Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Motor..? Czy lepiej zapomnieć?

Featured Replies

Napisano

Co raz częściej myślę ostatnio o zrobieniu kategorii A i kupnie motoru.

Nigdy dotąd nawet nie siedziałem na motorze (bedę się chciał przejechać chociaż jako pasażer zlosnik.gif ).

No i może byłoby fajnie aaaale frown.gif :

Mam problem z "wolną wolą" - nawet samochodem nie potrafię jeździć powoli.

Boję się, że wsadając na motor - pokusa będzie jeszcze silniejsza.

Wiem, że zacznę szaleć... aż popełnię jakiś błąd. No i tutaj poprawcie mnie jeśli się mylę - auto potrafi wybaczyć jeszcze pewne błędy, motor już nie?

Nie interesowałby mnie żaden inny motor - jak ścigacz. Oczywiście na początek silniczek może być mały - tylko pytanie na ile? Mam 182cm wzrostu - kupię jakiegoś ścigacza z małym silniczkiem i zmieszczę się na nim?

Nie wiem...

Z jednej strony wydaje mi się, że weekendowe przejażdżki byłyby fajną rekreacją...

Z drugiej - naprawdę boję się, że szybko przesadzę...

Jak to jest z motorem?

Uczy pokory czy jednak ciężko przezwyciężyć pokusę?

Darować sobie?

Napisano

kup cross lub enduro on cie szybko nauczy pokory rotfl.gif

Napisano
  • Autor

Interesuje mnie tylko i wyłącznie ścigacz grinser006.gif

Ale im więcej o tym myślę, tym bliżej jestem wniosku, że jeszcze do tego nie dorosłem blush.gif

Napisano

> Co raz częściej myślę ostatnio o zrobieniu kategorii A i kupnie

> motoru.

> Nigdy dotąd nawet nie siedziałem na motorze (bedę się chciał

> przejechać chociaż jako pasażer ).

> No i może byłoby fajnie aaaale :

> Mam problem z "wolną wolą" - nawet samochodem nie potrafię jeździć

> powoli.

> Boję się, że wsadając na motor - pokusa będzie jeszcze silniejsza.

> Wiem, że zacznę szaleć... aż popełnię jakiś błąd. No i tutaj

> poprawcie mnie jeśli się mylę - auto potrafi wybaczyć jeszcze

> pewne błędy, motor już nie?

> Nie interesowałby mnie żaden inny motor - jak ścigacz. Oczywiście na

> początek silniczek może być mały - tylko pytanie na ile? Mam

> 182cm wzrostu - kupię jakiegoś ścigacza z małym silniczkiem i

> zmieszczę się na nim?

> Nie wiem...

> Z jednej strony wydaje mi się, że weekendowe przejażdżki byłyby fajną

> rekreacją...

> Z drugiej - naprawdę boję się, że szybko przesadzę...

> Jak to jest z motorem?

> Uczy pokory czy jednak ciężko przezwyciężyć pokusę?

> Darować sobie?

w twoim przypadku polecam ci gs500 fajny no i wybacza bledy sezon pojezdzisz i zobaczysz czy cie to kreci ja aktualnie posiadam 750-ke 120kucy i powiem tyle tez boje sie ze przesadze staram sie nie ale roznie bywa jezdzilem juz kilkoma motocyklami w moim zyciu i szcerze tym narazie niewcyhodzi mi zabardzo skrecanie...

Pozdrawiam

Napisano
scigacz? na poczatek Ninja 250R i bedzie loooozik
Napisano

> Interesuje mnie tylko i wyłącznie ścigacz

hmm.gif

> Ale im więcej o tym myślę, tym bliżej jestem wniosku, że jeszcze do

> tego nie dorosłem

No i lepiej trzymaj się tego toku myślenia.

Na motocyklu raczej nie ma "obcierek"...

Napisano

> Eeee bardzo fajna zabawka

i do nauki sie nadaje idealnie a wyglada jak rasowe moto

Napisano
  • Autor

Kurcze - muszę spróbować się przejechać jako pasażer...

Później podejmuję decyzję...

W każdym razie - ta Ninja 250R to by było chyba dokładnie to ok.gifok.gifok.gif

EDIT

Szkoda tylko, że nie ma czegoś takiego do 50 cm3 zlosnik.gif

Napisano

> Co raz częściej myślę ostatnio o zrobieniu kategorii A i kupnie

> motoru.

> Nigdy dotąd nawet nie siedziałem na motorze (bedę się chciał

> przejechać chociaż jako pasażer ).

Rozwiązanie jest prostsze, niż myślisz - otwierasz maskę auta i po prostu siadasz na motorze. ok.gif

Napisano

> Kurcze - muszę spróbować się przejechać jako pasażer...

> Później podejmuję decyzję...

> W każdym razie - ta Ninja 250R to by było chyba dokładnie to

albo poaptrz gsy tak jak mowilem tanie motorki na nauke w sam raz a i ta 500 to tylko tak z nazwy bo ja mialem przyblokowana wersje i niejest to jakis tam potwor grinser006.gif

Napisano
  • Autor

Właśnie zacząłem oglądać...

Yamaha TZR 50ccm hehe.gifhehe.gifhehe.gif

Napisano

> Właśnie zacząłem oglądać...

> Yamaha TZR 50ccm

50 sobie odpusc

Cinek sprzedaje chyba fajnego GS'a w wersji F

Napisano

> Interesuje mnie tylko i wyłącznie ścigacz

> Ale im więcej o tym myślę, tym bliżej jestem wniosku, że jeszcze do

> tego nie dorosłem

swieca.gif

Napisano

> Co raz częściej myślę ostatnio o zrobieniu kategorii A i kupnie

> motoru.

> Nigdy dotąd nawet nie siedziałem na motorze (bedę się chciał

> przejechać chociaż jako pasażer ).

> No i może byłoby fajnie aaaale :

> Mam problem z "wolną wolą" - nawet samochodem nie potrafię jeździć

> powoli.

> Boję się, że wsadając na motor - pokusa będzie jeszcze silniejsza.

> Wiem, że zacznę szaleć... aż popełnię jakiś błąd. No i tutaj

> poprawcie mnie jeśli się mylę - auto potrafi wybaczyć jeszcze

> pewne błędy, motor już nie?

> Nie interesowałby mnie żaden inny motor - jak ścigacz. Oczywiście na

> początek silniczek może być mały - tylko pytanie na ile? Mam

> 182cm wzrostu - kupię jakiegoś ścigacza z małym silniczkiem i

> zmieszczę się na nim?

> Nie wiem...

> Z jednej strony wydaje mi się, że weekendowe przejażdżki byłyby fajną

> rekreacją...

> Z drugiej - naprawdę boję się, że szybko przesadzę...

> Jak to jest z motorem?

> Uczy pokory czy jednak ciężko przezwyciężyć pokusę?

> Darować sobie?

Jak nie masz rozumu to wszystko zależy od szczęścia , ja go miałem bo wywaliłem na moto po pierwszym razie i chociaz mogło byc żle skączylo sie na strachu, po paru latach od tamtego zdarzenia kupiłem pierwszy motocykl CBR 1000 i miałem w pamięcie tamto zdarzenie i nie było siły by mnie podkusiło żebym zrobił coś nieodpowiedniego.

Ty możesz nie mieć tyle szczęścia co ja a wtedy swieca.gif

Napisano

> Nigdy dotąd nawet nie siedziałem na motorze (bedę się chciał

> przejechać chociaż jako pasażer ).

Jak przejedziesz sie jako pasażer czyms szybszym to gwarantuje, ze bedą Ci sie nogi trzęsły przy zsiadaniu grinser006.gif

Dlatego zacznij od czegoś małego, najlepiej jak juz poradzili koledzy - czegoś czymś niekoniecznie będziesz śmigał tylko w ruchu miejskim - chodzi o to, żeby nie zrobić nikomu krzywdy - zwłaszcza, ze jak sam napisałeś - lubisz poszalec grinser006.gif

Napisano

jest 50 o wyglądzie ścigacza, i nawet nie taka mała, przy swoich 190 cm wzrostu wygodnie siedziałem.... chodzi to jak kosiarka ale cóż... GB Motor smile.gif ale simsonki Cię zostawiać będą smile.gif

Napisano

> 50 sobie odpusc

> Cinek sprzedaje chyba fajnego GS'a w wersji F

True...

Napisano

> Interesuje mnie tylko i wyłącznie ścigacz

> Ale im więcej o tym myślę, tym bliżej jestem wniosku, że jeszcze do

> tego nie dorosłem

to daj sobie spokój, szkoda zycia, motocykla - zwłaszcza ścigać - jest dla odpowiedzianych i mocno opanowanych ludzi... naprawdę.

Napisano

> Interesuje mnie tylko i wyłącznie ścigacz

> Ale im więcej o tym myślę, tym bliżej jestem wniosku, że jeszcze do

> tego nie dorosłem

mój znajomy kupił z miesiąc temu pierwszy motocykl

jakaś szlifierka (bodajże 600ka, nie pamiętam co dokładnie)

przdwczoraj wsiadł na niego 4 raz

miał więcej szczęścia niż rozumiu bo -poza bolącym barkiem i obitą twarzą- nic mu się nie stało,

upadł 1m od stalowego słupa,

z motocykla nie ma co zbierać (poleciał 300m dalej niż kierowca)

przemyśl sprawę rozsądku

Napisano

> mój znajomy kupił z miesiąc temu pierwszy motocykl

> jakaś szlifierka (bodajże 600ka, nie pamiętam co dokładnie)

> przdwczoraj wsiadł na niego 4 raz

> miał więcej szczęścia niż rozumiu bo -poza bolącym barkiem i obitą

> twarzą- nic mu się nie stało,

> upadł 1m od stalowego słupa,

> z motocykla nie ma co zbierać (poleciał 300m dalej niż kierowca)

> przemyśl sprawę rozsądku

A to napisz jeszcze co sie stalo. Jestem ciekawy jaka glupote popelnil, ze tak rozwalil siebie i sprzeta

Napisano

> z motocykla nie ma co zbierać (poleciał 300m dalej niż kierowca)

icon_eek.gif

300 metrów? Nie ubarwiasz? cfaniaczek.gif

Napisano

> mój znajomy kupił z miesiąc temu pierwszy motocykl

> jakaś szlifierka (bodajże 600ka, nie pamiętam co dokładnie)

> przdwczoraj wsiadł na niego 4 raz

> miał więcej szczęścia niż rozumiu bo -poza bolącym barkiem i obitą

> twarzą- nic mu się nie stało,

> upadł 1m od stalowego słupa,

> z motocykla nie ma co zbierać (poleciał 300m dalej niż kierowca)

> przemyśl sprawę rozsądku

różnie to bywa ... ja na dwóch kółkach jeżdżę dużo wolniej niż samochodem smile.gif

Napisano

> różnie to bywa ... ja na dwóch kółkach jeżdżę dużo wolniej niż

> samochodem

ja tez............ bo sprzet mnie zdziebko ogranicza rotfl.gif

Napisano

A ja mysle,zebys kupil cos mozliwie malego. Jak nie masz doswiadczdenia, to nawet chopperek 750ccm moze Ci sie wyrwac spod pupy. Ja dopiero po 6kkm dochodze do wniosku, ze moge jezdzic moto.

Napisano

> A to napisz jeszcze co sie stalo. Jestem ciekawy jaka glupote

> popelnil, ze tak rozwalil siebie i sprzeta

historia jest świeża i wiem tylko to co słyszałem przez telefon, więc mogę coś pokręcić, ale ogólny sens jest taki, że:

- siebie nie rozwalił w ogóle icon_eek.gif urwał mu się film chwilę po wypadku, ale wypisał się ze szpitala tego samego dnia. Żadnych złamań, gipsu, trwałych uszkodzeń. Dzień wcześniej kupił zbroję... sprawdziła się ok.gif

-wybrał się z kumplem na wieczorną przejażdżkę po mieście. Trafił się prosty i pusty odcinek, kolega bardziej obyty ze sprzętem "odkręcił" i poszedł do przodu; ten chciał go dogonić i poleciał za nim. Dalej ciężko powiedzieć bo zeznania są sprzeczne zlosnik.gif najprawdopodobniej ktoś mu wyjechał z bocznej uliczki, albo czegoś się przestraszył i poleciał na krawężnik. Sam powiedział, że gdyby miał więcej doświadczenia to pewni opanowałby sytuację, ale nie zareagował i miał do wyboru położyć maszynę i pojechać po asfalcie, albo trzymać się kurczowo i zobaczyć co się stanie. Wybrał bramkę nr.2, odbił się, poleciał na trawę, motor poleciał dalej. Później pamięta, że wstał, nastąpił blackout, pojawiło się pogotowie, kolejna ciemność...

Napisano

> 300 metrów? Nie ubarwiasz?

od samego "zainteresowanego" słyszałem tą wersję.

nie będę się upierał, wątpię również żeby ktoś mierzył to z linijką

fakt, jest taki, że maszyna poleciał po asfalcie i nie ma co zbierać - kasacja całkowita

Napisano

> od samego "zainteresowanego" słyszałem tą wersję.

> nie będę się upierał, wątpię również żeby ktoś mierzył to z linijką

> fakt, jest taki, że maszyna poleciał po asfalcie i nie ma co zbierać

> - kasacja całkowita

biorąc pod uwagę, że pierwszy lot braci Wright miał 279 metrów, co odpowiada długości ok. trzech boisk piłkarskich, można potraktować to jako opowieści barowe...

i pewnie nie kasacja tylko trochę plastików poodpadało a to tylko dramatycznie wygląda... zlosnik.gif

Napisano

> biorąc pod uwagę, że pierwszy lot braci Wright miał 279 metrów, co

> odpowiada długości ok. trzech boisk piłkarskich, można

> potraktować to jako opowieści barowe...

> i pewnie nie kasacja tylko trochę plastików poodpadało a to tylko

> dramatycznie wygląda...

ponownie się nie upieram wink.gif chłopak był w szoku, kolega który go zbierał pewnie też, policja mogła coś pokręcić

całość napisałem jako przestrogę i pouczenie, że czasem warto jednak pomyśleć

jak/jeśli będę miał zdjęcia to wstawię informacyjnie

Napisano

moja przygoda z dwoma kółkami zaczęła się w zeszłym roku zlosnik.gif nim poszedłem na kurs kat.A kupiłem motocykl i latałem z kumplem po mieście wieczorami a na sam kurs i egzamin pojechałem sprzętem, zacząłem z grubej rury i kupiłem Yamahę R6 smile.gif motocykl to zupełnie inna bajka jeśli chodzi o prowadzenie w porównaniu do samochodu. Trzeba bardzo uważać na wszystkich i wyprzedzać myśleniem ruchy innych uczestników dróg smile.gif

mój sprzęt wygląda tak:

http://www.mcnews.com.au/Wallpaper/Yamaha/R6/2001/B_1024x768.jpg

Napisano

> moja przygoda z dwoma kółkami zaczęła się w zeszłym roku nim

> poszedłem na kurs kat.A kupiłem motocykl i latałem z kumplem po

> mieście wieczorami a na sam kurs i egzamin pojechałem sprzętem,

> zacząłem z grubej rury i kupiłem Yamahę R6 motocykl to zupełnie

> inna bajka jeśli chodzi o prowadzenie w porównaniu do samochodu.

> Trzeba bardzo uważać na wszystkich i wyprzedzać myśleniem ruchy

> innych uczestników dróg

> mój sprzęt wygląda tak:

> http://www.mcnews.com.au/Wallpaper/Yamaha/R6/2001/B_1024x768.jpg

Uadnie. Jeśli kiedykolwiek kupiłbym plastik było by to R6.

Ja nie wiem czy bym uszanował takiego sprzęta, delikatne są. Kolega co z nami lata miał wcześniej R6 postawił kiedyś na asfalcie roztopionym na słońcu. Stopka wpadła w asfalt a moto przewróciło się na bok. Koszt, 3 kzł.

zlosnik.gif

Napisano

> Ja nie wiem czy bym uszanował takiego sprzęta, delikatne są. Kolega co z nami lata miał wcześniej

> R6 postawił kiedyś na asfalcie roztopionym na słońcu. Stopka wpadła w asfalt a moto

> przewróciło się na bok. Koszt, 3 kzł. \

W sumie to OT , ale niech tam wink.gif

Koleżanka musiała położyć R6 na lewą stronę żeby nie przejechać dziadka zawracającego komarkiem na środku jezdni z zakrętem 90o .

Straty - starty sporo crashpad i lekko przytarty plastik owiewki z lewej strony z przodu a także na zadupku oraz ciężarek na kierownicy ( bez pęknięć ).

Generalnie poza tymi kosmetycznymi uszkodzeniami nic się nie stało - moto nadal jeździ jak dawniej .

Twój znajomy miał zamontowane crashpady ?

Napisano

> W sumie to OT , ale niech tam

> Koleżanka musiała położyć R6 na lewą stronę żeby nie przejechać dziadka zawracającego komarkiem na

> środku jezdni z zakrętem 90o .

> Straty - starty sporo crashpad i lekko przytarty plastik owiewki z lewej strony z przodu a także na

> zadupku oraz ciężarek na kierownicy ( bez pęknięć ).

> Generalnie poza tymi kosmetycznymi uszkodzeniami nic się nie stało - moto nadal jeździ jak dawniej

> .

> Twój znajomy miał zamontowane crashpady ?

Nie wiem, nie pytałem.

Ale pełen lansik był więc wątpię.

Poza tym czasami przy szlifie nic nie pęknie tak jak przy głupim uderzeniu w glebę bez stopki.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.