ma chorej akcyzy 13% (czy ile to tam teraz jest)

Napisano
  • Autor

> Swoje robi to że silnik nie ma pow. 2

> litrów i nie ma chorej akcyzy 13% (czy ile to tam teraz jest)

18% ... tylko 18% tuk.gif bo przecież wszystko pow. 2 litrów to luksus, który trzeba opodatkować klotnia.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.